Niemedyczne forum zdrowia
25-08-2019, 00:30 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Czwarty tom "Zdrowia na własne życzenie" --> kliknij
 
   Strona główna   Pomoc Regulamin Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: 1 2 [3]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Dziewczynka - 6 lat  (Przeczytany 34897 razy)
Eso75
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 01-05-2007
Wiedza:
Wiadomości: 678

« Odpowiedz #40 : 27-01-2012, 15:32 »

Mieszanka na drogi moczowe.
Zapisane
Iwoneska
Częsty gość
**


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 33
MO: 17.12.2011; oliwa-1.04.12(przerwa 1.06-1.07)
Skąd: pomorze/Niedersachsen
Wiadomości: 81

« Odpowiedz #41 : 06-03-2012, 10:26 »

U nas nieustanny kaszel, praktycznie od zeszłego roku z niewielkimi przerwami, teraz bez przerwy czwarty tydzień leci... Wszystko było by dobrze gdyby wyrzucała flegmę z siebie, a tym czasem nic nie pomaga... poję siemieniem, prawoślazem, okłady z soli na noc, smarowanie smalcem... Czasem kaszel zamienia się w mokry, ale szybko przechodzi w suchy, 2 razy odksztusiła niewielką ilość, od zeszłego roku. Jak pomóc wydobyć wydzielinę? Poza tym stolce bywają żółte, zielone, prawie czarne, na twarzy dalej okropne plamy, często boli oko ' w środku'. Plamy na twarzy ostatnio mam wrażenie, ze się rozlewają i zmieniają swoje miejsce w ciągu dnia... confused Help..
Zapisane

Nawet stumilowa podróż zaczyna się od pierwszego kroku.
Eso75
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 01-05-2007
Wiedza:
Wiadomości: 678

« Odpowiedz #42 : 06-03-2012, 11:46 »

Czas Iwonesko, czas. Twoja Córeczka miała długo blokowane objawy oczyszczania. Przypuszczalnie jej organizm ma jeszcze dość dużo mocy przerobowych i stara się usunąć liczne niedoskonałości. Czy to wszystko, co opisujesz bardzo uprzykrza życie Twojemu dziecku, czy są to objawy bardzo dla niej męczące? Czy bardziej Ciebie wyprowadzają z równowagi?
Co do kaszlu to zapewne trwa regeneracja układu oddechowego, mokry kaszel jak mi się wydaje to wydalanie wymienionych komórek ze śluzem czyli za jakiś czas zapewne czeka was długi okres lepszej odmiany kaszlu, a teraz nie pozostaje nic innego jak nadal wspomagać suchy prawoślazem, siemieniem lnianym i nawilżaniem.
Brzydkie kupy mogą świadczyć o usuwaniu śmieci drogą jelitową. W takim okresie może zwiększyć się ilość nadżerek wobec czego nie warto wprowadzać uczulającego pokarmu.
Gdzieś niedawno czytałam wpis jakiejś osoby, że po wprowadzeniu MO miała wysypki przez 2 lata, a potem przeszły. Organizm przeprowadza remont tak, żeby nie wyrządzić sobie przy okazji krzywdy i niestety to czasami trwa trochę za długo jak na ludzkie nerwy smile.
Zapisane
Iwoneska
Częsty gość
**


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 33
MO: 17.12.2011; oliwa-1.04.12(przerwa 1.06-1.07)
Skąd: pomorze/Niedersachsen
Wiadomości: 81

« Odpowiedz #43 : 06-03-2012, 16:07 »

Bardziej domownikom szkoda 'biednego' dziecka... Idź do lekarza, kup dobry syrop itp. Ale jestem odporna na tego typu uwagi, a w jej leczeniu nikt mi nie może przeszkodzić, więc wykorzystuję ten czas:) Tylko czasem mam wątpliwości czy wszystko dobrze robię i mnie chyba bardziej męczy ten kaszel niż ją, trafne pytanie. msn-wink
  Niedawno byłam u lekarza, celem osłuchania, czysto. Ja się niepokoję bardziej z tego względu, że nie podaję jej MO, więc o co kaman? Nie wiedziałam, że się nadżerki powiększają, a właśnie od dziś jej podaję herbatę z miodem, na który jest uczulona... confused Zasugerowałam się jedną z wypowiedzi na forum. A na co jeszcze jest uczulona to nie mam pojęcia, mam wrażenie, że na wszystko.
Ja jestem cierpliwa tylko chcę zrozumieć skąd bez MO taki wydawałoby się generalny remont? Dodam, że za dużo moim zdaniem, leków się nie nałykała, bynajmniej porównując do historii "leczenia" opisywanych przez innych użytkowników.
O co chodzi z tymi mocami przerobowymi? :)Jej organizm musi się długo "napędzać", żeby wszystko z siebie wyrzucić? confused

