Niemedyczne forum zdrowia
22-10-2019, 21:09 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Sklep Biosłone --> wejdź
 
   Strona główna   Pomoc Regulamin Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1] 2   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Celiakia, ŁZS, problemy z układem pokarmowym - zaczynam walczyć o zdrowie  (Przeczytany 14592 razy)
Laskosky
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 33
MO: 13.04.2015
Wiadomości: 13

« : 05-04-2015, 13:35 »

Trafiłem na forum zupełnie przypadkowo poszukując informacji na temat pasożytów. Chciałbym w skrócie podzielić się moją historią i zadać kilka pytań dla doświadczonych forumowiczów, gdyż chcę przejść na dietę prozdrowotną oraz zacząć pić MO. Z góry dziękuję za poświęcony czas i pomoc.
Mam 29 lat i od prawie 10 lat zmagam się z problemami zdrowotnymi, a dokładnie: problemy z układem trawienny, łojotokowe zapalenie skóry, problemy z grzybicą.  

Kiedy byłem mały często chorowałem na anginy i zapalenie oskrzeli – jak wiadomo kiedyś ludzie nie byli świadomi tego co z naszym organizmem robią antybiotyki wiec byłem faszerowany antybiotykami co chorobę. Do tego niestety u mnie w domu nigdy nie było nacisku na zdrową żywność – jadło się to na co się chciało a jak wiadomo dzieci najbardziej lubią słodkie to wsuwałem tony słodkiego, kanapek, ostro i tłusto na noc. Sądzę, że to są przyczyny moich problemów ze zdrowiem.

W wieku 19 lat zaczęły się moje problemy z żołądkiem – zgaga, nadkwasota, niestrawność.
Na początku zapobiegałem występowaniu objawów jedząc doraźnie ranigast.
Następnie pierwsza gastroskopia  - reflux i helikobakter pyroli –  bakterie wyleczyłem, ale objawy nie zniknęły.
Następnie po roku, dwóch pojawiło się Łojotokowe zapalenie skóry – lekarze oczywiście przepisali maści sterydowe. Poczytałem trochę o sterydach i wymieniłem maść na zamiennik bezsterydowy którym smaruje się już przeszło 7 lat (lecz wyczytałem ostatnio że składnik aktywny tej maści jest rakotwórczy(jak to można sprzedawać?)). O ŁZS napiszę później, teraz chciałbym skupić się na problemach z układem trawiennym.

Przez kilka lat jadłem IPP (porprazol itp. 10mg/20mg). Dieta trochę się poprawiła – mniej ostrego, mniej tłustego, mniej słodyczy, ale nic poza tym.

Po kilku latach zacząłem się poważnie martwić o swoje zdrowie – młody gość a codziennie rano musi wziąć IPP bo inaczej nic nie zje – zresztą jeść nic też nie mogłem bo rano budziłem się z nabrzmiałym brzuchem i jak nie zjadłem w ciągu 30 min. to bolał mnie brzuch.
Zrobiłem prywatnie 2-gą gastroskopie i poszedłem do podobno świetnego gastrologa w Rzeszowie. Gastroskopia wskazała reflux, zapalenie błony śluzowej żołądka i kilka nadżerek, które zostały wycięte.
Gastrolog mnie uspokoił i powiedział że będzie dobrze, że wszystko wyleczymy i przepisał mi EMANERA 40 mg – 2 razy mocniejszy porprazol! Ale ok zaufałem kupiłem i brałem przez 2-3 lata, po czym zacząłem mieć coraz częstsze biegunki (papka) i zaczęło mnie to martwić bo miałem je codzienni i to były one nagłe – pobulgotało mi w brzuchu i musiałem szybko do WC co bardzo utrudniało mi funkcjonowanie. Zacząłem czytać i wykluczyłem z diety gluten – biegunka zniknęła – Super znam przyczynę, ale mam nietolerancję glutenu? Dlaczego? Zacząłem coraz więcej czytać i jak się okazało IPP są cichym zabójcą bo redukują kwas żołądkowy do zera więc organizm nie trawi dobrze przez co niestrawione jedzenie trafia do jelit gdzie gnije, gdzie mnożą się grzybki i bakterie, co za tym idzie wpływa to na zwiększenie porowatości jelit i zaczynają się patologie zdrowotne…. Nie będę tutaj wyrzucał swojej złości i frustracji do tych pseudo lekarzy bo szkoda nerwów i Państwa czasu.

