Niemedyczne forum zdrowia
10-04-2020, 03:15 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Czwarty tom "Zdrowia na własne życzenie" --> kliknij
 
   Strona główna   Pomoc Regulamin Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: 1 2 3 [4] 5 6   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Zosia 6 lat - cierpi na uciążliwe AZS  (Przeczytany 79133 razy)
Syrenka
Częsty gość
**

Offline Offline

MO: 01.06.2010
Wiadomości: 102

« Odpowiedz #60 : 08-08-2011, 22:49 »

Jolu, piszesz o maści z vit.A, a może spróbuj posmarować samą wazeliną lub maścią robioną na zamówienie o składzie: Vit A krople - 2 ml, wazelina do 100 gram. Ta maść z vit A gotowa też ma dodatki, które tak wrażliwe dziecko może podrażniać lub uczulać. To samo spróbuj z euceryną. Maść na zamówienie jest tańsza na receptę. W jadłospisie Zosi też podejrzana wydawała mi się ta kukurydza, jak się czuje dziecko bez kukurydzy.
Zapisane
K'lara
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 1.01.2010
Wiedza:
Skąd: Kraków
Wiadomości: 2.264

« Odpowiedz #61 : 09-08-2011, 07:13 »

... a może spróbuj posmarować samą wazeliną...
O wazelinie, szczególnie punkt: olej mineralny.
http://www.jaworek.net/kosmetyki/czarne_owce.php#ropa
Zapisane

Jola
Początkujący
*

Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 45
MO: 17 maja 2011
Skąd: Mińsk Mazowiecki
Wiadomości: 44

« Odpowiedz #62 : 09-08-2011, 09:40 »

Dzięki dziewczyny, Zosia dobrze znosi maść z wit.A, ale ta maść nie niweluje swędzenia. Poczytam o wazelinie, ale na razie stosujemy maść z wit.A. Na pewno ta maść jest dla Zosi lepsza niż maść z żyworódki.

Kukurydza raczej nie ma żadnego wpływu na Zosię. Wczoraj jej nie jadła, a skórę ma gorszą niż dwa temu, kiedy jadła np. chleb kukurydziany. Wieczorem zaczęła się drapać, w nocy, rano (jeszcze przed śniadaniem). Martwi mnie to pogorszenie stanu skóry... Tak sobie jeszcze analizuję: po kotletach było dobrze, po kapuście też. Może to buraczki(?)albo też kelp(?), bo na pewniaka podałam jej wieczorem tabletkę do buraczkowej kolacji.
Dziś jest gruszka na śniadanie (Zosia bardzo chce ją jeść i jest to raczej nasz pewniak), potem kotlety, kapusta i na zmianę. I nic więcej. Zosi ten plan się podoba. Zobaczymy, co będzie wieczorem.
« Ostatnia zmiana: 09-08-2011, 10:08 wysłane przez Jola » Zapisane
Iza38K
« Odpowiedz #63 : 09-08-2011, 11:56 »

Ja bym tę kukurydzę wywaliła z menu. Na bank GMO.
Zapisane
PawelM
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 2011 - 2014 z przerwami
Skąd: Bełchatów
Wiadomości: 165

« Odpowiedz #64 : 09-08-2011, 13:41 »

