Niemedyczne forum zdrowia
22-09-2019, 19:01 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Sklep Biosłone --> wejdź
 
   Strona główna   Pomoc Regulamin Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: W drodze do zdrowia  (Przeczytany 9308 razy)
Lelek
***

Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: Luty-Sierpień 2013 | 15 Lipiec 2014 -
Wiadomości: 18

« : 04-02-2013, 02:11 »

Słowem wstępu, mam 24 lata i prawdopodobnie od 5-6 lat zmagam się z dokuczliwym problemem jakim jest dla mnie Candida Albicans. Wszystko wskazuje na to, iż historia mojej choroby rozpoczęła się gdy miałem 18 lat i zaczynałem ćwiczyć na siłowni. Stosowałem wówczas jako "wspomagacze" różnej maści mieszanki białkowe i węglowodanowe. Prowadziłem wtedy dosyć specyficzny tryb życia, przez ok 6-8 miesięcy ćwiczyłem na siłowni i spożywałem ogromne ilości jedzenia. Jako dzieciak/nastolatek byłem raczej typem niejadka aniżeli obżartucha a moja waga wahała się między 60-65kg przy wzroście 180 cm. Po rozpoczęciu ćwiczenia na siłowni spożywałem 6 posiłków dziennie oraz wypijałem 1-2 koktajle białkowe. Spożywałem ok 3500 kcal dziennie przez 2/3 roku, a moje główne pożywienie stanowiły kurczak, ryż, makaron, ser biały, chleb, czasami wieprzowina. Do tego w okresie folgowania od "diety kulturystycznej" spożywałem dosyć dużo słodyczy oraz fast foodów. Alkohol spożywałem w umiarkowanych ilościach.
   W tym okresie miewałem problemy z układem pokarmowym, bardzo często miałem biegunki. Jednak niezrażony tym faktem dalej pakowałem w siebie chemiczne białko w proszku. Odstawiłem je dopiero ok. 1 roku temu gdy przestałem ćwiczyć na siłowni z powodu problemów z karkiem i barkami, oraz gdy intensywność biegunek była największa. Przez okres 5 lat stosowania diety, praktycznie nie jadłem warzyw, dlatego podejrzewam, iż moje jelita mówiąc delikatnie nie są w najlepszym stanie. Jednakże głównym powodem, dla którego zawitałem na Biosłone były/są koszmarne problemy z zatokami. Praktycznie uniemożliwiały mi one funkcjonowanie przez 1/3 roku, chociaż tak na prawdę nie było zbyt wiele dni gdy mogłem powiedzieć "czuję się świetnie". Coś około jednego roku wstecz, udałem się do laryngologa - popatrzył, przebadał i oczywiście przepisał leki i "szpreje". Możliwe, iż na chwilę nastąpiła nawet poprawa. Jednakże, później zatoki oraz biegunki powróciły z nie mniejszą intensywnością. Dodatkowo cały czas miałem potworne cuchnące gazy, gdy 2 godziny siedziałem w pokoju samemu, osobą postronnym mogło być ciężko do niego wejść. Z tego co pamiętam, gazy nasilały się szczególnie po spożyciu owoców(jabłek?).
  2 tygodnie temu we wtorek, rozpoczęły się najgorsze problemy z zatokami od wielu miesięcy. Zdziwiło mnie to, ponieważ ogólnie czułem się bardzo dobrze, nie bolało mnie gardło, mięśnie, tylko potworny ból głowy. Wtedy też zacząłem szukać informacji jaki może być powód takiego stanu rzeczy i tak też trafiłem na temat dotyczący grzybicy ogólnoustrojowej a następnie na Biosłone. Okazuje się iż dzień wcześniej, po prawie 2 tygodniowej przerwie w spożywaniu alkoholu i słodyczy, zjadłem dosyć sporo placków. Niestety zanim trafiłem tutaj, w środę udałem się do gabinetu Revitum w celu zrobienia badań metodą Volla, co doprowadziło do zakupu specyfików za prawie 400 pln. Przez parę dni zażywałem przepisane preparaty, ale gdy ból głowy ustąpił, zacząłem się zastanawiam czy to na pewno jest właściwy sposób. Jestem dopiero na początku mojej długiej, mam nadzieje że nie bardzo długiej drogi, do tego aby poprawić stan swojego zdrowia i pozbyć się Candidy. Z informacji, które udało mi się już przeczytać, wiem iż pozbycie się Candidy nie powinno być celem samym w sobie, a raczej skutkiem gruntownego "sprzątania" organizmu, jednakże każdy kto miał styczność z Candidą wie jak negatywny wpływ, może on mieć na nasze zdrowie fizyczne i przede wszystkim psychiczne.                              
   Dodatkowo przez ostatnie 5-6 lat jestem kłębkiem nerwów. Dawniej miewałem straszliwe problemy z mięśniami pleców. Wydałem pewnie kilka tysięcy złotych na wizyty u fizjoterapeuty. Po 2-3 dniach od zabiegów sytuacja się powtarzała, mięśnie pleców były spięte, co prawdopodobnie powodowało bóle pleców, karku, głowy i barków, niekiedy całych ramion. Ponadto odczuwałem praktycznie permanentny ból w okolicy prawej bądź lewej łopatki, tak jakby ktoś wbijał w to miejsce nóż. Powodem takiego stanu rzeczy jest moja praca, która jest bardzo wymagająca psychicznie.  Jednakże przez ostatnie pół roku nastąpiła znacząca poprawa. Nie mam już praktycznie problemów z plecami, tylko czasami występują bóle karku( mam zblokowane kręgi), oraz punktowy ból w okolicy łopatki.

