Niemedyczne forum zdrowia
27-11-2020, 03:28 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Ramówka Radiabiosłone --> kliknij
 
   Strona główna   Pomoc Regulamin Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: 1 [2] 3 4 ... 12   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny  (Przeczytany 124534 razy)
Udana
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 55
MO: 01.01.2014
Wiedza:
Skąd: Wrocław
Wiadomości: 1.249

« Odpowiedz #20 : 28-05-2015, 11:47 »

Najlepiej chyba zgłosić po przyjeździe, że się jest uczulonym na gluten i poprosić o dietę bezglutenową. Wiele sanatoriów już ma takie możliwości.
Zapisane

Nawet najdalsza podróż zaczyna się od pierwszego kroku...
Mbogdan
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 67
MO: 2010
Wiedza:
Skąd: Myszków
Wiadomości: 236

« Odpowiedz #21 : 28-05-2015, 12:58 »

Na pewno zgłoszę, że jestem na diecie bezglutenowej, ale jak byłem w szpitalu na Banacha, to też zgłosiłem. Dieta jaką mi serwowano, to na śniadanie chleb kukurydzany i odrobinę masła, czasami jakieś dwa plasterki wędliny. Obiad był całkowicie bez przypraw, mięso to kawałek podeszwy, której nie dało się zjeść, na kolację trzy kromki chleba kukurydzanego i odrobinę masła, czasami trzy plasterki wędliny. Gdybym musiał być na takiej diecie, to lepsza by była głodówka, ale żona donosiła mi jedzenie codziennie, więc było dobrze. Teraz takiej możliwości nie ma.
« Ostatnia zmiana: 13-04-2016, 15:49 wysłane przez Gloria » Zapisane
Udana
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 55
MO: 01.01.2014
Wiedza:
Skąd: Wrocław
Wiadomości: 1.249

« Odpowiedz #22 : 28-05-2015, 14:30 »

O sanatorium napisano, że
Cytat
Posiłki są przygotowywane na miejscu.
to jest nadzieja, że nie będzie źle. 
http://www.ubz.pl/index.php/szpital-krystyna
Zawsze możesz sobie przygotować pasztet domowy i mięso w słoikach. Można wziąć swoje kiszonki. Na miejscu też możesz dokupić jakieś wyroby regionalne, ogórki kiszone i jakoś przetrwasz. Może będzie jakiś bar z normalnym jedzeniem? 
Ja posiadłam, na wyjazdach bez kuchni, technikę gotowania jajek na twardo i na miękko też...grzałką, ale to może być ryzykowne dla kogoś, kto tego nie robił. smile
Zapisane

Nawet najdalsza podróż zaczyna się od pierwszego kroku...
Opiotr
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 24.05.2012
Wiedza:
Wiadomości: 510

« Odpowiedz #23 : 28-05-2015, 15:28 »

Ja posiadłam, na wyjazdach bez kuchni, technikę gotowania jajek na twardo i na miękko też...grzałką, ale to może być ryzykowne dla kogoś, kto tego nie robił. smile
Jajka to można bezproblemowo połykać na surowo (zwłaszcza żółtka) i ryzyko niepotrzebne...
Zapisane

"Czerwone mięso Ci nie zaszkodzi. Na pewno zaszkodzi Ci niebiesko-zielone" - Tommy Smothers
Poziomek
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 34
MO: 24.09.2011
Skąd: Warszawa
Wiadomości: 573

« Odpowiedz #24 : 28-05-2015, 15:44 »

Zapewne na śniadania i kolację będziesz dostawać zestaw chleb, masło, parówka.
Polecam zatem zaopatrzyć się w duży zapas wafli ryżowych.
Całkowicie nie unikniesz glutenu, jeśli jesteś skazany na tamtejszą kuchnię.
Jeśli masz taką możliwość, weź ze sobą blender i nasiona do koktajli.
« Ostatnia zmiana: 13-04-2016, 15:50 wysłane przez Gloria » Zapisane
Mbogdan
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 67
MO: 2010
Wiedza:
Skąd: Myszków
Wiadomości: 236

« Odpowiedz #25 : 28-05-2015, 16:22 »

Jajka też gotowałem grzałką, więc ze śniadaniem jakoś będzie. Mam możliwość wziąć blender, bo zawiozą mnie samochodem, ale czy będzie można go używać? Gdybym był na chodzie, to by nie było problemu.
« Ostatnia zmiana: 13-04-2016, 15:51 wysłane przez Gloria » Zapisane
VVV
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 651

« Odpowiedz #26 : 29-05-2015, 13:06 »

ocenić moją sytuację zdrowotną
http://forum.bioslone.pl/index.php?topic=29929.0
Stwardnienie zanikowe boczne. Znałem dobrze jeden taki przypadek, ale w podeszłym wieku. Z perspektywy czasu mogę ocenić, że to czego zabrakło, to rwania i rozwiercania kanałów zębów, bez opamiętania, bezkompromisowo, wszystkich, póki się jeszcze dało, tych, które były traktowane amalgamatem.

