Niemedyczne forum zdrowia
24-06-2024, 07:06 *
Witamy, Gość. Zaloguj się, lub zarejestruj proszę.
Czy dotarł od Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Sklep Biosłone --> wejdź
 
   Strona główna   Pomoc Regulamin Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: 1 ... 26 27 [28] 29 30 31   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny  (Przeczytany 295196 razy)
Mbogdan
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 71
MO: 2010
Wiedza:
Miejsce pobytu: Myszków
wiadomości: 583

« Odpowiedz #540 : 30-04-2023, 10:04 »

Cytuj
   
Odp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
? Odpowiedz #420 : 13-09-2022, 10:35 ?
Cytat
Dlaczego nie chcecie  zrozumieć, że wymagacie ode mnie czegoś czego nie potrafię, bo mam uszkodzony organizm.
Daję przykłady, że nikt rozumny nie ma pretensji do ślepego że jest ślepy.
Napisałem, że ROZUMIEM ŻE NIC NIE rozumiecie z mojej sytuacji zdrowotnej, ale nie rozumiem dlaczego nie chcecie skorzystać z moich podpowiedzi:


 
Cytat
Całe życie poświęciłem na pracy dla rodziny, a teraz mam prośbę żeby dać ogłoszenie do sąsiedniego bloku, że potrzebna jest osoba do całodobowej opieki, bo jestem niepełnosprawny. CZY TO SĄ DUŻE WYMAGANIA?
Tą prośbę składałem wielokrotnie. Jestem pewny, że taka osoba jest i będę mógł uwolnić żonę, bo żona jest przekonana, że wszystkie choroby ma z mojego powodu.

P

Przykład, że nikt rozumny nie ma pretensji do ślepego, że jest ślepy wydawał się czytelny, ale nie jest czytelny, bo każdy wie, że mam dobry wzrok.

Jak ja mam przedstawić, że mam uszkodzony obwodowy układ nerwowy, skoro lekarz NEUROLOG ,nie rozumie jaką mielopatię zdiagnozował szpital w Częstochowie.
Zapisane
Mbogdan
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 71
MO: 2010
Wiedza:
Miejsce pobytu: Myszków
wiadomości: 583

« Odpowiedz #541 : 16-05-2023, 18:01 »

Cytuj
Cytat
Cytat
Jak wziołem ten plaster to wydawało mi się że jest dobrze bo miałem lużniejsze nogi i ból mi ustąpił, ale w nocy nie mogłem wstać do sikania, bo nie były sprawne nogi i miałem zatrzymane oddawanie moczu. Nogi miałem coraz bardziej sztywne i zaczęły się problemy z oddychaniem tak jakby mięsień przepony nie dzałał. Byłem na półprzytomny i musiałem o  4 h wstać
 Musiałem wstać, bo brakowało mi tlenu i mógłby dostać udaru. Jak siedziałem na wózku to tak samo miałem problemy z oddychaniem. Miałem taki kródki odech i coś blokowało  do głębszego oddechu. Byłem na półprzytomny i kazałem dzwonić po pogotowie. Dopiero koło południa zaczęlo się trochę poprawiać, a przed wieczorem wróciłem do normy.
 Przyjechali z pogotowia. Ja im mówiłem, że ten stan mógł być spowodowany plastrem przeciwbólowym, oni potwierdzili, że to możliwe. Dali mi jakiś zastrzyk i po kilku godzinach doszedłem do "normy". Już nigdy tego plastra nie brałem. Pielęgniarka przykleiła 1/4 plastra. Ja wiedziałem, że te plastry na mnie źle działają, bo wcześniej próbowaliśmy, ale żle się czułem i od razu ten plaster został usunięty.
[/quote


To jest info
Cytuj

Przedstawiam na podstawie faktów dlaczego potrzebuję marihuanę medyczną. Będę stosował marihuanę medyczną ostrożnie, zaczynając od małej dawki.


