Niemedyczne forum zdrowia
22-01-2021, 11:21 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Ramówka Radiabiosłone --> kliknij
 
   Strona główna   Pomoc Regulamin Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: 1 2 [3] 4 5 ... 7   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Madd  (Przeczytany 101121 razy)
Agata
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 09.08.2008
Wiedza:
Wiadomości: 541

« Odpowiedz #40 : 20-07-2014, 14:28 »

Cytat
Jeszcze jedno, jeśli po miesiącu picia MO na oleju z pestek winogron nie miałam w sumie żadnych znaczących objawów, to mogę zmienić na inny? Czy dobić do 3 miesiąca?

Madd, stosujesz miksturę od 19.06.2014, powinnaś cały czas jeszcze pić miksturę z oliwą z oliwek, dlaczego stosujesz olej z pestek winogron? Do tego po miesiącu chcesz się przerzucać na kolejny? Nie rozumiem...

« Ostatnia zmiana: 21-07-2014, 14:17 wysłane przez Agata » Zapisane
Madd
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 19.06.2014
Wiadomości: 75

« Odpowiedz #41 : 24-07-2014, 10:29 »

Proste.
Jako że moje obecne objawy (odczuwalne) tyczą się głównie okropnych pryszczy na twarzy i ramionach oraz problemy z miejscami intymnymi, to nie pasowały mi do żadnego oleju czy oliwy stosowanej w MO.
Przy oleju z winogron była informacja
Cytat
"jest dla tych, którzy zakończyli bądź pominęli poprzednie dwa etapy i nie mają objawów nieprawidłowego funkcjonowania górnych odcinków przewodu pokarmowego."
Więc uznałam że to będzie dobry wybór. Tu jest strasznie dużo informacji i naprawdę ciężko jest iść tą drogą nie popełniając błędów.
Później buszując na forum znalazłam informację (już nie wiem gdzie, dziennie tyle wątków czytam, że wszystkie mi się mieszają), że mimo wszystko w MO powinno rozpocząć się od oliwy z oliwek, bo leczenie jest od góry do dołu. Co ma w sumie sens i dlatego będę teraz szła od góry do dołu. Więc nie przerzucam się na kolejny, ale przechodzę na ten który powinien być od samego początku.

Na oliwie z oliwek jest troszkę lepiej tzn nie mam takiej senności, nie wstaje z myślą "byle do wieczora", ale wstaje z dużym ociąganiem.

W sobotę poczułam bół jakby prawy jajnik i już wiedziałam że wraca to moje pogorszenie. Śluz, lekka opuchlizna, wrażliwość na dotyk itd. Miałam mieć akurat tą 3dniową przerwe z tamponowaniem, ale stwierdziłam że będę kontynuować i zobaczę co będzie się dziać. Więc tamponowanie nie dało mi żadnej reakcji podczas tego pogorszenia...może było troszkę słabsze. Już wczoraj opuchlizna zmalała, śluzu mniej i pobolało mnie z lewej strony jajnika.
Czytałam że dobrze podczas tej 3dniowej przerwy zastosować jakiś probiotyk, ale nie mogłam znaleźć jaki jest tu stosowany. Może być obojętnie jaki z apteki, czy domowej roboty?

Dziś wyczułam opuchnięty i obolały węzeł chłonny w miejscu...jak od ramienia do krtani idzie taka kość i ten węzeł znajduje się na początku tej kości. Normalnie chyba pod nią schowany, a teraz wyszedł. Te węzły powiększają mi się właśnie po okresie jak przychodzą te pogorszenia i nie mam pojęcia czemu.
Zapisane
Madd
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 19.06.2014
Wiadomości: 75

« Odpowiedz #42 : 05-08-2014, 17:09 »

Minęło już troszkę czasu.
Mój węzeł już nie boli, zmniejszył się, ale nadal jest powiększony.
Przeżyłam kolejną podróż. Alocit i ocet jabłkowy sprawdzają się w podróży. Aloes jako tonik i do podmycia się w ciasnym kiblu pociągu, a ocet już na miejscu jako tonik. W przedziale raczej smrodzić octem nie chciałam. smile

