Chory układ nerwowy - przypadek szczególny

Zaczęty przez Mbogdan, 10-05-2015, 18:24

Mbogdan

Cytat: Mbogdan w 02-07-2026, 15:31
Cytat: Mbogdan w 18-02-2026, 11:42Dzień dobry pani psycholog. Jak mi się wydaje to praca psychologa polega na tym żeby wysłuchać pacjenta, bo samo wysłuchanie ZE ZROZUMIENIEM jest lekiem dala psychiki. Mój problem polega na tym, że jestem przypadkiem szczególnym i jest trudno zrozumieć moje dysfunkcje w układzie nerwowym. Szpital uniwersytecki postawił diagnozę SLA w 2014 r, piszę o tym nie po to żeby się żalić, albo chwalić tylko to jest MERYTORYCZNE uzasadnienie, że jestem przypadkiem szczególnym. Wybitni profesorowie zalecili lek, który przedłużał życie o 3 miesiące, ale jednocześnie niszczył wątrobę. Nie używałem tego leku, bo znałem przyczynę zniszczenia mojego organizmu. Teraz coraz bardziej rozumiem jakie zniszczenia dokonała BORELIOZA przez 40 lat i wiem jak poprzez proste zabiegi poprawić moją funkcjonalność, a to jest potrzebne mnie i opiekunowi, bo będę łatwiejszy w obsłudze.

To jest krótki i MERYTORYCZNY tekst, ale wydaje mi się, że nie jest dla wszystkich zrozumiany. W szkole jeżeli czegoś uczeń nie rozumiał to nauczyciel kazał przepisać 100 razy i to się utrwaliło już na zawsze, no ja nie mogę tego zrobić, ale zachęcam żeby każde zdanie przeczytać ze zrozumieniem.

Nie wiem jak mam pisać o moich problemach zdrowotny żeby mój opis był zrozumiały. To zrozumienie jest potrzebne, bo jestem niesamodzielny i wiem jak w prosty sposób można poprawić moją funkcjonalność.
To jest potrzebne mnie i OPIEKUNOWI!!!!!!!!!!!!

Mbogdan

Cytat: Mbogdan w 25-07-2026, 11:49[23.07.2026 11:28] Bogus: Ⓜ️arianna zmusza mnie żebym brał kapsułki  dojelitowe na depresję i przeciwbólowe, ale ja nie mam depresji ani nie mam bólu, więc branie tego leku tylko pogorszy moją funkcjonalność i szkodzi na nerki i wątrobę które mam uszkodzone.
[23.07.2026 11:33] Bogus: wytłumacz mariannie,  że nie musi mnie ZABIJAC jezeli nie chce się mną opiekowac,  bo za moje pieniądze znajdę opiekuna!!!!!!,,
[23.07.2026 12:06] ROBERT: nie znajdziesz, uwierz mi
[23.07.2026 12:06] ROBERT: przeciez nie wpycha ci tych tabletek do gardła
[25.07.2026 11:10] Bogus: ,,Nie wpycha mi tabletek do gardła, ale wusypuje z kapsułek do każdego płynu
[25.07.2026 11:13] ROBERT: ok pogadam z nia
[25.07.2026 11:18] Bogus: wczoraj wysypała do mikstury, którą piję przed kolacją, a dzisiaj powtórzyła, bo jestem cały SZTYWNY ,bo mam uszkodzony obwodowy układ nerwow i leki na mnie inaczej działają.
[25.07.2026 11:23] Bogus: Nie mogę wstać do sikania jeżeli bym musiał skorzystać z ubikacji to nie jestem w stanie tego zrobić.

To że mnie zabija nie jest podane na wyrost, trochę tutaj opisałem FAKTÓW, ale codziennie niszczy mój uszkodzony układ nerwowy.
To żona powinna brać lek na depresję, bo jest tak nerwowa, że drobnostka powoduje u niej AGRESJĘ i tym samym niszczy mój uszkodzony układ nerwowy.

