Niemedyczne forum zdrowia
14-10-2019, 20:25 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Radiobiosłone --> www.radiobioslone.pl
 
   Strona główna   Pomoc Regulamin Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1] 2   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Borelioza od 17 lat - da się wyleczyć, zaleczyć lub zahamować?  (Przeczytany 40401 razy)
Pelasia75
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 44
MO: 2012-05-28
Skąd: Mazury
Wiadomości: 35

« : 28-05-2012, 22:07 »

Witam wszystkich! Jestem na forum po raz pierwszy.

Mam boreliozę od 17 lat, zdiagnozowaną od 2 m-cy. O objawach napiszę w dalszej części maila.

Od kiedy dowiedziałam się o chorobie dużo czytam na ten temat – i im więcej czytam tym więcej mam wątpliwości…

Przede wszystkim – po lekturze wykluczam możliwość leczenia choroby długotrwałą antybiotykoterapią. Szukam czegoś alternatywnego. Trafiłam do jednego z warszawskich centrów mendycyny alternatywnej. Diagnoza aparatem Volla wykazała oprócz boreliozy trochę innego „paskudztwa” (candida,pasożyty, e.coli,herpesvirus i in.). Dostałam leki przeciwgrzybiczne i przeciwpasożytnicze, dietę i preparaty czeskiej firmy na boreliozę i riketsje. Właśnie skończyłam brać leki od candidy i pasożytów i przypadkiem kilka dni temu trafiłam na stronę Biosłone.

Nie miałam jeszcze dość czasu, żeby poznać dokładnie ideę Biosłone (czekam na książki,czytam w miarę możliwości info na stronie wiec się dokształcę z czasem), niemniej jednak zaczynam poważnie zastanawiać się nad kierunkiem mojego leczenia – niestety leki już wzięłam, nadal biorę krople ziołowe czeskiej firmy.

Zamierzam zacząć stosować się do zasad Biosłone (wdrożenie MO, KB, dieta prozdrowotna) i wsłuchać się w mój organizm. Mam jednak kilka wątpliwości – z wszelkich źródeł wynika, że krętka boreliozy (zwłaszcza przewlekłej) nie da się pozbyć z organizmu inaczej niż tylko przez długotrwałą i złożoną antybiotykoterapię, a i to z dość kiepskim wynikiem. Czy moje myślenie, że przy wdrożeniu w życie zasad Biosłone mój organizm będzie w stanie trzymać w ryzach chorobę i jest szansa że stanę się z ‘chorej na boreliozę’ - ‘nosicielem krętka boreliozy’ ma sens? I martwi mnie jeszcze jedna rzecz – że w trakcie oczyszczania często przechorowuje się jeszcze raz poprzednie choroby… brr były paskudne (np. zapalenie nerwu trójdzielnego twarzy, oślepnięcie na jedno oko wskutek PZNW - pozagałkowego zapalenia nerwu wzrokowego) – jak to może wyglądać w tym przypadku? Jestem jeszcze zielona w temacie więc może moje pytania są bez sensu.

Jeśli chodzi o objawy, to krótka historia:
1995 – kleszcz i rumień, po miesiącu od ugryzienia otrzymywałam przez 3 tyg. doxycyklinę (podobno za późno i za krótko?)
15 lat spokoju.
2010 – podczas drugiej ciąży po miesięcznym ostrym zapaleniu zatok, gdy w końcu zgodziłam się wziąć antybiotyk – PZNW i oślepnięcie na jedno oko (2 tyg w szpitalu i też antybiotyk dożylnie – nic to nie dało, po ok. 2 m-cach wzrok sam wrócił w ok. 80% i tak jest do dziś)
2011 – zapalenie przyczepu stawu kolanowego bez przyczyny, tydzień z unieruchomioną nogą i rehabilitacja
2012 – drętwienia rąk i nóg z utratą czucia gł. w nocy (mam cały czas), po odrętwieniu na dobę prawej połowy ciała z podejrzeniem SM trafiłam na neurologię do szpitala, wykluczono SM, natomiast w testach krwi potwierdzono boreliozę na 100% (WB – IgM 109,5, kilka prążków).
Oprócz tego mam kilka innych mniej dokuczliwych objawów, które przypisywałam swojemu wiekowi ;-) i zmęczeniu (praca + 2 małych dzieci).
Generalnie jestem w dobrym stanie (tak mi się wydaje), ale chce sobie pomóc bo znam kilka osób chorych na boreliozę, które są wrakami…

Proszę Was o wszelkie uwagi, znacie może kogoś z boreliozą, kto żyje wg ww. zasad? Komu udało się przynajmniej zatrzymać rozwój choroby?