Wracając – dowiedziawszy się o tym wszystkim zacząłem być coraz bardziej świadomym mojego stanu zdrowia i jego przyczyn. Zapisałem się do dr Kubata, który zaczął leczyć mnie ziółkami, suplementami i kazał kategorycznie odstawi IPP za to przepisał mi do picia Alkalan N + Citrokehl + Sanuvis – oczywiście zalecił również zmianę diety, lecz do tego się najmniej ustosunkowałem. Po 2tygodniach picia wody z tymi składnikami odstawiłem IPP (nie wierzyłem, że kiedykolwiek to nastąpi). Zacząłem też czytać o kwasach żołądkowych i zrobiłem test okazało się że kwasu jest mało także zacząłem wspomagać się betaina HCL lecz przy dawkach 4-5 tabletek żołądek zaczął oddawać mi dużo flegmy – tak jakby kwasu było za dużo, więc wspomagam się 1 tabletką do posiłku. Zacząłem jeść również drogie (ok 150 zł na 2 m-ce) enzymy trawienne, lecz nie zauważyłem żadnego wpływu na moje zdrowie.
Aktualny stan, objawy i suplementacja
STAN i OBJAWY: Żołądek nie dokucza mi bardzo, tzn. jestem w stanie jeść normalne posiłki i czasami tylko mam nadkwasotę, ale bardzo przeszkadza mi to że codziennie rano budzę się i mam całą buzię śmierdzącej mazi której do południa nie mogę usunąć z ust – tak jakbym miał jakiś stały wyziew z żołądka. Do tego cały dzień mam flegmę w gardle którą odkrztuszam ciągle, ale to never ending story – to może być też objaw zagrzybienia przełyku/zatok, ostatnio śmierdzi mi z buzi i coraz częściej mam kamienie migdałkowe które jak wiadomo śmierdzą okropnie.
Nie mogę jeść:
papryki – mam bardzo szybką i mocną biegunkę.
Glutenu – uczulenie pełną parą. Zjem i po kilku-kilkunastu godzinach jest rozwolnienie (papka).
Tłustych i ciężkostrawnych potraw – po nich mam nabrzmiały żołądek i lepką gęstą i jasną ślinę która śmierdzi.
Czosnku surowego – to co wyżej.
Słodkie – nie zauważyłem bezpośrednich negatywnych skutków jedzenia słodkiego, lecz pośrednio na pewno nie wpływa ono dobrze na mój organizm.
SUPLEMENTACJA: Nie jem w ogóle IPP. Do każdego posiłku łykam 1tabletkę Betainy HCL (pomaga). Piję wodę z Alkalan N.

ŁZS:
OBJAWY: Ja zaatakowaną mam skórę twarzy, kiedyś były to małe skupiska, teraz jak atakuje to dosłownie mam całą twarz spuchniętą w strupie który piecze, swędzi i nic nie jestem w stanie z nim zrobić dopóki sam nie zejdzie. Ataki mam regularnie – co 3-4 tygodnie(stąd moje podejrzenie o pasożyty bo one co mniej więcej miesiąc zwiększają swoją aktywność, dodatkowo ataki zazwyczaj są połączone z złym stanem żołądka – zawsze podczas ataków mam lepką, śmierdzącą ślinę tak jakby żołądek był w gorszej kondycji). Atak trwa 2 tygodni – ok tygodnia zaczyna i rozwija się, po tygodniu mam apogeum i ten stan do wrócenia do normalności trwa też ok tygodnia. Po czym skóra jest piękna, matowa, jednolitego koloru przez tydzień, a później ponowny atak.
Na temat Łzs mogę napisać epopeje z uwagi na to, że jest to choroba która bardzo mocno wpływa na moją pewność siebie i psychikę i walczę z nią bezskutecznie już wiele lat…
Próbowałem naprawdę wszystkiego – przeróżne maści, kremy, mycie octem jabłkowym, solą morską, suplemnetacja biotyną i msm, suplementacja kwasem kaprylowym, drogie omega 3 i 6 i zazwyczaj jest na chwilkę poprawa i później objawy wracają.

