Chory układ nerwowy - przypadek szczególny

Zaczęty przez Mbogdan, 10-05-2015, 18:24

Mbogdan

Cytat: Mbogdan w 06-11-2024, 12:17
CytatCytuj
Jak ja mam wyjaśnić swoją sytuację zdrowotną, jeżeli miałem boreliozę od 1973 r, ale o tym nie wiedziałem, nawet służba zdrowia nie słyszała o takiej chorobie. Dla służby zdrowia takie urządzenie jak zapper nie istnieje, a ja zdiagnozowałem takim głupim urządzeniem, że mam boreliozę, poszedłem z tą informacją do lekarza rodzinnego i zrobiłem WB, diagnoza została potwierdzona. Dostałem skierowanie do lekarza chorób zakażanych i zostałem przeleczony antybiotykiem, ponieważ mój stan się pogarszał to spróbowałem leczenia w szpitalu zakaźnym  w Warszawie, gdzie zostałem poinformowany, że boreliozę mam, ale jeżeli antybiotyk nie przyniósł żadnej poprawy to moje problemy z chodzeniem są inne. Całkowicie zlikwidowałem boreliozę biorezonansem, co zostało potwierdzone 10-cio krotnym badaniem WB i punkcją z kręgosłupa, dla służby zdrowia takie urządzenie jak biorezonans nie istnieje.


Każdy rozumie to czego nauczył się w szkole i, lub spotkał się w swoim życiu zawodowym, problem polega na tym, że nikt nie mógł się spotkać z sytuacją  podobną do mojej. ja rozumiem, iż nikt nie rozumie mojej sytuacji zdrowotnej, ale wszyscy są przekonani, że wiedzą lepiej ode mnie.

Ten opis jest naładowany MERYTORYCZNĄ treścią i FAKTY, które tu przedstawiłem są udokumentowane badaniami medycznymi. Postanowiłem to jeszcze raz przedstawić, bo poprzednio było razem z długą informacją na temat boreliozy i FAKTY, które przedstawiłem mogły być nieczytelne.

Staram się nową stronę zaczynać bardzo istotną informacją, bo będzie czytana wielokrotnie.

W tym  krótkim poście jest przedstawiona cała historia moich problemów zdrowotnych i problemów leczniczych, OPIEKUŃCZYCH. Miałem problemy zdrowotne całe dorosłe życie, a szczególnie od opisanego silnego przeziębienia  opisanego w pierwszym poście.
Ja wiem jak byłem "leczony" przez różnych specjalistów: neurolog, urolog, lekarz skórny, psychiatra,gastrolog no i oczywiście lekarz rodzinny.
Leczyli mnie objawowo i to było prawidłowe, bo nikt nie znał przyczyny dysfunkcji mojego organizmu, ale jak zdiagnozowałem, że mam BORELIOZĘ, to też służba zdrowia nie potrafiła tego leczyć, bo u mnie była borelioza tak rozpowszechniona, że była nawet w kościach.
Ostatnio żona była u lekarza rodzinnego i pani dr mówi, że mamy drugi przypadek SLA, gdybym miał medyczne SLA to już dawno bym nie żył, więc trzeba się opierać na moim opisie MOICH POTRZEB żeby poprawić moją funkcjonalność.

Mbogdan

Cytat: Mbogdan w 14-09-2025, 16:09
Cytat: Mbogdan w 21-09-2024, 16:21
CytatOdp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
« Odpowiedz #568 : 08-08-2023, 13:47 »
Cytuj
Byłem w przyszpitalnej przychodni na Banacha. Sam byłem ciekaw co usłyszę od pani profesor. Ta wizyta była związana z tym, że wcześniej zabiegałem o lek marihuany medycznej. Córka przeczytała post, który napisałem jaka była reakcja mojego organizmu po zażyciu jednej kropelki olejku. THC jest szkodliwe dla mnie, ale CBD jest korzystne. Przeprowadziła badanie neurologiczne i powiedziała, że ma całkowicie inny obraz, który miała po wywiadzie telefonicznym. Pani profesor była zaskoczona, że mam silne mięsnie i motywowała mnie żebym się nie podawał i pracował nad poprawą sprawności. Mnie nie trzeba namawiać do pracy nad poprawą mojej sprawności, bo w moim przypadku problem jest inny.


