Niemedyczne forum zdrowia
25-09-2021, 14:17 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Wesprzyj Fundację Biosłone --> kliknij
 
   Strona główna   Pomoc Regulamin Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: 1 ... 5 6 [7] 8   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Menstruacja, tamponowanie, kobiece sprawy...  (Przeczytany 147497 razy)
Goździk
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: czerwiec 2014, KB 06.2014, DPII (MO przerwa od marca 2016)
Wiadomości: 41

« Odpowiedz #120 : 18-01-2017, 11:59 »

Chyba potrzebuję "pocieszenia" lub innego wsparcia.
Dwa miesiące cieszyłam się spokojem. Od styczna wznowiłam tamponowanie z aloesem. Znowu czuję prawy jajnik. Czuję go lekko, czasem jakby ciągnięcie, czasem idzie w nogę. Ból kojarzy się źle, powoduje że cały czas o tym myślę i panikuję. Pomaga picie krwawnika.
Teraz mam miesiączkę i dzisiaj boli cały dzień. Jak boli to ja się zamartwiam. W marcu będzie rok nie picia MO. Resztę stosuję bez zmian. Jak tak długo MO nie piję to czy oczyszczanie w ogóle jeszcze działa? Chyba mam doła.
Zapisane
Tachikoma
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: nie stosuję
Skąd: Śląsk
Wiadomości: 81

« Odpowiedz #121 : 18-01-2017, 14:26 »

Cały czas się oczyszczasz dzięki takim narządom jak wątroba, nerki, układ limfatyczny. Z miksturą po prostu jest łatwiej wrócić do homeostazy. Wyleczone nadżerki w jelitach oznaczają brak przedostawania się do krwiobiegu substacji szkodliwych i efektywne pobieranie budulca dla twoich tkanek i organów, kiedy nie ma patologicznego śluzu i kamieni kałowych. Im szybciej mikstura zrobi swoje w jelitach, tym szybciej organy wydalnicze zostaną odciążone i efektywniej wydalą toksyny.

Mikstura ma wpływ pośredni na oczyszczanie, ale to nie umniejsza jej działania.

Jak myślisz bez picia mikstury regeneracja twoich tkanek też jest niemożliwa, bo tak troszkę wynikałoby z twojej wypowiedzi, że jak nie pijesz mikstury, to nie ruszysz z miejsca?

Zapisane
Goździk
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: czerwiec 2014, KB 06.2014, DPII (MO przerwa od marca 2016)
Wiadomości: 41

« Odpowiedz #122 : 20-01-2017, 12:14 »

Cytat
Jak myślisz bez picia mikstury regeneracja twoich tkanek też jest niemożliwa, bo tak troszkę wynikałoby z twojej wypowiedzi, że jak nie pijesz mikstury, to nie ruszysz z miejsca?

Tak, właśnie takie obawy mnie naszły ostatnio.

Raz na jakiś czas mam ogromne wątpliwości i panikuję. Czytam forum, portal, ale to mi nie pomaga. Jestem przeczulona na moje narządy płciowe, zwłaszcza jak poczuję ból. Z każdej strony uderzają mnie różne informacje, czy to z internetu, czy z rozmów ze znajomymi/rodziną: rak jajnika, rak szyjki, endometrioza i rak, torbiele i guzy stanem przed rakowym, torbiele i guzy które nieleczone zezłośliwiają się (nie wiem jak to określić, podkreśliło mi to jako błąd). Stąd chyba ta panika i zwątpienie.

