Niemedyczne forum zdrowia
15-11-2019, 17:22 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Radiobiosłone --> www.radiobioslone.pl
 
   Strona główna   Pomoc Regulamin Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1] 2   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Zaburzenia odżywiania i depresja  (Przeczytany 18635 razy)
Ania‬
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 18.08.2011
Wiedza:
Skąd: Mazowieckie
Wiadomości: 165

« : 11-11-2011, 18:45 »

Wiek: 24 lata
Waga: 70 kg –  wahania
Wzrost: 164 cm
Z tego co pamiętam ok. 11 roku życia, czyli dość wcześnie, pojawił się u mnie trądzik. Do dziś mam zanieczyszczoną skórę twarzy - zaskórniki i wypryski, szczególnie w okolicy ust, na brodzie i na nosie, mniej na policzkach i na czole.
Kiedy miałam 14-15 lat zaczęłam przybierać na wadze aż do 72kg w liceum. Co raz bardziej zamykałam się w sobie i ponieważ nie podobał mi się ten stan, to wymyśliłam sobie coś takiego jak odchudzanie. Myślę, że tym, że się za to zabrałam zrobiłam w swoim organizmie najwięcej szkód. Stosowałam dietę pseudo- wegetariańską. Jadłam jogurty, serki, sery żółte, słodycze, kanapki, zupy, a uparcie unikałam mięsa i tłuszczu.
Miałam i do tej pory mam wyrzuty sumienia kiedy jem i kiedy jestem najedzona. Dlatego też, ze wstydu, chowam się z jedzeniem przed innymi i przeważnie nie mogę się najeść przy kimś – muszę potem coś dojeść. Czuję się niepewna w towarzystwie innych, szczególnie obcych lub nowych w moim środowisku ludzi, mam skłonności do użalania się nad sobą, płaczu. Jednym słowem nie czuję się dobrze w swojej skórze, odkąd pamiętam.
W ciągu tych kilku lat eksperymentowałam z alkoholem, narkotykami, różnymi medytacjami, technikami oddechowymi, a w ostatnim roku (rzuciłam palenie) i byłam nawiedzona na jogę i bieganie, cały czas stosując dietę wegetariańską z co raz większymi napadami na jedzenie (czekoladę, ser żółty i inne).

Zawsze miałam dosyć obfite i bolesne miesiączki, natomiast od lutego br. straciłam miesiączkę w ogóle i nabawiłam się uciążliwych zaparć. W sierpniu br. wybrałam się do ginekologa, po badania i diagnozę – z góry zakładałam, że nie wezmę żadnych leków. Od razu dostałam progesteron na wywołanie miesiączki, jeszcze przed wykonaniem badań (!). Wtedy nie znałam Biosłone i zastosowałam krem z progesteronem z jakiejś tam rośliny amerykańskiej, by po 10 dniach dostać okres „taki jak zawsze”. Miesiąc później, terminowo we wrześniu dostałam kolejną miesiączkę (już bez stosowania kremu) i do teraz nic...

Od początku września przeszłam na DP, nie wytrzymałam jednak I etapu, po paru dniach rzuciłam się na czekoladę i orzeszki. Wkrótce jakoś wróciłam do palenia papierosów i zdecydowałam ponownie spróbować I etap diety i wtedy było ok. Po tym etapie pozwoliłam sobie zajadać się orzeszkami, jabłkami, miodem i śmietaną i szybko przytyłam (w ostatnim czasie przed DP ważyłam ok. 68kg).
Teraz (od ok. 3 tygodni) jem:
-na śniadanie 5 jajek ze smażoną słoniną i kabaczkiem (najczęściej) + plasterki surowego buraka,
-na obiad przeważnie jakaś podsmażona i duszona wieprzowina lub udka kurczaka, do tego oczywiście surówka z kapusty świeżej lub kiszonej, z marchewką i cebulą (z dodatkiem cukru),
-ze dwa razy w tygodniu jem zupy warzywne (zamiast ziemniaków kasza jaglana lub gryczana).
Ostatnio miałam ochotę i zjadłam pyszną kaszankę smażoną na maśle z cebulą, czasem jem wątróbkę drobiową.
Oczywiście piję koktajle, z burakiem, marchewką, zieleniną, pestkami dyni, siemieniem, ostropestem, makiem i wodą.
Jeśli mam wielką ochotę na czekoladę lub „coś” to zjadam trochę śmietany wymieszanej z kakao i masłem, ale nie często.
Ostatnio się nie ważyłam, ale mam wrażenie, że mimo wszystko powolutku dalej tyję...

