Niemedyczne forum zdrowia
25-08-2019, 02:43 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Wesprzyj Fundację Biosłone --> kliknij
 
   Strona główna   Pomoc Regulamin Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Stagnacja wagi po wdrożeniu Diety prozdrowotnej  (Przeczytany 15278 razy)
Mistrz
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 05.03.2000 – 2070
Skąd: Hogwart
Wiadomości: 10.557

WWW
« : 04-05-2012, 03:03 »

U niektórych osób nie występuje efekt uboczny, acz pożądany, DP (Diety prozdrowotnej) w postaci spadku wagi. Te osoby proszone są, by opisały tutaj swój przypadek, i byśmy mogli wspólnie zastanowić się, jakie błędy popełniają. Jeśli rzeczywiście popełniają.
Zapisane

Jeśli nie wiesz nic, dasz sobie wmówić wszystko
Justak
Początkujący
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: marzec 2011
Wiadomości: 5

« Odpowiedz #1 : 06-05-2012, 23:51 »

To ja może jeszcze raz się powtórzę dokładniej opisując mój przypadek.
Przez ok. 8 lat stosowałam tabletki i plastry antykoncepcyjne i przez prawie 3 lata kurację przeciw trądzikowi (bez spektakularnych efektów).
Zawsze miałam swoje sposoby na zrzucenie wagi po okresach zimowych kiedy kilka kilo mi przybywało. Jednak mniej więcej 3 lata temu, gdy po nieskutecznych kuracjach antybiotykowych dermatolog przepisał mi lekarstwo zawierające pochodne witaminy A, zaczęłam tyć. Musiałam w tym czasie też używać plastrów antykoncepcyjnych gdyż jak lekarz twierdził „mogą się przez to lekarstwo rodzić potworki”.
Po kilku miesiącach kiedy dodatkowe kilogramy zaczęły mi przeszkadzać zastosowałam kilka moich sprawdzonych wcześniej sposobów ale nic nie pomagało ciągle tyłam. Moje sposoby polegały głównie na wdrożeniu sportu, najczęściej pływanie (3-4 razy w tygodniu po 45 min intensywnego pływania ) i zwiększeniu w diecie ilości warzyw i owoców, ale bez żadnego głodzenia. Nic mi to nie pomagało może tylko tyłam trochę wolniej. Przez ok. 2 lata przytyłam ponad 15kg.
Samo wdrożenie MO i KB nie wiele akurat mi pomogło w spadku wagi.
Dopiero po wdrożeniu diety bezglutenowej (styczeń2012) schudłam 2-3kg w pierwszym miesiącu i nadal stoję. Cieszę się bardzo że już nie tyje ale mam wciąż nadzieje że kiedyś mi to się wszystko ureguluje. Podejrzewam u mnie zaburzenia hormonalne. Wszyscy mi mówią żebym poszła się zbadać, ale ja im odpowiadam po co, bo i tak przecież mi nie pomogą.
Mojej znajomej córka (ok28lat) też nagle zaczęła tyć „bez powodu” więc udała się na własną prośbę na specjalistyczne badania. Dokładnie nie pamiętam co za chorobę jej stwierdzili (m.in. coś z trzustką)  ale lekarz powiedział jej w przenośni „że nawet od wody może przytyć”. Dostała jakieś lekarstwa i hormony po których schudła 2-3 kg i jak twierdzi czuję się lepiej „bardziej przytomna” . Moim znajomym mówię, że ja mam podobny objaw po MO KB i diecie więc po co mam się jeszcze szprycować? Trochę pomarudzą i dają spokój.  

Może jeszcze nadmienię, że nigdy nie lubiłam słodyczy i nie lubiłam pić słodkich napoi, wolę wodę i gorzką kawę. Trochę miałam słabość do mącznych rzeczy, ale to przeszłość. Jedynie słodzę trochę miodem koktajle błonnikowe z cytryną. Nie jem na razie owoców oprócz cytryny i grejpfruta, które używam do koktajli, tylko takie mi smakują.
Rano przed wyjściem do pracy jem KB a potem w pracy gotowane 4 jajka z majonezem a na obiad mięso z warzywami czasem trochę kaszy jaglanej lub ziemniaka, ale często jest samo mięso z warzywami, na kolacje jem KB. Czasem jeśli jestem głodna między obiadem a kolacją jem 2 jajka gotowane lub kawałek wiejskiej kiełbasy (od znajomych) z jakimś warzywem „do pochrupania”.  Często w weekendy zdarza mi się trochę „zgrzeszyć” będąc w gościach bo np. nie ma innego mięsa jak chociaż w niewielkiej ilości obtoczone w bułce, no i czasem też odrobina alkoholu niestety się znajdzie.  