To jest info
Cytuj
Tutaj jest napisane na podstawie FAKTU jak niekorzystny wpływ na mój organizm mają leki opioidowe. Pielęgniarka mówiła, że stosuje się cały plaster przeciwbólowy, a w moim przypadku 1/4 plastra mogła być zabójcza. Tak samo szkodliwe działanie mają kropelki tramal, a stosowanie tabletek przeciwbólowych przez wiele lat niszczy przewód pokarmowy. Jak była ostatnia porada zdalna 14.1. 21. r to było zalecenie żeby odchodzić od stosowanych leków i był przepisany nowy lek, ale jak ten lek zastosowałem to miałem sztywne nogi (mięśnie nie działały), a dodatkowo miałem przeczyszczenie.

Przedstawiam na podstawie faktów dlaczego potrzebuję marihuanę medyczną. Będę stosował marihuanę medyczną ostrożnie, zaczynając od małej dawki.


Zapisane
Mbogdan
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 71
MO: 2010
Wiedza:
Miejsce pobytu: Myszków
wiadomości: 583

« Odpowiedz #542 : 17-05-2023, 14:00 »

Pisałem informację dla lekarza na temat leku marihuany medycznej i w tym czasie przyszedł lekarz-post mi uciekł, więc ponownie napiszę.

W poprzednim poście jest napisane dlaczego zabiegałem o lek marihuany medycznej. Niestety jak wieczorem wziąłem jedną kropelkę to po kilku minutach byłem przymulony i w nocy byłem mniej  sprawny. Tą próbę ponowiłem tydzień później i reakcja mojego organizmu była podobna, więc wyciągnąłem jednoznaczny wniosek, że dla mnie THC jest szkodliwe. Ten lek jest drogi (550 zł) i ma krótki termin ważności, więc oddałem ten lek innej osobie.


Jest dobra wiadomość, bo olejki CBD działają na mój organizm pozytywnie.
Zapisane
Mbogdan
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 71
MO: 2010
Wiedza:
Miejsce pobytu: Myszków
wiadomości: 583

« Odpowiedz #543 : 22-05-2023, 10:25 »

Cytuj
Cytat
Przedstawiłem tyko fakty!!!!!!
Żona wielokrotnie kłamała. Kłamstwo powtórzone 100 razy staje się prawdą nawet do tego co świadomie kłamie.
Mówi, że mam duże wymagania, ale ja nie oczekuję od żony żeby cokolwiek zrozumiała, bo ja wstawałem 7 razy w nocy, a żona nie chciała mi podać rano kropli do nosa bo musi sobie poleżeć
Cytat
Cytat
Nie chcę żeby powstał fałszywy obraz o moich dzieciach i o żonie. Do czasu ostatecznej diagnozy w 2015 r wszyscy mi pomagali.
STWARDNIENIE ZANIKOWE BOCZNE to jest wyrok. Jest tylko kwestie czasu kiedy będzie wykonany, a mój wiek i zniszczenie organizmu ciężką pracą i boreliozą, wskazywał, że nastąpi to szybko. Nie wiem co na temat wykonania wyroku mówili rodzinie, ale zacząłem odnosić wrażenie, że mówią do mnie według lekarzy ty już powinieneś nie żyć, a ty masz pretensje i do tego co ja mówiłem nie przywiązywali wagi.
JE

Jak byłem w szpitalu na Banacha pierwszy raz to żona codziennie przynosiła śniadanie. 3 jajka na boczku i trochę kaszy jaglanej.
Jak byłem drugi raz w szpitalu to córka przynosiła codziennie śniadanie.
Do pana Słoneckiego woził mnie syn i zięć, a jak oni nie mogli to córki mnie woziły.
Dla przypomnienia musiałem to napisać, bo chcę na jednej stronie przedstawić najistotniejsze fakty.
Była jeszcze większa pomoc, bo jak jeździłem do dr Wandela to był problem, że nie mogłem zdążyć z jednego pociągu na drugi i córka zgłaszała to kierownikowi pociągu i on zatrzymywał ten drugi pociąg do czasu mojego dotarcia. Ponieważ ja się wolno poruszałem to mnie przenosili.