Wpływ plomb amalgamatowych:
https://www.youtube.com/watch?v=oQlUsg5Uib4

Paradoksalnie prosta dieta bezzbożowa i bezmleczna, D3, koloidalne złoto, koloidalne srebro przynosząc złagodzenie objawów uśpiły czujność w temacie amalgamatów. Niezwykle ważny jest ruch, bez męki, ale z wysiłkiem przynoszącym zadowolenie, taki, by poruszać wszystkimi mięśniami na ile to tylko możliwe, codziennie, zaniedbania będą skutkować zanikiem i brakiem możliwości. Uważaj na poziom potasu, ma być nie za niski, łatwo przeoczyć pierwsze objawy jego niedoboru maskujące się w ogólnym stanie zdrowia.

Z ciekawszego jedzenia: odmoczona z cukru żurawina jako dodatek do dań, łagodząco na jelita i drogi moczowe, podroby, zwłaszcza wątroba, serca, zwłaszcza wieprzowe, leciutko duszone, mogą być blendowane na pasztet nawet z odmoczoną z cukru żurawiną. Obserwować, co sprzyja szybkiemu przesuwaniu treści w jelitach, może sok z kiszonej kapusty, może ziemniaki, będzie to ważne, by uniknąć zaparć. Jak smakują Ci surówki, to bardzo dobrze, na pewno wspomagają one oczyszczająco organizm.
Młody jesteś! Dasz radę!

Zawsze uważnie czytam Twoje wpisy.
Powodzenia.
« Ostatnia zmiana: 13-04-2016, 15:53 wysłane przez Gloria » Zapisane
Mbogdan
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 67
MO: 2010
Wiedza:
Skąd: Myszków
Wiadomości: 236

« Odpowiedz #27 : 29-05-2015, 16:18 »

W ostatnich dwóch latach byłem w trzech szpitalach i za każdym razem inna diagnoza, więc ja nie przyjmuję tej ostatniej, tym bardziej, że przy wypisie powiedzieli mi, że to jest prawdopodobnie taka diagnoza. Nie jest ważne, co jak się nazywa. Ważne jest, żeby wiedzieć, jak postępować i dbać nawet o to słabe zdrowie.

Ćwiczenia wykonuję codziennie, ale jak przesadzę, to od razu odczuwam osłabienie, więc jak przypuszczam to ruch jest konieczny, ale uwzględniając możliwości organizmu. Wypożyczyłem Viofor, który ma wspomagać odbudowę układu nerwowego, jeżeli masz wiedzę na ten temat, to chętnie bym skorzystał z Twojej opinii, lub może Nieboraczek ma wiedzę na ten temat.

Jelita są bardzo ważne, bo tam podobno jest 75% odporności, więc należy odpowiednio postępować. Mam pytanie: od jakich płynów należy rozpocząć dzień, czyli co pić przed śniadaniem? Ostatnio piłem szklankę ciepłej wody z miodem i octem jabłkowym, następnie jakąś herbatę: rumianek, czystek, pokrzywę. Doszedłem do wniosku, że powinienem zmienić i zaczynać dzień od kisielku lnianego.

Moja diagnoza jest taka, że mam uszkodzenia i przede wszystkim mnóstwo toksyn. Toksyny zbierałem całe życie, a przy wybijaniu boreliozy dostałem dodatkowy pakiet, z którym mój organizm nie może sobie poradzić, więc powinienem mieć dietę jak najmniej obciążającą i stymulującą do oczyszczania. Nie wiem, czy to jest prawda, ale gdy u mnie ta borelioza była nawet 30 lat, to krętki wniknęły do komórek, a w takim przypadku wybijanie prądami powoduje rozwalanie komórek i dlatego u mnie te uszkodzenia.
« Ostatnia zmiana: 13-04-2016, 15:55 wysłane przez Gloria » Zapisane
VVV
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 651

« Odpowiedz #28 : 30-05-2015, 05:14 »

Wypożyczyłem Viofor, który ma wspomagać odbudowę układu nerwowego, jeżeli masz wiedzę na ten temat, to chętnie bym skorzystał z Twojej opinii, lub może Nieboraczek ma wiedzę na ten temat.

