Niemedyczne forum zdrowia
18-11-2019, 13:24 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Wesprzyj Fundację Biosłone --> kliknij
 
   Strona główna   Pomoc Regulamin Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1] 2   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Przeziębione niemowlę  (Przeczytany 19910 razy)
Neku
Początkujący
*

Offline Offline

MO: nie stosuję
Wiadomości: 2

« : 06-10-2012, 19:18 »

Jest to mój pierwszy post. Jestem mamą trzymiesięcznej dziewczynki, o to aby mieć dziecko walczyliśmy z mężem długo, dlatego jestem niestety trochę przewrażliwiona. Proszę o informację czy mój sposób pomocy córce jest prawidłowy. Córeczka złapała swoje pierwsze przeziębienie smile Pierwsza noc była dla mnie totalnym koszmarem, dziecko się dusiło od gęstego kataru i gęstej śliny w ustach, usiłowała to odkaszlnąć. Rano miała niewielką temperaturę- 37.5 °C kolejne temperatury skaczą od 37.5 do 38.3°C. Gorączka jest także w sumie dość dziwna, bo raz jest, raz jej nie ma, czasem trwa pół godziny a zdarza się że i ze dwie, ale na dzień dzisiejszy gorączkuje niewiele.
Gorączki nie zbijam ponieważ uważam, że organizm musi wiedzieć, że jest infekcja, którą należy zwalczać. Chciałabym sama odszukać wskazówki na forum, ale jest tego bardzo dużo, a dziecko już jest chore. Nie chciałabym malutkiej zaszkodzić. Z tego co zdążyłam doczytać, to nie przeszkadzać organizmowi w samodzielnym zdrowieniu.
Co robię: częste wietrzenie pokoju, nawilżanie powietrza nawilżaczem ultradźwiękowym ( urządzenie umyte i wymieniony filtr na nowy) oklepywanie plecków, choć nie wiem czy jej to potrzebne, do noska zapuszczam wodę morską Disnemar, pod nosek maść majerankowa, pediatra kazała mi przez trzy dni zapuszczać także Nasivin soft do noska. Dodatkowo także daję witaminę C – w postaci kropli Juvit oraz raz dziennie pół tabletki Engystolu, no i oczywiście odciąganie gili aspiratorem biggrin Początek był dla mnie trudny, taki miałam odruch wymiotny, teraz to zasysam, aż tylko furgocze jej w nosku heheh.
 Zasadniczo to nie wiem tylko czy ten Engystol i witamina C blokują oczyszczanie organizmu?
Na chwilę obecną katar nadal jest czysty bez nadkażenia bakteryjnego. Czy mam się go obawiać? Bardzo bym nie chciała dawać takiemu maleństwu antybiotyku, a nie potrafię ocenić jaka sytuacja jest groźna. Na pediatrę nie liczę, bo pewnie będzie chciała od razu dać antybiotyk.
Chciałabym prowadzić małą według zasad Biosłonejskich od początku jej życia i dać jej zdrowie w prezencie ode mnie smile

Pozdrawiam Neku
« Ostatnia zmiana: 22-02-2013, 13:24 wysłane przez Whena » Zapisane
Poszukująca
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 35
MO: 15.02.2011-z przerwami, 04-07.2012; 01.01.2013, ostateczna rezygnacja ze względu na ciągle pogarszający się stan zdrowia
Wiedza:
Skąd: Ruda Śląska
Wiadomości: 546

« Odpowiedz #1 : 07-10-2012, 09:08 »

Cytat
engystol

Liczę, że przeczytałaś ulotkę, więc wiesz, że jest to lek homeopatyczny, nie polecany na forum. Jeśli wydzielina pięknie schodzi nie ma potrzeby podawania tego leku, sądzę, że i tak niewiele pomoże. Dbaj o to, żeby to wszystko wychodziło, czyli inhalacje, czyszczenie noska, nawilżanie powietrza, tak jak robisz (-: Witaminę C też sobie odpuść.
Zapisane

Poszukująca
Beza
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 38
MO: przerwa
Wiedza:
Skąd: łódzkie
Wiadomości: 559

« Odpowiedz #2 : 08-10-2012, 09:32 »

Poszukująca ma rację.
Mój Franio już skończył osiem miesięcy i dzielnie zmaga się od miesiąca z infekcją. Kaszel jest coraz rzadszy, ale bardzo mokry. Katar zielony przechodzi już w bezbarwny, zobaczymy jak długo to jeszcze potrwa. To jest druga jego infekcja. Pierwszą miał gdy był naprawdę maleńki. Nie wiem czy miał 3 miesiące. Bąbelki z kataru wychodziły mu ustami, mało przyjemny widok...
Jesteś na bardzo dobrej drodze, robiłam dokładnie to samo co Ty, więc musisz uzbroić się w cierpliwość, bacznie obserwować dziecko i byłabym za oklepywaniem, tym bardziej, że maleństwo leży na pleckach. Może spróbuj od czasu do czasu położyć ją na brzuszku. Tylko w obecności kogoś dorosłego.
Trzymam kciuki.
Zapisane

