Niemedyczne forum zdrowia
17-09-2019, 18:48 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Sklep Biosłone --> wejdź
 
   Strona główna   Pomoc Regulamin Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1] 2 3 ... 10   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Tashideley - tachykardia, częstoskurcz napadowy  (Przeczytany 107371 razy)
Tashideley
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 15.03.2013 z przerwami, DP 2.04.2013, KB 15.04.2013
Wiedza:
Wiadomości: 583

« : 10-03-2013, 14:59 »

Przeczytałam 2 książki Mistrza i tysiące informacji na forum, więc jestem chyba w pełni gotowa do rozpoczęcia kuracji oczyszczającej. msn-wink Chciałabym jednak najpierw rozwiać drobne wątpliwości i otrzymać zapewnienie, że moja strategia jest właściwa.

Zamierzam zacząć od MO i w kolejnych tygodniach wprowadzić DP i KB. Jako że w ostatnim czasie stosowałam trochę suplementów witaminowo-minerałowych (była to moja broń przed medycyną konwencjonalną i syntetycznymi farmaceutykami) to teraz planuję je wszystkie odstawić i ograniczyć się tylko do magnezu i ewentualnie potasu. Od razu włączę proponowaną kurację Slow-magiem z uwagi na zaburzenia rytmu serca i kołatania, które mi dokuczają.
Nadmienię dodatkowo, że jestem w trakcie odstawiania beta-blokera, który będę jeszcze przyjmować przez jakiś czas.

Pewną niepewność wzbudza we mnie natomiast fakt zapalenia śluzówki końcowej części jelita grubego (stwierdzone podczas rektoskopii) i codzienne krwawienie przy wypróżnianiu. Dodatkowo odczuwam częściej niż zwykle wzdęcia i parcie na stolec. Sytuacja ta trwa od ponad pół roku, stosowanie przepisanych przez mendyka maści i czopków nie przyniosło rezultatu. Czy w związku z tym macie jakieś zastrzeżenia lub dodatkowe sugestie? Czy mogę stosować miksturę na normalnych zasadach? Dodam, że stolce są w miarę normalne - mam tendencję raczej do częstych wypróżnień niż do zaparć.

Jeśli będzie taka potrzeba i możliwość to napiszę więcej o sobie, ale póki co nie chcę zaśmiecać forum zbyt wieloma informacjami. Z góry dziękuję za wsparcie. smile
Zapisane
Kamil
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 2012-07-29
Wiedza:
Wiadomości: 1.295

« Odpowiedz #1 : 10-03-2013, 17:12 »

Cytat
Dodatkowo odczuwam częściej niż zwykle wzdęcia i parcie na stolec. Sytuacja ta trwa od ponad pół roku, stosowanie przepisanych przez mendyka maści i czopków nie przyniosło rezultatu. Czy w związku z tym macie jakieś zastrzeżenia lub dodatkowe sugestie?
Moja sugestia - definitywne przejście na DP z radykalnym odstawieniem glutenu i słodyczy.
Maści i czopki odstaw. Nie ma sensu leczenia układu pokarmowego od tej drugiej strony, zaczyna się od początku - co już pewnie wiesz. Miksturę możesz stosować normalnie, zaczynając od 1/4 dawki.  

Zaśmiecać? Zaśmiecanie forum to offtop, pisanie bezsensownych postów, umieszczanie tematów w nieodpowiednich wątkach, flood (czyli kilkakrotne powtórzenie tego samego słowa lub znaku), budowanie drzewek z cytatów, spam, pisanie podwójnych postów oraz wysyłanie nic nie wnoszących do tematu postów (najczęściej jednosłownych).
Twoja opowieść o sobie oraz o stanie zdrowia jak i chorobach które przechodziłaś, czy były leczone i jak - bardzo by się przydały dla rozwiania Twoich wątpliwości, o ile jakieś są. msn-wink
http://forum.bioslone.pl/index.php?topic=6117.0 zgodnie z tym schematem.
« Ostatnia zmiana: 10-03-2013, 17:18 wysłane przez Kamil Niemcewicz » Zapisane

Tashideley
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 15.03.2013 z przerwami, DP 2.04.2013, KB 15.04.2013
Wiedza:
Wiadomości: 583

« Odpowiedz #2 : 10-03-2013, 22:20 »

Dziękuję za szybką odpowiedź!