Od dłuższego czasu wewnętrznie czułem, że jestem jakoś wewnętrznie zagrzybiony- pomijając ŁZS mam nawracające grzybice prącia, stóp i jak za uszami przejadę ręką to ma ona później zapach grzyba.
O zwiększonej porowatości jelit przeczytałem pierwszy raz na forum ‘davidicke’ w temacie o Betainie – po przeczytaniu tego wątku wszystko zaczęło układać mi się w całość -> mało kwasu i złe odżywianie (dużo węglowodanów) -> bakterie w żołądku -> bakterie w jelitach -> gnicie w jelitach -> zwiększenie porowatości -> przenikanie niechcianych mikroelementów, grzybów, bakterii itp. do krwiobiegu -> patologie zdrowotne… Niestety jak już wcześniej pisałem sama suplementacja betainą mi nie pomogła. PO trafieniu na bioslone.pl i przeczytaniu dużej ilości artykułów i postów, wszystko jeszcze bardziej stało się jasne i naprawdę jestem bardzo podekscytowany bo to wszystko ma sens i potwierdza to w szczególności masa Waszych opinii i opisów wyjścia z przeróżnych chorób.

Jestem naprawdę bardzo mocno zmotywowany do tego, aby zacząć dietę prozdrowotną oraz pić MO i chciałbym zacząć po świętach.

TEST BURACZANY
Zrobiłem dzisiaj test buraczany. Jadłem śniadanie ok 10 następnie o 13 wypiłam 50 ml soku z buraka świeżo wyciśnięty. Ok 14 zjadłem obiad i ok 18:30 byłem w ubikacji lecz mój mocz nie był zabarwiony na czerwono. Czy test wykonałem prawidłowo?
Test buraczany wskazuje zwiększona porowatość tylko w jelicie cienkim tak? Negatywny wynik testu buraczanego nie wyklucza przerostu drożdży w organizmie gdyż zwiększona porowatość mogę mieć jeszcze w jelicie cienkim tak?

Miałbym jednak trochę pytań odnośnie samej diety.
ETAP I.
1.   Czytałem, że podczas tej diety się chudnie – a jestem szczupłym gościem i nie chciałbym chudnąć bo będę wyglądał jak strach na wróble – czy można w jakiś sposób uniknąć utraty wagi?
2.   Co najlepiej zjeść na śniadanie? Same jajka nie są do końca pożywne, czy można do nich dołożyć kromkę chleba kukurydzianego syto posmarowanego masłem? Albo dodatkowo zjeść jakąś zupę?  
3.   Dieta jest nisko węglowodanowa, ale ja będąc zdrowym facetem o wadze ok 80 kg potrzebuję jednak trochę węglowodanów z których będę czerpał energię. Stąd pytanie jak dużo dziennie mogę jeść kaszy jaglanej i gryczanej? Szczególnie w pierwszym etapie, gdzie jeść można tylko te formy węglowodanów.
4.   Z przetworów mlecznych mam zrezygnować całkowicie?
5.   Czy dozwolone są suszone owoce? W szczególności rodzynki, żurawina, daktyle, brzoskwinie.
ETAP 2 i 3.
1.   Z uwagi na moją nietolerancję glutenu jem chleb kukurydziany – czy mogę go jeść w ilościach np. 2 grubsze kanapki na dzień, czy lepiej abym go unikał?
2.   Mam przepis na „Szarlotkę” na kaszy jaglanej która bardzo lubię jeść na śniadanie – czy będzie ona właściwym posiłkiem na śniadanie: 250 g kaszy jaglanej, 400 g jabłek, 100 g banana, 50 g rodzynek, 25 g wiórków kokosowych, 50 g masła, 2 łyżki miodu. (jeśli ktoś chce przepis dokładny proszę dać znać). Czy lepiej jednak trzymać się
3.   Czy dozwolone są suszone owoce? W szczególności rodzynki, żurawina, daktyle, brzoskwinie.

