Niemedyczne forum zdrowia
17-09-2019, 18:48 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Wesprzyj Fundację Biosłone --> kliknij
 
   Strona główna   Pomoc Regulamin Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Tajemniczy ostry ból brzucha  (Przeczytany 32449 razy)
Shakirka29
Początkujący
*

Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 41
MO: 2011-02-02
Skąd: Bytom
Wiadomości: 30

« : 04-10-2011, 16:49 »

Mój syn od sześciu dni, a zwłaszcza nocy, zmaga się ze strasznymi bólami brzucha.
W dzień, sytuacja stabilizuje się i funkcjonuje w miarę normalnie, często odsypiając nieprzespane praktycznie noce. Ból zaczyna się najczęściej w nocy, bądź późnym wieczorem. Poza tym, często oddaje mocz, ale nie odczuwa przy tym żadnych dolegliwości.
Drugiej nocy, od momentu zaczęcia się jego cierpienia, udaliśmy się na pogotowie, gdyż zwijał się z bólu i bił się po głowie, aby nie czuć bólu brzucha, a jedynie ból głowy. Na pogotowiu jakaś niby lekarka, obmacała mu brzuch, postukała, popukała, zadała kilka pytań, a raczej ja sama opowiedziałam wszystko. Zatem brak biegunek, brak wymiotów, nie gorączkował, osłuchowo w porządku. No cóż, przepisała jakieś saszetki, aby go nawodnić, mimo tego, że nic z niego nie leciało. Receptę potargałam i wyrzuciłam, jak zwykle.
Pojechaliśmy tam jedynie, aby wykluczyć zapalenie wyrostka, a wykluczono wszystko, ani nie wysilono się, żeby zrobić usg. W drodze powrotnej, syn troszkę zwymiotował w samochodzie, a po powrocie do domu stwierdził, iż chciałby jeszcze zwymiotować, gdyż czuje, że przyniosłoby mu to ulgę. Sprowokował więc to sam i poszło z niego trzy razy, w kolorze żółtym. Ale ból nadal trwał. Wczoraj w nocy tak cierpiał, że prosił, abyśmy poszli do szpitala i w minutę stał już ubrany. Jednak zaproponowałam mu, aby wszedł do wanny z wodą, w celu ukojenia bólu. Tak też zrobił, ale całej nocy w wannie nie mógł spędzić. Ból po położeniu się do łóżka powrócił.

Dziś mąż wygnał nas do lekarza. I oto czego się dowiedzieliśmy:
Wizyta u pediatry: obmacano, obsłuchano, perystaltyka jelit osłuchowo nie zakłócona. Skierowano na chirurgię. Czynności powtórzono i dodatkowo skierowano na badania krwi i moczu. Nie wspomnę, że prosiłam się o to, sama też proponowałam część z nich, np. CRP. Wyniki wyszły idealnie, CRP - 0, więc wykluczone według mnie jakiekolwiek zapalenie. Krew również dobrze, wszystko mieściło się w swoich przedziałach. Dochtór zadowolony z siebie poinformował, że wszystko w porządku i wołał następnego pacjenta. Na moje pytanie, co dalej z tym bólem, orzekł, że mam udać się do pediatry, po skierowanie do gastrologa. Nie interesowało go, iż pediatra już skończył swoje i nie ma go. Czekać do jutra. A co z cierpieniem dziecka i moim przy okazji (5 nieprzespanych nocy). Podać leki przeciwbólowe, dieta ryżowa i zimne okłady oraz gorzka, słomkowa herbata do picia.
W związku z tym uspokoiłam się nieco, obawiałam się zapalenia wyrostka, dlatego zahaczyłam o pogotowie i dochtorów. Z wątrobą powinno być w porządku, nerki, skoro mocz idealny, pewnie też. Może trzustka, bądź żołądek się odzywają? Wcześniej poza podwyższonym cholesterolem, nie miał nigdy problemów z drogami pokarmowymi.
Proszę, poradźcie, co mamy robić. Mam już dość. Przy okazji mąż zrozumiał opieszałość naszych dochtorów i obojętność na cierpienia dziecka. Może w końcu zrozumie sens MO i profilaktyki biosłonejskiej. Synowi na czas tego wzmożonego, według mnie, oczyszczania, odstawiłam MO.
Czy ktoś poradzi, jak złagodzić ból dziecka? Wszystkie medykamenty, a było ich mnóstwo, już dawno wylądowały na śmietniku, nawet przeciwbólowe.


