Niemedyczne forum zdrowia
22-09-2019, 18:52 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Wesprzyj Fundację Biosłone --> kliknij
 
   Strona główna   Pomoc Regulamin Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1] 2   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Kolejny etap oczyszczania - czy powinnam coś zrobić?  (Przeczytany 25407 razy)
Martuszkakh
***

Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 15/03/2008
Skąd: Wielka Brytania
Wiadomości: 22

« : 24-03-2013, 01:46 »

Dziękuję za połączenie moich dwóch postów - zapomniałam, że jeszcze mogę użyć edycji...

Niestety polskich znaków nie mam...

No wiec aktualnie mój organizm się rozpędził z tym wydalaniem:

1) nieustannie spływa mi ropa po tylnej ścianie gardła, aż powoduje u mnie częsty odruch wymiotny

2) pojawił się duszący kaszel, często nie mogę nic odkaszleć - na to biorę prawoślaz; sytuacja trwa już kilka dni, prawoślaz mam wrażenie, że troszkę pomógł, choć często pojawia się u mnie taki 'głuchy i pusty' kaszel z 'głębokiego wnętrza' (nie potrafię tego inaczej opisać), tak głębokiego, że aż boli mnie od tego kaszlu przepona, brzuch i klatka piersiowa. Na razie nie biorę mieszanki na drogi oddechowe, gdyż zioła mam gdzieś pochowane a jestem w trakcie przeprowadzki

3) bolą mnie biodra, szczególnie prawe. Dokładnie chodzi o kość biodrowa. Nie wiem skąd to się wzięło, bo nigdy w życiu nie miałam problemów z biodrami

4) w lewej pachwinie pojawił się guzek - aż strach się bać. Nic nie widać jak się patrzy na te pachwinę, ale jest wyraźnie wyczuwalny; pojawił się przed okresem, ale po okresie już ponad tydzień a on dalej tam tkwi. Do pewnego momentu miałam wrażenie, że rośnie, teraz zdaje się stanął w miejscu

5) pojawiły się bardzo dokuczliwe hemoroidy... stosowałam na nie czopki, ale nie działają

6) pojawiła się STRASZLIWA grzybica pochwy - taka jakiej jeszcze nie miałam... No coś okropnego, pieczenie jest potworne, nie ma mowy o używaniu alocitu do przemywania, czy maści nagietkowej czy nawet clotrimazolum! Cokolwiek używam to piecze potwornie! Robię sobie nasiadówki w krochmalu; ale efekt jest mierny. Z taka grzybica  po prostu NIE DA SIĘ ŻYĆ NORMALNIE

Nie da się spać, no nic się nie da! Po prostu żyć mi się odechciewa... Ziół nie używałam jeszcze, bo nie mam specjalnie warunków do spędzania dużo czasu w łazience, bo na razie jestem u siostry i jest nas tu po prostu za dużo jak na jedna łazienkę... Używałam na to również globulek z clotrimazolum, ale efektu tez nie widać.

7) Malo tego, właściwie począwszy od pochwy, poprzez odbyt a skończywszy na, jakby to opisać - 'przedziałku' aż do samego końca - pojawiła się nadżerka przepotworna i na nią też nic nie działa! A piecze i swędzi jak nie powiem co! No po prostu cale moje 'siedzenie' nadają się do wymiany! Wybaczcie te intymne opisy, ale ja już nie mogę i nie wiem jak sobie pomoc... Nadal łudzę się, ze obejdzie się bez lekarzy, ale coraz częściej mam wrażenie, ze tylko się łudzę...

No i dodam jeszcze, ze z dieta u mnie nie jest różowo... tzn. wykluczyłam gluten, ale ja po prostu nie mam jak zrobić zakupów pod siebie, bo jak pisałam wyżej jestem u siostry, wiec jem to co jest, unikając glutenu...

Czy jest coś co dyskretnie mogłabym zrobić, tak by nie być uciążliwa dla domowników? No i martwi mnie ten guzek...
« Ostatnia zmiana: 25-03-2013, 01:01 wysłane przez Whena » Zapisane
Kamil
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 2012-07-29
Wiedza:
Wiadomości: 1.295

« Odpowiedz #1 : 24-03-2013, 02:24 »

Polskie znaki:
start -> panel sterowania -> Region i język (albo coś w tym stylu) -> klawiatura -> dodaj język -> polski programisty.

Mamy nadzieję, że nie bierzesz MO na ten czas, jak masz tak gigantyczne efekty oczyszczania? Bo szczerze powiem, że z jednej strony masz powód do radości, zaś drugiej strony rozumiem, że jest to bardzo uporczywe.
« Ostatnia zmiana: 24-03-2013, 02:36 wysłane przez Kamil Niemcewicz » Zapisane

Martuszkakh
***

Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 15/03/2008
Skąd: Wielka Brytania
Wiadomości: 22

« Odpowiedz #2 : 24-03-2013, 17:49 »

Kamil, ja już próbowałam polskie literówki w ten sposób używać, ale to tak łatwo nie funkcjonuje - przeróżnych liter musiałam szukać pod różnymi kombinacjami na klawiaturze a części i tak nie mogłam znaleźć. Malo tego podstawowe literki też nie były na swoim miejscu... Chyba wina angielskiego oprogramowania.