Żona nie rozumie prostego zdania, nie ma zdolności poznawczych, a ci co czytają nie wiele jej mówią.

Mbogdan

Dzisiaj byłem w mojej przychodni na Strażackiej u chirurga, bo tą rankę, którą mi żona zrobiła na kostce mam chyba 3 lata i nie chce się zagoić. Żona zgłosiła lekarzowi rodzinnemu o tym problemie i pani dr powiedziała, że pielęgniarka oczyści rankę i chirurg zaaplikuje lek. Pielęgniarki chyba nie miały wiedzy na temat oczyszczania takiej ranki, przyszedł pan dr jałowym gazikiem próbował to czyścić, ale tylko podrażnił mi tą rankę, bo ranka jest głęboka i mniejsza od milimetra, więc trzeba mieć taką specjalną łyżką i te toksyny wyskrobać. Pan dr zainteresował się obrzękiem stóp i podudzi, ocenił, że mam niewydolność żylną. Nie będę się rozpisywał, ale przypuszczam, że pan dr jest kontraktowy, bo jest tylko jeden raz w tygodniu, więc już nie będę korzystał z jego porady. Nie chodzi o to, że NEGATYWNIE oceniam jego wiedzę, ale wybitni profesorowie badali mnie przez 5 tygodni i nie widzieli możliwości leczenia dla mnie, a pan dr tylko spojrzał i już wiedział jak leczyć (KONTRAKTOWY). W ramach edukacyjnych pan dr powinien przeczytać ZE ZROZUMIENIEM pierwszy post na tej stronie.

Mbogdan

Cytat: Mbogdan w 29-07-2022, 15:41
CytatCytat
Cytat
W 2013 r jak kończyłem wybijanie boreliozy biorezonansem to myślałem o pani, która poleciła biorezonans do likwidacji boreliozy. Efekty wybijania były złe, więc chciałem się spotkać z panią Grelą i spotkałem panią Grelę przy okazji wizyty w Tychach. Pytałem co mam dalej robić. Podpowiedziała, że najlepsze by były okłady z oleju rycynowego. Robiliśmy kilka razy, ale później jak wyżej opisane.
[/quote

Najbardziej miałem zaatakowane stopy i stawy skokowe, podudzia, więc te rejony trzeba był najpierw oczyszczać. Dokładnie mam wiedzę jakie rejony trzeba oczyszczać i w jaki sposób.

Problem polega na tym, że nie ma kto robić tych zabiegów i dlatego (celowo) zadałem to pytanie pielęgniarce, żeby powiedzieć jak żona korzysta z podpowiedzi.

Gdybym proste zabiegi oczyszczające miał robione od 2013 r to  dzisiaj bym był samodzielny w nocy  i dzień.

NIE MAM WĄTPLIWOŚCI W TEJ SPRAWIE.

ŻONA PRZED OSOBAMI OBCYMI TO JEST DLA MNIE TAKA TROSKLIWA, ŻE JĄ MOŻNA DO RANY PRZYKŁADAĆ, A JAK JESTEŚMY SAMI TO MI TE RANY ROZDRAPUJE I W TEN SPOSÓB NISZCZY MOJE ZDROWIE.


Może nie każdy rozumie jak można rozdrapywać rany, które są niewidoczne, ale ja nie potrafię mówić, a żona ciągle mnie krytykuje, że czegoś nie potrafię. To bardzo niekorzystnie wpływa na mój układ nerwowy. Jestem przekonany, że w ten sposób niszczy swoje zdrowie, ale w żaden sposób nie jestem w stanie tego wytłumaczyć żonie. To byłoby zadanie do pani psycholog, ale.............

Wielokrotnie prosiłem żeby dać ogłoszenie do sąsiedniego bloku, że jest potrzebna opieka całodobowa dla osoby niepełnosprawnej. Jestem pewny, że taka osoba jest i żona by mogła odpocząć nawet przez miesiąc.