Zaczęłam zakraplać też nos, to zaczęła kichać i trochę 'brzydko' wysmarkiwać, ale mało tego, mało... I do tego alocit 2,5 ml + sok z cytryny rano od kilku dni. Z olejem nie ruszy. Oklepuję też.

Eso75 pisałaś, że MO nie jest warunkiem oczyszczania, ale żeby tak..? Poza tym ma napady kaszlu, przeważnie rano, nawet dziś spała całą noc bez kaszlu. Teraz ma ataki kaszlu w dzień, mocniejsze.
« Ostatnia zmiana: 06-03-2012, 16:13 wysłane przez Iwoneska » Zapisane

Nawet stumilowa podróż zaczyna się od pierwszego kroku.
Eso75
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 01-05-2007
Wiedza:
Wiadomości: 678

« Odpowiedz #44 : 07-03-2012, 09:32 »

Tu nie musi chodzić o to, czy leków nałykała się dużo. Może właśnie dzięki temu, że dużo tego nie było organizm Małej jest w dobrym stanie, tzn. ma możliwość podjęcia próby wyleczenia tego, co się rozwinęło niepełnowartościowe. Chodzi tu bardziej o to, czy wcześniejsze dawanie leków nie wygaszało za każdym razem reakcji zapalnych (leczniczych). Przykładowo, jeżeli kiedyś regularnie podawałaś jej lek przeciwalergiczny, przeciwzapalny, gdy widziałaś objawy alergiczne - np. katar, kaszel, wysypka, itp. - to przerywałaś próby organizmu. Komórki, które powstawały np. w obrębie dróg oddechowych mogą być niepełnowartościowe, mogą tam występować nadżerki, które teraz organizm Twojej Córki powoli wymienia i leczy - stąd może być suchy kaszel. Nie robi się od razu duży stan zapalny, w naszym rozumieniu zapalenie oskrzeli, ale odpowiednie mechanizmy wywołują małe stany zapalne, tkanka robi się wtedy bardziej obrzęknięta i wydzieliny jest zbyt mało na powstanie mokrego kaszlu. Jeśli coś przekombinowałam, to ktoś mnie przypuszczalnie skoryguje, ja przynajmniej tak to widzę.
Druga strona tego jest taka, że nadżerki w obrębie dróg oddechowych umożliwiają kontakt alergenów z układem odpornościowym (po przerwaniu tkanki) i w tych miejscach mogą występować reakcje alergiczne nie na tyle silne, żeby nie można ich było przetrwać. O ile mi wiadomo, reakcja alergiczna również objawia się miejscowym stanem zapalnym.

MO nie jest warunkiem tego, że prawidłowo zadziała system odpornościowy. Warunkiem tego jest aktualny stan organizmu. MO pomaga regenerować jelita, wtedy śluzówka nie potrzebuje ciągłych dodatkowych strażników i reakcja odpornościowa kierowana jest do tkanek, w których system odpornościowy ma coś do naprawienia. Twoja Córcia, z tego co czytam, przechodzi dość powolny, spokojny remont. Zapewne mógłby on przebiegać szybciej, ale wtedy mogłabyś się wystraszyć, bo np. odbywałby się w formie silnego zapalenia oskrzeli i byłoby z tego więcej szkody niż pożytku (lekarze, antybiotyki). I nie ma sposobu na to, żeby się dowiedzieć, jak długo to będzie trwało.
Nie myśl, że ja się tak mądrzę, bo mam taki kaprys. Nie raz zadawałam dziesiątki pytań, kiedy problemy dotyczyły moich maluchów (pewnie jeszcze nie raz będę dopytywać i panikować). Najważniejsze jest, że niepokojące objawy przechodziły, niektóre po bardzo, bardzo długim czasie. I czekanie wychodziło dla nich na lepsze, piszę "dla nich", bo nie do końca wiem, czy dla moich nerwów też smile.