Jola, będę kolejną osobą, która doradzi tobie spokój i cierpliwość. Moja 7 letnia córka nie miała aż takich reakcji jak twoja, a do pierwszych objawów polepszenia cery doszło po 2 miesiącach odstawienia glutenu i mlecznych. Objawy typowo glutenowe to szorstkie policzki, stale szorstkie i pękające nadgarstki, zaczerwienienia w łokciach i kolanach, a także hemoroidy. Najgorsze, że te miejsca były bardzo swędzące w nocy. Zajady i egzemy to wina oczywiście niedoboru jakiegoś pierwiastka i witamin, ale mijają po odstawieniu mleka.
Mogę więc napisać już z doświadczenia (wyprowadzam skutecznie z błędnego koła 3 dzieci), że pierwsze reakcje na zmianę diety nie następują zbyt szybko. W twoim przypadku może trwać to kilka miesięcy. Mało tego - gdy już się cieszyliśmy z dużego polepszenia stanu skóry, nastąpiło gwałtowne pogorszenie, a reakcja na niewielką ilość glutenu była bardzo wzmożona.
Na szczęście po 5 miesiącach córka może pokusić się na kawałek tortu urodzinowego bez żadnych konsekwencji. Na skórze zostało troszkę drobnych krostek, ale po zaczerwienieniach, hemoroidach i strupach ani śladu.
Doradziłbym wam jeszcze kąpiele 2-3 razy w tygodniu tylko w wodzie i którymś z olejów, zero mydeł. Takim dzieciom szkodzi również kontakt skóry ze słońcem. Nie ma go za dużo tego lata, ale jest. Dziewczyna z rodziny ma tak bardzo uczulonego chłopca. Mówiła, że bez filtra 50 nie wychodzi z nim na słońce. Chłopak ma dokładnie te same objawy co twoja córka, lecz ona chodzi z nim na odczulanie i inne zabiegi. Od jakiegoś czasu ma na ciele tylko przebarwienia po kremach, które "zadziałały", ale musi chronić go przed wszystkim. Oj długo się jeszcze z nim pomęczy. Niestety o naszych metodach nie chce słyszeć, a ona sama jest po medycynie - dentystka.

Trzymam za was kciuki...

« Ostatnia zmiana: 14-08-2011, 13:23 wysłane przez Apollo » Zapisane

Nie jest miarą zdrowia być dobrze przystosowanym do głęboko chorego społeczeństwa.
Machos
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 01-04-2007
Skąd: Skierniewice
Wiadomości: 2.313

WWW
« Odpowiedz #65 : 09-08-2011, 15:22 »

Zajady i egzemy to wina oczywiście niedoboru jakiegoś pierwiastka i witamin ale mijają po odstawieniu mleka.
PawelM, to w końcu niedoboru, czy nadmiaru?
Zapisane

Zamiast się badać, lepiej wypić miksturę oczyszczającą, najlepsze świadectwo badania organizmu, które w przypadku istniejących chorób widać po objawach. Machos.
PawelM
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 2011 - 2014 z przerwami
Skąd: Bełchatów
Wiadomości: 165

« Odpowiedz #66 : 09-08-2011, 15:53 »

Niedoboru w wyniku nadmiaru oczywiście  thumbsup
Zapomniałem dodać, że to sprawdziło się u mnie. Nie wiem czy to dotyczy wszystkich, ale także czytałem o takich przypadkach.
Zapisane

Nie jest miarą zdrowia być dobrze przystosowanym do głęboko chorego społeczeństwa.
Jola
Początkujący
*

Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 45
MO: 17 maja 2011
Skąd: Mińsk Mazowiecki
Wiadomości: 44

« Odpowiedz #67 : 09-08-2011, 21:43 »

 
Ja bym tę kukurydzę wywaliła z menu. Na bank GMO.
Dzięki Iza, ja już tę kukurydzę wyeliminowałam wcześniej po sugestiach Klary i ostatni chleb, który piekłam, zrobiłam z mąki jaglanej. Ale jestem już tak zmęczona i wyczerpana, że zupełnie o tym zapomniałam, kiedy pisałam ostatniego posta. Natomiast chodziło mi o to, że jak na razie nie widzę na Zosi skórze różnicy z czasu, kiedy jadła kukurydzę i teraz po ok. 2 tygodniach, kiedy jej nie je.
Ale od wczoraj po sugestii Machosa przestałam podawać jakikolwiek produkt z mąki jaglanej. Tylko kotlety panierowałam w kaszy jaglanej. Jutro zrobię mielone, też z wieprzowiny, znowu dam kapustę, a rano gruszkę (Zosia zażyczyła sobie 3 gruszki na śniadanie - dzięki takiej ilości przyjrzę się uważnie, czy aby na pewno nie ma po niej pokrzywki).
Dziś w ciągu dnia znowu się nie drapała, zaczęła wieczorem. Żadnej dodatkowej pokrzywki w ciągu dnia nie miała.
Jola, będę kolejną osobą, która doradzi tobie spokój i cierpliwość.
Dziękuję, Paweł, za podzielenie się historią Twojej córeczki. W tym wszystkim najbardziej potrzebuję właśnie spokoju i cierpliwości. A co do słońca, to ja zachęcam Zosię, żeby dużo biegała po podwórku, bo wierzę w dobre działanie promieni słonecznych (oczywiście bez poparzeń). Żadnym kremem przeciwsłonecznym jej nie smaruję.
Zapisane
Syrenka
Częsty gość
**