Jeśli chodzi o oczyszczanie to MO nie używam na razie. Zapomniałam jeszcze dopisać, że na skórze rąk i ramion mam łupież pstry a na twarzy, szyi i dekoldzie pełno drobnych wyprysków.

Niby się ciesze, bo ewidentnie się coś ruszyło, ale z drugiej strony to jest to niezwykle męczące - piszę o tych dolegliwościach kobiecych - bo nic na to mi nie pomag,a a objawy wytracają mnie z równowagi psychicznej. Może jakoś wytrwam, ale naprawdę przydałoby się jakoś ulżyć. Chyba niespecjalnie jest jeszcze coś co mogłabym spróbować. Po przeszukaniu wątków o grzybicy wydaje się ze zastosowałam już to co w mojej sytuacji jest praktyczne. No nic, jeszcze poczekam i jak się nic nie ruszy, a ja już naprawdę nerwowo nie wytrzymam, to chyba jednak udam się do lekarza po coś...
« Ostatnia zmiana: 25-03-2013, 20:32 wysłane przez Whena » Zapisane
Beza
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 38
MO: przerwa
Wiedza:
Skąd: łódzkie
Wiadomości: 559

« Odpowiedz #3 : 24-03-2013, 18:42 »

Tak na szybko przychodzi mi do głowy nasiadówka z obierków ziemniaczanych. Obierz kilka ziemniaków, następnie ugotuj obierki. Nasiadówka powinna trwać do momentu zaprzestania parowania. Możesz tę czynność powtórzyć dwa, trzy razy na tych samych obierkach. A samą kuracja trwać powinna do ustąpienia objawów. Moja mama ją stosowała i też bym problem dosyć złożony, ale najważniejsze, że pomogło.
Głowa do góry!
Zapisane

"Niewolnicy wszędzie i zawsze niewolnikami będą - daj im skrzydła u ramion, a zamiatać pójdą ulice skrzydłami." C.K.Norwid
Kamil
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 2012-07-29
Wiedza:
Wiadomości: 1.295

« Odpowiedz #4 : 24-03-2013, 18:45 »

(1) Spływająca ropa po tylnej stronie gardła jest dobrym objawem usuwania przez bakterie niepełnowartościowych, uszkodzonych fragmentów tkanek, które muszą zostać unicestwione, bo inaczej zaczną się dzielić na kolejne niepełnowartościowe i tak po latach mamy prostą drogę do zmutowanej, zmienionej tkanki potocznie zwanej - rakiem. Niepotrzebne bakterie również są zabijane i usuwane, a części bakterii są pochłaniane przez makrofagi. W związku z tym, że takie fragmenty i części komórek nie mogą sobie ot tak leżeć i czekać w nieskończoność (bo mogłyby być łupem niepożądanych szkodników), to muszą zostać wydalone i to natychmiast. W Twoim przypadku wydalanie przebiega przez gruczoły śluzowe błony śluzowej (niewykluczone, że również przez oskrzela), zaś ropa jest idealnie transportowana przez kosmki nabłonka wyścielającego ścianki przełyku i gardła, przez co czujesz że ona "spływa" co jest dobrym objawem. Gorzej gdyby ropy wcale nie było, albo gdyby nie spływała tylko zalegała. Możliwe nawet, że masz jakiś przewlekły stan zapalny, albo zapalenie oskrzeli i organizm systematycznie naprawia to miejsce czego ewidentnym efektem jest ropa i jej nadmierna ewakuacja to przez gruczoły, to przez skórę. (2) Kaszel wspomaga ewakuacje nadmiaru ropy z oskrzeli nie doprowadzając do patologicznej sytuacji (do której doprowadzają lekarze) w której organizm jest zmuszony wchłonąć ropę z powrotem do krwi i ją gdzieś zmagazynować co jest pierwszym krokiem do poważnych powikłań (czyt. magazynowanie toksyn). Stąd - jeżeli masz ten kaszel suchy i taki "głęboki" jak to opisujesz, prawoślaz może pomóc. Jednak radzę nie pić herbaty posłodzonej miodem w tym momencie. Ciesz się, że kaszel jest i nie bierz ziół na drogi oddechowe, bo do lekarza pójdziesz jeszcze szybciej. Metody proponowane tu, na niemedycznym forum Biosłone wspomagają oczyszczanie organizmu. Ty biorąc tą mieszankę na drogi oddechowe jedyne co zrobisz, to doprowadzisz do przyspieszenia oczyszczania co się skończy jeszcze większymi objawami. Jeżeli je wytrzymasz to droga wolna, ale widzę, że Ty już nie wytrzymujesz więc lepiej przystopuj. Z oczyszczaniem też lepiej nie przesadzać, bo to potem i psychika wysiada.

Co do licznych wyprysków na skórze - to jest pozytywny (chociaż nieestetyczny) efekt jeszcze szybszego usuwania ropy oraz toksyn z organizmu. Jeżeli zaczniesz stosować jakieś specyfiki, to jedynie zahamujesz objaw i bardziej zatrujesz swój organizm. Widać, że Twój organizm działa na wielu frontach i chce jak najszybciej się pozbyć całego syfu który w Tobie siedzi.