Stosuję zakraplanie nosa, dwa razy dziennie, piję MO z olejem lniany, raz dziennie kelp, dwa razy w tygodniu kąpiele z solą i olejem, a potem gorąca sól na plecy, rano ssanie oleju i płukanie ust i przemywanie twarzy alocitem, wapń ze skorupek jaj.
Dodam, że za często nie choruję, 1-2 razy w roku jakieś przeziębienie, ale to parodniowe, niezbyt poważne, nieutrudniające znacząco normalnego funkcjonowania. Ostatnio gorączkę pamiętam miałam ok. 3 lata temu, po jednym dniu w łóżku byłam prawie jak nowa. Od zawsze mam „poharatany” język z białym nalotem.

No i cóż... ewidentnie grzybica przysadki co?

A jeszcze przypomniało mi się – moja Mama niedawno mi wyznała, że w młodości miała wykrytego gronkowca i zaczęła terapię antybiotykową, ale wkrótce ją przerwała, bo... dowiedziała się, że jest ze mną w ciąży. Niezły start ;-). Mama leczyła się też na chorobę tarczycy, tę postać z wolami.
Nasuwa mi się przypuszczenie, że mogę mieć grzybicę, którą zaraziłam się już w łonie matki i którą organizm niejako uznaje za swoją część – nie wiem czy dobrze to piszę, ale kojarzy mi się to z książki Mistrza.

Pozwolę sobie zadać pytania:
1. Czy powinnam w jakikolwiek sposób zmodyfikować jeszcze dietę, tzn. mam bardziej uważać na tłuszcze lub inne jej elementy w związku z tyciem, czy zaufać, dać sobie i organizmowi czas i żyć dalej? 2. Czy czekać na miesiączka, czy robić coś w tej sprawie (w zasadzie nie wiem co bym  mogła zrobić)?
i  3. -trochę lżejsze – Czy zamiast przygotowywania skorupek jaj wg instrukcji na portalu można po prostu parę skorupek ze śniadania dodać do bieżącego KB?

Aha, we wrześniu odwiedziłam gabinet Zibiego.

Głupio mi prosić o pomoc, bo wydaje mi się, że jestem żałosna z tym jedzeniem... Obsesja...


« Ostatnia zmiana: 16-03-2018, 19:18 wysłane przez Kamil » Zapisane
Kozaczek
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 9.01.2011
Wiedza:
Skąd: Szczecin
Wiadomości: 2.152

« Odpowiedz #1 : 11-11-2011, 20:14 »

Anna - to nie jest obsesja. Ale dla mnie szok, aby dziewczyna w Twoim wieku zjadała 5 jaj + coś tam, coś tam! To szok!!! Mamę, to Ty zostaw w spokoju. To Twoje życie, Twoja bajka. Proponuję Tobie mniejszy talerz, mniejsze porcje, jeść możesz 5 -6 razy dziennie. Bardzo popieram ważenie się w Twoim przypadku, nawet codziennie. Ale konsekwentnie się z niej codziennie rozliczaj. To bardzo łatwe. Przeszłam na DP, ale nie wytrzymałam!!! Albo przechodzę na DP, albo przejdę jak dorosnę!
Nie jest nigdy głupio - ale też trzeba być konsekwentnym.
Powiem Tobie tak - co posiejesz to zbierzesz! Powodzenia.
« Ostatnia zmiana: 06-05-2013, 17:45 wysłane przez Whena » Zapisane
K'lara
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 1.01.2010
Wiedza:
Skąd: Kraków
Wiadomości: 2.264

« Odpowiedz #2 : 11-11-2011, 20:35 »

Anno, potrzebujesz uporządkowania. Nie łap za ogon wszystkich srok na raz msn-wink.

