Niemedyczne forum zdrowia
21-08-2019, 03:05 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Sklep Biosłone --> wejdź
 
   Strona główna   Pomoc Regulamin Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: 1 2 [3]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Wychodzenie z Chad  (Przeczytany 67023 razy)
Anex
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 37
MO: 7.09.2016
Wiadomości: 23

« Odpowiedz #40 : 27-10-2016, 08:59 »

Bardzo fajnie to Luciano napisałeś, krótko, zwięźle i na temat. Nie ukrywam, że do mnie taki język dociera najbardziej.
A teraz trochę z innej beczki. Miałam okazję zobaczyć na własne oczy jak wygląda karmienie ludzi w szpitalach, przypuszczam, że ten temat był już poruszany, ale chcę do niego wrócić.
Na śniadanie codziennie duże ilości chleba plus masło i sklepowa wędlina; obiad: ziemniaki, trochę mięsa marnej jakości i - uwaga - znikoma ilość marnej jakości surówki. Jeśli chodzi o kolację to oczywiście ogrom chleba plus jakaś podróba wędliny. Z tego co widzę do jedzenia nie przywiązuje się tutaj najmniejszego znaczenia, a już na pewno nie wiąże się tego z powstawaniem chorób. W szpitalu przebywa masa ludzi i jestem głęboko przekonana, że część z nich ma objawy typowe dla zakażenia grzybem. Zaczynam mieć wrażenie, że mało komu tu na zdrowiu zależy, oprócz samych pacjentów ma się rozumieć.
Kolejna sprawa to przyjmowanie leków bez informowania pacjenta o działaniach niepożądanych, szczególnie jeśli dotyczy to leków psychotropowych. Ludzi otrzymują kilkanaście różnych specyfików w pełni zaufania i wiary, że tak ma być. Koszmar. Wiem, że może się powtarzam i gdzieś to już było poruszane, ale wierzcie mi, jak się samemu w tym bierze udział, to człowiekowi się klapki otwierają, zwłaszcza jeśli ma się przy sobie książki Mistrza. Patrzy się na te wszystkie procedury z zupełnie innej strony. Fakt, stwierdzono u mnie CHAD i widzę oznaki tej choroby u siebie, ale widzę również wpływ zjadanych przez lata słodyczy, towarzyszących temu grzybic narządów rodnych i ogromnego stresu. Luciano napisał w jednej wiadomości, że prędzej czy później puzzle zaczną się układać, że powoli zrozumiem o co tu chodzi, i może powolutku, ale zaczynam te puzzle powoli sobie układać.
Pewnie się zastanawiacie co tak nagle z tym jedzeniem wypaliłem. (to w końcu jak z Twoją płcią?...)
Czytając posty, wielokrotnie zetknęłam się z radą, że należy zacząć od DP. Dieta, żywienie zgodne z ZZO - bez tego ani rusz. Dlatego moim zdaniem, jeśli nie stać Cię na wysiłek, aby zmodyfikować dietę - to o zdrowiu zapomnij.
Chaotyczne to wszystko co dziś napisałam, ale dopiero uczę się pisać na forum smile

(A pisanie na forum różni się od pisania czegokolwiek gdziekolwiek indziej? Bardzo dziwne... //ArtComp)
« Ostatnia zmiana: 27-10-2016, 15:22 wysłane przez ArtComp » Zapisane
Udana
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 54
MO: 01.01.2014
Wiedza:
Skąd: Wrocław
Wiadomości: 1.222

« Odpowiedz #41 : 27-10-2016, 09:31 »

Ale kogo chcesz przekonywać, że jedzenie w szpitalach jest śmieciowe? Nas czy siebie? Proponuję abyś naprawdę przeczytała artykuły z Portalu, bo o medycynie już nic nowego napisać się nie da i szkoda strzępić język i klawiaturę. Przeczytaj wszystkie artykuły zawarte w katalogu: Zdrowie a medycyna. A zacznij o tych:
http://portal.bioslone.pl/zdrowie-a-medycyna/bez-skrajnosci
http://portal.bioslone.pl/zdrowie-a-medycyna/dwie-skrajnosci
http://portal.bioslone.pl/zdrowie-a-medycyna/oblicze-medycyny-wspolczesnej
« Ostatnia zmiana: 27-10-2016, 15:14 wysłane przez ArtComp » Zapisane

Nawet najdalsza podróż zaczyna się od pierwszego kroku...
Shadow
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 29
MO: 23.02.2015
Wiedza:
Skąd: Wrocław/Radomsko
Wiadomości: 551

« Odpowiedz #42 : 27-10-2016, 09:53 »

Na żywienie pacjenta w szpitalu przypada z tego co pamiętam 10 zł dziennie, z czego to jest kwota płacona firmie cateringowej, która dostarcza posiłki. Na finalny posiłek, kupiony po kosztach hurtowych zostaje więc jakieś 5 zł. Kwoty nie są dokładne, ale mniej więcej tyle to wynosiło gdy sprawdzałem ostatnio.