W powyższym poście napisałem, że nie mam żadnej ranki, (tak było). Jak miałem infekcję to miałem bardzo ograniczony dostęp tlenu i się w nocy bardzo wierciłem, przewracałem na lewy bok. W stawach mam takie "ziarenka maku"(zabite szczątki jakiegoś patogenu), to jedno ziarenko wyszło (nie w sensie dosłownym, bo szczątki patogenów nie chodzą) ze stawu i znalazło się na kostce. Ponieważ w nocy tą prawą kostkę mam przyciśniętą do materaca to mnie bolało i nie mogłem spać. Wieczorem poprosiłem żonę żeby na tą kostkę przymocowała taki mały wacik, ale pokazywałem palcami żeby przymocować ten wacik dwoma plastrami tak żeby to "ziarenko maku mogło się przemieszczać" . Dla żony to co ja mówiłem było nie zrozumiałe i stała się bardzo agresywna, wyzwała mnie od debila, a ja żonę od kretyna. Żona ten wacik przymocowała jednym mocnym plastrem i skutek był taki, że to "ziarenko maku" zrobiło mi dziurkę w skórze na kostce.

CAŁA HISTORIA Z RANKĄ NA KOSTCE trwa już chyba tyle czasu jak operacja wojskowa Putina.

Próbowałem opisać taką drobnostkę, ale ile osób zrozumie to co przedstawiłem to nie wiem.

Wielokrotnie pisałem, że moja sytuacja zdrowotna jest nieco skomplikowana.

Drugie zdanie mówi, że efekty wybijania były złe, ale dopiero teraz rozumiem, że 40 lat boreliozy spowodował zniszczenie mojego organizmu, a nie wybijanie.
Gdybym nie zabił wszystkich patogenów to patogeny zabiły by mnie. Nie mam wątpliwości w tej sprawie. Trochę opisałem historię brata i jaki był efekt takiego samego zarażenia. Ja mam w głowie jakie miałem problemy zdrowotne, tutaj przedstawiłem tylko niewielką część.
Jak powstała ta ranka na kostce i kiedy to jest data.

Mbogdan

[16.08.2026 12:04] Bogus: Miała być wanna trochę szersza, ale ta wanna jest CAŁKOWICIE INNA,  bo ścianki pionowe ma bardzo ukośne i nie potrafię się oprzeć nogami i nogi mi się ślizgają nie potrafię nóg utrzymać nóg na dnie wanny, tylko całkowicie wychodzą na górną krawędzz
[16.08.2026 12:13] Bogus: Działalność chrurga spowodowała, że ta ranka mnie boli i mam problem ze spaniem na prawym boku i nie mogę podkurczyć nóg w  nocy, a to powoduje, że mam sztywniejsze nogi i gorszą FUNKCJONALNOŚĆ.
[16.08.2026 12:20] Bogus: Te dwie sprawy miały poprawić moją funkcjonalność, a w rzeczywistości POGORSZYŁY.
[16.08.2026 12:34] Bogus: Co z tego, że widziałaś jak nie rozumiesz PROSTEGO tekstu, jak się nie rozumie co jest napisane to nie potrafisz rozwiązać problem.

Moja sytuacja zdrowotna jest nieco skomplikowana i dlatego staram się w CZYTELNY sposób ją przedstawić, bo jestem niesamodzielny.