Które koktajle błonnikowe warzywne powinienem pić w Etapie 1? Czy są jakieś wskazane, czy mogę sobie wybierać z 12 podanych?
« Ostatnia zmiana: 15-01-2016, 14:00 wysłane przez Gloria » Zapisane
Dużagosia
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: marzec 2010 przerwa od 14.12.2014, powrót do MO 08.2016
Wiedza:
Skąd: Wrocław
Wiadomości: 470

« Odpowiedz #1 : 05-04-2015, 18:49 »


Laskosky, oj masz tych pytań sporo, najprościej to poczytać.
Przede wszystkim, w momencie jak zaczęły się Twoje problemy trawienne, byłeś zle leczony. Należało wówczas zrobić badania na zawartość kwasów i leczenie powinno być odwrotne. No ale cóż to już musztarda po obiedzie. Teraz należy zadbać o to aby HCL odbudować. I tu bardzo pomocna może być DP, tabletki HCL ale uwaga przy nadżerkach w żołądku można sobie tymi tabletkami zaszkodzić.
Test buraczkowy służy do stwierdzenia, czy masz szczelne lub nieszczelne jelita.
 W celu przeprowadzenia testu należy wypić 50 ml świeżego soku z czerwonego buraka, nie prędzej niż dwie, trzy godziny po posiłku, i po czterech godzinach sprawdzić kolor moczu. Wynik pozytywny testu, tj. mocz zabarwiony na czerwono, świadczy o istnieniu całych tysięcy nadżerek rozszczelniających błonę śluzową przewodu pokarmowego. Potocznie taki stan rzeczy nazywamy nieszczelnością jelit, co odpowiada rzeczywistości i daje wyobrażenie o tym, co jeszcze, prócz barwnika buraków, przedostaje się tą drogą do naszego organizmu.

1. Chudnie się.
2. Same jajka są bardzo pożywne. Jak stosujesz DP to nie należy dodawać chleba kukurydzianego, ponieważ w tej diecie należy ograniczyć węglowodany do min. Ja stosowałam 1 g na 1 kg wagi i przede wszystkim węglowodany z jarzyn, trochę kaszy gryczanej na zmianę z jaglaną.
3.Ja bym nie nazwała Cię zdrowym facetem. Przykro mi jak Cię uraziłam.
4. Całkowicie.
5. Niedozwolone.
1. Przy DP nie.
2. Będzie dobrym posiłkiem po DP, chociaż jajka są lepszym posiłkiem na śniadanie. Daj przepis.
3. Nie
KB komponujesz sam jaki chcesz ale podczas DP tylko z warzywami.

Zapisane
Opiotr
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 24.05.2012
Wiedza:
Wiadomości: 505

« Odpowiedz #2 : 05-04-2015, 20:06 »

Dodam od siebie - też jestem chudy i raczej waga mi się nie zmieniła po prostu organizm widocznie uznaje, że taka jest optymalna.
Test buraczkowy często jest mylący i nie warto go wykonywać na początku drogi skoro i tak wiesz, że wszystko działa nie tak jak trzeba. Test buraczkowy możesz spróbować po paru miesiącach od rozpoczęcia metod 'Biosłone'. Często nadżerki odkrywają się dopiero gdy jelita zaczynają się oczyszczać ze wszelkich złogów. Także bądź świadom, że możesz czasem gorzej się czuć niż teraz.
Piszesz o unikaniu tłuszczów, które powodują u Ciebie różne symptomy, jednak tłuste potrawy (np. boczek, smalec, słoninka msn-wink ) pomagają często w zdrowieniu układu pokarmowego i jednocześnie ograniczają apetyt na spore ilości węglowodanów.
Takie rzeczy jak ŁZS nie znikają 'od razu' i często mogą nawet się zaostrzać. Dopiero po dłuższym czasie (raczej lata niż miesiące) zaczynają słabnąć i często bywają doskonałym miernikiem naszych przewinień. Z łatwością zaczyna się odczytywać co nam zaszkodziło...
Zapisane

"Czerwone mięso Ci nie zaszkodzi. Na pewno zaszkodzi Ci niebiesko-zielone" - Tommy Smothers
Dużagosia
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: marzec 2010 przerwa od 14.12.2014, powrót do MO 08.2016
Wiedza:
Skąd: Wrocław
Wiadomości: 470

« Odpowiedz #3 : 06-04-2015, 10:17 »

W 2 etapie DP możesz jeść kukurydzę i niektóre owoce, niedoczytałam, że chodzi o 2 etap i wprowadziłam Cię w błąd.
Zapisane
Laskosky
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 33
MO: 13.04.2015
Wiadomości: 13

« Odpowiedz #4 : 06-04-2015, 10:48 »

Dziekuję moi mili za odpowiedzi. Sorry za taką ilość pytań, lecz w niektórych kwestiach chciałem się po prostu upewnić.
@Dużagosia
Czyli najlepiej byłoby gdybym zrobił sobie gastroskopie, aby sprawdzić czy nie mam nadżerek w żołądku?