Zakraplanie nosa pomaga na zatoki, za suchy kaszel odpowiada raczej ich dolny odcinek. Ale zakraplanie nie szkodzi, bo tam również może mieć nadżerki, a aloes wspomoże ich gojenie.

Przeanalizuj jeszcze jej jadłospis. Możesz dawać coś, co powoduje, że kupy są brzydkie, moje dzieci np. źle reagują na ogórki kiszone. Metoda prób i błędów, inaczej się nie da smile.
« Ostatnia zmiana: 07-03-2012, 16:16 wysłane przez Solan » Zapisane
Iwoneska
Częsty gość
**


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 33
MO: 17.12.2011; oliwa-1.04.12(przerwa 1.06-1.07)
Skąd: pomorze/Niedersachsen
Wiadomości: 81

« Odpowiedz #45 : 08-03-2012, 22:08 »

Dziękuję Eso za Twoje odpowiedzi.
Dziś doszedł nam katar, wodnisty. Już ograniczam, co mogę. Ostatnio kukurydzę wyrzuciłam z jadłospisu, bez jajek, bez mleka, glutenu, miodu, bananów, czasem śmietanę zje.
Mam nadzieję, że nie spanikuję przy ostrzejszej infekcji, chociaż żeby mieć jakiś punkt zaczepienia chcę zrobić badania, ale nie wiem jakie, nie znam się na 'leczeniu' kompletnie.
 
Syropy przeciwalergiczne brała około roku, może nawet 2 lata. Poza tym raz antybiotyk i furagin.
Czas pokaże.

« Ostatnia zmiana: 09-03-2012, 15:09 wysłane przez Klara27 » Zapisane

Nawet stumilowa podróż zaczyna się od pierwszego kroku.
Iwoneska
Częsty gość
**


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 33
MO: 17.12.2011; oliwa-1.04.12(przerwa 1.06-1.07)
Skąd: pomorze/Niedersachsen
Wiadomości: 81

« Odpowiedz #46 : 06-05-2012, 13:26 »

Napiszę co u nas. Córka znowu ma alergiczny kaszel, ale nie dziwię się bo po kilku dniach pobytu 'na wczasach' najadła się tyle paskudztw ile nie dostała pod moją opieką od początku roku.
Jeśli chodzi o twarz, jest poprawa, tzn. nie ma już plam, które powracają, nie drapie się po twarzy prawie wcale; jeszcze powieki trochę sine i czasem suche. Natomiast po wysypach na twarzy 'rzuciło się' córce na zgięcia pod kolanami i w jednym łokciu; drapie się do krwi. Gdzieś wyczytałam, że to końcowy efekt oczyszczania, ale raczej nie zawierzałabym tym słowom. Według mnie to zwykła reakcja na alergen, podrażnienie receptorów itd.
Córka nadal nie chce pić MO, nie mogę jej przekonać. Uparta jak osioł...
Najlepsze jest to, że nadal nie wiem co ją uczula na 100%. Nawet jakbym znalazła alergen, dla mnie, żeby to zeszło musi być minimum 2 lata odstawiony alergen, ale co w takim przypadku, zaprzestać kontaktu z otoczeniem? msn-wink
Namoczonym wacikiem w alocicie smaruję jej zgięcia; szczypie ją to i nie przynosi większej ulgi więc i to jest niebyt sensowne. Co na zgięcia polecacie? Kąpiele w pokrzywie też dawały krótkotrwałe ukojenie.
Leków nie podaję żadnych.
...
Dodam jeszcze, że nie ma już tak wzdętego brzucha, za to ma częste bóle brzucha, kłucia, które martwią mnie najbardziej.
« Ostatnia zmiana: 06-05-2012, 13:31 wysłane przez Iwoneska » Zapisane

Nawet stumilowa podróż zaczyna się od pierwszego kroku.
Mistrz
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 05.03.2000 – 2070
Skąd: Hogwart
Wiadomości: 10.557

WWW
« Odpowiedz #47 : 06-05-2012, 15:25 »

Proszę spróbować smarować chorobowo zmienione miejsca octem jabłkowym.
Zapisane

Jeśli nie wiesz nic, dasz sobie wmówić wszystko
Agnieszka
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 43
MO: 01.11.2009, DP i KB 01.01.2010
Wiedza:
Skąd: Warszawa
Wiadomości: 690

« Odpowiedz #48 : 06-05-2012, 16:40 »

Czy córcia je gluten, kukurydzę, grykę, siemię lniane, orzechy albo nabiał?