(3) Wykluczając możliwość, że po prostu się uderzyłaś to ja widzę to tak.
Sprostuje Twoje zdanie - nigdy nie miałaś objawów jakichkolwiek problemów z biodrami, jednak problem był i jest, a Twój organizm właśnie się go pozbywa. Skoro czujesz tam ból to znaczy, że jednak jest tam jakaś uszkodzona tkanka albo zmagazynowana duża ilość toksyn, którą Twój organizm właśnie zdecydował się usunąć. Jedyne co możesz zrobić to mu nie przeszkadzać, gdyż jakieś maści przeciwbólowe czy inne pierdoły jedynie pogorszą sprawę. Chociaż też nie popadajmy w skrajność - jeżeli będzie bolało za mocno to lepiej coś przeciwbólowego wziąć, niż jak umierać z bólu.

(4) Jeżeli nie boli, to rozmasuj sobie ten guzek. Hehe, to zabrzmi dziwnie (bo w sumie nie jestem kobietą), ale to wcale nie musi być żaden z kobiecych problemów. Ja często miewałem takie guzki z lewej i prawej strony w miejscu pachwin. W ostateczności zaczynałem je "rozmasowywać" ale tylko na tyle, na ile mnie nie bolały i znikały regularnie, w końcu się już nie pojawiły. Tyle z moich doświadczeń.

(5) Czopki na hemoroidy... ok, po prostu je wyrzuć do śmieci i zapomnij o pacjenckim myśleniu, zapomnij o usuwaniu objawów a skup się na przyczynie, chyba że masz gdzieś swoje zdrowie i przyszłość, to droga wolna - lekarz przyjmuje.

Drożdżyca jelita grubego
* pieczenie w rejonie odbytu po oddaniu stolca, z objawami zapalenia śluzówki odbytu oraz tendencją do hemoroidów.
[...]
Gluten - groźna lektyna pokarmowa
Jak niekorzystny wpływ ma gluten na śluzówkę przewodu pokarmowego może świadczyć fakt, że hemoroidy bardzo trudno jest wygoić osobom jedzącym pokarmy glutenowe, natomiast po wyeliminowaniu z pożywienia glutenu – ustępują one samoistnie.
[...]
Na pierwszym miejscu wśród chorób związanych z nietolerancją glutenu należy wymienić chorobę Duhringa, zwana opryszczkowatym zapaleniem skóry (dermatitis herpetiformis). [...] Inne choroby mające to samo podłoże to [...] hemoroidy oraz uporczywe schorzenia okołoodbytowe objawiające się pieczeniem spowodowanym maceracją skóry i śluzówki w rejonie odbytu.
Jak tam Twoje DP? Jeżeli nie podejdziesz rygorystycznie do diety, to hemoroidy będą wracać i możesz zapomnieć o ich zniknięciu, no chyba że usuniesz je innymi metodami - objawowo, to będą wracać. Możesz sobie jeszcze pomóc octem jabłkowym http://portal.bioslone.pl/nieoceniony_i_niedoceniony_ocet_jablkowy tutaj masz wyjaśnienie.

(6)(7) Grzybica jest... a może przytoczę cytat Mistrza.
Wniosek stąd, że grzybica w rzeczywistości nie jest chorobą, lecz jedynie objawem – wskaźnikiem kondycji poszczególnych komórek, a więc świadczy o ogólnej kondycji organizmu jako całości, z której bezpośrednio wynika jego odporność na choroby. Stąd już oczywisty wniosek, że jedyną alternatywą dla chorób jest zdrowie wynikające z kondycji poszczególnych komórek, z których zbudowane jest nasze ciało, a hodowcami tych komórek jesteśmy my sami, więc od nas tylko zależy, co w sobie wyhodujemy.
Na ten problem radzę tamponowanie ALOcitem http://forum.bioslone.pl/index.php?topic=25212.0 i tak jak pisałem wcześniej ocet jabłkowy (OJ), jednak Ty go chyba nie masz jeszcze przyrządonego?  

Cytat
Nie da sie spac, no nic sie nie da! Po prostu zyc mi sie odechciewa... Ziol nie uzywalam jeszcze, bo nie mam specjalnie warunkow do spedzania duzo czasu w lazience, bo na razie jestem u siostry i jest nas tu po prostu za duzo jak na jedna lazienke... Uzywalam na to rowniez globulek z clotrimazolum, ale efektu tez nie widac.
Nie używaj ziół ani innych rzeczy, bo tylko polepszysz swoją sprawę co się w rezultacie odbije na wzmożonych objawach albo pogorszysz swoją sprawę co się odbije na zahamowaniu objawów. Zaczęłaś pić MO i stosować zasady Biosłonejskie po to aby dojść do zdrowia, na pewno trafiłaś tutaj ze względu na problemy ze zdrowiem, to teraz bądź twarda i weź się w garść i dojdź do zdrowia bez zbędnej zaburzającej wszystkie procesy naprawcze ingerencji lekarskiej. To tak, jakby Ci na teren budowy wieżowca nagle wpadła brygada 50 morderców i zaczęli seriami zabijać tych, którzy budują ten wieżowiec. Ma to sens? Bo ja nie widzę.  

