Niemedyczne forum zdrowia
30-05-2024, 01:56 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Wesprzyj Fundację Biosłone --> kliknij
 
   Strona główna   Pomoc Regulamin Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: 1 [2] 3   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Nadmierne infekcje 3-latki  (Przeczytany 60302 razy)
Bara
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: nie stosuję
Skąd: Częstochowa
Wiadomości: 67

« Odpowiedz #20 : 03-02-2014, 20:37 »

Swoim dzieciom jak były małe robiłam sama maść.
Łyżka smalcu dobrego, łyżka jodyny, łyżka spirytusu salicylowego. Stawiałam w ciepłym miejscu jak się wymieszało do lodówki i tym smarowałam klatkę i stópki, po trzech dniach była poprawa, choć kaszel trwał nadal ale moim zdaniem już nie groźny. Raz poszłam osłuchać u lekarza stwierdziła było zapalenie oskrzeli ale się cofnęło,więcej nie chodziłam.
« Ostatnia zmiana: 04-02-2014, 21:10 wysłane przez Whena » Zapisane
Teuta
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 03.02.2013
Wiedza:
Wiadomości: 118

« Odpowiedz #21 : 03-02-2014, 22:40 »

Yogginka mam nadzieję, że się nie złamałaś mimo że "idzie na oskrzela".
Nie chcę się powtarzać, bo widzę że powstaje wątek za wątkiem, tak więc odsyłam jeśli masz ochotę, do mojej walki o odchorowywanie chorób bez antybiotyków przez moją córkę, rówieśnicę Twojej. Wątek ten to "Zapalenie krtani u 2 latki - córka Teuty" opisałam też ostatnią 2 tygodnie temu wygraną batalię z zapaleniem oskrzeli na wątku "Zapalenie oskrzeli u 6-miesięcznego dziecka"

« Ostatnia zmiana: 03-02-2014, 22:47 wysłane przez Teuta » Zapisane
Yogginka
***

Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 43
MO: nie stosuję
Skąd: lubuskie
Wiadomości: 21

« Odpowiedz #22 : 04-02-2014, 10:10 »

Teuta dziękuje za wsparcie, od wczoraj jestem w kontakcie z Moniką Kwiatuszkiem. Czuję, że będzie dobrze ale najgorsze jest to, że wraz z mężem do piątku musimy być w pracy. Z córką jest babcia, która jest trochę przerażona naszymi poczynaniami, ale słucha nas i po prostu musi dać radę. Dziś uzupełnię zakupy w sklepie zielarskim. Potrzebuję lipy bo młoda się nie poci. Od poniedziałku mam urlop, więc z nią będę i kontrolując to wszystko będę się mniej martwiła.
Zapisane

yogginka
Poszukująca
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 39
MO: 15.02.2011-z przerwami, 04-07.2012; 01.01.2013, ostateczna rezygnacja ze względu na ciągle pogarszający się stan zdrowia
Wiedza:
Skąd: Ruda Śląska
Wiadomości: 546

« Odpowiedz #23 : 04-02-2014, 10:40 »

Moje dzieci też się nie pocą przy tych kaszlach bez gorączki, a nawet przy gorączce się nie pocą. Może dlatego u mniejszego tak długo to zawsze trwa. Poję lipą i bzem, ale to na nic. Mimo to w końcu wszystko mija. A wsparcie kogoś doświadczonego jest bezcenne. Kwiatuszek zna się na dzieciach (-:
Zapisane

Poszukująca
Yogginka
***

Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 43
MO: nie stosuję
Skąd: lubuskie
Wiadomości: 21

« Odpowiedz #24 : 06-02-2014, 10:59 »

