Niemedyczne forum zdrowia
27-11-2020, 03:25 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Ramówka Radiabiosłone --> kliknij
 
   Strona główna   Pomoc Regulamin Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: 1 2 [3] 4 5 ... 12   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny  (Przeczytany 124533 razy)
Asia61
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 59
MO: 06.03.2012 z przerwami na zdrowienie, KB od 01.05.2012, ZZO, bez glutenu!
Wiedza:
Skąd: łódzkie
Wiadomości: 2.361

« Odpowiedz #40 : 29-11-2015, 22:19 »

Przy zaparciach ważne jest również to, co i ile się pije. Szczególnie rano, przed śniadaniem. Ja wypiłabym szklankę wody z sokiem z 1/2 cytryny. Nieźle aktywuje jelitka.
« Ostatnia zmiana: 13-04-2016, 15:35 wysłane przez Gloria » Zapisane

Zdrowie fizyczne i stan psychiczny człowieka są ze sobą ściśle powiązane.

- Awicenna
Gloria
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: luty 2012
Wiedza:
Wiadomości: 388

« Odpowiedz #41 : 01-12-2015, 10:26 »

Tom 1, strona 208 – "Gdy na przykład mamy problem z zaparciami, do koktajlu stosujemy dwie łyżki siemienia lnianego i po pół łyżki pestek dyni i słonecznika."

Piłabym 3 KB dziennie – każdy wg powyższego przepisu + ostropest + wcześniej namoczone suszone śliwki razem z wodą, w której były moczone. Pomyślałabym również o szklance ciepłej wody jakiś czas przed śniadaniem. Zwiększyłabym też ilość zjadanych warzyw.

zaparcie..............(tom/strona).......................... 1/35; 208 ▪ 2/86; 214 ▪ 3/91; 107; 120; 124 ▪ 4/23
Zapisane

takie mam konie narowiste, jakie sam wybrałem...
Luciano
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 31
MO: Listopad 2013
Wiedza:
Wiadomości: 757

« Odpowiedz #42 : 01-12-2015, 11:47 »

Cytat
Piłabym 3 KB dziennie – każdy wg powyższego przepisu + ostropest + wcześniej namoczone suszone śliwki razem z wodą, w której były moczone.
Gdybym tak zrobił, to dopiero bym się zakorkował! Na początku stosowałem KB co drugi dzień i dopiero jak zaparcia przeszły, zwiększyłem do jednego dziennie. Jak mnie z jakiegoś powodu zatka (najczęściej przez fajki), to znowuż piję co drugi dzień. Ostatnio miałem akurat z tym problem, więc wróciłem do picia KB z bananem i śmietanką i jest dobrze. Ostatnio dorwałem kapustę kiszoną z dobrego źródła i się nią zajadam i to zdaje się nie pozostaje bez wpływu na te nieszczęsne zaparcia, gdyż wspomaga utrzymanie homeostazy w jelitach.
« Ostatnia zmiana: 13-04-2016, 15:36 wysłane przez Gloria » Zapisane

Lepiej się z mądrym zgubić niż z głupim znaleźć.
Mbogdan
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 67
MO: 2010
Wiedza:
Skąd: Myszków
Wiadomości: 236

« Odpowiedz #43 : 03-12-2015, 17:11 »

Zadałem pytanie, a nie odpowiadam na podpowiedzi, więc z mojej strony należą się przeprosiny.

Jak widać cztery osoby odpowiedziały (wszystkie z medalami), a odpowiedzi są różne.
Jeżeli jest mi wolno ocenić, to na 6 odpowiedziała Gloria. Sposób na zaparcia przedstawiony przez Glorię jest znany wszystkim medalistom łącznie ze mną, więc nie pozostaje nic innego jak go wdrożyć, chociaż częściowo, czyli dwa koktajle, bo brakuje mi czasu na więcej.