Akurat z tym aparatem to doświadczeń nie mam. Do wszelkiej stymulacji elektomagnetycznej, od magnesików po światło, przez wszystkie częstotliwości po drodze zasada jest jedna, ma być uchwytnie lepiej po zabiegu, czy kilku zabiegach, a nie chwilowo gorzej, że potem się może poprawi. Stymulacje elektromagnetyczne mogą pobudzać do regeneracji, ale to jak z jedzeniem, zależy jakie, kto i kiedy. Tak jak jedzenie "nasila ruch w interesie", tak i stymulacje elektromagnetyczne, jeśli w dobrym kierunku, to dobrze.
« Ostatnia zmiana: 13-04-2016, 15:56 wysłane przez Gloria » Zapisane
Nieboraczek
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 42
MO: 07.07.2011- kwiecień 2012
Wiedza:
Wiadomości: 721

« Odpowiedz #29 : 30-05-2015, 10:23 »

Wypożyczyłem Viofor (...)  może Nieboraczek ma wiedzę na ten temat.

Nie znam tego urządzenia i nie mam o nim wiedzy. Mam za to doświadczenia z kilkoma "aparatami". Albo mi zaszkodziły, albo nie zrobiły nic.

Serca wieprzowe i inne podroby nie są dobrym pomysłem. Podroby mają bardzo dużo szczawianów. Kryształki kwasu moczowego z pokarmu zawierającego szczawiany, po jakimś czasie odkładają się w stawach powodując ból, w mięśniach powodując obrzęki. Podrażniają też układ moczowy. Odkąd przestałam jeść podroby, przestały mnie boleć ramiona, łokcie, i uszy po godzinie, półtorej leżenia na boku.
« Ostatnia zmiana: 30-05-2015, 12:13 wysłane przez Nieboraczek » Zapisane

Mbogdan
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 67
MO: 2010
Wiedza:
Skąd: Myszków
Wiadomości: 236

« Odpowiedz #30 : 30-05-2015, 15:30 »

Ja też specjalnie nie mam wiedzy na temat Vioforu, ale wiem, że stosuje się tę aparaturę w rehabilitacji. Jak byłem w 2012 r. w Buzku, to miałem 10 zabiegów leżenia na macie Viofor, a jak byłem w Goczałkowicach, to miałem podobne zabiegi, ale tutaj było stosowane koło. Korzystanie z takich zabiegów w domu miało polegać na tym, że korzysta się 4 razy dziennie i to miało leczyć stwardnienie rozsiane. Dobrze, że podzieliłaś się efektami spożywania podrobów, bo już dawno miałem zalecane nawet codzienne spożywanie podrobów, a tu się okazuje, że trzeba z nimi ostrożnie, lub zrezygnować całkowicie.
« Ostatnia zmiana: 13-04-2016, 15:59 wysłane przez Gloria » Zapisane
Mbogdan
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 67
MO: 2010
Wiedza:
Skąd: Myszków
Wiadomości: 236

« Odpowiedz #31 : 18-08-2015, 14:49 »