@Opiotr
Ja jestem szczupły - nie chudy, własnie chudy nie chciałbym być, ostatnio przeszedłem redukcję aby zgubić trochę tłuszczu i teraz chciałbym jeszcze z 3-4kg przytyć (chodzę na siłownię, biegam) i będzie to dla mnie optymalna sylwetka.
Test buraczkowy - rozumiem. W takim razie wykonam go może w po miesiącu etapu 2giego.

Odnośnie boczku, smalcu czy słoniki to może być troszkę problem bo jednak nie do końca lubię takie tłuste pokarmy, ale na pewno będę nadrabiał masłem bądź sosami z większą ilością smalcu.

Powiem Ci, że zmartwiłeś mnie trochę szacunkowym terminem zanikania objawów ŁZS, gdyż ta choroba bardzo wpływa na moją pewność siebie i moje życie towarzyskie... Szczerze powiedziawszy liczyłem na to, że przy stosowanie DP, KB i MO i po wyeliminowaniu przerostu drożdży w jelitach ŁZS mi osłabnie. Jest dość dużo opinii na forach zagranicznych ludzi, którzy wyleczyli się z ŁZS poprzez wyleczenie przewodu pokarmowego z przerostu drożdżaków Candida.

Nasuwa mi się tutaj kolejne pytanie.
Czy dla osób które mają przerost drożdży Candida są jakieś specjalne zalecenia np. odnośnie pożycia węglowodanów? Pytam bo etap II DP zakłada wprowadzenie jabłek, ziemniaków w mundurkach, które składają się przede wszystkim z węglowodanów, a o ile dobrze kojarzę w zaleceniach żywieniowych mających na celu eliminację drożdżycy jest całkowita eliminacja węglowodanów nawet kasz. W DP kaszę można jeść nawet w etapie I najbardziej restrykcyjnym (choć wiadomo, jak pisze autor - jako dodatek). I jeszcze właśnie o ten dodatek chciałbym zapytać ile taki dodatek może ważyć, na ile można sobie pozwoli w Etapie 1 i 2?

Btw. DP w dużym stopniu przypomina mi Dietę Kwaśniewskiego - którą stosował mój tato przy problemach zdrowotnych, z tego co pamietam w tej diecie jadło się samo białko i tłuszcze z znikomymi ilościami węglowodanów. Pamiętam jak tato nie mógł wyjść z podziwu jak o 23 jadł jajecznice na boczku i całą noc dobrze spał bez zgagi smile
Zapisane
Opiotr
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 24.05.2012
Wiedza:
Wiadomości: 505

« Odpowiedz #5 : 06-04-2015, 12:31 »

Btw. DP w dużym stopniu przypomina mi Dietę Kwaśniewskiego - którą stosował mój tato przy problemach zdrowotnych, z tego co pamietam w tej diecie jadło się samo białko i tłuszcze z znikomymi ilościami węglowodanów. Pamiętam jak tato nie mógł wyjść z podziwu jak o 23 jadł jajecznice na boczku i całą noc dobrze spał bez zgagi smile
Też to nieraz wspomniałem ale zaraz całe forum będzie grzmiało, że głupoty piszę...
Zapisane

"Czerwone mięso Ci nie zaszkodzi. Na pewno zaszkodzi Ci niebiesko-zielone" - Tommy Smothers
Laskosky
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 33
MO: 13.04.2015
Wiadomości: 13

« Odpowiedz #6 : 06-04-2015, 14:26 »

@Dużagosia
Zapomniałem dodać przepisu na "szarlotkę".

