Niemedyczne forum zdrowia
19-10-2019, 09:18 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Wesprzyj Fundację Biosłone --> kliknij
 
   Strona główna   Pomoc Regulamin Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: 1 2 [3] 4   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Anemia, nudności, bóle żołądka, omdlenia u 14-latki  (Przeczytany 89532 razy)
Sasima
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 08.01.2012
Skąd: Katowice
Wiadomości: 315

« Odpowiedz #40 : 02-02-2013, 09:39 »

Obejrzałam film z Nieboraczkiem. Moja córka ma podobne objawy jak ona. Nawet te bóle głowy po np. jedzeniu. Jestem w szoku.
Zapisane
Sasima
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 08.01.2012
Skąd: Katowice
Wiadomości: 315

« Odpowiedz #41 : 02-02-2013, 23:01 »

Nie mogę już edytować.
Jeśli chodzi o żołądek to z tego co córka mówi, to tak jakby brakowało jej kwaśnego. Ma ciągle ochotę na ogórki kiszone. Zrobiłam zalewajkę, to wg niej za mało kwaśna. Tak ją obserwując mam wrażenie jakby miała niedokwaśność żołądka. Może się mylę, ale tak od jakiegoś czasu mi się wydaje.
« Ostatnia zmiana: 03-02-2013, 00:08 wysłane przez Agata » Zapisane
Sasima
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 08.01.2012
Skąd: Katowice
Wiadomości: 315

« Odpowiedz #42 : 07-02-2013, 23:49 »

Zrobiłam córce kilka podstawowych badań, w tym witaminy B 12, która daje objawy jak SM, łącznie ze zniszczeniem osłonek mielinowych.
Okazało się, że córka ma B 12 - 152.2 przy normie od 160-800, więc poniżej normy. Podobnie żelaza ma 27 a norma od 50-160. Ferrytyny ma 3.6 przy normie od 6-159. Jak widać niedobory spore. Nie wiem co z tym zrobić, jak uzupełnić. Nie je mięsa i ryb, więc jest prawdopodobieństwo, że od braku mięsa.
Zapisane
Asia61
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 58
MO: 06.03.2012 z przerwami na zdrowienie, KB od 01.05.2012, ZZO, bez glutenu!
Wiedza:
Skąd: łódzkie
Wiadomości: 2.350

« Odpowiedz #43 : 20-02-2013, 14:43 »

Mam koleżankę z podobnymi niedoborami. Je niby normalnie, tzn. z dużą ilością pieczywa, cukru, nabiału. Dochrapała się również RTS. Jest na poważnych, chemicznych lekach. Na moją prośbę, żeby przeczytała artykuł "Pszeniczny brzuch" i odstawiła gluten - robi głupie miny i traktuje mnie jak osobę niespełna rozumu.
Zapisane

Zdrowie fizyczne i stan psychiczny człowieka są ze sobą ściśle powiązane.

- Awicenna
Sasima
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 08.01.2012
Skąd: Katowice
Wiadomości: 315

« Odpowiedz #44 : 21-02-2013, 00:29 »

Generalnie racja jest, że gluten szkodzi. Zastanawia mnie tylko dlaczego tyle ludzi wokoło mnie je w porównaniu z nami świństwa, a jak rozmawiam z nimi, to nie skarżą się na problemy zdrowotne. U nas to wszystko zadziało się po długotrwałym stresie. Byłam z nią u irydologa i po obejrzeniu tęczówki powiedział co nam dolega i z jakiego powodu. Wszystko kręci się wokół permanentnego stresu.

Asia co to jest RTS? Może chodziło o RZS?
Zapisane
Asia61
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 58
MO: 06.03.2012 z przerwami na zdrowienie, KB od 01.05.2012, ZZO, bez glutenu!
Wiedza:
Skąd: łódzkie
Wiadomości: 2.350

« Odpowiedz #45 : 21-02-2013, 14:26 »

Oczywiście RZS. Długotrwały stres zżera tkankowe zapasy mikro- i makroelementów. Stąd te fatalne objawy. Odbudowa tych zapasów nie jest łatwa. Dlatego nie należy zwlekać z odsunięciem takich świństw jak produkty wysoko przetworzone i gluten. Do utylizacji metabolitów tych pokarmów organizm potrzebuje dużo w/wym pierwiastków.
Jednym słowem sytuacja jest zła i nie należy jej pogarszać kiepskim jedzeniem.  
Zrób próbę i zobacz, czy się trochę poprawi. Jeśli tak, to idź tą drogą i daj organizmowi córki czas.            
« Ostatnia zmiana: 21-02-2013, 14:28 wysłane przez Asia61 » Zapisane

Zdrowie fizyczne i stan psychiczny człowieka są ze sobą ściśle powiązane.

