Niemedyczne forum zdrowia
18-01-2021, 21:57 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Sklep Biosłone --> wejdź
 
   Strona główna   Pomoc Regulamin Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: 1 ... 10 11 [12]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny  (Przeczytany 129621 razy)
Mbogdan
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 68
MO: 2010
Wiedza:
Skąd: Myszków
Wiadomości: 243

« Odpowiedz #220 : 15-11-2020, 11:48 »

Cytat
   
Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
« Odpowiedz #107 : 31-01-2019, 11:27 »
   Odpowiedz cytującCytat
Cytat
Na stronie 187 tej książki jest opis: Czym żywią się krętki? Energię czerpią z kolagenów, białek zawartych w tkance łącznej, ścięgnach, powięzi (elastycznej otoczce mięśni), wiązadłach, chrząstce, otoczce mielinowej, a także płynie mózgowo-rdzeniowym oraz cieczy wodnistej oka. Krętki wykorzystują nawet reakcje immunologicznego układu odpornościowego, aby rozmiękczyć galaretowatą tkankę chrzęstną i czerpać z niej substancje odżywcze.
Zapisane
Mbogdan
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 68
MO: 2010
Wiedza:
Skąd: Myszków
Wiadomości: 243

« Odpowiedz #221 : 16-11-2020, 11:25 »

W pierwszym poście pisałem, że jak zdiagnozowałem boreliozę to pytałem znajomych jaki sposób walki z boreliozą wybrać. Mówiłem, że wybieram wybijanie biorezonansem. Jedna znajoma mnie przestrzegała przed tym rozwiązaniem, bo mówiła, że biorezonans zabija bakterie, ale rozwala komórki te w których była bakteria. Ta znajoma długo zajmowała się tematyką zdrowia i miała duża wiedzę w tym temacie. Męża wyleczyła z raka. Z moich obserwacji wynika, że jest trochę inaczej.
Zapisane
Mbogdan
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 68
MO: 2010
Wiedza:
Skąd: Myszków
Wiadomości: 243

« Odpowiedz #222 : 17-11-2020, 11:56 »

Z moich obserwacji wynika, że biorezonans wybija wszystkie bakterie, grzyby, wirusy, ale problem jest taki, że u mnie większość tych patogenów była wewnątrz komórki i organizm musi te komórki usunąć.
Pierwsze objawy zarażenia miałem w 1972 r.
Zapisane
Mbogdan
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 68
MO: 2010
Wiedza:
Skąd: Myszków
Wiadomości: 243

« Odpowiedz #223 : 21-11-2020, 12:00 »

Pewne zjawiska trudno zrozumieć, ale one istnieją.
FAKTY:
1. 7-11-2020 napisałem dwa posty i o 21-erwszej piekło mnie lewe ucho. Dla mnie jest to znak, że ktoś źle o mnie myśli.
2.17-11-2020 piekło mnie lewe ucho, ale po 18-tej.
Zapisane
Mbogdan
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 68
MO: 2010
Wiedza:
Skąd: Myszków
Wiadomości: 243

« Odpowiedz #224 : 25-11-2020, 16:05 »

Cytat
Ja porównałem stan mojego organizmu do ruin w Warszawie po wojnie i dlatego uważam, że trzeba usunąć gruzy i dopiero odbudowywać. Okłady z oleju rycynowego, okłady z kapusty, moczenie nóg w wodzie z solą, w wodzie mydlanej.Te zabiegi nie są tak efektywne, ale jak by było robione przez  5 lat to ja bym był w zupełnie innej sytuacji.
Jest mi trudno pisać, ale jest mi ciężko żyć w kłamstwie jakie rozpowszechnia moja żona, więc chciałby przedstawić trochę faktów.
Już tutaj pisałem jak dostałem opiekę paliatywną. Mówiłem żonie że ja umrę z powodu braku tlenu, bo mam ciągle zapchany nos a szczególnie w nocy bo nie mam jak oddychać.
Na zapchany nos najlepiej stosować aliocit, ale ja potrzebowałem całą butelkę 30 mil. Mogłem to stosować rano jak byłem jeszcze rozebrany. Kilka razy robiliśmy tak, że żona podawała napełniane miarki i ja przemywałem nos. Ja o 6 już nie mogłem spać bo nie miałem jak oddychać i miałem sztywne nogi. Kilka razy żona mi podawała, ale kiedyś zrobiła awanturę,że nie będzie podawać bo musi sobie poleżeć. To płukanie nosa trwało 5 min  i mogła iść do łóżka  bo byłem wtedy samoobsługowy.
Ja mam opiekę paliatywną i wstaję w nocy 7 razy, a opiekun nie może raz podać mi alocit, bo musi sobie poleżeć. To nie było zrozumiałe, ale ustąpiłem, bo uznałem, że to jest choroba.
Dzisiaj rano musiałem wstać bo nie mogłem oddychać, ale żona nie przyjdzie, a ja nie mogę samodzielnie wstać,  bo boli mnie to biodro.
Żona mnie nienawidzi i jest zainteresowana żebym szybko umarł i po mnie dostanie emeryturę.
Ja mam emeryturę 3000 zł netto więc by dostała 2500 zł, a teraz ma najniższą.
WIELOKROTNIE proponowałem jej rozwód, bo mnie nienawidzi i jest jej trudno mnie obsługiwać.
Dlatego prosiłem żeby dać ogłoszenie do sąsiedniego bloku.
Jestem właścicielem połowy mieszkania i dobra emerytura, więc nie jestem bez szans.
Jak teraz mi pomaga wstać to jest taka zła, że mówi jak ją jeszcze raz zawołam to udusi mnie poduszką.
   Zgłoś do moderatora   185.79.242.105
Mbogdan
**