Po zmianie na oliwę z oliwek w MO moje wypróżnienie w końcu zaczyna przybierać odcień brązowy, czasem jakiś żółtawy, ale już nie zielony (no chyba że już jakiś jednorazowy przypadek, a nie na co dzień).
Moje włosy dalej są dziwne, jednego dnia znośne, innego jakieś sztywne. Ciekawi mnie, czy to przechorują czy jednak wypadną.
Od rozpoczęcia MO ropieją mi dziurki w uszach. Kiedyś bez problemu mogłam nosić każde kolczyki bez zbytniego przemywania nawet. Jak zaczeły się moje problemy ze zdrowiem, to każdy kolczyk wywoływał stan zapalny, czy to złote czy srebrne. Później dziurki w standardowych miejscach przestały ropieć po założeiu kolczyków, ale pozostałe jednak dalej są uparte.
Od rozpoczęcia MO te uparte dziurki co parę dni ropieją. Ropa wyjdzie, stan zapalny zniknie, by za parę dni znowu się coś tam działo. Same uszy w środku czasem wściekle mnie swędzą.

Pryszcze jakoś niespecjalnie się pojawiają teraz. Cieszę się, bo jest bardzo ciepło i nie muszę męczyć sie w bluzkach zakrywających ramiona. Jak jeden brzydal się pojawił to babrał się z miesiąc, drugiemu miesiąc niedługo stuknie. Takie ropiejące sięgające średnicy 1cm nie są estetyczne. Smutny

Ciągnę drugi etap diety bez problemu. Nie szaleję z wprowadzaniem nowych produktów. Patrzę co jest na rynku, i jak jakieś warzywa ładnie wyglądają i jest sezon na nie to biorę.
Generalnie nie mam żadnych negatywnych odczuć po jedzeniu. Nawet jak w weekend pozwoliłam sobie na 2 gałki lodów. Odczekałam jakąś dobrą chwilę, myśląc że będę miała rewolucje, ale nic nie było. Na wszelki wypadek wypiłam wodę z octem jabłkowym, który w sumie powinnam nastawić nowy. smile

Efekty po tamponowaniu bez zmian.

Zdrowia i wytrwałości wszystkim.
« Ostatnia zmiana: 22-08-2014, 10:24 wysłane przez Agata » Zapisane
Madd
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 19.06.2014
Wiadomości: 75

« Odpowiedz #43 : 22-08-2014, 10:20 »

Jest fajnie. smile
Ogólnie dalej czuję się jakaś zmęczona. Od poniedziałku chodziłam z uczuciem, że jutro piątek, hehe.
Po okresie tradycyjnie moje pogorszenie, ale wydaje mi się, że słabnie. W tym czasie coraz częściej udaje mi się załatwić, bo często miałam wtedy jakieś zahamowanie wypróżniania. Może to lepsze wypróżnianie powoduje, że pogorszenie słabnie? Niestety reszta bez zmian.
Na igraszki w łóżku nie mam co liczyć... cóż...

Włosy lekko odzyskały swój blask nie w 100%, ale wypadają. Wszędzie widzę jak leżą i muszę uważać przy gotowaniu.

Smarowanie skóry octem jabłkowym sprawdza się znakomicie.

Dalej nie mam zbytnich oznak oczyszczania. Niedawno zorientowałam się, że nie boli mnie ramię przy ruszaniu. Bolało zwłaszcza rankiem. A teraz nic. To chyba jedyna rzecz która ustąpiła. smile

Dieta idzie dobrze. Jedyną rzeczą, którą przetestowałam i totalnie mi nie posłużyła to biała kiełbacha. Naszła mnie straszna ochota na nią. Była z 2 ziemniakami, fasolką i surówką z kapusty kiszonej. Pozostałe rzeczy jem bez efektów negatywnych, nowością była ta kiełbasa.

Nie raz czytałam, że czujecie jak nadżerki się goją czy coś w tym stylu. Jak to się czuje?

Strasznie mi zimno. Było ciepłe lato, teraz ochłodzenie, a ja marznę.
Mam też straszną ochotę na chrupanie. Chrupać mi się chce ogromnie. Chrupanie marchewki, kalarepy, itd. nie pomaga. Muszą być chrupki lub wafle ryżowe. Walczę, ale nie mogę się oderwać.

I swędzą mnie te uszy. Chwilami czuję nawet jakby coś tam się ruszało i powodowało to swędzenie. Przemywam alocitem, ale nie wiem czy to coś daje.