Żeby być uczciwą i zakończyć wątek, który rozpoczęłam. Ostatnie dwa dni były ciężkie - młoda gorączkowała, w czwartej dobie gorączka nagle zaczęła rosnąć (ponad 39), dziecko słabe, podsypiało wszędzie, w nocy męczący, suchy kaszel, jakby wymiotny. Oczywiście cały czas była nawilżana itd., ale odkrztusić nie dało rady. Dzisiaj byliśmy u lekarza i po pierwszej diagnozie tydzień temu początek zapalenia oskrzeli, mamy obustronne zapalenie płuc. Decyzja - antybiotyk. Nie wiem czy to dobra czy zła decyzja, nie wiem co o tym wszystkim myśleć, ale nerwów ze stali nie posiadam. Może się poddaliśmy ale ryzykować, w naszym przekonaniu, nie chcemy.
« Ostatnia zmiana: 06-02-2014, 17:08 wysłane przez Whena » Zapisane

yogginka
Misiek
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: nie stosuję
Wiadomości: 448

« Odpowiedz #25 : 06-02-2014, 11:03 »

Nie martw się Yogginka, robiłaś co mogłaś, a z zapaleniem płuc - nie do przelewki, a zwłaszcza u małych dzieci.
Zapisane

Szukaj wyjaśnienia w przyczynie, organizm sam jest najlepszym lekarzem - Platon
Asia61
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 63
MO: 06.03.2012 z przerwami na zdrowienie, KB od 01.05.2012, ZZO, bez glutenu!
Wiedza:
Skąd: łódzkie
Wiadomości: 2.360

« Odpowiedz #26 : 06-02-2014, 11:03 »

To mam nadzieję, że ten antybiotyk nie jest z tych najgroźniejszych?
http://www.resmedica.pl/leki-i-leczenie/antybiotyki
http://pl.wikipedia.org/wiki/Antybiotyki#Dzia.C5.82ania_niepo.C5.BC.C4.85dane
Zapisane

Zdrowie fizyczne i stan psychiczny człowieka są ze sobą ściśle powiązane.

- Awicenna
Yogginka
***

Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 43
MO: nie stosuję
Skąd: lubuskie
Wiadomości: 21

« Odpowiedz #27 : 06-02-2014, 11:54 »

Wyczytałam, że antybiotyk jaki dostaliśmy jest "umiarkowanie" toksyczny - makrolidowy. Mam takie poczucie, że gdybym podała dziecku tydzień temu Nebbud i Fosidal na oskrzela to teraz nie byłoby antybiotyku. Ale nie mogłam tego przewidzieć... chyba.
« Ostatnia zmiana: 08-02-2014, 12:54 wysłane przez Nieboraczek » Zapisane

yogginka
Beza
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 43
MO: przerwa
Wiedza:
Skąd: łódzkie
Wiadomości: 559

« Odpowiedz #28 : 06-02-2014, 12:22 »

Yogginka, trzymajcie się dzielnie.
Ja też nie mam nerwów ze stali, dlatego nie chodzę po lekarzach. Ostatnio tylko najstarszy nie kasłał, pozostała dwójka... aż mnie mierzi na samą myśl o tym. Było naprawdę ciężko, ale na szczęście po dwóch tygodniach przeszło. Nie wiem jak Ty zrobisz, ale ja, gdybym już musiała podać ten antybiotyk, to tylko do momentu widocznej poprawy u dziecka. Musisz się przygotować, bo ten proces oczyszczania, który w tej chwili zostaje przyblokowany prędzej czy później ruszy znowu. Miejmy nadzieję, że w mniej dokuczliwy sposób. Dokładnie zwracaj uwagę na to co małej podajesz do jedzenia.
To kopia z postu Angeliki:
Kwiatuszek mi powiedziała, że postępowanie jest takie:
a) mokry kaszel - kompot z jabłek i zielonego, całego kardamonu,
b) suchy lub utykający kaszel - kompot z gruszek i migdałów obranych ze skórki.
Zatem trzeba koniecznie przyjrzeć się swojemu kaszlowi.

Yogginka, poczytaj posty Kwiatuszka. Jedzenie jest bardzo ważne. Odpowiednie składniki pomogą Twojej małej wyjść na prostą.

