Niemedyczne forum zdrowia
16-01-2022, 19:47 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Wesprzyj Fundację Biosłone --> kliknij
 
   Strona główna   Pomoc Regulamin Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: 1 ... 15 16 [17]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny  (Przeczytany 168842 razy)
Mbogdan
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 69
MO: 2010
Wiedza:
Skąd: Myszków
Wiadomości: 350

« Odpowiedz #320 : 12-10-2021, 09:58 »

Nigdy nie oczekiwałem trudnych zabiegów, wielokrotnie mówiłem, że te zabiegi można kupić w ramach MOJEJ EMERYTURY. Mnie jest obojętnie kto będzie robił zabiegi.
Zapisane
Mbogdan
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 69
MO: 2010
Wiedza:
Skąd: Myszków
Wiadomości: 350

« Odpowiedz #321 : 17-10-2021, 14:16 »

Ten ostatni post to są odpowiedzi na pytania pani psycholog.
Zapisane
Mbogdan
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 69
MO: 2010
Wiedza:
Skąd: Myszków
Wiadomości: 350

« Odpowiedz #322 : 22-11-2021, 15:27 »

Cytat
Nie wszyscy wiedzą, że mam domową opiekę paliatywną.
Ta opieka polega na tym, że mam co dwa tygodnie wizytę lekarską, dwa razy w tygodniu wizytę pielęgniarską i dwa razy w tygodniu fizjoterapeutę.

Jest jeszcze pomoc psychologiczna co dwa tygodnie dla podopiecznego jak również dla opiekuna.Ta pomoc jest udzielana jeżeli jest taka potrzeba.
Zapisane
Mbogdan
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 69
MO: 2010
Wiedza:
Skąd: Myszków
Wiadomości: 350

« Odpowiedz #323 : 01-12-2021, 11:44 »

Cytat
   
Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
« Odpowiedz #301 : 01-07-2021, 15:08 »
   Odpowiedz cytującCytat
Pierwsze objawy zakażenia miałem w jamie ustnej jak jadłem na stołówce to bardzo mi ciekło z nosa.  Było to bardzo krępujące, bo pociągałem nosem przy obiedzie. W 1973 r nie było chusteczek jednorazowych,  a ja byłem kawalerem i nie zawsze miałem czystą chusteczkę. Napisałem dzisiaj, że to było w 73 r, a wcześniej podawałem 72 r, nie wielka różnica, ale jak doszedłem, że był to rok 73 to źle się z tym czułem i musiałem poprawić. Ktoś pomyśli po co piszę o tak nie istotnych objawach. Niestety tak nieistotne objawy mogą być przyczyną bardzo istotnych szkód w organizmie. CHRONICZNY STAN ZAPALNY-bardzo poważny niedosłuch (miałem słuchawki), zaćmę na prawe oko (prawą dziurkę od nosa miałem całkowicie nie drożną. Po zabiegu zrobili mi dziurkę 2 milimetry i stąd te  problemy z oddychaniem, bo wystarcz niewielki obrzęk i nie mogę oddychać. Stan zapalny poszedł trochę dalej, początek przewodu oddechowego i oskrzela.
Próbowałem pani psycholog wyjaśnić, że bardzo potrzebuję inhalacje. Pani psycholog mówi, że przekaże tą informację żonie, próbowała przekazać o co mi chodzi, ale żona nakrzyczała na panią psycholog i na tym się zakończyła pomoc psychologiczna.
Zapisane
Mbogdan
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 69
MO: 2010
Wiedza:
Skąd: Myszków
Wiadomości: 350

« Odpowiedz #324 : 04-12-2021, 14:24 »

Cytat
Byłem po raz drugi przyjęty do szpitala na Banacha celem postawienia ostatecznej diagnozy.

Rozpoznanie poprzednie zostało potwierdzone: Choroba neuronu ruchowego: stwardnienie zanikowe boczne. Choroba zwyrodnieniowa stawów kręgosłupa. Przerost gruczołu krokowego.

Mam wiele problemów, ale zgłaszałem problem z zatykaniem nosa przez wysychającą flegmę i że to mi utrudnia oddychanie szczególnie nocą. Zrobiono Tomograf CT twarzoczaszki zatok: Zgrubienia błony śluzowe głównie z zachyłkach zębowych zatok szczękowych do 10 mm grubości po stronie prawej oraz 7 mm po lewej. Poza tym dyskretne zgrubienie śluzówki w górnych częściach zatok szczękowych oraz lewej zatoce czołowej (zatoki czołowe hypoplastyczne). Poza tym zatoki przynosowe prawidłowo powietrzne. Kompleksy ujściowo-przewodowe drożne. Lewostronne skrzywienie przegrody nosowe.   
Przepisałem wynik badań z wypisu jak mi się wydaje z błędami.

