Niemedyczne forum zdrowia
15-12-2019, 16:11 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Czwarty tom "Zdrowia na własne życzenie" --> kliknij
 
   Strona główna   Pomoc Regulamin Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1] 2 3   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Problemy z raną  (Przeczytany 36094 razy)
Agna
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 17-07-2007
Wiedza:
Skąd: Mazowsze
Wiadomości: 290

« : 08-05-2011, 18:21 »

Cytat
...'Obraziłam' się na tą całą metodę, z powodu przenikliwego, ciągnącego bólu..
Też zmieniałam opatrunek ok. 4 razy na dobę, mimo to bolało i też się obraziłam i po 5 miesiącach zaczęłam goić rankę. Po paru dniach stwierdziłam, że jednak jeszcze za wcześnie i nowe obok miejsce jest już mniej bolesne.
 
Cytat
... czy dobrze gdybym miała rankę na czas operacji pod narkozą?
Przy tej metodzie jest nieco podwyższone OB, a w szpitalu oprócz badań będziesz miała podawane leki, wtedy ranka może się zagoić (zarosnąć sama). Po wyjściu ze szpitala możesz ponownie spróbować.
Zapisane
brajan30
« Odpowiedz #1 : 08-05-2011, 19:35 »

Też zmieniałam opatrunek ok. 4 razy na dobę, mimo to bolało i też się obraziłam i po 5 miesiącach zaczęłam goić rankę. Po paru dniach stwierdziłam, że jednak jeszcze za wcześnie i nowe obok miejsce jest już mniej bolesne.
To że ból się zmniejszył, może świadczyć że pierwsza rana była w miejscu bardzo unerwionym, pytanie do Ciebie czy w nowym miejscu były większe wycieki niż w pierwotnym?
P.S. Z tym OB masz rację, może to spowodować że lekarze będą próbowali "majsterkować" lekami.
« Ostatnia zmiana: 08-05-2011, 19:36 wysłane przez Brajan30 » Zapisane
Majestica
Początkujący
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 35
MO: 12.09.2011
NIA: I-VIII 2011
Skąd: PL
Wiadomości: 20

« Odpowiedz #2 : 08-05-2011, 22:10 »

Cytat
Z tym OB masz rację, może to spowodować że lekarze będą próbowali "majsterkować" lekami
Wiem, że OB nie będzie brane pod uwagę (bo pytałam), także nie w tym rzecz... Bardziej chodzi mi o:
- narkozę, czy dobrze byłoby (jeśli jest możliwe) pozbyć się jej (jako leku=chemii) z organizmu metodą NIA,
- wpływ istnienia ranki na gojenie się zoperowanego nosa.
...a tak poza nawiasem mówiąc, przy tej rance chciałabym się "ze wszystkiego" oczyścić, co się da tą metodą i na kilka lat - albo więcej - mieć spokój.
« Ostatnia zmiana: 08-05-2011, 22:46 wysłane przez Solan » Zapisane
Piotr
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: nie stosuję
Wiedza:
Wiadomości: 1.052

« Odpowiedz #3 : 09-05-2011, 19:00 »

- wpływ istnienia ranki na gojenie się zoperowanego nosa.

Po co Ci ta operacja nosa?
Zapisane
Majestica
Początkujący
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 35
MO: 12.09.2011
NIA: I-VIII 2011
Skąd: PL
Wiadomości: 20

« Odpowiedz #4 : 09-05-2011, 23:26 »

- wpływ istnienia ranki na gojenie się zoperowanego nosa.

Po co Ci ta operacja nosa?
Wyprostować, lepiej oddychać... dlatego chcę mieć pewność przed operacją co do decyzji odnośnie NIA.
Zapisane
ania66
« Odpowiedz #5 : 10-05-2011, 10:37 »

Mój brat miał 2 operacje nosa i nic mu to nie dało. A próbowałeś nos zakraplać alocitem?
Zapisane
Timajos
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 45
MO: 25.01.2011
NIA: 28.09.2013
Skąd: Kraków
Wiadomości: 305

« Odpowiedz #6 : 10-05-2011, 11:11 »