Jak miałem grzybicę w jelitach, to miałem codzienne wypróżniania rano i stolec był rzadki. W trakcie stosowania profilaktyki biosłonejskiej się zmieniało na lepsze, bo stolec był książkowy, czyli takie kiełbaski (parówki). Gdy wdrożyłem DP i jednocześnie wybijałem boreliozę biorezonensem, to na pewno zaszkodziłem sobie, bo wybiłem grzybicę, ale bakterie również. Miałem zalecane stosowanie probiotyków, ale ich nie stosowałem. W każdym razie od tego czasu mam większe lub mniejsze problemy z wypróżnianiem. Moje wypróżnienia są co trzy dni, stolec jest gruby i twardy.

Shadow proponujesz zrezygnować z kaszy na śniadanie, ale moim zdaniem to by pogorszyło sytuację, bo kasza jaglana nie jest zapierająca, a chyba odwrotnie.
Dodawanie maku zasugerował mi Mistrz, a że len, ostropest, dynia wydają mi się konieczne, to rezygnacja ze słonecznika, a jeżeli chodzi o orzechy, to też chyba są rozwalniające. Pamiętam, jak wcześniej lubiłem orzechy nowe w dużych ilościach, to było na rzadko.

Do trawienia białek i tłuszczów jest potrzebna podpałka, więc ja to tak rozumiem, że trochę węgli jest potrzebne, jeżeli się mylę, to proszę o wyprowadzenie mnie z błędu.

Przed śniadaniem zawsze wypijam dwie szklanki płynów. Wodę z OJ, jakieś zioło :rumianek,  pokrzywę, kisielek, wodę mineralną.

Podejrzewam, że pierwsze śniadanie (po długiej przerwie) jet korkujące, więc chciałbym zaczynać od KB, czy są jakieś przeciwwskazania?
« Ostatnia zmiana: 13-04-2016, 15:39 wysłane przez Gloria » Zapisane
Shadow
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 30
MO: 23.02.2015
Wiedza:
Skąd: Wrocław/Radomsko
Wiadomości: 556

« Odpowiedz #44 : 03-12-2015, 17:20 »

Zadałem pytanie, a nie odpowiadam na podpowiedzi, więc z mojej strony należą się przeprosiny.

Jak widać cztery osoby odpowiedziały (wszystkie z medalami), a odpowiedzi są różne.
Jeżeli jest mi wolno ocenić, to na 6 odpowiedziała Gloria. Sposób na zaparcia przedstawiony przez Glorię jest znany wszystkim medalistom łącznie ze mną, więc nie pozostaje nic innego jak go wdrożyć, chociaż częściowo, czyli dwa koktajle, bo brakuje mi czasu na więcej.
Kiedy zadałeś mi to pytanie, to napisałeś, że wiesz o zmianie proporcji koktajlu. Napisałeś, że już to stosujesz i że nie przynosi to efektu jakiego oczekiwałeś, czyli dalej masz zaparcia i szukasz czegoś jeszcze w zmianie diety, więc wykluczyłem tę podpowiedź.

Proszę nie motać: http://forum.bioslone.pl/index.php?topic=30219.msg221550#msg221550

Głupotą jest również nic nie zmieniać i oczekiwać innych rezultatów, więc jeśli obecne żywienie powinno być takie rozwalniające, to czemu takie nie jest?

Odpowiedzi są różne, bo nie dotyczą tego samego tematu. Podpowiedź o piciu wody rano nijak ma się do ilości nasion w koktajlu czy wyłączeniu kaszy z rana. Wszystkie można zastosować i obserwować reakcje organizmu. Gdybyśmy wszyscy reagowali książkowo w taki sam sposób i w takim samym czasie na wszystko, to byłoby dużo łatwiej, ale tak nie jest.