To napisałem i pokazałem lekarzowi. Lekarz zapytał żonę czy to prawda, że mówiła: jak ją jeszcze raz zawołam to mnie udusi poduszkom. Żona potwierdziła, że to  prawda.
Miałem nadzieję, dzieci przeczytają i coś się zmieni. Minęło kilka dni i nic. Powiedziałem do córki żeby zajrzała na mój wątek i wieczorem bardzo  piekło mnie lewe ucho.
Zapisane
Mbogdan
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 68
MO: 2010
Wiedza:
Skąd: Myszków
Wiadomości: 243

« Odpowiedz #225 : 29-11-2020, 12:16 »

W 2013 r jak kończyłem wybijanie boreliozy biorezonansem to myślałem o pani, która poleciła biorezonans do likwidacji boreliozy. Efekty wybijania były złe, więc chciałem się spotkać z panią Grelą i spotkałem panią Grelę przy okazji wizyty w Tychach. Pytałem co mam dalej robić. Podpowiedziała, że najlepsze by były okłady z oleju rycynowego. Robiliśmy kilka razy, ale później jak wyżej opisane.
Zapisane
Mbogdan
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 68
MO: 2010
Wiedza:
Skąd: Myszków
Wiadomości: 243

« Odpowiedz #226 : 30-11-2020, 12:39 »

Jest problem z wybraniem łóżka dla mnie, takiego żebym był samodzielny w nocy i nie wołał żony do pomocy. NIE WIEM JAK MAM TO NAPISAĆ, bo to co piszę jest niezrozumiałe, chociaż używam dosadnych określeń.
Jestem szczęśliwy jak żona wyjeżdża na cały dzień, bo nikt mi nie niszczy nerwów. (Nie jestem samodzielny w gotowaniu, więc potrzebuję wstępnego przygotowania.)

Najbardziej pragnę być samodzielny w nocy, ale mam ograniczone możliwości wynikające z mojej niepełnosprawności. NIKT ROZUMNY nie ma pretensji do ślepego, że jest ślepy, a żona ma ciągle pretensje i w ten sposób pogłębia moje problemy.

Można wziąć to łóżko i kupić materac taki żeby był podobny do tego co jest na wersalce w stołowym, a może nie będzie potrzebny.
Zapisane
Mbogdan
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 68
MO: 2010
Wiedza:
Skąd: Myszków
Wiadomości: 243

« Odpowiedz #227 : 16-12-2020, 15:14 »

Cytat
  Odpowiedz cytującCytat
Ja rozumiem, że nic nie rozumiecie z mojej sytuacji zdrowotnej, bo ja gdybym był na Waszym miejscu też bym nic nie rozumiał.
Denerwowanie nie sprawia mi przyjemności, a sprawia mi przykrość i niszczy moje zdrowie, a ja robię wszystko co możliwe żeby wyjść z tej sytuacji, natomiast ze strony żony mam codziennie niszczenia nerwów, powód zawsze się znajdzie zazwyczaj bardzo błahy .                       .
O
Zapisane
Mbogdan
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 68
MO: 2010
Wiedza:
Skąd: Myszków
Wiadomości: 243

« Odpowiedz #228 : 16-12-2020, 15:26 »

Ciągle powtarzam treść z poprzedniego postu i nikt tego nie rozumie.
Kiedyś do córki mówię: jak podłym człowiekiem trzeba być żeby kopać leżącego, a jakim trzeba być kretynem żeby z tego nie zdawać sprawy.
Zapisane
Mbogdan
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 68
MO: 2010
Wiedza:
Skąd: Myszków
Wiadomości: 243

« Odpowiedz #229 : 03-01-2021, 12:17 »

Cytat
Jest problem z wybraniem łóżka dla mnie, takiego żebym był samodzielny w nocy i nie wołał żony do pomocy. NIE WIEM JAK MAM TO NAPISAĆ, bo to co piszę jest niezrozumiałe, chociaż używam dosadnych określeń.
Jestem szczęśliwy jak żona wyjeżdża na cały dzień, bo nikt mi nie niszczy nerwów. (Nie jestem samodzielny w gotowaniu, więc potrzebuję wstępnego przygotowania.)