Teraz wybór należy do Ciebie. Albo chcesz dać i pozwolić swojemu organizmowi wreszcie po latach dojść do zdrowia i za kilka lat śmiać się z dzisiejszej sytuacji, albo pójdziesz do lekarza i wszystko zepsujesz a po kilku latach będziesz miała jeszcze 2 razy większą rzeź. Moje problemy znacząco się polepszyły z momentem zerwania jakichkolwiek kontaktów z lekarzami. Na to forum trafiłem przypadkiem, a od kiedy wdrożyłem tutejsze zasady to czuje się jeszcze lepiej, z przerwą na te momenty w których mój organizm stwierdza, że dość cudownych chwil czas na mały remont. smile U lekarza nie byłem nawet z największym problemem, chociaż miałem taką myśl aby pójść do kardiologa, jednak uznałem, że to nie ma sensu bo i po co? Kiedyś chodziłem do niemal wszystkich specjalistów, dzisiaj już nie chodzę do ani jednego.
« Ostatnia zmiana: 11-04-2013, 15:45 wysłane przez Kamil Niemcewicz » Zapisane

Trubadur
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: IV 2012 - VI 2013
NIA: 27.03.2013
Wiedza:
Wiadomości: 891

« Odpowiedz #5 : 24-03-2013, 19:53 »

Co do ropy, jak napisał Kamil, bardzo dobrze, że spływa. Niech sobie spływa. Jeśli chcesz, to możesz próbować ją raz na jakiś czas odkrztusić (trzeba przy tym nieco, niezbyt elegancko, charknąć i wypluć). Często taki zabieg przynosi ulgę w drapaniu czy swędzeniu w miejscu, gdzie właśnie spływa ropa. Zauważyłem to u siebie: ilekroć zaczyna mnie intensywnie punktowo boleć w tamtych miejscach, wiem, że prawie na pewno pojawiła się nowa "dostawa" msn-wink. I rzeczywiście, jest, a kiedy tylko to odkrztuszę i wypluję -- jak ręką odjął znika też dokuczliwość. Zastanawiam się wówczas, czy ten ból spowodowany jest przez to, że w miejscu pojawienia się ropy wciąż pracują bakterie, czy raczej przez fakt, że jest to zbitka toksycznych substancji, które w jakiś sposób podrażniają śluzówkę? Dodam jeszcze przy okazji (właściwie to się pochwalę), że przez ostatni tydzień z dokładnością co do kilku minut, regularnie jakiś czas po śniadaniu schodzi mi z zatok porcja -- jakby dokładnie odmierzona -- zielonej, twardej i gęstej wydzieliny zbitej niemal w kulkę, która pojawia się jakby znikąd, łaskocze trochę śluzówkę w części nosowej, aż w końcu (zwłaszcza kiedy zacznę coś mówić, choćby i czytać na głos) pojawia się w środkowym odcinku gardła, a ja mogę ją z satysfakcją, że oczyszczanie trwa, wydalić przez usta.

Cytat
(4) Jeżeli nie boli, to rozmasuj sobie ten guzek. Hehe, to zabrzmi dziwnie (bo w sumie nie jestem kobietą), ale to wcale nie musi być żaden z kobiecych problemów. Ja często miewałem takie guzki z lewej i prawej strony w miejscu pachwin. W ostateczności zaczynałem je "rozmasowywać" ale tylko na tyle, na ile mnie nie bolały i znikały regularnie, w końcu się już nie pojawiły. Tyle z moich doświadczeń.
Również mam takie guzki. Sądziłem zrazu, że to węzły chłonne, ale chyba za dużo ich jest, a do tego nie są równomiernie (symetrycznie) rozłożone -- po lewej stronie wyczuwam ich więcej. Ale nie zamierzam tego rozmasowywać, bo nie widzę takiej potrzeby. Może same znikną, a może nie.

Cytat
(5) Czopki na hemoroidy... ok, po prostu je wyrzuć do śmieci i zapomnij o pacjenckim myśleniu, zapomnij o usuwaniu objawów a skup się na przyczynie, chyba że masz gdzieś swoje zdrowie i przyszłość, to droga wolna - lekarz przyjmuje.
Nie jest tak, że wszelkie działanie objawowe to pacjentyzm i należy się go wystrzegać. Przecież stosujemy wiele takich zabiegów, co do których wiemy, że nie usuną przyczyny, ale mogą doraźnie pomóc, np. płukanie alocitem, przemywanie octem i in. Hemoroidy to taka przypadłość, którą jeśli już się pojawiła, bardzo ciężko wyleczyć samoistnie, wyłącznie za pomocą profilaktyki. Jeśli można sobie ulżyć na krótszą metę, jednocześnie przedsiębiorąc prozdrowotne starania, które mają zapobiec nawrotowi dolegliwości w przyszłości, to nie widzę powodu, by po takie środki, jak np. czopki, nie sięgać. Ale skoro nie działają... Na moje też nie działały, a próbowałem nawet całkiem niedawno, za radą Klary, choć nie wiem, czy nie wybrałem ich za mało (tylko jedno opakowanie, pewnie ok. 10 sztuk). Ocet jabłkowy ani alocit też nic nie dawały. Natomiast wskutek odstawienia glutenu wyraźnie osłabły, a może nawet ustały krawienia, kiedyś całkiem obfite.
Zapisane
Kamil
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 2012-07-29
Wiedza:
Wiadomości: 1.295

« Odpowiedz #6 : 24-03-2013, 21:33 »

Też często wypluwam jeżeli nie ma nikogo w pobliżu a zarazem czuje jakąś nieprzyjemną wydzielinę w gardle, to daje ulgę.