  Jeżeli chodzi o stan obecny, to od poniedziałku znajduje się na DP. Od jutra chciałbym zacząć stosowanie MO oraz KB dlatego, jako laik chciałbym zapytać o parę rzeczy. Od poniedziałku jem jedynie:
Udka oraz podudzia z kurczaka, wołowinę, kaszę jaglaną, boczek, masło, warzywa: głównie marchew, burak czerwony, kalarepa, kiszona kapusta, ogórki kiszone, ostatnie 2 dni wafle ryżowe bezglutenowe firmy Sonko.
Miesiące temu po świętach ważyłem 80 kg. Po staropolsku postanowiłem najeść się świństwa i napić alkoholu "ostatni raz". Następnie po 2 tygodniach od świąt, gdy jadłem strasznie mało, aby w swoim mniemaniu oczyścić organizm - zdarzała się iż przez cały dzień zjadłem jabłko, pomarańcza i wypiłem 2 szklanki soku owocowo-warzywnego. Ciekawe jest to iż praktycznie nie odczuwałem głodu mimo iż jadłem bardzo mało - moja waga spadła do ok 75 kg. Po niecałych 10 dniach na DP, ważę nieco ponad 70 kg co mnie trochę martwi bo to dosyć spory spadek wagi jak na tak krótki. Dlatego od jutra zamierzam zwiększyć liczbę spożywanych posiłków do 4 sytych dziennie.

Moje pytania.
1. Czy można stosować wafle ryżowe podczas I etapu diety? Jako główne źródło węgli stosuje i zamierzam stosować kasze, wafle do przegryzienia między posiłkami gdy poczuję lekki głód
2. Czy można stosować zwykłe masło (np. KerryGold) czy tylko sklarowane?
3. Czy do wytworzenia KB w pierwszym etapie diety stosować marchew i buraki?
4. Czy warto zrobić jakieś badania pod kątem Candidy, np. w celu porównania za kilka miesięcy.
5. Czy znacie supermarkety, w których można kupić niełuskane pestki i nasiona do KB, lub miejsce w Krakowie gdzie można nabyć takie towary.

Ponadto, zapomniałem o tym dopisać we właściwym miejscu, mam zmiany skórne, które są widoczne w postaci czerwonych plam/bądź małych strupków w okolicach ramion i na twarzy. Nasilają się one po kąpieli w gorącej wodzie, ostatnio gdy stosuje letnią wodę są znacznie mniej widoczne. Dodatkowo skóra na twarzy lekko się łuszczy.

