Niemedyczne forum zdrowia
24-04-2024, 17:06 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Wesprzyj Fundację Biosłone --> kliknij
 
   Strona główna   Pomoc Regulamin Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1] 2 3   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Menu w przedszkolu - czy można wywrzeć jakiś wpływ?  (Przeczytany 57672 razy)
Monya
Częsty gość
**

Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: lipiec 2011
Skąd: Kraków
Wiadomości: 109

« : 07-10-2011, 11:38 »

Menu proponowane przez nasze przedszkole to dramat:
- zupy na kurczaku
- podstawowe mięso to kurczak, wyjątkowo wieprzowina
- 3 razy w tygodniu danie jarskie: makaron z serem, pierogi z owocami polewane słodkim jogurtem, naleśnik z bananem i czekoladą, ryż z jogurtem owocowym
- napoje słodzone do bólu
- brak drugiego śniadania w postaci owocu czy warzywa

Córka nie je podwieczorków, więc już nie wymieniam. W tym tygodniu była wycieczka i na kartce dla rodziców widniała informacja aby dać dzieciom do plecaka soczek i słodki batonik. Córka dostała wodę i banana, ale cóż z tego - z kuchni dzieci dostały do plecaków dodatkowy soczek i czekoladowy batonik!

Nie wiem czy to normalna sytuacja we wszystkich przedszkolach państwowych, czy tylko u nas kucharki stawiają na łatwe rozwiązania (ileż to roboty taki ryż z jogurtem?). Awantury w kuchni nie zrobię bo i tak z łaską idą mi na rękę w wielu sprawach. Ale świadomość tego, że dziecko jest źle karmione i ma to trwać 3 lata nie daje mi spokoju.
« Ostatnia zmiana: 07-10-2011, 11:48 wysłane przez Monya » Zapisane
Eso75
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 01-05-2007
Wiedza:
Wiadomości: 678

« Odpowiedz #1 : 07-10-2011, 12:02 »

Napisz pismo do urzędu gminy - do burmistrza, przedstaw co jedzą dzieci, napisz co powinny zgodnie z zasadami zdrowego odżywiania. Uzasadnij, że to wcale nie wychodzi dużo drożej, jak się intendentka postara. Powołaj się na argumenty, że dzieci rosną, że nadmiar cukru powoduje szereg chorób, łącznie z cukrzycą, że w ten sposób utrwala się fatalne nawyki żywieniowe. Pokombinuj, bo rozmowa z przedszkolankami i dyrektorem nic tu nie da. Jak nie chcesz to się nie podpisuj i tak muszą zareagować na anonim.
Zapisane
Fabularasa
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: Luty 2010
Wiedza:
Skąd: Bydgoszcz
Wiadomości: 384

« Odpowiedz #2 : 07-10-2011, 12:22 »

U mojego synka jest akcja zbierania kartoników. Oczywiście wszystkie przedszkolanki nakłaniają dzieci, aby przynosiły ich jak najwięcej. W ten sposób propagują spożywanie napojów, mleka itp. rzeczy. W nagrodę na przyniesienie kartoników dostają cukierka!!!

Przedszkola to niestety walka z wiatrakami. Mam nadzieję, że kiedyś pojawią się pikniki z RB, a świadomość prawidłowego odżywiania się będzie coraz większa.
Zapisane
Kiara_m
« Odpowiedz #3 : 07-10-2011, 19:45 »

Ja też od kilku dni chodzę załamana i zastanawiam się co dalej będzie, i co robić? Od jakiegoś tygodnia syn przychodzi z przedszkola i mówi, że jadł cukierki, bo był Dzień Chłopaka, na drugi dzień jakieś dziecko miało urodziny i częstowało słodyczami. Kolejnego dnia pani (niby za własne pieniądze) kupiła im po wafelku i dziś dostali lizaki. Jakby tego było mało, głupie matki zaproponowały składkę na słodycze, żeby pani już więcej nie kupowała za swoje. To jest szok dla mnie, ale inne matki cieszą się, że pani tak lubi nasze dzieci. Ja tego tak nie zostawię. Rozmawiałam z synem i obiecał, że więcej nie będzie częstował się tym dziadostwem. W przyszłym tygodniu postaram się rozmawiać z przedszkolanką. Mam nadzieję, że pójdzie po rozum do głowy i nie będzie truć dzieci.
Zapisane
Metaldaw
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 45
MO: 09.08.2011
Skąd: UK
Wiadomości: 356

Emigrant

« Odpowiedz #4 : 08-10-2011, 09:44 »

Mam nadzieję, że pójdzie po rozum do głowy i nie będzie truć dzieci.

