Niemedyczne forum zdrowia
17-09-2019, 19:10 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Czwarty tom "Zdrowia na własne życzenie" --> kliknij
 
   Strona główna   Pomoc Regulamin Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1] 2   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Standardowa grypa?  (Przeczytany 9200 razy)
Kfiatka
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 35
MO: 2009- obecnie nie stosuję od ok.roku
Wiadomości: 216

« : 24-12-2012, 14:39 »

Witam, zastanawiam się, czy to, co teraz przechodzę to jest ta słynna grypa prozdrowotna, czy może zwykłe przeziębienie. I czy mój organizm daje rade... Proszę o porady.

A więc:
-od września dokładnie co miesiąc chorowałam na przeziębienia, zaczynające się krótko przed lub w trakcie okresu (zastanawiała mnie wówczas, po każdym z takich przeziębień utrzymująca się podwyższona temperatura 37,2. Same przeziębienia wyglądały podobnie, każde kolejne było minimalnie słabsze, temperatura max. 37,8 na krótko, masa wydzieliny z nosa, ból zatok, krtani, gardła, brzucha, wszystko na raz);
- w tym miesiącu było inaczej: też na okres zachorowałam, ale chyba od 5 lat nie miałam takich objawów: w nocy dreszcze i mdłości, bóle kości, brzucha, niesamowity ból zatok (byłam bardzo bliska tabletek przeciwbólowych), temp. 38,4, przez dwa dni zero apetytu, leżałam i zdychałam dosłownie, kręciło mi się w głowie, a z bólu ledwo oczy otwierałam, piłam tylko wodę z cytryną i zioła: melisę - trochę mnie przeraziło takie osłabienie, temperatura spadłą po jednym dniu, a po dwóch dniach jest już 36,4-36,7; za to 2 dnia zaczęły się bóle jelit: bolał cały brzuch, teraz jest 3 dzień i jest troszkę lepiej, coś jem, ale mam dalej słaby apetyt, zmuszam się, poza tym katar, zatkany nos i odpluwam wydzielinę. Generalnie czuję się dalej bardzo osłabiona, martwi mnie brak apetytu...

Czy powinnam się czymś wspomóc czy czekać?
« Ostatnia zmiana: 24-12-2012, 14:53 wysłane przez Agnieszka » Zapisane
K'lara
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 1.01.2010
Wiedza:
Skąd: Kraków
Wiadomości: 2.264

« Odpowiedz #1 : 24-12-2012, 15:22 »

W chorobie brak apetytu nie jest czymś niezwykłym. W ten sposób organizm ochrania sam siebie, oszczędzając energię potrzebną do trawienia, po to by użyć jej w procesie chorobowym.
W takiej sytuacji jedzenie na siłę albo z powodu osłabienia jest szkodliwe. Wystarczy popijać ciepłe napoje (woda, lekki kompot z jabłek). Wypoczywać, wygrzewać się, pocić i czekać na lepsze dni. smile
W ostateczności można położyć się pod choinką. smile
Zapisane

Kfiatka
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 35
MO: 2009- obecnie nie stosuję od ok.roku
Wiadomości: 216

« Odpowiedz #2 : 24-12-2012, 15:37 »

Dzięki za odpowiedź, ale gdzieś Lacky pisał, że w grypie należy się dobrze odżywiać, aby organizm miał siły... Po dwóch dniach niejedzenia i dalej małego apetytu stwierdziłam, że jak dalej nie będę jadła to może być kiepsko... Jem malutko, bo mnie nadal lekko mdli od kataru, jak z tego wyjdę to napisze, mam nadzieję o pozytywnych u mnie efektach, przechorowania grypy. smile
Moja rodzina oczywiście uważa, że sama sobie "spiep..." odporność, bo teraz non stop poważnie choruję, a kiedyś tylko lekko...ale cóż, nie wierzę im. Mój tata tę samą grypę przechodzi w postaci lekkiego kaszlu, bo oczywiście nałykał się "gripexów"... i ma już swoje choroby przewlekłe.
A więc czekam na lepsze dni...
« Ostatnia zmiana: 26-12-2012, 13:24 wysłane przez Agnieszka » Zapisane
Kfiatka
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 35
MO: 2009- obecnie nie stosuję od ok.roku
Wiadomości: 216

