Niemedyczne forum zdrowia
17-09-2019, 19:00 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Ramówka Radiabiosłone --> kliknij
 
   Strona główna   Pomoc Regulamin Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1] 2 3 ... 7   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Rozprawa o jedzeniu  (Przeczytany 83079 razy)
Mistrz
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 05.03.2000 – 2070
Skąd: Hogwart
Wiadomości: 10.557

WWW
« : 20-03-2014, 08:56 »

Na portalu ukazał się nowy artykuł: http://portal.bioslone.pl/rozprawa_o_jedzeniu
Zapisane

Jeśli nie wiesz nic, dasz sobie wmówić wszystko
Udana
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 54
MO: 01.01.2014
Wiedza:
Skąd: Wrocław
Wiadomości: 1.227

« Odpowiedz #1 : 20-03-2014, 09:24 »

Cytat
Żeby ugotować jajko na miękko, należy gotować go w wodzie tak długo, aż dojdzie do całkowitego ścięcia białka, natomiast żółtko pozostanie nieśnięte – miękkie

Kiedyś myślałam, że to śmieszne, tak opisywać poszczególne zasady żywienia i przygotowywania jedzenia, ale jak zaczęłam niektórym ludziom tłumaczyć to przekonałam się, że to ja byłam w błędzie.

Artykuł bardzo przydatny, będę tutaj odsyłać niektórych znajomych "kosmitów", którzy zadają pytania.
Zapisane

Nawet najdalsza podróż zaczyna się od pierwszego kroku...
Tomasz_Dangel
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 2008
Wiadomości: 1.091

« Odpowiedz #2 : 20-03-2014, 12:38 »

Panie Józefie,
Przeczytałem.
Proponuję poprawić to zdanie: "Jeśli chodzi o pieczywo, to nie co się wygłupiać z jakimś tam razowym na naturalnym zakwasie, wieloziarnistym i podobnymi cudactwami." Powinno chyba być: "...nie ma co się wygłupiać...".

Przy okazji znalazłem błąd merytoryczny w innym artykule: http://portal.bioslone.pl/witaminy_i_substancje_witaminopodobne#witamina_D
"Uważa się, że już dziesięć minut słonecznej kąpieli codziennie w czasie letnich miesięcy zapewnia dostateczną dawkę tej witaminy na cały rok."
Prawda jest taka, że ten zapas wystarcza tylko na 2 miesiące.
Pisałem o tym już dawno temu:
"Ewentualny nadmiar witaminy D jest magazynowany w postaci kalcydiolu w tkance tłuszczowej i może być uwalniany do obiegu w ciągu jednego do dwóch miesięcy, kiedy witamina nie jest syntetyzowana."
Okres połowiczego rozpadu kalcydiolu wynosi 20-35 dni.
Okres połowiczego rozpadu kalcytriolu wynosi 4-6 godzin.
http://www.phmd.pl/fulltxt.php?ICID=870029
"The distribution of vitamin D3 into adipose tissue prolongs its total-body half-life to approximately two months."
http://www.medicaljournals.se/acta/content/?doi=10.2340/00015555-0980&html=1

Zapisane
Mistrz
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 05.03.2000 – 2070
Skąd: Hogwart
Wiadomości: 10.557

WWW
« Odpowiedz #3 : 20-03-2014, 13:02 »

Cytat
Okres połowiczego rozpadu kalcydiolu wynosi 20-35 dni.
Okres połowiczego rozpadu kalcytriolu wynosi 4-6 godzin.
W probówce.
Już o tym prowadziliśmy spór, ale nie mam argumentów, żeby zmienić zdanie, szczególnie co do potrzeby suplementacji witaminy D. Badania nałukowców hamerykańskich jakoś mnie nie przekonują.
Zapisane

Jeśli nie wiesz nic, dasz sobie wmówić wszystko
Mistrz
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 05.03.2000 – 2070
Skąd: Hogwart
Wiadomości: 10.557

WWW
« Odpowiedz #4 : 20-03-2014, 13:55 »

The steroid hormone vitamin D is required for normal calcium and phosphorus metabolism and is thus an important contributor to musculoskeletal health. Recent data have linked low vitamin D levels to a wide range of diseases, including cancer, cardiovascular disease, autoimmune disease and infection. Adequate levels of vitamin D are maintained through its cutaneous photosynthesis and oral ingestion. By some estimates, one billion people worldwide have vitamin D deficiency or insufficiency. A number of factors influence the photosynthesis and bioavailability of vitamin D and contribute to risk of impaired vitamin D status. These factors include variation in sun exposure due to latitude, season, time of day, atmospheric components, clothing, sunscreen use and skin pigmentation, as well as age, obesity and the incidence of several chronic illnesses. This review will focus on factors that influence vitamin D status and contribute to the prevalence of low vitamin D levels. Key words: vitamin D; vitamin D synthesis; ultraviolet irradiation; sun exposure; vitamin D metabolism; vitamin D bioavailability; vitamin D deficiency.