« Ostatnia zmiana: 03-01-2017, 17:36 wysłane przez Gloria » Zapisane
Shakirka29
Początkujący
*

Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 41
MO: 2011-02-02
Skąd: Bytom
Wiadomości: 30

« Odpowiedz #1 : 04-10-2011, 17:23 »

Proszę, poradźcie coś dobrzy ludzie, bolało go w nocy, a teraz leży na łóżku i nawet w dzień jęczy z bólu. Może zdążę jeszcze do sklepu podejść, jeżeli coś będzie potrzebne, aby ukoić ten ból.
A jak nie, to na USG do szpitala będę musiała podejść, o ile się zlitują i wykonają.
Ale czuję ogromny lęk przed pójściem tam, gdyż nie wiadomo, jakie doświadczenia będą robić na moim dziecku i czym go nafaszerują. Czekam z niecierpliwością. Może też głodny jest, a nie wiem, co mu podać, aby nie zaszkodziło. A na ból co mogłabym mu podać?
« Ostatnia zmiana: 03-01-2017, 17:37 wysłane przez Gloria » Zapisane
Zuza
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 01-07-2008
Wiedza:
Skąd: Podkarpacie
Wiadomości: 683

« Odpowiedz #2 : 04-10-2011, 17:39 »

Może spróbuj podać galaretkę z siemienia. Raczej nie zaszkodzi, niech popija małymi łykami.
Przeciwbólowo stosuję nurofen.

Jeżeli jest głodny, to myślę, że takim łagodnym posiłkiem może być kasza jaglana lub ziemniaki.
Zapisane

Kalina
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 08.03.2009
Wiedza:
Skąd: lubuskie
Wiadomości: 956

« Odpowiedz #3 : 04-10-2011, 18:03 »

http://www.bioslone.pl/porady-medycyny-ludowej/cieple-oklady-na-brzuch

Może polecane ciepłe okłady byłyby pomocne?
Zapisane
Amelia
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 590

« Odpowiedz #4 : 04-10-2011, 18:19 »

To może być wyrostek. Jeśli ból nie minie, nie ma co zwlekać, tylko do szpitala.
Zapisane
Machos
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 01-04-2007
Skąd: Skierniewice
Wiadomości: 2.309

WWW
« Odpowiedz #5 : 04-10-2011, 19:02 »

A powiedział Ci syn, co się stało na lekcji wf?

Żadnych szczegółów, czym karmisz dziecko, kuchnia wietnamska nadal króluje?  

Wyniki wyszły idealnie, CRP - 0, więc wykluczone według mnie, jakiekolwiek zapalenie.
A mnie aż mdli, jak czytam takie głupoty. Kobieto, rusz głową!

Brzuch boli, ale co tam, wyniki wyszły idealnie, a dziecko zwija się z bólu.

Jednak zaproponowałam mu, aby wszedł do wanny z wodą, w celu ukojenia bólu. Tak też zrobił, ale całej nocy w wannie nie mógł spędzić. Ból po położeniu się do łóżka, powrócił.
Tutaj masz wskazówkę, jak sobie radzić, skoro pomaga ciepła woda.

I tutaj.
http://www.bioslone.pl/porady-medycyny-ludowej/cieple-oklady-na-brzuch

Może polecane ciepłe okłady byłyby pomocne?
« Ostatnia zmiana: 04-10-2011, 19:41 wysłane przez Machos » Zapisane

Zamiast się badać, lepiej wypić miksturę oczyszczającą, najlepsze świadectwo badania organizmu, które w przypadku istniejących chorób widać po objawach. Machos.
Shakirka29
Początkujący
*

Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 41
MO: 2011-02-02
Skąd: Bytom
Wiadomości: 30

« Odpowiedz #6 : 04-10-2011, 22:38 »

Zuza, już nie zdążyłam z galaretką, tak zwijał się z bólu, że polecieliśmy do szpitala, gdzie z łaską nas przyjęto, bo skierowania nie było. Dziękuję mimo wszystko, za szybką reakcję z Twojej strony.

Kalina, okłady robiłam z samej wody, kładąc na brzuch ręczniki zamoczone w ciepłej, ale nie gorącej wodzie.

Amelia, wyrostek został wykluczony przez dochtóra, który zadowolony, ucieszył się, że nas mógł spławić. Nie myślcie jednak, że sugerowałam się jedynie jego niejasnymi wyjaśnieniami, gdyż doszłam do wniosku, iż moja wiedza, jako matki i obserwatorki swojego dziecka, jest o niebo większa, niż tych wszystkich zacofanych medyków.