Właśnie doczytałam, że jesteś w kontakcie z Moniką, to dobrze. smile
« Ostatnia zmiana: 08-02-2014, 11:33 wysłane przez Agata » Zapisane

"Niewolnicy wszędzie i zawsze niewolnikami będą - daj im skrzydła u ramion, a zamiatać pójdą ulice skrzydłami." C.K.Norwid
Kamil
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 2012-07-29
Wiedza:
Wiadomości: 1.280

« Odpowiedz #29 : 06-02-2014, 14:13 »

Zacznijmy od podstaw i samego początku. Na początku podkreślę, że Yogginka nie jest już w kontakcie z Kwiatuszkiem.

Wskazania: Leczenie astmy, która powoduje trudności w oddychaniu. Lek nie jest odpowiedni do leczenia rozpoczynających się nagle trudności w oddychaniu, w tym także ostrych napadów astmy.

Wskazania: Leczenie objawowe (kaszel i odkrztuszanie) w przebiegu chorób zapalnych oskrzeli i płuc.

Fosidal jest lekiem objawowym(!), co jest samo przez się absurdalne. Co jest mądrego w hamowaniu kaszlu i odkrztuszania? Przecież są to naturalne procesy pozbywania się flegmy z oskrzeli. To rozumiem, że lepiej zablokować kaszel i żeby flegma została w organizmie dziecka? A druga sprawa to Nebbud. Jego czynnym składnikiem jest Budezonid - lek objawowy nie usuwający przyczyny, o bardzo silnym miejscowym działaniu przeciwalergicznym i przeciwzapalnym. Swoją drogą zmniejsza gromadzenie leukocytów i ich adhezję do śródbłonka, hamuje proces fagocytozy i rozpad lizosomów. Zmniejsza liczbę limfocytów, eozynofili, monocytów. Blokuje wydzielanie histaminy i leukotrienów zależne od IgE. No tak, nie ma to jak zupełnie wyłączyć układ odpornościowy i to dziecka. Ludzie, czytajcie ulotki, pytajcie lekarzy, zadawajcie nawet po 50 pytań, a przekonacie się, że oni g*wno wiedzą o tym co przepisują wam i waszym dzieciom! Jak to miałoby niby pomóc dziecku?

I skąd lekarz wie, że to zapalenie płuc? Przytoczę cytat Mistrza na temat diagnozowania zapalenia płuc - Jedynym sposobem na rozpoznanie czy to było zapalenie płuc jest sekcja zwłok, ponieważ lekarz nie może tego stwierdzić po zwykłym osłuchaniu! Może co najwyżej powiedzieć nam czy jest to zapalenie opłucnej, albo zapalenie oskrzeli po charakterystycznym świście przy oddychaniu.

Tak jak już Beza napisała na temat kaszlu:
Cytat
Kwiatuszek mi powiedziała, że postępowanie jest takie:
a) mokry kaszel - kompot z jabłek i zielonego, całego kardamonu,
b) suchy lub utykający kaszel - kompot z gruszek i migdałów obranych ze skórki.
Nic więcej! I nie są to bynajmniej objawowe zalecenia dietetyczne, tylko wspierające organizm dziecka w pozbywaniu się świństw z organizmu.

Druga sprawa - ponad 39 stopni prozdrowotnej gorączki. Co w tym złego? Dziecko miało drgawki, nie dało się utrzymać na rękach, umierało? Nie? To trzeba było się cieszyć, radować! Co innego jest bardziej zbawienne od gorączki? Już sam Hipokrates mawiał "Daj mi gorączkę, a wyleczę Twojego pacjenta.", bo w istocie taka jest prawda. Gorączka to ogólnoustrojowe podniesienie temperatury przez organizm, dokładnie przez ośrodek termoregulacji w podwzgórzu (część podkorowa mózgowia). Skoro sam organizm podwyższa temperaturę ciała, to po co zbijać? Nie bądźmy mądrzejsi od natury, człowiek już setki razy próbował poprawiać (czyt. psuć) naturę i nigdy mu się to nie udało.