Z góry dziękuję za pomoc, zaczynam moją przygodę z MO. Będę co jakiś czas informowała o przebiegu oczyszczania.

Pozdrawiam!
« Ostatnia zmiana: 30-05-2012, 11:57 wysłane przez Heniek » Zapisane
Et
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 1.09.2010
Wiadomości: 393

« Odpowiedz #1 : 28-05-2012, 22:16 »

Rozmawiałam ostatnio z leśnikiem, który "złapał" kiedyś boreliozę. Chorobę zaleczono antybiotykami, ale oczywiście nadal istniała ona w jego organizmie. Leśnik ów twierdzi, że nastąpił u niego znaczący spadek wskaźnika IgM (nie wiem, czy odpowiednio to nazywam), gdy regularnie zaczął pić kozie mleko.
Zapisane
Agnieszka_B
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 01.06.2011 do 01.04.2015 przerwa na zdrowienie
Wiadomości: 114

« Odpowiedz #2 : 29-05-2012, 10:19 »

Pelasiu, u mnie również wykryto krętki boreliozy. Pierwszego czerwca minie rok od wdrożenia przeze mnie zasad Biosłone - MO, KB, DP. Mam za sobą kilka drobnych infekcji ponieważ jeszcze nie czas na większy remont. Czuję się naprawdę dobrze i z optymizmem patrzę w przyszłość. Planuję na 40 urodziny spełnić swoje marzenie o kolejnym dziecku smile. Rok temu podjęłam decyzję - moje zdrowie jest tylko w moich rękach. Co się jeszcze wydarzy czas pokaże ale najważniejszy jest dzień dzisiejszy i to jak widzimy swoją przyszłość. Masz, tak jak ja, ogromne szczęście, że tu trafiłaś i tylko od ciebie zależy czy sobie pomożesz czy nie.
« Ostatnia zmiana: 29-05-2012, 14:17 wysłane przez Klara27 » Zapisane
Pelasia75
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 44
MO: 2012-05-28
Skąd: Mazury
Wiadomości: 35

« Odpowiedz #3 : 29-05-2012, 13:38 »

Dzięki Agnieszka!
Dziękuję za dodanie otuchy - bardzo mi pomogłaś smile A miałaś może jakieś objawy wcześniej, które ustąpiły w trakcie stosowania MO.
Od wczoraj stosuję MO, co do diety prozdrowotnej to dopiero się przymierzam, ale od kilku tygodni jestem na diecie zwanej przeciwgrzybiczną, w zasadzie muszę tylko wykluczyć pieczywo (niestety uwielbiam chleb żytni z dodatkiem orkiszu, który sama piekę...).
Boję się trochę tego odchorowania poprzednich chorób - ale mało jeszcze wiem na ten temat, poczytam forum i książki, poszukam jeszcze informacji.
Kiepsko u mnie z czasem confused Chyba muszę też trochę zwolnić, więcej czasu poświęcić sobie..

« Ostatnia zmiana: 29-05-2012, 14:18 wysłane przez Klara27 » Zapisane
Mia
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 60
MO: 20.12.2011
Wiadomości: 275

« Odpowiedz #4 : 29-05-2012, 14:18 »

Znam osobę z boleriozą, która wyszła z krytycznego stanu. Stosowała zioła, jak chcesz to się dopytam o te zioła, no i diete.
Zapisane
Pelasia75
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 44
MO: 2012-05-28
Skąd: Mazury
Wiadomości: 35

« Odpowiedz #5 : 29-05-2012, 15:14 »

Mia, bardzo proszę dowiedz się o te zioła jeśli możesz - dziekuję!
Zapisane
Mistrz
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 05.03.2000 – 2070
Skąd: Hogwart
Wiadomości: 10.557

WWW
« Odpowiedz #6 : 29-05-2012, 15:19 »

Zioła ziołami, ale najważniejsza jest ogólna kondycja organizmu, zwana zdrowiem. Bez zdrowia zioła pomagają jak umarłemu kadzidło.
Zapisane