Mam problem szczególnie w nocy, gdy mi wysycha flegma i nie mogę oddychać. Próbuję odblokować dziurki nosowe solą morską w aerozolu, a jak to nie pomaga, to muszę użyć otrivin. Jak mi się wydaje, to nie jest dobra metoda, szczególnie otrivin i dlatego proszę o podpowiedź, czym można rozpuścić wysychający śluz w nosie.
«

Tutaj jest opis nadmiarowej tkanki, ale mam jeszcze więcej nadmiarowej tkanki, bo jak zrobiłem sobie zęby to górna szczęka nie mieściła mi się w buzi prawdopodobnie z powodu nadmiarowej tkanki na podniebieniu. Nie mogłem używać tej szczęki.
Rozpoczęła się bardzo "przyjemna" dyskusja na temat logo, więc może podrzucę inny temat.

Byłem po raz drugi przyjęty do szpitala na Banacha celem postawienia ostatecznej diagnozy.

Rozpoznanie poprzednie zostało potwierdzone: Choroba neuronu ruchowego: stwardnienie zanikowe boczne. Choroba zwyrodnieniowa stawów kręgosłupa. Przerost gruczołu krokowego.

Mam wiele problemów, ale zgłaszałem problem z zatykaniem nosa przez wysychającą flegmę i że to mi utrudnia oddychanie szczególnie nocą. Zrobiono Tomograf CT twarzoczaszki zatok: Zgrubienia błony śluzowe głównie z zachyłkach zębowych zatok szczękowych do 10 mm grubości po stronie prawej oraz 7 mm po lewej. Poza tym dyskretne zgrubienie śluzówki w górnych częściach zatok szczękowych oraz lewej zatoce czołowej (zatoki czołowe hypoplastyczne). Poza tym zatoki przynosowe prawidłowo powietrzne. Kompleksy ujściowo-przewodowe drożne. Lewostronne skrzywienie przegrody nosowe.   
Przepisałem wynik badań z wypisu jak mi się wydaje z błędami.

Mam problem szczególnie w nocy, gdy mi wysycha flegma i nie mogę oddychać. Próbuję odblokować dziurki nosowe solą morską w aerozolu, a jak to nie pomaga, to muszę użyć otrivin. Jak mi się wydaje, to nie jest dobra metoda, szczególnie otrivin i dlatego proszę o podpowiedź, czym można rozpuścić wysychający śluz w nosie.
Zapisane
Mbogdan
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 69
MO: 2010
Wiedza:
Skąd: Myszków
Wiadomości: 350

« Odpowiedz #325 : 09-12-2021, 12:24 »

Dla lepszego obrazu mojej sytuacji zdrowotnej przytoczę jeszcze jedno zdarzenie z przeszłości.
Pracowałem w Berlinie, nasza firma budowała 200-stu metrowy komin. Budowa była w Berlinie wschodnim, ale płacił Rząd NRF. Było to w okresie stanu wojennego. Paszporty mieliśmy przy sobie przy przekraczaniu granicy.
Zaczynało mnie boleć gardło, a ja miałem planowany wyjazd do Polski. Chciałem ten początek infekcji zatrzymać cebulą i czosnkiem, ale nie udało się i ta infekcja zaatakowała struny głosowe do takiego stopnia, że miałem duże problemy z mówieniem. Byłem na zwolnieniu prawie miesiąc, na koniec chodziłem na inhalacje dwa tygodnie. Po tych inhalacjach byłem całkowicie zdrowy (tak się czułem).
Po jakimś czasie się okazało, że leczenie nie zostało zakończone, bo tam było tak, że lekarz musi wystawić ostatnie zwolnienie i napisać, że leczenie jest zakończone. Można przypuszczać, że EBV, lub inny wirus wszedł do komórek strun głosowych.
Zapisane
Mbogdan
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 69
MO: 2010
Wiedza:
Skąd: Myszków
Wiadomości: 350

« Odpowiedz #326 : 10-12-2021, 16:19 »

Cytat
Po jakimś czasie się okazało, że leczenie nie zostało zakończone, bo tam było tak, że lekarz musi wystawić ostatnie zwolnienie i napisać, że leczenie jest zakończone. Można przypuszczać, że EBV, lub inny wirus wszedł do komórek strun głosowych.