No tak - badacze witaminy D oskarżają jej niedobór o wszelkie choroby świata. Do takich samych wniosków dochodzą badacze wszystkiego, co by nie badali - witaminy C, B9 czy B12, wodę utlenioną, boraks, ksylitol, lewatywy, i tak dalej, i dalej, i dalej.
Zapisane

Jeśli nie wiesz nic, dasz sobie wmówić wszystko
Luciano
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 30
MO: Listopad 2013
Wiedza:
Wiadomości: 733

« Odpowiedz #5 : 20-03-2014, 13:58 »

Genialny artykuł. Na pewno przyda się mi, ale mam zamiar dać go do przeczytania całej rodzinie.
Przyznam, że od kiedy odżywiam się właśnie w taki sposób jak jest opisane w artykule (no może kolacje mogłyby być lepsze) czuję się o niebo lepiej!
Zapisane

Lepiej z mądrym zgubić niż z głupim znaleźć.
Tomasz_Dangel
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 2008
Wiadomości: 1.091

« Odpowiedz #6 : 20-03-2014, 15:07 »

Ja to wiem ponieważ u swoich pacjentów sprawdzam poziom 25(OH)D, a Pan niestety pisze nieprawdę, a ludzie Panu wierzą. Jeżeli Pan czegoś nie wie to lepiej nic nie pisać na ten temat. Proponuję to zdanie usunąć, albo podać źródło.
Co to znaczy "uważa się"? Kto tak uważa i na jakiej podstawie?
Zapisane
Mistrz
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 05.03.2000 – 2070
Skąd: Hogwart
Wiadomości: 10.557

WWW
« Odpowiedz #7 : 20-03-2014, 15:16 »

Wierzę Panu, Panie Tomaszu, że pacjenci hospicjum tudzież pozostali pacjencji mają poziom 25(OH)D zbyt niski do normy. Szkopuł w tym, że ja nie wiem, kto ustalał te normy i na czyje zlecenie. Znam wielu takich, u których poziom cholesterolu nie mieści się ani w granicach nowych norm, ani starych, mimo to nie wykazują objawów miażdżycy.
« Ostatnia zmiana: 22-03-2014, 13:23 wysłane przez Nieboraczek » Zapisane

Jeśli nie wiesz nic, dasz sobie wmówić wszystko
Deidara
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 01.03.2012
Wiadomości: 290

« Odpowiedz #8 : 20-03-2014, 15:20 »

Bardzo dobry artykuł.

Cytat
Tak oto dochodzimy do oczywistego wniosku: ilość wypełniaczy musi być uzależniona od aktywności fizycznej. Jeśli ktoś wykonuje ciężką pracę fizyczną, bądź intensywnie uprawia sport – powinien zjadać więcej wypełniaczy. W przeciwnym wypadku wypełniaczy powinno się zjadać niewielkie ilości – symbolicznie. W praktyce wygląda to tak, że na obiad jemy mięso zrównoważone surówką i niewielką ilość ziemniaków albo kaszy gryczanej bądź jaglanej.

Chciałbym się więcej dowiedzieć na ten temat.
Uprawiam sport, czyli powinienem zjeść więcej wypełniaczy. Ale czy tym samym powinienem ograniczyć w tym samym posiłku ilość mięsa i tłuszczu? Załóżmy, że zjadam 15dag czerwonego mięsa, do tego dodaję trochę smalcu,40-50dag ziemniaków i oczywiście surówkę. Czy to jest dobry posiłek przed treningiem? Czy to jest dobry posiłek po treningu?
Przydałoby się więcej informacji dla osób, które ciężko pracują fizycznie.