Jak zupełnie nie pasowało połączenie to znajomy córki odwoził mnie z Nowego Dworu Mazowieckiego do Warszawy. Taka podróż trochę trwała i ja mówiłem jak korzystnie jest kupić mieszkanie na kredyt, bo wystarczy mieć zdolność kredytową i 20% wkładu, ratę kredytu spłaca najemca. (podałem dwa przykłady z mojego osobistego doświadczenia). Znajomy córki miał duże dochody i samochód służbowy, wynajmował kawalerkę. Po tym co ja mu powiedziałem to sobie uświadomił, że opłatą za wynajem komuś spłaca kredyt. Poszedł po rozum do głowy i kupił mieszkanie na kredyt. Było to w okresie jak bani miały niską marżę, ale jak PIS nałożył podatek bankowy to banki podniosły marżę, a jak Glapiński obniżył stopy procentowe do 0.1 to banki podniosły marżę jeszcze raz, bo muszą zarabiać. Dla kredytu hipotecznego najważniejsza jest  marża, bo jest stała na cały kredyt.
Cytuj




Po 9-tej była córka i mówi, że tylko opisuję złe zachowania żony i w związku z tym przypomniałem ten  post.
Jak z powyższego wynika, że wszyscy mi pomagali do czasu jak zostałem sam z żoną i jak przestałem mówić.
Tutaj jest dobitny przykład co można osiągnąć za pomocą KŁAMSTWA. Teraz jest modne słowo narracja, zamiast słowa kłamstwo używa się narracja.
Narrację żony dzieci słyszały codziennie w rozmowach telefonicznych, a mojej prawdy nie słyszeli i dlatego byłem zmuszony pisać. Piszę w prostych słowach w zrozumiałym języku.\
Zastanawiałem się dlaczego to co piszę jest niezrozumiałe?

Odpowiedz jest niby prosta, a mianowicie żona w rozmowach telefonicznych zrobiła ze mnie POTWORA. Wielokrotnie mnie wyzywała od Ukraińców tych co w bestialski sposób mordowali POLAKÓW na Wołyniu, czyli dla żony jestem takim samym potworem  jak banderowcy, wiec dlatego moja podpowiedz działa na żonę jak czerwona płachta na byka, a jak ma zrobić coś dla mnie co by służyło zdrowiu i prowadziło do zdrowia to jest w takim stanie jak ćpun na głodzie, czyli zachowuje się agresywnie i bezrozumnie.
Cytuj
« Ostatnia zmiana: 22-05-2023, 10:32 wysłane przez Mbogdan » Zapisane
Mbogdan
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 71
MO: 2010
Wiedza:
Miejsce pobytu: Myszków
wiadomości: 583

« Odpowiedz #544 : 23-05-2023, 10:54 »

Na pewno czytelnik moich postów się zastanawia dlaczego żona w przypływie "miłości" wyzywa mnie od Ukraińców "banderowców". Mój ojciec pochodził z Wołynia, banderowcy zamordowali ojcu jego dziewczynę. Ojciec był w AK, więc był odwet za bestialskie mordowanie Polaków.

Dobrze by było dowiedzieć się dlaczego banderowcy tak nienawidzili Polaków?
Zapisane
Poziomek
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 38
MO: 24.09.2011
Miejsce pobytu: Warszawa
wiadomości: 673

« Odpowiedz #545 : 23-05-2023, 11:10 »

A co to ma wspólnego z twoim przypadkiem chorobowym? Do kogo te posty są pisane?
Zapisane
Mbogdan
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 71
MO: 2010
Wiedza:
Miejsce pobytu: Myszków
wiadomości: 583

« Odpowiedz #546 : 28-05-2023, 15:57 »

Cytuj
Każda przegapiona borelioza jest INNA, więc tylko na podstawie faktów można dokonywać analizy i w odpowiedni sposób reagować.