Poniżej dołączam więcej informacji - jeśli trzeba to proszę przenieść w lepsze miejsce. Będę wdzięczna za wszelkie sugestie.

1. Wiek: 41 lat

2. Rodzaj dolegliwości:

a) problemy fizyczne
Aktualnie zdecydowanie najbardziej dokuczają mi różnego rodzaju zaburzenia rytmu serca (kołatania, napady częstoskurczu, przeskoki), które najprawdopodobniej są wynikiem mojej reakcji na stres i które w momencie nasilenia prowadzą zazwyczaj do nerwicy lękowej. Takich epizodów miałam już w życiu kilka, z tendencją do ustępowania w przeciągu 3-6 miesięcy.
Od 7 miesięcy zapalenie śluzówki jelita grubego i krwawienie z odbytu.
5 tygodni temu miałam atak rwy barkowej i do tej pory odczuwam jeszcze ból ramienia i karku. Według masażysty mam silne napięcie mięśni wokół kręgosłupa.

b) problemy psychiczne
Nerwowość, zazwyczaj silna reakcja na stres i przeciążenie emocjonalne, nadwrażliwość układu wegetatywnego, pojawiające się zmiany nastrojów, niekiedy rozdrażnienie i impulsywność.

3. Historia choroby – stosowane leki, kuracje, zabiegi:

Pierwszy epizod kołatań serca i objawów nerwicowych w wieku kilkunastu lat. Zazwyczaj byłam leczona beta-blokerami i środkami uspokajającymi. Jeden raz skusiłam się na antydepresant z grupy SSRI i tego żałuję. Od wielu lat skoki ciśnienia na tle emocjonalnym, syndrom białego fartucha. Dwójka dzieci – przebieg ciąży prawidłowy. Potem żylaki kończyn dolnych i chirurgiczne zabiegi ich usunięcia. Jakiś czas temu stwierdzone guzki tarczycy, bez wpływu na poziom hormonów.
Antybiotykoterapia bardzo rzadko – z cięższych chorób odra i świnka w okresie dziecięcym i zapalenie płuc jako osoba dorosła. Z biegiem czasu coraz mniejsza ilość infekcji z gorączką.
W ostatnim czasie zainteresowanie medycyną naturalną i stosowanie ziół, homełopatii i suplementacji.
Poczucie przeciążenia fizycznego i psychicznego.

4. Sposób odżywiania się (w dzieciństwie, młodości i aktualnie), a także stosowane diety:

Nie pamiętam żebym kiedykolwiek oficjalnie była na coś uczulona, więc od małego jadłam wszystko co miałam na talerzu. Jako dziecko miewałam czasem drobne problemy skórne, ale wtedy rozwiązaniem na to była o zgrozo maść Lorinden (eszzz ta nieświadomość).
Z uwagi na kilka przypadków pojawienia się pokrzywki odstawiłam podejrzaną przeze mnie kukurydzę. Pokrzywka nie powróciła, a ostatnie próby zjedzenia kukurydzy zakończyły się sukcesem.
Zawsze piłam dużo mleka i z uwielbieniem zajadałam się produktami mlecznymi. Dopiero od niedawna unikam mleka krowiego i ograniczam ukochany nabiał.
Równocześnie, na tyle na ile to możliwe, unikam słodyczy i produktów z białej mąki oraz stronię od żywności przetworzonej, pasteryzowanej i rafinowanej.
Gotuję głównie na parze, nie używam białego cukru i szerokim łukiem omijam restauracje fastfoodowe.
Lubię jednak kuchnię włoską – również potrawy z makaronem oraz pizzę.

Aktualnie jestem zwolennikiem diety rozdzielnej z umiarkowaną ilością mięsa (wyłącznie w postaci ryb lub drobiu).