Dziękuję tym, którzy dotrwali do tego momentu, życzę zdrowia zarówno sobie jak i wam.
"Niechaj pożywienie będzie lekarstwem, a lekarstwo pożywieniem"

« Ostatnia zmiana: 04-08-2013, 22:03 wysłane przez Whena » Zapisane
Lelek
***

Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: Luty-Sierpień 2013 | 15 Lipiec 2014 -
Wiadomości: 18

« Odpowiedz #1 : 10-02-2013, 03:15 »

Próbowałem zrobić, swój pierwszy KB niestety operacja nie powiodła się. Zamiast koktajlu wyszła mi rozmoczona sałatka z buraków i marchwi, której nie dało się ani zjeść ani wypić (smakowało jak tektura namoczona wodą). Czy można sporządzić, KB w ten sposób, iż z buraków i marchwi wyciśnie się sok w sokowirówce. Następnie, powiedzmy połowę "resztek" dodajemy do uzyskanego soku, żeby nie był on pozbawiony błonnika zawartego w burakach i marchwi?
Zapisane
Whena
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 40
MO: 01.10.2009
Wiedza:
Skąd: Łódź
Wiadomości: 1.253

« Odpowiedz #2 : 10-02-2013, 03:27 »

Jak to zrobiłeś, że wyszło Ci to co opisujesz?

Pytasz jakie KB robić w I etapie DP. Tu masz odpowiedź: http://portal.bioslone.pl/odzywianie/przepisy/koktajle-warzywne
« Ostatnia zmiana: 10-02-2013, 03:30 wysłane przez Whena » Zapisane
Lelek
***

Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: Luty-Sierpień 2013 | 15 Lipiec 2014 -
Wiadomości: 18

« Odpowiedz #3 : 10-02-2013, 17:38 »

Dziękuję za link, widać nie doczytałem, ponieważ dawałem całego buraka i całą marchewkę, czyli zapewne ok. 200g zamiast 20-30. Spróbuję zrobić w opisany sposób.
« Ostatnia zmiana: 10-02-2013, 18:40 wysłane przez Agata » Zapisane
Lelek
***

Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: Luty-Sierpień 2013 | 15 Lipiec 2014 -
Wiadomości: 18

« Odpowiedz #4 : 19-02-2013, 15:07 »

Pierwszy etap DP minął "jak z bicza strzelił", wczoraj rozpoczął się dla mnie II etap. Wczoraj zacząłem używać banana do stworzenia koktajlu błonnikowego oraz miodu do posłodzenia, nie odnotowałem żadnych skutków ubocznych. Pierwsze 2 tygodnie diety były, bardzo spokojne, czułem się świetnie. Gdzieś na początku 3 tygodnia zaczęło być trochę gorzej. Przez 1 dzień czułem spore osłabienie i powrócił mój najbardziej dokuczliwy problem a więc zatoki. Jednakże minął on dosyć szybko. Znacznie dłużej trwał/trwa strasznie dokuczliwy świąd. Z własnych obserwacji oraz z wiedzy którą zdobyłem czytając Biosłone, wywnioskowałem iż jest to oznaka tego iż organizm zaczął walczyć z grzybicą skóry. Jak pisałem w moim pierwszym poście, widoczne zmiany grzybicze miałem głównie w okolicach ramion oraz twarzy ( pojawiały się po kąpieli, w postaci czerwonych plam - podejrzewam iż może to być spowodowane wilgocią?). W miejscach gdzie po kąpieli pojawiały się plamy, skóra zaczęła się intensywnie łuszczyć. Często po kilku dniach pozostawały jedynie białe plamy na skórze, widoczne cały czas, już niezależnie od innych czynników. Czy w miejscach, w których zaobserwowałem zmiany, należy stosować jakąś dodatkową kurację? Czytałem na forum i przemywanie alocitem, przynosi dobre efekty.
           Wczoraj moje samopoczucie znacznie się pogorszyło. Pojawił się dokuczliwy ból gardła. Dodatkowo powróciły zatoki, ale wydaje mi się, iż tym razem jest to bardzo dobry omam. Ewidentnie dochodzi do ich oczyszczania, ponieważ czuję jak przez gardło spływa ohydna flegma (czy może to być powód bólu gardła, nie jest on strasznie intensywny i występuje głownie miejscowo, jakby po lewej stronie). Ostatnia rzeczą, o jaką chciałem się zapytać, jest stosowanie wit.C. Przez ostatnie lata na przeziębienie stosowałem wyłącznie czosnek oraz wit.C. Odnotowałem, iż nawet stosowanie samej wit.C (poprzez jedzenie cytryny/picie soku), powoduje znaczną poprawę mojego samopoczucia. Czy można sobie pozwolić na "wspomaganie" cytryną?

