Niemedyczne forum zdrowia
16-09-2019, 14:43 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Ramówka Radiabiosłone --> kliknij
 
   Strona główna   Pomoc Regulamin Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: 20 lat działalności Warszawskiego Hospicjum dla Dzieci  (Przeczytany 4030 razy)
Poziomek
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 33
MO: 24.09.2011
Skąd: Warszawa
Wiadomości: 562

« : 25-11-2014, 17:19 »

20 lat temu nasz kolega, Biosłonejczyk Tomasz Dangel założył Warszawskie Hospicjum dla Dzieci.
Z tej okazji powstał film podsumowujący te 20 lat.
Ze swojej strony mogę powiedzieć, że jestem pod ogromnym wrażeniem, tego co Tomek robi i jak prężnie jego fundacja działa.
Mogę tylko życzyć sobie i innym Biosłonejczykom, żeby fundacja Biosłone rozwinęła się tak dobrze, aby dzieci nieuleczalnie chorych było coraz mniej na tym świecie.
Link do filmu: http://www.hospicjum.waw.pl/biblioteka/filmy/423-20-lat-warszawskiego-hospicjum-dla-dzieci
« Ostatnia zmiana: 25-11-2014, 18:57 wysłane przez Nieboraczek » Zapisane
Udana
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 54
MO: 01.01.2014
Wiedza:
Skąd: Wrocław
Wiadomości: 1.227

« Odpowiedz #1 : 26-11-2014, 09:53 »

Takie opowieści przewartościowują życie człowieka. Zmienia się optyka postrzegania swojego życia. Dobrze, że jest tyle ludzi-pasjonatów, którym się chce robić tak piękne i potrzebne rzeczy.
Zapisane

Nawet najdalsza podróż zaczyna się od pierwszego kroku...
Nieboraczek
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 41
MO: 07.07.2011- kwiecień 2012
Wiedza:
Wiadomości: 721

« Odpowiedz #2 : 26-11-2014, 16:36 »

Bez względu na wielkość zasobu słownictwa, mizerne są wszystkie. Wasza mądrość, moja łza w oku. Panie Tomaszu, jest Pan wielkim człowiekiem.
Zapisane

Dużagosia
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: marzec 2010 przerwa od 14.12.2014, powrót do MO 08.2016
Wiedza:
Skąd: Wrocław
Wiadomości: 470

« Odpowiedz #3 : 26-11-2014, 20:14 »

Wielka sprawa, może ten świat nie jest jeszcze całkiem zły i są ludzie wielkiego formatu jak Pan Tomasz. Życzę wielu sukcesów.
Zapisane
Tomasz_Dangel
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 2008
Wiadomości: 1.091

« Odpowiedz #4 : 27-11-2014, 17:26 »

Moja refleksja po tych 20 latach jest taka:
1/ Krytyczny stosunek do współczesnej medycyny może być motywem do podjęcia pozytywnej działalności (na zasadzie: zróbmy coś inaczej i zobaczymy co z tego wyniknie).
2/ Fundacja działa jeżeli ludzie rozumieją jej misję i dają pieniądze na realizację; w ten sposób wyrażają swoje poparcie (głosują pieniędzmi). Jest to uczciwe ponieważ budżet państwa nic do tego nie ma. To ludzie chcą żeby fundacja działała, a nie urzędnicy.
3/ Wielu ludzi chce robić dla innych coś dobrego. Przecież tacy w gruncie rzeczy jesteśmy, chociaż nie każdy chce to przyznać. Trzeba jednak dobrym ludziom stworzyć do tego warunki (kształcenie, organizacja, narzędzia, dostęp do potrzebujących). To jest tzw. kapitał społeczny. Państwo na ogół ten kapitał marnuje. Dlatego organizacje pozarządowe powinny go w dobrym celu wykorzystywać.
4/ Nie sądzę żeby wymagało to "wielkiego człowieczeństwa" czy "wielkiego formatu". Miłość (caritas) rozumiana jako działanie nie wymaga takiego przymiotnika. Sądzę, że wielkość może być przeszkodą, ponieważ trzeba się zniżyć. Małemu łatwiej niż wielkiemu.
5/ Podoba mi się określenie "piękne i potrzebne rzeczy" (taki estetyczny utylitaryzm: piękne bo potrzebne).
Zapisane
VVV
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 651

« Odpowiedz #5 : 28-11-2014, 03:13 »

1/ Krytyczny stosunek do współczesnej medycyny może być motywem do podjęcia pozytywnej działalności (na zasadzie: zróbmy coś inaczej i zobaczymy co z tego wyniknie).
Ach, gdyby tak więcej ludzi patrzyło na przeciwności jako okazję wyzwalającą w ludziach to co najlepsze, a nie to co najgorsze. Od pozytywnego spojrzenia już tylko krok do znalezienia motywacji i konstruktywnego działania.

Cytat
Czy wobec (...) tendencji, które wynikają wprawdzie z pragnienia promocji samostanowienia osoby, ale prowadzą do powstania problemów zdrowotnych, medycyna ma ograniczyć się do pasywnego wzięcia ich pod uwagę jako uprawnionego kontekstu kulturowego i dostosowania wytycznych postępowania lekarskiego do nowych oczekiwań pacjentów? Czy raczej etycznym obowiązkiem środowiska medycznego jest aktywne kształtowanie świadomości społecznej i wpływanie na modyfikację zachowań pacjentów w ramach dobrze rozumianych działań profilaktycznych i promocji zachowań prozdrowotnych?

Cytat dotyczy akurat specyficznego obszaru medycyny, ale jakże nadaje się on do uogólnienia dylematów z jakimi na co dzień stykają się lekarze, gdy przyjdzie pacjent i chce tylko magicznych tabletek, a nie chce niczego zmieniać w swoich nawykach gdyż "nie ma na to czasu" i oczekuje, że farmacja XXI wieku pozwoli mu dożywotnio i bezboleśnie nie mieć czasu na zdrowie.

Najlepszą, o ile nie jedyną drogą "modyfikacji zachowań pacjentów" jest dobry przykład, czego zaprzeczeniem jest otyły, palący kardiolog, który nie przyjmuje bo jest na zwolnieniu lekarskim i nie dlatego, że złamał nogę na nartach, tylko dlatego, że zmogła go grypa.

Życzę Panu dalszej wszelkiej pomyślności.
Zapisane
Strony: [1]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2008, Simple Machines
Design by jpacs29 | Mapa strony
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!