Do wiekszego garnka nalewamy wody tak z 2-3cm od dna, jak woda się przegotuje wsypujemy do garnka 200-250g (im więcej tym będzie treściwsze, mniej bedzie bardziej owocowe) przepłukanej kaszy jaglanej. Po zagotowaniu dodajemy 400g startych na tarce (grube oczka) jabłek, dodajemy 40-50g masła i przykrywamy - ustawiamy malutki ogień. Należy sprawdzać do 3-4min żeby nam się nie przypaliło i jak będzie gęsto to dolewamy troszkę wody. Po 5min dodajemy banana w plasterkach i tutaj dowolność - żurawinę, rodzynki, przyrumienione na suchej patelini kokos, orzechy (kto co lubi) i miód lub stevie dla osłodzenia. Całość ma się jeszcze ok 10min dusić, do konsystencji papki.
Uwaga. Lepiej zostawić bardziej wodniste, gdyż po wystygnięciu potrawa robi się gęstsza.
Zapisane
Laskosky
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 33
MO: 13.04.2015
Wiadomości: 13

« Odpowiedz #7 : 06-04-2015, 16:03 »

Witam ponownie, czytając artykuły na portalu Bioslone natrafiłem na infomacje nt gnicia mięsa w przewodzie pokarmowym gdzie jest napisane:
W mocno zasolonym środowisku żołądka mięso nie ma prawa gnić, a po strawieniu i wchłonięciu także bakterie jelitowe nie otrzymają pożywki, więc w zdrowym przewodzie pokarmowym gnicie mięsa jest po prostu niemożliwe. Co innego, jeśli ktoś bierze leki obniżające kwasowość żołądka, a na dodatek cierpi na choroby jelit. W jego przewodzie pokarmowym mięso rzeczywiście będzie gnić, ale nie dlatego, że to jest mięso, lecz dlatego, że ten człowiek jest po prostu chory, a więc siłą rzeczy powinien unikać jedzenia mięsa.

Czyli jeśli mam problemy z zakwaszeniem żołądka (długotrwałe przyjmowanie leków obniżających kwasowość żołądka - w teście z użyciem sody oczyszczonej odbiło mi się po 7min) to nie powinienem jeść mięsa? Jeśli tak to nie mogę przejść na DP, gdyż ona jest oparta o mięso?

Przepraszam, za tyle pytań, ale takie podejście do zdrowia jest dla mnie zupełnie nowe i gubię się trochę. Chciałbym przejść na DP, która będzie przystosowana w 100% pode mnie, gdyż nie chce sobie zaszkodzić i zrazić się do tego sposobu odżywiania.
Zapisane
Dużagosia
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: marzec 2010 przerwa od 14.12.2014, powrót do MO 08.2016
Wiedza:
Skąd: Wrocław
Wiadomości: 470

« Odpowiedz #8 : 06-04-2015, 16:10 »

 
Przepis na jabłecznik bardzo mi dię spodobał, dziękuję.
cyt.Czyli najlepiej byłoby gdybym zrobił sobie gastroskopie, aby sprawdzić czy nie mam nadżerek w żołądku?
No nie, zaraz gastroskopię robić, sam czujesz jak zachowuje się żołądek po tabletce z HCL. Jak masz nadżerki to będzie Cię piekło w żołądku, nie mylić ze zgagą. Zgaga jest wtedy jak treść pokarmowa w żołądku zalega i nie może być strawiona , podchodzi do góry i odczuwasz pieczenie w przełyku, możę to wynikać z nadmiaru jak i braku kwasu solnego. Dlatego tak ważne jest aby ustalić czy to brak czy nadmiar kwasu, Medycyna twierdzi, że na brak kwasu cierpią ludzie starzy i to bardzo rzadko. Bo tak uczą mądre książki medyczne. Prawda jest inna, bo życie się zmieniło a zwłaszcza jakość i ilość jedzenia i ludzie coraz częściej cierpią na brak w ogóle enzymów trawiennych.
Zastosuj DP wszystkie etapy i MO z oliwą, bardzo wartościowy jest KB, zawiera węglowodany i całą masę dobrych rzeczy. Ja KB piję na śniadanie, chociaż nie jest polecany na śniadanie ale ja żyję w innym klimacie i obiad jem o 12.00, mogę powiedzieć, że KB jest  bardzo zaspakajający głód na długie godziny.
Przy Twojej wadze potrzebujesz minimum 80 g węglowodanów a to jest mniej więcej 110 g kaszy grycznej, nieugotowanej.
« Ostatnia zmiana: 06-04-2015, 16:36 wysłane przez Dużagosia » Zapisane
Dużagosia
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: marzec 2010 przerwa od 14.12.2014, powrót do MO 08.2016
Wiedza:
Skąd: Wrocław
Wiadomości: 470

« Odpowiedz #9 : 06-04-2015, 16:34 »