Trzecia rzecz, którą warto wyjaśnić to ciągłe biadolenie że "dziecko jest słabe, ojej, jak ono cierpi, nawet nie może samo chodzić". I prawidłowo, nic dziwnego że jest słabe, skoro organizm w trakcie takiej infekcji nie ma czasu na nadmierne zajmowanie się pracą mięśni. Jest zmęczone i słabe, bo ma leżeć, a nie latać, biegać, skakać, jeść tyle co zawsze i pić hektolitry wody. Nie karmimy dziecka na siłę - nie ma apetytu, to nie ma jeść. Nie chce mu się pić, to nie zmuszamy. Jak organizm zrobi co należy, to sam upomni się o posiłek i wodę. Faktem jest, żeby podczas gorączki popijać po łyżce wody raz na jakiś czas (15-30 minut), ale nie po szklance na godzinę "bo się odwodni".

Wyczytałam, że antybiotyk jak dostaliśmy jest "umiarkowanie" toksyczny - makrolidowy.

Warto to skomentować tylko z jednego powodu. Jaki antybiotyk jest "umiarkowanie" toksyczny? To jakieś poszukiwania dla usprawiedliwienia własnego sumienia? Nie ma antybiotyku "umiarkowanie" szkodliwego czy toksycznego. Każdy antybiotyk jest niebezpieczny i każdy wyrządza szkody w organizmie. Będę to powtarzał do znudzenia, aż wszyscy zapamiętają - podawanie antybiotyku bez uprzedniego antybiogramu jest idiotyczne! Kwiatuszek powtarza to samo, trochę delikatniej, mówiąc, że jest to po prostu nierozsądne i mija się z celem, tym bardziej jeżeli CRP było niskie. A do zbadania CRP jest potrzebne badanie krwi. A jak znam życie, ani badanie krwi ani antybiogram nie był zrobiony. Więc antybiotyk podany na ślepo - ani to bezpieczne, ani skuteczne, wręcz niebezpieczne. Narażamy w ten sposób dziecko na szereg skutków ubocznych zażywania antybiotyków - post Asi wiele wyjaśnia i jest wyczęrpujący - http://forum.bioslone.pl/index.php?topic=28745.msg201345#msg201345, choć można jeszcze doczytać ulotkę antybiotyku...

Też warto zaznaczyć, że dziecko podczas choroby potrzebuje spokoju, miłości i pewności, że to co się dzieje jest czymś dobrym. Dziecko wyczuwa "energię" swoich opiekunów i łatwo przekonuje się, że są w stresie, że coś jest nie tak. Dziecko będąc w takim stanie gorzej radzi sobie z infekcją. Nie można ciągle być w stresie, martwić się patrząc na dziecko, z pożałowaniem że jaki on/ona biedny/biedna bo cierpi. Uwierzcie, że dużo dobrego da przytulenie, bliskość, potrzymanie za rękę, pogłaskanie i przekonanie, że wszystko jest w porządku, że wszystko gra.

Kwiatuszek zwraca uwagę na dietę - aby na pewno nie jeść mięsa podczas gorączki. Oraz pytanie na temat babci - czy na pewno nic nie podaje, nie faszeruje dziecka niczym? Czy to babcia przychodzi do dziecka, czy to właśnie dziecko biega do babci zamiast leżeć w łóżku?

