Niemedyczne forum zdrowia
15-08-2022, 17:18 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Radiobiosłone --> www.radiobioslone.pl
 
   Strona główna   Pomoc Regulamin Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: 1 ... 19 20 [21]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny  (Przeczytany 194233 razy)
Mbogdan
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 69
MO: 2010
Wiedza:
Skąd: Myszków
Wiadomości: 416

« Odpowiedz #400 : 22-07-2022, 13:29 »

Cytat
Cytat
  Odpowiedz cytującCytat
Ja rozumiem, że nic nie rozumiecie z mojej sytuacji zdrowotnej, bo ja gdybym był na Waszym miejscu też bym nic nie rozumiał.
Denerwowanie nie sprawia mi przyjemności, a sprawia mi przykrość i niszczy moje zdrowie, a ja robię wszystko co możliwe żeby wyjść z tej sytuacji, natomiast ze strony żony mam codziennie niszczenia nerwów, powód zawsze się znajdzie zazwyczaj bardzo błahy .                       .
O
Zapisane
Mbogdan
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 69
MO: 2010
Wiedza:
Skąd: Myszków
Wiadomości: 416

« Odpowiedz #401 : 22-07-2022, 15:10 »

Ponieważ mam częstomocz to muszę mieć naczynie pod rękom. Wózek ustawiam tak żeby jedna noga była oparta o ścianę, a druga o biurko. W ten sposób wózek jest stabilny. Ponieważ do sikania mam zajęte dwie ręce to jest ważne żebym mógł  się lekko oprzeć o wózek. Wczoraj rano żona się darła, że jej tapetę uszkodzę i żebym nie opierał tego wózka o ścianę (nóżką opieram jeden centymetr nad listwą podłogową). To darcie słyszała fizjoterapeutka Roksana, więc nie można zakłamać. Zgodnie z zaleceniem  nie opierałem jednej nogi o ścianę (po porządnym masarzu pasa biodrowego) wózek się usunął i ja się przewróciłem. Nie mogę samodzielnie wstać, więc żona dzwoni do córki, dobrze, że był ten najstarszy wnuk i mnie podniósł. To jeden przykład rządów żony. Tego tez nie można zakłamać.
Zapisane
Mbogdan
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 69
MO: 2010
Wiedza:
Skąd: Myszków
Wiadomości: 416

« Odpowiedz #402 : 25-07-2022, 14:45 »

Cytat
Po tym masażu ręcznym uwalnia się dużo toksyn i mam zaburzenia funkcjonowania obwodowego układu nerwowego, czyli jeżeli będę miał masaż ręczny to muszę mieć kąpanie dzisiaj, a jeżeli nie będzie kąpania to robimy tylko ćwiczenia....

Ten post pisałem do fizjoterapeuty, ale żona przeczytała cały. Nie wiedziałem, że potrafi czytać taki drobny tekst, bo wszystkim mówi, że jest ślepa.

Po ręcznym masażu ...........
Niestety chyba nawet fizjoterapeuta nie rozumie dlaczego uwalnia się dużo toksyn.

Ja mam moją sytuację zdrowotną w głowie, więc jeżeli mam jakieś dysfunkcje to zaraz staram się znaleźć przyczynę. Chodzi o to, że do masażu ręcznego używa się dużo oliwki, a w mięśniach mam dużo toksyn. Masaż rozgrzewa daną tkankę i wyciąga toksyny do obwodowego układu nerwowego. Normalna osoba tego nie czuje, ale ja mam uszkodzoną mielinę układu nerwowego i od razu czuję zaburzenia z tym związane.
Chyba tylko raz miałem kąpanie po masażu ręcznym. Po następnej wizycie fizjoterapeuty mówię do żony o kąpaniu, a żona mówi: chyba cię pogięło.
Zapisane
Skorupion
*


Offline Offline

MO: nie stosuję
Wiadomości: 812

« Odpowiedz #403 : 26-07-2022, 07:34 »

Mbogdanie, mam dla ciebie dwie wiadomości, dobrą i złą. Dobra taka, że mamy podobne żony. Moja  zostałaby królową angielską albo przynajmniej papieżem, gdyby mnie nie poznała, zmarnowałem jej życie. Zła to informacja, że krętki nie żywią się kolagenem, one tylko go rozkładają.
Zapisane
Mbogdan
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 69
MO: 2010
Wiedza:
Skąd: Myszków
Wiadomości: 416

