Niemedyczne forum zdrowia
09-04-2020, 01:12 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Radiobiosłone --> www.radiobioslone.pl
 
   Strona główna   Pomoc Regulamin Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1] 2   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Stan po antybiotykoterapii  (Przeczytany 16181 razy)
Mysia
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 39
MO: 1 lipca 2012
Skąd: Wolbrom
Wiadomości: 10

« : 05-01-2012, 20:46 »

Moja 9 miesięczna córeczka ma od trzech miesięcy problemy z jelitami. Wszystko zaczęło się, gdy dostała antybiotyk na chore gardełko, potem drugi na kaszel. Wtedy jeszcze nie wiedziałam, że droga przez antybiotyki nie prowadzi do zdrowia. Od tej pory każda noc to koszmar. Córcia wybudza się co chwilkę, rozpłakuje, pręży. Słyszę jak jej się w jelitach przelewa. Teraz, ma jeszcze niedobory żelaza i podaję jej żelazo i kwas foliowy (nie wiem czy powinnam). Przestała przybierać na wadze, nie ma apetytu, jest bardzo rozdrażniona, no i te nocne rewolucje w brzuszku Smutny.
Szukając informacji i pomocy w internecie natknęłam się na stronę Biosłone. Trochę mnie oświeciło. Od tej pory czytam forum, przeczytałam książki i chcę, w naszej rodzinie, wszystko pozmieniać, co było do tej pory nie tak. Córeczce zaczęłam podawać MO, pije KB - przynajmniej raz dziennie, rozpoczęłam DP (nie wiem czy słusznie), nie podaję glutenu.

Moje pytania są następujące:
Czy kontynuować DP, jeśli tak to czy pierwszy etap powinien u takiego maluszka trwać 3 tygodnie, czy krócej, czy może do ustąpienia dolegliwości?
Czy ja, karmiąc ją piersią, również powinnam nie jeść nic z glutenem, czy rozpocząć DP? (MO nie zaczęłam jeszcze stosować ponieważ karmię, ale piję KB).
Jak jeszcze mogłabym jej pomóc powrócić do zdrowia?
« Ostatnia zmiana: 28-06-2016, 19:12 wysłane przez ArtComp » Zapisane

Nic na świecie nie zostało sprawiedliwiej rozdzielone niż rozum: każdy uważa, że otrzymał dostateczną ilość.
Melinda
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 72
MO: 16.11.2008 zakończyłam 12.2012
Skąd: Pomorze
Wiadomości: 389

« Odpowiedz #1 : 05-01-2012, 22:26 »

Małemu dziecku, to najlepiej na ból jelit, podać zupkę marchewkową. W każdej książce o tym jest napisane.
Sama nie pijesz MO, a dziecku podajesz?
Skoro ma dolegliwości jelitowe, to raczej ostrożnie, małe ilości lub wcale.
Również preparat z żelaza może źle na jelita wpływać, raczej trzeba podawać pożywienie, które zawiera dobrze przyswajalne żelazo.
Piszesz dość chaotycznie; dziecku podajesz MO, KB i DP?
Może poczytaj trochę o dzieciach, tu na Forum też jest sporo.
Zapisane

Przyjmuj z godnością co ci lata doradzają, z wdziękiem wyrzekając się przymiotów młodości.
Zosia_
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: nie stosuję ze względu na reakcje
Wiedza:
Wiadomości: 1.049

« Odpowiedz #2 : 05-01-2012, 22:45 »

Szczepiłaś małą?
Zapisane
Mysia
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 39
MO: 1 lipca 2012
Skąd: Wolbrom
Wiadomości: 10

« Odpowiedz #3 : 06-01-2012, 10:38 »

Tak, do tej pory szczepiliśmy.
MO podaję na razie bez cytryny, aloes ma właściwości łagodzące więc to chyba dobra decyzja. Wprowadzając DP chciałam wyeliminować z pożywienia to co by jelitka drażniło, czy to zła decyzja?
Zapisane

Nic na świecie nie zostało sprawiedliwiej rozdzielone niż rozum: każdy uważa, że otrzymał dostateczną ilość.
Zosia_
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: nie stosuję ze względu na reakcje
Wiedza:
Wiadomości: 1.049

« Odpowiedz #4 : 07-01-2012, 02:50 »