Cytat
A mnie aż mdli, jak czytam takie głupoty. Kobieto, rusz głową!

Brzuch boli, ale co tam, wyniki wyszły idealnie, a dziecko zwija się z bólu.

Machos, ja już od pięciu dni i nocy ruszam głową (to słowa dochtóra były, że idealnie, a jego rolą było jedynie potwierdzenie, bądź wykluczenie zapalenia wyrostka), studiuję forum, czytam książki Mistrza i według mnie może mieć to związek z oczyszczaniem, gdyż niedawno, młodszy, czteroletni syn, również zmagał się z bólem brzuszka, jednak nie przerwałam MO i trwało to 3 dni, bez kontaktu z medykami.
Na lekcji wf, nic szczególnego się nie wydarzyło, zwykły skręt w tył, aby podać piłkę koledze z tyłu, nie ruszając stóp z miejsca. Jednak tydzień przed tym, poleciał bezwładnie na ziemię, również w szkole, podczas zabawy innych kolegów. O tym pisałam w innym wątku "Zaburzenie kostnienia u dziewięciolatka".
Kuchnia wietnamska dlatego, iż mąż jest Wietnamczykiem i to on przyrządza posiłki. Króluje u nas zatem ryż, ale taki oryginalny, prosto z pól w Azji, sprowadzany bezpośrednio z Wietnamu. Poza tym głównie mięso i warzywa.
Źle mnie zrozumiałeś, mnie to wcale nie uspokoiło, może pocieszyło częściowo, iż to nie zapalenie wyrostka robaczkowego, bo tego najbardziej się obawiałam.
Syn jednak wylądował w szpitalu, głównie dlatego, aby wykonać USG. Zatem poczekam cierpliwie, póki co nic mu nie podali i nie podadzą, może jedynie coś przeciwbólowego, a jutro zaraz po USG, postanowiłam go wypisać, o ile mu samo nie przejdzie i sami go nie wypiszą.
Chcę tylko wiedzieć, czy powodem bólu są jakieś zaburzenia ze strony układu pokarmowego, a jeżeli wszystko będzie dobrze, to do domu i MO dalej.
Aha, wspomniano mi coś o gastroskopii, jeżeli usg nic nie wykaże. Czy mam się zgodzić? To pilne, gdyż jutro chcę już syna w domu, brzydzę się szpitalami, a zwłaszcza dochtórami, ble, jeszcze jedynie pielęgniarki są w miarę ludzkie, ale to już moje zdanie.
Poradźcie proszę, z tą gastroskopią.
« Ostatnia zmiana: 03-01-2017, 17:41 wysłane przez Gloria » Zapisane
Machos
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 01-04-2007
Skąd: Skierniewice
Wiadomości: 2.309

WWW
« Odpowiedz #7 : 04-10-2011, 22:59 »

Chcę tylko wiedzieć, czy powodem bólu są jakieś zaburzenia ze strony układu pokarmowego,
No przecież są. Boli poniżej pępka?

Czy ostatnio zmienialiście olej, bądź środek gojący w MO?

może mieć to związek z oczyszczaniem, gdyż niedawno, młodszy, czteroletni syn, również zmagał się z bólem brzuszka, jednak nie przerwałam MO i trwało to 3 dni,
A starszemu też nie przerwałaś?
Zapisane

Zamiast się badać, lepiej wypić miksturę oczyszczającą, najlepsze świadectwo badania organizmu, które w przypadku istniejących chorób widać po objawach. Machos.
Shakirka29
Początkujący
*

Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 41
MO: 2011-02-02
Skąd: Bytom
Wiadomości: 30

« Odpowiedz #8 : 04-10-2011, 23:27 »

