Niemedyczne forum zdrowia
17-02-2020, 22:48 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Radiobiosłone --> www.radiobioslone.pl
 
   Strona główna   Pomoc Regulamin Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1] 2 3   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Czy jaja i ryby wystarczą?  (Przeczytany 29719 razy)
Namidairo
« : 21-03-2014, 16:58 »

Niestety z kilku powodów nie mogę jeść mięsa i stąd moje pytanie - czy jest ono niezbędne do zdrowia? Dziennie spożywam dużo jaj (przepiórczych) i ryb, więc jestem ciekaw czy to wystarczy.
Zapisane
Luciano
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 31
MO: Listopad 2013
Wiedza:
Wiadomości: 738

« Odpowiedz #1 : 21-03-2014, 17:16 »

Ja podepnę się pod ten wątek z moimi wątpliwościami. Otóż moja partnerka od dzieciństwa je tylko kurczaka i indyka oraz ryby. Pozostałego rodzaju mięsa w ogóle nie tyka. Wypada tylko podziękować jej rodzinie na wsi, że urządzili sobie małe "show" z zabijania świni czy kurczaka, już nie pamiętam. Od tamtej pory ma biedna uraz i nie ma mowy, żeby zjadła wołowinę lub wieprzowinę.

Stąd również z chęcią się dowiem czy indyk, kurczak, ryby i jaja to zdecydowanie za mało, czy może jednak od biedy wystarczy. Jeśli za mało to jak jej pomóc, kiedy wpychanie mięsa do gardła na chama nie wchodzi w grę.
Zapisane

Lepiej się z mądrym zgubić niż z głupim znaleźć.
Iza38K
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: nie stosuję obecnie, stosowałam 3 lata
NIA: nie mam zamiaru
Wiedza:
Wiadomości: 133

« Odpowiedz #2 : 21-03-2014, 18:28 »

Jakiej się odpowiedzi koledzy spodziewają, jak z portalu wiedzy wynika, co wynika?
Mięsa można nie jeść tylko wtedy jak są problemy trawienne - to jest w chorobie.
Zapisane
Namidairo
« Odpowiedz #3 : 21-03-2014, 18:50 »

Mięsa można nie jeść tylko wtedy jak są problemy trawienne - to jest w chorobie.
Czyli w moim przypadku nie można. Dziękuje za odpowiedź.

Mam jeszcze takie pytanie - Czy są jakieś ograniczenia co do ilości zjedzonych jaj przepiórczych dziennie, czy mogę np. jeść po 20-30?
« Ostatnia zmiana: 21-03-2014, 18:58 wysłane przez Namidairo » Zapisane
Osci
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 25.05.2013
Wiadomości: 208

« Odpowiedz #4 : 21-03-2014, 20:28 »

Nie taniej jeść kurze. Przy tylu jajach przepiórczych to nawet i Carrington zbankrutuje.
Zapisane
Namidairo
« Odpowiedz #5 : 21-03-2014, 20:32 »

Kurzych niestety nie toleruję, poza tym przepiórcze są zdrowsze. Jeśli chodzi o cenę to bez przesady, 16 jajkowa paczka kosztuje 5 zł.
Zapisane
Nosłoń
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 27
MO: 14.02.2014
Skąd: Głubczyce
Wiadomości: 40

« Odpowiedz #6 : 21-03-2014, 21:48 »

Ja podepnę się pod ten wątek z moimi wątpliwościami. Otóż moja partnerka od dzieciństwa je tylko kurczaka i indyka oraz ryby. Pozostałego rodzaju mięsa w ogóle nie tyka. Wypada tylko podziękować jej rodzinie na wsi, że urządzili sobie małe "show" z zabijania świni czy kurczaka, już nie pamiętam. Od tamtej pory ma biedna uraz i nie ma mowy, żeby zjadła wołowinę lub wieprzowinę.