No to nie szczepcie więcej.
Eliminacja drażniących pokarmów to dobry trop. Jeszcze lepszy zaprzestanie podawania suplementów z żelazem czy kwasem foliowym.
Przeczytaj portal wiedzy o zdrowiu. Na forum jest cała masa informacji o żywieniu małych dzieci, skorzystaj z wyszukiwarki.
Zapisane
Syrenka
Częsty gość
**

Offline Offline

MO: 01.06.2010
Wiadomości: 102

« Odpowiedz #5 : 07-01-2012, 09:48 »

A karmisz piersią czy butelką? Jeżeli butelką, odstaw to mleko i zamiast niego podaj kompot z jabłek miksowany w blenderze z kleikiem ryżowym (takim gotowym dla niemowląt). Tak dobierz gęstość  kleiku i otwór smoczka, żeby dziecku wygodnie ta "kaszka" leciała. Nie podawaj też żadnego innego produktu mlecznego oraz wszystkiego, co jest na liście produktów często źle tolerowanych, czyli glutenu, jajek, soi. Co dawać? Zupki warzywne z ryżem, kaszą jaglaną, kaszą gryczaną niepaloną, gotowane mięsko, kompoty (raczej nie soki), gotowanego ziemniaka z oliwą, wafla ryżowego, do zupek i ziemniaka odrobina oliwy.
« Ostatnia zmiana: 07-01-2012, 09:50 wysłane przez Syrenka » Zapisane
Syrenka
Częsty gość
**

Offline Offline

MO: 01.06.2010
Wiadomości: 102

« Odpowiedz #6 : 07-01-2012, 18:21 »

Przeoczyłam, że karmisz piersią. Sama zastosuj także dietę bez produktów najczęściej źle tolerowanych czyli mleka, zbóż glutenowych, jajek, soi. Czyli po prostu: ziemniaki, gotowane mięso, marchew, pietruszka, kasze, ryż, oleje roślinne. Postaraj się jeść to często i do syta.
Zapisane
Mysia
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 39
MO: 1 lipca 2012
Skąd: Wolbrom
Wiadomości: 10

« Odpowiedz #7 : 07-01-2012, 20:57 »

Dziękuję za odpowiedzi. Dzisiaj nie dałam jej już więcej tego paskudnego żelaza i czuła się dużo lepiej, była pogoda i ładnie się bawiła. Widocznie żelazo jej szkodziło, może miała mdłości albo bolał ją brzuszek. Zobaczymy czy będzie lepiej również w nocy.
Spróbuje zastosować się do porad.
Zapisane

Nic na świecie nie zostało sprawiedliwiej rozdzielone niż rozum: każdy uważa, że otrzymał dostateczną ilość.
Anetak78
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 41
MO: wrzesień 2007
Skąd: Małopolska
Wiadomości: 84

« Odpowiedz #8 : 07-01-2012, 23:50 »

Mysia, dobrze zrobiłaś, że odstawiłaś to żelazo. Najlepiej by było, żebyś odstawiła wszystkie suplementy i przestała małą szczepić. Ja tak zrobiłam, bo mój synuś po szczepieniu dostał atopowego zapalenia skóry, lekarz stwierdził, że to nie od szczepienia tylko od mojego mleka. Kazał odstawić pierś i podawać jakieś mleko dla alergików, Zyrtec i jakieś inne badziewia. Ale ja postąpiłam inaczej, zaczęłam podawać MO (on miał wtedy 3 miesiące, nawet cytrynki kropelkę mu dawałam) i dalej karmiłam piersią. Z tą jego skórą to różne rzeczy się działy (poczytaj moje inne wypowiedzi). Obecnie syn ma 15 miesięcy, piękną skórę, dalej sobie cyca cyca i jest zdrowy.
« Ostatnia zmiana: 08-01-2012, 09:44 wysłane przez Klara27 » Zapisane
Rif
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 38
MO: 1/12/2010
Wiedza:
Wiadomości: 500

« Odpowiedz #9 : 08-01-2012, 10:24 »

Cytat
Obecnie syn ma 15 miesięcy, piękną skórę, dalej sobie cyca cyca i jest zdrowy.