1. MO, KB, zakraplanie nosa alocitem ( robisz -ok.)

2. Odżywianie. Ogranicz się się do mięsa, jaj, i jedz dużo surówek (nie tylko kiszona kapusta), oczywiście KB. Kiedy będziesz miała ochotę coś zjeść to pogryzaj warzywa (marchew, buraczka, selera...). Początkowo może nie być łatwo ale po kilkunastu dniach apetyt unormuje się. Gluten i cukier nie mają racji bytu. Tłuszcz nie jest trucizną, poczytaj o tym na portalu. Po co te skorupki jaj? Odpuść sobie.
Ważne jest u Ciebie to, żeby unormować łaknienie, dlatego nie powinnaś być głodna ale głód zaspokajaj w sposób rozsądny (mięso, surówki).

3. Wywoływanie miesiączki przy pomocy leków jest gwałtem na organizmie. Miesiączka jest dużym obciążeniem dla organizmu i jeśli organizm jest niewydolny to po prostu wyłącza miesiączkę. Kiedy organizm uzna, że jest mocny to ją przywróci.

4. Matce i jej młodości a także grzybicy w łonie matki i w ogóle grzybicy dajemy spokój. Przeczytaj na portalu: http://www.bioslone.pl/istota-chorob-infekcyjnych/infekcje-pasozytnicze

Zacznij od tego a potem się zobaczy. Czytaj, czytaj, czytaj. Powodzenia. smile
Zapisane

K'lara
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 1.01.2010
Wiedza:
Skąd: Kraków
Wiadomości: 2.264

« Odpowiedz #3 : 11-11-2011, 20:47 »

Anna - to nie jest obsesja. Ale dla mnie szok, aby dziewczyna w Twoim wieku zjadała 5 jaj + coś tam, coś tam! To szok!!! Mamę, to Ty zostaw w spokoju. To Twoje życie, Twoja bajka. Proponuję Tobie mniejszy talerz, mniejsze porcje, jeść możesz 5 -6 razy dziennie. Bardzo popieram ważenie się w Twoim przypadku , nawet codziennie. Ale konsekwentnie się z niej codziennie rozliczaj. To bardzo łatwe. Przeszłam na DP, ale nie wytrzymałam!!! Albo przechodzę na DP, albo przejdę jak dorosnę!
Nie jest nigdy głupio - ale też trzeba być konsekwentnym.
Powiem Tobie tak - co posiejesz to zbierzesz! Powodzenia.

Kozaczuś, a Ty miałaś kiedykolwiek problemy z nadwagą? smile
Zapisane

Ania‬
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 18.08.2011
Wiedza:
Skąd: Mazowieckie
Wiadomości: 165

« Odpowiedz #4 : 11-11-2011, 21:08 »