5. Rodzaj wykonywanej pracy (ogólny opis, czy istnieją jakieś czynniki negatywnie wpływające na zdrowie):

Praca w działach handlu i rozwoju w różnych firmach.
Czynniki stresujące: brak stabilności, częsta zmiana pracy, presja wyników, obciążenie kręgosłupa od ślęczenia przed ekranem komputera, podróże służbowe (z uwagi na dolegliwości niechęć do latania samolotem).

6. Inne szkodliwe czynniki środowiskowe:

Życie w mieście, zanieczyszczenie powietrza, problem z dostępem do zdrowej i nieskażonej żywności, trudna sytuacja osobista - samodzielne wychowywanie dzieci przez wiele lat.
« Ostatnia zmiana: 10-03-2013, 22:27 wysłane przez Whena » Zapisane
scorupion
« Odpowiedz #3 : 10-03-2013, 23:57 »

Tragedii u ciebie nie widać. Zrób to co ci Kamil napisał, zacznij miksturę od oliwy z oliwek, czytaj, a jak coś źle albo nie rozumiesz to pytaj. Seria masaży byłaby wskazana, ale masaży, a nie głaskania.
« Ostatnia zmiana: 11-03-2013, 00:05 wysłane przez Rif » Zapisane
Bronco
Stały bywalec
***


Offline Offline

Wiadomości: 173

« Odpowiedz #4 : 11-03-2013, 11:48 »

Tragedii u ciebie nie widać. Zrób to co ci Kamil napisał, zacznij miksturę od oliwy z oliwek, czytaj, a jak coś źle albo nie rozumiesz to pytaj. Seria masaży byłaby wskazana, ale masaży, a nie głaskania.
Tashideley jest kobietą, w tej sytuacji głaskanie też ma swoje uzasadnienie.
Zapisane
Tashideley
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 15.03.2013 z przerwami, DP 2.04.2013, KB 15.04.2013
Wiedza:
Wiadomości: 583

« Odpowiedz #5 : 11-03-2013, 14:04 »

@Bronco
Słuszna uwaga;)

@Scorupion
Tak jak piszesz, zacznę od oliwy z oliwek. smile
Na początku miałam pewne obawy związane z zastosowaniem aloesu, ale potem doczytałam, że dawka samego aloesu w MO jest tak znikoma, iż nie dotyczą jej żadne przeciwskazania (poza uczuleniem oczywiście).
A zaniepokoiła mnie taka oto informacja znaleziona na tej stronie:
http://naturaity.pl/apteka-natury/ziola-i-chwasty/item/119-aloes.html

’’Przeciwwskazania: Przedawkowanie aloesu może wywołać podrażnienie żołądka i jelit, a nawet bolesne skurcze. Ponieważ zrobione z niego preparaty powodują przekrwienie błon śluzowych jelit i narządów miednicy małej, powinny go unikać osoby cierpiące na stany zapalne jelita grubego, zapalenie wyrostka, guzy krwawnicze, po operacjach przewodu pokarmowego, z niewydolnością nerek, krążenia, z zapaleniem pęcherza moczowego, kobiety w ciąży (a nawet będące w trakcie miesiączki). Zdecydowanie odradza się go zwłaszcza przy wszelkiego rodzaju krwotokach. Mówimy tu o użytku wewnętrznym.’’

Nawet miesiączka jest tu przeciwwskazaniem...

Mam skierowanie na kolonoskopię i szczerze mówiąc niewielką ochotę na to badanie. Zobaczę jak sytuacja będzie wyglądać po pierwszym miesiącu MO i 3 tygodniach pierwszego etapu DP i wtedy zadecyduję czy iść czy nie iść.
Słyszałam też, że sok z surowego ziemniaka leczy zapalenie błony śluzowej jelit. Czy ktoś z Was stosował tę metodę?
Zapisane
Bronco
Stały bywalec
***


Offline Offline

Wiadomości: 173

« Odpowiedz #6 : 11-03-2013, 15:29 »