Machos, bóle zaczęły się pod klatką piersiową, zeszły niżej, ale boli zwłaszcza żołądek i przy ugniataniu brzucha na izbie przyjęć bolało go z lewej strony od pępka, może troszkę niżej. Ostatnio nic nie zmieniłam, nadal alocit i olej z pestek winogron. Starszemu przerwałam, bo myślałam, że ból będzie mniejszy, a jako że ma astmę, może nasilić się stres, a ja od wdrożenia MO, ani razu mu nie podałam żadnych leków stałych, za co dziś też się nasłuchałam, bo kazali mi zostawić jego leki, a ja na to, że tak na co dzień, to mu nie podaję, tylko w atakach, o których tak prawdę mówiąc, ślad zaginął. Leków przeciwbólowych nie podawałam żadnemu, ale Wy też polecacie, że w uzasadnionych przypadkach podać, a ja wszystko wyrzuciłam, cały zbiór trucizn i pewnie troszkę przesadziłam. Ale bałam się, że zamaskują ból i w środku coś złego będzie się działo, a na zewnątrz nie będzie tego czuł, pewnie mój błąd.
Powiedziałam mu, że o MO, ani mru, mru, zresztą ma już 9 lat i zdaje sobie z tego sprawę.
Doradź mi proszę, co z tą gastroskopią, bo jestem w kropce.

Aha, bym zapomniała, od jakiegoś miesiąca, zaczęłam podawać Kelp, ale wcześniej nic się nie działo.
« Ostatnia zmiana: 03-01-2017, 17:43 wysłane przez Gloria » Zapisane
Machos
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 01-04-2007
Skąd: Skierniewice
Wiadomości: 2.309

WWW
« Odpowiedz #9 : 05-10-2011, 00:37 »

ani razu mu nie podałam żadnych leków stałych
A jakie "niestałe", możesz wymienić nazwy, dużo leków?

Doradź mi proszę, co z tą gastroskopią, bo jestem w kropce Smutny
A co ja mogę doradzić w momencie, gdy doszło do bardzo spektakularnych objawów oczyszczania.

Nie znam historii chorób Twojego dziecka, czym go karmiłaś przez te osiem lat, co jadł tuż przed bólem brzucha, w trakcie tych pięciu, sześciu dni i ile i jakich leków dziecko się nałykało w życiu. Brakuje mi w tej Twojej panice szczegółu, o którym nie piszesz, bo być może jeszcze nie zdążyłaś zauważyć faktu, błędu, który jest przyczyną takiej akcji.
« Ostatnia zmiana: 05-10-2011, 00:56 wysłane przez Machos » Zapisane

Zamiast się badać, lepiej wypić miksturę oczyszczającą, najlepsze świadectwo badania organizmu, które w przypadku istniejących chorób widać po objawach. Machos.
Amelia
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 590

« Odpowiedz #10 : 05-10-2011, 21:05 »

Cytat
Amelia, wyrostek został wykluczony przez dochtóra, który zadowolony, ucieszył się, że nas mógł spławić. Nie myślcie jednak, że sugerowałam się jedynie jego niejasnymi wyjaśnieniami, gdyż doszłam do wniosku, iż moja wiedza, jako matki i obserwatorki swojego dziecka, jest o niebo większa, niż tych wszystkich zacofanych medyków
Lekarze często się mylą. Żeby wykluczyć zapalenie wyrostka trzeba wielu badań z krwi (przeprowadza się odpowiednie badania w tym kierunku), USG nic nie wykazuje. Trzyletniej córce mojej znajomej wykryli wyrostek po miesiącu (!) leżenia w szpitalu. Moja córka z kplei trafiła już z zapaleniem otrzewnej - w trzeciej dobie. Lekarz na pogotowiu się nie poznał.
« Ostatnia zmiana: 03-01-2017, 17:45 wysłane przez Gloria » Zapisane
Shakirka29
Początkujący
*

Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 41
MO: 2011-02-02
Skąd: Bytom
Wiadomości: 30

« Odpowiedz #11 : 06-10-2011, 01:25 »

Machos, od 02.02.2011 nie brał nic, żadnego leku, aha, jedynie w czerwcu, kiedy wywieziono go ze szkoły do szpitala, z powodu bólu kręgosłupa i dziwnego zesztywnienia, podawali mu leki przeciwbólowe, bardzo mocne, ale podawali przez trzy dni i tyle. Wcześniej, przed znalezieniem Biosłone, zażywał około roku leki na astmę: Singular, Flixotide dysk, Ventolin, ponadto Pulmicort i Berodual, do inhalatora. A antybiotyki, przed wykryciem astmy, były w ciągłym używaniu, masakra. Mnóstwo tego było.
Jeżeli chodzi o odżywianie, to w domu, jak wspomniałam wyżej, ryż, mięso, warzywa, a oprócz tego je szkolne obiady, nie mam innego wyjścia. Sporadycznie coś słodkiego, a zwłaszcza chrupki kukurydziane. Ale kiedy jest w szkole koledzy częstują, to młody nie odmówi. Tak szczerze, to nie jest źle z odżywianiem, prawie współgra z polecanym tutaj.