« Odpowiedz #3 : 24-12-2012, 15:38 »

Możliwe też, że nie powinnam była pić tej wody z cytryną, po niej w sumie się gorzej czułam. Za bardzo przeraziłam się własnym osłabieniem...
« Ostatnia zmiana: 26-12-2012, 13:25 wysłane przez Agnieszka » Zapisane
K'lara
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 1.01.2010
Wiedza:
Skąd: Kraków
Wiadomości: 2.264

« Odpowiedz #4 : 24-12-2012, 16:02 »

Moja rodzina oczywiście uważa, że sama sobie "spiep..." odporność, bo teraz non stop poważnie choruję, a kiedyś tylko lekko... ale cóż, nie wierzę im, mój tata tę samą grypę przechodzi w postaci lekkiego kaszlu, bo oczywiście nałykał się "gripexów"... i ma już swoje choroby przewlekłe.
A więc czekam na lepsze dni...

Znałam pana, który nigdy nie chorował, a jeśli już to brał homełopatyki. Zmarł młodo, na raka...
« Ostatnia zmiana: 26-12-2012, 13:27 wysłane przez Agnieszka » Zapisane

Dandi
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
NIA: 18-04-2013 - 18-04-2014
Wiadomości: 333

« Odpowiedz #5 : 24-12-2012, 20:08 »

Znałam pana, który nigdy nie chorował, a jeśli już to brał homełopatyki. Zmarł młodo, na raka...

Mój tatko też był okazem zdrowia; nigdy nie chorował. Był silny psychicznie i fizycznie. Nagle - złośliwy rak jelita grubego. Jak na razie jest wszystko w porządku. smile
« Ostatnia zmiana: 26-12-2012, 13:27 wysłane przez Agnieszka » Zapisane
Kalina
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 08.03.2009
Wiedza:
Skąd: lubuskie
Wiadomości: 956

« Odpowiedz #6 : 25-12-2012, 16:26 »

Cytat
Po dwóch dniach niejedzenia i dalej małego apetytu stwierdziłam, że jak dalej nie będę jadła to może być kiepsko...
Bez obawy, w tamtym roku syn przez 2 tygodnie prawie nie jadł, miał wysoką gorączkę, żyje i ma się coraz lepiej. smile
Zapisane
Andrzejkowy
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 79
MO: 01.03.2006
Wiedza:
Skąd: Warszawa
Wiadomości: 253

« Odpowiedz #7 : 26-12-2012, 13:19 »

Cytat
Po dwóch dniach niejedzenia i dalej małego apetytu stwierdziłam, że jak dalej nie będę jadła to może być kiepsko...
Bez obawy, w tamtym roku syn przez 2 tygodnie prawie nie jadł, miał wysoką gorączkę, żyje i ma się coraz lepiej. smile

Przypomnę, co Mistrz napisał o jedzeniu, piciu, bólach i gorączce. http://portal.Bioslone.pl/istota-chorob-infekcyjnych/grypa-choroba-prozdrowotna
  
"Musimy przyjąć do wiadomości, że grypa jest specyficznym remontem, na którym zna się tylko nasz organizm, nikt inny. Nam pozostaje tylko jedno – nie przeszkadzać, czyli nie robić nic wbrew organizmowi. Nie zbijać gorączki, nie jeść, gdy nie ma apetytu, a nade wszystko nie zapobiegać, nie mówiąc już o leczeniu, czyli blokowaniu objawów chorobowych. Dotyczy to nie tylko leków chemicznych, ale także naturalnych – czosnku, witamin.

Nie powinno się popadać w skrajności. Jeśli doskwiera nam zbyt silny ból, to zażywamy środek przeciwbólowy, albo zbijamy gorączkę, jeśli jest zbyt wysoka, ale raczej za pomocą mokrych okładów, niż środków farmaceutycznych.
"Wysoka gorączka wiąże się z intensywnym poceniem, a więc utratą wody, co grozi odwodnieniem, czyli zwiększeniem stężenia toksyn krążących w płynach ustrojowych, co z kolei przyczynia się do osłabienia i tak już osłabionego chorobą organizmu, a także do zakłócenia sygnału zapotrzebowania na wodę, jakim jest uczucie pragnienia. Z tego względu należy pamiętać o piciu wody, ale nie w jakichś niewyobrażalnych ilościach, które zakłóciłyby przebieg procesu chorobowego. W zupełności wystarczy jedna, dwie łyżki wody co godzinę, chyba że mamy ochotę na więcej.
« Ostatnia zmiana: 26-12-2012, 13:40 wysłane przez Andrzejkowy » Zapisane

pozdrowienia andrzejkowy
Edit.mazur
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 44
MO: 01.11.2011
Skąd: Ostrowiec
Wiadomości: 115