Dziękuję za odpowiedzi :-)
Na stronie głównej Biosłone Mistrz pisze o odchudzającym działaniu diety prozdrowotnej i wręcz wskazuje co jeść dodatkowo, czyli kasze z tłuszczem, śmietanę do KB itp., dla osób, które tego efektu chcą uniknąć. Źródło: http://bioslone.pl/odzywianie/dieta-prozdrowotna
Nigdzie nie doczytałam się zaleceń o jakimkolwiek ograniczaniu się w jedzeniu produktów dozwolonych. Oczywiście nie odbieram tego jako przyzwolenia do objadania się - wiadomo zdrowy rozsądek też tu się sprawdzi.
Od paru tygodni ja jestem na DP, glutenu nie jem ponad 2 miesiące i właściwie teraz moja dieta wygląda tak jak w I etapie + tak jak napisałam odrobina cukru do sałatek. Bardzo mi ta dieta odpowiada, czuję się dobrze (choć ostatnio wracają dwudniowe zaparcia mimo 2-3KB), czuję się najedzona, ale nie przejedzona czy przeciążona i nie mam potrzeby podjadania.
Przeważnie jem 2 lub 3 posiłki dziennie. Dwa razy jem kiedy mam wolny dzień, bo wtedy później jem śniadanie. Gdy mam szkołę jem rano jajka ze skwarkami, w szkole rozdrobnione mięso z kurczaka z surówką i ok. 17-18, czasem później obiad w domu czyli często jakaś wieprzowina z surówką.
Zmierzam do tego, że z tego co tu wyczytałam i zrozumiałam, to przypuszczam, że z założenia taka dieta jest ok... a jednak nabieram kg, ale może za wcześnie się czepiam i za szybko chcę efektów. Dlatego pytam i za porady i uwagi jestem bardzo wdzięczna.
Ale dla mnie szok, aby dziewczyna w Twoim wieku zjadała 5 jaj + coś tam, coś tam! To szok!!!
W jakim wieku będę już mogła jeść 5 jaj? ;-)
Jeśli zjem 3, to odejdę od stołu głodna i w taki sposób nabawiłam się w przeszłości napadowego jedzenia słodyczy, bo nie pozwalałam sobie jeść normalnych, ciepłych, wartościowych posiłków.
Tak naprawdę to jem ok. 4 jaj na śniadanie gwoli ścisłości, bo przeważnie jak zrobię jajecznicę z 5-ciu to trochę zawsze zostawię.
« Ostatnia zmiana: 06-05-2013, 17:46 wysłane przez Whena » Zapisane
Kozaczek
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 9.01.2011
Wiedza:
Skąd: Szczecin
Wiadomości: 2.152

« Odpowiedz #5 : 11-11-2011, 21:19 »

Anna - możesz zjeść 3 jajka + 2-3 pomidory, lub plus jakąś surówkę. Opcji jest dużo, lecz nie pięć jaj + coś tam! Czytaj, nauczysz się, a schudniesz nie wiesz kiedy. Powodzenia.
Zapisane
K'lara
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 1.01.2010
Wiedza:
Skąd: Kraków
Wiadomości: 2.264

« Odpowiedz #6 : 11-11-2011, 21:30 »

Na stronie głównej Biosłone Mistrz pisze o  odchudzającym działaniu diety prozdrowotnej i wręcz wskazuje co jeść dodatkowo, czyli kasze z tłuszczem, śmietanę do KB itp., dla osób, które tego efektu chcą uniknąć. Źródło: http://bioslone.pl/odzywianie/dieta-prozdrowotna

To nie sprawdza się u osób z nadwagą i problemami z łaknieniem. Takie osoby powinny całkowicie wykluczyć węglowodany a odżywianie oprzeć na białku (mięso) tłuszczach i surówkach, jajach.

Zmierzam do tego, że z tego co tu wyczytałam i zrozumiałam, to przypuszczam, że z założenia taka dieta jest ok... a jednak nabieram kg, ale może za wcześnie się czepiam i za szybko chcę efektów.

Tak jest bo nie wykluczyłaś całkowicie węglowodanów. Na początku też taki efekt wzrostu wagi może dawać picie KB ale jest to przejściowe i potem normuje się.
« Ostatnia zmiana: 11-11-2011, 21:36 wysłane przez Klara27 » Zapisane

Kozaczek
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 9.01.2011
Wiedza:
Skąd: Szczecin
Wiadomości: 2.152

« Odpowiedz #7 : 11-11-2011, 21:40 »

Klara27 - miałam, nie miałam! Stosując się do zasad Biosłone, schudłam! Bliscy mówili, przekwitasz, musisz tyć! Mając wagę w łazience, ważyłam się czasami, gdy schudłam, ważyłam się codziennie. Jem cztery posiłki dziennie + koktajl. Gdy widzę wzrost wagi, jem trzy posiłki + dwa koktajle. Waga stoi w miejscu.
Moja córka zawsze miała nadwagę. Wagi bała się jak ognia. Wytłumaczyłam na czym to polega. Bardzo łatwo się rozlizyć z tygodnia, ale gorzej z roku! Zrozumiała, schudła i jest bardzo zadowolona.
Zapisane
Ania‬
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 18.08.2011
Wiedza:
Skąd: Mazowieckie
Wiadomości: 165

« Odpowiedz #8 : 12-11-2011, 10:00 »