- Awicenna
Sasima
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 08.01.2012
Skąd: Katowice
Wiadomości: 315

« Odpowiedz #46 : 24-02-2013, 01:29 »

Myślę, że to może być związane z pasożytami. To jedna z prawdopodobnych przyczyn niedokrwistości. Zważywszy, że jej osłabienie sił wyglądające na SM było po leczeniu Vernicadisem.
To ziołowy preparat na pasożyty. Kiedyś miała lamblie a teraz niedawno wyszła we krwi glista ludzka.
Nie chciałam leczyć Vermoxem czy Zentelem, bo nie wystarczy podać lek. To nie proste pozbyć się pasożyta i siebie nie uszkodzić. Trzeba się przygotować na walkę z nimi, jeśli chcemy się ich pozbyć.
Ja nie chciałam z nimi walczyć, ale anemia jest już duża. Czasem trzeba wybrać mniejsze zło.
Dlatego wybrałam Venicadis i właśnie przy kończeniu drugiej serii wystąpił objaw jak w SM. Być może to była reakcja Herxheimera.

Córka odżywia się całkiem zdrowo, ale nie umiem uzupełnić zapasu żelaza. Nie chce się z jakiegoś powodu z pożywienia wchłonąć. Glutenu nie je, ale jadła czasem kefiry, bo dobrze jej było na żołądku. Ona w ogóle mówi, że kwaśne jej dobrze robi na żołądek. Tak jakby nie miała kwasu solnego. Zresztą gastroskopia wykazała, że ma żółć w żołądku. Teraz i tak jest o niebo lepiej, bo jeść może wszystko, nie tak jak rok temu, ale mięsa nie może nadal. Nie je go już 1.5 roku. Wcześniej miała wstręt. Teraz chętnie by zjadła, ale zaraz po zjedzeniu w kilka minut, boli ją mocno żołądek w dołku, a za chwilę dołącza się ból głowy i opada z sił.
Dlatego nie je mięsa, bo organizm go ciągle nie chce. Nawet malutki kawałek wywołuje natychmiastowy ból.
Zapisane
Asia61
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 58
MO: 06.03.2012 z przerwami na zdrowienie, KB od 01.05.2012, ZZO, bez glutenu!
Wiedza:
Skąd: łódzkie
Wiadomości: 2.350

« Odpowiedz #47 : 24-02-2013, 11:13 »

Sasima, dziewczyna, o której Ci pisałam ma również anemię na tle niedoboru wit. B12
To anemia megaloblastyczna.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Niedokrwisto%C5%9B%C4%87_megaloblastyczna
Zapisane

Zdrowie fizyczne i stan psychiczny człowieka są ze sobą ściśle powiązane.

- Awicenna
Sasima
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 08.01.2012
Skąd: Katowice
Wiadomości: 315

« Odpowiedz #48 : 24-02-2013, 15:49 »

Dzięki Asiu.

Córka do zeszłego roku miała poziom wit. B 12 na poziomie 712, czyli powyżej normy. Ale potem szybko zaczęła spadać. Nikt z lekarzy nie zwraca uwagi na niedobór wit. B 12, zresztą nawet na żelazo nie za bardzo zwracają uwagę, bo sama HB jest ponad 11, czyli wg. nich nie tak źle.
Zapasy wit. B 12 mamy na bardzo długo, ale potem one się kończą. Najdziwniejsze w sumie jest to, że wg. badań ta witamina B 12 spadła na przeciągu pół roku o ok 500, czyli tak jakby coś ją "zjadło". Gdyby od od początku jej nie wchłaniała to poziom malałby stopniowo. Przestała jeść mięso i wtedy nastąpił spadek witaminy B 12. Anemią z niedoboru żelaza miała nawet jak jadła mięso. Ferrytyna spadła jej od kwietnie do lipca z 65 na 6.8 czyli też bardzo szybko, bo na przeciągu 3 miesięcy.
Nie wiem właśnie czy to anemia megaloblastyczna, czy pasożyty zabierają żelazo i wit. B 12, czy np. żółć powoduje, że żołądek nie ma odpowiednio dużo HCL i dlatego część witamin się nie wchłania.