Jeśli tak, spróbuj na 2-3 dni odstawić. I zobaczysz, czy jest poprawa. Mój Jaś też był uczulony, ale dokładnie nie było sprecyzowane na co, bo co jakiś czas pojawiały się zmiany skórne, które drapał do krwi pod kolanami, w zgięciu łokci i na pupie.
Odstawiliśmy gluten. Nie pomogło. Po 3 tygodniach odstawiliśmy powyższe. I jak ręką odjął - zmiany, które miał dość szybko goją się same.
Bardzo było mi żal siemienia i gryki, ale niestety, uczulały i musieliśmy zrezygnować z tych ziaren. Jasia bardzo uczulała też kukurydza. Najgorsze w tym były wafle ryżowe wieloziarniste Arroza z Biedronki - te w brązowym opakowaniu - bo zawierały właśnie kukurydzę, grykę, siemię lniane, czyli wszystko, co uczulało synka. Niby nieszkodliwe, a jednak.
« Ostatnia zmiana: 06-05-2012, 16:54 wysłane przez Agnieszka » Zapisane

Aga smile mama Mateuszka (11 l.), Jasia (8 l.) Mareczka (6 l.), Oli (4 l.) i Łukaszka (2 l.)
Iwoneska
Częsty gość
**


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 33
MO: 17.12.2011; oliwa-1.04.12(przerwa 1.06-1.07)
Skąd: pomorze/Niedersachsen
Wiadomości: 81

« Odpowiedz #49 : 06-05-2012, 16:56 »

Zanim zrobię ocet minie 2 tygodnie, póki co zostawię jak jest, bez niczego skoro i tak nic nie pomaga. Z drugiej strony jakby np. ocet pomógł to też tylko zamaskuję objawy, więc czy to w ogóle ma sens?
Agnieszka, córka spożywała te pokarmy w ostatnim miesiącu, sporadycznie. Nie wiem co ją uczula, a jak je jeden produkt długo, mam wrażenie, że też ją zaczyna uczulać, stąd ostatnio wprowadzam pokarmy rotacyjnie. Z tego co napisałaś to gryki i lnu nie miała odstawionego na dłużej.
Myślę, że ma nietolerancję, ale ta wiedza mi też wiele nie daje. Chcę jej wzmocnić florę bakteryjną jelit, ale poza MO nie znam sposobu, a oleju ona nie łyknie. Może masz jakiś sposób na przekonanie dziecka upartego? smile
Zapisane

Nawet stumilowa podróż zaczyna się od pierwszego kroku.
Mistrz
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 05.03.2000 – 2070
Skąd: Hogwart
Wiadomości: 10.557

WWW
« Odpowiedz #50 : 06-05-2012, 17:14 »

Zanim zrobię ocet minie 2 tygodnie, póki co zostawię jak jest, bez niczego skoro i tak nic nie pomaga. Z drugiej strony jakby np. ocet pomógł to też tylko zamaskuję objawy, więc czy to w ogóle ma sens?
Ma to sens, ponieważ wyrwy w ciągłości skóry stanowią wrota wnikania do organizmu alergenów.
Zapisane

Jeśli nie wiesz nic, dasz sobie wmówić wszystko
Agnieszka
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 43
MO: 01.11.2009, DP i KB 01.01.2010
Wiedza:
Skąd: Warszawa
Wiadomości: 690

« Odpowiedz #51 : 06-05-2012, 17:50 »

Może spróbuj póki co alocitu dopóki nie zrobi Ci się ocet.
Zrobisz jak zechcesz z tym odstawieniem alergenów. Ja jestem w szoku, że mojemu dziecku uczulonemu od 6 tygodnia życia tak szybko goją się rany już w kilka dni po odstawieniu. Tym bardziej, że sama piszesz, że najadła się różnego badziewia na wakacjach. Tylko wzmocnisz tym organizm.