Można mieć boreliozę i nie wiedzieć o tym, ale w takiej sytuacji umiera się z powodu TOKSEMII.

Pracowałem u szwagra przy budowie sklepu meblowego. Sklep meblowy miał już starszy syn Tomek. Interes przynosił przyzwoite dochody i postanowili wybudować drugi sklep dla Darka. Było to w latach 2009-2010. Szwagier miał działkę z sadem owocowym, a na samym końcu były chaszcze i mokradła z płynącym strumykiem. Szwagier pracował w sklepie Tomka, a po pracy zawsze szedł do strumyczku po wodę (źródlana, zdrowa). Kiedyś przegląda się w dużym lustrze i ogląda całe ciało. Pytam go czego tak szuka, a on mówi, że kleszcza. Mówił, że na tych mokradłach jest dużo kleszczy i on wielokrotnie usuwał ze swojego ciała kleszcze. Można zobaczyć te sklepy w Internecie. Tomek Czogała ma sklep meble MIX. Darek Czogała ma sklep meblowy Izabele, nazwa jest imieniem żony Darka. Jeszcze niedawno byłem sprawny, to półkole, które jest zakończeniem frontowej ściany ja budowałem. Siostra zmarła w 2021 r, a szwagier po pół roku. Szwagier nie chorował, szedł do sklepu Tomka i upadł. Siostra kiedyś mówiła, że krzyczeli na Tomka co jest taki "niepociumany" a  się okazało, że ma boreliozę. Siostra miała zabronione jazdy na "kole", bo odklejała jej się siatkówka z powodu wysiłku. Żona Darka mówiła, że nie może mieć więcej dzieci. Jak było wesele Roberta to żona Darka ów mówiła, że   jej mama ma problemy z głową, mogę podejrzewać neuboreliozę. Te Sklepy meblowe Czogałów są w Pszowie.
Zapisane
Mbogdan
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 71
MO: 2010
Wiedza:
Miejsce pobytu: Myszków
wiadomości: 583

« Odpowiedz #547 : 30-05-2023, 15:02 »

Jak byłem w brudnowskim szpitalu neurologicznym to mówiłem, że moje problemy zdrowotne są spowodowane boreliozą. Mówiłem, że obecnie nie mam boreliozy, ale miałem od 1973 r i to ona spowodowała takie uszkodzenia w moim organizmie. Pan profesor Fridman mówił, że "my wszyscy mamy boreliozę i nie jesteśmy w takim stanie jak pan". Można przypuszczać, że chciał powiedzieć, iż wiele osób ma boreliozę i nie jest w takim stanie jak ja. Te dwa proste zdania z poprzedniego postu mówią dużo na temat boreliozy.
Zapisane
Mbogdan
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 71
MO: 2010
Wiedza:
Miejsce pobytu: Myszków
wiadomości: 583

« Odpowiedz #548 : 03-06-2023, 15:43 »

Cytuj
Jak dostałem opiekę paliatywną.

Mówiłem żonie, że ja umrę nie z powodu choroby, bo jej nie mam tylko z powodu braku tlenu, bo w nocy mam zatkany nos i nie mam jak oddychać. Jakiś młody neurolog powiedział, że przy mojej diagnozie należy się opieka paliatywna, a oni mają aparat tlenowy. Przy pierwszej wizycie lekarz powiedział, że ja nie wymagam aparatu tlenowego i tak  już zostało. Z oddychaniem trochę się poprawiło, bo stosowałem płukanie roztworem soli morskiej. Na początku to tak się oczyszczały zatoki że leciało mi z nosa i z ust takie sznury, że się ciągnęły na pół metra. Na takie oczyszczanie zużyłem 2 kg soli morskiej w ciągu roku.

