Niemedyczne forum zdrowia
24-08-2019, 20:05 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Radiobiosłone --> www.radiobioslone.pl
 
   Strona główna   Pomoc Regulamin Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1] 2 3 4   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Zespół urojeniowy  (Przeczytany 50284 razy)
Manialub
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 15.02.2013 1.04.2013 dieta bezglutenowa
Skąd: Kraków
Wiadomości: 81

« : 31-03-2013, 15:57 »

Jestem zwolenniczką metod dążenia do zdrowia, które przedstawia Bioslone, piję MO z przerwami ale już od lat, nie o mnie tutaj jednak, a o moim mężu który bardzo podupadł na zdrowiu.
Wiek: 30 lat, 187cm wzrostu, waga 84kg
Jednostka chorobowa: zespół urojeniowy (paranoja)
Leczenie: Choroba dała o sobie znać latem ubiegłego roku po poważnym stresie, w grudniu mąż wylądował u psychiatry, leki przeciwdepresyjne, od stycznia natomiast postawiono diagnozę zespół urojeniowy, włączono neuroleptyki. Na tą chwilę jest na tyle opanowana sytuacja, że można z nim w miarę normalnie porozmawiać, ale długa droga przed nim. Ponad to zrobił badania rezonansem magnetycznym, stwierdzono przerost kory nadnerczy, na razie zalecono obserwację. Podczas ciężkiego stanu psychotycznego wyniki badań były kiepskie, przede wszystkim mocno obniżony poziom cholesterolu i zachwiane hormony nadnerczy, teraz wyniki są już w normie.
Odkąd męża znam miał zawsze duże problemy ze wstawaniem rano, zaczynał dzień od kilku kaw na rozkręcenie, mocne rozkojarzenie, problemy z koncentracją.
Co do diety: zawsze był zwolennikiem mięsa, ale wiadomo w dzieciństwie dużo nabiału (mleka), słodycze raczej rozsądnie - nie przepada, okazjonalnie ciasto, cukru nie używa, je duże ilości warzyw i surówek, ale też sporo chleba. Najgorszą plagą są ogromne ilości kawy - 5-6 dziennie, oraz piwo pite w zasadzie codziennie odkąd go znam 10lat, i fast foody, dość często, praca za kierownicą więc jedzenie gdzie popadnie głównie w McDonald, KFC, hot dogi na stacji benzynowej.
Od połowy lutego pije MO z oliwą, do tego KB owocowe raz dziennie, ograniczyliśmy gluten do minimum, czasami wetnie jakieś ciastko (neuroleptyki powodują silne uczucie głodu), głód powoduje u niego agresje i nerwowość. Od 3ch dni stosujemy również magnez Slow Mag. Alkoholu nie ma już w menu, zostały jednak papierosy, staram się aby ograniczał.
Czy na tą chwilę możemy zrobić coś więcej, czy czekać na efekty już wprowadzonych zmian. Na razie nie ma mowy o odstawieniu leczenia neuroleptykami, mąż był już jedną nogą na tamtym świecie, waga spadła poniżej 75kg, nie sypiał w ogóle, nie jadł.
Proszę o rady co do diety oraz ewentualnych korekt w tym co dotąd wprowadziliśmy. Mąż nie przyjmował żadnych leków, sporadycznie ibuprofen na ból głowy, często skarżył się na bóle zatok. Wertuje forum i zastanawiam się nad kelpem, czy to dobry pomysł? Dziękuje za pomoc


Wątek wydzielony z Blok dla początkujących. //Kamil
« Ostatnia zmiana: 05-04-2013, 16:23 wysłane przez Kamil Niemcewicz » Zapisane
Asia61
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 58
MO: 06.03.2012 z przerwami na zdrowienie, KB od 01.05.2012, ZZO, bez glutenu!
Wiedza:
Skąd: łódzkie
Wiadomości: 2.344

« Odpowiedz #1 : 01-04-2013, 10:04 »

