Niemedyczne forum zdrowia
21-10-2019, 18:36 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Wesprzyj Fundację Biosłone --> kliknij
 
   Strona główna   Pomoc Regulamin Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1] 2 3   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Jaja na śniadanie  (Przeczytany 33399 razy)
Machos
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 01-04-2007
Skąd: Skierniewice
Wiadomości: 2.309

WWW
« : 12-06-2014, 18:57 »

Ile jest propozycji śniadań w rozprawie o jedzeniu?

Przecież tych propozycji jest mnóstwo, wystarczy tylko trochę chcieć skorzystać i jak zwykle kłania się czytanie ze zrozumieniem, gdzie jajka można przyrządzać na wiele sposobów. O tym przecież jest napisane w rozprawie, ale widać, że komuś trzeba wszystko pod nos podstawić, poprowadzić za rączkę.

U mnie w domu są naleśniki, placki, omlety, jajka na miękko, na twardo, ze szczypiorem, cebulką, ostatnio jajecznica z pomidorem, z dodatkiem ziemniaków, kasz, z boczkiem, jajecznica lekko ścięta na maśle. Jest też samo mięso, bo tak najczęściej jada mój syn, który nie jest fanem jajek w przeciwieństwie do pozostałej trójki, więc bardzo często dostaje porcję mięsa do zjedzenia (polędwica, szynka, kiełbasa – na różne sposoby) bez niczego, bez warzyw, bo po prostu tak lubi (i trzyma go długie godziny w szkole), natomiast warzywa zjada na obiad i do tego ziemniaki, itd. Dziś z kolei syn na śniadanie zjadł 2 konkretne naleśniki z serem, przygotowane z jajek, z dodatkiem mąki kukurydzianej. Zdarza się też, że córka obywa się bez śniadania, a zjada dopiero drugie śniadanie albo obiad.

Teraz w sezonie truskawkowym wszyscy pochłaniamy duże ilości koktajli błonnikowych ze smakiem. Idzie nam każdego dnia 1,5 kg truskawek z dodatkiem śmietany.
Zapisane

Zamiast się badać, lepiej wypić miksturę oczyszczającą, najlepsze świadectwo badania organizmu, które w przypadku istniejących chorób widać po objawach. Machos.
Coffeayers
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 25

« Odpowiedz #1 : 12-06-2014, 20:59 »

Machos możesz napisać przepis na takie naleśniki? Nigdzie na forum nie mogę go znaleźć.
Zapisane
Mania
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 41
MO: od 2011 r.
Wiadomości: 80

« Odpowiedz #2 : 13-06-2014, 11:35 »

My z mężem rano robimy tak zwane przez nas omlety. Na jednego omleta jedno jajko, trochę wody i łyżka np mąki ryżowej bądź kukurydzianej, szczypta soli i na patelnię. Przyrumienić z jednej i z drugiej strony i można wcinać z czym się chce, na słodko z jakimś dżemikiem własnej roboty lub można położyć na to parę plasterków szynki i sera żółtego, złożyć na pół i jeszcze podpiec na patelni, też pycha.
Albo można zrobić naleśniki: 2 jajka, 400 ml wody i 8 łyżek mąki bezglutenowej (po 2 łyżki gryczanej, kukurydzianej, ziemniaczanej i ryżowej), szczypta soli.  Ciasto ma być rzadkie, takie lejące i smażyć tak jak naleśniki, na lekko natłuszczonej patelni.
Zapisane
Spokoadam
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 43
MO: 07-04-2011 do 01-06-2013
NIA: 08.02.2013
Wiedza:
Skąd: Kędzierzyn Koźle
Wiadomości: 848

« Odpowiedz #3 : 13-06-2014, 11:47 »

Problem w tym że jajka pozostaną jajkami, jakkolwiek by ich nie upichcić.
Nie żebym miał coś przeciwko jajkom, ale nie codziennie.
Machos, odstaw jajka na 2 tygodnie i daj znać czy przypadkiem łydki nie przestały boleć.
« Ostatnia zmiana: 13-06-2014, 11:56 wysłane przez Spokoadam » Zapisane

Dopadło mnie zdrowie.
Poziomek
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 33
MO: 24.09.2011
Skąd: Warszawa
Wiadomości: 562

« Odpowiedz #4 : 13-06-2014, 12:13 »

Co mają jajka do trybu pracy Machosa?
Czy uważasz, że odstawiając jajka i grając na weselach będąc na nogach całe noce przestaną go boleć łydki?
Mam lepszy pomysł.
Machos odstaw pracę na 2 tygodnie i zobacz czy Cię łydki przypadkiem nie przestały boleć.
Ja jakoś jem jajka na śniadanie od jakichś 3 lat i nie mam żadnych nietolerancji pokarmowych.
Co więcej, nie raz zdarzało się, że musiałem zjeść coś innego i zawsze czułem, że to nie było to czego organizm potrzebuje z rana. Potwierdza to niejedna osoba z mojego otoczenia, że nie ma nic lepszego od jajek na śniadanie. Jedyne co może próbować dorównać jajkom na śniadanie to koktajl błonnikowy.
Zapisane
Mania
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 41
MO: od 2011 r.
Wiadomości: 80