Kilka dni temu przestałam pić kawę. W pierwszy miesiącu diety jak schudłam te 2-3 kg właśnie nie piłam kawy, a kiedy wróciłam do jej picia waga stanęła, wiem że to tylko poszlaka ale trzeba wszystko sprawdzić.
« Ostatnia zmiana: 07-05-2012, 09:15 wysłane przez Klara27 » Zapisane
scorupion
« Odpowiedz #2 : 07-05-2012, 07:11 »

Wahania wagi u mnie utrzymują sie cały czas w zakresie okołó trzech kg, ale wcześniej nie byłem otłuszczony.
Zapisane
Kozaczek
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 9.01.2011
Wiedza:
Skąd: Szczecin
Wiadomości: 2.152

« Odpowiedz #3 : 07-05-2012, 19:10 »

Skorupion - " nie byłem otłuszczony" - ok. A te piersi pod podkoszulkiem to na_pewno nie anoreksja?
To mi wygląda na tłuszczyk!
« Ostatnia zmiana: 12-04-2013, 15:04 wysłane przez Whena » Zapisane
Justak
Początkujący
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: marzec 2011
Wiadomości: 5

« Odpowiedz #4 : 07-06-2012, 13:03 »

Niestety odstawienie kawy nie pomogło, wciąż moja waga stoi w miejscu.
Ponieważ już ponad rok czasu stosuje MO, KB i od ponad 4 miesięcy nie miałam już objawów oczyszczania (infekcji i wysokiej temperatury) nic mnie nie boli,  postanowiłam zrobić sobie kilku dniową głodówkę bez głodowania czyli picie samych KB.
Pije już drugi dzień ok. 5 KB w ciągu dnia głównie z truskawek, na które jest teraz sezon.
Nie czuje na razie głodu.
Od małego dziecka jadłam dużo produktów mącznych szczególnie w okresie studiów, gdzie w akademiku naszym głównym daniem był chleb, makaron, naleśniki czasem ryż.
Myślę, że przez to mam dużo złogów w jelitach po takiej diecie. Mam nadzieje że KB pomogą mi przeczyścić jelita, co może pomóc mi powrócić do zdrowia i równowagi hormonalnej.
Zapisane
Justak
Początkujący
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: marzec 2011
Wiadomości: 5

« Odpowiedz #5 : 26-09-2012, 17:25 »

Jestem już w trzecim miesiącu ciąży. Moja waga od początku ciąży spadła już o 8 kg. Może te głodówki bez głodowania pomogły albo burza hormonów w czasie ciąży.
Wciąż trzymam się zasad DP. Lekarz powiedział, że wcale się nie martwi moim spadkiem wagi. Badania mam rewelacyjne. Nie biorę żadnych suplementów w tym także nie łykam kwasu foliowego. Mam nadzieje, że to oznaka, że wszystko już wraca do normy.
Zapisane
Mrówka
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 60
MO: 01.03.2010
Skąd: Mazowsze Płn-zach.
Wiadomości: 227

« Odpowiedz #6 : 28-09-2012, 23:35 »

Spadek wagi od wdrożenia DP:
po 1-szym 1 miesiącu 9kg, 
po 2-gim -7kg,
po 3-cim kolejne 5kg
Odtąd waga się ustabilizowała i wynosi 69 +/- 1 kg przy wzroście 171cm. DP stosuję od ponad 2,5 roku.
Zapisane

Pomyśl nim zadziałasz, ale wpierw sobie to wymarz. Think before acting, dream before thinking.
Kozaczek
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 9.01.2011
Wiedza:
Skąd: Szczecin
Wiadomości: 2.152

« Odpowiedz #7 : 03-10-2012, 22:20 »

Moja waga to 58-60 kg. Czy sobie pofolguję, czy normalne żywienie, waga taka sama.
Wiem, że to całkowita zasługa mojej wiedzy, jaką Tutaj posiadłam. Co jest dla mnie najważniejsze, jest mi z tym i tutaj dobrze.
Zapisane
Monikaa333
***

Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 16.04.2015
Wiadomości: 2

« Odpowiedz #8 : 09-05-2015, 00:08 »