Przesyłam fragment z książki "Naturalne leczenie boreliozy" Wolf-Dieter Storl

Podrozdział :Trucizna dla nerwów i tłuste szczątki bakterii

"Kiedy później dotarłem do pouczającej książki Moniki Falkenrath Volkskrankheit Borreliose, w której autorka opisuje swoje doświadczenia związane z borelioza i jej naturalnym leczeniem, moje intuicyjne wątpliwości wobec kuracji antybiotykowej potwierdziły się.
Falkenrath cytuje amerykańskiego lekarza Richiego C. Shoemakera, który twierdzi, że to niekoniecznie borelie wywołują rozmaite objawy i dolegliwości, lecz wydzielane przez nie produkty przeminą materii, tak zwane bio- lub neurotoksyny. Neurotoksyny uruchamiają nadmierne wydzielanie cytokin sprzyjających stanom zapalnym ( protein, które sterują intensywnością i czasem trwania obry ) (Shoemaker 2001:3). Biotoksyny wchodzą w organizm w synergiczne reakcje z metalami ciężkimi i substancjami szkodliwymi dla środowiska naturalnego i wywołują reakcje alergiczne ( Klinghardt 2005 :5). Jeśli to prawda, to terapie odgrywające – środki pochodzenia roślinnego pobudzające przemianę materii w wątrobie, takiej jak multiplasan dra Ortha, Liv 52, a przede wszystkim szczeć, do której jeszcze wrócimy – byłyby faktyczne bardzo rozsądną metodą leczenia.
Shoemaker pisze, że antybiotyki wprawdzie zwalczają borelie, ale nie produkowane przez nie neurotoksyny. Dlaczego wizja wyleczenia boreliozy w toku trzytygodniowej kuracji antybiotykowej nie ma według niego sensy (Shoemaker 2001:10). Zakłada on, że neurotoksyny gromadzą się w tłuszczu i uczestniczą w obiegu wątrobowo-jelitowym, to znaczy, że są resorbowane przez jelita przez przemianę tłuszczu w pęcherzyku żółciowym (Klopfer 2006: 21). Innymi słowy, ciężko jest się pozbyć neurotoksyn z organizmy: po prostu krążą i krążą w nim, wywołując reakcje zapalne.
Neurotoksyny składają się głównie z białek peryferyjnych (BLP), a gdy bakterie obumrą – z ich szczątków.  Te rozpuszczalne w tłuszczu toksyny wywołują kaskadę reakcji immunologicznych i nadmiernie stymulują wydzielanie cytokin, co z kolei powoduje złożone reakcje zapalne w tkankach i narządach: bóle mięśni kości, jak również deficyty neurologiczne, endokrynologiczne i immunologiczne ( BLP uaktywniają, toll-like receptors (TLR2) i powodują syntezę wywołującej stan zapalny cytokiny pod nazwą interleukin -1B (II -1B)). Są to przede wszystkim te lipoproteiny, które odpowiadają niemal za wszystkie objawy boreliozy (Scott Taylor, LYM Dieseas, 2004) . Toksyny te zaburzają porządek wśród neurotransmiterów, neurony są pobudzane, ale niedokładnie przekazują komunikaty; powodowane przez nie stany zapalne mogą blokować naczynia włosowate, w tkankach może więc dojść do niedotlenienia. Jeśli wskutek działania antybiotyków lub pod wpływem innych środków więcej krętków boreliozy zostanie uśmierconych, następuje wzmożone uwalnianie się toksycznych BLP; krążą one we krwi co z kolei prowadzi do dalszego zaostrzenia objawów. To pogorszenie nazywamy reakcją Jarischa-Herxheimera akbo herksem.
Zapisane
Mistrz
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 05.03.2000 – 2070
Skąd: Hogwart
Wiadomości: 10.610

WWW
« Odpowiedz #32 : 18-08-2015, 15:21 »

Mnóstwo mondrych słów, które do tej bajeczki jakoś nie przystają...
Zapisane

Jeśli nie wiesz nic, dasz sobie wmówić wszystko
Mbogdan
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 67
MO: 2010
Wiedza:
Skąd: Myszków
Wiadomości: 236

« Odpowiedz #33 : 19-08-2015, 09:07 »

Czy mam rozumieć, że opis jest mądry, ale nie dotyczy to mojego przypadku?
Zapisane
Mistrz
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 05.03.2000 – 2070
Skąd: Hogwart
Wiadomości: 10.610

WWW
« Odpowiedz #34 : 19-08-2015, 09:35 »

Opis zachowania krętków borelii autor zapewne ściągnął  z jakiejś kreskówki.
Zapisane

Jeśli nie wiesz nic, dasz sobie wmówić wszystko
Mbogdan
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 67
MO: 2010
Wiedza:
Skąd: Myszków
Wiadomości: 236

« Odpowiedz #35 : 19-08-2015, 12:02 »

Na stronie 187 tej książki jest opis: Czym żywią się krętki? Energię czerpią z kolagenów, białek zawartych w tkance łącznej, ścięgnach, powięzi (elastycznej otoczce mięśni), wiązadłach, chrząstce, otoczce mielinowej, a także płynie mózgowo-rdzeniowym oraz cieczy wodnistej oka. Krętki wykorzystują nawet reakcje immunologicznego układu odpornościowego, aby rozmiękczyć galaretowatą tkankę chrzęstną i czerpać z niej substancje odżywcze.

Czy ta informacja to też wygląda jak z kreskówki?
Ja nie polemizuję tylko pytam.
« Ostatnia zmiana: 13-04-2016, 16:00 wysłane przez Gloria » Zapisane
Mistrz
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 05.03.2000 – 2070
Skąd: Hogwart
Wiadomości: 10.610

WWW
« Odpowiedz #36 : 19-08-2015, 12:31 »

No tak, to jest scenariusz kreskówki.