Najpierw wypadałoby ją uświadomić, następnie wpoić wiedzę i dopiero wtedy można by oczekiwać zmian, bo inaczej to szansy marne...
Zapisane

MO, KB, ZZO.
Loret
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 2007-2008. Obecnie nie stosuję.
Wiadomości: 415

« Odpowiedz #5 : 08-10-2011, 14:28 »

Może z dwa miesiące temu oglądałam program w telewizji gdzie była dyskusja na temat żywienia dzieci w przedszkolach i szkołach. Dowiedziałam się, że jadłospisy w tych placówkach odbiegają daleko od norm żywieniowych. Posiłki okazały się pozbawione w dużej mierze witamin, a w szczególności witaminy C. Stwierdzono, że  takie żywienia skutkuje w przyszłości cukrzycą i chorobami krążeniowymi i że konieczna jest ustawa, która regulowałaby  sposób żywienia dzieci.
Zapisane

Zdrowie to nie egoizm, tylko mądrość.
Aisha
Częsty gość
**

Offline Offline

MO: nie stosuję
Wiadomości: 71

« Odpowiedz #6 : 09-10-2011, 08:40 »

Można porozmawiać z dyrekcją i zaproponować, iż będziesz przynosiła do przedszkola Dziecku posiłki zrobione przez Ciebie w termosach. W czasie obiadu Twoje Dziecko dostanie po prostu zawartość termosiku. Niektóre placówki wyrażają na to zgodę. Można zawsze "podeprzeć" się zaświadczeniem od lekarza (zaprzyjaźnionego) o alergii dziecka na.. (tutaj wymienić coś, co zawsze znajduje się w menu przedszkolnym, np mleko, mąkę pszenną, gluten itd).
Zapisane
Fabularasa
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: Luty 2010
Wiedza:
Skąd: Bydgoszcz
Wiadomości: 384

« Odpowiedz #7 : 09-10-2011, 17:14 »

Tylko jak poczuje się dziecko, które musi jeść coś innego?
Zapisane
Monique
« Odpowiedz #8 : 09-10-2011, 21:46 »

Tylko jak poczuje się dziecko, które musi jeść coś innego?
Jak dziwoląg, a jak ma się poczuć?
Ludzie nie lubią inności, dzieci śmieją się z inności.
Zapisane
Iris
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: obecnie nie stosuję
Skąd: Wrocław
Wiadomości: 52

« Odpowiedz #9 : 10-10-2011, 08:09 »

Tylko jak poczuje się dziecko, które musi jeść coś innego?
Jak dziwoląg, a jak ma się poczuć?
Ludzie nie lubią inności, dzieci śmieją się z inności.

Zgadza się. Starsze dziecko będzie się wypytywać dlaczego nie może zjeść tego, co jedzą inni - jemu tak łatwo nie "wciśniesz" kitu o alergii. Argumenty zdrowotne też nie przemawiają - bo "mamo inni to jedzą i nic im nie jest". Odpowiedź typu "na razie nic im nie jest" jest abstrakcją.
Nasze rozmowy w przedszkolu dotyczące menu nic nie dały. Argument: inni rodzice nie wnoszą uwag.
Udało nam się jedynie wynegocjować nie jedzenie zup mlecznych, picia mleka bez przedstawienia zaświadczenia od alergologa. Inne dzieci oczywiście pytają się dlaczego nie je zup mlecznych.
Zapisane
Beza
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 43
MO: przerwa
Wiedza:
Skąd: łódzkie
Wiadomości: 559

« Odpowiedz #10 : 11-10-2011, 12:05 »

W naszym przedszkolu jest podobnie. Ciężko wyjść chłopcom z infekcji przy takich posiłkach jakie tam podają. Czy ktoś już próbował z pismem do gminy? Odniosło to jakiś skutek?
Zapisane

"Niewolnicy wszędzie i zawsze niewolnikami będą - daj im skrzydła u ramion, a zamiatać pójdą ulice skrzydłami." C.K.Norwid
Aisha
Częsty gość
**

Offline Offline

MO: nie stosuję
Wiadomości: 71

« Odpowiedz #11 : 01-11-2011, 16:55 »

Tylko jak poczuje się dziecko, które musi jeść coś innego?
Jak dziwoląg, a jak ma się poczuć?
Ludzie nie lubią inności, dzieci śmieją się z inności.
Tak, zgadzam się, iż dziecko może czuć się dziwnie. Jednakże można tak pokombinowąć, aby te posiłki nieznacznie tylko się różniły. Np - zamiast makaronu białego z białym serem na słodko można dać dziecku makaron razowy np gryczany czy ryżowy z serem z mleka koziego. Nieznaczna różnica w wyglądzie, a w składnikach odżywczych mega.
Zapisane
Jusder
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 45
MO: 19-10-2010
Skąd: Zielona Góra
Wiadomości: 30

« Odpowiedz #12 : 01-11-2011, 17:45 »