Cytat
Podejrzewam, że pierwsze śniadanie (po długiej przerwie) jet korkujące, więc chciałbym zaczynać od KB, czy są jakieś przeciwwskazania?
Ja od pół roku dzień zaczynam od KB jakąś 1-2 h po miksturze i jest ok. Myślę, że jak zwiększysz ilość lnu (bo nie wiem, czy w końcu to zrobiłeś, czy nie), to powinno się sporo poprawić.
« Ostatnia zmiana: 13-04-2016, 15:42 wysłane przez Gloria » Zapisane
Mbogdan
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 67
MO: 2010
Wiedza:
Skąd: Myszków
Wiadomości: 236

« Odpowiedz #45 : 03-12-2015, 19:11 »

Jeżeli jest mi wolno ocenić, to na 6 odpowiedziała Gloria. Sposób na zaparcia przedstawiony przez Glorię jest znany wszystkim medalistom łącznie ze mną, więc nie pozostaje nic innego jak go wdrożyć, chociaż częściowo, czyli dwa koktajle, bo brakuje mi czasu na więcej.
Wydaje mi się, że nie powinieneś się obrażać, że oceniłem odpowiedz Glorii na 6, bo jednocześnie zaznaczyłem, że wszyscy to znają, czyli Ty też masz 6.

Obecnie piję jeden KB, więc w całodziennej diecie to była mała część. Jak zauważyłeś lnu stosuję łyżkę, a dyni łyżeczkę, więc częściowo proporcję zmieniłem. Z moich obserwacji wynika, że stolec z KB jest prawidłowy, ale zapierająca jest surówka.
Jak mi się wydaje to dołożę drugi KB i pokombinuję z surówka, może dołożę oleju.

szukasz czegoś jeszcze w zmianie diety
Właśnie o to mi chodziło, ale wykluczenie ze śniadania kaszy chyba by nie poprawiło sytuacji, może się mylę.

Do trawienia białek i tłuszczów jest potrzebna podpałka, więc ja to tak rozumiem, że trochę węgli jest potrzebne, jeżeli się mylę, to proszę o wyprowadzenie mnie z błędu.
Jeżeli ktoś by zechciał mi udzielić odpowiedzi, czy właściwie rozumiem sprawę podpałki, to będę wdzięczny.
« Ostatnia zmiana: 13-04-2016, 15:46 wysłane przez Gloria » Zapisane
Mistrz
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 05.03.2000 – 2070
Skąd: Hogwart
Wiadomości: 10.610

WWW
« Odpowiedz #46 : 04-12-2015, 05:34 »

Cytat
Do trawienia białek i tłuszczów jest potrzebna podpałka
Nie do trawienia, tylko do spalenia, i tylko tłuszczów.
« Ostatnia zmiana: 13-04-2016, 15:40 wysłane przez Gloria » Zapisane

Jeśli nie wiesz nic, dasz sobie wmówić wszystko
Mbogdan
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 67
MO: 2010
Wiedza:
Skąd: Myszków
Wiadomości: 236

« Odpowiedz #47 : 04-12-2015, 09:20 »

Nie do trawienia, tylko do spalenia, i tylko tłuszczów.
Nie za bardzo rozróżniam trawienie od spalania, ale chodzi mi o to, że gdy na śniadanie jem jajecznicę na boczku, to do spalania jest potrzebna podpałka w postaci węgli.
« Ostatnia zmiana: 13-04-2016, 15:34 wysłane przez Gloria » Zapisane
Shadow
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 30
MO: 23.02.2015
Wiedza:
Skąd: Wrocław/Radomsko
Wiadomości: 556

« Odpowiedz #48 : 04-12-2015, 09:40 »

Mistrzowi chodzi o to, że nadmiar tłuszczu jest po prostu spalany, bo przecież tłuszcz się nigdzie nie odkłada tak jak węglowodany a jego nadmiar jest spalany na energię, dzięki czemu czujemy ciepło. Dlatego zimą zaleca się zjadanie sporej ilościu tłuszczów typu np smalec. Z resztą, zawsze warto mieć pod ręką smalec smile

Właśnie do takiego spalania tłuszczu w energię cieplną używane są węglowodany. Generalnie do spalenia 2 jednostek tłuszczu potrzeba 1 jednostki węglowodanów jeśli można to przedstawić w postaci proporcji. Uważam więc, że nie ma konieczności opychania się węglowodanami na siłę do towarzystwa dla tłuszczów, bo węglowodany z warzyw zjedzonych z posiłkiem powinny wystarczyć.

