Niemedyczne forum zdrowia
22-07-2024, 03:24 *
Witamy, Gość. Zaloguj się, lub zarejestruj proszę.
Czy dotarł od Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Wesprzyj Fundację Biosłone --> kliknij
 
   Strona główna   Pomoc Regulamin Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: 1 2 3 [4]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Ciało energetyczne  (Przeczytany 89817 razy)
Tomasz_Dangel
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 2008
wiadomości: 1.079

« Odpowiedz #60 : 27-09-2013, 15:37 »

Cytuj
może są takie doraźne metody radzenia sobie na co dzień z nieśmiałością, czy poczuciem samotności
Oczywiście, że są. Ja np. byłem w dzieciństwie b. nieśmiały. Miałem kompleksy na punkcie swojego wyglądu i sprawności fizycznej. Czerwieniłem się w szkole. Wstydziłem, gdy chciałem umówić się z jakąś dziewczyną, która mi się podobała.
Pamiętam wielką tremę, gdy wygłaszałem swój pierwszy referat na konferencji, broniłem doktoratu, itd.
Dzisiaj jestem zupełnie inny. To ja onieśmielam innych ludzi. Bez jakiejkolwiek tremy występuję publicznie, np. w TV.
Przechodzimy w życiu kolejne etapy rozwoju. Dzięki temu zmieniamy się. Trzeba nad sobą pracować.
Podam tylko jeden przykład. Jest proste, ale b. trudne ćwiczenie, które pamiętam z warsztatów nt. komunikacji. Dwie osoby siadają naprzeciw siebie i w milczeniu patrzą sobie w oczy. Spróbuj. Umiejętność utrzymywania kontaktu wzrokowego jest niezwykle ważna w kontaktach z ludźmi.
Pamiętaj, że w kontaktach z ludźmi ważniejsze jest słuchanie niż gadanie. Jeżeli będziesz dobrym słuchaczem, ludzie będą za Tobą przepadali. To była metoda Ryszarda Kapuścińskiego (on tylko słuchał, mówił niewiele).

Czym innym jest poczucie samotności. Ludziom wrażliwym i inteligentnym towarzyszy ono przez całe życie. Należy się do tego przyzwyczaić i polubić. To taki egzystencjalny niepokój. Cecha homo sapiens. Prawdopodobnie wynika z poczucia własnej inności.
O samotności można pisać książki. http://pl.wikipedia.org/wiki/Sto_lat_samotno%C5%9Bci
« Ostatnia zmiana: 27-09-2013, 15:57 wysłane przez Tomasz_Dangel » Zapisane
Strzyga
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 31
MO: nie stosuję
wiadomości: 40

« Odpowiedz #61 : 20-11-2013, 17:04 »

Cytuj
Wampirami energetycznymi, czyli złodziejami bioplazmy, są zazwyczaj żywi ludzie. Z reguły są to oportuniści o silnej osobowości, których organizmy bez trudu mogą wyprodukować dostateczną ilość bioplazmy, ale wolą zabierać ją innym, jeśli tylko nadarzy się okazja. W tym miejscu warto podkreślić, że dzieje się to niezależnie od woli wampirów energetycznych, którzy zazwyczaj nie zdają sobie sprawy, że ściągają od innych bioplazmę.
http://portal.bioslone.pl/cialo_energetyczne

To jest oczywiście, że prawda. Ale uzbieram siły by się przed tym bronić. Już zbieram. Potrzeba dużo dobrej wiary i zgłębienia w swoją duszę, poznania podświadomości, by chronić się przed nimi. Bo wszystko jest w nas.
Zapisane
Kamil
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 2012-07-29
Wiedza:
wiadomości: 1.280

« Odpowiedz #62 : 20-11-2013, 19:20 »

Ja tam nie potrzebowałem żadnego zgłębiania się w swoją duszę.
Bo wszystko jest w nas.
I czym jest "to wszystko"?
Zapisane

Strzyga
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 31
MO: nie stosuję
wiadomości: 40

« Odpowiedz #63 : 20-11-2013, 19:23 »

Wszystko to wszystko. Cały wszechświat. Energia. Potencjał.

Ja potrzebuję. Lepiej mi, gdy mam dostęp do sedna siebie.
Zapisane
Kamil
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 2012-07-29
Wiedza:
wiadomości: 1.280

« Odpowiedz #64 : 20-11-2013, 19:28 »

To teraz rozumiem, że piszesz tylko i wyłącznie sama za siebie.
Zapisane

Strzyga
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 31
MO: nie stosuję
wiadomości: 40

« Odpowiedz #65 : 20-11-2013, 21:03 »

Cytuj
To teraz rozumiem, że piszesz tylko i wyłącznie sama za siebie.
Tak. A potencjał jest w nas, w ludziach.
« Ostatnia zmiana: 20-11-2013, 22:18 wysłane przez Kamil_Niemcewicz » Zapisane
Yasmine
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 49
Miejsce pobytu: małopolska
wiadomości: 117

« Odpowiedz #66 : 21-11-2013, 12:45 »

Strzyga, bardzo mądrze napisałaś, ja ciągle o tym zapominam, zresztą większość ludzi o takich sprawach nie myśli. My tu ciągle piszemy o zdrowiu, braniu zdrowia we "własne ręce", i bardzo dobrze.
Jednak chcę tutaj zwrócić uwagę, że każdy ma możliwość wziąć swoje życie i swój los "we własne ręce".

To od nas będzie zależało, jakimi będziemy ludźmi i kim będziemy, czy mimo różnych warunków i okoliczności w jakich się znajdujemy tu i teraz (nieraz mogłoby się zdawać, że beznadziejnymi), potrafimy odnaleźć w sobie siłę i moc, aby stać się tym kim chcemy.

