Niemedyczne forum zdrowia
21-10-2019, 14:56 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Wesprzyj Fundację Biosłone --> kliknij
 
   Strona główna   Pomoc Regulamin Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: 1 [2]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Problem z oczami  (Przeczytany 14781 razy)
Jerry
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 38
MO: 18-10-2008
Skąd: Warszawa
Wiadomości: 209

« Odpowiedz #20 : 02-09-2015, 18:12 »

Czy Pan Józef przyjmuje w Strzelcach Opolskich?
Zapisane
Poziomek
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 33
MO: 24.09.2011
Skąd: Warszawa
Wiadomości: 562

« Odpowiedz #21 : 03-09-2015, 00:39 »

Przyjmuje, zadzwoń do wydawnictwa. Numer jest podany w książkach.
Zapisane
Gusto
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 14-VIII-2015
Skąd: łódzkie
Wiadomości: 7

« Odpowiedz #22 : 18-11-2015, 19:14 »

Jerry i jak Twoje oczy ?
Zapisane
Jerry
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 38
MO: 18-10-2008
Skąd: Warszawa
Wiadomości: 209

« Odpowiedz #23 : 19-11-2015, 19:38 »

Ostatnio widzę lepiej. Chociaż w nocy oczy łzawią i lekko ropieją. To wygląda tak: 2-3 tygodnie, a nawet miesiąc, mam spokój w nocy i tylko trochę zeschniętej ropki nad ranem, a potem np. 2 tygodnie nawrotu ostrzejszych objawów (tylko w nocy). Chociaż i tak jest lepiej niż kiedyś.

Gusto, czytałam, że też ropieją Ci oczy - cały dzień, czy tylko w nocy? Poczytaj o stosowanych przeze mnie metodach "na oczy", przynoszą ulgę, ale tak naprawdę to jest kwestia czasu i wytrwałości, aby całkowicie wydobrzeć.
« Ostatnia zmiana: 28-12-2015, 15:34 wysłane przez Gloria » Zapisane
Helusia
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: obecnie nie stosuję
Wiedza:
Skąd: Wielkopolska
Wiadomości: 749

« Odpowiedz #24 : 20-11-2015, 19:41 »

Mnie nadal często łzawią oczy - w dzień również. Jestem skłonna przypuszczać, że przyczyną tej przypadłości mogą być zatoki. Nie miewam zupełnie katarów, ale często chrząkam, bo tylną ścianą po gardle spływa śluz, a ujście do oczu i nosa jest jak by zatkane, zablokowane, stąd te łzy. Czy dobrze myślę? Już mi ręce opadają.
« Ostatnia zmiana: 28-12-2015, 15:23 wysłane przez Gloria » Zapisane

Najcenniejsze, co możesz podarować innym, to mądrość
Shadow
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 29
MO: 23.02.2015
Wiedza:
Skąd: Wrocław/Radomsko
Wiadomości: 551

« Odpowiedz #25 : 20-11-2015, 19:54 »

Częste chrząkanie i odchrząkiwanie może być też oznaką grzybicy tchawicy. Też na początku myślałem, że odchrząkuję coś, co mi spływa z zatok, a okazało się, że prawda jest inna.

Ja nie miałem równolegle problemów z zatokami, choć łzawienie, szybkie męczenie się oczu i ich jakby suchość - to wszystko było na porządku dziennym. Na szczęście już tego nie odczuwam.
« Ostatnia zmiana: 28-12-2015, 15:23 wysłane przez Gloria » Zapisane
Helusia
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: obecnie nie stosuję
Wiedza:
Skąd: Wielkopolska
Wiadomości: 749

« Odpowiedz #26 : 20-11-2015, 22:08 »

Cytat
Ja nie miałem równolegle problemów z zatokami choć łzawienie, szybkie męczenie się oczu i ich jakby suchość - to wszystko było na porządku dziennym
Ja również nie odczuwam problemu z zatokami, pomyślałam o tym przez to ciągłe odchrząkiwanie. Masz jednak rację, że to bardziej może być grzybica tchawicy czy gardła. Ponadto w miarę często boli mnie z niczego pod żuchwą (czuję ból nawet przy dotyku tego miejsca) ciągnie w dół gardła i do ucha, bolą wtedy też zęby (dokładnie wzdłuż przebiegającej trąbki słuchowej). A pozostałe objawy mam tak, jak u Ciebie wyżej w poście zacytowanym.
« Ostatnia zmiana: 28-12-2015, 15:22 wysłane przez Gloria » Zapisane

Najcenniejsze, co możesz podarować innym, to mądrość
Shadow
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 29
MO: 23.02.2015
Wiedza:
Skąd: Wrocław/Radomsko
Wiadomości: 551

« Odpowiedz #27 : 20-11-2015, 22:19 »

Te objawy z oczami już są przeszłością. Pozbyłem się ich w zasadzie w 4-5 miesięcy życia wg. zasad Biosłone, więc jestem mega zadowolony z tak szybkiego efektu, bo te ciężkie powieki, przymknięte oczy, pieczenie oczu, przekrwione jakbym wciągał codziennie rano ścieżkę koksu - doprowadzało mnie to do gorączki. Nigdy nie myślałem, że tak łatwo to przejdzie. Oprócz kropli do nosa z alocitu nie wiem, co Ci poradzić. Raczej nie jest to związane z grzybicą tchawicy, jak już to z grzybicą jamy nosowej, choć jeśli ją miałem, to na tyle słabo rozwiniętą, że jej jeszcze nie zauważyłem.

