Niemedyczne forum zdrowia
27-11-2022, 18:41 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Sklep Biosłone --> wejdź
 
   Strona główna   Pomoc Regulamin Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: 1 [2] 3 4 ... 7   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Rozprawa o jedzeniu  (Przeczytany 113848 razy)
Machos
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 01-04-2007
Skąd: Skierniewice
Wiadomości: 2.301

WWW
« Odpowiedz #20 : 21-03-2014, 12:11 »

Dodałem "nieco" przed "więcej wypełniaczy". To musi wystarczyć.

I wystarcza w zupełności.

Dziś mamy ten komfort w postaci dostępu do produktów wysokokalorycznych, więc przy odrobinie myślenia nie zaszkodzimy sobie, jedząc je na obiad z ziemniakami kub kaszą.

Ja jestem przeciwnikiem metody ograniczeń.

Zwłaszcza w zdrowiu trzymanie się tej zasady, pozwala to zdrowie utrzymać. Nie ma co dyskutować.
« Ostatnia zmiana: 21-03-2014, 12:19 wysłane przez Kamil_Niemcewicz » Zapisane

Zamiast się badać, lepiej wypić miksturę oczyszczającą, najlepsze świadectwo badania organizmu, które w przypadku istniejących chorób widać po objawach. Machos.
Machos
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 01-04-2007
Skąd: Skierniewice
Wiadomości: 2.301

WWW
« Odpowiedz #21 : 21-03-2014, 16:31 »

Węglowodany są naszym organizmom niezbędne, a ich nadmiar bierze się tylko i wyłącznie stąd, że niektórzy, a właściwie większość unika tłuszczów zwierzęcych, bo - wiadomo - cholesterol. Ta głupawka nigdy chyba nie zniknie z świadomości żyjących w błogiej nieświadomości pacjentów. Na to nic nie poradzimy. To pokolenie musi po prostu wymrzeć.

Większość unika tłuszczów zwierzęcych, bo - wiadomo - będziesz otyły, gruby jak cholera! Jest to kolejny obok cholesterolu mit-straszak, lansowany przez kartel.

Zapisane

Zamiast się badać, lepiej wypić miksturę oczyszczającą, najlepsze świadectwo badania organizmu, które w przypadku istniejących chorób widać po objawach. Machos.
Luciano
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 33
MO: Listopad 2013
Wiedza:
Wiadomości: 768

« Odpowiedz #22 : 21-03-2014, 17:12 »

Większość unika tłuszczów zwierzęcych, bo - wiadomo - będziesz otyły, gruby jak cholera! Jest to kolejny obok cholesterolu mit-straszak, lansowany przez kartel.

Ja "zaryzykowałem" i jem mało węglowodanów na rzecz zwiększonej ilości tłuszczów zwierzęcych. Nie wiem na jakim poziomie kształtuje się u mnie cholesterol i czy nie dostanę za tydzień zawału, ale wiem co widzę. A widzę sześciopak jak patrzę w lustro. ;-)
Zapisane

Lepiej się z mądrym zgubić niż z głupim znaleźć.
Machos
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 01-04-2007
Skąd: Skierniewice
Wiadomości: 2.301

WWW
« Odpowiedz #23 : 21-03-2014, 17:24 »

Nie wiem na jakim poziomie kształtuje się u mnie cholesterol i czy nie dostanę za tydzień zawału

Obecność cholesterolu nie jest przyczyną zawału a wręcz przeciwnie, to właśnie dzięki cholesterolowi, serce tak jak cały organizm, funkcjonuje bez zarzutu.
Zapisane

Zamiast się badać, lepiej wypić miksturę oczyszczającą, najlepsze świadectwo badania organizmu, które w przypadku istniejących chorób widać po objawach. Machos.
Luciano
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 33
MO: Listopad 2013
Wiedza:
Wiadomości: 768

« Odpowiedz #24 : 21-03-2014, 18:00 »

Nie wiem na jakim poziomie kształtuje się u mnie cholesterol i czy nie dostanę za tydzień zawału

Obecność cholesterolu nie jest przyczyną zawału a wręcz przeciwnie, to właśnie dzięki cholesterolowi, serce tak jak cały organizm, funkcjonuje bez zarzutu.
Nie znam się na cholesterolu i przyznam, że pominąłem lekturę na ten temat przy zapoznawaniu się z ideami biosłone. Mimo to, gdzieś tu na forum obiła mi się czyjaś wypowiedź, bodaj Mistrza, że podwyższony (o ile da się w ogóle określić normy) poziom cholesterolu nie prowadzi do żadnych chorób serca itd., lecz ma do spełnienia swoja rolę w organizmie. Tamtą wypowiedź napisałem z przekąsem, ironią, bowiem przyjęło się w propagandzie medycznej, że cholesterol to coś okropnego a ja lubię czasem podśmiechiwać się z głupków. ;-)
Zapisane