Zapisane

Jeśli nie wiesz nic, dasz sobie wmówić wszystko
Mbogdan
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 67
MO: 2010
Wiedza:
Skąd: Myszków
Wiadomości: 236

« Odpowiedz #37 : 10-10-2015, 15:33 »

Rozpoczęła się bardzo "przyjemna" dyskusja na temat logo, więc może podrzucę inny temat.

Byłem po raz drugi przyjęty do szpitala na Banacha celem postawienia ostatecznej diagnozy.

Rozpoznanie poprzednie zostało potwierdzone: Choroba neuronu ruchowego: stwardnienie zanikowe boczne. Choroba zwyrodnieniowa stawów kręgosłupa. Przerost gruczołu krokowego.

Mam wiele problemów, ale zgłaszałem problem z zatykaniem nosa przez wysychającą flegmę i że to mi utrudnia oddychanie szczególnie nocą. Zrobiono Tomograf CT twarzoczaszki zatok: Zgrubienia błony śluzowe głównie z zachyłkach zębowych zatok szczękowych do 10 mm grubości po stronie prawej oraz 7 mm po lewej. Poza tym dyskretne zgrubienie śluzówki w górnych częściach zatok szczękowych oraz lewej zatoce czołowej (zatoki czołowe hypoplastyczne). Poza tym zatoki przynosowe prawidłowo powietrzne. Kompleksy ujściowo-przewodowe drożne. Lewostronne skrzywienie przegrody nosowe.    
Przepisałem wynik badań z wypisu jak mi się wydaje z błędami.

Mam problem szczególnie w nocy, gdy mi wysycha flegma i nie mogę oddychać. Próbuję odblokować dziurki nosowe solą morską w aerozolu, a jak to nie pomaga, to muszę użyć otrivin. Jak mi się wydaje, to nie jest dobra metoda, szczególnie otrivin i dlatego proszę o podpowiedź, czym można rozpuścić wysychający śluz w nosie.
« Ostatnia zmiana: 13-04-2016, 16:04 wysłane przez Gloria » Zapisane
Mbogdan
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 67
MO: 2010
Wiedza:
Skąd: Myszków
Wiadomości: 236

« Odpowiedz #38 : 29-11-2015, 15:49 »

Na śniadanie jem 3 jajka smażone na boczku lub maśle, 2-­3 łyżki ugotowanej kaszy jaglanej.
Po godzinie tabletki   MYDOCALM 50 mg.
Następnie jedno jabłko.
Koło 11­-tej KB.
skład KB: łyżka lnu, łyżka ostropestu, łyżeczka maku, łyżeczka pestek dyni, trochę buraczka, trochę selera, małego ogórka kiszonego, cztery łyżki wody od ogórków, 3 orzech włoskie.
Obiad o godzinie 13­-14:00: mięso gotowane lub duszone z surówką, jeden ziemniak w mundurku lub zupa z mięsem.
Kolacja 17-18:00: mięso z kaszą gryczaną i surówką lub KB, lub zupa z obiadu.
Godzinę po kolacji OMSAL 0.4 mg i MYDOKALM 50 mg.

Moja surówka składa się z jednej marchewki, ogórka kiszonego, trochę kapusty kiszonej, kawałka selera, łyżki oleju lnianego tłoczonego na zimno lub oliwy z oliwek tłoczonej na zimno od ZŁOTOPOLSKICH.
Zapisane
Shadow
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 30
MO: 23.02.2015
Wiedza:
Skąd: Wrocław/Radomsko
Wiadomości: 556

« Odpowiedz #39 : 29-11-2015, 16:28 »

Pisałeś, że problemem są zaparcia.

Jak długo je masz i od kiedy? Czemu używasz maku zamiast słonecznika, jest jakiś powód, czy po prostu tak wolisz?
Na śniadanie spróbuj wyłączyć kaszę i zostawić samą jajecznicę z boczkiem, ew. jakieś warzywo lub surówka do tego. Spróbuj to jabłko przenieść zaraz po tym, jak wypijesz KB, a najlepiej to po KB, który pijesz na kolację i sprawdź, czy coś się zmieni. Możesz też wyłączyć chwilowo orzechy i sprawdzić reakcję.
« Ostatnia zmiana: 13-04-2016, 16:01 wysłane przez Gloria » Zapisane
Strony: 1 [2] 3 4 ... 12   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2008, Simple Machines
Design by jpacs29 | Mapa strony
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!