W tym roku byłem ponownie w przychodni przy szpitalnej na Banacha. Wiozły mnie trzy dziewczyny, dwie córki i żona. Wizyta była na 11.00, a pociąg miał duże opóźnienie i było pewne, że nie zdążymy. Wszyscy byli w dużym stresie, tylko ja byłem spokojny, bo życie mnie nauczyło, że nie ma sensu przejmować tym czego nie mogę zmienić, ale jeżeli jest jakiś problem to trzeba zrobić wszystko co możliwe żeby go rozwiązać. Wysiąść z pociągu i jechać na wózku to nie było dobre rozwiązanie, więc pozostało spokojnie czekać na rozwój wypadków.

Pierwszy raz dojeżdżałem na wózku i widziałem duży napis Warszawski Uniwersytet Medyczny. Przekonałem się w rzeczywistości, że to jest Uniwersytet Medyczny, bo pani profesor przyjmowała pacjentów z czterema studentkami i wizyty były dłuższe i bez problemu zdążyliśmy.
Było bardzo ciepło, więc miałem koszulkę z krótkim rękawem i bez problemu było widać, że mam cienkie rączki (zanik mięśni)

Pani profesor pytała o wagę i żona mówiła, że ostatnio przytyłem. Pani profesor spytała co mogło spowodować, że mam większą wagę i wtedy ja próbowałem odpowiedzieć pisząc na biurku olejki CDB, ale tak niezdarnie pisałem, że trudno było odczytać i bez problemu było widać uszkodzony górny neuron ruchowy.
Studentki miały swój udział w badaniu, bo każda studentka próbowała zbadać moją funkcjonalność, czyli próbowały moją sprawność rąk (spastyczność), mięśnie.
Bez problemu można postawić diagnozę SLA, tylko studenci powinni się uczyć, że te uszkodzenia w moim organizmie są spowodowane wieloletnią boreliozą.

Ja przedstawiam moją rzeczywistość na podstawie FAKTÓW, które są udokumentowanie medycznie.



W tym roku byłem ponownie na wizycie w przychodni przyszpitalnej. Jak zawsze pani profesor przeprowadziła badanie neurologiczne. Pani profesor pytała czy mam duszności. Pisałem na biurku oskrzela. Pani profesor proponowała ACC.
Moja sytuacja zdrowotna (nie tylko zdrowotna) jest nieco skomplikowana, nie potrafię mówić.
Moim największym problemem jest niedotlenienie organizmu w wielu wymiarach, bo mam ograniczoną drożność nosa zwłaszcza w nocy. Mam niski poziom hemoglobiny i tym samym za mało żelaza, a żelazo odpowiada za transport tlenu do każdej komórki. Mam mnóstwo TOKSYN w całym organiźmie, w mięśniach, nawet we wszystkich kościach.
Moje zalecenia jak próbować rozwiązywać to najtrudniejsze równanie z wieloma niewiadomymi: Wprowadzić dietę bogatą w żelazo, robić parówki na głowę, pomagać organizmowi w usuwaniu TOSYN poprzez codzienną kąpiel.
W jednym poście jest trudno przedstawić moją sytuację zdrowotną, ale przeczytanie tylko ostatniej strony mojego wątku mogło by pomóc w zrozumieniu mojej rzeczywistości.
Byłem ponownie na wizycie w mojej przychodni na Banacha. Przed wizytą zrobiłem kompleksowe badania. Jak zawsze pani prof przeprowadziła badania neurologiczne, moją sprawność mięśni, prosiła żebym językiem poruszał na boki, ale to jest dla mnie niewykonalne. Wyniki mam złe i pani prof zaleciła: pastylki na rozrzedzenie śluzu, lek na spastyczność mięśni, lek na depresję. Pani prof mówiła, że ja depresji nie mam, ale chodzi o to żeby stopniowo odchodzić od leków przeciwbólowych i przeciwzapalnych.
Ja brałem ibuprofen 200 rano i ibuprofen 400 wieczorem. Obecnie biorę rano i wieczorem ibuprofen 200. Na spastyczność nie biorę żadnego leku, bo u mnie spastyczność jest spowodowana uszkodzeniami w układzie nerwowym i w układzie mięśniowym, więc tabletki na spastyczność tego nie leczą, a szkodliwe skutki uboczne są niszczące dla mojego uszkodzonego organizmu.






