Lepiej się z mądrym zgubić niż z głupim znaleźć.
Zosia_
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: nie stosuję ze względu na reakcje
Wiedza:
Wiadomości: 1.049

« Odpowiedz #25 : 21-03-2014, 19:31 »

Ja to wiem ponieważ u swoich pacjentów sprawdzam poziom 25(OH)D

No tak, ale to są pacjenci. Ludzie bardzo chorzy. A jak to się ma do poziomów tej witaminy u ludzi zdrowych? Sprawdzał Pan kiedyś tak systematycznie poziom witaminy D u zdrowych?
Zapisane
Nosłoń
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 30
MO: 14.02.2014
Skąd: Głubczyce
Wiadomości: 40

« Odpowiedz #26 : 21-03-2014, 20:24 »

Fajny artykuł, czekałem na taki. W sumie prawie wszystko było już opisane w ZZO, ale dobrze wiedzieć lepiej i mieć pewność co jest dobre, a co złe.
Zapisane
Tomasz_Dangel
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 2008
Wiadomości: 1.079

« Odpowiedz #27 : 22-03-2014, 10:54 »

Ja to wiem ponieważ u swoich pacjentów sprawdzam poziom 25(OH)D

No tak, ale to są pacjenci. Ludzie bardzo chorzy. A jak to się ma do poziomów tej witaminy u ludzi zdrowych? Sprawdzał Pan kiedyś tak systematycznie poziom witaminy D u zdrowych?

Tak, u siebie.
Pisałem już kiedyś na ten temat. Nie chcę się powtarzać.
Wiedza na ten temat istnieje. Wystarczy poczytać.
Zapisane
Mistrz
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 05.03.2000 – 2070
Skąd: Hogwart
Wiadomości: 10.604

WWW
« Odpowiedz #28 : 22-03-2014, 11:04 »

Cytat
Okres połowiczego rozpadu kalcydiolu wynosi 20-35 dni.
Okres połowiczego rozpadu kalcytriolu wynosi 4-6 godzin.
W probówce.
Nałukowcy kiedyś łodkryli, że białko ścina się w temperaturze coś ponad 40 oC, oczywiście w probówce, i na tej podstawie powstał cały przemysł leków przeciwzapalnych, które mają rzekomo zapobiegać ścięciu się białek mózgu. Nikomu jednak do głowy nie przyszło (a może przyszło, tylko zmilczeli), że to organizm podnosi ciepłotę ciała, z wielkim zresztą wysiłkiem, i bynajmniej nie po to, żeby unicestwić samego siebie.
Zapisane

Jeśli nie wiesz nic, dasz sobie wmówić wszystko
Tomasz_Dangel
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 2008
Wiadomości: 1.079

« Odpowiedz #29 : 22-03-2014, 12:37 »

Tu jest badanie epidemiologiczne z Wielkiej Brytanii.
http://ajcn.nutrition.org/content/85/3/860.full.pdf+html
Proszę spojrzeć na fig. 1 str. 863.
Pokazuje ona jak zmieniają się stężenia 25(OH)D w poszczególnych miesiącach roku.
Jednostki:
1 nmol/l = 0.4006 ng/ml
1 ng/ml = 2.496 nmol/l
Najwyższe stężenia odnotowano we wrześniu - ok. 75 nmol/l (= 30 ng/ml)
Najniższe stężenia odnotowano w lutym - < 40 nmol/l (= 16 ng/ml)
Wg mojej wiedzy optymalne stężenia to 50-80 ng/ml. Niektórzy autorzy podają zakres 40-70 ng/ml.
Jak widać ludzie w Wielkiej Brytanii nawet we wrześniu nie osiągają stężenia, które zapewnia zdrowie. Wahania sezonowe, świadczące o tym, że nie można zrobić w lecie zapasu na cały rok są ewidentne.
Proszę spojrzeć na fig. 3 str. 866.
Hipowitaminoza D występuje z największym nasileniem w zimie i na wiosnę; zależy od szerokości geograficznej.