Oczywiście trzeba pamiętać, że jeśli baaardzo przegniemy z ilością tłuszczu w jednej porcji to organizm wykrywając jego zbyt duży nadmiar w jelitach wywoła biegunkę w celu pozbycia się tego nadmiaru. Nigdy mi się to jeszcze nie zdarzyło choć nie żałuję sobie smalcu smile

Umiar we wszystkim.
« Ostatnia zmiana: 04-12-2015, 10:15 wysłane przez Shadow » Zapisane
Mbogdan
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 67
MO: 2010
Wiedza:
Skąd: Myszków
Wiadomości: 236

« Odpowiedz #49 : 04-12-2015, 10:15 »

bo węglowodany z warzyw zjedzonych z posiłkiem powinny wystarczyć.
Jakoś nie mam ochoty na jedzenie warzyw do jajecznicy na śniadanie, więc kasza jest potrzebna, chyba że się mylę.

Inaczej wygląda sprawa, jeżeli się zaczyna jedzenie od KB warzywnego.

Przepraszam, że drążę ten temat, ale chciałbym mieć jasność w tej sprawie.

Zresztą, zawsze warto mieć pod ręką smalec smile
Czy smalec jest lepszym tłuszczem od masła? Oczywiście nie chodzi o używanie do smażenia.
« Ostatnia zmiana: 13-04-2016, 15:33 wysłane przez Gloria » Zapisane
Shadow
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 30
MO: 23.02.2015
Wiedza:
Skąd: Wrocław/Radomsko
Wiadomości: 556

« Odpowiedz #50 : 04-12-2015, 10:40 »

Jak zrobisz sobie jajecznicę z cebulą, to już coś. Ja do tego przegryzam czasem marchewkę czy cokolwiek innego, kwestia na co kto ma ochotę. Kasza też może być, jeśli nie jest jej za dużo i czujesz się po niej dobrze. Mój dzień akurat zaczyna się od KB z miodem jakąś godzinę czy dwie po miksturze.

Jeśli masło masz ze wsi, ubite z wiejskiego mleka, to ok. Jeszcze rok temu moja mama takie robiła, ale ubijała chyba mikserem, dobrze nie pamiętam procesu przygotowania. Przepyszne smile

Smalec oczywiście również najlepiej jak sami sobie wytopimy.

W smalcu masz po prostu więcej tłuszczu, bo to tłuszcz sam w sobie.
« Ostatnia zmiana: 13-04-2016, 15:30 wysłane przez Gloria » Zapisane
Mbogdan
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 67
MO: 2010
Wiedza:
Skąd: Myszków
Wiadomości: 236

« Odpowiedz #51 : 28-03-2016, 14:22 »

https://goo.gl/photos/M5MFJiemuqTcoQ1L7
Zapisane
Domi5
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 16-06-2011
NIA: 24-02-2013 - 20-08-2013
Wiedza:
Wiadomości: 1.435

« Odpowiedz #52 : 28-03-2016, 17:22 »

Co się stało Tobie z nogami?
Zapisane
Mbogdan
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 67
MO: 2010
Wiedza:
Skąd: Myszków
Wiadomości: 236

« Odpowiedz #53 : 30-03-2016, 14:09 »

Poprosiłem córkę, żeby nagrała filmik i pokazała moje nogi, bo może ktoś by podpowiedział, jak pomóc organizmowi usunąć toksyny z tego rejonu.

Przypomnę, że atak boreliozy zaczął się od stawów skokowych w 2011 r. i cały czas mój stan się pogarszał mimo leczenia, a może dlatego, że się niewłaściwie leczyłem, bo po roku od pierwszych poważnych objawów ustaliłem, że mam boreliozę. W okresie tego roku mój stan tak się pogorszył, że nie potrafiłem chodzić i chodziłem na stawach kolanowych i biodrowych.