« Odpowiedz #404 : 29-07-2022, 14:41 »

Cytat
Cytat
Cytat
W 2013 r jak kończyłem wybijanie boreliozy biorezonansem to myślałem o pani, która poleciła biorezonans do likwidacji boreliozy. Efekty wybijania były złe, więc chciałem się spotkać z panią Grelą i spotkałem panią Grelę przy okazji wizyty w Tychach. Pytałem co mam dalej robić. Podpowiedziała, że najlepsze by były okłady z oleju rycynowego. Robiliśmy kilka razy, ale później jak wyżej opisane.
[/quote

Najbardziej miałem zaatakowane stopy i stawy skokowe, podudzia, więc te rejony trzeba był najpierw oczyszczać. Dokładnie mam wiedzę jakie rejony trzeba oczyszczać i w jaki sposób. 

Problem polega na tym, że nie ma kto robić tych zabiegów i dlatego (celowo) zadałem to pytanie pielęgniarce, żeby powiedzieć jak żona korzysta z podpowiedzi.

Gdybym proste zabiegi oczyszczające miał robione od 2013 r to  dzisiaj bym był samodzielny w nocy  i dzień.

NIE MAM WĄTPLIWOŚCI W TEJ SPRAWIE.

ŻONA PRZED OSOBAMI OBCYMI TO JEST DLA MNIE TAKA TROSKLIWA, ŻE JĄ MOŻNA DO RANY PRZYKŁADAĆ, A JAK JESTEŚMY SAMI TO MI TE RANY ROZDRAPUJE I W TEN SPOSÓB NISZCZY MOJE ZDROWIE.


Może nie każdy rozumie jak można rozdrapywać rany, które są niewidoczne, ale ja nie potrafię mówić, a żona ciągle mnie krytykuje, że czegoś nie potrafię. To bardzo niekorzystnie wpływa na mój układ nerwowy. Jestem przekonany, że w ten sposób niszczy swoje zdrowie, ale w żaden sposób nie jestem w stanie tego wytłumaczyć żonie. To byłoby zadanie do pani psycholog, ale.............

Wielokrotnie prosiłem żeby dać ogłoszenie do sąsiedniego bloku, że jest potrzebna opieka całodobowa dla osoby niepełnosprawnej. Jestem pewny, że taka osoba jest i żona by mogła odpocząć nawet przez miesiąc.


W powyższym poście napisałem, że nie mam żadnej ranki, (tak było). Jak miałem infekcję to miałem bardzo ograniczony dostęp tlenu i się w nocy bardzo wierciłem, przewracałem na lewy bok. W stawach mam takie "ziarenka maku"(zabite szczątki jakiegoś patogenu), to jedno ziarenko wyszło (nie w sensie dosłownym, bo szczątki patogenów nie chodzą) ze stawu i znalazło się na kostce. Ponieważ w nocy tą prawą kostkę mam przyciśniętą do materaca to mnie bolało i nie mogłem spać. Wieczorem poprosiłem żonę żeby na tą kostkę przymocowała taki mały wacik, ale pokazywałem palcami żeby przymocować ten wacik dwoma plastrami tak żeby to "ziarenko maku mogło się przemieszczać" . Dla żony to co ja mówiłem było nie zrozumiałe i stała się bardzo agresywna, wyzwała mnie od debila, a ja żonę od kretyna. Żona ten wacik przymocowała jednym mocnym plastrem i skutek był taki, że to "ziarenko maku" zrobiło mi dziurkę w skórze na kostce.

CAŁA HISTORIA Z RANKĄ NA KOSTCE trwa już chyba tyle czasu jak operacja wojskowa Putina.

Próbowałem opisać taką drobnostkę, ale ile osób zrozumie to co przedstawiłem to nie wiem.

Wielokrotnie pisałem, że moja sytuacja zdrowotna jest nieco skomplikowana.
Zapisane
Mbogdan
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 69
MO: 2010
Wiedza:
Skąd: Myszków
Wiadomości: 416

« Odpowiedz #405 : 30-07-2022, 11:46 »

Cytat
« Odpowiedz #347 : 02-03-2022, 16:34 »
Cytat
Każdy jak ma infekcję to smarka w chusteczkę i usuwa śluz z nosa. Ja mam smarkanie podczas posiłku już od wielu lat. Podczas posiłku rozgrzewa mi się wydzielina w nosie i staje się rzadsza i łatwiejsza do usunięcia. Po kolacji przepłukuję nos irigasinem. Przed spaniem biorę połowę tabletki przeciwzapalnej i popijam wodom z dwiema dozami kropelek TRAMAL. To zazwyczaj mnie zabezpiecza żebym mógł w nocy oddychać. Mam jeszcze kropelki w aerozolu do udrażniania nosa.