Jeśli nie wiesz nic, dasz sobie wmówić wszystko
Pelasia75
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 44
MO: 2012-05-28
Skąd: Mazury
Wiadomości: 35

« Odpowiedz #7 : 29-05-2012, 15:56 »

Dziekuję, Mistrzu za odpowiedź - czyli zioła mogą nie pomóc, ale czy mogą wręcz zaszkodzić? Jeśli te zioła to tzw. protokół Buhnera to i tak nie jestem zainteresowana - b. droga i dająca liczne skutki uboczne kuracja..
W zasadzie już podjęłam decyzję i staram się nie myśleć o chorobie tylko o zdrowiu właśnie. Nie analizować kolejnych symptomów tylko dążyć do zdrowia. Być może powinnam jednak wspomóc mój organizm podczas oczyszczania jeśli jest osłabiony 17-letnia walką z chorobą?
Wiem, że nie piszemy tutaj o badaniach i chorobach ale od kilku lat mam tzw. leukopenię (za niskie leukocyty lub na granicy normy) - nie wiem czy to też nie ma związku z boreliozą (wyniki krwi poprawiały się trochę w trakcie obu ciąż).
Do tej pory myślałam w kategoriach dolegliwości i chorób (cały czas podejrzewano u mnie SM) i wciąż mam jeszcze problemy z przemodelowaniem myślenia. Ale idę do przodu : )
Zapisane
Tanzania
Stały bywalec
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 44
MO: 07.2010
Skąd: Irlandia
Wiadomości: 155

« Odpowiedz #8 : 30-05-2012, 17:07 »

Dziekuję, Mistrzu za odpowiedź - czyli zioła mogą nie pomóc, ale czy mogą wręcz zaszkodzić? Jeśli te zioła to tzw. protokół Buhnera to i tak nie jestem zainteresowana - b. droga i dająca liczne skutki uboczne kuracja..

Skad te informacje, szczegolnie jesli chodzi o skutki uboczne?

Jesli ktos ma wiedze i umiejetnosci, ziola moze sam zdobywac i przygotowywac preparaty.
Zapisane
Pelasia75
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 44
MO: 2012-05-28
Skąd: Mazury
Wiadomości: 35

« Odpowiedz #9 : 30-05-2012, 20:13 »

Widzę że muszę się jeszcze dużo nauczyć... przeczytałam, że zioła Buhnera sprowadza się gł. ze stanów i że miesięczna kuracja kosztuje od 200 do 600zł, a leczenie trwa wiele m-cy. Wiele osób opisywało silne dolegliwości przewodu pokarmowego, część musiała z tego powodu przerwać kurację; moje informacje pochodzą tylko z czytania wpisów na różnych forach. Nie znam osobiście żadnej osoby stosującej zioła. Znam kilka osób leczących boreliozę antybiotykami, dwie z nich twierdzą, że po leczeniu pomogło im i choroba się częściowo cofnęła,nie maja kolejnych objawów, a jeśli takowe się pojawiają znów kładą się do szpitala pod kroplówkę i 3 osoby, którym nie pomogła a objawy choroby są już bardzo silne (np.konieczność pomagania przy ubieraniu,bardzo poważne problemy ze wzrokiem). Żadna z tych osób nie leczy się inaczej, tylko przez służbę zdrowia.
Zapisane
Agnieszka_B
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 01.06.2011 do 01.04.2015 przerwa na zdrowienie
Wiadomości: 114

« Odpowiedz #10 : 30-05-2012, 22:13 »

To o czym piszesz, jest dowodem na to, że w szpitalu tylko ludzi wykańczają. Dam ci jedną radę - nie czytaj więcej innych forów. Skup się na przyswajaniu informacji z książek p. Józefa i tego forum. Jak najszybciej przejdź na Dietę prozdrowotną i obserwuj swój organizm.
« Ostatnia zmiana: 31-05-2012, 08:33 wysłane przez Klara27 » Zapisane
Tanzania
Stały bywalec
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 44
MO: 07.2010
Skąd: Irlandia
Wiadomości: 155

« Odpowiedz #11 : 31-05-2012, 00:42 »

Widzę że muszę się jeszcze dużo nauczyć... przeczytałam, że zioła Buhnera sprowadza się gł. ze stanów i że miesięczna kuracja kosztuje od 200 do 600zł

Zioła, np. sproszkowane, sprowadza się ze Stanów (sam też tak robię), co nie znaczy, że nie można ich nabyć w Polsce. Problemy związane z układem pokarmowym to ja mam, ale nie sądzę, że od ziół (choć nie mogę wykluczyć).
Z tolerancją może być różnie, dlatego też wprowadza się zioła powoli i zwiększa stopniowo, obserwując jak reaguje organizm.