Do tego czuję się ostatnio ciągle nie wyspana. Ledwo rano zwlekam się z łóżka. W ciągu dnia zamula i mam totalne zgony (nie codziennie). Nie wiem czy to ten brak słońca już. Czekam na wiosnę. Taki stan i obniżony nastrój nie pomaga w pozytywnym myśleniu.
« Ostatnia zmiana: 20-01-2017, 12:28 wysłane przez Goździk » Zapisane
Goździk
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: czerwiec 2014, KB 06.2014, DPII (MO przerwa od marca 2016)
Wiadomości: 41

« Odpowiedz #123 : 29-03-2017, 10:50 »

No i jestem w kropce. Byłam na kontroli. Torbiel dalej jest. Na szczęście nie jest większa. Na nieszczęście coś jest w jej środku. Jakiś "wrost" w kierunku jajnika. Dostałam skierowanie do szpitala na dalsze badania ewentualnie wycięcie.
I co ja mam począć? Nie ukrywam, że jestem rozbita wewnętrznie. Skierowanie wzięłam bez gadania, nie chciałam wywoływać kłótni z lekarzem. Schowałam je do torebki i niech tam leży sobie.

Moje objawy: miesiączki lekkie, bezbolesne, krew o ładnym czerwonym kolorze, trochę strzępków, co drugi miesiąc czuję ten jajnik, ale coraz słabiej. Moje objawy wskazują na plus. Jest coraz lepiej...ale to coś w tej torbieli? Poza miesiączką objawy grzybiczne w postaci białego nalotu i swędzenie podczas owulacji. To wszystko.
Czuję się bardzo dobrze, spodziewałam się, że może torbiel być, ale nie spodziewałam się tej dodatkowej informacji. Ca 125 na granicy górnej. Mam 34, a granicą jest 35.
Lekarz stwierdził, że Ca może być w górnej granicy przez tą narośl w torbieli i może - ale nie musi - to oznaczać rakowej zmiany.

Cytologia gr 2 z infekcją grzybiczną.

A... od września boli mnie coś pod pachami. Może węzły. Na początku mocno, z wędrowaniem do piersi. Teraz raz na kilka dni coś poczuję, wzmacnia się przed miesiączką. Żadnych guzów nie wyczuwam.

Nie wiem co robić. Szpitala nie chcę, wycinania nie chcę.
 
« Ostatnia zmiana: 29-03-2017, 10:56 wysłane przez ArtComp » Zapisane
Shadow
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 31
MO: 23.02.2015
Wiedza:
Skąd: Wrocław/Radomsko
Wiadomości: 559

« Odpowiedz #124 : 29-03-2017, 11:02 »

Czy dalej nie rozważasz seansu u Mistrza w Strzelcach Opolskich? To rozwiałoby wiele Twoich wątpliwości, może nawet wszystkie.
« Ostatnia zmiana: 29-03-2017, 11:20 wysłane przez ArtComp » Zapisane
Goździk
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: czerwiec 2014, KB 06.2014, DPII (MO przerwa od marca 2016)
Wiadomości: 41

« Odpowiedz #125 : 29-03-2017, 11:07 »

Niestety jestem w takiej sytuacji finansowej, że nie mam możliwości na "skoki w bok" z pieniędzmi.
Nie wiem jakbym to miała rozwiązać, zwłaszcza z partnerem, który prędzej wyśle mnie na stół operacyjny niż... dla niego to bajki. Ja z chęcią bym z tego skorzystała.

Patrzę na mapę. To ze 12 godzin jazdy pociągiem, nocleg (może kilka), seans (może kilka), to kilka stówek. No nie mam skąd... kiszka totalna.
« Ostatnia zmiana: 29-03-2017, 11:21 wysłane przez ArtComp » Zapisane
ArtComp
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 55
MO: 23.01.2017
Skąd: mazowieckie
Wiadomości: 152

« Odpowiedz #126 : 29-03-2017, 11:23 »

Cytat
Nie wiem jakbym to miała rozwiązać, zwłaszcza z partnerem, który prędzej wyśle mnie na stół operacyjny niż... dla niego to bajki.

Wybacz, że się wtrącę, ale jeżeli dla Twojego partnera NIE jest najważniejsze Twoje zdrowie... to zastanów się czy powinien nim być dalej...