...Słyszałam też, że sok z surowego ziemniaka leczy zapalenie błony śluzowej jelit. Czy ktoś z Was stosował tę metodę?
Nie nasłuchuj, poczytaj uważnie to co się kryje pod zakładką Portal wiedzy o zdrowiu.
« Ostatnia zmiana: 11-03-2013, 15:38 wysłane przez Bronco » Zapisane
Tashideley
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 15.03.2013 z przerwami, DP 2.04.2013, KB 15.04.2013
Wiedza:
Wiadomości: 583

« Odpowiedz #7 : 11-03-2013, 19:08 »

Chciałabym jeszcze zapytać o odstawienie beta-blokera.
Jakiś czas temu zmniejszyłam dawkę, ale z powodu objawów ciężko mi na razie całkiem zapomnieć o tym leku. Czy w takim razie lepiej zaczekać aż objawy się wyciszą (np. po kuracji Slow-magiem)?

Z tym magnezem to też u mnie ciekawa sprawa – poziom mam zawsze w tzw. normie (dolna granica), bez względu na to czy go suplementuję czy nie. Jednak stosunek wapnia do magnezu jest u mnie bliższy 3:1 niż 2:1, więc może tu tkwi przyczyna objawów niedoboru?

Generalnie mam teraz mniej zaburzeń rytmu niż parę miesięcy temu, ale nadal dokuczają mi wybudzenia z nocnym kołataniem serca i bardziej sporadycznie przeskoki (skurcze dodatkowe?) lub grupy przeskoków z następującym po nich częstoskurczem, powodujące lęk i chwilowe osłabienie. Zaburzenia te praktycznie zawsze ustępują samoistnie po paru minutach.
Gwoli wyjaśnienia, organicznie z serduchem jest wszystko OK.
Zapisane
Tashideley
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 15.03.2013 z przerwami, DP 2.04.2013, KB 15.04.2013
Wiedza:
Wiadomości: 583

« Odpowiedz #8 : 30-04-2013, 23:16 »

Zdecydowałam się założyć nowy wątek, żeby móc uściślić jedną kwestię, na temat której nie ma zbyt wiele informacji na Forum. Częstoskurcz napadowy jest problemem, z którym zdecydowanie najsłabiej sobie radzę i często zastanawiam się co mogłabym jeszcze zrobić (poza DP, MO i KB) żeby powrócić do normalnego życia.

Generalnie mam stwierdzoną nerwicę lękową (to dla lekarzy bardzo wygodna diagnoza, zwłaszcza jeśli nie mają pojęcia ocb) i ja poniekąd się z tym zgadzam, choć zupełnie inaczej patrzę na problem. Według mnie nasilone lęki i inne objawy nerwicowe są wynikiem zaburzeń rytmu serca - głównie pod postacią częstoskurczu, a nie odwrotnie.
No a jaki jest powód samego częstoskurczu? Nad tym się właśnie zastanawiam i teoretycznie mam dwie możliwe odpowiedzi. Pierwsza to nerwica serca, która wynika z pewnej nadpobudliwości emocjonalnej i reakcji na stres, a druga to jakiś problem z przewodzeniem.
Oczywiście zrobiłam wiele badań i te nic szczególnego nie wykazały, jeśli chodzi o przyczynę.
Obecnie stronię od lekarzy i cieszę się z tego powodu, bo w końcu wzięłam zdrowie w swoje ręce smile.

Mistrz napisał kiedyś, że w takich sytuacjach pomocna może być bioenergoterapia. Chciałabym zapytać czy byłaby ona równie skuteczna zarówno w przypadku problemów emocjonalnych, jak i zaburzeń przewodzenia?

Może ktoś miał podobny problem i go rozwiązał? Od czego zacząć? Jak uregulować autonomiczny układ nerwowy? Jak sobie radzić w trakcie napadu?