Wiem, że MO pije króciutko, ale przy takim braku efektów oczyszczania mogę myśleć nad mieszanką na drogi moczowe? Czy jeszcze za szybko?
« Ostatnia zmiana: 22-08-2014, 10:28 wysłane przez Agata » Zapisane
Madd
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 19.06.2014
Wiadomości: 75

« Odpowiedz #44 : 30-08-2014, 14:40 »

Z uszami jest lepiej, ale to za sprawą octu jabłkowego.
Jeśli chodzi o samopoczucie psychiczne na temat mojego zdrowia to też jest lepiej. Odczuwam jakiś spadek ciężaru.

Od dziś zaczełam testować metodę "no poo" mycia głowy, czyli bez szamponu.
Im mniej chemii tym lepiej.
Pierwsze mycie mimo braku ciepłej wody w kranie mnie zaskoczyło. Włosy po masowaniu, umyciu odżywką samą, potem sodą a na końcu opłukanie wodą z octem jabłkowym. Włosy czyste, można wyjść do ludzi smile Stopniowo będę rezygnować z mycia odżywką i sodą by skończyć tylko na wodzie i wodzie z OJ. Zobaczę jak mi się to uda.

Odżywianie:
W tygodniu to mi się jeść chce niesamowicie.
Zwłaszcza jak wchodzę do pracy, siadam, patrze na zegar, wybija 9 lub 10 i już mój żołądek krzyczy "daj mi jeść". Jem i jem i jem i ciągle chce mi się jeść. Wracam do domu szalenie głodna.
A w weekendy? Wypiję MO i jeść mi się już nie chce. Dziś śniadanie zjadłam po 12:00. Od rana miałam uczucie że jak coś zjem to będzie mi niedobrze.

Kondycja:
Spać, spać, spać, jakieś znudzenie. Ciężkie mam powieki.
Zapisane
Domi5
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 16-06-2011
NIA: 24-02-2013 - 20-08-2013
Wiedza:
Wiadomości: 1.414

« Odpowiedz #45 : 30-08-2014, 15:11 »

Czym dokładnie myjesz włosy? Ja próbowałam kiedyś mydłem i octem i to był koszmar - czułam się brudna.
Zapisane
Madd
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 19.06.2014
Wiadomości: 75

« Odpowiedz #46 : 22-09-2014, 11:14 »

Pierwsze mycie to była soda oczyszczona. Drugie mycie sama woda, ale to była tragedia smile i na chwilę wróciłam do szamponu.
Teraz robię podejście numer 2.
Znowu pierwsze mycie soda oczyszczona, po spłukaniu wodą, opłukałam wodą z octem jabłkowym.
Włosy super, wytrzymały do następnego dnia, więc je tylko związałam.
Drugie mycie to mąka ze zmielonej ciecierzycy. Podobno mąka dobrze czyści i wchłania w siebie sebum. Opłukałam, i znowu przepłukałam wodą z octem jabłkowym.
Włosy faktycznie czyste i lekkie, niestety już następnego dnia były tłuste. Przy okazji moje dłonie miały peeling i były gładkie. smile Następnym razem to użyję też na buzię. 3w1.
Trzecie mycie to mąka ziemniaczana i znowu woda z octem jabłkowym... Dobrze, że to zrobiłam w niedzielę. Jakbym nie sprawdziła i umyła je przed pracą i wyszła (często zdarza się, że są jeszcze wilgotne jak wychodzę) to by była tragedia. Nie było widać, że są umyte.
Czwarte mycie, czyli dziś, użyłam, uwaga(!) płynu do higieny intymnej. Wyczytałam, że płyn FACELLE rossmannowski nie zawiera parabenów i sls, i jest często stosowany i do higieny, i do mycia włosów, i jako żel do mycia całego ciała. Efekt? Włosy są świetne.

Będę powtarzać te mycia sodą, mąką z ciecierzycy, płynem, przetestuję jeszcze żółtko jajka, może coś jeszcze ciekawego wyszukam.
Mam nadzieję, że stopniowo, tak jak podają w internecie, będę myła włosy coraz rzadziej.
I jestem ciekawa jak taki detox włosów wpłynie (jeśli w ogóle) na cały organizm.

Picie MO idzie mi ciężko. Ten nieszczęsny olej/oliwa/oleista substancja. Mam tą hiszpańską i jest zdecydowanie lepiej, ale jednak.