Dzięki Klara27 i Kozaczek. Będę dalej trwać w DP bez węglowodanów i czekać co przyjdzie. Wiem, że to tak czy inaczej dopiero początki.
Widzę, że pojawiła się kolejna osoba z problemem odchudzania - Opuncja i trochę też o tym doczytałam się w wątku Lokaczowa. Będę te wątki oczywiście śledzić.
Nie chcę sprowadzać mojego życia do problemu z odchudzaniem, ale... trochę to tak właśnie jest. Jednak teraz już mam na "kogo" zgonić ;-) Jestem prawie pewna, że grzybek mojej przysadki wpływa na wydzielane hormonów, więc na funkcjonowanie tarczycy i cykl miesięczny.
A ponieważ odkąd pamiętam coś mi zawsze nie pasowało to szukam, szukam, szukam, aż dotarłam tu i zamierzam spędzić tu trochę czasu.
Pozdrawiam
Zapisane
Lenka
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 44
MO: 01.07.09
Skąd: Bydgoszcz
Wiadomości: 569

« Odpowiedz #9 : 12-11-2011, 11:27 »

Anno, porównując twoje problemy do moich, myślę, że masz trochę rozciągnięty żołądek i dlatego musisz jeść ok 4 jaja na śniadanie. Też tak miałam. Musiałam dużo jeść. Teraz wystarczą mi dwa jajka i np. trochę ogórka lub nawet nie. W ciągu dnia mam zawsze w rezerwie wafle ryżowe, pocięte w słupki: sałatę lodową, ogórki, papryką żółtą, ser żółty, szynkę. Czasem przygotuję jakąś sałatkę lub surówkę.
Zapisane
K'lara
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 1.01.2010
Wiedza:
Skąd: Kraków
Wiadomości: 2.264

« Odpowiedz #10 : 12-11-2011, 17:35 »

Stosując się do zasad Biosłone, schudłam! Bliscy mówili, przekwitasz, musisz tyć! Mając wagę w łazience, ważyłam się czasami, gdy schudłam, ważyłam się codziennie. Jem cztery posiłki dziennie + koktajl. Gdy widzę wzrost wagi, jem trzy posiłki + dwa koktajle. Waga stoi w miejscu.
Moja córka zawsze miała nadwagę. Wagi bała się jak ognia. Wytłumaczyłam na czym to polega. Bardzo łatwo się rozlizyć z tygodnia, ale gorzej z roku! Zrozumiała, schudła i jest bardzo zadowolona.
Może to jest jakiś sposób, z tym ważeniem... Jednak takie życie w ciągłym stresie, bo waga waha się z różnych powodów, nie tylko błędów żywieniowych, to katorga. Życiem należy się cieszyć. Dlatego stosując się do zasad Biosłone powinniśmy odnieść sukces w walce z nadwagą (schudnąć), unormować łaknienie, utrzymać ten stan (homeostazy) na zawsze.
Jaki jest ten proces (dochodzenia do właściwej wagi i utrzymanie jej)?
Oczyszczenie organizmu (MO i inne polecane przez Mistrza metody, oraz choroby infekcyjne) pozwala na to, że organizm (wszystkie narządy) pracuje  jak należy.
Dostarczając organizmowi odpowiednie składniki w pożywieniu (ZZO), w ilości i częstotliwości jakie sam zadysponuje, sprawiamy, że jesteśmy zdrowi czyli mamy należytą wagę, ładną, zdrową skórę, dobre samopoczucie itd.
Tylko wtedy nie musimy obsesyjnie się ważyć ani liczyć kalorii, ani stosować modnych, cudownych diet, ani ćwiczyć do upadłego, ani zamartwiać się wyglądem.
Za to możemy mieć dobry nastrój, robić to na co mamy ochotę, pozwalać sobie na lody, słodkości, i wszystko inne (uważane za tuczące dania) bez poczucia winy i bez konsekwencji w postaci zwiększenia wagi ciała.
W Biosłone nadzieja.
« Ostatnia zmiana: 12-11-2011, 17:37 wysłane przez Klara27 » Zapisane

Iza38K
« Odpowiedz #11 : 12-11-2011, 19:15 »