Offline Offline

MO: 01.06.2010
Wiadomości: 102

« Odpowiedz #68 : 11-08-2011, 22:25 »

... a może spróbuj posmarować samą wazeliną...
O wazelinie, szczególnie punkt: olej mineralny.
http://www.jaworek.net/kosmetyki/czarne_owce.php#ropa
Maść z wit. A gotowa także jest zrobiona na wazelinie, a poza tym ma dodatek aromatu cytrynowego i Palsgaard 0291.
Większość maści gotowych i kremów jest z jakimś olejem mineralnym.
« Ostatnia zmiana: 12-08-2011, 00:18 wysłane przez Solan » Zapisane
Eso75
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 01-05-2007
Wiedza:
Wiadomości: 678

« Odpowiedz #69 : 12-08-2011, 06:55 »

Cytat
Dzięki Iza, ja już tę kukurydzę wyeliminowałam wcześniej  
Jeżeli chciałabyś w którymś momencie urozmaicić jednak Małej jadłospis, chodzi mi o dodatek mąki, który jednak czasami się przydaje, choćby do placuszków, omletów, naleśników, które dzieci lubią, to można kupić mąkę kukurydzianą bio. Dowiadywałam sie u znajomego producenta owoców ekologicznych i mówił mi, że żywność z certyfikatem bio nie ma prawa być modyfikowana genetycznie. Z taką mąką również świetnie wychodzi biszkopt np. do tortu urodzinowego.
« Ostatnia zmiana: 12-08-2011, 06:57 wysłane przez Eso75 » Zapisane
Jola
Początkujący
*

Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 45
MO: 17 maja 2011
Skąd: Mińsk Mazowiecki
Wiadomości: 44

« Odpowiedz #70 : 12-08-2011, 15:34 »

Małe posumowanie: Już piąty dzień Zosia je tylko wieprzowinę i surówkę z kapusty (gruszkę wycofaliśmy 2 dni temu, bo kiedy zjadła trzy sztuki naraz, to jednak wyszła po nich pokrzywka). Do dziś skóra bez poprawy. Nie wychodzi już pokrzywka, ale dziecko nadal drapie się. Dziś podałam jej jabłko papierówkę z ogródka. Znowu zaczął boleć ją brzuch. Wygląda na to, że na razie żaden owoc nie wychodzi jej na zdrowie.
« Ostatnia zmiana: 12-08-2011, 15:46 wysłane przez Jola » Zapisane
Novalijka
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 05-01-2008
Wiedza:
Skąd: Śląsk
Wiadomości: 371

« Odpowiedz #71 : 13-08-2011, 21:54 »

5 dni to może być za krótko, żeby zobaczyć poprawę po zmianie diety. Po dwóch tygodniowych oczekiwałabym poprawy, jeżeli to jest właściwa droga.
Ja używam jedynie mąki gryczanej, bardzo prosto ją możesz uzyskać, kupujesz kaszę niepaloną i mielisz na mąkę, możesz z niej upiec chleb i ciasto. smile
« Ostatnia zmiana: 14-08-2011, 13:25 wysłane przez Apollo » Zapisane

Wczoraj to już historia, jutro to tajemnica, a dziś to dar losu, z darów należy się cieszyć smile
Jola
Początkujący
*

Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 45
MO: 17 maja 2011
Skąd: Mińsk Mazowiecki
Wiadomości: 44

« Odpowiedz #72 : 31-10-2011, 08:49 »

Potrzebuję pilnie porady na temat gradówki.
Otóż miesiąc temu Zosi w kilku miejscach na ciele zrobiły się liszaje, z których spływała ropa. Przemywałam je alocitem i wszystkie się zagoiły oprócz jednego - na górnej powiece, który przekształcił się w gradówkę. Robiłam okłady z gorącego ugotowanego jajka, pierwsza gradówka zniknęła szybko, ale obok pojawiła się nowa, która nie ginie, ale rośnie. W tej chwili jest wielkości ziarna grochu. Jestem przekonana, że tam w środku jest jakaś bakteria. Wiem, że lekarze dzieciom wycinają pod całkowitą narkozą (!) lub zapisują antybiotyk najczęsciej na paciorkowce. Oczywiście nie chcę do tego dopuścić, ale nigdzie też nie znalazłam informacji, co mogłabym sama zrobić w tym temacie.
Czy po prostu poczekać i może sama pęknie? Najgorsze jest to, że ona rośnie, trochę przesłania powiekę i zawęża obszar widzenia.
« Ostatnia zmiana: 31-10-2011, 09:46 wysłane przez Jola » Zapisane
Mistrz
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 05.03.2000 – 2070
Skąd: Hogwart
Wiadomości: 10.594