Te moje pogorszenia po okresie. Jednak podczas nich coraz lepiej mój organizm się wypróżnia, nie mam zastoju kilkudniowego i widzę, że pogorszenia są łagodniejsze.
« Ostatnia zmiana: 22-09-2014, 16:31 wysłane przez Agata » Zapisane
Bunia
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 1.01.2009 r.
Wiedza:
Skąd: Śląsk
Wiadomości: 331

« Odpowiedz #47 : 23-09-2014, 21:26 »

Włosy też można umyć glinką. Osoby farbujące hną myją nią włosy przed nałożeniem tej farby. Glinka ściąga z włosów silikony zawarte w piankach i lakierach.
Zapisane
Madd
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 19.06.2014
Wiadomości: 75

« Odpowiedz #48 : 25-09-2014, 09:00 »

oo dzięki.
Muszę poszukać gdzie to można kupić smile
Zapisane
Madd
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 19.06.2014
Wiadomości: 75

« Odpowiedz #49 : 25-09-2014, 11:26 »

W ogóle dzieje się coś dziwnego.
Nie mam efektów oczyszczania, no może zwiększone wypadanie włosów.
Od rozpoczęcia MO, DP, KB trochę przytyłam.
Widzę zmiany na lepsze w miejscach intymnych.
Czy to możliwe?
Czy to jakieś uśpienie mojej czujności przed jakimś kryzysem?
Zapisane
Grawo
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 01-03-2009 do 16-12-2013.
Wiedza:
Wiadomości: 520

« Odpowiedz #50 : 25-09-2014, 12:20 »

oo dzięki.
Muszę poszukać gdzie to można kupić smile
                                                                                                                                                                                                                                                                                                    W naszym sklepie.
Zapisane
Madd
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 19.06.2014
Wiadomości: 75

« Odpowiedz #51 : 06-10-2014, 09:56 »

Dobijam trzeciego tygodnia w myciu włosów bez szamponu. Jestem z siebie dumna.
Włosy mocniej wypadają, ale są lśniące smile bajeczny połysk mają.
Chce kupić książki, ale patrze że wszędzie w księgarniach są one niedostępne. Można dostać tylko tom drugi i ewentualnie o miksturze czy szczepieniach. Wołałabym jednak z jednego miejsca kupić żeby za przesyłki tyle nie płacić.
Nawet w sklepie Biosłone ich nie ma, ani na Allegro.

Na jednym forum był umieszczony fragment o MO. Podobno przed wypiciem tego rano, nie można mieszać. Prawda to?
Oliwa unosi się na górze tego płynu i bez wymieszania tego to ja nie wiem czy będę w stanie to wypić.
Uczucie że osadzi się ona na ustach i podniebieniu... rany już mi niedobrze.
Zapisane
Madd
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 19.06.2014
Wiadomości: 75

« Odpowiedz #52 : 17-12-2014, 12:04 »

Po długiej przerwie.

Jako że kończył mi się aloes oraz oliwa z oliwek stwierdziłam, że można spróbować przejść na MO z citroseptem oraz olej kukurydziany. Jakieś miesiąc czy pół miesiąca wcześniej niż powinnam.
Od czerwca nie miałam żadnej grypy, choroby, gorączki...nic z tych rzeczy.
Po zmianie na citrosept i olej kukurydziany wróciło czyszczenie jelit i bieganie do kibelka smile. Pije się też dużo lepiej, bo ten olej nie ma takiego mocnego aromatu.
Włosy od jakiegoś krótkiego czasu przestają wypadać. Pojawiły się nowe. Już się przyzwyczaiłam do nie mycia ich szamponami i nie muszę się męczyć z ich codziennym myciem, lecz co drugi (póki co).
Chyba nawet moje zmęczenie powoli ustaje. 

Cóż...nawet się nie zaraziłam od przeziębionej osoby.

Idą święta, moje święta będą bezglutenowe i bez cukrowe smile a będzie smacznie i zdrowo.
Zapisane
Madd
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 19.06.2014
Wiadomości: 75

« Odpowiedz #53 : 21-01-2015, 14:13 »

Zaczęłam pić mieszankę na drogi moczowe.
Spodziewałam się raczej jakieś reakcji po przeczytaniu postów tutaj.
Jednak i to nic nie zdziałało.
Piję to bo piję już w sumie 3 tydzień.
Moje pogorszenia po okresie pojawiają się. Czuje że macica jest obniżona i jak ruszam szyjką to boli. Boli też podczas chodzenia, czy siadania. Wczoraj bolała bez względu na to co robiłam.
Jednak jest to taki ból który bardziej martwi niż żeby brać jakieś przeciwbólowe.
Trwa to 3-4-5 dni. Jeśli już przestane ją odczuwać to są pojedyncze bóle skurczowe.
Plus śluz, opuchlizna...i tak miesiąc w miesiąc.

