Niemedyczne forum zdrowia
16-09-2019, 14:40 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Sklep Biosłone --> wejdź
 
   Strona główna   Pomoc Regulamin Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Twój drugi mózg - jelita.  (Przeczytany 5743 razy)
Asia61
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 58
MO: 06.03.2012 z przerwami na zdrowienie, KB od 01.05.2012, ZZO, bez glutenu!
Wiedza:
Skąd: łódzkie
Wiadomości: 2.345

« : 10-02-2013, 10:43 »

Dość stary artykuł, ale istotny dla  borykających się z "efektami mózgowymi" po jedzeniu. Dlatego przypominam.

Nasze ciało i psychika sterowane są przez dwa niezależne układy nerwowe. Pierwszym rządzi mózg. Centrum sterowania drugiego mieści się... w jelitach.

http://www.newsweek.pl/wydania/1167/twoj-drugi-mozg,54470,1,1

Cyt.: "I rzeczywiście. Dziś wiemy, że jelitowy układ nerwowy, chociaż pracuje samodzielnie (mózg nie przekazuje mu sygnałów, jak szybko ma przebiegać perystaltyka jelit czy ile soków trawiennych ma wydzielić żołądek), pozostaje w ścisłym związku z mózgiem i spełnia w ciele rolę drugiego centrum dowodzenia: reaguje na stres, sprawdza stan bariery ochronnej organizmu przed mikrobami i podnosi alarm w przypadku zagrożeń. Oba układy nerwowe nieustannie przesyłają sobie sygnały za pomocą nerwu błędnego. Komunikacja odbywa się w zaskakująco jednostronny sposób. Ze wszystkich impulsów nerwowych przebiegających nerwem błędnym 90 proc. biegnie od jelit do mózgu, a tylko 10 proc. odbywa drogę odwrotną. Wygląda więc na to, że nasz mózg jest wprost bombardowany informacjami z jelit." ...

"Jak pokazują statystyki, większość osób cierpiących na zaburzenia depresyjne czy lękowe cierpi również na jakieś dolegliwości ze strony jelit. Dziś dzięki badaniom dr. Gershona okazuje się, że zależność między zaburzeniami psychicznymi a chorobami jelit może być odwrotna, niż sądzono – to jelita wpływają na pogorszenie się stanu psychicznego, a choroby jelit mogą być pierwotną przyczyną depresji czy przewlekłego stresu."

"Zagrożenie bariery immunologicznej sprawia, że pojawia się stan zapalny, a w jego efekcie biegunka, która zazwyczaj mija wraz ze stresem. Poważny problem powstaje jednak wtedy, kiedy stres, którego doświadczamy, trwa zbyt długo. Ogniska zapalne nie wygasają, lecz przekształcają się we wrzody lub bolesną nadwrażliwość. Stres zabija więc nie tylko szare komórki w mózgu. Nasz „drugi mózg” w brzuchu reaguje na napięcie równie intensywnie, a jego protest może na długo zepsuć nam nastrój."
« Ostatnia zmiana: 02-05-2013, 01:01 wysłane przez Whena » Zapisane

Zdrowie fizyczne i stan psychiczny człowieka są ze sobą ściśle powiązane.

- Awicenna
Denver
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 32
MO: 1.01.2013
Skąd: Łódzkie
Wiadomości: 285

« Odpowiedz #1 : 01-05-2013, 13:43 »