Cytat
Czyli jeśli mam problemy z zakwaszeniem żołądka
Dieta oparta jest nie tylko na mięsie ale również na jarzynach. Kwasu Ci brakuje, masz candida i nie ma sposobu aby go odbudować a grzyba pozbyć, jedząc węglowodany, zwłaszcza proste, pochodzące ze słodyczy i bułek białych. A kalekarz taką dietę poleca, zahamować wydzielanie kwasu solnego IPP, dieta lekkostrawna i pacjent nie marudzi bo już nic nie czuje. Ty musisz to odwrócić a więc na początek trochę mięsa i nie w postaci kotleta schabowego ale ugotowanego, uduszonego, klopsa zmielonego i jarzyny do tego 50 g kaszy, po trzech tygodniach dojdą ziemniaki itd. Aż dojdziesz do wielkiej uczty, golonki, schaby, pasztety, żeberka, powodzenia.
Zapisane
Udana
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 54
MO: 01.01.2014
Wiedza:
Skąd: Wrocław
Wiadomości: 1.228

« Odpowiedz #10 : 06-04-2015, 17:22 »

Cytat
Czyli najlepiej byłoby gdybym zrobił sobie gastroskopie, aby sprawdzić czy nie mam nadżerek w żołądku?
Parafrazując Mistrza na takie pytania odpowiadamy, że tak warto zrobić wszystkie możliwe badania w promieniu 100 km.
Bo to pytanie pokazuje, jak bardzo jesteś jeszcze pacjentem. Poczytaj Portal.
My tutaj nie proponujemy cudownego leku i cudownej metody, tylko dość długą i na początku dość żmudą drogę do zdrowia. Jak nie zrozumiesz tej filozofii Biosłone wciąż będziesz zadawał pytania.
Zostaw też te równowagi kwasowe i zasadowe, bo to ślepa uliczka.
Polecam na początek:
http://portal.bioslone.pl/kwasowosc_organizmu
http://portal.bioslone.pl/profilaktyka-zdrowotna/dlaczego-niektorzy-nie-moga-wyzdrowiec
http://portal.bioslone.pl/przyczyna-chorob/przepuszczalnosc-jelitowa
http://portal.bioslone.pl/przyczyna-chorob/powstawanie-nadzerek
http://portal.bioslone.pl/pliki/portal/badania-naukowe-potwierdzily-przepuszczalnosc-jelitowa.pdf
Zapisane

Nawet najdalsza podróż zaczyna się od pierwszego kroku...
Laskosky
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 33
MO: 13.04.2015
Wiadomości: 13

« Odpowiedz #11 : 08-04-2015, 09:55 »

Dziękuję Wam bardzo za odpowiedzi i pomoc - doceniam to.

Zamówiłem już składniki do MO i KB na Bioslone i układam sobie plan posiłków - tak jak @Dużagosia radzisz - pulpety, gulasze, mięso duszone - z smażonego na razie rezygnuje. Zostane też przy Betainie - będę łykał 1tabletkę do posiłku.

Jest jakiś sprawdzony sposób na ustalenie ilości kwasu w żołądku? Robiłem test z sodą i odbiło mi się po 7minutach - ale robiłem go rano na czczo więc domyślam się, że może mijać się z celem z uwagi na "uśpienie" żołądka po nocy... Niemniej jednak tak duży odstęp czasu miedzy przyjeciem wody z sodą a odbiciem jest chyba jednoznaczy iż kwasu żołądkowego jest deficyt.

 
Zapisane
Laskosky
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 33
MO: 13.04.2015
Wiadomości: 13

« Odpowiedz #12 : 18-04-2015, 16:28 »

Witam jestem po 6dniach MO + DP i KB i wczoraj w nocy dopadła mnie wysoka gorączka, która waha się w przedziałach 37.8-39, przy tym mam straszne osłabenie organizmu.
Przypuszczam, ze jest to reakcja organizmu na wydalanie toksyn bo prócz gorączki, osłabienia i bólu głowy nie mam żadnych innych objawów chorobowych typu bolące gardło, krtań, kaszel.

W opisie MO jest napisane, żeby przeczekać tą "grype", gorączkę bez leków. Chciałbym tylko aby mi to ktoś potwieeził, że faktycznie nie powinienem zażywać żadnych leków (mówie tutaj raczej o polopirynie S) i zapytać ile taki stan może się utrzymywać.