« Odpowiedz #8 : 27-12-2012, 13:37 »

Córka przechodzi właśnie grypę, gorączka od dwóch dni na poziomie 39 stopni, wczoraj wieczorem robiłam okłady na czoło, poza tym nie podaję leków. Córka nie je zachęcam tylko  do picia. Gorączka nie ustępuje. Co robić nadal czekać cierpliwie aż spadnie i poczuje się córka lepiej, a jesli nadal gorączka nie będzie ustępować? Czy 3 dni gorączkowania to nie za dużo?
Zapisane
Dusiu70
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 01.09.2011 Niestety nieregularnie
Wiedza:
Skąd: Skątowni
Wiadomości: 940

« Odpowiedz #9 : 27-12-2012, 14:02 »

Moje dzieci też nie jedzą gdy nie są chore.
Czyżby młodzi jogini? smile
Zapisane

(20)Gdzie jest mądry? Gdzie uczony? Gdzie badacz wieku tego? Czyż Bóg nie obrócił w głupstwo mądrości świata? (21) Skoro bowiem świat przez mądrość swoją nie poznał Boga w jego Bożej mądrości, przeto upodobało się Bogu zbawić wierzących przez głupie zwiastowanie. (1Kor)
Agnieszka
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 43
MO: 01.11.2009, DP i KB 01.01.2010
Wiedza:
Skąd: Warszawa
Wiadomości: 690

« Odpowiedz #10 : 27-12-2012, 14:10 »

robiłam okłady na czoło

Okłady raczej robiłabym na nogi lub brzuch, mózg to jakby termostat.

Mistrz powiedział:
Gorączka u dzieci.
Raczej czoło należy pozostawić w spokoju. W mózgu jest swoisty termostat, który może otrzymać mylne informacje o wysokości gorączki. Okłady należy robić na nogi, a jeśli to nie pomoże, także na brzuch. Dzieci spokojnie znoszą o wiele wyższe gorączki, więc nie ma co ją tak szybko zbijać lekami, ale tę ewentualność zawsze należy brać pod uwagę. Niemniej jednak, proszę się nie lękać.
Zapisane

Aga smile mama Mateuszka (11 l.), Jasia (8 l.) Mareczka (6 l.), Oli (4 l.) i Łukaszka (2 l.)
Trubadur
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: IV 2012 - VI 2013
NIA: 27.03.2013
Wiedza:
Wiadomości: 891

« Odpowiedz #11 : 27-12-2012, 14:12 »

Moje dzieci też nie jedzą gdy nie są chore.
Czyżby młodzi jogini? smile
Albo wiecznie chore dzieci msn-wink.
Zapisane
Jelonek
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 34
MO: styczen 2012
Wiadomości: 25

« Odpowiedz #12 : 27-12-2012, 20:34 »

Od pierwszego dnia świąt jestem tak połamany jak nigdy. Od trzech dni temperatura około 38 st. C. Dopiero dzisiaj zacząłem mieć jako taki katar. Płuca całe zawalone, tak jakby coś w nich było. Najgorsze jest to, że moja karmiąca żona zachorowała i też ma gorączkę. Liczę, że karmienie piersią uchroni małego przed wirusem.