W Internecie znalazłem ostatnio ciekawy artykuł, którym chciałem się z wami podzielić.
Mowa tu o Jelitach, jako samodzielnym układzie, który komunikuje się z naszym mózgiem.
Zaczynają się rodzić nowe teorie, które mówią o tym, że choroby o podłożu wcześniej jak i dotychczas uważanym za psychiczne takie jak chociażby depresja czy nerwica mogą mieć początek w jelitach, ba przyczyną chorób psychicznych może nie być złe funkcjonowanie mózgu jak i jego nieprawidłowe reakcję na bodźce pochodzenia zewnętrznego, lecz złe funkcjonowanie jelit (my wiemy, że w większości przypadków to nieszczelność jest powodem znacznej ilości chorób)
Tutaj, są opisane inne teorie niż te, które znamy, gdzie główną uwagę dochtorów przykuł tym razem nadmiar serotoniny w jelitach. Próbują nam wmówić, że w wielu przypadkach osób chorych z zespołem jelita drażliwego odpowiedzialny jest źle funkcjonujący lub niedziałający układ SERT, którego zadaniem jest usunięcie nadmiaru tego neuroprzekaźnika przy pomocy specjalnych molekuł. Oczywiście już dwie korporacje ciężko pracują nad stworzeniem nowych leków, które przywrócą poprawną pracę układu SERT.
Jak widać szuka się na siłę skomplikowanych układów zarządzających pracą naszych organów i iście magicznych rozwiązań, w czym mają pomóc nowe leki. Lekarze jak zwykle szukają lekarstwa, którego nie ma i nie będzie. Bowiem jeśli nawet taki układ istnieje to trzeba wiedzieć, dlaczego nie pracuje prawidłowo a nie na siłę go aktywować. Przyczyna jak zwykle zapewne tkwi w toksemii, ale lekarze przecież szukają daleko, podczas gdy diagnoza została postawiona już setki lat temu. Odrzucają teorię toksemii, mimo, iż została poparta licznymi dowodami na to, że istnieje oraz jest pierwszym ogniwem powodującym choroby, ponieważ nie jest ona dla nich opłacalna tak jak zabiegi chirurgiczne, szprycowanie ludzi farmaceutykami, chemią oraz wieloma innymi metodami walczącymi z objawami chorobowymi a nie wyeliminowaniu ich przyczyny.

Zapraszam do komentarzy.

       
Nasze ciało i psychika sterowane są przez dwa niezależne układy nerwowe. Pierwszym rządzi mózg. Centrum sterowania drugiego mieści się... w jelitach.

O tym, że nasz brzuch i głowę łączą tajemnicze więzy, wie każdy, kto kiedykolwiek czuł motylki w żołądku pod wpływem zakochania, miał biegunkę przed egzaminem czy zmagał się z dławieniem w przełyku po kłótni z szefem. Naukowcy zaczynają docierać do istoty tego związku, odkrywając skomplikowany system nerwowy, w jaki natura wyposażyła nasz układ pokarmowy. Stopień jego zaawansowania jest tak duży, że specjaliści od powstającej dopiero gałęzi medycyny – neurogastrologii – ukuli dlań termin „drugi mózg”. Ich zdaniem ma on ogromny wpływ nie tylko na trawienie pokarmu, ale też na nastrój i stan psychiczny. Najnowsze badania wyjaśniają, jak te dwa niezależne mózgi porozumiewają się ze sobą i współdziałają.

Naukowcy już kilkadziesiąt lat temu odkryli, że ludzkie jelita i żołądek pokryte są gęstą siecią komórek nerwowych identycznych jak te, które budują korę mózgową – siedzibę ludzkiej pamięci i inteligencji. Po dokładniejszych badaniach okazało się, że układ ten działa niezależnie od mózgu. Trawienie, przyswajanie substancji odżywczych i wydalanie resztek jest bowiem bardzo pracochłonne, dlatego w toku ewolucji bardziej efektywne dla organizmu okazało się zwolnienie mózgu z zarządzania tymi procesami. Dzięki temu mógł się on skupić na wyższych czynnościach – myśleniu czy rozwoju mowy, a dla tak przyziemnego zajęcia jak trawienie został stworzony oddzielny system nerwowy.

Wszystko to wydawało się jasne i logiczne. Jednak w trakcie kolejnych badań naukowców zajmujących się jelitowymi neuronami czekało duże zaskoczenie. Dr Michael Gershon z Columbia University Medical Center, lider prac nad „drugim mózgiem” i twórca tego terminu, oszacował, że w naszych jelitach znajduje się około 100 milionów neuronów, czyli mniej niż w mózgu, ale więcej niż w rdzeniu kręgowym czy obwodowym układzie nerwowym. To stanowczo za dużo na zajmowanie się wyłącznie trawieniem, uznał badacz. Neurony w jelicie muszą więc spełniać jeszcze inne ważne zadania.

I rzeczywiście. Dziś wiemy, że jelitowy układ nerwowy, chociaż pracuje samodzielnie (mózg nie przekazuje mu sygnałów, jak szybko ma przebiegać perystaltyka jelit czy ile soków trawiennych ma wydzielić żołądek), pozostaje w ścisłym związku z mózgiem i spełnia w ciele rolę drugiego centrum dowodzenia: reaguje na stres, sprawdza stan bariery ochronnej organizmu przed mikrobami i podnosi alarm w przypadku zagrożeń. Oba układy nerwowe nieustannie przesyłają sobie sygnały za pomocą nerwu błędnego. Komunikacja odbywa się w zaskakująco jednostronny sposób. Ze wszystkich impulsów nerwowych przebiegających nerwem błędnym 90 proc. biegnie od jelit do mózgu, a tylko 10 proc. odbywa drogę odwrotną. Wygląda więc na to, że nasz mózg jest wprost bombardowany informacjami z jelit.