Amelia, a czy któraś z dziewczynek miała wtedy CRP równe 0?

To już siódmy dzień, w szpitalu podali mu wczoraj jakąś tabletkę przeciwbólową.
Ponadto pobrali kał, gdzie pasożytów nie wykryto. Stolec, według opowiadań syna, był dość ciemnego koloru i poczuł lekką ulgę, dziś ból jest do wytrzymania, nie widziałam, żeby jęczał albo miał wykrzywioną twarz od bólu. Podejrzewam, że brzuszek po tak długim cierpieniu jest obolały i tyle, oby. W piątek USG, aż scyzoryk w kieszeni mi się otwiera, taka opieszałość z ich strony, ble.
Wmawiam dziecku, że już go nie boli, że ma w to uwierzyć. Jutro dowiem się, jak nocka minęła, w głębi serca mam nadzieję, że będzie ok.
Aha, machnęła mi jakaś dyżurująca karteczką z wynikami i zauważyłam, że ciężar właściwy moczu - 1000, dzień wcześniej miał coś 1010 bodajże, wyniki do karty choroby doczepili, więc nie mam wglądu. Ale ta dyżurująca powiedziała, że w porządku. Ona też raz poradziła mojej siostrzenicy, która ma padaczkę, aby w czasie bólu głowy przykładała liść kapusty na głowę, troszkę mi tam nie pasuje do tych wszystkich dochtorów, he he.
 
Podsumowując, póki co jestem jakby spokojniejsza (po tym stolcu dzisiejszym syna) i mam nadzieję, że teraz to już powinno iść z górki. Ten mój wewnętrzny spokój zawdzięczam oczywiście Wam, bo jesteście z nami i zawsze można na Was liczyć. Ani razu nie wpadłam w panikę, wkurzała mnie, delikatnie mówiąc, ta obojętność dochtorów, ale my się nie damy, bo za dużo wiemy.
« Ostatnia zmiana: 03-01-2017, 17:53 wysłane przez Gloria » Zapisane
Machos
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 01-04-2007
Skąd: Skierniewice
Wiadomości: 2.309

WWW
« Odpowiedz #12 : 08-10-2011, 15:59 »

To już siódmy dzień, w szpitalu podali mu wczoraj jakąś tabletkę przeciwbólową.
Jakie leki jeszcze dostaje?

Rozumiem, że niczego nie wykryli, diagnozy nie postawili, a dziecko jak miało ból brzucha, tak ma.

Mnie to się o tyle już nie podoba, bo maskują go tymi lekami, a organizm coraz bardziej się pogrąża. Znam taki przypadek, dziewczynę przetrzymali miesiąc, już jej nie wypuścili...

Takie maskowanie lekami przeciwbólowymi to sama mogłabyś zrobić w domu, wiedząc, co dziecko dostaje, a wtedy mogłabyś sama ocenić sytuację, czy znowu podać, a tak w szpitalu podają i podają.
 
Najgorsze jest to, że wyjdzie ze szpitala i wróci, bo jeżeli organizm ma siłę, to znowu doprowadzi do tych samych objawów.



 
« Ostatnia zmiana: 08-10-2011, 16:12 wysłane przez Machos » Zapisane

Zamiast się badać, lepiej wypić miksturę oczyszczającą, najlepsze świadectwo badania organizmu, które w przypadku istniejących chorób widać po objawach. Machos.
Shakirka29
Początkujący
*

Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 41
MO: 2011-02-02
Skąd: Bytom
Wiadomości: 30

« Odpowiedz #13 : 09-10-2011, 09:35 »

Machos, trzeciego dnia pobytu w szpitalu syna wypuścili. Jak wspomniałam, podali mu jedną tabletkę przeciwbólową i tyle. Ja w domu nic mu nie podałam, a mogłam w sumie, bo by tam nie trafił. Ale przynajmniej zrobili te badania, zwłaszcza badanie kału, bo obawiałam się, czy nie ma pasożytów, gdyż bardzo rzuca się podczas snu. Ale wszystko ładnie wyszło, nic tam się nie gości. USG również w porządku. W poniedziałek po wypis idę, to poczytam. Dochtórka stwierdziła, że nie widzi potrzeby, żeby go tam trzymać, iż nie ma żadnych nieprawidłowości, a jak wspomniałam, ból przeszedł drugiego dnia, po oddaniu dość ciemnego stolca. Czuł jedynie nazajutrz przejedzenie, nawet po szklance herbaty, ale według mnie spowodowane to mogło być albo dość długim niejedzeniem, albo długim bólem. Gastroskopii zatem już mu nie zrobili, gdyż powiedziała, że to bardzo nieprzyjemne badanie, a zwłaszcza dla dziecka. W domu nie skarżył się już w ogóle na żaden ból, powrócił apetyt i jestem przekonana, iż spowodowane to było oczyszczaniem organizmu.