Dziękuję za odp.
Zapisane
VVV
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 651

« Odpowiedz #13 : 18-04-2015, 16:59 »

gorączka
http://forum.bioslone.pl/index.php?topic=9448.msg83307#msg83307
Zapisane
Laskosky
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 33
MO: 13.04.2015
Wiadomości: 13

« Odpowiedz #14 : 20-04-2015, 13:47 »

Dziękuję VVV za link. Byłem zbyt słaby żeby pomyśleć o tym, żeby użyć wyszukiwarki.

Opiszę jak przechodzę tą gorączkę - może to będzie dla kogoś pomocne, może ktoś zauważy jakąś nieprawidłowość i zwróci mi na coś uwagę.

Gorączka minęła po 1dniu - w niedziele rano obudziłem się już z temp. 37,2, ale nadal słaby z bólem głowy. Dodatkowo co jakiś czas miałem bule brzucha - bardziej jelitowe niż żołądkowe.

Dzisiaj - nie mam już od rana gorączki, lecz dalej jestem mocno osłabiony (cały czas bym spał) i ból głowy utrzymuje się. Bóle brzucha dalej występują ale rzadziej i są słabsze.
Zapisane
Laskosky
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 33
MO: 13.04.2015
Wiadomości: 13

« Odpowiedz #15 : 21-04-2015, 12:59 »

Od soboty utrzymują się bóle brzucha i delikatne rozwolnienia, czy to jest normalne zachowanie, czy może coś w diecie wpływania niekorzystanie na mój układ pomarmowy?
Dodam, że nie mam praktycznie w ogóle zgagi i pieczenia w przełyku, mimo że jem dość tłusto msn-wink

Czy w I ETAPIE mógłbym wypić: lekka kawa (płaska łyżeczka), pół płaskiej łyżeczki kakao + 50ml mleka?

Czy w momencie kiedy mam ogromną ochotę na słodkie mogę posłodzić sobie herbatę 2tabletkami słodziku (stevia, aspartam), aby ten głód zaskopoić? W kolejnym etapie na pewno zaspokoję głód jabłkiem, ale teraz miewam momenty których dotąd nie doświadczyłem po prostu ogromna walka samego z sobą aby nie zjeść nic słodkiego...
Zapisane
scorupion
« Odpowiedz #16 : 21-04-2015, 13:09 »

Nie dzieje się nic niepokojącego, ani z gorączką, ani brzuchem.

Cytat
Czy w I ETAPIE mógłbym wypić: lekka kawa (płaska łyżeczka), pół płaskiej łyżeczki kakao + 50ml mleka?
Stosujesz DP bez przeczytania tego? http://portal.bioslone.pl/odzywianie/dieta-prozdrowotna

Zwróć większą uwagę na pisownię
Zapisane
Laskosky
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 33
MO: 13.04.2015
Wiadomości: 13

« Odpowiedz #17 : 21-04-2015, 14:18 »

Dziękuję za odp msn-wink

Oczywiście że przeczytałem:
- słabą kawę bez cukru - ok można,
- mleka się nie powinno - ok, myślałem że dla smaku można troszkę, dlatego pytam,
- kakao - o tym nie ma żadnej wzmianki, dlatego pytam.
Zapisane
scorupion
« Odpowiedz #18 : 21-04-2015, 15:31 »

Cytat
Etap trzeci diety

Etap trzeci rozpoczynamy po uzyskaniu negatywnego wyniku testu buraczkowego.
.
.
Można też jeść prawdziwą czekoladę, tj. zawierającą min. 70% kakao, oczywiście w rozsądnych ilościach.

Nie dziękuj, postawisz flaszkę i się wyrówna.
Zapisane
Laskosky
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 33
MO: 13.04.2015
Wiadomości: 13

« Odpowiedz #19 : 23-04-2015, 20:59 »

Czy koktajl błonnikowy mogę pić bez warzyw - same nasiona i woda? Niestety nie smakuje mi ten koktajl z warzywami i muszę trochę w siebie to wmuszać, a w opisie jest napisane że istotnym jest aby nie pić na siłę. Próbowałem dzisiaj bez dodatku warzyw i o wiele bardziej mi smakuje - tj. może nie jest pyszny, ale bez problemu mogę go wypić.
Zapisane
Strony: [1] 2   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2008, Simple Machines
Design by jpacs29 | Mapa strony
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!