"Niewolnicy wszędzie i zawsze niewolnikami będą - daj im skrzydła u ramion, a zamiatać pójdą ulice skrzydłami." C.K.Norwid
Agnieszka
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 44
MO: 01.11.2009, DP i KB 01.01.2010
Wiedza:
Skąd: Warszawa
Wiadomości: 690

« Odpowiedz #3 : 08-10-2012, 10:28 »

Ja bym jeszcze pomyślała nad podawaniem maluszkowi MO - w wersji 1/4 łyżeczki wszystkich składników, ale jak wyzdrowieje. Jeśli mała jest uczulona na cytrynę, jest czas (jej infekcja), by zrobić ocet jabłkowy. MO może być z octem. Mama powinna już pić koktajle błonnikowe. smile Neku, kiedy zaczynasz I DP, bo z MO musisz jeszcze troszkę poczekać? smile
« Ostatnia zmiana: 08-10-2012, 10:30 wysłane przez Agnieszka » Zapisane

Aga smile mama Mateuszka (11 l.), Jasia (8 l.) Mareczka (6 l.), Oli (4 l.) i Łukaszka (2 l.)
Beza
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 38
MO: przerwa
Wiedza:
Skąd: łódzkie
Wiadomości: 559

« Odpowiedz #4 : 11-10-2012, 17:34 »


Czekam też aż będę mogła pić MO, coraz mniej już karmię i wszystko idzie w dobrym kierunku.
Też na to czekam, Franek skończył już osiem miesięcy, ale najbardziej z całej trójki w tym wieku jest do piersi przywiązany. Od niedawna zaczął budzić się w nocy, co mnie trochę niepokoi bo tylko cycek jest w stanie go uspokoić. Ponad 5 tygodni ma katar, kaszel już mniejszy, zęby też mu dokuczają. Trochę się rzeczy złożyło na ten jego stan, może dlatego powrócił do nocnego karmienia...
« Ostatnia zmiana: 13-10-2012, 13:21 wysłane przez Klara27 » Zapisane

"Niewolnicy wszędzie i zawsze niewolnikami będą - daj im skrzydła u ramion, a zamiatać pójdą ulice skrzydłami." C.K.Norwid
Mia
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 60
MO: 20.12.2011
Wiadomości: 275

« Odpowiedz #5 : 12-10-2012, 13:47 »

Cytat
Ponad 5 tygodni ma katar
Beza psiknij mlekiem na ten katar.
Zapisane
Beza
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 38
MO: przerwa
Wiedza:
Skąd: łódzkie
Wiadomości: 559

« Odpowiedz #6 : 12-10-2012, 15:50 »

Ooo widzisz, zupełnie o tym zapomniałam! Dzięki smile
Zapisane

"Niewolnicy wszędzie i zawsze niewolnikami będą - daj im skrzydła u ramion, a zamiatać pójdą ulice skrzydłami." C.K.Norwid
Galapagos
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 35
MO: 11.08.2008; 15.01.2013
Skąd: okolice Łodzi
Wiadomości: 426

« Odpowiedz #7 : 12-10-2012, 20:59 »

Cytat
Ponad 5 tygodni ma katar
Beza psiknij mlekiem na ten katar.

Ale jak psiknąć? Mlekiem z piersi? Na nosek?

Beza, moja mała też ma już tylko katar, ciągle i nieprzerwanie od 6 września - bardzo to dla nas męczące. I też nie wiem co robić, non stop najczęściej przezroczysty katar spływa pod nosem i trzeba wycierać.
Zapisane
Mia
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 60
MO: 20.12.2011
Wiadomości: 275

« Odpowiedz #8 : 12-10-2012, 22:21 »

Do noska.
Zapisane
Mysia
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 39
MO: 1 lipca 2012
Skąd: Wolbrom
Wiadomości: 10

« Odpowiedz #9 : 13-10-2012, 21:48 »

Moja pięcioletnia córka od poniedziałku ma infekcję, niby katar ale niestety wszystko siedzi gdzieś głęboko i nic z noska nie leci. To już druga taka infekcja w przeciągu miesiąca. Codziennie robimy parówkę z szałwii, próbowałam rozgrzewać solą, zakraplamy nosek i dalej nic. Jak mam uporać się z tym problemem?