To ja powiem od siebie, że również wybieram się na prostowanie przegrody nosa, bo niestety tylko chirurg może zrobić z tym porządek. Z racji tego, że chcę grać na didgeridoo, muszę mieć nos drożny w 100 %. Teraz jest to mocno ograniczone.
« Ostatnia zmiana: 10-05-2011, 11:19 wysłane przez Iza38K » Zapisane
Majestica
Początkujący
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 35
MO: 12.09.2011
NIA: I-VIII 2011
Skąd: PL
Wiadomości: 20

« Odpowiedz #7 : 10-05-2011, 19:20 »

Mój brat miał 2 operacje nosa i nic mu to nie dało. A próbowałeś nos zakraplać alocitem?
W tym rzecz, że nosek mam taki a nie inny po urazie mechanicznym, więc alocit wiele nie pomoże.
Zapisane
Agna
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 17-07-2007
Wiedza:
Skąd: Mazowsze
Wiadomości: 290

« Odpowiedz #8 : 10-05-2011, 20:43 »

To że ból się zmniejszył, może świadczyć że pierwsza rana była w miejscu bardzo unerwionym, pytanie do Ciebie czy w nowym miejscu były większe wycieki niż w pierwotnym?
Tak, w nowym miejscu są spore wycieki, dlatego jeszcze nie zamykam ranki. Znalazłam też sposób na ból, po prostu gdy mam dosyć, to na parę godzin nie wkładam ziarenka. Spokojnie się wyśpię, dołek nie zaczopowany, przeważnie spory wyciek (8 warstw ręcznika). Jest już całkiem nieźle.  msn-wink
Zapisane
brajan30
« Odpowiedz #9 : 11-05-2011, 19:18 »

Tak, w nowym miejscu są spore wycieki, dlatego jeszcze nie zamykam ranki. Znalazłam też sposób na ból, po prostu gdy mam dosyć, to na parę godzin nie wkładam ziarenka. Spokojnie się wyśpię, dołek nie zaczopowany, przeważnie spory wyciek (8 warstw ręcznika). Jest już całkiem nieźle.  msn-wink
Fajnie, właśnie dzięki takim wypowiedziom zdobywamy doświadczenie:
1. Gdy miałaś duży ból, zrobiłaś po prostu ranę w nowym miejscu i pomogło
Wniosek: w poprzednim miejscu trafiłaś, w bardzo unerwione miejsce.
2. W nowym miejscu masz większe wycieki
Wniosek: trafiłaś w kanał limfatyczny lub bradzo blisko niego.
Pomału mamy odpowiedzi na problemy w tej metodzie. clap
Zapisane
Majestica
Początkujący
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 35
MO: 12.09.2011
NIA: I-VIII 2011
Skąd: PL
Wiadomości: 20

« Odpowiedz #10 : 11-05-2011, 19:50 »

Czytam Twoje wnioski i tak sobie myśle o swoim przypadku.
Bóli w rance (biorę pod uwagę tylko te poważnie przeszywające) doznałam okolo 3ciego i 14tego tygodnia stosowania NIA, o obu przypadkach trwał on jakieś 4-5 dni.

Czy to wystarczy, że źle wybrałam miejsce na rankę?
Opatrunek zmieniam 3 razy na dobę, wycieki limfy pokrywają cały obszar kapusty (na ręczniku papierowym) i wokół ranki zbiera się trochę kremowo-brązowej ropy.
Zapisane
Sobol
« Odpowiedz #11 : 20-05-2011, 13:45 »

Przeciwników metody lub niedowiarków, zapraszam tutaj: http://forum.bioslone.pl/index.php?topic=20384.0
Zapisane
Łukasz
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 38
MO: 05.2008
Wiadomości: 69

« Odpowiedz #12 : 24-05-2011, 16:03 »

Też próbowałem metody NIA, ale nosiłem ziarenko około miesiąca. Z nadchodzącym ociepleniem postanowiłem wyjąć cieciorkę i ranę zagoić. Wrócę może z powrotem na jesień, jak się trochę ochłodzi. Z rany dosyć mocno sączyła się krew z limfą. Bolesna była średnio dało się wytrzymać. Problem mam teraz taki, że ranka nie chce się do końca zagoić. Po wyjęciu ziarenka rana paprała się z jakieś 2 tyg. W końcu zaczęła zarastać. W miejscu po rance ma teraz strasznie wielkie brązowe koło i czasami coś tam w nim zakuje. Przy dotknięciu czuć takie stwardnienie. Nie wiem, co jest, bo przeważnie nikt się nie skarżył na zarośniecie ranki i jakieś problemy potem?
« Ostatnia zmiana: 24-05-2011, 16:11 wysłane przez Apollo » Zapisane
brajan30
« Odpowiedz #13 : 03-01-2013, 13:42 »