Postanowiłam odświeżyć wątek i opisać swój przypadek.
Mam 23 lata. Obecnie: 167 cm i 57kg. Przez ponad 3 lata swojego życia (od czerwca 2011) brałam tabletki antykoncepcyjne (już nigdy więcej tego nie tknę). W międzyczasie usilnie próbowałam wyleczyć się z grzybicy pochwy, niestety bez skutku. W czerwcu/lipcu 2013 po dolegliwościach ze strony żołądka udałam się do lekarza, po gastroskopii test na helicobacter pylori okazał się wyraźnie dodatni. Dostałam porządną dawkę antybiotyków, po czym problemy miały ustąpić. Czułam, że jest lepiej, jednak czasem bolało, ale darowałam sobie chodzenie po lekarzach i faszerowanie lekami, po prostu nie jadłam rzeczy które mi nie służyły.
Po zmianie ginekologa latem 2014 okazało się, że mam nadżerkę na szyjce macicy. Wdrożone zostało leczenie, objawy grzybicy ustały i nadżerka niby też zniknęła (od czasu wdrożenia MO lekkie objawy grzybicy powróciły). Po odstawieniu tabletek, z obawy przed nadmiernym wypadaniem włosów i pogorszeniem stanu cery, która u mnie nigdy nie była w najlepszym, a przy okazji też by wspomóc żołądek,  postanowiłam pić kisiel z siemienia lnianego rano na czczo. Wróciła regularność wypróżnień (odkąd pamiętam często mam zaparcia), włosy są bardziej lśniące. Starałam się też zjadać więcej warzyw, 1 jabłko dziennie i ograniczyć słodycze do minimum. Zaczęłam uprawiać sport +20 minut spacerkiem na uczelnię. W okresie od października do lutego schudłam ok. 6kg. W lutym tego roku zaczęłam chorować, no i udałam się do lekarza.. oczywiście, że dostałam antybiotyki, które nic mi nie pomogły. Tak sobie chorowałam ponad 2 miesiące, odwiedzając kilka razy lekarza. Mimo to ciagle miałam katar, kaszel z flegmą, nawet ropa z zatok.. Odstawiłam w marcu kisiel z siemienia, przestał mi po prostu smakować. W kwietniu objawy ustąpiły, pozostał tylko lekki katar. Jednak chciałam się go wreszcie pozbyć, więc szukałam jakichś tak zwanych domowych sposobów. No i natrafiłam na Biosłone. Wdrożyłam MO i DP. MO przez kilka dni po 2,5 ml, po czym przeszłam na 5 ml. Co do DP trochę trudno przyszło mi odstawić kilka rzeczy, ale obecnie czuję się o wiele lepiej. Oto jak wygląda moja dieta:
Śniadanie: jajka od szczęśliwych kurek, na swojskim maśle robionym przez mamę, do tego często duszony por z własnego ogródka/szpinak mrożony/swojska kiełbasa surowa lub wędzona robiona tylko i wyłącznie z mięsa wołowego i wieprzowego bez żadnych dodatków jak to w sklepowych.
Na drugie śniadanie na uczelnię zabieram jakąś zrobioną sałatkę. Używam do tego między innymi: sałaty lodowej, ogórków zielonych, ogórków kwaszonych, marchewkę, pory, czasem dodzucam kawałek pieczeni z obiadu z poprzedniego dnia.
Obiad: pieczone na boczku mięso wołowe lub wieprzowe, czasem drób bądź gotowana lub upieczona na maśle ryba, do tego kapusta kiszona, niebieska, szpinak, brokuł, kalafior. Jedynie w weekendy mam możliwość zjadania zupy ugotowanej na kości bądź podrobach drobiowych z racji tego, że w porze obiedniej jestem jeszcze na uczelni.
Na podwieczorek serwuję sobie KB z warzyw dozwolonych na I etapie DP. Jednak nie zawsze mam możliwość go sobie zrobić z racji zajęć na uczelni wiec zabieram ze sobą pestki dyni, słonecznika i siemienia i sobie je zjadam.
Kolacje to wyglądają u mnie różnie: podroby wieprzowe, śledzie/makrela wędzona, czasem jaja jak mam ochotę, kiełbasa swojska, do tego wymienione już wcześniej warzywa.
W ciągu dnia piję: czarną herbatę tzw. minutkę, 1 kawę parzoną, wodę.
Z przypraw używam sól, pieprz, suszone liście selera i pietruszki, gałkę muszkatołową, musztardę i czasem chrzan, sok z cytryny.
Czasem zjadam do śniadania lub obiadu kopiastą łyżkę dozwolonej kaszy. Są jednak dni gdy wcale za tym nie tęsknię.
Minęły 3 tygodnie pierwszego etapu DP, a waga nie drgnęła. W ostatnim tygodniu nie wytrzymałam i skusiłam się na ciasto drożdżowe dwa dni z rzędu, które niestety smakuje przepysznie. Zastanawiam się czy rozpoczynać DP od początku? Albo jednak przejść do II etapu?
Czy picie galaretki z siemienia lnianego przez 3 miesiące mogło zapoczątkować proces zdrowienia?
Czy możliwe jest, że nie schudłam na pierwszym etapie DP bo po prostu nie ma już mówiąc po prostu z czego? Dodam, że odkąd brałam antybiotyki w lutym przytyłam niecałe 2 kg i waga stanęła w miejscu.
« Ostatnia zmiana: 09-05-2015, 10:44 wysłane przez Nieboraczek » Zapisane
Aga08
***

Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 23
MO: 20.08.2015
Skąd: Katowice
Wiadomości: 29

« Odpowiedz #9 : 28-09-2015, 23:04 »

Ja nawet przytyłam na DP.
Zapisane
Strony: [1]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2008, Simple Machines
Design by jpacs29 | Mapa strony
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!