Co do samej boreliozy, na ten moment, najprawdopodobniej można ją tylko zaleczyć. Każdy przypadek jest jednak inny, każdy zależny od wielu czynników. Z całą pewnością warto wspierać organizm zdrowym odżywianiem, w ogóle wielu lekarzy (jak mi się zdaje) zaleca podejście kompleksowe do leczenia, a nie tylko zabijanie bakterii antybiotykami czy też ziołami (zdającymi się mieć szersze działanie na organizm). Buhner przykładowo wymienia samo zabijanie bakterii na samym końcu.

Jeśli język Szekspira nie jest Ci obcy, możesz zajrzeć tutaj: http://buhnerhealinglyme.com/

Poza tym, szukając informacji na temat choroby i standardów leczenia proponuje zajrzeć tutaj: http://kleszcze.edu.pl/

Biorąc pod uwagę zioła w walce z Boreliozą, warto przejrzeć artykuły, których autorem jest dr Henryk Rożański: http://rozanski.li/?s=borelioza
« Ostatnia zmiana: 31-05-2012, 08:36 wysłane przez Klara27 » Zapisane
Tanzania
Stały bywalec
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 44
MO: 07.2010
Skąd: Irlandia
Wiadomości: 155

« Odpowiedz #12 : 31-05-2012, 00:49 »

To o czym piszesz, jest dowodem na to, że w szpitalu tylko ludzi wykańczają.

Się zastanów albo zorientuj w temacie boreliozy, zanim coś takiego napiszesz... borelioza doprowadza ludzi do bardzo ciężkiego stanu.
« Ostatnia zmiana: 31-05-2012, 08:37 wysłane przez Klara27 » Zapisane
Pelasia75
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 44
MO: 2012-05-28
Skąd: Mazury
Wiadomości: 35

« Odpowiedz #13 : 31-05-2012, 08:32 »

Dzięki Tanzania, dobrze się domyślam że sama masz boreliozę? Możesz napisać czy stosowanie diety prozdrowotnej + MO + KB znacząco poprawiło twój stan zdrowia?
Postanowiłam na razie odpuścić sobie jakiekolwiek zioła i postawić tylko na zdrowie wg biosłone. Mam już książki, wczoraj dostałam i czytam. Daję sobie czas na doprowadzenie się do jako-takiego porządku - niestety jestem produktem "służby chorób" - po licznych leczeniach antybiotykiem, szczepieniach przeciwko grypie, kiepskiej diecie. Jakimś cudem udało mi się uniknąć silnych dawek sterydów (Solu-medrolu), bo przy każdym większym ataku choroby byłam akurat w ciąży i nie mogli mi podać. Czytam sobie, że jak organizm nie ma jak wyrzucić toksyn, to tworzą się cysty a z nich torbiele - miałam sporą torbiel jajnika, którą usunięto 10 lat temu razem z jajnikiem. I tak mi się to wszystko składa w całość.
Jestem przytruta, najpierw się trochę odtruję - boję się tylko tego procesu, ale liczę na to że jeśli będę wiedzieć więcej to będę mniej się bać.
Fajnie, że tu trafiłam : )
Zapisane
Tanzania
Stały bywalec
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 44
MO: 07.2010
Skąd: Irlandia
Wiadomości: 155

« Odpowiedz #14 : 31-05-2012, 16:00 »

Tak, sam walcze z tym paskudztwem. Diety prozdrowotnej jeszcze nie zastosowalem, poki co MO (choc obecnie mam przerwe) oraz KB. Do diety sie przymierzam... W moim przypadku, zasluga w duzej czesci Bioslone (ale nie tylko), jest to, ze zupelnie inaczej spojrzalem na zdrowie. Zaczalem przygladac sie temu jak sie odzywiam i zmienilem juz wiele. Efekty sa zauwazalne, przede wszystkim czuje sie zdecydowanie lepiej energetycznie. Ciezko mi jednak powiedziec, na ile faktycznie wplynelo to na objawy ktorych przyczyna sa bakterie Boreliozy. Z cala pewnoscia warto w to zainwestowac.