O anemii magaloblastycznej pisze tak:
-Niedobory w diecie (np. dieta wegetariańska)
-Zaburzenia wchłaniania
-Brak lub niedobór czynnika wewnętrznego (stan po gastrektomii lub niedokrwistość Addisona-Biermera)
-Zaburzenia wchłaniania w jelicie cienkim
-Zarażenie bruzdogłowcem szerokim

Wypadałoby sprawdzić na jakim tle, na pewno zmiana diety ma wpływ i zanim organizm przestawi się, że ona nie je mięsa może minąć jakiś czas, bo odstawiła nagle.
Czynnik Castla i tasiemca może uda się sprawdzić.
To takie moje podejrzenia. Dzięki Asia, że mi pomagasz.
 

Co to za artykuł "Pszeniczny brzuch" czy jest na forum Biosłone?
Zapisane
Asia61
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 58
MO: 06.03.2012 z przerwami na zdrowienie, KB od 01.05.2012, ZZO, bez glutenu!
Wiedza:
Skąd: łódzkie
Wiadomości: 2.350

« Odpowiedz #49 : 24-02-2013, 17:24 »

W tym wątku masz informacje
http://forum.bioslone.pl/index.php?topic=22545.0
Zapisane

Zdrowie fizyczne i stan psychiczny człowieka są ze sobą ściśle powiązane.

- Awicenna
Sasima
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 08.01.2012
Skąd: Katowice
Wiadomości: 315

« Odpowiedz #50 : 08-11-2013, 09:00 »

Pisałam dość dawno i chciałabym powiedzieć co się zadziało u nas. Generalnie córka czuje się nieźle, ale bez suplementacji jest ciągle anemia, niski cukier, osłabienia, nadmierna potliwość itd. Objawy jak objawy można je przypisać wielu chorobom. Jednak jest kilka, jak niedobór wit. B12, który może wskazywać na tasiemca. Oczywiście badania z krwi nic nie wykazały.
Zrobiłam jej świeżą dynię i lewatywy po tym. Na drugi dzień zaczęły się potworne bóle brzucha, które nie ustępowały po niczym. W końcu udałam się na dyżur do szpitala i lekarze podejrzewali zapalenie wyrostka, ale nie było objawów ostrego zapalenia. Podano jej tradycyjnie no-spę i wlewy z soli. Po ok 2, 3 dniach zaczynało być lepiej. Gdy wróciła do domu miała wielki pociąg do mięsa, którego nie je od 3 lat. Zjadła mały kawałek i cud, nic ją nie bolało, nie było bólu brzucha, głowy, które od 3 lat występowały w kilka minut po zjedzeniu najmniejszej ilości mięsa i ryb. Źrenice, które od wielu lat wyglądały jak denka od słoika i były wielkości tęczówki, zmniejszyły się.
To było niecałe dwa tygodnie temu. Nie zrobiłam jeszcze testu z większym kawałkiem mięsa, bo ten brzuch jest jeszcze tkliwy, obolały. Najprawdopodobniej był to tasiemiec bruzdogłowiec, co wnioskuję z objawów i może lamblie, które kiedyś miała i ważne, że się tego pozbyłyśmy. Obawiam się jednak, że ta jednorazowa kuracja nie spowodowała wytępienia pasożyta, jednak to, że nie poczuła się źle zjedzeniu mięsa na przeciągu 2 tygodni (próby z mięsem robiłyśmy dość często przed zjedzeniem dyni) od kuracji świadczy o tym, że pasożyty był od lat.

Nie wiem tylko co dalej. Wiele osób sugerowało tasiemca, ale nie chciało mi się wierzyć, że to wszystko to pasożyty i niestety muszę przyznać rację.