Proszę, czytaj forum - dużo już było na ten temat napisane. Póki co trzeba "uwilgotnić" śluz - np. prawoślazem. // Agnieszka
« Ostatnia zmiana: 14-10-2012, 16:17 wysłane przez Agnieszka » Zapisane

Nic na świecie nie zostało sprawiedliwiej rozdzielone niż rozum: każdy uważa, że otrzymał dostateczną ilość.
Beza
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 38
MO: przerwa
Wiedza:
Skąd: łódzkie
Wiadomości: 559

« Odpowiedz #10 : 15-10-2012, 15:43 »

Oprócz kataru to Franio miał potężny kaszel, ale na szczęście mokry! Teraz zakaszle dosłownie kilka razy dziennie, najwięcej nad ranem, ale to przecież normalne podczas takiej infekcji.
Wczoraj katar miał jeszcze zielony, dziś już przeźroczysty i wodnisty. To właściwie o niczym nie świadczy bo takich zmian, dwa dni zielony, tydzień przeźroczysty lub odwrotnie mamy już za sobą kilka. W każdym razie katar jest u nas od ponad 6 tygodni...
Zapisane

"Niewolnicy wszędzie i zawsze niewolnikami będą - daj im skrzydła u ramion, a zamiatać pójdą ulice skrzydłami." C.K.Norwid
Neku
Początkujący
*

Offline Offline

MO: nie stosuję
Wiadomości: 2

« Odpowiedz #11 : 15-10-2012, 16:51 »

Miałam urwanie głowy w domu, i kompletny brak czasu.
Córeczka jest chyba zdrowa... Katar jej minął, nie miała też przez 4 dni gorączki, a teraz raz ma gorączkę a raz nie, wygląda na zdrową, a ja nie mam pojęcia o co chodzi ;/ Obserwuję ją i zastanawiam się co może jej dolegać.

U moich dzieci tak samo, nie martw się. // Agnieszka
« Ostatnia zmiana: 16-10-2012, 01:38 wysłane przez Agnieszka » Zapisane
Poszukująca
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 35
MO: 15.02.2011-z przerwami, 04-07.2012; 01.01.2013, ostateczna rezygnacja ze względu na ciągle pogarszający się stan zdrowia
Wiedza:
Skąd: Ruda Śląska
Wiadomości: 546

« Odpowiedz #12 : 27-06-2013, 09:04 »

Synek (teraz 11miesięcy) końcem maja zaczął mokro kaszleć, prawdopodobnie zaraził się od brata. Kaszlał przez tydzień, osłuchowo czysty, po czym dostał gorączki. Gorączkował przez 5 dni. Temperatura w przedziale 38-39.7, po całych nocach był przy piersi, tylko to go uspokajało, kiedy temperatura zupełnie spadła i było wyraźnie lepiej został zbadany - zapalenie gardełka i powiększone migdały. Od tamtej pory kaszel zaczął ustępować, aż w kilka dni zniknął zupełnie. Raz tylko podałam połowę dawki nurofenu dla jego wieku (1,5ml syropu), gdy temperatura była bliska 40 (nie ukrywam, że z powodu bliskiej osoby) i szybko tego pożałowałam, po pół godzinie temperatura spadła, a synek się bardzo ożywił i zabrał się za buszowanie po mieszkaniu, nie dało się go powstrzymać. Wieczorem temperatura wróciła, nie wykluczone, że przez to jedne obniżenie infekcja się wydłużyła, ale moim zdaniem i tak przebiegała wzorcowo. Do tej pory 90% posiłków stanowiło moje mleko, w nocy były częste pobudki odkąd zaczął ząbkować (na 8miesięcy). Niestety zaraz po tej infekcji byłam zmuszona odstawić Synka od piersi ze względu na swój stan zdrowia i w ciągu kilku dni zaczął bardzo ładnie jeść stałe pokarmy (póki co miksowane) i znacznie lepiej spać w nocy. Wprowadzałam mu je oczywiście dużo wcześniej, ale zawsze była to bardziej degustacja niż prawdziwy posiłek.
Zapisane

Poszukująca
Beza
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 38
MO: przerwa
Wiedza:
Skąd: łódzkie
Wiadomości: 559

« Odpowiedz #13 : 27-06-2013, 10:32 »

Poszukująca co masz na myśli pisząc "ze względu na mój stan zdrowia"?
« Ostatnia zmiana: 27-06-2013, 12:48 wysłane przez Kamil_Niemcewicz » Zapisane

"Niewolnicy wszędzie i zawsze niewolnikami będą - daj im skrzydła u ramion, a zamiatać pójdą ulice skrzydłami." C.K.Norwid
Poszukująca
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 35
MO: 15.02.2011-z przerwami, 04-07.2012; 01.01.2013, ostateczna rezygnacja ze względu na ciągle pogarszający się stan zdrowia
Wiedza:
Skąd: Ruda Śląska
Wiadomości: 546

« Odpowiedz #14 : 27-06-2013, 15:28 »