Możliwe skutki uboczne: Często: podrażnienie jamy ustnej i gardła – wystąpienie tego działania będzie mniej prawdopodobne, jeżeli pacjent będzie przepłukiwał usta wodą po każdorazowym przyjęciu leku, chrypka, kaszel, trudności w przełykaniu. Rzadko: reakcje skórne, w tym wysypka, świąd i zaczerwienienie, skurcz klatki piersiowej i trudności w oddychaniu, obrzęk twarzy, warg i języka, spowolnienie wzrostu u dzieci i młodzieży. Bardzo rzadko: wpływ na nadnercza (mały gruczoł obok nerki), jaskra (zwiększenie ciśnienia w oku), zaćma (mętnienie soczewki oka), zmiany gęstości mineralnej kości (ścieńczenie kości).   Lek stosowany zgodnie z zaleceniami nie wpływa na sprawność psychomotoryczną, zdolność prowadzenia pojazdów i obsługę maszyn.
Możliwe skutki uboczne: Rzadko: przyspieszona praca serca ustępująca po zmniejszeniu dawki, wyspka, rumień, pokrzywka. Ponadto: zaburzenia czynności żołądka i jelit, nudności, bóle w nadbrzuszu, senność. Lek może zaburzać zdolność prowadzenia pojazdów, obsługiwania maszyn i sprawność psychofizyczną.
W ogóle to dlaczego skazywać dzieci na bardzo groźne powikłania i to w tym wieku? Co jest gorsze? Przeleżenie kilku dni z gorączką, czy cała masa skutków ubocznych? Które zresztą mogą się przytrafić, bo z palca nie są wyssane.

Właśnie doczytałam, że jesteś w kontakcie z Moniką, to dobrze smile
Warto sprostować że Yogginka z Kwiatuszekiem nie jest ostatnio w kontakcie. Dzwoniłem do Kwiatuszka. Do niej często trudno jest się dodzwonić, ma dużo pracy. Jak nie odbiera - to wystarczy napisać sms'a z opisem problemu i że jest sprawa pilna - o ile faktycznie tak jest. No i w ogóle to Monika (Kwiatuszek) na pewno by nie zleciła antybiotyku!



No ale mówią, że mądry człowiek wyciąga doświadczenie ze swoich błędów. Tak więc jeszcze nie wszystko stracone, przed córeczką jeszcze całe życie, a takich infekcji to zapewne jeszcze trochę będzie. Ważne żeby teraz po wszystkim nie użalać się nad sobą i z podniesioną głową iść przez życie.

Trochę literatury:
http://portal.bioslone.pl/slownik/zasada-wybaczania

http://portal.bioslone.pl/dlaczego_dziecko_rosnie_krzywo
http://portal.bioslone.pl/istota-chorob-infekcyjnych/grypa-choroba-prozdrowotna
http://portal.bioslone.pl/istota-chorob-infekcyjnych/leczenie-chorob-infekcyjnych
http://portal.bioslone.pl/istota-chorob-infekcyjnych/oczyszczajaca-rola-bakterii-i-wirusow
« Ostatnia zmiana: 08-02-2014, 13:26 wysłane przez Nieboraczek » Zapisane

Fazibazi
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 44
MO: 12.2008
Wiedza:
Skąd: Gdynia
Wiadomości: 227

« Odpowiedz #30 : 06-02-2014, 15:12 »

Cytat
gdybym podała dziecku tydzień temu nebbud i fosidal na oskrzela

Pewnie tak, tylko co z tego jak za parę(naście) miesięcy infekcja wróci (w przedszkolu na pewno) i wtedy będziesz miała podobny dylemat.

Cytat
Ostatnie dwa dni były ciężkie - młoda gorączkowała, w czwartej dobie gorączka nagle zaczęła  rosnąć (ponad 39)

Powinnaś się cieszyć z tej gorączki....
Zapisane
Poszukująca
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 39
MO: 15.02.2011-z przerwami, 04-07.2012; 01.01.2013, ostateczna rezygnacja ze względu na ciągle pogarszający się stan zdrowia
Wiedza:
Skąd: Ruda Śląska
Wiadomości: 546

« Odpowiedz #31 : 06-02-2014, 15:50 »