Co do kwestii finansowej - a nie możesz liczyć na pomoc ze strony rodziców?
Zapisane

| ZZO | DP | MO | KB | OJ | SO | GBG | SB
Goździk
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: czerwiec 2014, KB 06.2014, DPII (MO przerwa od marca 2016)
Wiadomości: 41

« Odpowiedz #127 : 29-03-2017, 11:55 »

Dla niego jest najważniejsze moje zdrowie, tylko zupełnie nie rozumie tych spraw energii i w ogóle.
Za każdym razem jak nawiązuję taki temat to kończy się to kłótnią. Dla niego to wywalanie kasy w błoto.
Na wszystko odpowiada "pokaż mi badania naukowe"...

Co do pieniędzy, sprawa jest dość grubsza i nie będę tu rodzinnych problemów wyciągać. Też ledwo wiążą koniec z końcem. Może się to Wam wydawać wyolbrzymianiem problemów, ale tak nie jest. Prawnicy też łapali się za głowę. Nie jest to miejsce na takie rozmowy.

Wiem jakie macie nastawienie do homeopatii, ale może jednak? Wyczytałam o kroplach R39 czy R38, podobno dobrze sobie radzą ze stanami zapalnymi na jajnikach i jajowodach.
Chociażby do czasu aż problem finansowy minie... kwestia kilku, kilkunastu miesięcy. Potem byłabym w stanie uzbierać pieniądze. Nie wiem, kombinuję już.

Jest jeszcze post dr Dąbrowskiej, podobno bardzo dobry przy torbielach.

Dieta, tamponowanie, mieszanki ziołowe na drogi moczowe, praca nad sobą i nad pozytywnym myśleniem, i wiele więcej. Zawaliłam na całej linii?
« Ostatnia zmiana: 29-03-2017, 12:18 wysłane przez Goździk » Zapisane
scorupion
« Odpowiedz #128 : 29-03-2017, 12:31 »

Cytat
praca nad sobą i nad pozytywnym myśleniem, i wiele więcej. Zawaliłam na całej linii?
Nie zawaliłaś - wiele razy pisałem, że pozytywne myślenie się nadaje psu na budę a nie do leczenia chorób.
Postu możesz spróbować, specjalnie nie zaszkodzi, ale ja bym zrobił tak: kup sobie za parę groszy ręczną wyciskarkę (jest to ustrojstwo podobne do maszynki do mielenia mięsa), kup kilka kilogramów czarnej rzepy i wyciskaj sok. Pić możesz gdzieś po 100 mililitrów ze dwa, trzy razy dziennie, na wszelki wypadek rozcieńczone wodą destylowaną, żeby ci nie wypaliło flaków jak Piotrowi. A po miesiącu na kontrolę.
I przestań dygać, bo o ile pozytywne myślenie pomaga jak umarłemu kadzidło, to negatywne zaraz spowoduje kłopoty.

Homeopatia jak antybiotyk, nieraz do usunięcia objawów jest wskazana, ale tu każdy sam niech sobie rzepkę skrobie.
« Ostatnia zmiana: 29-03-2017, 13:35 wysłane przez ArtComp » Zapisane
Shadow
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 31
MO: 23.02.2015
Wiedza:
Skąd: Wrocław/Radomsko
Wiadomości: 559

« Odpowiedz #129 : 29-03-2017, 14:22 »

Wizyta u Mistrza to 40 zł a nie kilka stówek. Jedynie dojazd jeśli mieszkasz daleko. Zapewniam Cię, że nawet po jednej wizycie dowiesz się bardzo dużo i przynajmniej będzie to szło w dobrym kierunku.
Zapisane
Goździk
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: czerwiec 2014, KB 06.2014, DPII (MO przerwa od marca 2016)
Wiadomości: 41

« Odpowiedz #130 : 29-03-2017, 14:44 »

Czytałam temat o tym wypalającym soku z rzepy smile.