Masz omamy?! Czy chodzi Ci o omen? -  znak, zapowiedź, wróżba. smile.//K'lara
« Ostatnia zmiana: 01-06-2013, 23:16 wysłane przez Whena » Zapisane
Lelek
***

Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: Luty-Sierpień 2013 | 15 Lipiec 2014 -
Wiadomości: 18

« Odpowiedz #5 : 19-02-2013, 17:52 »

Candida nie śpi. smile Oczywiście chodziło o część zwrotu "Nomen omen".
« Ostatnia zmiana: 18-04-2013, 20:36 wysłane przez Rif » Zapisane
Heineken
***

Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 18/04/2013
Skąd: UK
Wiadomości: 4

« Odpowiedz #6 : 18-04-2013, 18:22 »

Jak Ci idzie kolego? Na jakim etapie jesteś aktualnie?
« Ostatnia zmiana: 18-04-2013, 18:39 wysłane przez Whena » Zapisane

Only dead fish swim with the stream.
Lelek
***

Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: Luty-Sierpień 2013 | 15 Lipiec 2014 -
Wiadomości: 18

« Odpowiedz #7 : 01-06-2013, 21:14 »

Po niespełna czterech miesiącach, wykonałem test buraczkowy. O godzinie 12 zjadłem jajecznicę na boczku, o 15:30 wypiłem niecałe pół kubka świeżego soku z buraka. Następnie o godzinie 17 zjadłem obiad. Przez następne 24 godziny obserwowałem kolor moczu i nie zauważyłem aby miał on czerwonawy kolor. Wydaje się, iż wykonałem test prawidłowo, jednakże na wszelki wypadek powtórzę go w przyszłym tygodniu i jeżeli znowu nie odnotuje zmian przejdę do kolejnego etapu. Planuję również rozpocząć zakrapianie zatok alocitem. Podczas ostatniego "odchorowywania" zatok, w wydzielinie bardzo często pojawiała się krew. Obecnie strasznie doskwiera mi nieświeży oddech, który od razu zauważył osoby z mojego najbliższego otoczenia. Wg opinii osób postronnych fetor jest okropny, dodatkowo samemu czuje że z moich ust wydobywa się bardzo nieprzyjemny zapach. Wydaje mi się, iż jest to spowodowane poprzez problemy z zatokami. Jest to bardzo niekomfortowa sytuacja.
« Ostatnia zmiana: 01-06-2013, 23:17 wysłane przez Whena » Zapisane
Anya
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 05.03.2013, DP I 01.06.2013
Skąd: Warszawa
Wiadomości: 203

« Odpowiedz #8 : 01-06-2013, 21:28 »

Miałam tak jak nie jadłam. Lekarz coś o ketozie wspominał, ale nie pamiętam dokładnie. Nie słyszałam natomiast, żeby komuś "jechało" z powodu zatok. Ciekawe co napiszą eksperci.
Zapisane
Bob
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 15.12.2012
Skąd: Bergamuty
Wiadomości: 59

Miłość jak ziewanie, kończy się spaniem.

« Odpowiedz #9 : 02-06-2013, 10:11 »

... Obecnie strasznie doskwiera mi nieświeży oddech, który od razu zauważył osoby z mojego najbliższego otoczenia. Wg opinii osób postronnych fetor jest okropny, dodatkowo samemu czuje że z moich ust wydobywa się bardzo nieprzyjemny zapach. Wydaje mi się, iż jest to spowodowane poprzez problemy z zatokami ...
Powodem nieświeżego oddechu mogą być również nieszczelności jelita grubego spowodowane nadżerkami.
http://portal.bioslone.pl/przyczyna-chorob/nieprzyjemny-zapach-z-ust
Zapisane

Nawet głupiec ma mądry organizm.
Trubadur
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: IV 2012 - VI 2013
NIA: 27.03.2013
Wiedza:
Wiadomości: 891

« Odpowiedz #10 : 02-06-2013, 10:56 »