Ja trenuję 4-5 razy w tygodniu (nie jakoś bardzo ciężko - amatorsko) i trochę się boję mieszać większe ilości cukrów z solidną porcją mięsa i tłuszczu. Ten mój niepokój wynika oczywiście z niewiedzy.
Jak powinny się odżywiać takie osoby trenujące?
Zapisane
Tomasz_Dangel
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 2008
Wiadomości: 1.091

« Odpowiedz #9 : 20-03-2014, 15:28 »

Proszę podać źródło informacji, którą Pan zamieścił.
Zapisane
Mistrz
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 05.03.2000 – 2070
Skąd: Hogwart
Wiadomości: 10.557

WWW
« Odpowiedz #10 : 20-03-2014, 15:41 »

Nie pamiętam już źródła. Dużo czytam w zasadzie od zawsze i niegdyś, kiedy świat był jeszcze normalny, taka właśnie była opinia o witaminie D. Od tego czasu porobiono mnóstwo badań i wodę z mózgu pacjentów.
Zapisane

Jeśli nie wiesz nic, dasz sobie wmówić wszystko
Tomasz_Dangel
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 2008
Wiadomości: 1.091

« Odpowiedz #11 : 20-03-2014, 15:43 »

Nie mam więcej pytań.
Zapisane
Helusia
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: obecnie nie stosuję
Wiedza:
Skąd: Wielkopolska
Wiadomości: 749

« Odpowiedz #12 : 20-03-2014, 17:46 »

Dziękuję Panie Józefie za ten artykuł. Tak, był potrzebny.
Zapisane

Najcenniejsze, co możesz podarować innym, to mądrość
Luciano
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 30
MO: Listopad 2013
Wiedza:
Wiadomości: 733

« Odpowiedz #13 : 20-03-2014, 19:00 »

Bardzo dobry artykuł.

Chciałbym się więcej dowiedzieć na ten temat.
Uprawiam sport, czyli powinienem zjeść więcej wypełniaczy. Ale czy tym samym powinienem ograniczyć w tym samym posiłku ilość mięsa i tłuszczu? Załóżmy, że zjadam 15dag czerwonego mięsa, do tego dodaję trochę smalcu,40-50dag ziemniaków i oczywiście surówkę. Czy to jest dobry posiłek przed treningiem? Czy to jest dobry posiłek po treningu?
Przydałoby się więcej informacji dla osób, które ciężko pracują fizycznie.

Ja trenuję 4-5 razy w tygodniu (nie jakoś bardzo ciężko - amatorsko) i trochę się boję mieszać większe ilości cukrów z solidną porcją mięsa i tłuszczu. Ten mój niepokój wynika oczywiście z niewiedzy.
Jak powinny się odżywiać takie osoby trenujące?

Jestem osobą, która jest bardzo aktywna fizycznie. Twój przykładowy obiad to bomba węglowodanowa, która zawiera ich aż pół kilo. Biorąc pod uwagę, że spożyjesz 30 dag mięsa i warzyw to grubo ponad 50% stanowią węglowodany. W takim wypadku nie jest to dodatek, lecz baza posiłku. Według mnie jeśli chcesz zwiększyć liczbę kalorii w żywieniu ze względu na wzmożoną aktywność fizyczną powinieneś jeść więcej białek i tłuszczów, czyli mięsa i warzyw. Węglowodany niech pojawiają się na talerzu symbolicznie. Zmień proporcje na: mięso 20dag, warzywa 20dag i kasza jaglana/gryczana/ryż 50g nieugotowane (po ugotowaniu wyjdzie więcej).

Ja stosunkowo szybko przekonałem się, że jajecznica na boczku (brak węglowodanów) przed treningiem wcale nie zmniejsza mojej wydolności a jest wręcz odwrotnie. Po śniadaniu, na które składały się płatki orkiszowe, świeże i suszone owoce, syrop z agawy itp. na treningach potrafiłem czuć się bardzo ospały, mimo ogromnego wysiłku.

Przed treningiem tak jak wspomniałem jajka na boczku zdecydowanie wystarczą. Jeśli będziesz czuł, że masz za mało energii (w co szczerze wątpię) to zwiększ ilość jaj/boczku. Ewentualnie banan/jabłko lub jakikolwiek inny owoc przed treningiem. Po treningu idealnym wręcz posiłkiem jest KB. W innym temacie napisałem, że policzyłem wartości odżywcze dla przeciętnego KB, który robię zazwyczaj i okazało się, że stosunek białka do węglowodanów wynosi 1:3, czyli bardzo optymalne. Białko oscyluje na poziomie 10g na KB, czyli wydawać by się mogło, że mało, ale można dodać do KB siemię konopne i wyjdzie już nam tego białka 15 gram, co w zupełności na początek wystarczy. Po takim KB należy zjeść już normalny posiłek jak poczujemy głód. U mnie jest to z reguły około 1-1,5 godziny. I właśnie w tym posiłku można, choć wcale nie uważam, że trzeba dodać trochę węglowodanów (u mnie jest to zazwyczaj kilka łyżek kaszy). I tak sobie do obiadu/kolacji (w zależności kto w jakich godzinach ćwiczy) podjadamy te węglowodany. Nigdy nie jem całej kaszy jeśli w pewnym momencie mi się jej po prostu jeść nie chce. Najzwyczajniej w świecie resztki wyrzucam. Piorytetem zawsze jest mięso wraz z warzywami.