Tę poranną jajecznicę (może być z 5 jajek - dlaczego nie?), to może nie na słoninie ale na maśle i jakimś chudym mięsie (polędwica, szynka?). Żeby schudnąć należy jeść mięsa zrównoważone surówkami. Nie za dużo surówek i nie same surówki! I przestańcie stresować się codziennym ważeniem. Ania, ja w Twoim wieku też sporo ważyłam i miałam obsesję na punkcie odchudzania, co powodowało, że ciągle myślałam o tym co zjeść i ciągle coś jadłam:). Gdy przestałam się odchudzać, schudłam.
Zapisane
Helusia
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: obecnie nie stosuję
Wiedza:
Skąd: Wielkopolska
Wiadomości: 749

« Odpowiedz #12 : 12-11-2011, 19:30 »

Cytat
Dlatego stosując się do zasad Biosłone powinniśmy odnieść sukces w walce z nadwagą (schudnąć),
A jak można odnieść sukces w walce z niedowagą?
Cytat
I przestańcie stresować się codziennym ważeniem
Zarówno przy nadwadze jak i niedowadze to ważenie to stres.
Zapisane

Najcenniejsze, co możesz podarować innym, to mądrość
K'lara
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 1.01.2010
Wiedza:
Skąd: Kraków
Wiadomości: 2.264

« Odpowiedz #13 : 12-11-2011, 20:14 »

Cytat
Dlatego stosując się do zasad Biosłone powinniśmy odnieść sukces w walce z nadwagą (schudnąć),
A jak można odnieść sukces w walce z niedowagą?

Helusiu, tak samo. Z tych samych powodów jedni mają nadwagę a drudzy niedowagę.
Na pocieszenie powiem, że 'chudzi' mają lżej bo; mogą ubrać co dusza zapragnie i wyglądają dobrze. Nikt ich nie dyskredytuje z powodu 'chudości'. Prawda? smile
Zapisane

Kozaczek
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 9.01.2011
Wiedza:
Skąd: Szczecin
Wiadomości: 2.152

« Odpowiedz #14 : 12-11-2011, 21:39 »

Klara27 - źle odczytałaś to ważenie!
Powiem tak: zawsze ważyłam ca^ 68 kg. Było mi z tym dobrze, normalnie. Buszując w internecie, napotkałam Biosłone. Czytałam Portal, forum, w zielarskim sklepie zakupiłam książki Pana Józefa Słoneckiego. Wiedza, którą przekazał Mistrz i forum przekonała mnie w 100%. Mając egzemę na rękach, żylaki na prawej łydce i mniej dokuczliwych parę pierdutów, zastosowałam MO, KB, DP oraz kilka polecanych przepisów tz.(wyrzuciłam wszystkie kremy, chemię do kąpieli itp.). Wykluczyłam w 100% gluten, nie jem słodyczy (nigdy za nimi nie przepadałam).
Jak wspomniałam, stosując zasady Biosłone, schudłam 8-10 kg. Wiem, że osobom życzliwym bardzo się podobam (w sensie figury). Osoby zazdrosne mówią, że w tym wieku jestem za chuda, że to mnie postarza! Ja nie chciałam się odchudzać, samo wyszło! Nie skromnie powiem, że się sobie lepiej podobam, a gadających mam w dupie!
Co do wagi, zawsze stała w łazience jako ozdoba. Nooo może raz na kwartał się zważyłam. Jak schudłam stosując się do zasad Biosłone w 99%, zaczęło mnie to interesować. Czy waga będzie dalej lecieć w dół, czy za chwilę pójdzie w górę.
Zauważyłam, że czasami mam 1-1,5kg więcej. Jem 4 posiłki dziennie + koktajl. W ten dzień, gdy waga skoczy zjadam 3 posiłki + 2 koktajle.
Zapewniam, że dla mnie to zabawa, nowe doświadczenie, zarazem kontrola nad sobą, bo taka się sobie podobam. Córka, zawsze miała problem z nadwagą. Kiedy jej wytłumaczyłam, że to nie boli, że ma tak i tak postępować, z trudem zrozumiała.
Efekty ma super i patent sprzedaje koleżankom.
Moja recepta to humor, zabawa i konsekwencja. Nie ma że boli, że nie smakuje, że ciężko sie zważyć codziennie. Ale to moja recepta! Jest mi Tutaj i z tym baaaardzo dobrze.