Zazdroszczę... oczywiście zrozumienia przez mamę zasad Biosłone.
Zapisane
Pelasia75
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 45
MO: 2012-05-28
Skąd: Mazury
Wiadomości: 35

« Odpowiedz #10 : 03-01-2013, 20:06 »

Dołączę się do wątku, żeby nie mnożyć tematów. Mam ten sam problem.
Moja córka 2,5 roku jest po 2 antybiotykach. Wiem, wiem... już nigdy więcej, ale miała zdiagnozowane zapalenie płuc i dosłownie lała sie przez ręce, prawie zero kontaktu, no i się wystarszyłam. Podałam Augumentin przez 7 dni, tydzień było OK i powtórka z rozrywki, były Święta, nie było gdzie pobrać wymazu, zapalenie płuc więc chcieli zatrzymać nas w szpitalu, w końcu zgodziłam sie na Summamed forte i leczenie w domu. Niestety 2 dni po skończeniu antybiotyku znowu to samo, wysoka gorączka, dziecko leje sie przez ręce, gł. leży i nieprzytomnie patrzy szklanymi oczami w jeden punkt, do tego okropny rzeżący kaszel i jeszcze ucho bolące doszło Smutny Nigdy więcej nie podam antybiotyku, chyba że bedzie bezwzględna konieczność i antybiogram!
Od 3 dni leczę ją metodami Biosłone - jest poprawa. Nie wiem jednak jak wzmocnić jej odporność? Oprócz grzybicy pochwy, ma problem z jelitami - zaparcia, gazy, jakieś bulgotania i okropne wykwity na twarzy - policzki i nosek (zwłaszcza na dole dookoła dziurek i czubek nosa) są intensywnie czerwone, spierzchnięte usta, szczególnie górna warga - złazi jej skóra, biały nalot na języku.
Oczywiście dieta - zero glutenu, mało cukru (trochę miodu, rodzynek i 2-3 żelki Haribo dziennie), mięso, jajka i kapusta kiszona (z oporami...) plus trochę kasz i ziemniaków. MO nie podaję (pomijam że wcześniejsze próby konczyły się wymiotami, ale teraz jest zbyt osłabiona i wciąż chora). Postawiłam jej 3 dni temu bańki bezogniowe, ma czarne placki na całych plecach, nieprędko zejdą więc na razie nie będę stawiać drugi raz. Zatrzymam ją w domu przez miesiąc (na szczęście mam babcię na podorędziu), co powinnam jeszcze zrobić?

Tylko bardzo Was proszę bez komentarzy "sama jesteś sobie winna" - wiem to doskonale i mam ochotę walić pięścią w ścianę ze złości. Teraz chcę jak najmniej szkodzić..
Zapisane
Whena
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 40
MO: 01.10.2009
Wiedza:
Skąd: Łódź
Wiadomości: 1.253

« Odpowiedz #11 : 03-01-2013, 20:45 »

Na pewno odpwiedzą Ci mądrzejsi ode mnie i mamusie, ale myślę, że dobrym pomysłem jest gotowanie dla małej wywarów na wołowinie i wywarów warzywnych. One powinny wzmocnić córkę. A jakie metody Biosłone stosujesz od 3 dni?
Zapisane
Pelasia75
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 45
MO: 2012-05-28
Skąd: Mazury
Wiadomości: 35

« Odpowiedz #12 : 03-01-2013, 21:19 »

Jakie metody?
Przede wszystkim leżała w łóżku i niczym nie zbijałam gorączki, tylko kontrolowałam wysokość (na szczęście nie przekroczyła 39,5 st więc nie musiałam zbijać). Na noc parówka z korzenia prawoślazu. W dzień inhalacje (sama sól fizjologiczna) i oklepywanie. Plus syrop z cebuli z miodem. Na ucho na noc okład rozgrzewający (smalec + trochę maści kamforowej), czapka i skarpetka z ogrzaną solą, co zmniejszyło ból do tego stopnia że dawała radę zasnąć i tylko raz na godzinę się budziła i to gł. z powodu kaszlu. Po trzech dniach jest duża poprawa. Gorączka spadła do 37,5st co oznacza też, że nie umiem już utrzymać jej w łóżku, niestety smile Kaszel się zmniejszył i ucho nie boli! Rzęzi jej jeszcze w płucach, rodzina odżegnuje mnie od czci i wiary i wysyła do lekarza twierdząc, że "zmarnuję dziecko" (swoją drogą co za okropny eufemizm... brr...), na szczęście mam pełne poparcie męża.
Bardzo uważnie obserwuję córkę i wzięłam wolne, żeby z nią być.
Tylko tyle...
Zapisane
Eso75
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 01-05-2007
Wiedza:
Wiadomości: 678