Co do hemoroidów, to mój brat się z nimi zmaga (nie czyta forum, to mnie nie zabije) i próbował czopki, chemiczne specyfiki, maści mniej i bardziej naturalne, lewatywy, jakieś inne dziwne zalecenia lekarza i nic się nie zdało, nie pomagało. Raz się pozbył i powróciło. Moim zdaniem jedynym sensownym rozwiązaniem jest znaczne ograniczenie glutenu w miarę możliwości, przede wszystkim zrezygnowanie z produktów mącznych oraz wzmożona higiena w tych miejscach, nie byłoby źle zmienić sposób odżywiania jeżeli odżywiamy się tragicznie oraz pomaganie sobie octem jabłkowym albo samym aloesem w celu lepszego i szybszego naprawiania komórek chorej tkanki.
« Ostatnia zmiana: 24-03-2013, 21:42 wysłane przez Kamil Niemcewicz » Zapisane

Ela
« Odpowiedz #7 : 24-03-2013, 21:45 »

Martuszkakh,
Grzybica pochwy i hemoroidy to wygląda jak opryszczka (genital herpes). Na to pomaga bardzo miąż z liścia aloesu. Gluten koniecznie powinnaś odstawić.
« Ostatnia zmiana: 27-03-2013, 17:42 wysłane przez Agata » Zapisane
Beza
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 38
MO: przerwa
Wiedza:
Skąd: łódzkie
Wiadomości: 559

« Odpowiedz #8 : 24-03-2013, 23:18 »

A może żyworódka pierzasta, jej zastosowanie naprawdę jest bardzo szerokie.
Zapisane

"Niewolnicy wszędzie i zawsze niewolnikami będą - daj im skrzydła u ramion, a zamiatać pójdą ulice skrzydłami." C.K.Norwid
Bronco
Stały bywalec
***


Offline Offline

Wiadomości: 173

« Odpowiedz #9 : 24-03-2013, 23:28 »

4) w lewej pachwinie pojawil sie guzek - az strach sie bac. Nic nie widac jak sie patrzy na te pachwine, ale jest wyraznie wyczuwalny; pojawil sie przed okresem, ale po okresie juz ponad tydzien a on dalej tam tkwi. Do pewnego momentu mialam wrazenie, ze rosnie, teraz zdaje sie stanal w miejscu.
Jeżeli boli przy dotyku, to może być powiększony węzeł chłonny, sygnalizujący stan zapalny.
Zapisane
Domi5
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 16-06-2011
NIA: 24-02-2013 - 20-08-2013
Wiedza:
Wiadomości: 1.435

« Odpowiedz #10 : 25-03-2013, 00:09 »

Jeśli chodzi o zapalenie pochwy, to jedyne co Tobie pomoże to tamponowanie ALOcitem - metoda nie jest uciążliwa i założenie tamponu zajmuje tyle samo czasu co podczas okresu. Na początku włożenie tampona sprawi ból, ale po kilku dniach poczujesz znaczną ulgę.
W czasie tamponowania stosuj jednocześnie do smarowania bolących miejsc maść z witaminą A po uprzednim przemyciu bolących miejsc aloesem.
Nie popełniaj moich błędów i nie idź po leki do kalekarzy, bo wtedy zaczną się Twoje prawdziwe problemy i wówczas będzie jeszcze trudniej wyjść na prostą.
Zapisane
Martuszkakh
***

Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 15/03/2008
Skąd: Wielka Brytania
Wiadomości: 22

« Odpowiedz #11 : 25-03-2013, 01:27 »

Dziękuję wszystkim za porady i za analizę.

Pojawiło się kilka pytań do mnie wiec, mając nadzieje, że nie pominę żadnego, odpowiadam:

1) Do lekarzy przestałam chodzić około roku 2003, czyli jeszcze zanim poznałam Bioslone, ponieważ leczyli mnie uporczywie antybiotykami a ja się coraz gorzej czułam zamiast coraz lepiej. To nie jest tak, ze ja z byle czym idę do lekarza. Ja do nich W OGÓLE  nie chodzę. Teraz pojawił się ten pomysł u mnie, ponieważ mam objawy grzybicy nie do wytrzymania. I ten pomysł to nie po to, by mnie uleczyli, tylko po prostu by sobie ulżyć z tymi objawami.

2) Tak jak pisałam wyżej, gluten mam wyeliminowany, ale DP nie stosuję, ponieważ chwilowe warunki mi na to nie pozwalają. Mam nadzieję w kwietniu przeprowadzić się do swojego mieszkania, więc wówczas na pewno od razu zajmę się DP.

3) O tak, ropa schodzi dość swobodnie, ale dziś już nie kończyło się na odruchu wymiotnym... Poszło o krok dalej. Akurat ropa się nie przejmuje tak bardzo i jakoś to zniosę. Możliwe, że mam jakieś zapalenie oskrzeli choć nic mi tam nie furkoce. Po prostu głuchy ciężki kaszel, suchy, dziś cały dzień żadnej wydzieliny. Szkoda, jakoś tak lepiej się kaszle jak to coś można odkaszleć. Kaszel tez niespecjalnie mnie martwi. A chrząkam jak najęta cały czas i co chwila coś odpluwam, bo to przynosi jakąś tam ulgę. Często, szczególnie z rana jest to żółta ropa, natomiast w ciągu dnia - biała, gęsta i pienista wydzielina.