Moim zdaniem nie należy większej wagi przywiązywać do testu buraczkowego. Wyniki bywają przeróżne i potem ktoś po kilku tygodniach stwierdza, że może iść do kolejnego etapu diety (bo nie może się już doczekać). A dla pewności sugerowałbym trwanie przy DP II przynajmniej przez pół roku.
Zapisane
Tashideley
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 15.03.2013 z przerwami, DP 2.04.2013, KB 15.04.2013
Wiedza:
Wiadomości: 583

« Odpowiedz #11 : 02-06-2013, 14:20 »

Trubadur, ciekawe jest to co piszesz, gdyż sama mam pewne wątpliwości czy zaczynać III etap DP czy pozostać w drugim. Na podstawie testów buraczkowych wywnioskowałam, że mogę iść dalej. Jednak np. po zjedzeniu zupy botwinkowej subtelna zmiana koloru moczu się pojawiła. Jak na razie wprowadziłam do diety wyłącznie pomidory, rzodkiewkę, czasem orzechy i w sumie balansuję pomiędzy tymi dwoma etapami.
Osobiście nie wydaje mi się, że każdemu bez wyjątku potrzebny jest II etap DP trwający 6 miesięcy, ale dobrze byłoby wiedzieć jak można rozpoznać oznaki zbyt wczesnego wejścia w III etap. Oraz czy w takiej sytuacji sugerowany byłby powrót do II DP?
Zapisane
Lelek
***

Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: Luty-Sierpień 2013 | 15 Lipiec 2014 -
Wiadomości: 18

« Odpowiedz #12 : 04-08-2013, 16:41 »

Minęło pół roku od momentu gdy przeszedłem na DP. Obecnie znajduję się na drugim etapie i zastanawiam się czy przejść do etapu 3 czy pozostać jeszcze parę miesięcy na 2. Często mój mocz jest zółty/czerwonawy i zastanawiam się czy jest to spowodowane oczyszczaniem czy ciągle bardzo nieszczelnymi jelitami ( szczególnie po zjedzeniu buraków i wypicu koktajlu z bananem).
      Ponadto do koktajlu oraz do kawy stosuję śmietankę "ZOTT ŚMIETANKA NATURALNA ROZKOSZ 30%. Śmietanka kremowa pasteryzowana". Niestety mimo tego, iż mieszkam na wsi miałem problemy ze zdobyciem wiejskiej gęstej śmietany. Inne śmietany dostępne w sklepach są homegenizowane, dlatego idąc za radą Mistrza postanowiłem stosować tą śmietankę.
Cytat
Niemniej jednak śmietana może być pasteryzowana, jako mniejsze zło, byleby nie była homogenizowana, bo to patologia.
     Jeżeli chodzi o MO, to stosuję ją od ok 4 miesięcy. W połowie marca zrobiłem sobie przerwę, ponieważ objawy oczyszczania były bardzo intensywne. Do stosowania MO powróciłem parę miesięcy temu. Ciąglę stosuje kombinację 10 ml alocitu + 10 ml oliwy + 10 ml soku z cytryny. Od przyszłego tygodnia planuję rozpocząć kurację z użyciem oleju kukurydzianego oraz Alocitu z soku z pestek grejpfruta.
Zapisane
Lelek
***

Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: Luty-Sierpień 2013 | 15 Lipiec 2014 -
Wiadomości: 18

« Odpowiedz #13 : 23-07-2014, 17:56 »

Po ok 6-7 miesięcznej przerwie powróciłem do DP. Obecnie znajduję się pomiędzy II-III etapem. Nie miałem na tyle silnej woli, żeby zrezygnować z truskawek czy porzeczek, jednakże uważnie obserwowałem reakcje organizmu i nie odnotowałem żadnych reakcji alergicznych, etc.
 
Tydzień temu powróciłem do stosowania MO, ponadto zakraplam zatoki alocitem. Na ten moment, do sporządzenia MO używam Alocitu oraz oliwy z oliwek. Zastanawiam się, czy stosować standardową procedurę i po 3 miesiącach zamienić olej na kukurydziany, czy powinienem to zrobić wcześniej?