« Odpowiedz #5 : 13-06-2014, 12:26 »

Ja też mogę jeść jajka codziennie i bardzo dobrze się czuję po nich. Uwielbiam je w każdej postaci i nigdy mi się nie znudzą smile
Zapisane
Loela
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 29.11.2009
Skąd: Świnoujście
Wiadomości: 15

« Odpowiedz #6 : 13-06-2014, 13:29 »

 Ja też jadam codziennie jajka na śniadanie pod różnymi postaciami. Bardzo lubię omlet z 2 jajek,    trochę wody, szczypta soli oraz łyżka mąki migdałowej lub arachidowej. Obecnie bardzo mi smakuje  taki  omlet z z dodatkiem pokrojonych truskawek z mojej działki.
Zapisane
Gośka
***

Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 30
MO: 2013-01-09
Skąd: Warszawa
Wiadomości: 35

« Odpowiedz #7 : 14-06-2014, 02:30 »

Jeśli chodzi o jajka dieta Biosłone jest dla mnie zbawieniem. Od dziecka kochałam je najbardziej na świecie, ale żyłam w przeświadczeniu, że max 3 w tygodniu, bo inaczej mogiła. Od półtora roku niewiele dni miałam bez jajek, czasami jem i na śniadanie i na kolację. Pasuje mi to niesamowicie. smile
Zapisane
Agusia
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 51
MO: Maj 2010 i syn 11 lat również
Skąd: Mińsk Mazowiecki
Wiadomości: 121

« Odpowiedz #8 : 30-06-2014, 19:47 »

Ja też wcinam jajka aż mi się uszy trzęsą.
Od ponad 4 lat musowo 3 jaja na śniadanie w różnej postaci: jajecznica na maśle lub na boczku, na miękko z majonezem, sadzone na maśle, omlet, do tego pomidor lub kiszeniak 1 lub 2 wafle ryżowe grubo posmarowane masłem i obłożone świeżą cebulą - pycha i trzyma ze 4 godziny.
Czasami też na kolację ze dwa.
Czuję się po nich wzmocniona, a przy grzybicy ogólnoustrojowej wzmacnianie organizmu to podstawa. 
Zapisane

Agata
Eva
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 01-06-2009r.
Wiadomości: 128

« Odpowiedz #9 : 30-06-2014, 21:20 »

Cytat
do tego pomidor lub kiszeniak 1 lub 2 wafle ryżowe grubo posmarowane masłem i obłożone świeżą cebulą

Wafle ryżowe zastępuję chlebem, który piekę z mąki kukurydzianej i gryczanej.  Natomiast z mąki ryżowej i kukurydzianej robię racuszki z jabłkami - tak dla urozmaicenia.
Zapisane
Agusia
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 51
MO: Maj 2010 i syn 11 lat również
Skąd: Mińsk Mazowiecki
Wiadomości: 121

« Odpowiedz #10 : 15-07-2014, 14:24 »

Eva, czy mogłabyś podać przepis na ten chlebek?
Zapisane

Agata
Dużagosia
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: marzec 2010 przerwa od 14.12.2014, powrót do MO 08.2016
Wiedza:
Skąd: Wrocław
Wiadomości: 470

« Odpowiedz #11 : 15-07-2014, 15:18 »

Ja znam omlet z cukinią. Cukinia najlepiej mała pokrojona w talarki, podsmażona na patelni. Jajka rozbełtane z Grana Padano lub innym serem i tym zalana cukinia. 
Zapisane
Marcinko
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 37
MO: nie stosuję
Skąd: Riga
Wiadomości: 10

Zdrowinowski

« Odpowiedz #12 : 15-10-2014, 14:34 »

Ja też jadam jajka prawie codziennie, w każdej postaci i problemów ze zdrowiem nie mam zadnych. smile
« Ostatnia zmiana: 01-11-2014, 13:59 wysłane przez Agata » Zapisane

Marcin
Jeszcze
***

Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 2010-11
Wiedza:
Wiadomości: 63

« Odpowiedz #13 : 15-10-2014, 16:18 »

Też kiedyś myślałam, że jajek nie da się jeść codziennie. Ale od kiedy mam dostęp do prawdziwych wiejskich jajek, na 4-osobową rodzinę zjadamy co najmniej 200 jaj miesięcznie! W sezonie letnim trochę mniej, bo nasza dieta letnia zakłada więcej zielska.
Ważne jest, żeby jaj nie gotować "na śmierć", jajecznica tylko tyle, żeby się ścięła albo jaja na miękko.

Cholesterol mamy w sam raz smile, mało tego,mój partner zrezygnował ze statyn i w ogóle wszelkich leków "nasercowych", które miał zaordynowane po zawale "do końca życia". Już ponad rok obywa się bez leków i cóż, życie jest piękne smile
Pozdrawiam wszystkich jajożerców!
Zapisane
VVV
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 651

« Odpowiedz #14 : 15-10-2014, 16:40 »

na 4-osobową rodzinę zjadamy co najmniej 200 jaj miesięcznie!