Tylko jak poczuje się dziecko, które musi jeść coś innego?
Jak dziwoląg, a jak ma się poczuć?
Ludzie nie lubią inności, dzieci śmieją się z inności.
Moje dziecko (w styczniu 3 lata skończy) od października chodzi do przedszkola. Przez cały październik nosiliśmy zupy w termosie i kanapki z chleba chrupkiego kukurydzianego. Nagminnie pytałam jak to jest z tym jedzeniem u niej i jak inne dzieci reagują. Okazuje się, że ani córka nie miała problemu z tym, że je coś innego ani inne dzieci nie interesowały się tym co ma w miseczce. Z tym, że przedszkole prywatne i 10 dzieci w grupie, więc pewnie łatwiej nad nimi zapanować. Może to też kwestia wieku. Trzylatki nie są jeszcze takie okrutne.
Poza tym córka od zawsze poinformowana, że po tym i po tamtym ma wysypkę i w związku z tym nie je tego (np. mleka, chleba, ciastek, czekolady itp.). Sama mówi: "ja tego nie mogę, bo mam wysypkę". I jakiegoś wielkiego żalu nigdy nie było.
Ale przykre i oburzające jest, że w przedszkolach serwują takie świństwa najmłodszym. Nawet w tym naszym zdarza się bułka z nutellą, drożdżówka, wafelek.
Od listopada córka ma mieć obiady z cateringu, z którym uzgodniłam jakie produkty odpadają. Zobaczymy po skórze córki jak się wywiążą ze zobowiązań. Najwyżej wrócimy do zupy w termosie.
Zapisane
darek
« Odpowiedz #13 : 01-11-2011, 20:21 »

Poza tym córka od zawsze poinformowana, że po tym i po tamtym ma wysypkę i w związku z tym nie je tego (np. mleka, chleba, ciastek, czekolady itp.). Sama mówi: "ja tego nie mogę, bo mam wysypkę". I jakiegoś wielkiego żalu nigdy nie było.

Uwierz mi, gorzej jest wytłumaczyć, jeśli nie pojawiają się wysypki i inne tego typu objawy.
Zapisane
Sonata
Częsty gość
**


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 15.11.2009 r.
Skąd: Rybnik
Wiadomości: 112

« Odpowiedz #14 : 01-11-2011, 22:10 »

Mój Piotr od początku wie co jest dobre w pożywieniu i co może jeść w przedszkolu a czego nie jeść. Pani Dyrektor została poinformowana - żadnego glutenu, słodyczy i innych wynalazków cywilizacyjnych. Powiem tak : na razie jest ok smile
Zapisane
Monya
Częsty gość
**

Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: lipiec 2011
Skąd: Kraków
Wiadomości: 109

« Odpowiedz #15 : 13-11-2011, 20:47 »

Uwaga o jedzeniu w przedszkolach: http://uwaga.tvn.pl/302516,reportaze,niedobre_jedzenie_dzieci,wideo_detal.html
Zapisane
Ola
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 44
MO: 1 września 2010
Skąd: Lublin
Wiadomości: 240

« Odpowiedz #16 : 14-11-2011, 13:08 »

Ja do dziś byłam zadowolona. Głównie z zup, różnorodności, Hania zaczęła jeść zupę porową, krem z groszku z grzankami, barszcz ukraiński... Nie do wiary, w domu byłaby wielka batalia, a tu proszę. Mleko zamawiane jest z gospodarstwa.
Ale ... dziś byłam przy serwowaniu śniadania: chleb z masłem i plastrem szynki... Do tego herbata lub kakao. Czyli nic dla mojego malucha, które pieczywa nie je prawie /ewentualnie zje plaster szynki/ a pije głównie samą wodę.
Oczywiście też pojawiły się i bywają dość często parówki z keczupem.
Nie do końca odpowiadają mi też napoje, bo nie są to kompoty, tylko sztuczne "zapraw" rozwadniane przed podaniem.
Spróbuję porozmawiać na ten temat, bo atmosfera jest sprzyjająca.
Petycję tymczasem już podpisałam. Zachęcam:
http://dziecisawazne.pl/petycja/
Jeśli będzie rozporządzenie w tej sprawie nie trzeba będzie załatwiać tego na szczeblu lokalnym.
Zapisane

Róbmy swoje smile
Spartan
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 54
MO: 2006
Skąd: Wrocław
Wiadomości: 11

« Odpowiedz #17 : 14-11-2011, 13:25 »

Intencja niby dobra, ale ta piramida żywienia...
Zapisane
Beza
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 43
MO: przerwa
Wiedza:
Skąd: łódzkie
Wiadomości: 559

« Odpowiedz #18 : 14-11-2011, 20:15 »

Ja też podpisałam petycję, miejmy nadzieję, że szybko wejdzie w życie.
Zapisane

"Niewolnicy wszędzie i zawsze niewolnikami będą - daj im skrzydła u ramion, a zamiatać pójdą ulice skrzydłami." C.K.Norwid
Fabularasa
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: Luty 2010
Wiedza:
Skąd: Bydgoszcz
Wiadomości: 384

« Odpowiedz #19 : 14-11-2011, 20:41 »

Intencja niby dobra, ale ta piramida żywienia...

Małymi kroczkami, a może coś z tego w przyszłości wyjdzie.
Zapisane
Strony: [1] 2 3   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2008, Simple Machines
Design by jpacs29 | Mapa strony
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!