Z małych grzeszków, w ciągu 2 miesięcy zdarzyło mi się jedynie zjeść 1/3 kawałka tortu, tak się nieszczęśliwie zdarzyło, że miałem parę dni temu urodziny. smile Jednak kompletnie nie odczuwam potrzeby jedzenia cukru. 2 tygodnie temu moja mama upiekła dla mnie chleb bezglutenowy (mąki gryczana, jaglana, sojowa, ryżowa - na drożdżach piekarskich). Jednak po jego zjedzeniu na twarzy wyskoczyła wysypka, odczuwałem dosyć mocne pieczenie. Stan taki utrzymywał się prawie 1 dzień. Dlatego póki co na parę miesięcy dam sobie spokój z chlebem.
« Ostatnia zmiana: 23-07-2014, 20:57 wysłane przez Agata » Zapisane
Kozaczek
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 9.01.2011
Wiedza:
Skąd: Szczecin
Wiadomości: 2.152

« Odpowiedz #14 : 23-07-2014, 21:07 »

"Tydzień temu powróciłem do stosowania MO".
Lelek, fajnie będzie, jak uzupełnisz profil.
Zapisane
Lelek
***

Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: Luty-Sierpień 2013 | 15 Lipiec 2014 -
Wiadomości: 18

« Odpowiedz #15 : 27-11-2014, 04:13 »

W październiku przechodziłem 2 tygodniowe oczyszczanie. Towarzyszył mi męczący kaszel, zależnie od dnia słaby/średni ból gardła, bardzo mocno aktywne zatoki i ogólne osłabienie organizmu. Oczywiście starałem się nie przeszkadzać organizmowi w porządkach, jednak na czas oczyszczania odstawiłem MO. Po zakończeniu procesu czułem się fantastycznie i w sumie do tego momentu nic się nie zmieniło. Jedynie przez ostatni tydzień, powróciła proces spływania wydzieliny z zatok ale na dzień dzisiejszy całkowicie ustąpił. Jedyną rzeczą, która mnie nieco niepokoi jest ból w centralnej części brzucha ( parę centymetrów nad pępkiem). Odczuwam w tym miejscu nawracające uczucie pieczenia, i przez większość dnia nawracające uczucie dyskomfortu w jamie brzusznej oraz podbrzuszu (delikatne kłócie). Pierwsze raz mocny ból brzucha wystąpił ok 3 miesięcy temu, później powracał zazwyczaj w postaci w/w pieczenia. Czy ktoś z szanownych koleżanek i kolegów miał podobne objawy? Czy to kolejny objaw postępującego procesu oczyszczania? Uczucie zdaje się powracać w momencie wykonywania ćwiczeń fizycznych, często miewam też uczucie, iż dochodzi do refluksu.
Zapisane
Magdamagdalena
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 43
MO: 05.11.2014 + KB, od 01.2015 bez glutenu
Wiedza:
Skąd: Kraków
Wiadomości: 72

« Odpowiedz #16 : 27-11-2014, 06:44 »

U mnie w pierwszym tygodniu stosowania MO, pojawił się między innymi łagodny kłująco-tępo-palący ból brzucha. W moim przypadku wszystko idzie bardzo łagodnie, na razie.
Zapisane
VVV
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 651

« Odpowiedz #17 : 27-11-2014, 06:53 »

Cytat
kłująco-tępo-palący ból brzucha
Było notować czym się to MO zagryzało bo wygląda na chleb ze szprotkami i ostrym ketchupem, chyba jednak ma znaczenie co się po MO zjadło, a notować warto bo można zaobserwować jak ze zdrowieniem smaki się zmieniają, inaczej to uchodzi uwadze, albo nie ma zdrowienia.
Zapisane
Magdamagdalena
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 43
MO: 05.11.2014 + KB, od 01.2015 bez glutenu
Wiedza:
Skąd: Kraków
Wiadomości: 72

« Odpowiedz #18 : 29-11-2014, 13:39 »

Owszem, notuję. Od roku nie jem żadnych przetworzonych produktów, zwłaszcza keczupów i rybek z puszki. Jedzenie przygotowuję sama z produktów surowych. Od początku stosowania MO nie jem również glutenu.
Tak jak napisałam ten ból był bardzo łagodny, właściwie takie uczucie. Minął po tygodniu. Może coś się po prostu "remontowało". Nie były to objawy po zjedzeniu czegokolwiek.
Zapisane
Strony: [1]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2008, Simple Machines
Design by jpacs29 | Mapa strony
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!