Czy ktoś ma jakieś doświadczenie w pozbywaniu się pasożytów tak, żeby jak najmniej zaszkodzić sobie?
« Ostatnia zmiana: 11-11-2013, 00:10 wysłane przez Whena » Zapisane
Mag2
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 44
MO: lipiec 2008
Skąd: Warszawa
Wiadomości: 137

« Odpowiedz #51 : 08-11-2013, 11:27 »

Jak już Ci pisałam wcześniej w tym wątku mam takie doświadczenia.
Jeśli jesteś ciekawa chętnie podzielę się swoimi spostrzeżeniami.
Zapisane
Udana
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 54
MO: 01.01.2014
Wiedza:
Skąd: Wrocław
Wiadomości: 1.229

« Odpowiedz #52 : 08-11-2013, 12:49 »

Preferowana jest zmiana stylu i sposobu odżywiania, czyli ZZO i DP, dodatkowo pestki z dyni i glistnik.
Poczytaj na Portalu wiedzy o zdrowiu.

Nie ma sensu "walczyć" z pasożytami jeśli nadal organizm nie jest sprawny. Jeśli jedne wybijesz zalęgną się inne, bo organizm nie jest na tyle sprawny, żeby sam ich się pozbyć.
Zapisane

Nawet najdalsza podróż zaczyna się od pierwszego kroku...
scorupion
« Odpowiedz #53 : 08-11-2013, 13:03 »

Zależy od sytuacji, czasami trzeba wytruć.
« Ostatnia zmiana: 11-11-2013, 00:07 wysłane przez Whena » Zapisane
Sasima
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 08.01.2012
Skąd: Katowice
Wiadomości: 315

« Odpowiedz #54 : 08-11-2013, 19:04 »

Ja nie walczyłam przez wiele lat. Myślałam, że nawet jeśli to pasożyt, to się wyprowadzi. Nie wyprowadził i ją zatruwał. Dziś zjadła kawałek kiełbasy w szkole, choć nie lubi, ale miała wielką ochotę i nic nie bolało, ani brzuch, ani głowa. Jestem szczęśliwa, że w końcu znalazłam przyczynę jej dolegliwości zanim zeszła z tego świata a było naprawdę źle.

Teoretycznie żywię ją dobrze, ale stres jaki miałyśmy przez ok 7 lat doprowadził do zachwiania odporności. Sprawdzę za kilka dni, czy dalej jest uczulona na orzechy.
Powiem, że w życiu nie pomyślałabym, że pasożyty, które z nami żyją od tylu lat, mogą zabijać.

Jak sprawdzę, czy pozostałe alergie ustąpiły, (bo to bardzo możliwe) podzielę się informacją.
« Ostatnia zmiana: 09-11-2013, 11:16 wysłane przez Kamil_Niemcewicz » Zapisane
Machos
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 01-04-2007
Skąd: Skierniewice
Wiadomości: 2.309

WWW
« Odpowiedz #55 : 08-11-2013, 22:29 »

Czynnik Castla może uda się sprawdzić.

No ale po co to sprawdzać i jak wyleczyć źle funkcjonujące komórki okładzinowe albo przywrócić ich brak? Nie znam lepszego sposobu, niż kombinacje z MO. Wcale nie dziwię się, że córka uwielbia kwaśne i tak przynajmniej przez jakiś czas utrzymuje bardziej odpowiednie środowisko w żołądku. Żółć w żołądku emulguje błonę śluzową i odkrywa jego ściany.

Problemy z odsłoniętymi komórkami żołądka, w tym komórkami okładzinowymi widać po twoich wpisach. Boli po zjedzeniu mięsa, ponieważ żołądek trawi przede wszystkim białko. Mięso wymaga wydzielania większej ilości soku żołądkowego, wymaga też większej ilości czasu. Z powodu braku błony śluzowej żołądka enzymy drażnią jego odsłonięte ściany a wtedy boli.  


Zjadła mały kawałek i cud, nic ją nie bolało, nie było bólu brzucha, głowy, które od 3 lat występowały w kilka minut po zjedzeniu najmniejszej ilości mięsa i ryb.

No i to już jest światełko w tunelu. Trzeba próbować, ale nie przesadzać.


Zrobiłam jej świeżą dynię i lewatywy po tym. Na drugi dzień zaczęły się potworne bóle brzucha, które nie ustępowały po niczym. W końcu udałam się na dyżur do szpitala i lekarze podejrzewali zapalenie wyrostka, ale nie było objawów ostrego zapalenia. Podano jej tradycyjnie no-spę i wlewy z soli. Po ok 2, 3 dniach zaczynało być lepiej.