Mądry post Kamilu. Twoje dzieci będą miały szczęście (-:
Ale rozumiem też Jogginkę, strach czasem bierze górę. My przeżyliśmy drgawki z rocznym dzieckiem, to był koszmar nie do opisania. A była to tylko "banalna" trzydniówka. Prawie wylądowaliśmy w szpitalu, ale intuicja kazała mi wrócić do domu. Wszystko dobrze się skończyło. Ale ja dochodziłam do siebie dłużej niż maluszek. Gdyby nie stały kontakt z Moniką nie wiem jakby się to skończyło. Jej obecność na forum i bezinteresowna pomoc jest nieoceniona. Dodam, że przed wystąpieniem drgawek temperatura wynosiła 40,5 st i stale rosła, mieliśmy przepisany Bactrim bo "pani doktor" stwierdziła zapalenie gardła. Czysto teoretycznie rozważam jak mogłoby zaszkodzić podanie tego leku przy wirusowej infekcji. Wydaje mi się, że byłoby to uderzenie w naturalną florę bakteryjną, które osłabiłoby siły organizmu do walki z infekcją. Znam takich co twierdzą, że należało podać, żeby do wirusówki nie przyplątały się bakterie... Co o tym sądzę nie muszę pisać.
Zapisane

Poszukująca
Yogginka
***

Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 43
MO: nie stosuję
Skąd: lubuskie
Wiadomości: 21

« Odpowiedz #32 : 06-02-2014, 16:40 »

Kamilu słowo o antybiotyku, że jest umiarkowanie szkodliwy było w ".." - to był cytat z linka, który dostałam post wcześniej.
Dopiero dziś skontaktowałyśmy się z Kwiatuszkiem smsami, po fakcie. Wczoraj się nie udało. Nikt nie pisał o tym, że Kwiatuszek zleciła antybiotyk.  
Jeśli piszę, że jestem zdenerwowana to nie znaczy, że zachowuję się tak i przy dziecku, stresuję je itd. Swoich obaw więc i dylematów więcej opisywać nie będę. Nie potrzebuję tego rodzaju zarzutów. Mieszanie w to babci...bezsensu.
A na koniec zapewniam Ciebie, że się nad sobą nie użalam. smile
« Ostatnia zmiana: 06-02-2014, 17:17 wysłane przez Whena » Zapisane

yogginka
Beza
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 43
MO: przerwa
Wiedza:
Skąd: łódzkie
Wiadomości: 559

« Odpowiedz #33 : 06-02-2014, 22:50 »

Cytat
Swoich obaw więc i dylematów więcej opisywać nie będę.
Yogginka nie zrażaj się. Jeśli będziesz miała jakieś obawy czy dylematy to po prostu pisz. Kamil zapewne nie miał nic złego na myśli, choć nie jestem jego adwokatem. Jego post jest bardzo wartościowy i warto go przeczytać z należytą uwagą. Może nawet więcej niż jeden raz. Poza tym to może pierwszy ale też możliwe nie ostatni kubeł zimnej wody msn-wink
Ja jak sobie przypomnę ile mi się dostało... Patrząc z perspektywy tych kilku lat to warto było! smile
Zapisane

"Niewolnicy wszędzie i zawsze niewolnikami będą - daj im skrzydła u ramion, a zamiatać pójdą ulice skrzydłami." C.K.Norwid
Iza38K
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: nie stosuję obecnie, stosowałam 3 lata
Wiedza:
Wiadomości: 131

« Odpowiedz #34 : 07-02-2014, 12:24 »

Yoggince po prostu brakuje wiedzy i doświadczenia. Co to za gorączka 39 C? I że kaszle dziecko? Niech kaszle.. I jeszcze jednego brakuje, ale to system nas (kobiety) tak ogłupił. Matka powinna trwać przy dziecku, szczególnie w chorobie, a nie pracować jako najemnik. Chory ten świat. I chore wyda owoce, niestety.
Yogginka, jeśli kiedykowliek zdecydujesz się zaufać organizmowi, to sama zrozumiesz, dlaczego nazywamy infekcję prozdrowotną. Jednak nim się zdecydujesz zaufać, powinnaś mieć wiedzę o zdrowiu. Ty siedzisz jeszcze po uszy w systemie medycznym. Ten system okaleczy Twoje dziecko. I tyle. Jak to kiedyś pisał Pan Józef, prawda jest wredna :-))).
Zapisane
Yogginka
***

Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 43
MO: nie stosuję
Skąd: lubuskie
Wiadomości: 21

« Odpowiedz #35 : 07-02-2014, 12:45 »

Iza38K oczywiście, że masz rację. Właśnie o to mi chodzi. Brakuje mi może nawet bardziej wiary niż wiedzy, chociaż tej też oczywiście. Mam na myśli to, że jak czytam, rozmawiam o tym to wszystko rozumiem. Jedną infekcję bez leków pokonaliśmy u dziecka. Efekt 2 tygodnie w przedszkolu - najdłużej od września. Sama nie używam leków. Jak mam infekcję, czekam, przechodzi. Choruję - choć to duże słowo - maks 1 raz w roku. Jak choruje dziecko i straszą mnie zapaleniem płuc, ja jako matka muszę iść do pracy, ręce opadają i wiary brak. Po prostu.
Zapisane

yogginka
scorupion
« Odpowiedz #36 : 07-02-2014, 13:04 »

Cytat
Jak to kiedyś pisał Pan Józef, prawda jest wredna :-)))
Życie jest wredne, Yogginka zablokuje infekcje antybiotykiem to zyska spokój swój i otoczenia, ale rozpocznie proces degeneracji organizmu dzieciaka, który z czasem wywali jakąś patologią, z którą dopiero trzeba będzie walczyć, jak robi wielu uczestników forum. Nie zablokuje to będzie umierała ze strachu.
Zapisane
Misiek
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: nie stosuję
Wiadomości: 448

« Odpowiedz #37 : 07-02-2014, 13:17 »

Cytat
Życie jest wredne, Yogginka zablokuje infekcje antybiotykiem to zyska spokój swój i otoczenia, ale rozpocznie proces degeneracji organizmu dzieciaka, który z czasem wywali jakąś patologią, z którą dopiero trzeba będzie walczyć, jak robi wielu uczestników forum. Nie zablokuje to będzie umierała ze strachu.

Złota myśl - godna koryfeuszy pióra - i tak źle i tak niedobrze....
« Ostatnia zmiana: 07-02-2014, 13:41 wysłane przez Misiek » Zapisane

Szukaj wyjaśnienia w przyczynie, organizm sam jest najlepszym lekarzem - Platon
Yogginka
***

Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 43
MO: nie stosuję
Skąd: lubuskie
Wiadomości: 21

« Odpowiedz #38 : 07-02-2014, 13:29 »

No dobra to tak na przyszłość - wiem, że niezbędne jest badanie CPR i antybiogram. W którym momencie takie badanie wykonać? W sensie kiedy będzie miarodajne? Czy teraz, po antybiotyku zrobić jakieś badania?
Zapisane

yogginka
Kamil
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 2012-07-29
Wiedza:
Wiadomości: 1.280

« Odpowiedz #39 : 07-02-2014, 13:43 »

Zrobić takie badanie trzeba przed każdym przepisaniem i następnie podaniem antybiotyku. Teraz to już po ptokach. A antybiotyków najlepiej w ogóle nie stosować, bo nie ma uzasadnienia stosowania ich. Na anglojęzycznych stronach są czasem artykuły, z których wynika że antybiotyki wcale nie skracają trwania infekcji. My wiemy, że szkodzą. Więc podanie antybiotyku przy infekcji odpada. Zapalenie, dopóki nie ingerujemy, jest procesem prozdrowotnym, który przyniesie korzyści, jeżeli nie leczymy zapalenia - więc antybiotyk odpada. W ogóle zabicie bakterii to przerwanie procesu usuwania ropy z organizmu i zaburzenie flory bakteryjnej jelit. Więc jaki sens brania antybiotyków?
« Ostatnia zmiana: 08-02-2014, 13:33 wysłane przez Nieboraczek » Zapisane

Strony: 1 [2] 3   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2008, Simple Machines
Design by jpacs29 | Mapa strony
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!