Sam detox jest elementem walki w kilku protokolach i tez z pewnoscia warto sie temu zagadnieniu przyjrzec, jedno z podejsc do tego masz tutaj, znajdziesz tez inne w sieci.
Zapisane
Mistrz
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 05.03.2000 – 2070
Skąd: Hogwart
Wiadomości: 10.557

WWW
« Odpowiedz #15 : 31-05-2012, 16:28 »

W "sieci" można znaleźć jedynie kupę idiotyzmów wiodących na manowce.
Zapisane

Jeśli nie wiesz nic, dasz sobie wmówić wszystko
Agnieszka_B
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 01.06.2011 do 01.04.2015 przerwa na zdrowienie
Wiadomości: 114

« Odpowiedz #16 : 31-05-2012, 20:44 »

Tak właśnie jest, ja też przez to przechodziłam. Czytałam, szukałam i wciąż nic konkretnego. Jedni piszą tak, inni inaczej - istny mętlik. Pogłębiała się tylko moja depresja i bezradność. Nie polecam.
« Ostatnia zmiana: 31-05-2012, 20:47 wysłane przez Agnieszka_B » Zapisane
Pelasia75
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 44
MO: 2012-05-28
Skąd: Mazury
Wiadomości: 35

« Odpowiedz #17 : 01-06-2012, 08:40 »

Czyli jest już nas troje, przepraszam Tanzania - myślałam że jesteś kobietą : ) na razie posłucham rady Agnieszki i spróbuję skupić się na zdrowiu. Dieta jest całkiem fajna - można jeść mnóstwo rzeczy (oprócz początku), a do tego tłusto i dużo mięsa : ) na razie mam tylko problem z chlebem żytnim własnego wypieku. Odstawiam, ale dopuszczam myśl, że w trzecim etapie diety od święta sobie zjem. Zresztą zobaczę, może już mi przestanie tak smakować? Do tej pory chleb z masłem i serem żółtym to dla mnie ambrozja...
Tak się jeszcze zastanawiam czy te moje drętwienia rąk i nóg w nocy mogą wynikać ze zwyrodnienia odcinka szyjnego kręgosłupa? (jak szukali zmian demielinizacyjnych to MR wykazał że mam jakieś zwyrodnienie czy też dyskopatię kręgów szyjnych) - może to nie borelioza tym razem tylko kręgosłup i jakiś solidny masaż plus ćwiczenia by tu pomogły?
Zapisane
Agnieszka_B
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 01.06.2011 do 01.04.2015 przerwa na zdrowienie
Wiadomości: 114

« Odpowiedz #18 : 01-06-2012, 13:06 »

Pomoże spokój i wiedza smile
Zapisane
Pelasia75
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 44
MO: 2012-05-28
Skąd: Mazury
Wiadomości: 35

« Odpowiedz #19 : 12-06-2012, 15:01 »

Piję regularnie MO - na razie jeszcze 1/4 dawki. Od prawie dwóch tygodni jestem na I etapie DP.

Mam objawy:
- ciemny mocz, czasem ciemnobrunatny, czasem "tylko" ciemnopomarańczowy (nie jem buraków),
- zawroty głowy i ospałość - ale niezbyt uciążliwe,
- nasiliły sie moje nocne drętwienia rąk i czasem stóp (znalazłam w opisie MR, że ta moja "dyskopatia" to wyprostowanie fizjologicznej lordozy szyjnej, może to od tego)
- i co mnie najbardziej niepokoi bardzo bolą mnie kolana, zrobiły sie takie "luźne", bez problemu mogę przesuwać rzepkę w każdą stronę, głośno chrupią podczas chodzenia i słychać różne chrzęsty, jakby w ogóle nie było mazi stawowej. Bolą mocniej przy próbie kucnięcia, przy chodzeniu jest znośnie, jak nie ruszam - nie boli. Czytałam o żelkach Haribo, ale w pierwszych etapach diety nie wchodzą w rachubę - czy są inne sposoby na takie dolegliwości?
Z góry dziekuję za odpowiedź.
Zapisane
Strony: [1] 2   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2008, Simple Machines
Design by jpacs29 | Mapa strony
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!