Niemedyczne forum zdrowia
07-12-2019, 22:17 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Wesprzyj Fundację Biosłone --> kliknij
 
   Strona główna   Pomoc Regulamin Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Gorączka, kaszel  (Przeczytany 9615 razy)
Sylwan
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 35
MO: 9 września 2014
Skąd: mazowieckie
Wiadomości: 307

« : 07-11-2014, 10:09 »

Co najlepiej zrobić w przypadku początku "choroby" u 15 miesięcznego dziecka. Zaczął gorączkować, kasłać, jakieś krostki dostał też. Do lekarza nie chcę iść, mam nadzieję że żona nie będzie napierała. Wiem że powinien wyleżeć w łóżku, ale ciężko to wymagać od takiego malucha, oraz mogę dawać mu pić wodę. Czy mogę zrobić coś więcej?
« Ostatnia zmiana: 15-01-2016, 16:27 wysłane przez Gloria » Zapisane
Sylwan
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 35
MO: 9 września 2014
Skąd: mazowieckie
Wiadomości: 307

« Odpowiedz #1 : 07-11-2014, 10:15 »

I jak zbijać gorączkę? Czytałem że okłady na czoło nie są wskazane.
Zapisane
Sylwan
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 35
MO: 9 września 2014
Skąd: mazowieckie
Wiadomości: 307

« Odpowiedz #2 : 09-11-2014, 06:32 »

Już zbita, niestety nurofenem, żona podała. Zresztą sam też bym chyba podał, bo kiepsko wyglądał, jak powiedziała żona, będzie jeszcze miał czas na złapanie odporności. Ale minimalizuje maksymalnie aby organizm walczył i nabierał odporności.
Zapisane
Mistrz
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 05.03.2000 – 2070
Skąd: Hogwart
Wiadomości: 10.557

WWW
« Odpowiedz #3 : 09-11-2014, 06:39 »

Cytat
będzie jeszcze miał czas na złapanie odporności
Jasne, Są przecież sterydy.
Zapisane

Jeśli nie wiesz nic, dasz sobie wmówić wszystko
Sylwan
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 35
MO: 9 września 2014
Skąd: mazowieckie
Wiadomości: 307

« Odpowiedz #4 : 09-11-2014, 08:42 »

Źle się z tym czuję ale pociesza mnie fakt że znalazłem dobrą drogę którą zamierzam iść, teraz przejść nią mi się nie udało, postaram się następnym razem. Za dużo kłopotów na głowie i za mało trzeźwego umysłu, jakoś tak wyszło. Ale zdobywam wiedzę zawartą na Biosłone i przekazuję żonie, do tego czyta książki, ale wiadomo pierwsze dziecko, małe, boi się o nie. Tylko postępując tak czyni mu krzywdę, przez niewiedzę, moim zadaniem jest wyedukować ją i samemu uzupełniać wiedzę.
To wszystko proste jest tylko w teorii.
Zapisane
Dużagosia
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: marzec 2010 przerwa od 14.12.2014, powrót do MO 08.2016
Wiedza:
Skąd: Wrocław
Wiadomości: 471

« Odpowiedz #5 : 09-11-2014, 11:58 »

Cytat
będzie jeszcze miał czas na złapanie odporności.
Straszny jest Twój punkt widzenia. Temat mnie interesuje, ponieważ mój syn robi to samo ze swoim dzieckiem, zbija temperaturę. Nie mogę pojąć, że Wy młodzi rodzice macie taki dostęp do wiedzy a w dalszym ciągu popełniacie te same błędy.
Zapisane
Udana
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 54
MO: 01.01.2014
Wiedza:
Skąd: Wrocław
Wiadomości: 1.228

« Odpowiedz #6 : 10-11-2014, 09:47 »

Cytat
będzie jeszcze miał czas na złapanie odporności

Bo to trzeba zrobić skok trochę w przepaść.
Ale jakbyś Sylwan popatrzył i przeanalizował, co Ty teraz przechodzisz, a jak całe życie robiłeś z infekcjami, to może byś zrobił ten skok ze swoim dzieckiem, by mu wiele rzeczy w przyszłości  oszczędzić. Wiem, że to nie jest łatwe, zmienić radykalnie podejście ale warto.
Ja zrobiłam ten skok, będąc pielęgniarką, odeszłam w ogóle od leków i działań medycznych, co dla otoczenia i dla mnie było na początku szokiem. Jednak warto, bo jak widzisz jak jakość życia się zmienia i ile dolegliwości ustępuje, to widzisz jak bardzo byłeś oszukiwany wierząc w leki.  
Ostatnia moja infekcja trwała 3 dni, wreszcie z temperaturą, katarem wyleżana w łóżku i wypocona. Czułam po niej przypływ sił! Żałuję tylko, że tak późno zdobyłam wiedzę i tak późno zmądrzałam.
« Ostatnia zmiana: 10-11-2014, 13:20 wysłane przez Nieboraczek » Zapisane