Autor książki Boski Lekarz pisze o wirusie EBV. Postanowiłem zrobić sobie badanie na obecność w moim organizmie tego wirusa. Wynik badania w klasie IgG wynosił 33, a w klasie IgM był 0.09. Jak robiłem badanie w kierunku  boreliozy to pytałem na czym polega różnica w tych badaniach. Pani laborantka powiedziała, że klasa IgM to jest stan obecny, a klasa IgG to jest stan były.
Podaję te wyniki z pamięci, ale wcześniej podawałem bezpośrednio po zrobieniu badań.
Wynik tych badań nie podlega interpretacji.
Zapisane
Mbogdan
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 69
MO: 2010
Wiedza:
Skąd: Myszków
Wiadomości: 350

« Odpowiedz #327 : 14-12-2021, 15:41 »

Cytat
   
Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
« Odpowiedz #315 : 10-09-2021, 14:47 »
   Odpowiedz cytującCytat
Cytat
   
Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
« Odpowiedz #35 : 19-08-2015, 12:02 »
   Odpowiedz cytującCytat
Na stronie 187 tej książki jest opis: Czym żywią się krętki? Energię czerpią z kolagenów, białek zawartych w tkance łącznej, ścięgnach, powięzi (elastycznej otoczce mięśni), wiązadłach, chrząstce, otoczce mielinowej, a także płynie mózgowo-rdzeniowym oraz cieczy wodnistej oka. Krętki wykorzystują nawet reakcje immunologicznego układu odpornościowego, aby rozmiękczyć galaretowatą tkankę chrzęstną i czerpać z niej substancje odżywcze.


W tym krótkim opisie jest zawarte, co u mnie zeżarł krętek boreliozy.
Deficyty są potwierdzone badaniami w trzech szpitalach, ale........
Cytat
   
Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
« Odpowiedz #317 : 23-09-2021, 11:06 »
   Odpowiedz cytującCytat
Cytat
t
Cytat
W 2013 r jak kończyłem wybijanie boreliozy biorezonansem to myślałem o pani, która poleciła biorezonans do likwidacji boreliozy. Efekty wybijania były złe, więc chciałem się spotkać z panią Grelą i spotkałem panią Grelę przy okazji wizyty w Tychach. Pytałem co mam dalej robić. Podpowiedziała, że najlepsze by były okłady z oleju rycynowego. Robiliśmy kilka razy, ale później jak wyżej opisane.
[/quote

Najbardziej miałem zaatakowane stopy i stawy skokowe, podudzia, więc te rejony trzeba był najpierw oczyszczać. Dokładnie mam wiedzę jakie rejony trzeba oczyszczać i w jaki sposób.

Problem polega na tym, że nie ma kto robić tych zabiegów i dlatego (celowo) zadałem to pytanie pielęgniarce, żeby powiedzieć jak żona korzysta z podpowiedzi.

Gdybym proste zabiegi oczyszczające miał robione od 2013 r to  dzisiaj bym był samodzielny w nocy  i dzień.

NIE MAM WĄTPLIWOŚCI W TEJ SPRAWIE.

ŻONA PRZED OSOBAMI OBCYMI TO JEST DLA MNIE TAKA TROSKLIWA, ŻE JĄ MOŻNA DO RANY PRZYKŁADAĆ, A JAK JESTEŚMY SAMI TO MI TE RANY ROZDRAPUJE I W TEN SPOSÓB NISZCZY MOJE ZDROWIE.

Ktoś kto ma ogląd mojego ciała może powiedzieć o jakich ranach ja mówię, przecież u mnie nie widać żadnych ran. Krętek boreliozy żywi się OTOCZKĄ MIELINOWĄ, więc mam rany w układzie nerwowym.
Mam rany w ośrodkowym układzie nerwowym (łatwo się denerwuję) jak i w obwodowym układzie nerwowym (jestem bardzo wrażliwy na zimno i ciepło) Te dysfunkcje mojego układu nerwowego są potwierdzone badaniami w trzech szpitalach, ale lekarze nie wiedzą , że KRĘTEK BORELIOZY żywi się otoczką mielinową.
Zapisane
Mbogdan
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 69
MO: 2010
Wiedza:
Skąd: Myszków
Wiadomości: 350

« Odpowiedz #328 : 22-12-2021, 15:18 »

Cytat
Wbijałem ponad pół roku i antybiotyk, a mój stan się pogarszał więc pojechałem do zakaźnika w Warszawie, tam mi powiedzieli, że boreliozę mam, ale jeżeli po antybiotyku nie był poprawy to przyczyna moich problemów jest inna.