4) Wypryski, choć nieestetyczne, jakoś też zniosę. Nic na nie nie stosuje. W sumie z tymi wypryskami to borykam się od wieku nastoletniego, tyle tylko, że teraz to się strasznie nasiliło.


5) No tak, w sumie to coś musiało być z tym biodrem skoro teraz boli i możliwe, że nie dawało wcześniej objawów - dość niejasno się wyraziłam. Ja ogólnie mam wstręt do leków i nie biorę, chyba, ze chodzi o mocny ból głowy lub brzucha (ten drugi zdarza się niezmiernie rzadko). Tylko te dwa rodzaje bólu jest mi trudno wytrzymać, każdy inny to pikuś, wiec nawet nie pomyślałam o środkach przeciwbólowych na biodro.

6) Guzek - był taki czas, że bolał mnie, szczególnie przy chodzeniu, teraz już nie boli. Jakoś psychicznie to się chyba nie przemogę by to masować. Mam jakoś tak dziwnie zakodowane, że lepiej tego nie dotykać... Ja w ogóle muszę się psychicznie przemóc, by w ogóle sprawdzić czy on tam jeszcze jest i czy rośnie czy nie...

7) Czopki na hemoroidy - no właśnie wyczytałam o nich na forum (tzn. że można zastosować przy wyjątkowo uporczywych objawach). Początkowo nie stosowałam nic, poza maścią nagietkową i alocitem, ale w pewnym momencie swędzenie było nie do zniesienia no i się skusiłam. Jednak raczej mi nie pomogły...

8) No i sedno problemu - grzybica. Właśnie w temacie pytając czy jeszcze mogę coś zrobić o nią chodziło mi najbardziej, a resztę opisałam tak dla pełnego obrazu moich objawów. Ale mimo wszystko dzięki za analizę, bo spojrzenie innym okiem często pomaga mi lepiej ogarnąć temat.
OJ jeszcze nie nastawiłam, bo po prostu chwilowo nie mam gdzie...
Dzięki Beza za pomysł z obierkami - niezwłocznie muszę go zastosować. Żyworódki nie mam (jeszcze).
No i tamponowanie - trochę do tamponowania mnie zraziło to, że przemywanie alocitem powoduje ogromne pieczenie, a wyczytałam w którymś z wątków o grzybicy, że w takim razie lepiej zaprzestać, aż objawy ustąpią.
Ela - piszesz miąższ z liścia aloesu? Ciekawe jak wówczas by było z tym niepokornym pieczeniem...
Pewnie tak, zioła wzmogą oczyszczanie - te pitne, ja tak bardziej miałam na myśli te do nasiadówek. Ale myślę, że na razie stosując krochmal (który miernie pomaga) i tak już czuję się jakbym okupowała łazienkę, wiec stosowanie wszystkiego na raz nie bardzo wchodzi w grę, dopóki nie przeprowadzę się do swojego domu. Obierki spróbuję zamiast krochmalu, może bardziej pomogą.
Maść z witaminą A mam gdzieś, więc na pewno zastosuję.
Lekarzy chciałabym uniknąć za wszelka cenę, dlatego tu pisze. Ja po prostu szukam sposobów na przetrzymanie nieznośnych objawów, leki to dla mnie 'najostateczniejsza ostateczność', czyli, gdy mój próg wytrzymałości się kończy...
« Ostatnia zmiana: 25-03-2013, 20:34 wysłane przez Whena » Zapisane
Whena
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 40
MO: 01.10.2009
Wiedza:
Skąd: Łódź
Wiadomości: 1.253

« Odpowiedz #12 : 25-03-2013, 20:17 »

Poza eliminacją glutenu przy takich objawach jakie opisujesz, a szczególnie przy tak ostrej i dokuczliwej grzybicy pochwy, podstawą jest całkowita eliminacja nabiału. Jeśli dalej będziesz jeść nabiał, to możesz sobie robić nasiadówki i tamponowania, ale efektów się nie spodziewaj za szybkich. Już teraz będąc u siostry możesz spokojnie jeść inne rzeczy a nie nabiał lub gluten. Nikt Ci chyba nie zabrania zrobić własnych zakupów.

2) Tak jak pisałam wyżej, gluten mam wyeliminowany, ale DP nie stosuję, ponieważ chwilowe warunki mi na to nie pozwalają. Mam nadzieję w kwietniu przeprowadzić się do swojego mieszkania, więc wówczas na pewno od razu zajmę się DP.

Piszesz, że ta grzybica nagle się pojawiła i jest już taka zaostrzona. Pojawiła się tak z dnia na dzień? Pijesz już od 2008 MO, więc rozumiem, że masz wiedzę i obserwujesz swój organizm. Co według Ciebie jest przyczyna tej grzybicy u Ciebie? Teraz mieszkasz u siostry i tym tłumaczysz nie wprowadzenie u siebie na razie DP, a dlaczego nie zrobiłaś tego w 2008 roku od razu z wprowadzeniem MO, lub ciut później? Na co czekałaś? Myślałaś, że te antybiotyki ładowane w Ciebie wcześniej przez lekarzy nie zaczną w końcu z Ciebie "wyłazić"? To są toksyny, a ty zamiast pomagać swojemu organizmowi to dalej w jedzeniu dowalałaś tych toksyn. Teraz masz kumulację łupieżu, wysypek, krostów i grzybicy pochwy z hemoroidami.
A piłaś przez te wszystkie lata KB? Czy poza MO stosowałaś w ogóle cokolwiek innego z Biosłone?