Na początku przygody z biosłone wydawało mi się, że ciężko będzie mi trenować żywiąc się w zalecany tu sposób. Na szczęście szybko przekonałem się, że zmiany w żywieniu i stosowanie ZZO przyniesie dobre efekty. Od kiedy jem zgodnie z ZZO nigdy nie brakuje mi energii na treningach i kiedy pozostali idą do szatni (po prawie półtora godzinnym treningu) ja biorę skakankę (trenuję boks), rozciągam się lub chwytam sztangę. Przy dłuższym biegu nie odczuwam spadków energii jak dawniej. Koledzy jak patrzą na zachodzące szybkość zmian w mojej sylwetce nie wierzą, że nie żrę 200g ryżu przed i po treningu i nie piję odżywek.
Zapisane

Lepiej z mądrym zgubić niż z głupim znaleźć.
Machos
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 01-04-2007
Skąd: Skierniewice
Wiadomości: 2.309

WWW
« Odpowiedz #14 : 20-03-2014, 20:33 »

Cytat
Niejeden pomyśli sobie: – skoro ludzie niegdyś tak jadali, i to im nie szkodziło, to co stoi na przeszkodzie, żeby dalej tak jadać? – Na przeszkodzie stoją zmiany, jakie zaszły od tamtego czasu, kiedy ludzie ciężko pracowali, więc musieli zjadać duże porcje energii. A że nie mieli dostatecznej ilości wysokokalorycznych produktów pochodzenia zwierzęcego, siłą rzeczy musieli zadowolić się niskokalorycznymi węglowodanami, których musieli zjadać duże ilości, by zaspokoić zapotrzebowanie energetyczne organizmu.

Wówczas argumentem za owym jedzeniem była ciężka praca i brak dostępu do wysokokalorycznych produktów pochodzenia zwierzęcego.

Cytat
Tak oto dochodzimy do oczywistego wniosku: ilość wypełniaczy musi być uzależniona od aktywności fizycznej. Jeśli ktoś wykonuje ciężką pracę fizyczną, bądź intensywnie uprawia sport – powinien zjadać więcej wypełniaczy.

Dziś argumentem za zjadaniem wypełniaczy jest oczywiście cięższa praca, intensywniejsze uprawianie sportu. Ciężko pracujący musi jednak wziąć pod uwagę, że w przeciwieństwie do tamtych czasów ma dostęp do produktów wysokokalorycznych.

Brakuje mi w artykule jeszcze jakiegoś zdania, choćby takiego: "Powinien zjadać więcej wypełniaczy, bacząc jednak na to, że w przeciwieństwie do przodków (do tamtych czasów), dziś ma dostęp do wysokokalorycznych produktów pochodzenia zwierzęcego."  

Napisałem tę uwagę, żeby sportowiec albo ciężko pracujący, nie wziął za argument tylko tamtych czasów, jednocześnie zapominając o dzisiejszych, zjadając na obiad kopiec ziemniaków.
« Ostatnia zmiana: 20-03-2014, 20:51 wysłane przez Machos » Zapisane

Zamiast się badać, lepiej wypić miksturę oczyszczającą, najlepsze świadectwo badania organizmu, które w przypadku istniejących chorób widać po objawach. Machos.
Luciano
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 30
MO: Listopad 2013
Wiedza:
Wiadomości: 733

« Odpowiedz #15 : 20-03-2014, 20:50 »

Słuszne uwagi, Machos. O ile dla bardziej wprawionych biosłonejczyków sprawa wydaje się być klarowna to zaraz pojawią się posty typu: "przecież w artykule o jedzeniu było napisane, że mam jeść dużo ziemniaków, bo ćwiczę". Trochę mi to zajęło, ale w końcu rozumiem dlaczego Mistrz i inni doświadczeni biosłonejczycy czasami się frustrują.