Znikające plamy na twarzy u Twojej córeczki to też znany mi objaw oczyszczania. Jako, że mam kilkoro dzieci, problem ten dotyczył swego czasu mojego Mareczka. W trakcie infekcji wirusowej (oczyszczania) z gorączką pojawiały i znikały plamki na całym ciele. Stawiałam bańki (w miejscach, gdzie nie było plam), syn pił koktajl z ostropestem na oczyszczenie wątroby, dawałam mu ugotowaną pietruszkę na oczyszczenie nerek. To wszystko naturalne, a jednak wspomaganie organizmu. Teraz postąpiłabym inaczej - przeczekałabym. W którymś momencie pan Józef powiedział, żeby nie przekombinować. Zrozumiałam to w ten sposób, żeby nie zastępować organizmu w radzeniu sobie. Zrobisz jak zechcesz.
http://forum.bioslone.pl/index.php?topic=6838.msg100145#msg100145

Może spróbujcie soli do kąpieli:
http://forum.bioslone.pl/index.php?topic=6838.msg114517#msg114517
Zapisane

Aga smile mama Mateuszka (11 l.), Jasia (8 l.) Mareczka (6 l.), Oli (4 l.) i Łukaszka (2 l.)
Iwoneska
Częsty gość
**


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 33
MO: 17.12.2011; oliwa-1.04.12(przerwa 1.06-1.07)
Skąd: pomorze/Niedersachsen
Wiadomości: 81

« Odpowiedz #52 : 07-05-2012, 09:23 »

Zanim zrobię ocet minie 2 tygodnie, póki co zostawię jak jest, bez niczego skoro i tak nic nie pomaga. Z drugiej strony jakby np. ocet pomógł to też tylko zamaskuję objawy, więc czy to w ogóle ma sens?
Ma to sens, ponieważ wyrwy w ciągłości skóry stanowią wrota wnikania do organizmu alergenów.

Dziękuję za wyjaśnienie. W takim razie powrócę póki co do alocitu i maści z żyworódki, która daje jej największe ukojenie.

Agnieszko, o soli też myślę, ale tak jak piszesz nie chcę za dużo na raz robić. Chociaż raczej nie przekombinuję, bo już tyle co ja nie robię, to chyba mało kto potrafi. msn-wink
Myślę, że u nas wątroba też może być zanieczyszczona, moja mama ma pierwotną marskość wątroby ( 3 faza), wszystkie trzy (matka, ja, córka) mamy zażółcone tęczówki oczu. Ostropest mam, córka go połyka, czasem w koktajlu, ale to bardzo rzadko, bo też ich nie lubi.
Dla mnie wyznacznikiem zdrowia jest regularny stolec, ale niestety nie mogę go zaobserwować u córki. A o gorączce u córki marzę. Z reszta ja też nie gorączkuję, matka moja też. Obawiam się, że to wszystko poszło od matki.

Zrobisz jak zechcesz z tym odstawieniem alergenów.

Jakbym wiedziała jaki to alergen już by go nie było w jadłospisie! A jeśli chodzi o produkty, które wymieniłaś to nie je ich na okrągło, 2-3 dni to nie raz i nie dwa ma odstawione jakiś pokarm. Ona je prosto, ciągle prawie to samo, a jak się przeje to drugi zestaw tych samych dań. msn-wink Kukurydzy też nie je bo wydaje mi się, ze ma złą reakcję na nią. Nie jestem niczego pewna, bo przez ostatnie pół roku ma ciągle zmiany, które w ogóle nie zeszły całkowicie. Szykuję się do monodiety, bo to myślę, będzie dobry krok.
Zapisane

Nawet stumilowa podróż zaczyna się od pierwszego kroku.
Agnieszka
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 43
MO: 01.11.2009, DP i KB 01.01.2010
Wiedza:
Skąd: Warszawa
Wiadomości: 690

« Odpowiedz #53 : 07-05-2012, 10:13 »

A możesz napisać, co teraz konkretnie córcia je?
Zapisane

Aga smile mama Mateuszka (11 l.), Jasia (8 l.) Mareczka (6 l.), Oli (4 l.) i Łukaszka (2 l.)
Iwoneska
Częsty gość
**