Stąd również z chęcią się dowiem czy indyk, kurczak, ryby i jaja to zdecydowanie za mało, czy może jednak od biedy wystarczy. Jeśli za mało to jak jej pomóc, kiedy wpychanie mięsa do gardła na chama nie wchodzi w grę.

Jeśli problem jest tylko w głowie, to rozwiązanie powinno być proste. Sam kiedyś przez współczucie do zwierząt jakoś źle się czułem jedząc mięso, nawet chciałem zostać wegetarianinem, myśląc, że człowiek może wybierać i zmieniać swoją naturę (nic głupszego). Na szczęście, zanim podjąłem taką decyzję, zebrałem na ten temat dużo informacji, i dobrze się nad tym zastanowiłem. Będąc świadomym, że moja empatia jest niezdrowa, i że jest to spowodowane jakimiś moimi problemami emocjonalnymi, znalazłem tym samym sposób, by o tym nie myśleć. To właśnie świadomość jest kluczem. Można też się zastanowić nad tym, czym jest mięso. To przecież te same składniki, z których zbudowane są rośliny, przetworzone przez organizm na materiał dobry do spożycia. To tylko mięśnie, tłuszcz, takie tam, właściwie nic niezwykłego, co miało by wywoływać jakieś niezdrowe myśli i uczucia. Jeśli obchodzi was cierpienie zwierząt, to spróbujcie zrobić coś, aby cierpiały mniej, ale nie krzywdźcie samych siebie (a szczególnie nie namawiajcie do tego innych, jeśli nie bierzecie za to odpowiedzialności).
« Ostatnia zmiana: 22-03-2014, 10:36 wysłane przez Kamil_Niemcewicz » Zapisane
Namidairo
« Odpowiedz #7 : 21-03-2014, 21:58 »

Cytat
To przecież te same składniki, z których zbudowane są rośliny
No właśnie, więc czemu nie można jeść zamiast mięsa roślin?
Cytat
To tylko mięśnie, tłuszcz, takie tam
Chyba aż.
Cytat
ale nie krzywdźcie samych siebie
Krzywdzę siebie za każdym razem jak się przełamię się i zmuszę do spróbowania kęsa, a potem jeszcze bardziej jak po tym kęsie mam niestrawności, gazy i zaparcia.

Z mięsem jest jeszcze taki problem, że nie wszyscy mają dostęp do "dobrego źródła" - bez chemii, a z tego co się ostatnio mówi o mięsach z supermarketu to jestem zdania, że lepiej go nie jeść w ogóle niż z takiego sklepu.

Może się wypowie ktoś kto się zna na składzie danych produktów i powie, czy mięso można zastąpić rybami i jajkami?
« Ostatnia zmiana: 21-03-2014, 22:06 wysłane przez Namidairo » Zapisane
Lodziuniag
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 58
MO: 15.02.2011
Wiadomości: 51

« Odpowiedz #8 : 22-03-2014, 00:38 »

Mięso to mięso i już smile.
« Ostatnia zmiana: 28-03-2014, 12:45 wysłane przez Whena » Zapisane
Kamil
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 2012-07-29
Wiedza:
Wiadomości: 1.295

« Odpowiedz #9 : 22-03-2014, 10:40 »

Lodziuniag, od kiedy literę i w języku polskim, w środku zdania, piszemy wielką literą?

Cytat
To przecież te same składniki, z których zbudowane są rośliny
No właśnie, więc czemu nie można jeść zamiast mięsa roślin?

Ponieważ rośliny nie dostarczą nam dostatecznej ilości egzogennych aminokwasów, abyśmy mogli żyć w zdrowiu.