Co można zjeść za 5 zł dziennie? Na pewno nie coś do jedzenia.
Zapisane
Anex
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 37
MO: 7.09.2016
Wiadomości: 23

« Odpowiedz #43 : 27-10-2016, 10:01 »

Dzięki, Udana, wszystko dokładnie przeczytam. Masz rację, Shadow, za 5 zł cudów nie oczekujmy.
« Ostatnia zmiana: 04-11-2016, 18:18 wysłane przez ArtComp » Zapisane
Anex
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 37
MO: 7.09.2016
Wiadomości: 23

« Odpowiedz #44 : 04-11-2016, 11:48 »

Posłuchałam rady Shadow, zadzwoniłam do wydawnictwa Biosłone i umówiłam się na wizytę.
Stan jest na tyle poważny, że postanowiłam udać się do Mistrza. Jak na razie nie poddaję się, deprecha trzyma pełną parą czyli typowy dół w CHAD. Trzymam się DP, czekam na razie z MO, odezwę się po wizycie u Mistrza choć wiem, że na jednej się nie skończy. Zawalczę aby ponownie nie wrócić do szpitala i leków psychotropowych.
« Ostatnia zmiana: 04-11-2016, 11:53 wysłane przez Anex » Zapisane
Shadow
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 29
MO: 23.02.2015
Wiedza:
Skąd: Wrocław/Radomsko
Wiadomości: 551

« Odpowiedz #45 : 04-11-2016, 13:00 »

W Twojej sytuacji to najlepsze co możesz w tym momencie zrobić. Z tak poważnych stanów ciężko jest wyjść samemu. Ja miałem lżej a wiem, że i tak bym nie ruszył z miejsca bez pomocy Mistrza z moimi rozwalonymi, zablokowanymi jelitami. Na kiedy masz wizytę?
Zapisane
Anex
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 37
MO: 7.09.2016
Wiadomości: 23

« Odpowiedz #46 : 04-11-2016, 13:28 »

Dzięki, Shadow. Wizytę mam w przyszły czwartek. Trochę się boję - trafiam do Mistrza jako kompletny wrak. na Na szczęście ktoś mnie zawiezie, bo samodzielnie nie jestem nawet w stanie prowadzić samochodu.
« Ostatnia zmiana: 04-11-2016, 18:18 wysłane przez ArtComp » Zapisane
Shadow
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 29
MO: 23.02.2015
Wiedza:
Skąd: Wrocław/Radomsko
Wiadomości: 551

« Odpowiedz #47 : 04-11-2016, 16:41 »

Mistrz już wcześniej pisał, że do niego same wraki trafiają. Ludzie zwracają się do niego, kiedy już nic innego nie pomaga. Nie będziesz pierwsza i pewnie nie ostatnia.

Na miejscu wszystkiego się dowiesz i będzie już szło w dobrą stronę.
Zapisane
Anex
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 37
MO: 7.09.2016
Wiadomości: 23

« Odpowiedz #48 : 21-11-2016, 14:00 »

Po dłuższej przerwie postanowiłam napisać coś w kwestii moich dolegliwości.

Ostatnio dość paskudnie się czułam więc postanowiłam się wybrać do p.Józefa. Biorąc pod uwagę mój stan na jednej wizycie się nie skończy. Był masaż (nie głaskanie) oraz zabieg bardziej bioenergoterapeutyczny.Oraz rozmowa. Bardziej wygląda to na klasyczną depresję niż na chorobę dwubiegunową ale z drugiej strony to nazewnictwo nie jest tu do niczego potrzebne. Mam objawy jednego i drugiego. Psychiatra powiedział, że muszę dostać stabilizatory ponieważ w manii mogę wyprawiać różne dziwne rzeczy, niestety depresja przy tej pigule to standard, potem mają mnie szprycować antydepresantem aby było lepiej z nastrojem. I znowu człowiek dostał w pysk.Stan na dziś jest taki, że jestem dość słaba, p.Józef powiedział, że teraz nie ma mowy o wprowadzaniu MO, na razie DP, póki co nie daję rady bez stabilizatorów, może właśnie taka ma być moja droga. Trudno ją zobaczyć, na razie jest dość cierniowa ale pewnie podobna do niejednej tutaj. Nie mogę teraz pracować, sił starcza na kilka obowiązków, psychika daje we znaki, śledzę wypowiedzi Yuppie, która swoje przeszła i tłumaczę sobie że na razie tak musi być. MO na razie odstawiam, spróbuję KB, może on wzmocni mój mózg i zachwianą tam równowagę.
« Ostatnia zmiana: 21-11-2016, 14:05 wysłane przez Anex » Zapisane
Strony: 1 2 [3]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2008, Simple Machines
Design by jpacs29 | Mapa strony
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!