Nie mam pretensji do lekarzy, ale od zakaźnika w Warszawie dowiedziałem się, że BIOTRAKSON jest antybiotykiem na neuroboreliozę i skutecznie ją zlikwidował. W trakcie wizyty chodziłem o kulach, więc to był chyba objaw boreliozy stawowej.
Zapisane
Mbogdan
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 69
MO: 2010
Wiedza:
Skąd: Myszków
Wiadomości: 350

« Odpowiedz #329 : 23-12-2021, 19:55 »

Cytat
Nie mam pretensji do lekarzy, ale od zakaźnika w Warszawie dowiedziałem się, że BIOTRAKSON jest antybiotykiem na neuroboreliozę i skutecznie ją zlikwidował. W trakcie wizyty chodziłem o kulach, więc to był chyba objaw boreliozy stawowej.

Okazuje się, że jest inaczej nie wiem, czy zakaźnik nie wiedział, czy kłamał, ale w jakim celu?

Wskazania:
Posocznica, zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych, ciężkie zakażenia dróg moczowych, oddechowych, kości, stawów, zakażenia w obrębie jamy brzusznej, zakażenia skóry i tkanek miękkich.



Zapisane
Mbogdan
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 69
MO: 2010
Wiedza:
Skąd: Myszków
Wiadomości: 350

« Odpowiedz #330 : 27-12-2021, 14:44 »

Cytat
W 1980 r. przeszedłem bardzo silne przeziębienie. W poniedziałek rano miałem gorączkę 39.7 stopni, byłem bardzo słaby i widziałem przez mgłę. Żona poszła do felczera po leki i zwolnienie. Felczer mógł dać zwolnienie tylko na trzy dni, więc w czwartek rano musiałem być w NRD w pracy. Jak wszyscy wiedzą, takiej choroby nie da się wyleczyć w dwa dni, a w środę musiałem już wyjeżdżać, więc na pewno to nie zostało wyleczone i od tego czasu już do pełni zdrowia nie doszedłem. Po tej chorobie byłem osłabiony i po jakimś czasie zaczęły się problemy z kłuciem w okolicach serca, problemy z oddychaniem, jakieś mrowienia w okolicy mięśnia sercowego. Poszedłem do lekarza.
Przeprowadzono wiele badań i, ponieważ nie znaleziono nic niepokojącego w moich wynikach, uznano, że to są lekkie problemy nerwicowe.

Dzisiaj jestem pewny, że w wyniku bardzo dużego osłabienia organizmu odzyskała swoją moc borelioza, którą miałem od 1973 r.
Zapisane
Mbogdan
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 69
MO: 2010
Wiedza:
Skąd: Myszków
Wiadomości: 350

« Odpowiedz #331 : 29-12-2021, 12:08 »

Cytat
Mnie leczono na nerwicę, a brata na schizofrenię, a dzisiaj jestem przekonany na 100%, że to w obydwu przypadkach była candida. Brat nie żyje od pięciu lat, był w zakładzie zamkniętym i na koniec dorobił się raka płuc i mózgu. Ja byłem leczony przez pół roku, ale mój stan ciągle się pogarszał, dochodziło do tego, że traciłem przytomność siedząc na krześle. Wtedy poszedłem prywatnie do dyrektora szpitala i on położył mnie w szpitalu w celu pełnej diagnostyki. Po tygodniu powiedział, że właściwie jestem zdrowy. Do tej pory uważałem, że lekarz jest wybitnym człowiekiem od zdrowia i wszystkie leki zażywałem dokładnie tak jak przepisywali, ale od tego czasu pomyślałem: TO WY, ŁOBUZY, FASZEROWALIŚCIE MNIE PSYCHOTROPAMI I INNYM ŚWIŃSTWEM PRZEZ PÓŁ ROKU I TERAZ DOWIADUJĘ SIĘ, ŻE NIEPOTRZEBNIE.