Mania, dobrze, że tu trafiłaś. Nikt nie pomoże Twojemu mężowi tylko on sam z Twoją pomocą, stosując BPP (Biosłonejską Profilaktykę Prozdrowotną). Zwróć szczególną uwagę na prawidłowe żywienie (ZZO lub DP). Stopniowo lub od razu wyeliminuj produkty glutenowe oraz mleczne z Waszego menu. Masz teraz duże możliwości ze względu na przebywanie męża w domu. Wykorzystaj to do maksimum. Pozytywne zmiany następować będą stopniowo, więc uzbrój się w cierpliwość. Na drodze do zdrowia z pewnością nie będzie łatwo, czasem pod górkę, ale aby było lepiej, najpierw musi być gorzej. Portal wiedzy i Forum Biosłone to kopalnia wiedzy. Korzystaj z nich jak najczęściej. Życzę Wam powodzenia.
Zapisane

Zdrowie fizyczne i stan psychiczny człowieka są ze sobą ściśle powiązane.

- Awicenna
Manialub
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 15.02.2013 1.04.2013 dieta bezglutenowa
Skąd: Kraków
Wiadomości: 81

« Odpowiedz #2 : 02-04-2013, 08:55 »

Chciałam dopytać czy znajdę na forum osobę, która ma jakieś doświadczenie w wychodzeniu z ciężkiej choroby psychicznej. Ja zdaję sobie sprawę, że MO, KB oraz ZZO to podstawa dojścia do zdrowia, ale przypadek jest już na tyle ciężki, że zastanawiam się na jakąś dobrze dobraną homełopatią, która ograniczy niekorzystne działanie neuroleptyków i pomoże mu szybciej wrócić do myślenia sprzed epizodu psychotycznego. Będę wdzięczna za wszelkie rady. Mąż wybiera się w tym tygodniu do swojego psychiatry, chce zmienić rodzaj neuroleptyku, te które bierze bardzo go usypiają, boję się każdej zmiany, mnie nie przeszkadza że jest senny, grunt że nie "szaleje" po mieście w poszukiwaniu swoich prześladowców.
« Ostatnia zmiana: 02-04-2013, 12:39 wysłane przez Agata » Zapisane
Mistrz
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 05.03.2000 – 2070
Skąd: Hogwart
Wiadomości: 10.557

WWW
« Odpowiedz #3 : 02-04-2013, 09:40 »

Objawy wskazują na klasyczną schizofrenię: http://forum.bioslone.pl/index.php?topic=26115.0
Tutaj należy skupić się na leczeniu mózgu - MO, DP, zakraplanie nosa.
Zapisane

Jeśli nie wiesz nic, dasz sobie wmówić wszystko
Manialub
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 15.02.2013 1.04.2013 dieta bezglutenowa
Skąd: Kraków
Wiadomości: 81

« Odpowiedz #4 : 04-04-2013, 08:00 »

Mistrzu na wątku dla początkujących przedstawiłam przypadek choroby psychicznej mojego męża, zalecił Pan MO, KB, DP oraz zakraplanie nosa. Czy mogła bym prosić o indywidualną poradę w jego przypadku, wnioskuję z powyższej wypowiedzi, że bez tego może się nie obejść.

Scaliłem. Reszta postów wydzielone z Somatyczna przyczyna chorób psychicznych na życzenie. //Kamil
« Ostatnia zmiana: 09-04-2013, 19:16 wysłane przez Kamil Niemcewicz » Zapisane
Manialub
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 15.02.2013 1.04.2013 dieta bezglutenowa
Skąd: Kraków
Wiadomości: 81

« Odpowiedz #5 : 05-04-2013, 07:54 »

Temat jest dla mnie bardzo interesujący, ale jak dotąd nikt nie skupił się na schizofrenii samej w sobie, mam wrażenie że dyskutujecie o niczym. W każdym razie ja jako zainteresowana chorobą która dotknęła członka mojej rodziny nie znajduje w tym wątku pomocy ani sposobów na złagodzenie objawów, a tylko puste słowa.
« Ostatnia zmiana: 05-04-2013, 16:25 wysłane przez Kamil Niemcewicz » Zapisane
scorupion
« Odpowiedz #6 : 05-04-2013, 08:19 »

To przeczytaj artykuł na portalu pod tytułem "Somatyczna przyczyna chorób psychicznych."
Zapisane
Manialub
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 15.02.2013 1.04.2013 dieta bezglutenowa
Skąd: Kraków
Wiadomości: 81

« Odpowiedz #7 : 05-04-2013, 08:47 »

To przeczytaj artykuł na portalu pod tytułem "Somatyczna przyczyna chorób psychicznych."