« Ostatnia zmiana: 06-05-2013, 17:48 wysłane przez Whena » Zapisane
Helusia
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: obecnie nie stosuję
Wiedza:
Skąd: Wielkopolska
Wiadomości: 749

« Odpowiedz #15 : 12-11-2011, 22:20 »

Cytat
Cytat
Dlatego stosując się do zasad Biosłone powinniśmy odnieść sukces w walce z nadwagą (schudnąć),
A jak można odnieść sukces w walce z niedowagą?


Helusiu, tak samo. Z tych samych powodów jedni mają nadwagę a drudzy niedowagę.
Na pocieszenie powiem, że 'chudzi' mają lżej bo; mogą ubrać co dusza zapragnie i wyglądają dobrze. Nikt ich nie dyskredytuje z powodu 'chudości'. Prawda?
W moim przypadku to się nie sprawdza, ja bardzo cierpię, że jestem zbyt szczupła. Chciałabym mieć pełniejszą twarz, grubsze ręce i nogi.
Nie prawdą jest, że chudość się może podobać. Mnie osobiście nigdy nie podobały się chude osoby.
Zapisane

Najcenniejsze, co możesz podarować innym, to mądrość
Lavenda22
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 30
MO: 9.07.2011, z przerwami
Skąd: pomorskie
Wiadomości: 375

« Odpowiedz #16 : 12-11-2011, 22:55 »

Też bym chciała troszkę przytyć. W wakacje przytyłam 3 kg i mi się spodobało, ale teraz znowu schudłam. confused
Zapisane
K'lara
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 1.01.2010
Wiedza:
Skąd: Kraków
Wiadomości: 2.264

« Odpowiedz #17 : 13-11-2011, 09:27 »

W moim przypadku to się nie sprawdza, ja bardzo cierpię, że jestem zbyt szczupła. Chciałabym mieć pełniejszą twarz, grubsze ręce i nogi.
Nie prawdą jest, że chudość się może podobać. Mnie osobiście nigdy nie podobały się chude osoby.
Każdemu podoba się to co mają inni a czego on nie ma - grubi marzą by być chudymi a chudzi o tym by przytyć. Ci, co mają włosy kręcone prostują je (matko, ileż to zachodu i jakie szkody dla włosów) a ci co mają proste, kręcą je (trwała, lokówki, wałki...). Wysocy zazdroszczą niskim (bo nie mogą nosić 10 cm szpilek) a niscy wysokim bo czują się mali (?). Tak czy siak nie dogodzisz nikomu a Bóg po prostu postawił na bioróżnorodność msn-wink.
Każdy z nas, jeśli jest w stanie zdrowia (homeostazy), ma swoją, właściwą dla siebie wagę. Do tej wagi (właściwej) dochodzi organizm w procesie dochodzenia do zdrowia. U jednych przebiega to dość szybko (jak u Kozaczusia smile) u innych powoli. Szybko czy powoli zależy od stanu naszego organizmu (stopnia toksemii, stanu narządów wewnętrznych i pracy układów - wydalniczego,pokarmowego itd.). Tutaj nie ma reguły, jak ma przebiegać ta naprawa organizmu.
Pewnym jest, że jest droga właściwa, skuteczna choć u niektórych może długo trwać. To jest optymistyczne i pozwala nam przestać myśleć o odchudzaniu/ przybieraniu na wadze a skupić się na uzyskaniu pełnego zdrowia. Wiedza o tym jak dość do pełnego zdrowia jest, w gruncie rzeczy, prosta ale nasz umysł zawsze musi dużo kombinować tak, jakbyśmy zapomnieli, że najlepsze rozwiązania są proste i leżą u naszych stóp. Wystarczy się tylko schylić.

