Niemedyczne forum zdrowia
16-06-2019, 17:13 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Czwarty tom "Zdrowia na własne życzenie" --> kliknij
 
   Strona główna   Pomoc Regulamin Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Bezradność wobec problemów skórnych  (Przeczytany 7809 razy)
Lena_Bilderberg
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: nie stosuję
Wiadomości: 25

« : 03-09-2013, 12:35 »

Od kilku miesięcy z moją skórą dzieje się coś koszmarnego. Gdy pierwszy raz zauważyłam silne zmiany na powierzchni całego ciała, skojarzyłam to (prawdopodobnie niesłusznie) z faktem, iż na sezon zima/wiosna przeniosłam się nad samo morze i zaszkodził mi nadmiar jodu (jakkolwiek idiotycznie by to teraz nie brzmiało, dopatrywałam się w tym przyczyny problemu). W przekonaniu owym utwierdziła mnie jeszcze bardziej obserwacja, że po powrocie znad Bałtyku skóra momentalnie odżyła. Niestety nie upłynęły nawet dwa miesiące, gdy bez żadnego wyraźnego powodu sytuacja się powtórzyła, ba wręcz ze zdwojona siłą.
Wygląda to jak AZS (który notabene zdiagnozował mi w dzieciństwie alergolog), z tym że nie odczuwam świądu. Najgorzej wygląda skóra na nogach, zwłaszcza odcinek od kolana do kostki. Jest cienka i sucha jak bibuła, łuszczy się, czerwieni, przy dotyku piecze, nie wchłania emolientów (ostatnio używałam dość często oleju kokosowego tłoczonego na zimno). Dermatolog twierdzi, że to nagłe nasilenie reakcji autoimmunologicznych ( mam zdiagnozowany od 3 lat zespół suchości). Sęk w tym, że ja już zgłupiałam, co powoduje te nagłe pogorszenia. Nie wprowadziłam żadnych zmian w dotychczasowej diecie, nie miałam kontaktu z żadnymi szkodliwymi substancjami chemicznymi. Jedyne, co mi przychodzi do głowy to roztocza. Ostatnie pogorszenie bowiem, zbiegło się w czasie z remontem u mojej mamy, podczas którego  odkurzałam wszystkie powierzchnie, sprzęty (kurzu było naprawdę sporo).
Minął tydzień od porządków generalnych a stan skóry nadal się pogarsza. Sterydów ani antybiotyków brać nie zamierzam, maści z witaminą A zaogniają problem. Czym jeszcze mogłabym się wspomóc, chociaż doraźnie? Niebawem wyżre mi skórę do żywego mięsa Smutny
Czy warto podjąć na wszelki wypadek dietę monotematyczną?
Dodam, że zaplanowałam rozpoczęcie stosowania MO od przyszłego tygodnia, ale nie jestem pewna, czy nie powinnam odczekać, aż ta egzema się wycofa? Serdecznie proszę o poradę.
Zapisane
Mistrz
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 05.03.2000 – 2070
Skąd: Hogwart
Wiadomości: 10.551

WWW
« Odpowiedz #1 : 03-09-2013, 12:43 »

MO w takiej sytuacji to chybiony pomysł. Po pierwsze należy wdrożyć dietę monotematyczną, a po wtóre kąpiele z dodatkiem oleju sojowego: http://portal.bioslone.pl/oczyszczanie/kapiel-z-dodatkiem-oleju
« Ostatnia zmiana: 12-09-2013, 13:06 wysłane przez Nieboraczek » Zapisane

Jeśli nie wiesz nic, dasz sobie wmówić wszystko
Bara
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: nie stosuję
Skąd: Częstochowa
Wiadomości: 67

« Odpowiedz #2 : 03-09-2013, 15:22 »

Mnie picie czystego aloesu jak i winka aloesowego przyniosło ulgę w podobnym problemie.
Stan skóry uległ poprawie i mogłam na spokojnie zająć się zmianami bez bólu.
Zapisane
Bunia
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 1.01.2009 r.
Wiedza:
Skąd: Śląsk
Wiadomości: 329

« Odpowiedz #3 : 11-09-2013, 21:44 »

U mnie problemy skórne były spowodowane glutenem. Jedzenie go nawet w minimalnych ilościach powodowało zgrubienia skóry na palcach dłoni, jej pękanie do krwi, łuszczenie się. Po kilku latach picia MO i odstawienia glutenu skóra wygładziła się i nie pamiętam o tym, że miałam problemy. Wiem też, że jednym z potężnych alergenów jest kazeina.
Zapisane
Strony: [1]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2008, Simple Machines
Design by jpacs29 | Mapa strony
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!