Pomyślałem, że już nie wezmę żadnej tabletki - i tak zrobiłem. Pamiętam, że przez miesiąc byłem strasznie przymulony, ale później jakoś organizm sobie poradził i z "nerwicy" zostałem wyleczony nieleczeniem. Przyczyna moich problemów zdrowotnych to candida, a leczenie na nerwicę jeszcze pogorszyło moje zdrowie fizyczne i psychiczne.
Od tej pory szukałem pomocy w leczeniu natur

Już wcześniej pisałem, że grzybica nie jest chorobom, a wręcz pomaga organizmowi, bo jej pokarmem jest martwa tkanka, czyli pomaga usunąć martwą tkankę. (patologię)
Zapisane
Mbogdan
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 69
MO: 2010
Wiedza:
Skąd: Myszków
Wiadomości: 350

« Odpowiedz #332 : 31-12-2021, 15:10 »

Nie wiem, czy jest zrozumiałe to co przedstawiam, bo w pierwszym poście napisałem, że przyczyną moich problemów zdrowotnych była candida. Taki jednoznaczny wniosek mogłem wysnuć po przeczytaniu książki pana Janusa: Nie daj się zjeść grzybom candida. Pan Słonecki w dwóch pierwszych książkach też pisał, że grzybica jest przyczyną chorób, ale podczas analiz procesów prozdrowotnych ta teza została obalona.
Zapisane
Mbogdan
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 69
MO: 2010
Wiedza:
Skąd: Myszków
Wiadomości: 350

« Odpowiedz #333 : 02-01-2022, 15:08 »

Cytat
Cytat
   
Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
« Odpowiedz #294 : 03-06-2021, 19:55 »
   Odpowiedz cytującCytat
Sylwia proszę żebyś poświęciła  chociaż jedną godzinkę i spróbuj zrozumieć o czym piszę, a jeżeli czegoś nie rozumiesz to pytaj. Tutaj jest napisane o co mi chodzi./

Po paru minutach mówi, że wie o co mi chodzi i żebym konkretnie powiedział jakie zabiegi są potrzebne.
Powiedziałem, że potrzebne są okłady z oleju rycynowego na podudzia trzy razy w tygodniu i inhalacje.
 W niedzielę były obydwie opiekunki i Sylwia im tłumaczyła o co mi chodzi.
W poniedziałek córek nie było i żona mi oznajmiła, że idzie dać ogłoszenie do gazety i sprzedaje swoją połowę mieszkania. Głupota bardzo mnie denerwuje, ale coś takiego nawet mnie nie zdenerwowało, przyjąłem to z obojętnością.

W pierwszym tygodniu zrobiliśmy dwa okłady z oleju i dwa razy parówkę na głowę, w ostatnią niedzielę zrobiliśmy parówkę i na tym się zakończyły zabiegi oczyszczające .

Wielokrotnie próbowałem nakłonić żonę na proste zabiegi oczyszczające, ale bezskutecznie. Ponieważ moje podpowiedzi działają na żonę jak czerwona płachta na byka, to próbowałem wykorzystać do podpowiedzi inne osoby niestety bezskutecznie. 
Zapisane
Mbogdan
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 69
MO: 2010
Wiedza:
Skąd: Myszków
Wiadomości: 350

« Odpowiedz #334 : 03-01-2022, 12:27 »

Cytat
W poniedziałek córek nie było i żona mi oznajmiła, że idzie dać ogłoszenie do gazety i sprzedaje swoją połowę mieszkania. Głupota bardzo mnie denerwuje, ale coś takiego nawet mnie nie zdenerwowało, przyjąłem to z obojętnością.

W pierwszym tygodniu zrobiliśmy dwa okłady z oleju i dwa razy parówkę na głowę, w ostatnią niedzielę zrobiliśmy parówkę i na tym się zakończyły zabiegi oczyszczające .

Wielokrotnie próbowałem nakłonić żonę na proste zabiegi oczyszczające, ale bezskutecznie. Ponieważ moje podpowiedzi działają na żonę jak czerwona płachta na byka, to próbowałem wykorzystać do podpowiedzi inne osoby niestety bezskutecznie.

Przedstawiam FAKTY, czy można na podstawie FAKTÓW rozumieć, że żona nie będzie robić najprostszych zabiegów, które służą ZDROWIU.                                                                       

W poniedziałek córek nie było i żona mi oznajmiła, że idzie dać ogłoszenie do gazety i sprzedaje swoją połowę mieszkania. Głupota bardzo mnie denerwuje, ale coś takiego nawet mnie nie zdenerwowało, przyjąłem to z obojętnością./quote]

Jak mieliśmy rozdzielność majątkową to wykupowaliśmy mieszkanie spółdzielcze na własnościowe i dlatego jesteśmy właścicielami mieszkania po połowie notarialnie, więc ja mogę kogoś zaprosić do mojej połowy mieszkania, bez zgody żony, oczywiście żona ma takie same prawo.
Zapisane
Mbogdan
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 69
MO: 2010
Wiedza:
Skąd: Myszków
Wiadomości: 350

« Odpowiedz #335 : 04-01-2022, 12:27 »

Cytat
   
Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
« Odpowiedz #182 : 12-08-2020, 10:57 »
   Odpowiedz cytującCytat
Cytat
Ogłoszenie następującej treści:
Opiekuję się niepełnosprawnym męże, ale muszę iść na operację i potrzebna jest całodobowa opieka. Mąż ma do dyspozycji 3000 zł emerytury netto.