Nic nie mam na myśli. Post dotyczył przechodzenia infekcji przez dziecko. Cieszę się, że opanowałam swoje obawy i udało się przejść pierwszą infekcję Synka bez leków.
Zapisane

Poszukująca
Angelikaa84
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 15-04-2010; 11.2012 - 08.2014 przerwa (ciąża i karmienie piersią); wznowa: 22-08-2014
Wiadomości: 172

« Odpowiedz #15 : 17-10-2013, 03:45 »

Moja 4-miesięczna córcia złapała ode mnie przeziębienie. Najgorszy jest gęsty zalegający w nosku katar, który utrudnia jej oddychanie i zwłaszcza sen, jak sobie z nim radzić? Na razie tylko zakraplam nosek solą fizjologiczną i odsysam wydzielinę aspiratorem. Coś mogę dodać? Jakieś inhalacje, ale czym? Proszę o rady na ten gęsty katarek, bo nie mam pojęcia jak mam pomóc maleńkiej. Mam nadzieję, że na katarku się skończy...
« Ostatnia zmiana: 17-10-2013, 23:19 wysłane przez Whena » Zapisane
Monika
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 40
MO: 01-03-2008
Skąd: Bełchatów/Irlandia
Wiadomości: 200

« Odpowiedz #16 : 17-10-2013, 08:48 »

Angelika, nie zapominaj o nawilżaniu powietrza, można też postawić niedaleko łóżeczka miseczkę z parującym roztworem soli (łyżka lub dwie soli zalana wrzątkiem), nawilżenie to podstawa. Można też podłożyć pod materacyk, w części gdzie jest główka dziecka ręcznik/poduszkę, tak, żeby dziecko nie spało zupełnie płasko, wtedy wydzielina łatwiej spływa. Nie przegrzewaj dziecka, w pokoju nie powinno być za ciepło i za sucho, wtedy łatwiej się oddycha.
« Ostatnia zmiana: 17-10-2013, 23:19 wysłane przez Whena » Zapisane

Filip ur. 16-05-2007, Marta ur. 24-10-2013
Angelikaa84
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 15-04-2010; 11.2012 - 08.2014 przerwa (ciąża i karmienie piersią); wznowa: 22-08-2014
Wiadomości: 172

« Odpowiedz #17 : 19-10-2013, 10:58 »

Byłam u pediatry, zalecił: Nasivin Soft, maść Rinopanteina do i pod nosek, witaminę C w kropelkach Cebion, syrop Calcium Sanovit, sól fizjologiczną Tetrisal S oraz oklepywanie plecków. Wykupiłam tylko tą maść i sól innego producenta, bo Tetrisalu brak w magazynach. Poza tym kupiłam inhalator i inhaluję małą solą fizjologiczną.
Zastanawiam się nad tym Nasivinem, wit. C i wapnem, potrzebne to w ogóle?

A tak poza tym u nas bez zmian, czyli gęsty zalegający w nosku katar, który utrudnia małej oddychanie i sen, charczy całe dnie.
Trudno znosi odsysanie wydzieliny aspiratorem po wcześniejszym zakropleniu noska solą fizjologiczną, muszę mocno ciągnąć, żeby wyciągnąć te "gile", czy to jej nie szkodzi? Jak mocno można zasysać tą wydzielinę? Pytam, bo ja jeśli mocno nie zasysam to nie daję rady jej wydobyć, ale z drugiej strony dziś pojawiły się w smarkach strużki krwi i martwię się, że za mocno wydobywam tą wydzielinę i przez to uszkadzam jej naczynka krwionośne w nosku.
Mała potrafiła spać tylko na brzuszku, a teraz przez katar nie może tak spać, bo się dusi i budzi, więc jedyny sposób to spanie z nią i cała noc przy piersi. Rozpieszczam ją do granic, jak stwierdziła moja siostra...

Zapisane
Fazibazi
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 39
MO: 12.2008
Wiedza:
Skąd: Gdynia
Wiadomości: 224

« Odpowiedz #18 : 19-10-2013, 21:33 »

Przy oczyszczaniu zapchanego nosa buzia powinna być otwarta żeby był "przeciąg". Przy zapchanych obu dziurkach i zamkniętej buzi tworzysz podciśnienie.
Zapisane
Angelikaa84
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 15-04-2010; 11.2012 - 08.2014 przerwa (ciąża i karmienie piersią); wznowa: 22-08-2014
Wiadomości: 172

« Odpowiedz #19 : 21-10-2013, 11:05 »

Ona niestety płacze jak jej odciągam "gile", więc buzie ma zawsze otwartą, tym niemniej wciąż z jednej dziurki zasysam smarki ze strużkami raz świeższej, innym razem przyschniętej krwi.
Zapisane
Strony: [1] 2   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2008, Simple Machines
Design by jpacs29 | Mapa strony
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!