Teraz organizm oczyszcza grzybami inne rejony i dlatego moja mowa jest niezrozumiała.

Mam wiele problemów, ale zgłaszałem problem z zatykaniem nosa przez wysychającą flegmę i że to mi utrudnia oddychanie szczególnie nocą. Zrobiono Tomograf CT twarzoczaszki zatok: Zgrubienia błony śluzowe głównie z zachyłkach zębowych zatok szczękowych do 10 mm grubości po stronie prawej oraz 7 mm po lewej. Poza tym dyskretne zgrubienie śluzówki w górnych częściach zatok szczękowych oraz lewej zatoce czołowej (zatoki czołowe hypoplastyczne). Poza tym zatoki przynosowe prawidłowo powietrzne. Kompleksy ujściowo-przewodowe drożne. Lewostronne skrzywienie przegrody nosowe.   
Przepisałem wynik badań z wypisu jak mi się wydaje z błędami.



Przedstawiam fakty, z których wynika, że mam mnóstwo nadmiarowej tkanki. Taki fakt, iż mam mnóstwo nadmiarowej tkanki w nosie było niezauważone, a dobra drożność nosa ma kluczowe znaczenie dla organizmu, bo tlen jest najważniejszy.
Zapisane
Mbogdan
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 71
MO: 2010
Wiedza:
Miejsce pobytu: Myszków
wiadomości: 583

« Odpowiedz #549 : 05-06-2023, 14:10 »

Cytuj
Przedstawiłem tyko fakty!!!!!!
Żona wielokrotnie kłamała. Kłamstwo powtórzone 100 razy staje się prawdą nawet do tego co świadomie kłamie.
Mówi, że mam duże wymagania, ale ja nie oczekuję od żony żeby cokolwiek zrozumiała, bo ja wstawałem 7 razy w nocy, a żona nie chciała mi podać rano kropli do nosa bo musi sobie poleżeć
Cytat
Cytat[/quote


Tlen jest najważniejszy dla organizmu. Ponieważ miałem (mam) nadmiarową tkankę w nosie i skrzywioną przegrodę nosową to kropelki z aloesu byłyby pomocne w poprawie dostępności tlenu.

TLEN JEST NAJWAŻNIEJSZY DLA KAŻDEGO ORGANIZMU.
Zapisane
Mbogdan
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 71
MO: 2010
Wiedza:
Miejsce pobytu: Myszków
wiadomości: 583

« Odpowiedz #550 : 07-06-2023, 14:42 »

Gdybym nie miał opieki paliatywnej to już dawno bym nie żył. To żona załatwiła dla mnie opiekę paliatywną.


To co przedstawiałem w pierwszym poście to jest nieaktualne. Na podstawie obserwacji procesów chorobowych, doszedłem do wniosku, że grzybica nie jest chorobom, a wręcz pomaga organizmowi, bo grzyb żywi się martwą tkanką.
Zapisane
Mbogdan
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 71
MO: 2010
Wiedza:
Miejsce pobytu: Myszków
wiadomości: 583

« Odpowiedz #551 : 08-06-2023, 10:30 »

Cytuj
Po tej chorobie byłem osłabiony i po jakimś czasie zaczęły się problemy z kłuciem w okolicach serca, problemy z oddychaniem, jakieś mrowienia w okolicy mięśnia sercowego. Poszedłem do lekarza.
Przeprowadzono wiele badań i, ponieważ nie znaleziono nic niepokojącego w moich wynikach, uznano, że to są lekkie problemy nerwicowe. Dokładnie tak samo opisuje pan Janus w swojej książce NIE DAJ SIĘ ZJEŚĆ GRZYBOM CANDIDA. Na pierw

Grzyby żywią się martwą tkanką, więc zjadają tylko patologiczną tkankę.