Poprawiłam wszędzie brak polskich liter w twoich postach, więc proszę wymyśl coś i pisz kolejne już z polskimi znakami. Napisz posta np. w wordzie wyedytuj sobie i wklejaj tu.//W.
« Ostatnia zmiana: 25-03-2013, 20:40 wysłane przez Whena » Zapisane
Et
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 1.09.2010
Wiadomości: 393

« Odpowiedz #13 : 25-03-2013, 22:30 »

Cytat
Jeśli dalej będziesz jeść nabiał, to możesz sobie robić nasiadówki i tamponowania, ale efektów się nie spodziewaj za szybkich.

Dlaczego Twoim zdaniem Wheno eliminacja nabiału jest podstawą w procesie eliminacji grzybicy?
Zapisane
Martuszkakh
***

Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 15/03/2008
Skąd: Wielka Brytania
Wiadomości: 22

« Odpowiedz #14 : 27-03-2013, 02:00 »

Dzięki Wheno za poprawienie moich postów, a mogłabyś jeszcze napisać jak w Wordzie mam 'wyedytować sobie tekst'? Może i jest to proste, ale chyba nie dla mnie...

Wheno, nie wiem czy wystarczająco jasno się wyraziłam w powyższych postach, ale ja właśnie mam problem z robieniem zakupów osobno z kilku powodów, miedzy innymi z tego, ze nie mam gdzie ich przechowywać, kupowanie codziennie nie wchodzi w grę ze względów czasowych, odległości do pracy jaka muszę pokonać i do tego cala chwilowa organizacja mojego życia jest bardzo zachwiana a przy dwójce dzieci, z których najmłodsze ma 2 lata jest po prostu ciężko. Ze względów organizacyjnych robimy wspólne zakupy, tym bardziej, ze w zależności od tego, kto w jaki dzień nie pracuje ten przygotowuje posiłki.

Pytasz też czy grzybica pojawiła się tak z dnia na dzień. Tak, pojawiła się i zaczęła przybierać na sile w bardzo szybkim tempie. Pytasz co jest przyczyna tej grzybicy wg mnie. No jak to co, toksyny, to chyba jasne. Nazbierały się wówczas gdy stosowałam różne leki, a moje żywienie nie było odpowiednie. No to chyba akurat jest oczywiste.

Wheno, twoje pytania na temat stosowania przeze mnie DP brzmią oskarżycielsko. Od około roku 2010 zaczęłam wprowadzać zasady DP, ale dla kogoś kto był przyzwyczajony jadać diametralnie inaczej, włączając w to fakt, ze jestem ex-wegetarianka, to sporo mnie to kosztowało (właściwie muszę powiedzieć nadal kosztuje) wysiłku, by to sobie jakoś zorganizować. Do tego diametralna zmiana nie zachodzi z dnia na dzień, tym bardziej jeśli chodzi o przyzwyczajenia całej rodziny. A od 2011 niestety sytuacja życiowa mnie się bardzo skomplikowała i wprowadzanie wszelkich nowości po prostu stało się dla mnie wyjątkowo utrudnione. Nie będę wnikać w szczegóły, bo watek nie o tym jest.

Jak wyżej pisałam, ale to nic, powtórzę jeszcze raz - gluten mam wyeliminowany. Jeśli chodzi o nabiał, to nie zdawałam sobie sprawy, że może nasilać objawy grzybiczne. Nabiału prawie w ogóle nie jadam, bardzo sporadycznie, ale oczywiście to nie problem go wyeliminować.

Odpowiadając na twoje kolejne pytanie, tak KB stosowałam, aż do momentu przeprowadzenia się do siostry. Chwilowo nie stosuje i zamierzam do tego powrócić wkrótce.

Pytasz czy poza MO stosowałam coś jeszcze z Bioslone. Chyba sporo już napisałam, co stosowałam, wiec nie bardzo rozumiem czy mówisz o czymś jeszcze poza:
MO
KB
DP
działem medycyny ludowej, z której porad korzystałam w zależności od objawów/problemów
unikaniem lekarzy i leków?

Proszę wyjaśnij dokładnie co masz na myśli.

Teraz tak gwoli informacji dla zainteresowanych ile jeszcze objawów może się pojawić w 'jednym rzucie' dodam, ze tracę głos. Kaszel stal się bardziej mokry, choć nie idealnie mokry. O wiele łatwiej mi się odkrztusza co tam mam do odkrztuszenia.

Do tego dochodzi ból wątroby. Właściwie pojawił się tylko raz i to taki ćmiący, ale ewidentnie widać, że jest sporo do wyrzucenia z mojego organizmu.

No i ta nieszczęsna grzybica - trochę zelżały objawy ku mojej uciesze, bo to mnie najbardziej męczyło ze wszystkiego do tej pory.