Scorupion będę wdzięczna jeśli podasz linka do artykułu, jestem nowa na forum i uwierz mam spory problem aby ten artykuł odnaleźć, a myślę że dla przyszłych pokoleń fajnie by było aby na tym wątku taki link się znalazł. Chyba że jest gdzieś wcześniej, a nie zauważyłam.
Zapisane
Mistrz
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 05.03.2000 – 2070
Skąd: Hogwart
Wiadomości: 10.557

WWW
« Odpowiedz #8 : 05-04-2013, 09:53 »

Temat jest dla mnie bardzo interesujący, ale jak dotąd nikt nie skupił się na schizofrenii samej w sobie, mam wrażenie że dyskutujecie o niczym. W każdym razie ja jako zainteresowana chorobą która dotknęła członka mojej rodziny nie znajduje w tym wątku pomocy ani sposobów na złagodzenie objawów, a tylko puste słowa.
Toksemia w którymś momencie uszkadza któryś z organów. Jeśli padnie na mózg - mamy schizofrenię. Leczy się ją tak samo jak inne choroby, tylko że podwójnie, a nawet potrójnie trudniej, po pierwsze bowiem dlatego, iż wymaga bardzo ścisłej współpracy chorego z terapeutą, co nie zawsze jest możliwe, gdyż chory często nie wykazuje chęci tej współpracy. Wtedy terapeuta jest bez szans. Po wtóre chory przebywa na lekach psychotropowych, a więc ogłupiaczach, w związku z czym nie jest niejako sobą, a w tym akurat przypadku jest to niezbędny element terapii.
« Ostatnia zmiana: 05-04-2013, 10:34 wysłane przez Mistrz » Zapisane

Jeśli nie wiesz nic, dasz sobie wmówić wszystko
scorupion
« Odpowiedz #9 : 05-04-2013, 09:54 »

Cytat
Scorupion będę wdzięczna jeśli podasz linka do artykułu, jestem nowa na forum i uwierz mam spory problem aby ten artykuł odnaleźć,
Nie podam bo popierdzileliłem coś, dyskusja na forum odnosi się do programu na youtube.
Ale... przesłanie masz proste, leczymy ciało wedle zasad Biosłone, w razie czego napisz do wydawnictwa, może Mistrz ci pomoże w tym konkretnym przypadku.
Zapisane
Manialub
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 15.02.2013 1.04.2013 dieta bezglutenowa
Skąd: Kraków
Wiadomości: 81

« Odpowiedz #10 : 05-04-2013, 10:29 »

W takim razie powolutku i do celu i dużo cierpliwości, a daleka droga przed nami, na szczęście mąż w pełni akceptuje moje zalecenia co do diety, MO i zakraplanie nosa, stwierdził że mu to nie zaszkodzi, a dieta bezglutenowa obniżyła znacznie poczucie głodu, KB uwielbia. Co do terapii jeszcze jej nie rozpoczął, bo psychiatra nie widzi sensu na tym etapie, jest bardzo uparty co do swych przekonań i szkoda by było czasu terapeuty i naszych pieniędzy. Na szczęście trafiliśmy na dość sprytnego psychiatrę, dużo z nim rozmawia i widać, że nie szarżuje z neuroleptykami, ogranicza do koniecznego minimum. Cieszę się, że nie trafił do szpitala bo zostałby tam nafaszerowany niezłą chemią, ale było blisko.
Wiadomo, leki psychotropowe to świństwo, jednak jak już dochodzi do poważnego zatrucia organizmu to niestety należy podać w celu ratowania życia, co do ich działania, w zasadzie mocno uspokajające, pozwalają  się wyspać, a te II generacji nie ogłupiają, człowiek jest naprawdę w miarę możliwości sobą, na pewno bardziej zbliżony do siebie niż w stanie ostrej psychozy. Nie demonizujmy więc podczas tej dyskusji ich działania, to jak z antybiotykami - podajemy w celu ratowania życia, wiadomo szkodzą nam bardzo, ale czasami nie ma wyjścia.
« Ostatnia zmiana: 06-04-2013, 10:27 wysłane przez Agata » Zapisane
Manialub
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 15.02.2013 1.04.2013 dieta bezglutenowa
Skąd: Kraków
Wiadomości: 81