W środku tej książki dr Janusa są objawy, które świadczą o grzybicy, ponieważ ja takie objawy miałem to uznałem, że moje problem są spowodowane grzybicą. TE OBJAWY SĄ SPOWODOWANE PRZEGAPIONĄ BORELIOZĄ !!!!!!!!!
Zapisane
Mbogdan
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 71
MO: 2010
Wiedza:
Miejsce pobytu: Myszków
wiadomości: 583

« Odpowiedz #552 : 09-06-2023, 14:49 »

W lutym zięć zjechał z Irlandii na stałe do Polski i córka mówi, że chciała by się ubiegać w MOPSIE o opiekę nade mną, pytała jak umotywować te starania, więc przedstawiłem fakty:



Byłem w trzech szpitalach i w każdym była inna diagnoza, ale w każdym wykryto duże uszkodzenia organizmu. Największe  uszkodzenia są w układzie nerwowym, czyli ośrodkowy układ nerwowy i obwodowy układ nerwowy, a te uszkodzenia powodują dysfunkcję całego organizmu i dlatego jest konieczna całodobowa opieka. Szpital kliniczny w Warszawie badał mnie dwa razy w sumie pięć tygodni i wydał diagnozę STWARGNIENIE ZANIKOWE BOCZNE.
Możesz zrobić kopie wypisów szpitalnych.
boguslaw@outlook.com

1. Trzeba pomagać jak się kładę spać i w nocy muszę 3 razy wstać trzeba pomagać.
Przed spaniem trzeba założyć pieluchę nocną.
2. Trzeba ubierać i rozbierać.
3. Jak jest fizjoterapeuta to trzeba pomagać ułożyć na łóżko i rozebrać, następnie  trzeba pomagać przewrócić z leżenia na plecach do leżenia na brzuch, po  masażu trzeba pomóc przewrócić na plecy i pomóc z łóżka siąść na wózek, i ubrać.
4. Trzeba wykąpać codziennie, w wannie nie może samodzielnie siedzieć, więc trzeba podtrzymywać.
5. Trzeba robić  inhalacje.
6. Trzeba blędować jedzenie.
7. Trzeba umyć buzię po każdym jedzeniu.
8.Trzeba zmieniać codziennie ubranie.
9. Trzeba ogolić i ostrzyc
..
Zapisane
Mbogdan
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 71
MO: 2010
Wiedza:
Miejsce pobytu: Myszków
wiadomości: 583

« Odpowiedz #553 : 12-06-2023, 15:03 »

Napisałem do żony, że ta poduszka jest jakaś miękka i boli mnie głowa. Ja muszę mieć poduszkę twardą. Żona mówi to co ja ci zrobię tamtą poduszkę wyprałam i się rozwaliła.
Mogę przypuszczać, że w tej poduszce jest jakiś sztuczny syf i mam problemy ze spaniem, a zdrowy sen  jest potrzebny dla każdego organizmu tym bardziej w moim przypadku.
Ta poduszka jest dekoracyjna i się nie nadaje do spania.
Żona wyprał poduszkę i się rozwaliła, więc dała mi jakiś syf pod głowę.
Zapisane
Mbogdan
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 71
MO: 2010
Wiedza:
Miejsce pobytu: Myszków
wiadomości: 583

« Odpowiedz #554 : 14-06-2023, 14:56 »

Mam sztywny kręgosłup i tym samym całe plecy. Mam jeszcze uszkodzenia mechaniczne. Miałem silne uderzenie w kręgosłup szyjny pod koniec lat 80-tych i został uszkodzony (delikatnie) chyba dysk. Do tej pory nie miałem większych problemów z tym związanych, ale jak mięśnie są niesprawne to jest to odczuwalne i nie mogę spać na plecach tylko muszę spać na boku. Muszę spać na boku i muszę mieć twardą poduszkę tak żeby głowa i ramie były równo ułożone. Ponieważ mam sztywne plecy to poduszka musi mieć wymiary 40-90. To nie jest moja fanaberia tylko przystosowanie do moich możliwości.
Zapisane
Mbogdan
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 71
MO: 2010
Wiedza:
Miejsce pobytu: Myszków
wiadomości: 583