Te odkrycia zelektryzowały lekarzy zajmujących się badaniem i leczeniem niezwykle dokuczliwych chorób jelit, na przykład zespołu jelita drażliwego, wrzodziejącego zapalenia jelita grubego czy zaparć. Dotychczas byli przekonani, że większość nieswoistych zapaleń jelit to choroby o podłożu psychosomatycznym wywoływane przez przewlekły stres, depresję albo traumatyczne zdarzenia z przeszłości. Jak pokazują statystyki, większość osób cierpiących na zaburzenia depresyjne czy lękowe cierpi również na jakieś dolegliwości ze strony jelit. Dziś dzięki badaniom dr. Gershona okazuje się, że zależność między zaburzeniami psychicznymi a chorobami jelit może być odwrotna, niż sądzono – to jelita wpływają na pogorszenie się stanu psychicznego, a choroby jelit mogą być pierwotną przyczyną depresji czy przewlekłego stresu.

Jak dowiodły dalsze badania, winowajcą jelitowych katuszy może być serotonina, neuroprzekaźnik, który odgrywa ważną rolę również w mózgu. W jelitach gra on pierwsze skrzypce. Jest nie tylko głównym nośnikiem informacji między tamtejszymi komórkami nerwowymi, ale także kurierem między jelitami a mózgiem. Jeśli pojawia się go za dużo, zostaje szybko usunięty z jelit przez specjalne molekuły – transportery serotoniny (SERT). Problemy pojawiają się wówczas, gdy ten mechanizm nie działa. Wtedy nadmiar serotoniny może prowadzić do chorób jelit. Naukowcy ustalili, że osoby z zespołem jelita drażliwego mają za mało transporterów serotoniny, a wciąż podwyższony jej poziom w końcu wywołuje stan zapalny. Alarmujące informacje o tym stanie wędrują do mózgu, powodując wzrost napięcia oraz nieustanne pogarszanie nastroju chorego. To zaskakujące odkrycie ma szansę zaowocować nowymi lekami, regulującymi poziom serotoniny w „drugim mózgu”. Nad jelitowymi antydepresantami pracują już firmy farmaceutyczne Novartis i GlaxoSmithKline.

Uczeni sądzą, że intensywna komunikacja od jelit do mózgu wpływa też znacząco na codzienny nastrój, nawet jeżeli jesteśmy zupełnie zdrowi. – Duża część naszych emocji jest prawdopodobnie ściśle związana z pracą nerwów w jelitach – uważa prof. Emeran Mayer,psychiatra i fizjolog z David Geffen School of Medicine, który bada związki pomiędzy psychiką a „drugim mózgiem”.

Zdarza się i sytuacja odwrotna, kiedy to nasz stan psychiczny wpływa na funkcjonowanie jelitowego systemu nerwowego. Wtedy problemy natury psychologicznej mogą doprowadzić do chorób układu pokarmowego. Kiedy jesteśmy zestresowani lub przygnębieni, słabnie naturalna bariera ochronna w ścianie jelita, która nie pozwala strawionym częściom i bakteriom przedostać się do wnętrza organizmu.

Zagrożenie bariery immunologicznej sprawia, że pojawia się stan zapalny, a w jego efekcie biegunka, która zazwyczaj mija wraz ze stresem. Poważny problem powstaje jednak wtedy, kiedy stres, którego doświadczamy, trwa zbyt długo. Ogniska zapalne nie wygasają, lecz przekształcają się we wrzody lub bolesną nadwrażliwość. Stres zabija więc nie tylko szare komórki w mózgu. Nasz „drugi mózg” w brzuchu reaguje na napięcie równie intensywnie, a jego protest może na długo zepsuć nam nastrój.