Nawet najdalsza podróż zaczyna się od pierwszego kroku...
Sylwan
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 35
MO: 9 września 2014
Skąd: mazowieckie
Wiadomości: 307

« Odpowiedz #7 : 10-11-2014, 14:59 »

Też to jest moim celem ale póki bo brakuje mi sił, czasu, pomysłu i głównie pomocy ze strony żony, ale pracuję nad tym. Byliśmy u lekarza i dzięki Bogu nie dostał antybiotyku żadnego tylko jakieś syropki, psiukadła do gardła. Nawilżam powietrze prawoślazem. A 2 ostatnie noce mocno nieciekawe, snu ze 3 godziny, wczoraj w robocie 13 godzin, także ciężkawo, i oczywiście mały też prawie nie spał, tzn sen przerywany, głoś się zmienił, chrypa, katar i trochę gorączki, mocno słaby i na oczy ledwo patrzył.
Zapisane
Dużagosia
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: marzec 2010 przerwa od 14.12.2014, powrót do MO 08.2016
Wiedza:
Skąd: Wrocław
Wiadomości: 471

« Odpowiedz #8 : 10-11-2014, 15:37 »

Na pewno jest Ci ciężko. Współczuję, 13 godzin pracy a przecież sam jesteś niezbyt zdrowy. Ale gdybyś popatrzył na to inaczej. Przede wszystkim, nie przejmuj się. Dzieci zawsze chorowały a każdy normalny rodzic się martwi. To, że kiepsko wygląda, to normalne, każdy człowiek kiepsko wygląda jak jest chory. Ledwo na oczy patrzy jak ma katar. Ale to wszystko po to aby wyrzucić z siebie świństwa. Zobaczysz, jutro będzie lepiej. Ja bardzo wierzę w miód, sok malinowy. Lekarz nie dał antybiotyku, to bardzo dobrze, dopiero byś miał dylemat, dać czy nie dać. Wiem, że serce się ściska, na widok takiego chorego malca. Ale głowa do góry, przejdzie i jeszcze nie raz zachoruje a żonę przekonuj do skutku, że choroba infekcyjna z gorączką to dobrodziejstwo.
Zapisane
Sylwan
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 35
MO: 9 września 2014
Skąd: mazowieckie
Wiadomości: 307

« Odpowiedz #9 : 10-11-2014, 16:38 »

Ja jestem chory przewlekle i marzę o gorączce, chociaż nie wiem czy ona by mi pomogła.
Ja tam daje jakoś radę, jestem twardy w postanowieniach i lek dałbym dopiero naprawdę gdy by było trzeba, gorzej żonka, raz, wiadomo matka rodzicielka inaczej podchodzi do dziecka jak ojciec, a dwa że mało wiedzy ma póki co, trzy to jest oporna na nową wiedzę i chce wierzyć w to w co wierzyła do tej pory, nie chce zwariować, zmieniać zbyt mocno świata bo i tak bez tego jest sporo kłopotów.
Ale ja nie odpuszczę i będę siebie, ją i kiedyś tam syna edukował jak jeść, żyć, chorować itd. Mam nadzieję tylko że sił nie zabraknie i zdrowia.


Proszę dzielić swoje wypowiedzi na zdania.
« Ostatnia zmiana: 11-11-2014, 11:36 wysłane przez Nieboraczek » Zapisane
Gloria
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: luty 2012
Wiedza:
Wiadomości: 390

« Odpowiedz #10 : 10-11-2014, 22:26 »

Ja bardzo wierzę w miód, sok malinowy.

Miód często bywa uczulający, podobnie jak propolis, a ponadto wzmaga albo wręcz prowokuje kaszel.
z wątku http://forum.bioslone.pl/index.php?topic=23606.msg172843#msg172843

Dlatego podczas kaszlu odstawiłabym miód.
Zapisane

takie mam konie narowiste, jakie sam wybrałem...
Sylwan
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 35
MO: 9 września 2014
Skąd: mazowieckie
Wiadomości: 307

« Odpowiedz #11 : 13-11-2014, 11:26 »

Skorzystam z wątku, trochę inny temat ale powiązany mocno.
Co najlepszego można zrobić dla 3 latka który dostał właśnie antybiotyk? Co można zrobić dla jego zdrowia w trakcie przyjmowania antybiotyku jak i po zakończeniu kuracji?
Zapisane
Strony: [1]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2008, Simple Machines
Design by jpacs29 | Mapa strony
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!