Wklejałem moje posty wielokrotnie, bo nikt nie rozumie o czym piszę i wszystko było ignorowane.
Czy to krótkie ogłoszenie jest zrozumiałe?
Żona się nie odnosi do treści tylko się kłuci, że jak ja mogłem tak napisać.

Przedstawiłem tyko fakty!!!!!!
Żona wielokrotnie kłamała. Kłamstwo powtórzone 100 razy staje się prawdą nawet do tego co świadomie kłamie.
Mówi, że mam duże wymagania, ale ja nie oczekuję od żony żeby cokolwiek zrozumiała, bo ja wstawałem 7 razy w nocy, a żona nie chciała mi podać rano kropli do nosa bo musi sobie poleżeć
Cytat
Cytat
Nie chcę żeby powstał fałszywy obraz o moich dzieciach i o żonie. Do czasu ostatecznej diagnozy w 2015 r wszyscy mi pomagali.
STWARDNIENIE ZANIKOWE BOCZNE to jest wyrok. Jest tylko kwestie czasu kiedy będzie wykonany, a mój wiek i zniszczenie organizmu ciężką pracą i boreliozą, wskazywał, że nastąpi to szybko. Nie wiem co na temat wykonania wyroku mówili rodzinie, ale zacząłem odnosić wrażenie, że mówią do mnie według lekarzy ty już powinieneś nie żyć, a ty masz pretensje i do tego co ja mówiłem nie przywiązywali wagi.
JE

Jak byłem w szpitalu na Banacha pierwszy raz to żona codziennie przynosiła śniadanie. 3 jajka na boczku i trochę kaszy jaglanej.
Jak byłem drugi raz w szpitalu to córka przynosiła codziennie śniadanie.
Do pana Słoneckiego woził mnie syn i zięć, a jak oni nie mogli to córki mnie woziły.
Dla przypomnienia musiałem to napisać, bo chcę na jednej stronie przedstawić najistotniejsze fakty.
Zapisane
Mbogdan
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 69
MO: 2010
Wiedza:
Skąd: Myszków
Wiadomości: 350

« Odpowiedz #336 : 05-01-2022, 12:18 »

Cytat
   
Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
« Odpowiedz #284 : 09-05-2021, 10:21 »
   Odpowiedz cytującCytat
Dzisiaj doczekałem się kąpania. Kąpanie trwa 30-40 min, do kąpania mam podnośnik do wkładania do wanny, więc nie wymaga ta czynność wysiłku, nie mamy liczników zużycia wody. Ponieważ mój organizm wypycha toksyny przez skórę, to kąpanie jest dla mnie najważniejszym lekarstwem. Żona się kąpie codziennie, a mnie nie wykąpie nawet trzy razy w tygodniu.
To co piszę to ja tylko przedstawiam FAKTY.

Dzisiaj jest środa, więc zawsze miałem kąpanie, bo nie ma żadnych wizyt, a ostatnie kąpanie miałem w niedzielę. Jak żona pracowała, to miałem kąpanie po południu co drugi dzień, czyli w tygodniu miałem 3.5 kąpania, teraz często mam dwa razy, ale jeszcze się nie zdarzyło żebym nie miał kąpania w środę. Nie wiem co się dzieje z żoną, ale wydaje mi się, że ma chorobę psychiczną, bo ta nie postępuje normalna osoba.