Na forum Biosłone nie używamy skrótów slangowych! //Kamil
« Ostatnia zmiana: 14-06-2013, 22:58 wysłane przez Kamil_Niemcewicz » Zapisane
Robi
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 48
MO: 01.07.2011, KB, DP I 01.10.2011
Wiadomości: 67

« Odpowiedz #9 : 01-05-2013, 02:11 »

Ja chorowałem na częstoskurcz, arytmię, nadciśnienie, inne zaburzenia serca i krążenia od 1990 roku, w tym 2 razy utrata przytomności. Miałem podobne jazdy jak Machos i Ossa98. Od 1997 roku byłem na leku lokren, a po roku na bisocard (beta-blokery), i tak do sierpnia 2012. Bisocard z wielkim trudem odstawiałem 9 miesięcy. Najpierw po 1/2 tabletki przez 2 miesiące, 1/4 przez kolejne 2 miesiące, później 1/4 tabletki co 2 dni, i poniżej tej dawki nie dało się zejść, aż w sierpniu 2012 przyszła gorączka 39.8 i trwała tydzień czasu (bez kataru i kaszlu), w czasie gorączki, cały czas szybkie tętno (około 90/min), o dziwo ciśnienie miałem 120/80, gdzie przed gorączką miewałem 150/95 - 140/90. Po gorączce tętno się uspokoiło i ciśnienie było na poziomie 120/80. Po około 2 tygodniach odczuwałem stopniowy wzrost ciśnienia i lekki wewnętrzny niepokój, więc zastosowałem kurację slow-mag (cały czas, w gorączce i po, już bez bisocardu). W czasie kuracji slow-mag, ciśnienie trochę spadało i praca serca się uspokajała, a w przerwie kuracji ciśnienie wzrastało i wzrastał wewnętrzny niepokój. I tak przez kilka kuracji, od 3 miesięcy ciśnienie się unormowało między 125/82 - 116/73.
Bez slow-magu, nie udało mi by się odstawić bisocardu, ale nie obyło się bez skutków ubocznych, co opiszę w osobnym wątku - (szykuję się pomału na opisanie swojego przypadku).

Edit
Zapomniałem dodać, że oczywiście MO, ZZO, DP, KB i odstawienie glutenu, to podstawa!
Myślę, ale mogę się mylić, że gluten powodował te reakcje.
« Ostatnia zmiana: 01-05-2013, 02:17 wysłane przez Robi » Zapisane
Tashideley
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 15.03.2013 z przerwami, DP 2.04.2013, KB 15.04.2013
Wiedza:
Wiadomości: 583

« Odpowiedz #10 : 01-05-2013, 12:18 »

Robi, z niecierpliwością czekam aż opiszesz dokładniej swój przypadek.
Zażywam betabloker w małych dawkach od ponad dwóch lat (obecnie jest to Atenolol 1/2 tabletki 25 mg na dobę) i w zasadzie jestem w fazie odstawiania. Co ciekawe, mnie kardiolog zachęcał do prób odstawienia tego leku 'od ręki', bez zmniejszania dawki. Jednak widzę, że to nie działa, bo po paru dniach euforii, że niczego nie zażywam i czuję się dobrze, pojawia się taki atak, po którym znów muszę sięgnąć po tabletkę.

Z innymi zaburzeniami rytmu sobie radzę (kołatania, tachykardia zatokowa, skoki ciśnienia, przeskoki, zamieranie serca) tzn. jestem sobie w stanie poradzić bez konieczności zażycia leku. To samo dotyczy ataków paniki, których się przy okazji nabawiłam - wiem, że taki atak sam minie i nie ma potrzeby się szpikować wynalazkami farmacji.

Mam natomiast problem z częstoskurczem, bo jest on jakby bardziej poza kontrolą. Wiadomo, że trzeba go jakoś umiarowić, więc pozostaje kwestia czy umiarowi się samoistnie, czy trzeba temu dopomóc. I wtedy najczęściej sięgam po jakiś szybko działający betabloker (propranolol, ew. metoprolol), jeśli nie widzę poprawy po paru minutach. Połowicznym sukcesem jest fakt, że nie zażywam już w takiej sytuacji leków przeciwlękowych, tylko sama zmagam się z niepokojem i napięciem (co zresztą niekiedy potrafi mi popsuć całę kolejną dobę).

Z Twojego postu wywnioskowałam dwie rzeczy: że odstawienie betablokera może sprawiać duże kłopoty oraz że w ramach oczyszczenia przydałaby mi się jakaś infekcja. Pewnie jest jeszcze na to za wcześnie, bo stosuję MO niecałe dwa miesiące.
Slow-Mag oczywiście zażywam według zaleceń od kiedy jestem na Biosłone. Wcześniej zażywałam inne preparaty (Aspargin, Magnez chelatowy etc.).