« Ostatnia zmiana: 27-03-2013, 14:44 wysłane przez Whena » Zapisane
Martuszkakh
***

Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 15/03/2008
Skąd: Wielka Brytania
Wiadomości: 22

« Odpowiedz #15 : 30-03-2013, 01:33 »

Jesli kogoś w ogóle interesuje ten wątek do napiszę jak to wszystko u mnie przebiega.

No wiec, całkiem głosu nie straciłam, ale nie jest to mój normalny głos. Aktualnie jest bardzo zachrypnięty i stał się gruby. W pewnym momencie pojawił się ból gardła, w szczególnosci po prawej stronie, ale już minął. Żadnej temepratury. Nie czułam się specjalnie 'chora' w żadnym momencie, mam na myśli to, że organizm ma energię na codzienne obowiazki jak zazwyczaj. Ból gardła już minął, chrypa została nadal. Kaszel też się utrzymuje, najczęściej mokry, ale są momenty, że jest suchy. Popijam prawoślaz, nie codziennie, w zależności od stanu kaszlu.

Grzybica jak była, tak jest. Nie jest jednak już taka uciażliwa. Możliwe, że to dzięki parówce z obierek ziemniakow.

To co mnie jednak nadal martwi to nadżerka, która zrobila sie w, jakby to określic - w 'przedziałku' od odbytu w góre. Nadżerka ta jest głęboka, swędząca, ma kolor ciemno-buraczkowy a gdy stosuję na nią alocit to bardzo piecze. Również skóra po obu jej stronach jest zaogniona i dość bolesna co świadczy o stanie zapalnym. Nie wiem czy tak ją zostawić traktując tylko alocitem i czekać, czy może powinnam coś z nią zrobić. Cieżko z nią żyć, ale resztkami wytrzymałosci jakoś to znoszę...
« Ostatnia zmiana: 30-03-2013, 02:16 wysłane przez Whena » Zapisane
Domi5
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 16-06-2011
NIA: 24-02-2013 - 20-08-2013
Wiedza:
Wiadomości: 1.435

« Odpowiedz #16 : 30-03-2013, 10:05 »

Po przemyciu bolących miejsc aloesem smaruj zawsze grubo maścią z witaminą A i nie myj się niczym innym. Pomyśl też o tamponowaniu, ponieważ na pewno masz na błonach śluzowych nadżerki i musisz je wygoić, żeby się czuć lepiej.
Zapisane
Beza
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 38
MO: przerwa
Wiedza:
Skąd: łódzkie
Wiadomości: 559

« Odpowiedz #17 : 30-03-2013, 15:02 »

Parówki z obierek stosuj dotąd aż poczujesz znaczną ulgę, a nawet do zaprzestania tak uciążliwych przecież dolegliwości.
Zapisane

"Niewolnicy wszędzie i zawsze niewolnikami będą - daj im skrzydła u ramion, a zamiatać pójdą ulice skrzydłami." C.K.Norwid
Martuszkakh
***

Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 15/03/2008
Skąd: Wielka Brytania
Wiadomości: 22

« Odpowiedz #18 : 31-03-2013, 03:44 »

A właśnie, jakoś ta maść z witaminą A umknęła mej uwadze... Zaraz nakładam. Parówkę z obierek nadal stosuje. Faktycznie pomaga, bo dolegliwości grzybiczne są jakby mniejsze.

Tak ogólnie z rzeczy, które u mnie się dzieją:

- wygląda na to, że ból gardła mija i powraca, nie miałam czegoś takiego nigdy wcześniej w sensie, by tak z dnia na dzień się to zmieniało

- kaszel podobnie - raz suchy i głuchy z najgłębszego wnętrza, następnego dnia mokry

- wypryski na twarzy jakby się zmniejszyły znacznie, mało tego, mam wrażenie jakby ogólny stan skory twarzy się poprawił

- guzek w pachwinie tez jakby się zmniejszył i chyba już nie boli. Przynajmniej na razie.

- Biodro nadal boli, lewe również zaczęło, ale ból nie jest aż tak silny. Najbardziej biodra odczuwam gdy podnoszę się z pozycji siedzącej, albo, gdy mam wziąć na ręce dzieci, a często nie da się ich nie brać...

- ropa nadal spływa, schodzi, jest odpluwana, odkrztuszana itp. Jak tak wziąć to wszystko do kupy, to sporo tego jest...

- hemoroidy bez zmian niestety.

Przy tym oczyszczaniu czuję się jakby te objawy huśtały się na huśtawce: raz góra raz dół. Nie wiem czy to dobrze. Zobaczymy jak długo to potrwa.
« Ostatnia zmiana: 31-03-2013, 14:43 wysłane przez Whena » Zapisane
Asia61
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 58
MO: 06.03.2012 z przerwami na zdrowienie, KB od 01.05.2012, ZZO, bez glutenu!
Wiedza:
Skąd: łódzkie
Wiadomości: 2.347

« Odpowiedz #19 : 01-04-2013, 11:23 »

Całe szczęście, że objawy nie występują w sposób długotrwały i niezmienny, bo trudno byłoby je znieść. Nie sądzisz? Ile masz lat?
Zapisane

Zdrowie fizyczne i stan psychiczny człowieka są ze sobą ściśle powiązane.

- Awicenna
Strony: [1] 2   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2008, Simple Machines
Design by jpacs29 | Mapa strony
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!