« Odpowiedz #555 : 16-06-2023, 14:40 »

Jeszcze mam inną dysfunkcję, jest ona chyba niespotykana, ale wpływa w istotny sposób na moje funkcjonowanie. Jak wybijałem biorezonansem  boreliozę to miałem takie silne kichanie, że musiałem się złapać płotu, lub czegokolwiek żeby się nie przewrócić (jeszcze nie chodziłem o kulach). Takie silne kichania miałem długo, ale coraz rzadziej. Przednie zęby "zjadłem", ale 8-ki miałem całe, jeżeli chodzi o długość, jedna była trochę uszkodzona na samym czubku. To silne kichanie spowodowało, że przesunęła mi się dolna szczęka. Jak jem banana to wygląda, że jest wysunięta o centymetr, ale wydaje się, że jest znacznie mniej wysunięta. Ta dysfunkcja jest przeszkodą w prawidłowym jedzeniu.
Zapisane
Mbogdan
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 71
MO: 2010
Wiedza:
Miejsce pobytu: Myszków
wiadomości: 583

« Odpowiedz #556 : 22-06-2023, 10:00 »

Cytuj
Muszę spać na boku i muszę mieć twardą poduszkę tak żeby głowa i ramie były równo ułożone. Ponieważ mam sztywne plecy to poduszka musi mieć wymiary 40-90. To nie jest moja fanaberia tylko przystosowanie do moich możliwości.

Staram się przedstawić dlaczego muszę mieć poduszkę o takich wymiarach, ale żona się upiera, że wystarcz 40-60. Mówi, że nie mam takiej szerokiej głowy żeby była potrzebna poduszka 40-90. Mam sztywne plecy i jak się przewracam na bok to głowę mam na samym końcu poduszki, lub spada mi głowa, a nie potrafię przesunąć poduszki.

Gdyby żona miała zdolność logicznego myślenia na podstawowym poziomie to na postawie obserwacji by wiedziała, że to co przedstawiam to są fakty.
Jak jest prywatny fizjoterapeuta to z leżenia na plecach przewracaj mnie do leżenia na brzuch, muszę być na jednej krawędzi, a po przewróceniu jestem na drugiej krawędzi.
Zapisane
Mbogdan
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 71
MO: 2010
Wiedza:
Miejsce pobytu: Myszków
wiadomości: 583

« Odpowiedz #557 : 24-06-2023, 14:48 »

Cytuj
W powyższym poście napisałem, że nie mam żadnej ranki, (tak było). Jak miałem infekcję to miałem bardzo ograniczony dostęp tlenu i się w nocy bardzo wierciłem, przewracałem na lewy bok. W stawach mam takie "ziarenka maku"(zabite szczątki jakiegoś patogenu), to jedno ziarenko wyszło (nie w sensie dosłownym, bo szczątki patogenów nie chodzą) ze stawu i znalazło się na kostce. Ponieważ w nocy tą prawą kostkę mam przyciśniętą do materaca to mnie bolało i nie mogłem spać. Wieczorem poprosiłem żonę żeby na tą kostkę przymocowała taki mały wacik, ale pokazywałem palcami żeby przymocować ten wacik dwoma plastrami tak żeby to "ziarenko maku mogło się przemieszczać" . Dla żony to co ja mówiłem było nie zrozumiałe i stała się bardzo agresywna, wyzwała mnie od debila, a ja żonę od kretyna. Żona ten wacik przymocowała jednym mocnym plastrem i skutek był taki, że to "ziarenko maku" zrobiło mi dziurkę w skórze na kostce.

CAŁA HISTORIA Z RANKĄ NA KOSTCE trwa już chyba tyle czasu jak operacja wojskowa Putina.