 
Cytat
   
Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
« Odpowiedz #298 : 19-06-2021, 10:16 »
   Odpowiedz cytującCytat
Cytat
ytat
Żona pyta: co ty jesteś taki tłusty?, smarujesz się olejem kokosowym?
Niczym się nie smaruję, tłuszcz wyrzuca organizm przez skórę, problem jest większy, bo u mnie ten tłuszcz jest zmieszany z butaprenem.
Kiedyś bardzo często tłukłem kubki, bo mam klejące ręce. Taki klej, że ja kładę łyżkę, a ona jest przyklejona i trzyma się ręki.
Od ponad dwóch lat zaleciłem mycie rąk mydłem. Poskutkowało w niewielkim stopniu, bo dalej mam klejące ręce, ale bardzo zwracam uwagę na to i tłukę kubki rzadko.
Oczywiście jest na to sposób, bo można użyć sody oczyszczonej, ale jak to wytłumaczyć żonie.
Kiedyś jak robiliśmy okłady z oleju rycynowego, to należy zmyć ten brut najpierw wodą ze sodą, a następnie wodą z mydłem. Żona uznała, że ten kubek wody z sodą można wlać do miednicy z wodą.
Jestem tłusty, bo organizm wyrzuca toksyny przez skórę, więc dobrym rozwiązaniem jest zmywanie tych tłustych toksyn sodą oczyszczoną, ale z oczywistych powodów nie jestem w stanie tego przekazać żonie.
Zapisane
Mbogdan
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 69
MO: 2010
Wiedza:
Skąd: Myszków
Wiadomości: 350

« Odpowiedz #337 : 05-01-2022, 13:59 »

Cytat
« Odpowiedz #152 : 15-06-2020, 15:20 »
   Odpowiedz cytującCytat
Ja porównałem stan mojego organizmu do ruin w Warszawie po wojnie i dlatego uważam, że trzeba usunąć gruzy i dopiero odbudowywać. Okłady z oleju rycynowego, okłady z kapusty, moczenie nóg w wodzie z solą, w wodzie mydlanej.Te zabiegi nie są tak efektywne, ale jak by było robione przez  5 lat to ja bym był w zupełnie innej sytuacji.
Jest mi trudno pisać, ale jest mi ciężko żyć w kłamstwie jakie rozpowszechnia moja żona, więc chciałby przedstawić trochę faktów.
Już tutaj pisałem jak dostałem opiekę paliatywną. Mówiłem żonie że ja umrę z powodu braku tlenu, bo mam ciągle zapchany nos a szczególnie w nocy bo nie mam jak oddychać.
Na zapchany nos najlepiej stosować aliocit, ale ja potrzebowałem całą butelkę 30 mil. Mogłem to stosować rano jak byłem jeszcze rozebrany. Kilka razy robiliśmy tak, że żona podawała napełniane miarki i ja przemywałem nos. Ja o 6 już nie mogłem spać bo nie miałem jak oddychać i miałem sztywne nogi. Kilka razy żona mi podawała, ale kiedyś zrobiła awanturę,że nie będzie podawać bo musi sobie poleżeć. To płukanie nosa trwało 5 min  i mogła iść do łóżka  bo byłem wtedy samoobsługowy.
Ja mam opiekę paliatywną i wstaję w nocy 7 razy, a opiekun nie może raz podać mi alocit, bo musi sobie poleżeć. To nie było zrozumiałe, ale ustąpiłem, bo uznałem, że to jest choroba.
Dzisiaj rano musiałem wstać bo nie mogłem oddychać, ale żona nie przyjdzie, a ja nie mogę samodzielnie wstać,  bo boli mnie to biodro.
Żona mnie nienawidzi i jest zainteresowana żebym szybko umarł i po mnie dostanie emeryturę.
Ja mam emeryturę 3000 zł netto więc by dostała 2500 zł, a teraz ma najniższą.
WIELOKROTNIE proponowałem jej rozwód, bo mnie nienawidzi i jest jej trudno mnie obsługiwać.
Dlatego prosiłem żeby dać ogłoszenie do sąsiedniego bloku.
Jestem właścicielem połowy mieszkania i dobra emerytura, więc nie jestem bez szans.
Jak teraz mi pomaga wstać to jest taka zła, że mówi jak ją jeszcze raz zawołam to udusi mnie poduszką.

Teraz muszę wstawać w nocy 3 razy. Pomoc opiekuna polega na okryciu kołdry, ja rękoma zginam lewą nogę w kolanie i nogi kładę obok wersalki. Tulów mam na wersalce prawą ręką opieram się o wersalkę, a opiekun lekko jedną rękom pomaga mi się podnosić. Ta pomoc trwa jedną minutę.
Spać idę o 21-szej, a wstajemy o 7 rano, więc jest dużo czasu żeby się wyspać nawet z przerwami.
Obiad mamy zawsze o 13-tej, żona robi kawę i przygotowuje dla mnie kolację, którą robię sobie  sam, żona 3 łyżki kaszy gryczanej i dwa żółtka wybija do kubka.
Zapisane
Mbogdan
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 69
MO: 2010
Wiedza:
Skąd: Myszków
Wiadomości: 350