Sprawa jest prosta i niezagmatwana. Nie spożywaj produktów, które Ci szkodzą, nawet jeżeli to mięso czy jaja. Wróć do tych produktów po kilku miesiącach.
Zapisane

Tomasz_Dangel
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 2008
Wiadomości: 1.091

« Odpowiedz #10 : 22-03-2014, 10:51 »

Niestety w rybach jest rtęć. Żeby ją zneutralizować potrzebny jest selen (obecny np. w orzechach brazylijskich). Kiedyś o tym pisałem na Forum. Poszukaj.
Zapisane
Mistrz
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 05.03.2000 – 2070
Skąd: Hogwart
Wiadomości: 10.557

WWW
« Odpowiedz #11 : 22-03-2014, 11:44 »

Niestety w rybach jest rtęć. Żeby ją zneutralizować potrzebny jest selen (obecny np. w orzechach brazylijskich). Kiedyś o tym pisałem na Forum. Poszukaj.
A ja, zamiast orzechów, nawet brazylijskich, radziłbym nie jeść produktów zawierających rtęć.
Zapisane

Jeśli nie wiesz nic, dasz sobie wmówić wszystko
Kamil
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 2012-07-29
Wiedza:
Wiadomości: 1.295

« Odpowiedz #12 : 22-03-2014, 12:08 »

Niestety w rybach jest rtęć. Żeby ją zneutralizować potrzebny jest selen (obecny np. w orzechach brazylijskich). Kiedyś o tym pisałem na Forum. Poszukaj.
Niestety jest też druga strona medalu: orzechy brazylijskie mogą zawierać substancje dla człowieka szkodliwe:
1/ bar i rad http://www.mendeley.com/research/concentrations-selenium-barium-radium-brazil-nuts/
2/ alfatoksynę http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18052094
3/ kwas fitynowy (utrudnia wchłanianie żelaza)
http://lukaszkowalski.blogspot.com/2010/04/orzechy-brazilijskie-jako-zrodo-selenu.html
http://en.wikipedia.org/wiki/Brazil_nut
Krocząc tym tokiem rozumowania, należy zjeść jeszcze stosowne produkty neutralizujące zawarte w orzechach brazylijskich substancje toksyczne i rakotwórcze - bar, rad, alfatoksynę i kwas fitynowy. Będzie z tego niezłe danie... A jakie (łoj!) zdrowe...
Zapisane

Namidairo
« Odpowiedz #13 : 22-03-2014, 12:09 »

Właśnie wyczytałem, że sole zwierają najmniej rtęci a akurat je jem najczęściej. W takim razię będę jadł więcej orzechów bazylijskich (dopiero od 3-ciego etapu DP?) i mniej ryb.
Cytat
Krocząc tym tokiem rozumowania, należy zjeść jeszcze stosowne produkty neutralizujące zawarte w orzechach brazylijskich substancje toksyczne i rakotwórcze - bar, rad, alfatoksynę i kwas fitynowy. Będzie z tego niezłe danie... A jakie (łoj!) zdrowe...

Wniosek z tego taki, że wszędzie mogą być substancje szkodliwe.
« Ostatnia zmiana: 22-03-2014, 12:15 wysłane przez Namidairo » Zapisane
Tomasz_Dangel
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 2008
Wiadomości: 1.091

« Odpowiedz #14 : 22-03-2014, 12:17 »

Żyjemy w zatrutym środowisku. Wiedza nt. toksykologii ułatwia przeżycie.
Żeby stworzyć w miarę nieszkodliwy jadłospis trzeba coś wiedzieć.
Z rybami i orzechami, jak ze wszystkim innym, nie należy przesadzać.
Kto nie wie nic... musi wierzyć we wszystko!
Zapisane
Mistrz
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 05.03.2000 – 2070
Skąd: Hogwart
Wiadomości: 10.557

WWW
« Odpowiedz #15 : 22-03-2014, 12:18 »

W takim razię będę jadł więcej orzechów brazylijskich

Whereas selenium (Se) is an important antioxidant in human metabolism to prevent cancer, aflatoxins are highly carcinogenic.
Zapisane

Jeśli nie wiesz nic, dasz sobie wmówić wszystko
Nieboraczek
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 41
MO: 07.07.2011- kwiecień 2012
Wiedza:
Wiadomości: 721

« Odpowiedz #16 : 22-03-2014, 12:18 »

Niestety w rybach jest rtęć. Żeby ją zneutralizować potrzebny jest selen (obecny np. w orzechach brazylijskich). Kiedyś o tym pisałem na Forum. Poszukaj.