Przy okazji mam pytanie do ekspertów - czy mogłabym się wspomóc Rhodiolinem czy nie jest on zalecany?
http://www.zdrowieapteka.pl/rhodiolin.html
« Ostatnia zmiana: 01-05-2013, 13:19 wysłane przez Nieboraczek » Zapisane
Mistrz
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 05.03.2000 – 2070
Skąd: Hogwart
Wiadomości: 10.557

WWW
« Odpowiedz #11 : 01-05-2013, 12:26 »

Z mojej praktyki wynika, że w podobnych przypadkach dobre efekty daje cardiobonisol.
Zapisane

Jeśli nie wiesz nic, dasz sobie wmówić wszystko
Robi
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 48
MO: 01.07.2011, KB, DP I 01.10.2011
Wiadomości: 67

« Odpowiedz #12 : 01-05-2013, 13:57 »

Tashideley, każdy lek, czy suplement jest zły, powodują stopniowe, powolne uszkadzanie jelit. Ja jestem tego dobrym przykładem, od początku czułem, że bisocard mi szkodzi, z roku na rok - czułem się coraz słabszy, ale nie miałem żadnej alternatywy, aż w 2011 znalazłem Biosłone, co odmieniło wszystko...
Już w 2010 roku znalazłem Biosłone, ale jakoś natrafiłem na artykuł o diecie i pomyślałem sobie "następna dieta cud" i wyszedłem, co było dużym błędem...

Częstoskurcz jest bardzo niebezpieczny, ponieważ tętno wzrasta nagle powyżej 120/min (u mnie nawet dochodziło do 180/min), a ciśnienie skacze do 220/160 (w moim przypadku), serce wtedy chce wyskoczyć z ciała, wiec powinniśmy nie dopuszczać do takich sytuacji. Moim zdaniem, powinnaś spróbować, to co Mistrz proponuje, jeśli nie pomoże, to jak najmniejszą dawkę beta-blokera o przedłużonym działaniu i czekać. Stosując zasady Biosłone przyjdzie czas, że odstawisz.
Zapisane
Domi5
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 16-06-2011
NIA: 24-02-2013 - 20-08-2013
Wiedza:
Wiadomości: 1.435

« Odpowiedz #13 : 01-05-2013, 14:27 »

Za wszystko jest odpowiedzialny stres. Też miewam stany lękowe i jestem bardzo nerwowa, ale zauważyłam, że przy stosowaniu DP potrafię lepiej reagować w stanach stresowych. Ja przy dużym stresie mam bóle w klatce, zaburzenia trawienia czyli zaparcia i potliwość.
Zapisane
Tashideley
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 15.03.2013 z przerwami, DP 2.04.2013, KB 15.04.2013
Wiedza:
Wiadomości: 583

« Odpowiedz #14 : 01-05-2013, 14:55 »

Wprowadzę Cardiobonisol i dam znać jak będzie działać.

Częstoskurcz jest bardzo niebezpieczny, ponieważ tętno wzrasta nagle powyżej 120/min (u mnie nawet dochodziło do 180/min), a ciśnienie skacze do 220/160 (w moim przypadku), serce wtedy chce wyskoczyć z ciała, wiec powinniśmy nie dopuszczać do takich sytuacji.
A jaki jest sposób aby nie dopuszczać do takich sytuacji?
Dla mnie są one zawsze dużym zaskoczeniem i pojawiają się głównie w stanach odpoczynku i pozornego zrelaksowania, choć czasem też w trakcie wysiłku czy zmiany pozycji.
Takie profilaktyczne zadanie mają betablokery, ale zapewne robią więcej szkody niż pożytku.
Jak więc już teraz nie dopuszczać do tego typu ataków, wiedząc że oczyszczenie to długotrwały proces i na efekty trzeba poczekać?