Ok. Zacznę działać. Jeśli macie jeszcze jakieś sposoby możliwe do wykorzystania, to ja bardzo chętnie.
Zrobię wszystko na co mnie stać, żeby nie trafić na stół.

Shadow, rozumiem. Jednak muszę brać pod uwagę nocleg i kilka dni. Nie mam ani nikogo z rodziny, ani znajomych, którzy by mnie przenocowali lub pomogliby wymyślić wymówkę. Chyba, że jakiś dobry Biosłonejczyk by się znalazł smile.
Wzięłam do siebie Wasze sugestie. Pomyślę nad tym. Może coś wymyślę.
« Ostatnia zmiana: 29-03-2017, 15:02 wysłane przez ArtComp » Zapisane
Piotr
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: nie stosuję
Wiedza:
Wiadomości: 1.257

« Odpowiedz #131 : 29-03-2017, 17:21 »

Pić możesz gdzieś po 100 mililitrów ze dwa, trzy razy dziennie, na wszelki wypadek rozcieńczone wodą destylowaną, żeby ci nie wypaliło flaków jak Piotrowi.

Mnie nic nie wypaliło. To mój znajomy dostał zapalenia żołądka. Tylko, że to było jesienią, gdy rzepa jest ostra, teraz po zimie, warzywo straciło wiele na swojej sile.
Zapisane
Goździk
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: czerwiec 2014, KB 06.2014, DPII (MO przerwa od marca 2016)
Wiadomości: 41

« Odpowiedz #132 : 30-03-2017, 14:52 »

Dopiero dzisiaj byłam w stanie przeczytać to co dostałam od lekarza.
"Jajnik prawy 38x28 mm o prawidłowym obrysie wypełniony treścią o podwyższonej gęstości mogącej odpowiadać torbieli endometrialnej, śluzowej? W dystalnej części jajnika stwierdzono obecność wyrośli wewnętrznych o podwyższonym echu do 18 mm długości i do 8 mm grubości."
Na skierowaniu: "do operacji, cystis ovarii dx suspecta."

Wczoraj to brzmiało jak wyrok. Dzisiaj... nie wiem. To jest w sumie malutkie. Może to po prostu druga torbiel? Chcecie zdjęcia USG? smile

Czy coś oprócz rzepy można włączyć? A jak z jodem-kelp? pestki moreli? Czy mam to traktować dalej jako torbiel, czy jak raka? (rak to może za mocne określenie).

Taka mała ironia. Od kilku lat dbam o to co jem, piję zioła, nie stosuję sklepowych kosmetyków itd. W moim otoczeniu jestem wariatką hehe. Nikt inny nie je jak ja, jedzą "normalnie", a tylko mi coś się przytrafia. Nikomu o tym nie mówiłam, bo bym się nasłuchała tylko, że sama sobie szkodę robię.

Raz tu czytałam o kobietce jednej u której były wyniki słabe i jakieś stany przed rakowe. Dalej działała zasadami biosłone i w końcu wszystko się wyleczyło. Wtedy o tym nie myślałam... ale trzeba ogromnej odwagi by nie dać się omamić białym kitlom i wytrwać przy swoim.
Zapisane
Tachikoma
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: nie stosuję
Skąd: Śląsk
Wiadomości: 81

« Odpowiedz #133 : 30-03-2017, 18:15 »

Goździk przeczytaj na portalu artykuł Ab ovo Candida. Mi to co jest tam napisane bardzo pomogło zrozumieć jakie jest nie tylko moje zdrowie, ale także zdrowie całej mojej rodziny i jaki to ma na mnie wpływ.