Prowadzone były jakieś badania na temat zawartości rtęci w rybach czy tak się komuś ustaliło i reszta wierzy? W jaki sposób ryby rtęć dostarczają do swojego organizmu? We wcześniejszych Pańskich postach jest o rtęci w rybach, ale nie ma o mechanizmie zjawiska. Wszystkie ryby przebywają w miejscach wycieków? Ryby słodkowodne, z Bałtyku nie mają chyba styczności z tankowcami czy czymś tam, co tę rtęć wylewa do wody.
« Ostatnia zmiana: 22-03-2014, 12:28 wysłane przez Nieboraczek » Zapisane

Tomasz_Dangel
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 2008
Wiadomości: 1.091

« Odpowiedz #17 : 22-03-2014, 12:40 »

Tak, podawałem kiedyś te dane. Proszę poszukać na Forum. Także stosunek rtęci do selenu w różnych rybach.
Zapisane
Nieboraczek
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 41
MO: 07.07.2011- kwiecień 2012
Wiedza:
Wiadomości: 721

« Odpowiedz #18 : 22-03-2014, 13:47 »

Badanie "Świat Konsumenta" z 2006 r.
Zawartości rtęci w badanych tuńczykach podane w mg/kg:
Lisner: 0,028
Graal: 0,033
Heinz: 0,054
Laguna: 0,054
SuperFish: 0,078
Rio Mare: 0,081
Neptun: 0,124
King Oscar: 0,131
Abba: 0,295
Łosoś: 0,376

Niektóre rodzaje tuńczyka, w szczególności tuńczyk biały, opastun i tuńczyk żółtopłetwy, mogą być źródłem rtęci, niezależnie czy są one puszkowane, czy występują jako suszi. Jeśli jesz jeden czy dwa kawałki tuńczyka raz na jakiś czas, nie powinno stanowić to problemu. Jednakże, jeśli jesz suszi kilka razy w tygodniu, mogą one znacząco zwiększyć Twój poziom rtęci.
Tuńczyk błękitnopłetwy i tuńczyk skoczek wydają się być bezpieczne dla zdrowia. Tuńczyk skoczek jest głównym gatunkiem tuńczyka, który występuje w puszkach. Jednakże, ostatnio odkryto, że niektóre firmy puszkują tuńczyka żółtopłetwego, podając, że w opakowaniu znajduje się tuńczyk błękitnopłetwy.

Powiązanie różnych stężeń rtęci z różnymi gatunkami ryb odkryli eksperci z Amerykańskiego Muzeum Historii Naturalnej i Rutgers University dzięki badaniom genetycznym próbek sushi z 54 restauracji i z 15 supermarketów w Nowym Jorku, New Jersey i Kolorado. Analizy DNA pozwoliły ustalić, od jakich gatunków tuńczyków pochodzi mięso. Później ustalono zawartość rtęci. We wszystkich gatunkach przekraczała ona - albo zbliżała się do limitów, ustanowionych w Kanadzie, Unii, Japonii, Stanach, jak i wytycznych Światowej Organizacji Zdrowia.

Szczególnie dużo rtęci znaleziono w sushi akami, robionym z chudego, ciemnego mięsa tuńczyka błękitnopłetwego oraz we wszystkich próbkach dania, przyrządzonych z Thunnus obesus. Mniej rtęci było natomiast w sushi toro, robionym z bardziej tłustych części tuńczyka błękitnopłetwego - i w próbkach sushi akami, przygotowywanego z mięsa gatunku Thunnus albacares.