« Odpowiedz #11 : 06-04-2013, 06:29 »

Mąż od trzech dni nie je leków antydepresyjnych (SSRI), skończyły mu się i lenistwo zwyciężyło, do apteki nie po drodze, lekarz prosił aby je odstawić już w styczniu, więc mąż specjalnie nie nalegał na zakup kolejnej paczki. Ja się cieszę bo zawsze mniej tego świństwa we krwi.
Wczoraj pierwszy raz powiedział, że czuje powera i że mu się coś chce, więc zaciągnęłam do sprzątania szafy z ciuchami, trzeba z głową korzystać z takich przypływów sił, dzisiaj jak znowu go będzie nosiło to wyśle niech zrobi rundkę - trochę biega, ale w granicach rozsądku, pozwalam mu tylko na 4km, sama robię taki sam dystans w swoim tempie, uważam że jest rozsądny. Oczywiście poprawa jego nastroju jest spowodowana odstawieniem Asentry, przynajmniej on tak twierdzi, a ja mam nadzieje że to MO robi swoje i po pierwszych bardzo kiepskich tygodniach wychodzimy pierwszy raz z dołka. Obydwoje bardzo kiepsko się czuliśmy, ja przeszłam grypę (pierwszą w swoim życiu), zapalenie zatok (z bólami zębów), a teraz jeszcze pobolewa ucho, ale sił faktycznie mam więcej, aż się chce żyć. Mąż miał tylko mocne osłabienie, senność i katar. Dodam jeszcze że waga męża stanęła w miejscu, duży sukces przy tych neuro.
« Ostatnia zmiana: 06-04-2013, 07:09 wysłane przez Manialub » Zapisane
Manialub
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 15.02.2013 1.04.2013 dieta bezglutenowa
Skąd: Kraków
Wiadomości: 81

« Odpowiedz #12 : 08-04-2013, 10:06 »

Wpadła mi wczoraj w ręce książka polecana tutaj na forum "Dieta bez pszenicy", jest tam rozdział poświęcony schizofrenii, autor udowadnia że istnieje związek pomiędzy spożywaniem glutenu, a urojeniami czy halucynacjami objawiającymi się u schizofreników co dodatkowo potwierdza stosowanie DP w chorobach umysłu, cieszę się że mój mąż tak chętnie zrezygnował z glutenu. W weekend wpadł na pomysł, że chyba czas wrócić do pracy bo w domu nuda, miło to słyszeć, ale przeraża mnie przygotowywanie mu odpowiednich posiłków na cały dzień, które może spożywać w samochodzie. Ja straciłam parę centymetrów w pasie i czuje się znakomicie, dieta mi służy bardzo, dodaje siły do radzenia sobie z tą paskudną chorobą, którą mamy pod dachem.
« Ostatnia zmiana: 08-04-2013, 14:06 wysłane przez Whena » Zapisane
Asia61
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 58
MO: 06.03.2012 z przerwami na zdrowienie, KB od 01.05.2012, ZZO, bez glutenu!
Wiedza:
Skąd: łódzkie
Wiadomości: 2.344

« Odpowiedz #13 : 08-04-2013, 17:50 »

Cytat
przeraża mnie przygotowywanie mu odpowiednich posiłków na cały dzień, które może spożywać w samochodzie.
Dlatego powinnaś popracować nad świadomością męża.
Zapisane

Zdrowie fizyczne i stan psychiczny człowieka są ze sobą ściśle powiązane.

- Awicenna
Manialub
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 15.02.2013 1.04.2013 dieta bezglutenowa
Skąd: Kraków
Wiadomości: 81

« Odpowiedz #14 : 09-04-2013, 13:12 »

Rozmawiamy dużo o żywieniu, ale nie ma to jak jego lepsze samopoczucie, mówi samo za siebie, a on zdaje sobie sprawę że to zasługa braku glutenu w codziennej dietce.
Zapisane
Manialub
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 15.02.2013 1.04.2013 dieta bezglutenowa
Skąd: Kraków
Wiadomości: 81

« Odpowiedz #15 : 21-04-2013, 07:35 »