Z grzybicą tchawicy sobie jednak jeszcze poczekam, bo miałem dosyć zaawansowaną, przez co nabawiłem się solidnej arytmii serca (przy okazji dziękuję Mistrzowi za likwidację tej patologii serca w 4 miesiące na jego sesjach bioenergoterapeutycznych). Piję ciągle mieszankę na drogi oddechowe i sporo pomaga. Na początku dnia jak się napiję, to wzmaga się odchrząkiwanie i sporo mi się odrywa, a później jest już lepiej i nawet chętniej coś mówię, bo głos się nie załamuje i ma lepszą barwę choć to ciągle tylko namiastka tego, co nadejdzie po pozbyciu się jej całkiem.

Zwróć uwagę, czy jak np. długo mówisz, to czy Ci się głos szybko męczy, ew. czy miewasz tak, że musisz coś odchrząknąć zanim coś powiesz, bo inaczej z głosem jest cienko. Świsty i granie przy oddechu to również to.

Polecam również dla większej wiedzy w tym temacie świetnie i szeroko opisane artykuły Mistrza:
http://portal.bioslone.pl/grzybica_tchawicy
http://portal.bioslone.pl/grzybica-jamy-nosowej  <-- zwróć uwagę na obrazek jamy nosowej jak wszystko jest ze sobą połączone
« Ostatnia zmiana: 28-12-2015, 15:22 wysłane przez Gloria » Zapisane
Helusia
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: obecnie nie stosuję
Wiedza:
Skąd: Wielkopolska
Wiadomości: 749

« Odpowiedz #28 : 20-11-2015, 23:47 »

Dzięki, przypomniałam sobie te artykuły. Wychodzi na to, ze mam grzybicę i nosa i tchawicy. Już kilka razy piłam tę mieszankę na drogi oddechowe, jak również zakrapiam nos sporadycznie. Należę do tych niecierpliwych. A Pan Józef pisze, że dojście do zdrowia może trwać nawet latami. Cały czas trzeba pracować nad sobą. Ostatnio za dużo sobie pofolgowałam. Ale już zaparzyłam ziółka, nos zakropię też. Wszystkie składniki mam w domu. Mam nadzieję, że będę bardziej wytrwała.
« Ostatnia zmiana: 28-12-2015, 15:19 wysłane przez Gloria » Zapisane

Najcenniejsze, co możesz podarować innym, to mądrość
Damien
***

Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: jeszcze nie teraz
Wiadomości: 18

« Odpowiedz #29 : 21-11-2015, 15:19 »

Dlaczego tak sie dzieje po 10 latach stosowania zasad Biosłone? Ja właśnie zaczynam i też mam problemy z oczami. Trochę mnie zniechęciłaś Smutny
Zapisane
Savage7
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 44
MO: 01.01.2007
Wiedza:
Skąd: Granica małopolski i śląska
Wiadomości: 937

« Odpowiedz #30 : 21-11-2015, 19:38 »

Dlaczego tak sie dzieje po 10 latach stosowania zasad Biosłone?

Czytaj uważnie. Koleżanka jest z tych niecierpliwych, oraz dużo folgujących. Rozumiesz teraz?  Biosłone to sposób postępowania i odżywiania przez całe życie. Pośpiech tu nic nie da. Nie ma tak, że np. teraz się "przymuszczę" i będę postępował według zasad, a po pół roku wrócę do starych nawyków.  Nie da się być w połowie w ciąży... albo jesteś w ciąży, albo nie. Po prostu trzeba trwać przy swoim, a efekty przyjdą.
Dobrym przykładem są moje dzieci. Dziś 6 i 8 lat. Choroby wieku dziecięcego odchorowały. "Jazdy" infekcyjne zaczęły się w przedszkolu. Było tak: tydzień przedszkola i 2 tygodnie w domu. Było naprawdę ciężko, na szczęście byli dziadkowie, którzy mogli zaopiekować się dziećmi. Oczywiście babcie podpowiadały, żeby iść do lekarza. Zapowiedziałem żonie, że wszystkie lekarstwa, które kupi, wylądują w koszu. Zawierzyła mi. Dziś moi chłopcy to jedne ze zdrowszych dzieci w szkole. Jak któryś pokaszluje, to najwyżej 2-3 dni, nie opuszczając przy tym zajęć.
Najważniejsza jest konsekwencja i czas. A o te 10 lat Helusi, to należałoby spytać jej samej i oczekiwać uczciwej odpowiedzi, czy trzymała się zasad Biosłone.
« Ostatnia zmiana: 28-12-2015, 15:18 wysłane przez Gloria » Zapisane

Teoria jest wtedy, kiedy wiemy wszystko, a nic nie działa. Praktyka jest wtedy, kiedy wszystko działa, a nikt nie wie dlaczego.
Damien
***

Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: jeszcze nie teraz
Wiadomości: 18

« Odpowiedz #31 : 21-11-2015, 20:41 »

Rozumiem. Dzięki za wyjaśnienie.
Zapisane
Helusia
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: obecnie nie stosuję
Wiedza:
Skąd: Wielkopolska
Wiadomości: 749

« Odpowiedz #32 : 21-11-2015, 21:20 »

Cytat
A o te 10 lat Helusi to należałoby spytać jej samej i oczekiwać uczciwej odpowiedzi czy trzymała się zasad Biosłone.
Pierwsze 5 lat tak, następne lata już nie zawsze. Zbyt dużo stresu różnego rodzaju, brak czasu.
Jednak staram się kiedy tylko mogę żyć wg tych zasad. Mam świadomość, że warto.
Zapisane

Najcenniejsze, co możesz podarować innym, to mądrość
Strony: 1 [2]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2008, Simple Machines
Design by jpacs29 | Mapa strony
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!