.

Mbogdan

Cytat: Mbogdan w 19-08-2015, 13:02Na stronie 187 tej książki jest opis: Czym żywią się krętki? Energię czerpią z kolagenów, białek zawartych w tkance łącznej, ścięgnach, powięzi (elastycznej otoczce mięśni), wiązadłach, chrząstce, otoczce mielinowej, a także płynie mózgowo-rdzeniowym oraz cieczy wodnistej oka. Krętki wykorzystują nawet reakcje immunologicznego układu odpornościowego, aby rozmiękczyć galaretowatą tkankę chrzęstną i czerpać z niej substancje odżywcze.

Czy ta informacja to też wygląda jak z kreskówki?
Ja nie polemizuję tylko pytam.
Cytat: Mbogdan w 10-10-2015, 16:33Rozpoczęła się bardzo "przyjemna" dyskusja na temat logo, więc może podrzucę inny temat.

Byłem po raz drugi przyjęty do szpitala na Banacha celem postawienia ostatecznej diagnozy.

Rozpoznanie poprzednie zostało potwierdzone: Choroba neuronu ruchowego: stwardnienie zanikowe boczne. Choroba zwyrodnieniowa stawów kręgosłupa. Przerost gruczołu krokowego.

Mam wiele problemów, ale zgłaszałem problem z zatykaniem nosa przez wysychającą flegmę i że to mi utrudnia oddychanie szczególnie nocą. Zrobiono Tomograf CT twarzoczaszki zatok: Zgrubienia błony śluzowe głównie z zachyłkach zębowych zatok szczękowych do 10 mm grubości po stronie prawej oraz 7 mm po lewej. Poza tym dyskretne zgrubienie śluzówki w górnych częściach zatok szczękowych oraz lewej zatoce czołowej (zatoki czołowe hypoplastyczne). Poza tym zatoki przynosowe prawidłowo powietrzne. Kompleksy ujściowo-przewodowe drożne. Lewostronne skrzywienie przegrody nosowe.   
Przepisałem wynik badań z wypisu jak mi się wydaje z błędami.

Mam problem szczególnie w nocy, gdy mi wysycha flegma i nie mogę oddychać. Próbuję odblokować dziurki nosowe solą morską w aerozolu, a jak to nie pomaga, to muszę użyć otrivin. Jak mi się wydaje, to nie jest dobra metoda, szczególnie otrivin i dlatego proszę o podpowiedź, czym można rozpuścić wysychający śluz w nosie.

Pani prof zaleciła lek na spastyczność, ale zniszczenia mojego organizmu są spowodowane boreliozą, która mnie niszczyła przez 40 lat, nie sądzę żeby lek na spastyczność pomógł, a wydaje mi się że by zaszkodził, zważywszy na skutki UBOCZNE. Bardzo proszę zapoznać się czym żywią się krętki boreliozy, przez jaki okres, a dodatkowo miałem mnóstwo ko-infekcji z bartonelą na czele.
Nie ma takiego leku, który może leczyć zniszczenia organizmu spowodowanego przez boreliozę 40-sto letnią.