Helusiu, osoby 'chude' mają, moim zdaniem, życie jak Madrycie msn-wink, choćby z tego powodu, że w szmatkach mogą przebierać i bawić się modą a jest to zabawa cudowna smile. Mogą tańczyć do upadłego (czyli do białego rana) i nie spłyną po godzinie z potem, sapiąc jak hipopo'tam smile.
Mogą też i powinny jeść kasze, owoce , mniamm... Hasło dnia - chudzi mogą wszystko (jak chcą).
« Ostatnia zmiana: 13-11-2011, 09:29 wysłane przez Klara27 » Zapisane

Grawo
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 01-03-2009 do 16-12-2013.
Wiedza:
Wiadomości: 520

« Odpowiedz #18 : 13-11-2011, 10:03 »

Klara27 - żle odczytałaś to ważenie!
Powiem tak: zawsze ważyłam ca^ 68 kg. Było mi z tym dobrze, normalnie. Buszując w internecie, napotkałam Biosłone. Czytałam Portal, forum, w zielarskim sklepie zakupiłam książki Pana Józefa Słoneckiego. Wiedza, którą przekazał Mistrz i forum przekonała mnie w 100%. Mając egzemę na rękach, żylaki na prawej łydce i mniej dokuczliwych parę pierdutów, zastosowałam MO, KB, DP oraz kilka polecanych przepisów tz.( wyrzyciłam wszystkie kremy, chemię do kąpieli itp.). Wykluczyłam w 100% gluten, nie jem słodyczy ( nigdy za nimi nie przepadałam).
Jak wspomniałam, stosując zasady Biosłone, schudłam 8-10 kg. Wiem, że osobom życzliwym bardzo się podobam ( w sensie figury). Osoby zazdrosne mówią, że w tym wieku jestem za chuda, że to mnie postarza! Ja nie chciałam się odchudzać, samo wyszło! Nie skromnie powiem, że się sobie lepiej podobam, a gadających mam w dupie!
Co do wagi, zawsze stała w łazience jako ozdoba. Nooo może raz na kwartał się zważyłam. Jak schudłam stosując się do zasad Biosłone w 99%, zaczęło mnie to interesować. Czy waga będzie dalej lecieć w dół, czy za chwilę pójdzie w górę.
Zauważyłam, że czasami mam 1-1,5kg więcej. Jem 4 posiłki dziennie + koktajl. W ten dzień, gdy waga skoczy zjadam 3 posiłki + 2 koktajle.
Zapewniam, że dla mnie to zabawa, nowe doświadczenie, zarazem kontrola nad sobą, bo taka się sobie podobam. Córka, zawsze miała problem z nadwagą. Kiedy jej wytłumaczyłam, że to nie boli, że ma tak i tak postępować, z trudem zrozumiała.
Efekty ma super i patent sprzedaje koleżankom.
Moja recepta to humor, zabawa i konsekwencja. Nie ma że boli, że nie smakuje, że ciężko sie zważyć codziennie. Ale to moja recepta! Jest mi Tutaj i z tym baaaardzo dobrze.



Jak bym siebie czytała, mam tak samo, szkoda tylko, że moja córka nie chce iść moją drogą.
Zapisane
Lavenda22
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 30
MO: 9.07.2011, z przerwami
Skąd: pomorskie
Wiadomości: 375

« Odpowiedz #19 : 13-11-2011, 10:10 »

Cytat
Helusiu, osoby 'chude' mają, moim zdaniem, życie jak Madrycie msn-wink, choćby z tego powodu, że w szmatkach mogą przebierać i bawić się modą a jest to zabawa cudowna smile. Mogą tańczyć do upadłego (czyli do białego rana) i nie spłyną po godzinie z potem, sapiąc jak hipopo'tam smile.
Mogą też i powinny jeść kasze, owoce , mniamm... Hasło dnia - chudzi mogą wszystko (jak chcą).

Mogą pod warunkiem, że są zdrowe. Mimo, iż jestem chuda, bardzo szybko się ostatnio męczę i tańczyć do białego rana bym chyba rady nie dała. msn-wink
« Ostatnia zmiana: 06-05-2013, 17:49 wysłane przez Whena » Zapisane
Strony: [1] 2   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2008, Simple Machines
Design by jpacs29 | Mapa strony
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!