Mam nadzieję, że ten temat można uznać już za zakończony, aczkolwiek liczę na cenne rady i pomoc w przetrwaniu podobnych sytuacji, na przyszłość.
« Ostatnia zmiana: 03-01-2017, 17:56 wysłane przez Gloria » Zapisane
Iza38K
« Odpowiedz #14 : 09-10-2011, 11:24 »

Kup termofor smile.
Zapisane
Shakirka29
Początkujący
*

Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 41
MO: 2011-02-02
Skąd: Bytom
Wiadomości: 30

« Odpowiedz #15 : 09-10-2011, 15:01 »

Iza38K, jeżeli dam radę, to kupię. Ewentualnie okłady z ziemniaków lub z soli, przez ręcznik.
Póki co uspokoiło się wszystko, odpukać w niemalowane, oby nie zapeszyć.
« Ostatnia zmiana: 03-01-2017, 17:54 wysłane przez Gloria » Zapisane
K'lara
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 1.01.2010
Wiedza:
Skąd: Kraków
Wiadomości: 2.264

« Odpowiedz #16 : 09-10-2011, 17:30 »

Córka mojej bratanicy, gdy była w wieku przedszkolnym, ilekroć zjadła banana to zawsze lądowała w szpitalu z bólami brzucha. Na jednej z wizyt w szpitalu trafiono na mądrą lekarkę, która wskazała na banany i odkąd dziewczynka przestała je jeść odtąd skończyły się bóle brzucha.

Z nagrzewaniem brzucha termoforem u dziecka, ale nie tylko, to ja byłabym ostrożna, w przypadku gdy nie znamy pochodzenia bólu.
Zapisane

Amelia
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 590

« Odpowiedz #17 : 09-10-2011, 18:47 »

Mojej mamie pomógł piołun, ale małe dziecko nie wypije gorzkich ziół. Mamę bolał brzuch z lewej strony, być może był to skręt kiszek, a może po prostu odkryte nadżerki zareagowały na nieodpowiednie jedzenie. Ryzyko picia MO polega właśnie na tym, że mogą wystąpić tego typu bóle, zwłaszcza przy nieodpowiedniej diecie. Stąd DP. Ból trwał kilka dni, lekarz kierował do szpitala, ale nie poszła. Bała się badań i chyba po wycięciu woreczka żółciowego ma syndrom białego fartucha. Pomógł piołun i nagrzewanie obolałego miejsca termoforem. Wiadomo, że z dzieckiem postępujemy inaczej. Objawy bywają u dzieci o wiele bardziej gwałtowne niż u dorosłych. Jak wygląda dieta Twojego dziecka? Synek pije miksturę?
« Ostatnia zmiana: 03-01-2017, 17:58 wysłane przez Gloria » Zapisane
Shakirka29
Początkujący
*

Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 41
MO: 2011-02-02
Skąd: Bytom
Wiadomości: 30

« Odpowiedz #18 : 10-10-2011, 22:32 »

Amelia, według mnie to objaw oczyszczania, ale już jest dobrze na szczęście. MO pije od 02.02.2011.
Dziś odebrałam wypis, są tutaj różnorodne wyniki z badań. Myślę, że raczej prawidłowe. Zaczęłam sprawdzać normy, ale wycofałam się, gdyż nie do końca w to wierzę, a zwłaszcza jak poczytałam o normach ciśnienia, które to wykorzystuje się, aby nastraszyć pacjentów.
Wypisałabym tutaj te wyniki, ale nie wiem, czy ma to większy sens i komu by się chciało to wszystko analizować. W każdym razie USG jamy brzusznej prawidłowe, bez patologii.
« Ostatnia zmiana: 03-01-2017, 18:01 wysłane przez Gloria » Zapisane
Strony: [1]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2008, Simple Machines
Design by jpacs29 | Mapa strony
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!