Najbardziej pragnę być samodzielny w nocy, ale mam ograniczone możliwości wynikające z mojej niepełnosprawności. NIKT ROZUMNY nie ma pretensji do ślepego, że jest ślepy, a żona ma ciągle pretensje i w ten sposób pogłębia moje problemy.

Można wziąć to łóżko i kupić materac taki żeby był podobny do tego co jest na wersalce w stołowym, a może nie będzie potrzebny.

Proponowałem wziąć to łóżko, bo córka mówiła, że można obniżyć poziom leżenia do 22-26 centymetrów, więc  logiczne by było zastosować dodatkowo taki materac jaki jest  na wersalce  w stołowym.
Poziom góra materaca jest ponad pół metra (mówię o wysokości tak na oko, jeżeli się pomylę to
napiszę)
JAK Z POWYŻSZEGO WYNIKA TO ŁÓŻKO DLA MNIE SIĘ NIE NADAJE. Gdziekolwiek będzie stało to ja na tym łóżku nie  potrafię funkcjonować.
Takie samo łóżko mieliśmy wypożyczone, ale nie przespałem się ani  razu, bo nie potrafię się położyć na tym łóżku.
Zapisane
Mbogdan
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 68
MO: 2010
Wiedza:
Skąd: Myszków
Wiadomości: 243

« Odpowiedz #230 : 08-01-2021, 15:12 »

Cytat
Proponowałem wziąć to łóżko, bo córka mówiła, że można obniżyć poziom leżenia do 22-26 centymetrów, więc  logiczne by było zastosować dodatkowo taki materac jaki jest  na wersalce  w stołowym.
Poziom góra materaca jest ponad pół metra (mówię o wysokości tak na oko, jeżeli się pomylę to
napiszę)

Na drugi dzień mierzyłem wysokość i było 51 centymetrów, ale się okazało, że można opuścić tak że można zastosować dodatkowy materac jednak to nie rozwiązuje problemu.
Zapisane
Mbogdan
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 68
MO: 2010
Wiedza:
Skąd: Myszków
Wiadomości: 243

« Odpowiedz #231 : 08-01-2021, 15:14 »

Cytat
Ja porównałem stan mojego organizmu do ruin w Warszawie po wojnie i dlatego uważam, że trzeba usunąć gruzy i dopiero odbudowywać. Okłady z oleju rycynowego, okłady z kapusty, moczenie nóg w wodzie z solą, w wodzie mydlanej.Te zabiegi nie są tak efektywne, ale jak by było robione przez  5 lat to ja bym był w zupełnie innej sytuacji.
Zapisane
Mbogdan
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 68
MO: 2010
Wiedza:
Skąd: Myszków
Wiadomości: 243

« Odpowiedz #232 : 10-01-2021, 12:02 »

Pierwszy post na tej stronie mówi czym się żywi krętek boreliozy, czyli co u mnie zeżarł. Dodam, że w pierwszym poście pisałem, iż jednym z pierwszy objawów  było, że zaczęła mi opadać lewa stopa. Nie wiedziałem co to znaczy, ale póżniej się okazało, że połączenie grubego palca ze stawem skokowym zostało zerwane (krętek zeżarł).  
« Ostatnia zmiana: 10-01-2021, 20:57 wysłane przez Skorupion » Zapisane
Mbogdan
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 68
MO: 2010
Wiedza:
Skąd: Myszków
Wiadomości: 243

« Odpowiedz #233 : 16-01-2021, 11:38 »

Działania krętka i jego kumpli w stopie było widoczne od wielu lat. Na początku lat 90-tych dostałem skierowanie do ortopedy, bo miałem na lewej stopie, na kostce taką narośl wielkości śliwki. Pani dr kazała kupić największą igłę i strzykawkę z tej narośli wyciągała ropę dwukrotnie. W tym okresie trafiłem do pani Kapały i zastosowałem jej kurację, ropa przestała wyciekać i bardzo się poprawiło moje zdrowie.
Zapisane
Skorupion
*


Offline Offline

MO: nie stosuję
Wiadomości: 598

« Odpowiedz #234 : 16-01-2021, 16:29 »

Sam jesteś krętek. Zdemolowane stopy, podudzia, różnego rodzaju narośle w okolicy kostek, ale nie tylko kostek, to Bartonella.
Zapisane
Strony: 1 ... 10 11 [12]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2008, Simple Machines
Design by jpacs29 | Mapa strony
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!