Próbowałem opisać taką drobnostkę, ale ile osób zrozumie to co przedstawiłem to nie wiem.

Wielokrotnie pisałem, że moja sytuacja zdrowotna jest nieco skomplikowana.
\

Kiedyś pielęgniarka mówiła, iż ta ranka jest prawie zagojona, ale żona nie zmieniała opatrunku i ten problem ciągle istnieje. Taka prosta sprawa jest dla żony trudna.
Zapisane
Mbogdan
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 71
MO: 2010
Wiedza:
Miejsce pobytu: Myszków
wiadomości: 583

« Odpowiedz #558 : 25-06-2023, 11:36 »

Sylwia żadne preparaty nie są ci potrzebne
Ty każesz pisać, ale nie cztasz, (czytasz), ale nie rozumiesz, co piszę.
Jak mnie leczyli na nerwicę to truli minie różnymi  psychotropami,  a ja miałem boreliozę to było w 1981 r, a Ty się urodziłaś w 1982 r i masz w genach tą truciznę z boreliozy i z psychotropów TYLKO Bata DYMOWSKA może Twoją sytuację zdrowotną ogarnąć.


Możesz ją zaprosić do Warszawy i przez tydzień będzie dla Ciebie pracować i będziesz musiała nauczyć się podstaw gotowania, na pewno będziesz pić zioła TYLKO ONA  może Ci pomóc
ona jest  z KRAKOWA
Justyna ją zamawiała.

To napisałem do Sylwii w okresie Świąt Wielkanocny. Na początku była tym zainteresowana, ale później zignorowała to co napisałem, więc postanowiłem wkleić tą informację, bo może kiedyś przeczyta i zrozumie co jest napisane, a wydaje mi się, że taka informacja może się komuś przydać.
Zapisane
Mbogdan
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 71
MO: 2010
Wiedza:
Miejsce pobytu: Myszków
wiadomości: 583

« Odpowiedz #559 : 27-06-2023, 10:44 »

Justyna może się ubiegać o opiekę i  dostanie 2480 zł za opiekę z MOPSU, jeżeli JUSTYNA nie skorzysta to będę szukał innej opiekunki.
Za szybko czytasz i nie rozumiesz co jest napisane.
Robert niech to przeczyta.
Marianna kłamie, Justyna musi być zameldowana u mnie
Justyna już składała i była pani z MOPSU, była zgoda tylko Justyna musi być zameldowana u mnie to jest jedyny warunek.
boguslaw9999@outlook.com
Mama nie może dostać tej opieki, bo ma pierwszą grupę inwalidzką.
Justyna miałaby opłacany ZUS

Miałem 40 lat boreliozę i koinfekcje to wybiłem biorezonansem, więc nic nie zmieni jedno moczenie nóg, czy jedna kąpiel, JEŻELI BĘDĘ MIAŁ OCZYSZCZANIE PRZEZ ROK TO BĘDE  SAMODZIELNY W DZIEŃ I W NOCY
Może być ktoś inny
TRZEBA zrobić okład z oleju rycynowego i po godzinie kąpanie
Ja dokładnie wiem gdzie mam toksyny

Sylwia żadne preparaty nie są ci potrzebne
Ty każesz pisać, ale nie czytasz, (czytasz), ale nie rozumiesz, co piszę.
Jak mnie leczyli na nerwicę to truli minie różnymi  psychotropami,  a ja miałem boreliozę to było w 1981 r, a Ty się urodziłaś w 1982 r i masz w genach tą truciznę z boreliozy i z psychotropów TYLKO Bata DYMOWSKA może Twoją sytuację zdrowotną ogarnąć.


Kolejne takie posty będą usuwane. Proszę trzymać się tematu wątku.
« Ostatnia zmiana: 27-06-2023, 11:34 wysłane przez Poziomek » Zapisane
Strony: 1 ... 26 27 [28] 29 30 31   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006, Simple Machines
Design by jpacs29 | Mapa strony
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!