Nie chce mi się jeść. Tzn głodna jestem, ale nie mam pomysłu na to co jeść. Jednak jem, bo jeść trzeba. Jest dobrze jak zachce mi się zupę, na pare dni mam do pracy, ale jak wracam do domu to klops...nie wiem co. Siadam, robię herbatę i jestem głodna. To jakaś surówka na szybko. Zjadłam ale nie czuje się najedzona. To znowu coś na szybko. Zjem, ale dalej czuje się głodna i tak do wieczora. Nie wiem co jeść, nie mam weny na gotowanie, nie mam na nic ochoty.

Nie mam znaczących objawów oczyszczania, zaczynam się czuć jakbym kręciła się w kółko.
Zapisane
VVV
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 648

« Odpowiedz #54 : 21-01-2015, 15:41 »

Cytat
Związek pomiędzy jedzeniem żurawiny a infekcjami dróg moczowych po raz pierwszy wykazano w 1840 roku. Współczesne badania naukowe jednomyślnie potwierdzają, że żurawina ma działanie przeciwbakteryjne i przeciwgrzybicze, dzięki czemu jest skuteczna, m.in. w walce z infekcjami pęcherza moczowego, niektórymi schorzeniami skóry i wrzodami żołądka.

Żurawina była i jest stosowana na przeziębienia, anginy, problemy z żołądkiem czy pęcherzem. Co istotne, współcześnie wiele leków tworzonych jest na bazie żurawiny. Naturalnym środowiskiem dla żurawiny są torfowiska wysokie, w jakie zamieniają się zarastające roślinnością zbiorniki wodne. To specyficzne podłoże sprawia, że w owocach żurawiny gromadzą się w dużym stężeniu substancje o wyjątkowych właściwościach zdrowotnych – proantocyjanidyny, które m.in. chronią wątrobę, obniżają poziom cukru we krwi, wzmagają siłę skurczu mięśnia sercowego. Jednak najlepiej znany jest korzystny wpływ żurawiny na układ moczowy.

Prócz właściwości aseptycznych żurawina mają też zalety odżywcze. Są m.in. bogatym źródłem witamin A, C i z grupy B. Najwięcej substancji odżywczych i leczniczych zawierają świeże owoce (są dostępne od października do stycznia). Szczelnie zapakowane można przechowywać w lodówce nawet trzy miesiące. Suszone zachowują swoje właściwości przez kilka lat. Żurawina dobrze też znosi wysokie temperatury, gotowanie nie niszczy zawartych w niej związków bakteriobójczych.
Żurawina pomocna przy infekcjach dróg moczowych

Na infekcje dróg moczowych najbardziej narażone są kobiety (mężczyznom ta przypadłość zdarza się ośmiokrotnie rzadziej). Z badań wynika, iż niemal 30 proc. kobiet w swoim życiu przechodzi zapalenie pęcherza moczowego. Infekcje dróg moczowych wywołują najczęściej bakterie Escherichia coli (E. coli). Osadzają się one w drogach moczowych, gdzie powodują stany zapalne. Badania wykazały, iż żurawina zmniejsza przyczepność bakterii E.coli do ścianek dróg moczowych, jednocześnie zmniejszając ilość tych bakterii w moczu. Dlatego dzięki swoim właściwościom wypłukującym bakterie E.coli żurawina może zmniejszać podatność na zapalenie dróg moczowych. Pomaga ona również zapobiegać infekcjom pęcherza moczowego u osób mających problemy z całkowitym opróżnianiem pęcherza (jak mężczyźni z przerostem prostaty). Żurawina przynosi tak bardzo potrzebną pomoc osobom z założonym cewnikiem czy z zaburzeniami neurologicznymi (np. po udarze, wylewie czy urazie kręgosłupa), czyli w przypadkach, w których ryzyko infekcji jest bardzo duże. Osobom mającym skłonność do infekcji dróg moczowych zaleca się przyjmowanie żurawiny w celu zapobiegania ewentualnym nawrotom.
http://www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/medycyna-niekonwencjonalna/zurawina-na-pecherz-wrzody-i-serce_33955.html