Byłem leczony zapperem, antybiotykiem, a dopiero po tym się dostałem do Tych, bo dr Jaśkiewicz mówił, że jego biorezonans wybija wszystkie formy boreliozy, tak, że nie trzeba za rok powtarzać leczenia.

Wszystkie badania wskazują, że boreliozy nie mam. WB IgG, IgM i punkcja pokazują całkowity brak boreliozy.

W trakcie wybijania boreliozy biorezonansem (trwało to 12 miesięcy) cały czas mój stan się pogarszał, więc można wnioskować, że przyczyną moich problemów są toksyny powstałe w czasie wybijania boreliozy.

Zapperem i biorezonansem wybijałem nie tylko boreliozę, ale wszystkie bakterie i grzyby, a grzybami miałem przerośnięty cały organizm.

Tak trochę przypomniałem, bo nie każdy czytał opis mojej sytuacji zdrowotnej. Te stopy mam opuchnięte od dwóch lat, ale jakiś rok temu na jednej nodze zaczęła się robić jakby ranka, a po pół roku na drugiej nodze zaczął się robić taki liszaj, a następnie to się powiększało.
Moim zdaniem przez te ranki organizm próbuje zwiększyć wydalanie toksyn.
Potrzebuję podpowiedzi, jak pomóc organizmowi usunąć z tego rejonu toksyny.
« Ostatnia zmiana: 13-04-2016, 15:29 wysłane przez Gloria » Zapisane
Luciano
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 31
MO: Listopad 2013
Wiedza:
Wiadomości: 757

« Odpowiedz #54 : 30-03-2016, 14:55 »

Cytat
Zapperem i biorezonansem wybijałem nie tylko boreliozę, ale wszystkie bakterie i grzyby, a grzybami miałem przerośnięty cały organizm.

Nie wiem, na ile te metody są skuteczne, lecz należy mieć na uwadze, że jeśli na siłę wybijemy oportunistów, takich jak Candida Albicans, to ich miejsce najprawdopodobniej zajmą inne zarazki, które tym razem są w pełni chorobotwórcze. Przykładem takiego zarazka może być gronkowiec złocisty.
Zapisane

Lepiej się z mądrym zgubić niż z głupim znaleźć.
Domi5
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 16-06-2011
NIA: 24-02-2013 - 20-08-2013
Wiedza:
Wiadomości: 1.435

« Odpowiedz #55 : 30-03-2016, 21:08 »

Tworzące się ranki, to może być takie naturalny odpowiednik dla NIA. Może organizm szuka drogi do uwolnienia toksyn? Czy te rany ropieją?
Zapisane
Asia61
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 59
MO: 06.03.2012 z przerwami na zdrowienie, KB od 01.05.2012, ZZO, bez glutenu!
Wiedza:
Skąd: łódzkie
Wiadomości: 2.361

« Odpowiedz #56 : 30-03-2016, 22:41 »

Jak obecnie oceniasz stan swoich nerek i wątroby?
Zapisane

Zdrowie fizyczne i stan psychiczny człowieka są ze sobą ściśle powiązane.

- Awicenna
Mbogdan
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 67
MO: 2010
Wiedza:
Skąd: Myszków
Wiadomości: 236

« Odpowiedz #57 : 31-03-2016, 10:56 »

Nie wiem, na ile te metody są skuteczne, lecz należy mieć na uwadze, że jeśli na siłę wybijemy oportunistów, takich jak Candida Albicans, to ich miejsce najprawdopodobniej zajmą inne zarazki, które tym razem są w pełni chorobotwórcze. Przykładem takiego zarazka może być gronkowiec złocisty.