Moja mama wraz z siostrą stosowały metodę NIA niemal rok, niestety z tego, co pamiętam nie było żadnej poprawy. Mama stosowała na zwyrodnienie stawów oraz inne problemy zdrowotne. Mówi, że już nigdy więcej takiego bólu by chyba nie zniosła. Noga ją strasznie bolała i wyglądała okropnie zaczęła robić się aż granatowa, nie mogła już na nią nawet stanąć i poruszać się pokoju. Po kilku długich miesiącach zrezygnowała, bo czuła się coraz gorzej, co być może można by uznać za proces oczyszczania organizmu, ale wolała nie ryzykować amputacją nogi. Zresztą sam jej doradziłem tą metodę i nie chciałem czuć się winny matki kalectwa. Siostra znosiła to nieco lepiej. Ale wielkie zagojone dziurska w nodze pozostały do tej pory. Ja uważam, że NIA to już ostateczność. Metoda nie jest warta bólu i cierpienia. Noga po zaprzestaniu leczenia wygląda szpetnie. Ja już nikomu na pewno nie polecę tej metody.
Można się bliżej przyjrzeć owym problemom: Ból może wynikać z dwóch przyczyn, albo jest to efekt usuwania złogów toksyn, taki ból bywa w zaawansowanej chorobie i było kilka takich przypadków, że nawet niektóre osoby musiały zażywać środki przeciwbólowe. Drugi powód to ból z niewłaściwego umieszczenia ciecierzycy w ranie, pamiętam jak pierwszy raz robiłem NIA, to miałem w ranie nawet 4 ziarna i nie bolało, ale wystarczyło nieco inaczej ułożyć ziarna i trafiało się na nerw i co za tym idzie ból.
Jeśli chodzi o te „dziurska” to bardzo ważne jest jak postępujemy z opatrunkiem, jeżeli ktoś ma opatrunek tak luźny jak „gacie teściowej” to ziarno będzie się przemieszczało i powiększało ranę, w konsekwencji czego zostanie duża blizna, tak miał właśnie Ashkar i na spotkaniach zwracał na to uwagę. I też ten problem występował u stosujących NIA. Opatrunek powinien być względnie ciasny, można nawet zaopatrzyć się w siateczkę elastyczną dostępna w aptece. Ja zawsze pilnowałem aby opatrunek był względnie ciasny i pomimo rany z czterema ziarnami, pozostał mi mało widoczny ślad na nodze wielkości monety pięcio groszowej. Teraz NIA robię po raz drugi, głównie dla sprawdzenia pewnych rzeczy i ślad po zabiegu również nie będę miał większy niż poprzednio.

P.S. dobrze by było wypowiedzi o metodzie NIA z tego miejsca do tematu o NIA, żeby wszystko o tej metodzie było w jednym miejscu.
Zapisane
Earthwindsun
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 04.04.2010 zakończenie stosowania 13.01.2013
NIA: 16 grudnia 2012
Skąd: Gdańsk
Wiadomości: 205

« Odpowiedz #14 : 12-03-2013, 12:41 »

10 marca zabrakło mi plastra podczas robienia opatrunku. Zazwyczaj zawiązywałem opatrunek papierowym plastrem wokoło całej łydki. Opatrunek był stabilny cały dzień. Kiedy jednak zabrakło mi plastra na owinięcie całej łydki opatrunek nie był już tak stabilny i wieczorem zauważyłem przesunięcie ranki o całe 5 mm. Bolało mnie bardzo mocno. Stara ranka wypełniła się już tkanką. Postanowiłem jednak założyć nową ciecierzycę na nowe miejsce i drugą na stare (wypełnione już tkanką). Rano kiedy zmieniałem opatrunek obydwie ranki były już ukształtowane. Obydwie bolą ponieważ na nowo się kształtują. W tej chwili mam założone 2 ciecierzyce. Z powodu bólu na łydce czuję się tak jakbym dopiero zaczynał całą metodę.
« Ostatnia zmiana: 12-03-2013, 13:53 wysłane przez Earthwindsun » Zapisane