Z żurawiną jest jak pomidorami, które są owocami, ale traktuje się jako warzywa, bo nie zawierają fruktozy - nie są słodkie. Jeśli zatem żurawinę wymoczy się dwukrotnie to przestaje być słodka, a więc niejako przestaje być owocem, gdyż zostaje pozbawiona fruktozy.
Zapisane
Udana
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 55
MO: 01.01.2014
Wiedza:
Skąd: Wrocław
Wiadomości: 1.225

« Odpowiedz #55 : 21-01-2015, 15:42 »

Madd ta apatia to też może być związane z oczyszczaniem, trochę jesteś podtruta. To minie.
Poczytaj jeszcze:
http://portal.bioslone.pl/oczyszczanie/reakcje-zwane-oczyszczaniem
Jeśli chodzi o jedzenie to uduś sobie kawał mięsa i będziesz miała "na szybko" z surówką, część sobie zostawisz w lodówce to starczy Ci na 2 dni, możesz też wziać do pracy i to Cię nasyci.
Kasza jaglana i gryczana też daje uczucie sytości jak jej trochę zjesz z masłem czy smalcem, a gotuje się bardzo szybko. No i jajka to mega szybkie, i dobre jedzenie w różnej postaci.
Polecam też wątróbkę, smaży się błyskawicznie najlepiej z cebulą, a jak zjesz z surówką to bedziesz miała wykwintne dane i "na szybko". smile
Zapisane

Nawet najdalsza podróż zaczyna się od pierwszego kroku...
Madd
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 19.06.2014
Wiadomości: 75

« Odpowiedz #56 : 21-01-2015, 22:43 »

Żurawine znam, jak mam okazje do kupuję.

Jeśli to reakcja na oczyszczanie to dobrze, chociaż trochę uciążliwa. Głodna być nie lubię.
Właśnie robię kasze jaglaną czy gryczaną to z jajkiem, surówką, czy duszonymi warzywami, ale po dłuższym czasie to jest strasznie już nudne i nawet jak sie dobrze doprawi i wygląda super to nie smakuje.
Z mięsem jest problem bo nigdy za nim super nie przepadałam. Pierś kurza, indycza, polędwiczki czy jakaś chuda szynka jest ok. Inne jak wątróbka nie przejdzie mi przez gardło...chociaż cebulka z wątróbki jest pyszna smile
W tym tygodniu do pracy króluje pierś z kurczaka część w sezamie, część z czarnuszką i warzywa gotowane i surówka surowa.
Teraz zrobiłam ciacho marchewkowe bez cukru i bez mąki, z mieszanki mąk z kaszy jaglanej, gryczanej palonej i nie palonej i to sobie podjadam.

Reakcje zwane oczyszczaniem czytałam i wczoraj i dzisiaj, ale jakoś nie powiązałam tego ze sobą smile
Skoro to oczyszczanie to przetrwam, poczytam różne pomysły na zdrowe obiady, może coś wpadnie w oko.

Mały kamyk z serca spadł, dzięki <3
Zapisane
Asia61
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 59
MO: 06.03.2012 z przerwami na zdrowienie, KB od 01.05.2012, ZZO, bez glutenu!
Wiedza:
Skąd: łódzkie
Wiadomości: 2.358

« Odpowiedz #57 : 22-01-2015, 10:03 »

Cytat
Teraz zrobiłam ciacho marchewkowe bez cukru i bez mąki, z mieszanki mąk z kaszy jaglanej, gryczanej palonej i nie palonej i to sobie podjadam.
Napisz przepis w dziale kulinarnym. Skorzystają inni.
Zapisane

Zdrowie fizyczne i stan psychiczny człowieka są ze sobą ściśle powiązane.

- Awicenna
Nieboraczek
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 42
MO: 07.07.2011- kwiecień 2012
Wiedza:
Wiadomości: 718

« Odpowiedz #58 : 22-01-2015, 12:33 »

Żurawina zwykła, obojętne jakiego pochodzenia?
« Ostatnia zmiana: 22-01-2015, 12:53 wysłane przez Nieboraczek » Zapisane

VVV
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 648

« Odpowiedz #59 : 22-01-2015, 16:10 »

Zbiory żurawiny też fajnie się ogląda,
ale oto ciekawostka - skąd się biorą pestki dyni:

https://www.youtube.com/watch?v=uT1Pxt8PYmg

Zapisane
Strony: 1 2 [3] 4 5 ... 7   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2008, Simple Machines
Design by jpacs29 | Mapa strony
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!