Tu jest zestawienie zawartości Hg w różnych rybach http://www.maine.gov/dhhs/eohp/fish/hgposter.htm

Stwierdzono, że selen zawarty w tuńczyku chroni przed toksycznym działaniem rtęci.
http://www.mercuryfacts.org/fselenium.cfm
http://www.mercuryfacts.org/downloads/MercuryAndSelenium.pdf



Badane były różne gatunki tuńczyków, a wit. D zawarta jest też w węgorzu, śledziu, dorszu.
Ponawiam pytania:

W jaki sposób ryby rtęć dostarczają do swojego organizmu? Wszystkie ryby przebywają w miejscach wycieków? Ryby słodkowodne, z Bałtyku nie mają chyba styczności z tankowcami czy czymś tam, co tę rtęć wylewa do wody.
« Ostatnia zmiana: 28-03-2014, 12:51 wysłane przez Whena » Zapisane

Tomasz_Dangel
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 2008
Wiadomości: 1.091

« Odpowiedz #19 : 27-03-2014, 14:02 »

Choroba z Minamaty
http://pl.wikipedia.org/wiki/Choroba_z_Minamaty
Opis str. 35 http://www.cza.pl/pdf/cza2009-04-s32-37.pdf

Poniżej tekst z http://www.rybynapolskimrynku.pl/2010/10/substancje-niepozadane-w-rybach-morskich-i-hodowlanych/

1. Ryby bałtyckie (dorsz, śledź, łosoś)

Średnie zawartości metali toksycznych (rtęć, ołów, kadm) w badanych gatunkach ryb bałtyckich są niskie w stosunku do maksymalnych wartości dopuszczalnych dla ryb. Jedynie średnia zawartość kadmu w śledziu bałtyckim (21,4 µg) jest zbliżona do połowy wartości dopuszczalnej (50 µg).Na tle innych badanych gatunków ryb, ryby bałtyckie charakteryzują się najwyższą zawartością rtęci. Jednak są to wielkości o wiele niższe od maksymalnego dopuszczalnego poziomu. Łosoś i śledź bałtycki charakteryzują się także najwyższymi zawartościami pestycydów chloro organicznych i polichlorowanych bifenyli. Jednakże pozostałości tych związków nie powinny budzić zagrożeń dla zdrowia konsumentów. Określona w przepisach japońskich tolerowana tygodniowa dawka pobrania (PTWI) dla ΣPCB (35 µg wagi ciała) mogłoby być przekraczane przy tygodniowym spożyciu ok. 55 kg łososia bałtyckiego przez konsumenta o wadze 70 kg. W tkankach mięśniowych ryb bałtyckich stwierdzono także najwyższe pozostałości sumy dioksyn/furanów i dl-PCB. Przy czy w tkance mięśniowej łososia stwierdzono przekroczenie maksymalnego dopuszczalnego poziomu (8 ng WHO-TEQ/kg). Inne ryby bałtyckie (śledź, dorsz charakteryzuje już o wiele niższa pozostałość tych zanieczyszczeń (śledź – 2,5 ng WHO-TEQ/kg; dorsz – 1,05 ng WHO-TEQ/kg). Określone przez FAO/WHO, 2006, PTWI dla sumy dioksyn/furanów i dl-PCB (0,014 ng WHO-TEQ/kg wagi ciała) mogłoby być przekraczane przy tygodniowym spożyciu przez konsumenta o wadze 70 kg tylko ok. 100 g łososia bałtyckiego, 400 g śledzia bałtyckiego i ok. 1kg dorsza. Pozostałości związków cynoorganicznych stwierdzono w śledziu i dorszu. Ilości te jednak są bardzo niewielkie i w odniesieniu do PTWI i nie stanowią zagrożenia dla zdrowia człowieka.

2. Ryby hodowane w Polsce (karp, pstrąg)

Zawartości metali toksycznych w karpiu i pstrągu hodowanym w Polsce są niewielkie w stosunku do maksymalnych wartości dopuszczalnych i PTWI. Jednakże zawartość rtęci w pstrągu (54,8 µg) kształtuje się na tym samym poziomie jak w rybach bałtyckich. Niskie, nie zagrażające zdrowiu są także poziomy trwałych zanieczyszczeń organicznych (pestycydy chloro organiczne, polichlorowane bifenyle, dioksyny/furany, dl-PCB). Ponadto nie stwierdzono pozostałości związków cynoorganicznych i leków weterynaryjnych. Tak więc ryby hodowlane w Polsce (karp i pstrąg) ze względu na zawartość substancji niepożądanych nie stanowią zagrożeń zdrowotnych dla konsumenta, a wysoka wartość odżywcza pstrąga powinna preferować ten gatunek ryby w diecie.