Podobnie jak ty czułam się zdezorientowana, no bo nigdy nie lubiłam używek (byłam za słaba nawet na jedno piwo), nie paliłam papierosów i kawy nawet nie piłam, z kosmetyków nie używałam tzw. kolorówki i antyperspirantów, nie piłam coca coli i innej sodówy, w domu regularne posiłki, które może nie wszystkie były według zaleceń biosłone, ale generalnie nie powinny szkodzić do takiego stopnia żeby człowiek ciągle był chory, nie mógł normalnie wstać z łóżka, nie miał sił i chęci do życia mimo, że jest młody i powinien właśnie zdobyć świat i pokazać co potrafi. Obserwowałam jak inni rówieśnicy mnie wyprzedzają i mają więcej sił przy bardzo złych nawykach, kiedy ja ciągle choruję dmuchając i chuchając na siebie i też nie było komu o tym powiedzieć oprócz moich rodziców. Rozumieli to bo sami nie byli najmocniejszego zdrowia, ale też nie potrafili z błędnego koła wyjść.

A jak pomyślę jak w końcu doszły do tego wszystkiego wizyty u lekarzy alternatywnego nurtu i obietnice, że jak będę się stosować do kuracji to poczuję się lepiej. Po korucjach czułam się tak jakby mi ktoś ciągle pokazywał w moim kierunku figę z makiem.

Także warto się nad tymi ciążami zastanowić...

Goździk do tego jeszcze pewnie jesteś tak jak ja elegancko wyszczepiona, prawda?
« Ostatnia zmiana: 30-03-2017, 18:32 wysłane przez Tachikoma » Zapisane
scorupion
« Odpowiedz #134 : 30-03-2017, 21:42 »

Cytat
Czy mam to traktować dalej jako torbiel, czy jak raka? (rak to może za mocne określenie).
Bądź przytomna, kto ci na to odpowie. Może patomorfolog po wycięciu.

Cytat
ale trzeba ogromnej odwagi by nie dać się omamić białym kitlom i wytrwać przy swoim.
Nie tylko białym kitlom, na medycynie naturalnej też się można porządnie przejechać. Nie ma nic pewnego, trzeba być ciągle czujnym.
Zapisane
Kozaczek
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 9.01.2011
Wiedza:
Skąd: Szczecin
Wiadomości: 2.160

« Odpowiedz #135 : 30-03-2017, 22:16 »

Goździk, może krwawnik, kalina i inne zioła. Fajny czas, bo wszystko wychodzi z ziemi.
Poczytaj u dr Różańskiego. Powodzenia.
Zapisane
Goździk
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: czerwiec 2014, KB 06.2014, DPII (MO przerwa od marca 2016)
Wiadomości: 41

« Odpowiedz #136 : 31-03-2017, 13:19 »

Goździk, może krwawnik, kalina i inne zioła. Fajny czas, bo wszystko wychodzi z ziemi.
Poczytaj u dr Różańskiego. Powodzenia.

W sumie piłam: liść brzozy, kwiatostany nagietka, kwiatostany kocanek, kora kaliny koralowej, ziele bylicy, ziele krwawnika, ziele skrzypu polnego, ziele przywrotnika, kłącza perzu. Poprawiły moje samopoczucie, przestały boleć plecy w dole (objaw przy torbielach) i jajnik coraz mniej odczuwałam.
W przerwach na zmianę z mieszanką na drogi moczowe. Może za dużo?

Cytat
Goździk do tego jeszcze pewnie jesteś tak jak ja elegancko wyszczepiona, prawda?
Tachikoma - bardzo podobnie się czuję. Jakbym czytała o sobie. Przeglądałam swoje szczepienia, miałam wszystkie, które były stosowane w 84 roku. Z tego co pamiętam to na polio i krztusiec/odra, i chyba żółtaczka. Przechorowałam świnkę, ospę, różyczkę. Tak czy inaczej dużo mniej ich było niż teraz.

Ostatnio byłam przeziębiona. Katar, kaszel, dreszcze, a ja z bananem na gębie. Nawet jak mnie połamało, że trupem na łóżko padłam, uśmiech od ucha do ucha. Ostatni raz przeziębiona byłam 2 lata temu...