Badali mnie przez 5 tygodni, więc mieli dokładny obraz zniszczenia mojego organizmu, postawili diagnozę SLA i przepisali lek, który przedłużał życie o 3 miesiące, a jednocześnie był bardzo obciążający dla wątroby.
Nie brałem tego leku.

Przypominam, że tą diagnozę miałem postawioną w 2014 r.
Trzeba się opierać na mojej ocenie moich potrzeb poprawiających moją funkcjonalność

Mbogdan

Cytat: Mbogdan w 18-08-2015, 15:49Przesyłam fragment z książki "Naturalne leczenie boreliozy" Wolf-Dieter Storl

Podrozdział :Trucizna dla nerwów i tłuste szczątki bakterii

"Kiedy później dotarłem do pouczającej książki Moniki Falkenrath Volkskrankheit Borreliose, w której autorka opisuje swoje doświadczenia związane z borelioza i jej naturalnym leczeniem, moje intuicyjne wątpliwości wobec kuracji antybiotykowej potwierdziły się.
Falkenrath cytuje amerykańskiego lekarza Richiego C. Shoemakera, który twierdzi, że to niekoniecznie borelie wywołują rozmaite objawy i dolegliwości, lecz wydzielane przez nie produkty przeminą materii, tak zwane bio- lub neurotoksyny. Neurotoksyny uruchamiają nadmierne wydzielanie cytokin sprzyjających stanom zapalnym ( protein, które sterują intensywnością i czasem trwania obry ) (Shoemaker 2001:3). Biotoksyny wchodzą w organizm w synergiczne reakcje z metalami ciężkimi i substancjami szkodliwymi dla środowiska naturalnego i wywołują reakcje alergiczne ( Klinghardt 2005 :5). Jeśli to prawda, to terapie odgrywające ? środki pochodzenia roślinnego pobudzające przemianę materii w wątrobie, takiej jak multiplasan dra Ortha, Liv 52, a przede wszystkim szczeć, do której jeszcze wrócimy ? byłyby faktyczne bardzo rozsądną metodą leczenia.
Shoemaker pisze, że antybiotyki wprawdzie zwalczają borelie, ale nie produkowane przez nie neurotoksyny. Dlaczego wizja wyleczenia boreliozy w toku trzytygodniowej kuracji antybiotykowej nie ma według niego sensy (Shoemaker 2001:10). Zakłada on, że neurotoksyny gromadzą się w tłuszczu i uczestniczą w obiegu wątrobowo-jelitowym, to znaczy, że są resorbowane przez jelita przez przemianę tłuszczu w pęcherzyku żółciowym (Klopfer 2006: 21). Innymi słowy, ciężko jest się pozbyć neurotoksyn z organizmy: po prostu krążą i krążą w nim, wywołując reakcje zapalne.
Neurotoksyny składają się głównie z białek peryferyjnych (BLP), a gdy bakterie obumrą ? z ich szczątków.  Te rozpuszczalne w tłuszczu toksyny wywołują kaskadę reakcji immunologicznych i nadmiernie stymulują wydzielanie cytokin, co z kolei powoduje złożone reakcje zapalne w tkankach i narządach: bóle mięśni kości, jak również deficyty neurologiczne, endokrynologiczne i immunologiczne ( BLP uaktywniają, toll-like receptors (TLR2) i powodują syntezę wywołującej stan zapalny cytokiny pod nazwą interleukin -1B (II -1B)). Są to przede wszystkim te lipoproteiny, które odpowiadają niemal za wszystkie objawy boreliozy (Scott Taylor, LYM Dieseas, 2004) . Toksyny te zaburzają porządek wśród neurotransmiterów, neurony są pobudzane, ale niedokładnie przekazują komunikaty; powodowane przez nie stany zapalne mogą blokować naczynia włosowate, w tkankach może więc dojść do niedotlenienia. Jeśli wskutek działania antybiotyków lub pod wpływem innych środków więcej krętków boreliozy zostanie uśmierconych, następuje wzmożone uwalnianie się toksycznych BLP; krążą one we krwi co z kolei prowadzi do dalszego zaostrzenia objawów. To pogorszenie nazywamy reakcją Jarischa-Herxheimera akbo herksem.