WWW
« Odpowiedz #73 : 31-10-2011, 08:54 »

Można spróbować przemyć moczem.
Zapisane

Jeśli nie wiesz nic, dasz sobie wmówić wszystko
Spokoadam
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 44
MO: 07-04-2011 do 01-06-2013
NIA: 08.02.2013
Wiedza:
Skąd: Kędzierzyn Koźle
Wiadomości: 848

« Odpowiedz #74 : 31-10-2011, 09:34 »

Też to miałem z dzieciakiem, przeczekałem i znikło.
Zapisane

Dopadło mnie zdrowie.
Jola
Początkujący
*

Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 45
MO: 17 maja 2011
Skąd: Mińsk Mazowiecki
Wiadomości: 44

« Odpowiedz #75 : 31-10-2011, 09:48 »

Mistrzu, dziekuję Panu za poradę, będę przemywać moczem. Dam znać, jakie będą efekty.
Spokoadam, czy jesteś pewny, że to była gradówka? Może to był jęczmień? A różnica jest duża.
« Ostatnia zmiana: 31-10-2011, 10:31 wysłane przez Jola » Zapisane
Iza38K
« Odpowiedz #76 : 31-10-2011, 14:43 »

Ja miałam niedawno gradówkę w dolnej powiece. Nic z tym nie robiłam. Wchłaniała się ponad miesiąc.
Zapisane
Machos
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 01-04-2007
Skąd: Skierniewice
Wiadomości: 2.313

WWW
« Odpowiedz #77 : 31-10-2011, 18:11 »

Spokoadam, czy jesteś pewny, że to była gradówka? Może to był jęczmień? A różnica jest duża.
Zanim Spokoadam odpowie. Na czym polega duża różnica?
Zapisane

Zamiast się badać, lepiej wypić miksturę oczyszczającą, najlepsze świadectwo badania organizmu, które w przypadku istniejących chorób widać po objawach. Machos.
Jola
Początkujący
*

Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 45
MO: 17 maja 2011
Skąd: Mińsk Mazowiecki
Wiadomości: 44

« Odpowiedz #78 : 31-10-2011, 19:29 »

Dla mnie najistotniejsza różnica to taka, że jęczmień dojrzewa jak klasyczny ropień i po kilku dniach sam pęka, bo ropa znajduje ujście, zaś gradówka nawet po miesiącu (jak to jest w naszym przypadku) nie pęka, gdyż nie może znaleźć ujścia, jako że otorbia się, czyli umiejscawia się w torebce - tak klasyczna medycyna nazywa guzek, który jest widoczny na powiece. Ja próbuję ten guzek masować np. ciepłym jajkiem, ale to nic nie daje. Dziś spróbowałam moczem. 
Zapisane
Spokoadam
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 44
MO: 07-04-2011 do 01-06-2013
NIA: 08.02.2013
Wiedza:
Skąd: Kędzierzyn Koźle
Wiadomości: 848

« Odpowiedz #79 : 31-10-2011, 19:56 »

To samo nie pękło ale się wchłonęło po około trzech miesiącach.

Oczywiście lekarz straszył żonę jakąś bakterią no i sugerował wycięcie.

Jednak w tym przypadku udało mi się wpłynąć na żonę w ten sposób, że nie skorzystaliśmy z wątpliwej przyjemności cięcia powieki dziecka.

Ponadto zauważyłem że gradówka stawała się większa, gdy oczyszczanie dziecka szło pełną parą.
« Ostatnia zmiana: 31-10-2011, 20:07 wysłane przez Spokoadam » Zapisane

Dopadło mnie zdrowie.
Strony: 1 2 3 [4] 5 6   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2008, Simple Machines
Design by jpacs29 | Mapa strony
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!