Rozumiem, że moje pytania, czy obawy są wzięte z powietrza i raczej mi nie odpowiecie na nie, Scorupion smile.
Po prostu nie mam jak inaczej ich rozwiać, jak tutaj.
« Ostatnia zmiana: 31-03-2017, 14:08 wysłane przez ArtComp » Zapisane
Jus
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 01.12.2012
Wiadomości: 28

« Odpowiedz #137 : 31-03-2017, 20:49 »

Też mam torbiel na jajniku 3,5 cm. Obecnie piję krwawnik, przywrotnik  i tasznik/ skrzyp. Do tego ciepłe okłady z olejku rycynowego oraz okłady ze skrzypu w miejscu jajnika. Te okłady polecam Tobie, bóle zmniejszyły się bardzo. Podobno działanie okładów jest takie, iż mają się zmniejszyć guzki. Wizytę mam za miesiąc, więc zobaczymy czy coś się zmieni.
Zapisane
scorupion
« Odpowiedz #138 : 31-03-2017, 21:35 »

Cytat
Rozumiem, że moje pytania, czy obawy są wzięte z powietrza i raczej mi nie odpowiecie na nie, Scorupion smile
Pytania i obawy są całkowicie realne, a ja ci odpowiedziałem.
Aktualnie obserwuję przypadek kobiety po pięćdziesiątce, która pierwsze badanie zrobiła dopiero po silnym ataku bólu brzucha. Wyszedł guz na jajniku wielkości 8 cm. Oprócz tego wysokie markery, więc diagnoza lekarska - rak. Szybko odwiedziła słynnego bioenergoterapeutę, słynnego z energetyzowania wody w Polsacie. Tak czy owak zawsze Zbigniew Nowak jednym zabiegiem zmniejszył guza do 6 cm. Operacja była zaplanowana dwa dni później i poszło. Badanie histopatologiczne na całe szczęście pokazało nowotwór łagodny. Jakie wnioski można wyciągnąć? Niech każdy sam sobie wyciągnie, z pewnością jest ich niemało.
Na tyle co ja zdążyłem w tym swoim marnym życiu zauważyć, to bioenergoterapeuci poprawiają po białych kitlach, białe kitle poprawiają po bioeneroterapeutach (może ktoś wymyśleć krótszą nazwę?), po nich, albo i wcześniej, wkraczają naturopaci, następnie kręgarze po chirurgach, chirurdzy po kręgarzach i tak to się kręci.
Zapisane
Asia61
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 60
MO: 06.03.2012 z przerwami na zdrowienie, KB od 01.05.2012, ZZO, bez glutenu!
Wiedza:
Skąd: łódzkie
Wiadomości: 2.359

« Odpowiedz #139 : 31-03-2017, 22:56 »

Goździk, ja na Twoim miejscu uzupełniałabym jod. W żywności go niestety nie ma. Chyba, że objadasz się: algami, owocami morza, rybami. Jego niedobory powodują, że kićka się cały układ dokrewny z jajnikami włącznie.
Moja mama miała głębokie niedobory jodu (mimo, że jeździła nad morze), nadczynność tarczycy (ta oczywiście wycięta przez "super fachowców"), potem rak jajnika, z którym organizm sam wojował długie lata, aż w końcu nastąpiły przerzuty na otrzewną. Zmarła jak miała 52 lata. Cały czas była pod "opieką" dobrych lekarzy.
Dziś dla mnie sprawa jest w miarę jasna.
« Ostatnia zmiana: 01-04-2017, 08:41 wysłane przez ArtComp » Zapisane

Zdrowie fizyczne i stan psychiczny człowieka są ze sobą ściśle powiązane.

- Awicenna
Strony: 1 ... 5 6 [7] 8   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2008, Simple Machines
Design by jpacs29 | Mapa strony
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!