Kiedyś w liceum moja polonistka, którą do dzisiaj bardzo szanuję, powiedziała, że mogę zostać kim tylko chcę, że nie zdziwiłaby się, gdybym w przyszłości dostała nagrodę Nobla! Najpierw myślałam, że żartuje, ale ona mówiła całkiem serio. To był dla mnie wstrząs i przełom w moim życiu, pomyślałam sobie...A właściwie czemu nie? Przecież inni wielcy ludzie, to też przecież "tylko ludzie", też muszą jeść, spać, załatwiać potrzeby fizjologiczne, też mają problemy, przeżywają różne tragedie, nie są doskonali, a jednak w jakiejś dziedzinie stają się wybitni...Tak naprawdę każdy ma możliwość wziąć swoje życie "we własne ręce".

Od tej pory, kiedy sobie to uświadomiłam, uzmysłowiłam sobie, że nie ma takiej siły, przez którą nie mogłabym osiągnąć tego, czego chcę.
Czasami w ciągu życia zmieniają mi się priorytety, cele, co innego jest dla mnie ważne. I chociaż nagrody Nobla nie zdobyłam (Chociaż wszystko jeszcze przede mną msn-wink ), to mam świadomość, że sama kreuję swój los, wszystko, to co robię ma swoje konsekwencje, dobre dla mnie, bądź złe.

Myślę, że najważniejsza sprawa to odpowiedzialność. To, aby wziąć odpowiedzialność za siebie, (czasem też za innych ludzi), za swoje słowa i czyny. To się chyba nazywa dorosłość smile.      
Zapisane

?Celem nie jest bycie lepszym od kogoś innego, lecz bycie lepszym od tego, kim samemu było się wcześniej.? XIV Dalajlama
Mewa
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 14.07.2013
wiadomości: 61

« Odpowiedz #67 : 14-05-2014, 23:37 »

Ktoś z Was ma ładną, ciekawą i bardzo silną energię. Podobną trochę do pana Słoneckiego. Podejrzewam inną osobę, bo to energia dla mnie przyjazna. I chciałam napisać, że zauważyłam, i chciałabym dowiedzieć się któż to taki.
Zapisane

Z całą pilnością strzeż swego serca, bo życie ma tam swoje źródło. Prz 4.23
Namidairo
« Odpowiedz #68 : 15-05-2014, 08:53 »

Ktoś z Was ma ładną, ciekawą i bardzo silną energię. Podobną trochę do pana Słoneckiego. Podejrzewam inną osobę, bo to energia dla mnie przyjazna. I chciałam napisać, że zauważyłam, i chciałabym dowiedzieć się któż to taki.
To jestem ja, przejrzałaś mnie! biggrin Ukrywałem się od samego początku.
Zapisane
scorupion
« Odpowiedz #69 : 17-05-2014, 18:30 »

Ktoś z Was ma ładną, ciekawą i bardzo silną energię. Podobną trochę do pana Słoneckiego. Podejrzewam inną osobę, bo to energia dla mnie przyjazna.
Jak przyjazna, to nie pan Słonecki hehehe. Pewnie ja.
Zapisane
Mewa
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 14.07.2013
wiadomości: 61

« Odpowiedz #70 : 01-06-2014, 20:01 »

To był oczywiście Namidairo smile.

To jest oczywiście, że prawda. Ale uzbieram siły by się przed tym bronić. Już zbieram. Potrzeba dużo dobrej wiary i zgłębienia w swoją duszę, poznania podświadomości, by chronić się przed nimi. Bo wszystko jest w nas.

Strzyga, jak jeszcze nie stosujesz, to zacznij tworzyć sobie energetyczny mur ochronny. Znajdowanie siły w sobie jest potrzebne, ale trudno o to, jak ktoś jest stale poddany negatywnym oddziaływaniom, i od dłuższego czasu. Co innego jak ktoś już tę siłę/odporność posiada i nagle trafi do wampirycznego otoczenia, a co innego, kiedy dopiero trzeba ją tworzyć. To jak budować dom, z którego ktoś co chwilę wyciąga cegły. Trzeba się od tego odciąć. Ułatwisz sobie zadanie zapewniając sobie taką ochronę i nie będziesz niepotrzebnie tracić energii.
Zapisane

Z całą pilnością strzeż swego serca, bo życie ma tam swoje źródło. Prz 4.23
Brer
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 2012.01.23
Wiedza:
Miejsce pobytu: Między stolicą a Mazurami
wiadomości: 655

« Odpowiedz #71 : 22-11-2016, 22:51 »

Panie Józefie, ilekroć czytam ten artykuł, intryguje mnie zwrot: "wiem o czym piszę".
Cytuj
Jest ryzykowne dla autora literatury popularnonaukowej zajmowanie się duchami. I to na dodatek w sposób rzeczowy. Najwygodniej przyznać niedowiarkom, że one nie istnieją, i mieć problem z głowy. Tyle że to nieprawda, bowiem duchy istnieją, i to całkiem realnie. Pewnie zapytacie teraz, czy autor spotkał się z nimi, skoro z takim przekonaniem zapewnia o ich istnieniu. Odpowiedź jest twierdząca; wiem o czym piszę.

Z pewnością nie tylko ja, ale i inni forumowicze chcieliby poznać Pana własne doświadczenia w tej materii.
Zapisane
Gibbon
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: Nie stosuję.
Wiedza:
wiadomości: 1.372

« Odpowiedz #72 : 23-11-2016, 07:57 »

Może jakaś literatura warta polecenia.
Zapisane
Strony: 1 2 3 [4]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006, Simple Machines
Design by jpacs29 | Mapa strony
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!