3. Ryby oceaniczne – import z Chin (mintaj, sola)

Zawartości metali toksycznych w mintaju i soli importowanych z Chin są niewielkie w stosunku do maksymalnych wartości dopuszczalnych i PTWI. Jednakże zawartość rtęci w soli (47,9 µg) kształtuje się na tym samym poziomie jak w rybach bałtyckich i pstrągu hodowlanym w Polsce. Mintaj i sola charakteryzują się najniższymi pozostałościami dioksyn spośród wszystkich badanych ryb. Niskie, nie zagrażające zdrowiu są także poziomy pozostałych trwałych zanieczyszczeń organicznych. W tkance mięśniowej soli stwierdzono nieznaczną nie zagrażającą zdrowiu pozostałość związków cynoorganicznych. Tak więc ryby importowane z Chin (mintaj i sola) ze względu na zawartość substancji niepożądanych nie stanowią zagrożeń zdrowotnych dla konsumenta.

4. Ryby hodowlane – importowane z Wietnamu i Chin (panga, tilapia)

W rybach hodowlanych importowanych z Wietnamu i Chin (panga, tilapia) stwierdzono najwyższe, wśród badanych gatunków ryb, zawartości ołowiu. Nie przekraczały one jednak 10 % maksymalnej dopuszczalnej zawartości (300 µg tkanki). Zawartości rtęci i kadmu oraz trwałych zanieczyszczeń organicznych występują na bardzo niskich poziomach. W tkance mięśniowej tilapii stwierdzono nieznaczną nie zagrażającą zdrowiu pozostałość związków cynoorganicznych. W nawiązaniu do zaleceń Commission Decision 2002, w próbkach badanych ryb oceniano pozostałości barwników (zieleń malachitowa i fiolet krystaliczny) stosowanych w hodowli ryb jako środki grzybobójcze, nitrofuranu i jego metabolitów stosowanych jako weterynaryjne produkty lecznicze oraz chloramfenicolu – antybiotyku stosowanego w hodowli ryb. Zalecenia badań tych związków odnoszą się do produktów rybołówstwa pochodzących z akwakultury. Zgodnie z Commission Decision 2003 dla omawianych leczniczych środków weterynaryjnych wprowadzono Minimum Required Performance Limits (MRPL), które dla zieleni malachitowej wynosi 2.0 µg, dla nitrofuranu i jego metabolitów – 1.0 µg, a dla chloramfenikolu – 0.3 µg. Znalezienie stężenia tych związków powyżej MRPL kwalifikuje próbkę jako niezgodną, a w konsekwencji żywność, jako nienadającą się do obrotu i konsumpcji. W żadnej z badanych próbek nie stwierdzono przekroczeń MRPL. Przeprowadzone badania nie potwierdziły różnego rodzaju doniesień w środkach masowego przekazu oraz w zapisach Comission Decision 2008 o obecności w rybach hodowlanych z Chin i Wietnamu barwników i leczniczych środków weterynaryjnych. Tak więc importowane ryby hodowlane z Wietnamu i Chin (panga, tilapia) ze względu na zawartość substancji niepożądanych nie powinny stanowić zagrożeń zdrowotnych dla konsumenta.

PS. Przepraszam, mikrogramy źle się kopiują (nie mam czasu tego poprawiać).

Zero problemu. //Kamil
« Ostatnia zmiana: 27-03-2014, 14:07 wysłane przez Kamil_Niemcewicz » Zapisane
Strony: [1] 2 3   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2008, Simple Machines
Design by jpacs29 | Mapa strony
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!