Przed "że" stawiamy przecinek. //Agnieszka
« Ostatnia zmiana: 27-12-2012, 23:14 wysłane przez Agnieszka » Zapisane
Asia61
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 58
MO: 06.03.2012 z przerwami na zdrowienie, KB od 01.05.2012, ZZO, bez glutenu!
Wiedza:
Skąd: łódzkie
Wiadomości: 2.345

« Odpowiedz #13 : 27-12-2012, 21:26 »

Cytat
Liczę, że karmienie piersią uchroni małego przez wirusem.
Z pewnością tak.
Od pierwszego dnia świąt jestem tak połamany jak nigdy. Od trzech dni temperatura około 38 st. C. Dopiero dzisiaj zacząłem mieć jako taki katar. Płuca całe zawalone, tak jakby coś w nich było. Najgorsze jest to, że moja karmiąca żona zachorowała i też ma gorączkę.
To tylko się cieszyć! Za parę dni będzie po chorobie, o ile dacie sobie luz. Życzę szybkiego odchorowania. smile
« Ostatnia zmiana: 27-12-2012, 23:14 wysłane przez Agnieszka » Zapisane

Zdrowie fizyczne i stan psychiczny człowieka są ze sobą ściśle powiązane.

- Awicenna
Edit.mazur
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 44
MO: 01.11.2011
Skąd: Ostrowiec
Wiadomości: 115

« Odpowiedz #14 : 27-12-2012, 23:09 »

Moja córcia miała gorączkę przez dwa dni na poziomie 38-39 stopni, nic nie podawałam z leków, piła wodę, nie jadła praktycznie nic, przeszła gorączka-ale mamy problem pod lewym żebrem nad brzuchem jest wyczuwalny jakby guzek, trochę ją boli jak kaszle. Co to może być, bardzo proszę doradzcie coś?
Zapisane
Asia61
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 58
MO: 06.03.2012 z przerwami na zdrowienie, KB od 01.05.2012, ZZO, bez glutenu!
Wiedza:
Skąd: łódzkie
Wiadomości: 2.345

« Odpowiedz #15 : 27-12-2012, 23:16 »

To pewnie węzeł chłonny. Powiększony, jak zwykle, w trakcie i po infekcji.
Zapisane

Zdrowie fizyczne i stan psychiczny człowieka są ze sobą ściśle powiązane.

- Awicenna
Edit.mazur
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 44
MO: 01.11.2011
Skąd: Ostrowiec
Wiadomości: 115

« Odpowiedz #16 : 27-12-2012, 23:21 »

Dziękuję bo już "ciepło" miałam - czyli spokojnie przeczekać? Zaczęłam czytać i przestraszyłam się, że może to śledziona?
« Ostatnia zmiana: 27-12-2012, 23:28 wysłane przez Agnieszka » Zapisane
Asia61
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 58
MO: 06.03.2012 z przerwami na zdrowienie, KB od 01.05.2012, ZZO, bez glutenu!
Wiedza:
Skąd: łódzkie
Wiadomości: 2.345

« Odpowiedz #17 : 27-12-2012, 23:25 »

U mojej młodszej węzły chłonne potrafiły być powiększone jeszcze kilka miesięcy po infekcji. Nic się nie stało z tego powodu.
Zapisane

Zdrowie fizyczne i stan psychiczny człowieka są ze sobą ściśle powiązane.

- Awicenna
Edit.mazur
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 44
MO: 01.11.2011
Skąd: Ostrowiec
Wiadomości: 115

« Odpowiedz #18 : 28-12-2012, 15:45 »

Byłam u lekarza z córką, bo mnie niepokoi zgrubienie pod lewym żebrem nad brzuchem, pani dochtór skierowała na rtg i usg brzucha, sama nie wie co to może być ( moje takie odczucie), podejrzewa nadciągnięty miesień od kaszlu, a ja na razie tak naprawdę dalej nie wiem co to jest?
Zapisane
Jelonek
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 34
MO: styczen 2012
Wiadomości: 25

« Odpowiedz #19 : 28-12-2012, 16:29 »

U mnie wirus został już prawie zwalczony, temperatura spadła. Wszystko pomału wraca do normalności, a może będzie lepiej niż przed infekcją? Zastanawiam się, a w zasadzie martwi mnie brak ropy w katarze. Ślinę i katar mam czysty. Czy jest to dobry czy zły objaw? Czy organizm wydalił słabe i zainfekowane komórki w inny sposób niż przez katar i flegmę?
« Ostatnia zmiana: 30-12-2012, 14:18 wysłane przez Agnieszka » Zapisane
Strony: [1] 2   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2008, Simple Machines
Design by jpacs29 | Mapa strony
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!