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 33
MO: 17.12.2011; oliwa-1.04.12(przerwa 1.06-1.07)
Skąd: pomorze/Niedersachsen
Wiadomości: 81

« Odpowiedz #54 : 07-05-2012, 18:26 »

W tej chwili je paprykę msn-wink A przed chwilą zjadła sałatę z rzodkiewką i szczypiorem. Nie ma sensu wypisywać co je bo ciągle ma zmiany, choć przechodzą jej w inne miejsca. Każdego uczula co innego przecież.
Zapisane

Nawet stumilowa podróż zaczyna się od pierwszego kroku.
Agnieszka
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 43
MO: 01.11.2009, DP i KB 01.01.2010
Wiedza:
Skąd: Warszawa
Wiadomości: 690

« Odpowiedz #55 : 09-05-2012, 02:09 »

W tej chwili je paprykę msn-wink A przed chwilą zjadła sałatę z rzodkiewką i szczypiorem. Nie ma sensu wypisywać co je bo ciągle ma zmiany, choć przechodzą jej w inne miejsca. Każdego uczula co innego przecież.
Jaki kolor ma zjadana przez córkę papryka? Czy sałata, rzodkiewka i szczypiorek są z Twojego ogródka lub z pewnego źródła?
Sposób żywienia (dieta) ma zasadniczy wpływ na zdrowie i na jego brak (m. in. alergia). Tego tutaj się uczymy.
Są jednak pewne grupy produktów, które uczulają bardziej; np. gluten, kukurydza. Nie jesz i  mimo, że nie widać na zewnątrz reakcji, czujesz się o niebo lepiej.
« Ostatnia zmiana: 09-05-2012, 02:13 wysłane przez Agnieszka » Zapisane

Aga smile mama Mateuszka (11 l.), Jasia (8 l.) Mareczka (6 l.), Oli (4 l.) i Łukaszka (2 l.)
Iwoneska
Częsty gość
**


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 33
MO: 17.12.2011; oliwa-1.04.12(przerwa 1.06-1.07)
Skąd: pomorze/Niedersachsen
Wiadomości: 81

« Odpowiedz #56 : 09-05-2012, 12:04 »

Agnieszko jeśli chodzi o eliminację szkodliwych produktów to muszę do tego sama dojść i nikt mi w tym nie pomoże(już kilka razy odpisywałam na pytania innych co je córka i doszłam do wniosku, że taka dyskusja dla mnie jest bez sensu z osobami, które nie są z nami na co dzień). Córki nie faszerowałam nigdy świństwami, co nie oznacza, że ich nie jadła, nawet ode mnie. Wiem na czym polega zdrowe odżywianie. Biosłone jest dla mnie jak gdyby podsumowaniem tego co miałam w głowie na temat odżywiania, 'leczenia', mogę tutaj zapytać o rzeczy, których nie wiem, wskoczyć na właściwy tor, gdy nieco zbłądzę, to taki trochę modlitewnik msn-wink Ale nikt za mnie diety nie ułoży, tym bardziej tego nie oczekuję. Wiem dlaczego pytasz o kolor papryki. msn-wink Można zerknąć na I etap DP i wszystko jasne. Książki czytałam. Warzywa oczywiście z ogródka. Jestem wychowana na wsi. Jak urodziłam córkę przeprowadziliśmy się do miasta, rosół miejski a wiejski to na początku były dla mnie 2 różne posiłki, ale z czasem się przyzwyczaiłam, bo nie miałam ogródka pod blokiem msn-wink
Tak więc nie muszę się uczyć, ze sposób żywienia ma zasadniczy wpływ na zdrowie, bo już mam tą wiedzę. Raczej muszę poznać sposoby na to jak być w zdrowiu stale, ale pewnie o to ci chodziło. msn-wink
Raczej miałam nadzieję, że pomożesz mi w znalezieniu sposobu jak przekonać córę do picia MO smile Możesz na priv.
Zapisane

Nawet stumilowa podróż zaczyna się od pierwszego kroku.
Strony: 1 2 [3]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2008, Simple Machines
Design by jpacs29 | Mapa strony
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!