Artykuł pochodzi z http://www.newsweek.pl/wydania/1167/twoj-drugi-mozg,54470,2,1


Wątek scalony na życzenie. //Kamil


« Ostatnia zmiana: 01-05-2013, 15:14 wysłane przez Kamil Niemcewicz » Zapisane
Domi5
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 16-06-2011
NIA: 24-02-2013 - 20-08-2013
Wiedza:
Wiadomości: 1.435

« Odpowiedz #2 : 01-05-2013, 14:08 »

Świetny artykuł i myślę, że to wszystko prawda - potwierdzenie znajduję w swoim przypadku oraz obserwując znajomych, którzy miewają problemy zarówno jelitowe jak i emocjonajne.
Zapisane
Mistrz
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 05.03.2000 – 2070
Skąd: Hogwart
Wiadomości: 10.557

WWW
« Odpowiedz #3 : 01-05-2013, 19:38 »

To zaskakujące odkrycie ma szansę zaowocować nowymi lekami, regulującymi poziom serotoniny w „drugim mózgu”. Nad jelitowymi antydepresantami pracują już firmy farmaceutyczne Novartis i GlaxoSmithKline.
O ile znam życie, to już mają, a to zaskakujące łodkrycie jest początkiem kampanii reklamowej.
Zapisane

Jeśli nie wiesz nic, dasz sobie wmówić wszystko
Kozaczek
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 9.01.2011
Wiedza:
Skąd: Szczecin
Wiadomości: 2.152

« Odpowiedz #4 : 01-05-2013, 21:22 »

Cytat
a to zaskakujące łodkrycie jest początkiem kampanii reklamowej
Ryzykantką nie jestem, ale dwie ręce dam obciąć, że to reklama.
Zapisane
scorupion
« Odpowiedz #5 : 01-05-2013, 21:43 »

To zaskakujące odkrycie ma szansę zaowocować nowymi lekami, regulującymi poziom serotoniny w „drugim mózgu”. Nad jelitowymi antydepresantami pracują już firmy farmaceutyczne Novartis i GlaxoSmithKline.
O ile znam życie, to już mają, a to zaskakujące łodkrycie jest początkiem kampanii reklamowej.
Naprawdę wielki przemysł nie zaspokaja popytu tylko go stwarza.
Zapisane
Zosia_
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: nie stosuję ze względu na reakcje
Wiedza:
Wiadomości: 1.049

« Odpowiedz #6 : 01-05-2013, 23:50 »

To nie jest żadne odkrycie. Stara wiedza. Widocznie odkopali to teraz, bo będzie się opłacało.
Zapisane
Mistrz
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 05.03.2000 – 2070
Skąd: Hogwart
Wiadomości: 10.557

WWW
« Odpowiedz #7 : 02-05-2013, 06:32 »

To zaskakujące odkrycie ma szansę zaowocować nowymi lekami, regulującymi poziom serotoniny w „drugim mózgu”. Nad jelitowymi antydepresantami pracują już firmy farmaceutyczne Novartis i GlaxoSmithKline.
O ile znam życie, to już mają, a to zaskakujące łodkrycie jest początkiem kampanii reklamowej.
Naprawdę wielki przemysł nie zaspokaja popytu tylko go stwarza.
Niezupełnie. Po zapodanym artykule zapewne (ciemna) masa lemingów łodkryje u siebie opisywane tam objawy i będzie nękać "swojego" lekarza i wypytywać w "swojej" aptece, kiedy w końcu ten cudowny lek się pojawi. Wtedy firmy farmaceutyczne Novartis i GlaxoSmithKline wyjdą naprzeciw zapotrzebowaniu i wypuszczą ów lek. Oczywiście nieziemsko drogi, bo tylko takie działają na lemingów. Ale nic to, bo politycy zostaną "przekonani", że co jak co, ale akurat ten lek musi znaleźć się na liście leków refundowanych, co znaczy ni mniej nie więcej jak to, że fundowanych z kieszeni nas wszystkich, w tym także Biosłonejczyków, niestety.
« Ostatnia zmiana: 02-05-2013, 17:48 wysłane przez Nieboraczek » Zapisane

Jeśli nie wiesz nic, dasz sobie wmówić wszystko
Bob
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 15.12.2012
Skąd: Bergamuty
Wiadomości: 59

Miłość jak ziewanie, kończy się spaniem.

« Odpowiedz #8 : 03-05-2013, 23:43 »

Świetny artykuł i myślę, że to wszystko prawda...
Zbyt pochopnie. Ludzki organizm jest tak skomplikowany, że jeszcze długo nie poznamy całej prawdy o nim. O ile w ogóle.
Zapisane

Nawet głupiec ma mądry organizm.
Strony: [1]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2008, Simple Machines
Design by jpacs29 | Mapa strony
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!