Zapisane
Sztygar
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 01.03.2013
Wiedza:
Wiadomości: 114

« Odpowiedz #30 : 22-03-2014, 13:00 »

Nałukowcy kiedyś łodkryli, że białko ścina się w temperaturze coś ponad 40 oC, oczywiście w probówce, i na tej podstawie powstał cały przemysł leków przeciwzapalnych, które mają rzekomo zapobiegać ścięciu się białek mózgu. Nikomu jednak do głowy nie przyszło (a może przyszło, tylko zmilczeli), że to organizm podnosi ciepłotę ciała, z wielkim zresztą wysiłkiem, i bynajmniej nie po to, żeby unicestwić samego siebie.
Ja tego nie kwestionuję, że tak się dzieje, ale mam pytanie do pana Józefa. Wiadomo w chorobach z autoagresji organizm wytwarza przeciwciała skierowane przeciwko własnym komórkom, tkankom i niszczy je. Czyli organizm sam sobie strzela w stopę. I teraz pytanie do pana Józefa; czy może być tak, że wzrost temperatury ciała (w niektórych przypadkach nie mówię że we wszystkich), będzie również wynikiem jakiejś autoagresji i organizm sam siebie zniszczy poprzez wzrost temperatury?
Zapisane
Mistrz
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 05.03.2000 – 2070
Skąd: Hogwart
Wiadomości: 10.604

WWW
« Odpowiedz #31 : 22-03-2014, 13:08 »

Cytat
Wiadomo w chorobach z autoagresji organizm wytwarza przeciwciała skierowane przeciwko własnym komórkom, tkankom i niszczy je. Czyli organizm sam sobie strzela w stopę.
Medyczne bzdury, jak ta, że organizm produkuje cholesterol, żeby zafundować sobie miażdżycę. Organizm niszczy złe komórki. Dobrych nie niszczy.
Zapisane

Jeśli nie wiesz nic, dasz sobie wmówić wszystko
Mistrz
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 05.03.2000 – 2070
Skąd: Hogwart
Wiadomości: 10.604

WWW
« Odpowiedz #32 : 22-03-2014, 13:15 »

To takie sralimuchy - jedni naukowcy tak pieprzą, inni tak, a naiwnym pozostaje wierzyć jednym albo drugim, czyli popadać ze skrajności w skrajność. Taka zabawa z własnym zdrowiem w stylu iście (wolno)amerykańskim.

Żadnych wątpliwości nie budzi znakomity wpływ wit. D na kościec? W ubiegłym roku, w prestiżowym czasopiśmie "Lancet", naukowcy z Uniwersytetu w Auckland (Nowa Zelandia) podważyli ten "pewnik". Po przeanalizowaniu danych z 23 badań z udziałem około czterech tysięcy osób zdrowych, które były poddane średnio dwuletniej obserwacji w kierunku rozwoju osteoporozy (m.in. wykonywano u nich badanie gęstości kości), opublikowali zaskakujące wnioski. U badanych z różnych zakątków świata (m.in. z Wielkiej Brytanii, USA, Australii, Holandii, Finlandii i Norwegii) nie stwierdzono zależności między suplementacją witaminy D, a gęstością kości i ochroną przed osteoporozą.

Warto wziąć jeszcze pod uwagę, czego się nie bierze, że witamina D to nie tylko ta wytwarzana w naszej skórze, ale także dostarczana z pełnowartościowym(!) pożywieniem. Jeśli zatem ktoś jada płatki owsiane czy jakieś porąbane musli, zalewa toto wodą albo mlekiem UHT, to czy można się dziwić, że w końcu dozna złamania główki kości udowej?
Zapisane

Jeśli nie wiesz nic, dasz sobie wmówić wszystko
Mistrz
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 05.03.2000 – 2070
Skąd: Hogwart
Wiadomości: 10.604

WWW
« Odpowiedz #33 : 22-03-2014, 13:26 »

W wielu polskich publikacjach na temat witaminy D można przeczytać, że w innych krajach europejskich, o klimacie zbliżonym do naszego, a zarazem medycynie na wyższym poziomie, suplementacja jest powszechna. Tymczasem - niekoniecznie, a jeśli już, to nie jest postrzegana jako przyjmowanie produktów leczniczych w kroplach.

Polskie matki emigrantki oburzają się na forach i blogach, że nawet niemowlaki popularnych u nas kropelek w Wielkiej Brytanii nie dostają. Kasia, autorka bloga mama w UK donosi:

"w UK żaden lekarz ani położna nie zaleca witaminy D profilaktycznie niemowlakom, chyba, że wynika to z medycznych/ zdrowotnych względów. Nie przepisuje się jej w syropku ani kropelkach i na próżno pytać o to położne czy health visitor, bo oni zgodnie twierdzą, że nie podaje się zdrowym dzieciom witaminy D bez konkretnych wskazań (np. : problemy z niezrastającym się ciemiączkiem)".