Gronkowiec złocisty towarzyszył mi od wielu lat.
Jakieś 20 lat temu miałem intensywne swędzenie po wypróżnieniu i chodziłem z tym do lekarzy. Zrobiono mi badanie z wymazu z tych okolic, okazało się, że mam jakieś trzy bakterie z gronkowcem na czele. Zastosowano antybiotyk na podstawie antybiogramu i podwójna kuracja nie zniszczyła gronkowca, natomiast zniszczyła florę bakteryjną w jelitach tak, że byłem strasznie osłabiony i mój stolec był bardzo wodnisty, z próby pozbycia się gronkowca musiałem zrezygnować. Robiłem jeszcze wymazy z okolic jamy ustnej i gardła, bo to jest obszar, w którym gronkowiec najczęściej przebywa, ale wymaz był ujemny.

Dlaczego zastosowałem biorezonans w leczeniu boreliozy, to napisałem w pierwszym opisie mojej sytuacji zdrowotnej.

Skuteczność wybijania biorezonansem sprawdzałem wielokrotnie i jest ona potwierdzona badaniami biorezonansu i wielokrotnymi badaniami WB i punkcją z kręgosłupa.

Moim problemem nie jest gronkowiec (przypuszczam, że został skutecznie zniszczony jak krętek borelii) tylko toksyny powstałe po wybijaniu boreliozy, jak również TOKSYNY powstałe ze zlikwidowania grzybicy i mnóstwo innych pasożytów.

Moim celem było zlikwidowanie boreliozy, która w ciągu roku zrobiła ze mnie kalekę, a wybicie pozostałych pasożytów dostałem nadprogramowo i to w sumie daje obraz mojej sytuacji zdrowotnej.

Jeżeli w wodzie pływało mnóstwo kaczek, bo było mnóstwo pożywienia, a te kaczki zostały wybite (prądem), pożywienia jest jeszcze więcej, ale kaczki nie żyją (stanowią dodatkowe źródło toksyn), więc nie ma kto przerobić tego pożywienia, które dla mojego organizmu jest nadmiarem toksyn trudnym do usunięcia. Dodatkowo mam uszkodzenia po boreliozie.

Ktoś może powiedzieć, że to niemożliwe, żeby borelioza dokonała takich zniszczeń, tysiące osób się zaraża  i nic takiego się nie dzieje. Ja tę boreliozę być może mam 30 lat i jakoś sobie organizm radził, ale przy sprzyjających warunkach (dla niej szczepienie przeciw WZW nieprawidłowe i dodatkowo antybiotyki), wyszedł z kości i innych zakamarków i rozwinął się tak, że organizm sam nie mógł sobie z tym krętkiem poradzić.

 
« Ostatnia zmiana: 04-04-2016, 08:46 wysłane przez Gloria » Zapisane
Mbogdan
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 67
MO: 2010
Wiedza:
Skąd: Myszków
Wiadomości: 236

« Odpowiedz #58 : 31-03-2016, 12:28 »

W odpowiedzi na zapytanie:
Jak obecnie oceniasz stan swoich nerek i wątroby?
przesyłam zdjęcia ostatniego wypisu ze szpitala, gdzie były wykonywane szczegółowe badania

https://picasaweb.google.com/112940578385218147919/31032016?authkey=Gv1sRgCIXq6bDb0ouGhAE#6268171210269567042
« Ostatnia zmiana: 04-04-2016, 08:47 wysłane przez Gloria » Zapisane
Mbogdan
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 67
MO: 2010
Wiedza:
Skąd: Myszków
Wiadomości: 236

« Odpowiedz #59 : 01-04-2016, 15:47 »

Tworzące się ranki, to może być takie naturalny odpowiednik dla NIA. Może organizm szuka drogi do uwolnienia toksyn? Czy te rany ropieją?

Tak też myślę, że organizm szuka sposobu usunięcia toksyn poprzez te rany, ale ropa nie wycieka. Ciekawostką jest, że na tej starszej rance włosy rosną gęściejsze i czarne.

Myślałem kiedyś o NIA, ale widzę, że te eksperymenty zanikły, bo nie były efektywne, a może powinienem wprowadzić NIA?
« Ostatnia zmiana: 04-04-2016, 08:48 wysłane przez Gloria » Zapisane
Strony: 1 2 [3] 4 5 ... 12   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2008, Simple Machines
Design by jpacs29 | Mapa strony
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!