200 dzielone przez 4 dzielone prze 30 =

= 1,67 jaja  średnio dziennie.

Patologią to może być np. 6 żółtek dziennie codziennie
czyli 180 jaj miesięcznie na łebka,
albo 720 jaj miesięcznie na 4 osobową rodzinę.
Choć latami, nawet kilkunastoma latami,
może to uchodzić bezkarnie.

Wiem o czym piszę, bo dawno temu, bywały takie miesiące
gdzie osobiście wciągałem 300 żółtek,
czy to z jaj gotowanych na twardo,
czy to jako koktajl ze śmietaną 30%

Aktualnie określam się, orientacyjnie,
na 10 całych jaj na twardo jednego dnia,
średnio co trzy tygodnie.
Więc wychodzi średnio 14 jaj na miesiąc.

Dlaczego patologia?
To moja prywatna opinia, oparta na prywatnych obserwacjach. Jaja są silnie uzależniające, więc ich obrona przypomina obronę Częstochowy. Kto je testowo potrafi odstawić, co do sztuki, na 14 dni - nie jest psychiczno-metabolicznie uzależniony. Reszta - kto wie. U osób nadużywających jaja, wynik badania przeciwciał IgG przeciw białkom jaj wychodzi bardzo wysoki - jeśli już ktoś woli mieć papier, niż samodzielnie sprawdzić przez 14 dni reakcję z odstawienia.

Życie lubi zmiany, a nie kumulację niedoborów i nadmiarów.
Stąd bardzo dobrze robi odstawienie jaj ludziom, którzy je dotychczas nadużywali. Ale także włączenie jaj do jadłospisu osób, które je dotychczas pomijały. Stąd odstawienie jaj może być korzystne dla wieloletnich "optymalnych", a włączenie jaj do jadłospisu może być bardzo korzystne dla bez-jajecznych wegetarian.

IMHO
« Ostatnia zmiana: 15-10-2014, 17:12 wysłane przez VVV » Zapisane
Gibbon
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: Nie stosuję.
Wiedza:
Wiadomości: 1.165

« Odpowiedz #15 : 15-10-2014, 16:45 »

Dlaczego patologia?
Zapisane
Opiotr
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 24.05.2012
Wiedza:
Wiadomości: 505

« Odpowiedz #16 : 15-10-2014, 17:25 »

Patologią to może być np. 6 żółtek dziennie codziennie
czyli 180 jaj miesięcznie na łebka,
albo 720 jaj miesięcznie na 4 osobową rodzinę.
Choć latami, nawet kilkunastoma latami,
może to uchodzić bezkarnie.
Po tych straszeniach ostatnio zmniejszyłem dzienną ilość żółtek do siedmiu z 10-ciu a tu dalej się okazuję, że to patologia... Białek raczej nie przekraczam trzech na dzień.
Zapisane

"Czerwone mięso Ci nie zaszkodzi. Na pewno zaszkodzi Ci niebiesko-zielone" - Tommy Smothers
VVV
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 651

« Odpowiedz #17 : 15-10-2014, 18:06 »

Po tych straszeniach
Masz widzę emocjonalny stosunek do jedzenia, a to tylko jedzenie.

Jedzenia może nie warto postrzegać

- ani jako straszne,
- ani jako ukochane,
- ani jako strasznie ukochane,
- ani jako ukochane i straszne,

a tylko jako źródło wartości odżywczych.

Uwaga, żart:

Spotyka się dwóch ludożerców i jeden pyta drugiego
- Jadłeś coś dzisiaj?
- Ani trochę!


IMHO
Zapisane
Opiotr
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 24.05.2012
Wiedza:
Wiadomości: 505

« Odpowiedz #18 : 15-10-2014, 18:10 »

...a tylko jako źródło wartości odżywczych.

I za to lubię jajka.
Zapisane

"Czerwone mięso Ci nie zaszkodzi. Na pewno zaszkodzi Ci niebiesko-zielone" - Tommy Smothers
VVV
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 651

« Odpowiedz #19 : 15-10-2014, 18:20 »

Wiesz, jeśli się nie przejadasz, nie masz nadwagi i nie poprawiasz jaj w ciągu dnia słuszną porcją mięsa, a traktujesz jaja jako jedyne zwierzęce źródło białka w ciągu dnia przy diecie warzywno-owocowej plus tłuszcz w rozsądnych ilościach to nie jest to w moim odczuciu postępowanie pozbawione racjonalności. Trudno wtedy o przeciążenie immunologiczno-metaboliczne i kumulację toksyn/nadmiarów.

Jesteś wtedy jakby (przynajmniej w tym dniu) wegetarianinem z jajami.
Zapisane
Strony: [1] 2 3   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2008, Simple Machines
Design by jpacs29 | Mapa strony
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!