« Odpowiedz #13 : 04-01-2013, 11:16 »

A po co zbijać powyżej 39,5? Gorączka wzrasta, żeby leczyć.
Zapisane
Pelasia75
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 45
MO: 2012-05-28
Skąd: Mazury
Wiadomości: 35

« Odpowiedz #14 : 04-01-2013, 13:08 »

Owszem... chętnie zastosuję to na sobie i mężu (na razie niestety wciąż nie gorączkuję nawet przy grypie czy anginie) ale jednak u dziecka gorączka powyżej 40st mnie przeraża i gdy przekracza 40st robię chłodne okłady albo podaję nurofen. Taki instynkt matki - i inaczej nie potrafię.
Zapisane
Eso75
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 01-05-2007
Wiedza:
Wiadomości: 678

« Odpowiedz #15 : 04-01-2013, 13:49 »

To nie instynkt, to indoktrynacja. Instynkt zacznie działać wtedy, gdy okłady, a jeszcze dalej, farmakologiczne obniżanie gorączki zaczniesz stosować, gdy będzie taka potrzeba, a nie dlatego, że termometr ileś pokazał. Zdaję sobie sprawę, że do tego trzeba trochę wiedzy i nabrania pewności, że gorączka to jeden z mechanizmów leczenia.
Zapisane
Galapagos
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 35
MO: 11.08.2008; 15.01.2013
Skąd: okolice Łodzi
Wiadomości: 426

« Odpowiedz #16 : 04-01-2013, 14:36 »

na szczęście mam pełne poparcie męża.


To baaardzo dużo, ja mam odwrotnie - mąż i teściowie trzymają ten sam front czyli że przeze mnie moje dzieci ciągle chorują.

Zupy na wołowinie, wywary mięsno-warzywne to dobry pomysł. Tak trzymaj, wiem co przeżywasz i Ci kibicuję. Czytaj forum.
Zapisane
Pelasia75
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 45
MO: 2012-05-28
Skąd: Mazury
Wiadomości: 35

« Odpowiedz #17 : 04-01-2013, 15:32 »

Cytat
To nie instynkt, to indoktrynacja.
Wiem Eso75, rozumiem mechanizm gorączki, ale widocznie jeszcze nie dojrzałam do tego poziomu. Wszystko przede mną - ważne, że kierunek słuszny!

Dzięki Galapagos! Kupiłam dziś kości i mięso wołowe plus włoszczyznę na rosół - zaraz zaczynam działać smile
Zapisane
Eso75
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 01-05-2007
Wiedza:
Wiadomości: 678

« Odpowiedz #18 : 04-01-2013, 17:10 »

Widać po Tobie, że chcesz dojrzeć, a to już dużo smile.
Zapisane
Poszukująca
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 35
MO: 15.02.2011-z przerwami, 04-07.2012; 01.01.2013, ostateczna rezygnacja ze względu na ciągle pogarszający się stan zdrowia
Wiedza:
Skąd: Ruda Śląska
Wiadomości: 546

« Odpowiedz #19 : 05-01-2013, 21:21 »

Oj rozumiem, rozumiem, też trzęsłam portkami jak synkowi temperatura dochodziła do 40 st. i też dostawałam naganę od Eso75 (-: Mimo, że 2 razy przy 40 podałam dawkę nurofenu i tak efekt działania gorączki był niesamowity. Cała choroba trwała 3 dni, a gdybym podała antybiotyk (oczywiście był zapisany - zapalenie gardła) to pewnie doszłyby inne problemy.

Pelasiu myślę, że dzieci mają tę cudowną zdolność osiągania wysokiej gorączki i dzięki niej szybko mogą sobie poradzić z infekcją. Wiem co czujesz i chcę dodać Ci odwagi do niezbijania gorączki (-:
Zapisane

Poszukująca
Strony: [1] 2   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2008, Simple Machines
Design by jpacs29 | Mapa strony
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!