Miałem infekcję i często kichałem, więc powyższy sposób udrażniania nie działał, bo miałem ciągle rzadszy śluz i nie drożny nos. Lekarz był na wizycie i powiedział żonie żeby zrobiła mi inhalację z soli. Zaraz po wizycie jedziemy do kuchni na tą inhalację. Żona pyta mnie jak ma to zrobić, a ja mówię nie wiem. Żona jak ma coś zrobić dla zdrowia to jest jak ćpun na głodzie (zachowuje się agresywnie i bezrozumnie). Żona wyzwała mnie od debila, a ja żonę od kretyna.

Żona powinna zapytać się lekarza w jaki sposób zrobić tą inhalację, lub ja bym mógł sprawdzić w internecie w jaki sposób zrobić inhalację z soli.

Żona do grzejącej się wody wsypała łyżkę soli i następnie już do rozgrzanej wody łyżkę szałwii (parówka na głowę). Ktoś pomyśli po co piszę takie idiotyzmy. To jest odpowiedź na pytanie: Dlaczego jestem tu gdzie jestem? JEST TO DLA MNIE PSYCHOTERAPIA.

Po trzech dniach infekcja się skończyła.
Zgłoś do moderatora    185.79.242.105

Jest data od kiedy mam tą malutką dziurkę w skórze na kostce, więc nie wielka jest różnica czasowa od operacji specjalnej Putina.
Problem z gojeniem tej ranki jest taki, że ja najlepiej mogę spać na prawym boku i nogi muszę mieć mocno podkurczone. Prawa noga i tym samym ta kostka z dziurką jest mocno przyciśnięta do materaca ja w nocy ruszam nogami i tym samym tą dziurkę rozszarpuję.
Można by tej sytuacji zaradzić. Zrobić taki opatrunek żeby ta kostka z dziurką nie była narażona na na moje intensywne ruszanie nogami. W dużym kwadratowym waciku wyciąć dziurkę wielkości kostki i w taki sposób będzie dziurka na kostce spokojnie goić.  Tych wacików  powinno być cztery dwa razy po dwa. Chodzi o to żeby był gruby ten opatrunek, a jednorazowo przymocować cztery waciki jest niekorzystne. Tą dziurkę można smarować maścią gojącą. Na prawej nodze mam w nocy skarpetkę.
Zapisane
Mbogdan
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 69
MO: 2010
Wiedza:
Skąd: Myszków
Wiadomości: 416

« Odpowiedz #406 : 09-08-2022, 14:51 »

Cytat
Wielokrotnie prosiłem żeby dać ogłoszenie do sąsiedniego bloku, że jest potrzebna opieka całodobowa dla osoby niepełnosprawnej. Jestem pewny, że taka osoba jest i żona by mogła odpocząć nawet przez miesiąc.

Jeżeli w jednym poście przedstawiam kilka kwestii to ta najważniejsza kwestia jest niezauważana. Nawet fizjoterapeuta nie rozumie treści przedstawionych w kilku zdaniach. Dlatego muszę tylko proste komunikaty przedstawiać. 
Zapisane
Mbogdan
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 69
MO: 2010
Wiedza:
Skąd: Myszków
Wiadomości: 416

« Odpowiedz #407 : 11-08-2022, 14:55 »

Cytat
Po tym masażu ręcznym uwalnia się dużo toksyn i mam zaburzenia funkcjonowania obwodowego układu nerwowego, czyli jeżeli będę miał masaż ręczny to muszę mieć kąpanie dzisiaj, a jeżeli nie będzie kąpania to robimy tylko ćwiczenia....

Ten post pisałem do fizjoterapeuty, ale żona przeczytała cały. Nie wiedziałem, że potrafi czytać taki drobny tekst, bo wszystkim mówi, że jest ślepa.

Po ręcznym masażu ...........
Niestety chyba nawet fizjoterapeuta nie rozumie dlaczego uwalnia się dużo toksyn.