Na podstawie własnego przykładu pragnę zaznaczyć, że można prowadzić bardzo aktywny tryb życia i osiągać dobre rezultaty jedząc symboliczne ilości wypełniaczy a bazując głównie na wysokokalorycznych produktach pochodzenia zwierzęcego, do którego każdy ma teraz łatwy dostęp. Chyba, że ktoś chce wyglądać jak co drugi jegomość z siłowni i ważyć ponad 100 kg to wtedy bez dużych ilości wypełniaczy się nie obejdzie.
Zapisane

Lepiej z mądrym zgubić niż z głupim znaleźć.
Machos
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 01-04-2007
Skąd: Skierniewice
Wiadomości: 2.309

WWW
« Odpowiedz #16 : 20-03-2014, 21:04 »

Na podstawie własnego przykładu pragnę zaznaczyć, że można prowadzić bardzo aktywny tryb życia i osiągać dobre rezultaty jedząc symboliczne ilości wypełniaczy a bazując głównie na wysokokalorycznych produktach pochodzenia zwierzęcego, do którego każdy ma teraz łatwy dostęp.

Dlatego nie można pominąć tak mocnego argumentu, jakim dziś jest dostęp do wysokokalorycznych produktów zwierzęcych dla sportowców, czy osób, które ciężko pracują.

Zapisane

Zamiast się badać, lepiej wypić miksturę oczyszczającą, najlepsze świadectwo badania organizmu, które w przypadku istniejących chorób widać po objawach. Machos.
Luciano
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 30
MO: Listopad 2013
Wiedza:
Wiadomości: 733

« Odpowiedz #17 : 20-03-2014, 21:19 »

Do tego wcale niedrogo, jak zostało to zaznaczone w artykule.
Zapisane

Lepiej z mądrym zgubić niż z głupim znaleźć.
Deidara
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 01.03.2012
Wiadomości: 290

« Odpowiedz #18 : 21-03-2014, 01:31 »

Luciano, dzięki za posta.

Te 0.4dag ziemniaków, które teraz jem, to jakieś 70g weglowodanów. Do tego dołożę drugie tyle w następnym posiłku, plus trochę węgli do śniadania. Oprócz tego jeszcze jakieś jabłko, czy kromka chleba gryczanego do czwartego posiłku. Sumując wyjdzie ok. 250g węglowodanów na dzień. Czy to jest dużo dla osoby trenującej? Ja wiem, że można trenować odżywiając się w taki sposób jak piszesz, ale chcę wiedzieć czy to co ja robię jest szkodliwe.

Codziennie rano jem jajka. Trening mam zawsze wieczorem. Dlatego średnio mi się widzi zjadać jajecznicę na boczku pod koniec dnia. Nie wiem czy to nie byłaby przesada.

Mięsa dziennie zjadam jakieś 30-35dag. Tłuszcz trochę tymczasowo ograniczyłem, z powodu problemów trawiennych.

Czy mógłbyś napisać w jaki sposób przygotowujesz mięso? Jaki rodzaj mięsa? Muszę się nauczyć je przyrządzać na więcej sposobów. Teraz po prostu po rozmrożeniu przyprawiam je pieprzem i solą, po czy wrzucam na patelkę lub do garnka, dolewam wody, wkrajam cebulę, czosnek i gotuję (smażę, pieczę? - nie wiem jak to nazwać) do dwóch godzin. W smaku mi to takie średnie wychodzi, ale da się zjeść. Chciałbym nauczyć się tak przyrządzać mięso, aby mi bardziej smakowało.

Co do KB, to na razie piję z samych nasion (dolegliwości trawienne). Ale kiedyś chciałbym wprowadzić coś na wzór Twojej kombinacji.
Zapisane
Mistrz
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 05.03.2000 – 2070
Skąd: Hogwart
Wiadomości: 10.557

WWW
« Odpowiedz #19 : 21-03-2014, 07:34 »

Dodałem "nieco" przed "więcej wypełniaczy". To musi wystarczyć. Zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie jadał kaszę z mięsem i surówką. Na to nie ma rady.

Ja jestem przeciwnikiem metody ograniczeń. Mówię: jedz więcej mięsa, to nie będziesz potrzebował jeść dużo węglowodanów, żeby się najeść. Nie możemy jednak przesadzać i zapędzać ludzi w dietę tłuszczową czy białkową. Węglowodany są naszym organizmom niezbędne, a ich nadmiar bierze się tylko i wyłącznie stąd, że niektórzy, a właściwie większość unika tłuszczów zwierzęcych, bo - wiadomo - cholesterol. Ta głupawka nigdy chyba nie zniknie z świadomości żyjących w błogiej nieświadomości pacjentów. Na to nic nie poradzimy. To pokolenie musi po prostu wymrzeć.
Zapisane

Jeśli nie wiesz nic, dasz sobie wmówić wszystko
Strony: [1] 2 3 ... 7   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2008, Simple Machines
Design by jpacs29 | Mapa strony
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!