Wiedza jest dziedzictwem ludzkości.
Ideologia jest kultem jednostki.
Grzesiek
Barbarka15
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 11.04.2011
NIA: 23.XII.2012 - 23.VI.2013,drugi raz 01.IX.2016 - 11.XII.2016
Skąd: Włocławek
Wiadomości: 70

« Odpowiedz #15 : 12-03-2013, 23:13 »

Ja owijam opatrunek z cieciorką bandażem, koniec wsuwam pod zwinięty bandaż (nie lubię spinek bo mnie drażnią) i zakładam opaskę.
http://allegro.pl/opaska-na-kolano-stabilizator-kolana-najtaniej-i3068432297.html,
Nigdy nie zdażyło mi się by opatrunek się przesunął. Opaska jest elastyczna i można ją założyć na łydkę.
« Ostatnia zmiana: 12-03-2013, 23:15 wysłane przez Barbarka15 » Zapisane

Barbara
Earthwindsun
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 04.04.2010 zakończenie stosowania 13.01.2013
NIA: 16 grudnia 2012
Skąd: Gdańsk
Wiadomości: 205

« Odpowiedz #16 : 13-03-2013, 12:12 »

Dziś w nocy ból był tak duży, że musiałem zmienić opatrunek. Przy zmianie ciecierzycy założyłem już tylko jedną. Teraz nic nie boli i znowu zapominam, że mam opatrunek. Czyli wszystko wróciło do stanu poprzedniego kiedy miałem tylko jedną ciecierzycę.
Zapisane

Wiedza jest dziedzictwem ludzkości.
Ideologia jest kultem jednostki.
Grzesiek
Spokoadam
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 44
MO: 07-04-2011 do 01-06-2013
NIA: 08.02.2013
Wiedza:
Skąd: Kędzierzyn Koźle
Wiadomości: 848

« Odpowiedz #17 : 14-03-2013, 08:34 »

Do tej pory używałem kapusty białej, cieciorka siedziała głęboko.
Po zmianie kapusty na włoską (z powodu łamania się białej), zauważyłam że cieciorka przeznaczona do wymiany, wystaje do połowy. Powodem jest mała twardość kapusty włoskiej.
Wykonałem z plastikowej, giętkiej okładki kwadrat o wymiarach 5x5 cm.
Zakładam to na opatrunek i przyciskam bandażem. Cieciorka chowa się cała, obserwuję większy wyciek.
« Ostatnia zmiana: 14-03-2013, 08:49 wysłane przez Spokoadam » Zapisane

Dopadło mnie zdrowie.
Earthwindsun
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 04.04.2010 zakończenie stosowania 13.01.2013
NIA: 16 grudnia 2012
Skąd: Gdańsk
Wiadomości: 205

« Odpowiedz #18 : 14-03-2013, 15:08 »

Także stosowałem metodę podkładania grubych włókien kapusty (tych z liścia) do miejscowego ucisku ciecierzycy przy kształtującej się rance. Unikałem w ten sposób ciasnego bandażowania całej łydki. Ten sposób nadaje się na dzień kiedy jesteśmy w ruchu i ból nie jest tak odczuwalny jak w nocy. Podczas snu ból jest bardziej odczuwalny więc lepiej zakładać na noc "łagodniejsze" opatrunki.
Zapisane

Wiedza jest dziedzictwem ludzkości.
Ideologia jest kultem jednostki.
Grzesiek
brajan30
« Odpowiedz #19 : 14-03-2013, 15:28 »

Można też zastosować taką siatkę na gumce opatrunkową elastyczną http://www.doz.pl/apteka/p6817-Codofix_siatka_opatrunkowa_elastyczna_rozmiar_6_na_kolano_i_glowe_1_m nakładamy ją bezpośrednio na opatrunek, a następnie bandaż. Jest to o tyle dobre rozwiązanie że przy takiej siateczce nie trzeba aż tak mocno ściskać bandażem, a na noc wystarczy sama siateczka i opatrunek, w nocy noga może trochę „odpocząć” od związywania bandażem. Oczywiście trzeba obserwować czy ziarno się nie przesuwa i odpowiednio reagować.
Zapisane
Strony: [1] 2 3   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2008, Simple Machines
Design by jpacs29 | Mapa strony
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!