Ja mam moją sytuację zdrowotną w głowie, więc jeżeli mam jakieś dysfunkcje to zaraz staram się znaleźć przyczynę. Chodzi o to, że do masażu ręcznego używa się dużo oliwki, a w mięśniach mam dużo toksyn. Masaż rozgrzewa daną tkankę i wyciąga toksyny do obwodowego układu nerwowego. Normalna osoba tego nie czuje, ale ja mam uszkodzoną mielinę układu nerwowego i od razu czuję zaburzenia z tym związane.
Chyba tylko raz miałem kąpanie po masażu ręcznym. Po następnej wizycie fizjoterapeuty mówię do żony o kąpaniu, a żona mówi: chyba cię pogięło.


Ten prosty tekst jest nie zrozumiały i musiałem jeszcze raz o tym samym pisać.                           

Mam uszkodzony obwodowy układ nerwowy i wydaje mi się, że masowanie mięśni nóg masa żerem jest szkodliwe. Dlaczego zrezygnowałem z masowania ręcznego to chyba się pan domyśla, bo mówiłem o kąpaniu zaraz po masowaniu.
W związku z powyższym nie robimy masowania nóg masażem, masujemy plecy masa żerem.



Zapisane
Spokoadam
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 40
MO: 07-04-2011 do 01-06-2013
NIA: 08.02.2013
Wiedza:
Skąd: Świat
Wiadomości: 943

« Odpowiedz #408 : 11-08-2022, 15:30 »

Spróbuj wałkiem doktora liapko może Ci pomoże.
Jak chcesz to wyślij mi adres w prywatnej wiadomości to ci taki sprezentuję.
Zapisane

Dopadło mnie zdrowie.
Mbogdan
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 69
MO: 2010
Wiedza:
Skąd: Myszków
Wiadomości: 416

« Odpowiedz #409 : 12-08-2022, 19:38 »

Cytat
W 2013 r jak kończyłem wybijanie boreliozy biorezonansem to myślałem o pani, która poleciła biorezonans do likwidacji boreliozy. Efekty wybijania były złe, więc chciałem się spotkać z panią Grelą i spotkałem panią Grelę przy okazji wizyty w Tychach. Pytałem co mam dalej robić. Podpowiedziała, że najlepsze by były okłady z oleju rycynowego. Robiliśmy kilka razy, ale później jak wyżej opisane.
[/quote

Najbardziej miałem zaatakowane stopy i stawy skokowe, podudzia, więc te rejony trzeba był najpierw oczyszczać. Dokładnie mam wiedzę jakie rejony trzeba oczyszczać i w jaki sposób. 

Problem polega na tym, że nie ma kto robić tych zabiegów i dlatego (celowo) zadałem to pytanie pielęgniarce, żeby powiedzieć jak żona korzysta z podpowiedzi.

Gdybym proste zabiegi oczyszczające miał robione od 2013 r to  dzisiaj bym był samodzielny w nocy  i dzień.

NIE MAM WĄTPLIWOŚCI W TEJ SPRAWIE.

ŻONA PRZED OSOBAMI OBCYMI TO JEST DLA MNIE TAKA TROSKLIWA, ŻE JĄ MOŻNA DO RANY PRZYKŁADAĆ, A JAK JESTEŚMY SAMI TO MI TE RANY ROZDRAPUJE I W TEN SPOSÓB NISZCZY MOJE ZDROWIE.


Powtarzam proste, krótkie teksty, bo w nich jest cała istota mojego problemu.

Pan Słonecki  powtarzał wielokrotnie, że wszystkie choroby są spowodowane toksemią.
Borelioza od 1973 r powodowała dysfunkcję mojego organizmu, dysfunkcję każdego organu. Po wybiciu boreliozy w moim organizmie jest toksemia zwielokrotniona, bo toksyny, które były produkowane przez zaburzenia każdego organu doszły toksyny z wybicia boreliozy i konfekcji, gronkowca złocistego, wirusa EBV  i wszystkich grzybów.

To nie są moje urojeni, bo ja mam i przedstawiałem dokumentację medyczną i niemedyczną.
Dziękuję za podpowiedz może fizjoterapeuta będzie mógł skorzystać.
Zapisane
Strony: 1 ... 19 20 [21]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2008, Simple Machines
Design by jpacs29 | Mapa strony
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!