« Odpowiedz #338 : 06-01-2022, 19:38 »

Cytat
   
Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
« Odpowiedz #167 : 29-07-2020, 11:09 »
   Odpowiedz cytującCytat
Przypomniałem o pierwszych objawach, bo chcę powiedzieć jakie zalecenia dawała pani Kapała (irydolog zielarka)/. Na cały kręgosłup przyklejać plastry rozgrzewające, przed przyklejeniem należało na te plastry nałożyć czosnek. Tak samo należało przyklejać na okolice nerek, wątroby i żołądka. Plastry rozgrzewały tą okolicę i wychodziły bakterie grzyby i wirusy, a czosnek je zabijał.

Cytat
Na plecy zalecała stawiać bańki cięte, a jak mówiłem, że nie mogę znaleźć kogoś kto takie bańki potrafi stawiać to powiedziała, że wystarcz postawić zwykłe bańki i igłą zrobić zadrapania na tej  bańce, przypuszczam, że chodziło żeby krew się wylała i w ten sposób organizm przypomni sobie o patologi w organizmie i nabędzie odporność na dany patogen.   
Cytat
Na głowę zalecała okłady z następującej mikstury: zmieloną łyżkę czarnej gorczycy zalać letnią wodą macerować godzinę w wodzie, namoczyć chusteczkę i założyć na głowę, założyć czapkę, wodę wypić. Na oskrzela robić okłady z ugotowanych, rozgniecionych ziemniaków.
Poco to piszę? Chcę w ten sposób powiedzieć, że DOBRY irydolog widzi cały organizm i potrafi coś doradzić. Zioła piłem i na żołądek, wątrobę przyklejałem te plastry i jeszcze niektóre zalecenia stosowałem, ale jak się poprawiło to odpuściłem, nie muszę mówić, że do stosowania tego potrzebna była pomoc drugiej osoby.
Nie miałem zielonego pojęcia, że moja sytuacja zdrowotna jest tak poważna
Zapisane
Mbogdan
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 69
MO: 2010
Wiedza:
Skąd: Myszków
Wiadomości: 350

« Odpowiedz #339 : 12-01-2022, 14:38 »

Cytat
Na głowę zalecała okłady z następującej mikstury: zmieloną łyżkę czarnej gorczycy zalać letnią wodą macerować godzinę w wodzie, namoczyć chusteczkę i założyć na głowę, założyć czapkę, wodę wypić. Na oskrzela robić okłady z ugotowanych, rozgniecionych ziemniaków.
Poco to piszę? Chcę w ten sposób powiedzieć, że DOBRY irydolog widzi cały organizm i potrafi coś doradzić. Zioła piłem i na żołądek, wątrobę przyklejałem te plastry i jeszcze niektóre zalecenia stosowałem, ale jak się poprawiło to odpuściłem, nie muszę mówić, że do stosowania tego potrzebna była pomoc drugiej osoby.
Nie miałem zielonego pojęcia, że moja sytuacja zdrowotna jest tak poważna

Wkleiłem to ponownie, bo jestem przekonany, że dobry irydolog może pomóc
Tak mi się przypomniało, że żona odkryła w piersiach dwa guzki, przerażenie, bo to często oznacza poważną sprawę, więc zawiozłem żonę do pani Kapały. Pani Kapała zaleciła zioła i inne zabiegi i została sprawa rozwiązana pozytywnie. Było to na początku lat 90-tych.
Cytat
Piszę o tym, bo próbowałem skłonić psychologa żeby poradziła coś na stan emocji żony, a ona po rozmowie z żoną zadała mi pytanie: co ja robię dla żony? To dla psychologa powinno być oczywiste, że opiekun pomaga osobie mającej opiekę paliatywną a nie odwrotnie. Żona ma od wielu lat jaskrę i rentę z tego tytułu. Prawdopodobnie przez "pomoc" sąsiedzką żonie rentę odebrali. Złożyła ponowie papiery o rentę, ale biegły sądowy zajął stanowisko, że się renta nie należy. Dla sądu stanowisko biegłego sądowego jest święte. Tak walczyłem, że biegły sądowy musiał zmienić stanowisko.  Zaciągałem porady u prawników i każdy mówił, że z biegłym sądowym nie wygram, a jednak się mylili.     



Zapisane
Strony: 1 ... 15 16 [17]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2008, Simple Machines
Design by jpacs29 | Mapa strony
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!