U męża bez większych zmian, chyba że nastąpiły jakieś subtelne których ja nie zauważam. MO pijemy dzielnie, z ZZO jest nam coraz lepiej, leki przyjmuje bez problemów.
Ja jestem teraz na połowie dawki MO bo dopadło mnie zapalenie pęcherza oraz ostry ból zatok czołowych, czuje też uszy. Ponieważ dzisiaj już lepiej wystartowałam od 1/2 MO, co do pęcherza potraktowałam go dwukrotnie furaginą bo nie dało się przeżyć. Stosowałam nasiadówki, ocet jabłkowy, ibuprom nic nie pomagało, a ja musiałam jakoś egzystować, dzisiaj chce zakupić Nefrosept. Smutne jest to że od 7miu lat nie miałam problemów z pęcherzem, zapomniałam co to za ból, a w tym roku to już trzeci raz. Jednak stres robi swoje.
Zapisane
Domi5
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 16-06-2011
NIA: 24-02-2013 - 20-08-2013
Wiedza:
Wiadomości: 1.435

« Odpowiedz #16 : 21-04-2013, 11:45 »

Masz objawy oczyszczania, więc się ciesz i nie panikuj.
Zapisane
Manialub
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 15.02.2013 1.04.2013 dieta bezglutenowa
Skąd: Kraków
Wiadomości: 81

« Odpowiedz #17 : 23-04-2013, 14:42 »

Mąż niestety nie ma zauważalnych skutków oczyszczania, twardy jest, przechodzi teraz drobną infekcję z lekkim katarem, ale nic godnego uwagi. Na diecie bezglutenowej stracił już 4 kg, cieszy się bardzo. Przy neuroleptykach utrata wagi to chyba ewenement. Napady głodu odpuściły. Ja natomiast znowu cierpię, obudził mnie silny ból lewego ucha, które dotąd nigdy nie bolało, zawsze prawe, oraz dziwny ból chyba w krtani ale tylko po lewej stronie. Przy tym duże osłabienie, zawroty głowy. Ewidentnie u mnie MO zadziałało błyskawicznie. Na szczęście pęcherz odpuścił, nefrosept jest nieosiągalny w okolicznych aptekach. Jak wróci problem to zamówię przez internet, a tymczasem chyba lepiej pozostać bez wspomagaczy skoro nie boli. Postanowiłam nie odstawiać MO, rozpoczęcie dnia bez niego to jak dzień stracony.
« Ostatnia zmiana: 25-04-2013, 17:42 wysłane przez Nieboraczek » Zapisane
Spokoadam
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 43
MO: 07-04-2011 do 01-06-2013
NIA: 08.02.2013
Wiedza:
Skąd: Kędzierzyn Koźle
Wiadomości: 848

« Odpowiedz #18 : 23-04-2013, 14:47 »

Mąż niestety nie ma zauważalnych skutków oczyszczania, twardy jest, przechodzi teraz drobną infekcję z lekkim katarem, ale nic godnego uwagi.
To jest godne uwagi, byle tego nie leczył.
Zapisane

Dopadło mnie zdrowie.
Manialub
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 15.02.2013 1.04.2013 dieta bezglutenowa
Skąd: Kraków
Wiadomości: 81

« Odpowiedz #19 : 23-04-2013, 17:50 »

Mąż niestety nie ma zauważalnych skutków oczyszczania, twardy jest, przechodzi teraz drobną infekcję z lekkim katarem, ale nic godnego uwagi.
To jest godne uwagi, byle tego nie leczył.

On jest antylekowy, więc nie ma obaw, przed chwilą się przyznał, że od prawie tygodnia męczy go biegunka, zapytał czy nie powinien czegoś z tym zrobić? Zaproponowałam ryż, ale się nie zdecydował, a ja się ucieszyłam że jednak coś go rusza.
Jeśli chodzi o mnie to zostałam uświadomiona, iż mój ból niby gardła to mocno powiększony węzeł chłonny, zobaczyłam dopiero w lustrze, że coś jest nie tak z szyją.
« Ostatnia zmiana: 25-04-2013, 17:39 wysłane przez Nieboraczek » Zapisane
Strony: [1] 2 3 4   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2008, Simple Machines
Design by jpacs29 | Mapa strony
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!