Wiele Polek się z tym nie zgadza i na własną rękę załatwia leki.
Podejrzewam, że za przykładem p. Tomasza Dangla. Czyżby się ciemiączko Panu nie zrastało, Panie Tomaszu?
Zapisane

Jeśli nie wiesz nic, dasz sobie wmówić wszystko
Machos
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 01-04-2007
Skąd: Skierniewice
Wiadomości: 2.301

WWW
« Odpowiedz #34 : 22-03-2014, 22:39 »

To takie sralimuchy - jedni naukowcy tak pieprzą, inni tak, a naiwnym pozostaje wierzyć jednym albo drugim, czyli popadać ze skrajności w skrajność. Taka zabawa z własnym zdrowiem w stylu iście (wolno)amerykańskim.

Rzeczywiście, jedni naukowcy mówią tak, inni siak. Idzie się w tym wszystkim pogubić.

Wg mojej wiedzy optymalne stężenia to 50-80 ng/ml. Niektórzy autorzy podają zakres 40-70 ng/ml.

Tymczasem naukowcy z Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa w Baltimore, którzy także przyjrzeli się skutkom zwiększonego spożycia witaminy D, doszli do dwojakich wniosków. Po pierwsze, stwierdzili oni, że podniesiony poziom witaminy D we krwi może skutkować obniżeniem stężenia białek c-reaktywnych (c-reactive protein, w skrócie CRP), czyli popularnego wskaźnika zapaleń układu krążenia. Z drugiej strony jednak, poziom witaminy D wyższy niż 21 ng/ml wiązać się może ze wzrostem stężenia wspomnianych protein, co prowadzi do twardnienia naczyń krwionośnych i zwiększonego ryzyka chorób układu krążenia.
« Ostatnia zmiana: 22-03-2014, 22:47 wysłane przez Machos » Zapisane

Zamiast się badać, lepiej wypić miksturę oczyszczającą, najlepsze świadectwo badania organizmu, które w przypadku istniejących chorób widać po objawach. Machos.
Mistrz
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 05.03.2000 – 2070
Skąd: Hogwart
Wiadomości: 10.604

WWW
« Odpowiedz #35 : 22-03-2014, 23:31 »

Witamina D wspomaga przyswajanie wapnia – jednego z podstawowych budulców kości, dlatego lekarze od dawna przyjmowali, że zachęcanie osób starszych do stosowania suplementów diety pomoże im zachować zdrowy poziom witaminy D, której pokłady uszczuplają się wraz z wiekiem.
Takie prymitywne (nie)myślenie jest typowe dla lekarzy nie tylko w tym wypadku.

Ja to wiem ponieważ u swoich pacjentów sprawdzam poziom 25(OH)D, a Pan niestety pisze nieprawdę, a ludzie Panu wierzą. Jeżeli Pan czegoś nie wie to lepiej nic nie pisać na ten temat.
Ja po prostu piszę to, co wiem; dzielę się z innymi swoją wiedzą. Gdybym czegoś nie wiedział, to bym nie pisał. Proponuję, żeby Pan odwołał, że piszę nieprawdę. Prawdę mówiąc, średnio mi na tym zależy, ale z dwojga złego wolę, żeby ludzie wierzyli mnie zamiast lekarzom. Przynajmniej wyjdzie im to na zdrowie.

A tak w ogóle, to po co oni te badania robią? Przecież mogli przeczytać, co o witaminie D napisałem dawno temu: http://portal.bioslone.pl/witaminy_i_substancje_witaminopodobne#witamina_D
« Ostatnia zmiana: 23-03-2014, 06:37 wysłane przez Mistrz » Zapisane

Jeśli nie wiesz nic, dasz sobie wmówić wszystko
Mistrz
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 05.03.2000 – 2070
Skąd: Hogwart
Wiadomości: 10.604

WWW
« Odpowiedz #36 : 23-03-2014, 07:25 »

Wg mojej wiedzy, optymalne stężenia to 50-80 ng/ml.
...poziom witaminy D wyższy niż 21 ng/ml wiązać się może ze wzrostem stężenia wspomnianych protein, co prowadzi do twardnienia naczyń krwionośnych i zwiększonego ryzyka chorób układu krążenia.
Zapisane

Jeśli nie wiesz nic, dasz sobie wmówić wszystko
Mistrz
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 05.03.2000 – 2070
Skąd: Hogwart
Wiadomości: 10.604

WWW
« Odpowiedz #37 : 23-03-2014, 07:53 »