W tym fragmencie wypowiadają się specjaliści od boreliozy na podstawie doświadczeń osób chorych, ale wydaje się, że nie spotkali się z przypadkiem podobnym do mojej 40-sto letniej boreliozy.

Chciałbym podkreślić: Trucizna dla nerwów I TŁUSTE SZCZĄTKI BAKTERII i te szczątki bakterii są zmieszane z butaprenem, organizm ma problem z usunięciem tych TOKSYN i dlatego KONIECZNA jest pomoc w usunięciu tych TOKSYN poprzez okłady z oleju rycynowego.
Zamiast leku na depresję przepisanego przez panią prof proponuję coś lepszego.

[11.05.2026 11:45] Bogus: Właściwości ashwagandhy
Ashwagandha wykorzystywana od tysiącleci lat w medycynie tradycyjnej, znajduje szereg zastosowań. Wydawać się może, że jest to roślina, która ma wpływ na wiele współczesnych problemów zdrowotnych. Ashwaghanda ma działanie redukujące stres, jednocześnie zwiększając tolerancję organizmu na jego działanie. Wykazuje pozytywny wpływ na libido oraz wzmacnia siły witalne. Suplementacja witani ospałej może przynieść wiele pozytywnych skutków dla naszego organizmu. Stosowana jako suplement przynosi szereg pozytywnych skutków dla naszego organizmu. Zalecana jest głównie dla osób, których tempo życia jest dynamiczne.
Ashwagandha — jak działa na organizm?
Najpopularniejszym zastosowaniem tego adaptogenu jest wykorzystywanie jego właściwości uspokajających. Objawy wielu schorzeń mogą być redukowane przez substancje, które zawiera w sobie ashwagandha. Na co ją stosować? Regularne zażywanie wyciągu z żeń-szenia indyjskiego, pozwala zniwelować wysoki poziom stresu. Może być wykorzystana jako wspomaganie w terapiach zwalczania bezsenności, chronicznego stresu, a nawet wspomagająco w przypadku wystąpienia stanów depresyjnych. Stosowana również jako reduktor stanów menopauzalnych. Wykazuje także działanie poprawiające witalność, dzięki czemu przy regularnym stosowaniu odczujemy znaczną poprawę samopoczucia.
Właściwości lecznicze
Wykazuje działania przeciwzapalne, co daje możliwość zastosowania jej w zapaleniach stawów, nerek, czy jelit. Wpływa również na obniżenie szkodliwego cholesterolu we krwi i wspomaga działanie tarczycy. Należy jednak uważać na jej stosowanie, jeżeli zażywane są leki na opisane schorzenia. Żeń-szeń indyjski może zmie
[11.05.2026 15:22] Bogus: Właściwości oleju z ostropestu plamistego
Ostropest plamisty ma także zastosowanie poza leczeniem chorób wątroby. Roślina ta od ponad dwóch tysięcy lat wykorzystywana jest w leczeniu schorzeń neurologicznych, takich jak choroba Alzheimera (https://www.medonet.pl/strefa-seniora/zdrowie-seniora,alzheimer---objawy--diagnostyka-choroby-alzheimera,artykul,43218699.html) czy Parkinsona (https://www.medonet.pl/zdrowie/zdrowie-dla-kazdego,choroba-parkinsona---przyczyny--objawy--leczenie,artykul,1607074.html). Przypisuje się jej właściwości przeciwzapalne i antyoksydacyjne, które mogą spowalniać starzenie mózgu, w tym pogorszenie jego funkcji. Badania przeprowadzone na zwierzętach wykazały, że sylimaryna ogranicza uszkodzenia oksydacyjne komórek nerwowych i zmniejsza ilość blaszek amyloidowych, charakterystycznych dla choroby Alzheimera. Jednak, jak zaznacz