Za wszystko jest odpowiedzialny stres.
Też trzymam się tego stwierdzenia, tym bardziej, że ostatnie lata były dla mnie bardzo stresujące, a dokładniej maksymalnie przeciążające emocjonalnie.
Nie jestem jednak taka pewna czy ewentualne zaburzenia w przewodzeniu serca też wynikają ze stresu. Choć, jak wiemy stres powoduje toksemię, a toksemia jest przyczyną większości chorób...

Zapisane
Domi5
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 16-06-2011
NIA: 24-02-2013 - 20-08-2013
Wiedza:
Wiadomości: 1.435

« Odpowiedz #15 : 01-05-2013, 15:14 »

Tak, stres z toksemią są ściśle powiązane, dlatego trzeba się skupiać na uszczelnianiu jelit, wspomaganiu wątroby i dobrze się odżywiać i uzbroić się w cierpliwość, bo dojście do równowagi to wieloletni proces...
Zapisane
Machos
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 01-04-2007
Skąd: Skierniewice
Wiadomości: 2.309

WWW
« Odpowiedz #16 : 02-05-2013, 21:33 »

Cytat
Ja chorowałem na częstoskurcz, arytmię, nadciśnienie, inne zaburzenia serca i krążenia od 1990 roku, w tym 2 razy utrata przytomności. Miałem podobne jazdy jak Machos i Ossa98.

Przeczytaj http://forum.bioslone.pl/index.php?topic=5539.0.

Zapisane

Zamiast się badać, lepiej wypić miksturę oczyszczającą, najlepsze świadectwo badania organizmu, które w przypadku istniejących chorób widać po objawach. Machos.
Robi
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 48
MO: 01.07.2011, KB, DP I 01.10.2011
Wiadomości: 67

« Odpowiedz #17 : 02-05-2013, 22:31 »

Machos, już kiedyś czytałem, ale z chęcią przeczytam jeszcze raz.
Zapisane
Tashideley
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 15.03.2013 z przerwami, DP 2.04.2013, KB 15.04.2013
Wiedza:
Wiadomości: 583

« Odpowiedz #18 : 02-05-2013, 23:27 »

Ja też czytałam ten wątek i dzięki temu mam jeszcze większą nadzieję, że pewnego dnia męczące mnie objawy miną bezpowrotnie. smile
Większość z nich już teraz w pełni akceptuję i nie powodują one znaczących problemów w moim życiu. Jednak atak częstoskurczu napadowego zupełnie wybija mnie z rytmu i powoduje kompletną dezorganizację. Natychmiast wzrasta lęk przed oddalaniem się od domu, co w konsekwencji bardzo mnie ogranicza. Dodatkowo pojawiają się rożnego rodzaju obawy i fobie. Po prostu boję się dostać takiego ataku w jakimś obcym i nieznanym miejscu.
Żeby nie było niejasności - chodzi mi o częstoskurcz w granicach 160-220 uderzeń, a nie o tachykardię w granicach 120, z którą dużo lepiej sobie radzę.
Być może lepiej bym się czuła psychicznie, wiedząc, że cały czas oczyszczania mogę spędzić w komfortowych, domowych warunkach, najlepiej całkiem odcięta od wszelkich stresujących wydarzeń. Nie jest to jednak możliwe, więc aby móc jakoś funkcjonować, potrzebuję wyciszać serducho w trakcie trwania oczyszczania.
« Ostatnia zmiana: 03-05-2013, 12:23 wysłane przez Kamil Niemcewicz » Zapisane
Robi
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 48
MO: 01.07.2011, KB, DP I 01.10.2011
Wiadomości: 67

« Odpowiedz #19 : 03-05-2013, 15:19 »

Cytat
Żeby nie było niejasności - chodzi mi o częstoskurcz w granicach 160-220 uderzeń, a nie o tachykardię w granicach 120, z którą dużo lepiej sobie radzę.

Ja za każdym razem, miałem wrażenie, że to już koniec... A przeżyłem kilkadziesiąt częstoskurczów, po takim ataku, zawsze czułem się nieswojo przez kilka dni.
Zapisane
Strony: [1] 2 3 ... 10   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2008, Simple Machines
Design by jpacs29 | Mapa strony
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!