Niemedyczne forum zdrowia
16-09-2019, 14:40 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Sklep Biosłone --> wejdź
 
   Strona główna   Pomoc Regulamin Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Angina, anemia migdałki i ropień okołomigdałkowy  (Przeczytany 2640 razy)
Izabela
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 2014/12/01
Wiadomości: 7

« : 15-02-2015, 23:17 »

Chciałam podzielić się swoim doświadczeniem jak oczyściłam się i wzmocniłam i przetrwałam nawracające anginy.

Otóż jak wielu z Was, miałam problem z nawracającymi infekcjami, w moim wypadku te infekcje to za każdym razem angina i totalnie zdeformowana twarz i szyja powiększonymi węzłami chłonnymi.

W zeszłym roku, na własne życzenie miałam serię angin, dlaczego na własne życzenie? Bo, by nie użyć wulgaryzmów jadłam "syf", przez rok.

Nie wyleżałam żadnej z chorób nie dałam organizmowi odpocząć i dorobiłam się ropnia okołomigdałkowego, który naciął mi otolaryngolog na Izbie Przyjęć, po 24h kolejny otolaryngolog nie zgodził mi się poszerzyć nacięcia...bo powiedziałam, że mnie nie bolało już tak bardzo - dokładnie tak się wyraziłam.

Następnego dnia wybrałam się do kolejnego fachowca i stwierdził, że cytuję "ojej tak szybko się Pani zagoiło, to nie będę znowu nacinał..." a ja czułam że mam tam coś, każdy zna swój organizm najlepiej.

Oczywiście dalej zalegał mi ropień o czym szybko dał mi znać i znowu deformacja twarzy i szyi, i ten ból mocny, ale do wytrzymania, mam bardzo wysoki próg bólu wiec rzadko zdarza się, że nie mogę bólu przetrzymać, nawet porodu nie wspominam jako mocny ból...ale do rzeczy.


Żaden z 10ciu lekarzy, których odwiedziłam w cg. 3 tygodni nie dał mi skierowania na podstawowe badania krwi, o które prosiłam - ŻADEN - wymaz z gardła (?) nawet nie zacytuje co usłyszałam, gdy po przepisaniu mi kolejnego antybiotyku, którego de facto nawet nie przyjęłam - chorowałam dalej.


Zaczęłam przyglądać się paznokciom spojówkom i stwierdziłam, że na bank mam anemię poszłam do ambulatorium nie czekając na skierowanie i oczywiście anemia i to jaka.

Nie miałam ochoty łykać tabletek, nałykałam się ich w swoim życiu dużo za dużo, zaczęłam pić sok z pokrzywy (nie herbatę, sok) 50 ml dziennie, (sok nie na spirytusie), po 2óch tyg z poziomu 9,2 hemoglobina podniosła się do 11,7 po trzech na 12,6 naturalne żelazo bez bólu brzucha, przestałam łapać choroby, migdał się zmniejszył. Łykam czosnek, nie rozgryzam a połykam nie muszę się martwić o zapach.

Mam nadzieję, że być może wpis komuś posłuży.

Nie "zacząłam" tylko "zaczęłam" i nie "żadko" tylko "rzadko", oraz wiele innych błędów. Pisz proszę poprawnie.//W.
« Ostatnia zmiana: 16-02-2015, 14:13 wysłane przez Whena » Zapisane
Kozaczek
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 9.01.2011
Wiedza:
Skąd: Szczecin
Wiadomości: 2.152

« Odpowiedz #1 : 15-02-2015, 23:22 »

Brawo Izabela, to prawdziwa szkoła życia. Zdrówka życzę.
Zapisane
Strony: [1]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2008, Simple Machines
Design by jpacs29 | Mapa strony
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!