Proszę podać źródło informacji, którą Pan zamieścił.
Ja z reguły nie podaję moich źródeł informacji, gdyż pochodzą one z licznych źródeł zweryfikowanych (bodaj najważniejsze) własnym rozumowaniem logicznym. Jeśli Pan pozwoli, rozwinę nieco ten mój proces dochodzenia prawdy. Otóż, Panie Tomaszu, witamina D należy do trzynastu związków chemicznych zwanych witaminami, których wspólną cechą jest to, że ich niedobór daje objawy niedoboru, zaś nadmiar daje objawy nadmiaru. W swojej wieloletniej praktyce spotkałem ludzi z objawami niedoboru witaminy D, ale z wywiadu dowiedziałem się, że przyczyną hipowitaminozy D było dawanie posłuchu lekarzom, którzy zalecają ufającym im pacjentom chorobotwórcze diety. Natomiast ludzie stroniący od lekarzy, odżywiający jak się jak Pan Bóg przykazał, nigdy nie przejawiają objawów hipowitaminozy D.

Jak mniemam, dla Pana takie źródło informacji niepoparte badaniami naukowymi nie jest wiarygodne, natomiast dla mnie badać się, żeby sprawdzić, czy jest się chorym, samo w sobie jest chore.
Zapisane

Jeśli nie wiesz nic, dasz sobie wmówić wszystko
Kamil
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 2012-07-29
Wiedza:
Wiadomości: 1.282

« Odpowiedz #38 : 23-03-2014, 10:03 »

Żadnych wątpliwości nie budzi znakomity wpływ wit. D na kościec? W ubiegłym roku, w prestiżowym czasopiśmie "Lancet", naukowcy z Uniwersytetu w Auckland (Nowa Zelandia) podważyli ten "pewnik". Po przeanalizowaniu danych z 23 badań z udziałem około czterech tysięcy osób zdrowych, które były poddane średnio dwuletniej obserwacji w kierunku rozwoju osteoporozy (m.in. wykonywano u nich badanie gęstości kości), opublikowali zaskakujące wnioski. U badanych z różnych zakątków świata (m.in. z Wielkiej Brytanii, USA, Australii, Holandii, Finlandii i Norwegii) nie stwierdzono zależności między suplementacją witaminy D, a gęstością kości i ochroną przed osteoporozą.
Warto wziąć jeszcze pod uwagę, czego się nie bierze, że witamina D to nie tylko ta wytwarzana w naszej skórze, ale także dostarczana z pełnowartościowym(!) pożywieniem. Jeśli zatem ktoś jada płatki owsiane czy jakieś porąbane musli, zalewa toto wodą albo mlekiem UHT, to czy można się dziwić, że w końcu dozna złamania główki kości udowej?

Na gęstość kości oraz osteoporozę wpływ ma więcej czynników, niż jak tylko witamina D. Ale wielu naukowcom z piekła rodem to nie przeszkadza... znając życie "zdrowi" badani ludzie zapewne zajadali się ciastkami, obwarzankami i pełnoziarnistym chlebem - czyli badania z góry niewiarygodne. Więc na co Biosłonejczykom takie badania?
« Ostatnia zmiana: 23-03-2014, 19:07 wysłane przez Nieboraczek » Zapisane

Tomasz_Dangel
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 2008
Wiadomości: 1.079

« Odpowiedz #39 : 23-03-2014, 10:35 »

Pan niestety pisze nieprawdę, a ludzie Panu wierzą. Jeżeli Pan czegoś nie wie to lepiej nic nie pisać na ten temat.
Ja po prostu piszę to, co wiem; dzielę się z innymi swoją wiedzą. Gdybym czegoś nie wiedział, to bym nie pisał. Proponuję, żeby Pan odwołał, że piszę nieprawdę. Prawdę mówiąc, średnio mi na tym zależy, ale z dwojga złego wolę, żeby ludzie wierzyli mnie zamiast lekarzom. Przynajmniej wyjdzie im to na zdrowie.
Panie Józefie,
Nie zamierzam debatować nt. witaminy D.
Proszę tylko, żeby usunął Pan to jedno zdanie, ponieważ jest nieprawdziwe (co wykazałem powyżej):
"Uważa się, że już dziesięć minut słonecznej kąpieli codziennie w czasie letnich miesięcy zapewnia dostateczną dawkę tej witaminy na cały rok."
Czy to taki problem? Nie rozumiem Pańskiego uporu.
Bezkrytyczne powielanie błędnych informacji szkodzi temu Forum i obniża rangę Pańskich publikacji. Zależy mi bardzo na tym, żeby ludzie traktowali Pana poważnie, ponieważ najczęściej ma Pan rację. Korekta artykułu nie przyniesie Panu ujmy. To normalny proces.
Zapisane
Strony: 1 [2] 3 4 ... 7   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2008, Simple Machines
Design by jpacs29 | Mapa strony
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!