Jeżeli jest akcja, to jest reakcja. Po co męczyć dziecko dynią i lewatywą? Po to, żeby znowu wylądować w szpitalu?


Obawiam się jednak, że ta jednorazowa kuracja nie spowodowała wytępienia pasożyta,

Nie wiem tylko co dalej. Wiele osób sugerowało tasiemca, ale nie chciało mi się wierzyć, że to wszystko to pasożyty i niestety muszę przyznać rację.

Czy ktoś ma jakieś doświadczenie w pozbywaniu się pasożytów tak, żeby jak najmniej zaszkodzić sobie?

Po kolejnej kuracji może znowu zareagować, jak przy pierwszej albo jeszcze gorzej.

Skoro jest lepiej, to niech jada to mięso od czasu do czasu, a wtedy mocniejszy organizm poradzi sobie ze wszystkimi trudnościami.

Jak już Ci pisałam wcześniej w tym wątku mam takie doświadczenia.
Jeśli jesteś ciekawa chętnie podzielę się swoimi spostrzeżeniami.

Dlaczego pani nie napisze o tym na forum? Nie tylko Sasima pewnie będzie ciekawa.

« Ostatnia zmiana: 08-11-2013, 22:46 wysłane przez Machos » Zapisane

Zamiast się badać, lepiej wypić miksturę oczyszczającą, najlepsze świadectwo badania organizmu, które w przypadku istniejących chorób widać po objawach. Machos.
Et
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 1.09.2010
Wiadomości: 393

« Odpowiedz #56 : 09-11-2013, 08:53 »

Zrobiłam jej świeżą dynię i lewatywy po tym. Na drugi dzień zaczęły się potworne bóle brzucha, które nie ustępowały po niczym.

Czy zechciałaby Pani doprecyzować? Co dokładnie podała Pani córce (samą dynię, pestki, jedno i drugie)?
« Ostatnia zmiana: 09-11-2013, 15:57 wysłane przez Ania‬ » Zapisane
Sasima
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 08.01.2012
Skąd: Katowice
Wiadomości: 315

« Odpowiedz #57 : 10-11-2013, 17:11 »

Same nasiona bez łupin.
Zapisane
Mag2
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 44
MO: lipiec 2008
Skąd: Warszawa
Wiadomości: 137

« Odpowiedz #58 : 13-11-2013, 12:01 »

Napisałam w swoim wątku czyli co Mag2 stosuje na lamblie.
Zapisane
Machos
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 01-04-2007
Skąd: Skierniewice
Wiadomości: 2.309

WWW
« Odpowiedz #59 : 13-11-2013, 14:55 »

Jak już Ci pisałam wcześniej w tym wątku mam takie doświadczenia.
Jeśli jesteś ciekawa chętnie podzielę się swoimi spostrzeżeniami.

Dlaczego pani nie napisze o tym na forum? Nie tylko Sasima pewnie będzie ciekawa.

Napisałam w swoim wątku czyli co Mag2 stosuje na lamblie.

My się nie rozumiemy!

Zamiast kamuflować ewentualną korespondencję z Sasimą, niech Pani pisze na forum, żebyśmy dowiedzieli się po iluś miesiącach, czy latach, jak czuje się jej dziecko po zaleconej kuracji przez Panią. Myślę, że nie tylko mnie to ciekawi. Nie o Pani zdrowie przecież tutaj chodzi. Pani ma swój wątek "Co Mag2 stosuje na lamblie?".

Problem przedstawiony jest na Biosłone. Załóżmy, że po czasie okaże się, że dziecko Sasimy będzie miało poważne problemy ze zdrowiem, a nikt tego faktu nie powiąże z zalecaną, poprzez prywatną korespondencję kuracją przez Mag2, tylko wyciągnie wniosek, że Biosłone nie pomaga.

Zapisane

Zamiast się badać, lepiej wypić miksturę oczyszczającą, najlepsze świadectwo badania organizmu, które w przypadku istniejących chorób widać po objawach. Machos.
Strony: 1 2 [3] 4   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2008, Simple Machines
Design by jpacs29 | Mapa strony
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!