Mbogdan

Cytat: Mbogdan w 09-05-2026, 15:05
Cytat: Mbogdan w 06-11-2024, 12:17
CytatCytuj
Jak ja mam wyjaśnić swoją sytuację zdrowotną, jeżeli miałem boreliozę od 1973 r, ale o tym nie wiedziałem, nawet służba zdrowia nie słyszała o takiej chorobie. Dla służby zdrowia takie urządzenie jak zapper nie istnieje, a ja zdiagnozowałem takim głupim urządzeniem, że mam boreliozę, poszedłem z tą informacją do lekarza rodzinnego i zrobiłem WB, diagnoza została potwierdzona. Dostałem skierowanie do lekarza chorób zakażanych i zostałem przeleczony antybiotykiem, ponieważ mój stan się pogarszał to spróbowałem leczenia w szpitalu zakaźnym  w Warszawie, gdzie zostałem poinformowany, że boreliozę mam, ale jeżeli antybiotyk nie przyniósł żadnej poprawy to moje problemy z chodzeniem są inne. Całkowicie zlikwidowałem boreliozę biorezonansem, co zostało potwierdzone 10-cio krotnym badaniem WB i punkcją z kręgosłupa, dla służby zdrowia takie urządzenie jak biorezonans nie istnieje.


Każdy rozumie to czego nauczył się w szkole i, lub spotkał się w swoim życiu zawodowym, problem polega na tym, że nikt nie mógł się spotkać z sytuacją  podobną do mojej. ja rozumiem, iż nikt nie rozumie mojej sytuacji zdrowotnej, ale wszyscy są przekonani, że wiedzą lepiej ode mnie.

Ten opis jest naładowany MERYTORYCZNĄ treścią i FAKTY, które tu przedstawiłem są udokumentowane badaniami medycznymi. Postanowiłem to jeszcze raz przedstawić, bo poprzednio było razem z długą informacją na temat boreliozy i FAKTY, które przedstawiłem mogły być nieczytelne.

Staram się nową stronę zaczynać bardzo istotną informacją, bo będzie czytana wielokrotnie.

W tym  krótkim poście jest przedstawiona cała historia moich problemów zdrowotnych i problemów leczniczych, OPIEKUŃCZYCH. Miałem problemy zdrowotne całe dorosłe życie, a szczególnie od opisanego silnego przeziębienia  opisanego w pierwszym poście.
Ja wiem jak byłem "leczony" przez różnych specjalistów: neurolog, urolog, lekarz skórny, psychiatra,gastrolog no i oczywiście lekarz rodzinny.
Leczyli mnie objawowo i to było prawidłowe, bo nikt nie znał przyczyny dysfunkcji mojego organizmu, ale jak zdiagnozowałem, że mam BORELIOZĘ, to też służba zdrowia nie potrafiła tego leczyć, bo u mnie była borelioza tak rozpowszechniona, że była nawet w kościach.
Ostatnio żona była u lekarza rodzinnego i pani dr mówi, że mamy drugi przypadek SLA, gdybym miał medyczne SLA to już dawno bym nie żył, więc trzeba się opierać na moim opisie MOICH POTRZEB żeby poprawić moją funkcjonalność.

Ostatnio jest dyskusja na temat leczenia nie potwierdzonego badaniami nałkowymi, lex szarlatan.
Ten post przedstawia trochę mojej historii, ale znam historię brata, takiego samego zarażenia leczonego przez służbę zdrowia.
Po wielu badaniach postawiono diagnozę schizofrenia i leczony był zgodnie z wiedzą medyczną w zakładzie zamkniętym. Na koniec dorobił się raka płuc i raka mózgu.
Choroby psychiczne są spowodowane bakteriami, wirusami w mózgu. Kiedyś naukowcy dojdą do takiego wniosku.

Mbogdan

Cytat: Mbogdan w 13-08-2026, 15:25Dzisiaj byłem w mojej przychodni na Strażackiej u chirurga, bo tą rankę, którą mi żona zrobiła na kostce mam chyba 3 lata i nie chce się zagoić. Żona zgłosiła lekarzowi rodzinnemu o tym problemie i pani dr powiedziała, że pielęgniarka oczyści rankę i chirurg zaaplikuje lek. Pielęgniarki chyba nie miały wiedzy na temat oczyszczania takiej ranki, przyszedł pan dr jałowym gazikiem próbował to czyścić, ale tylko podrażnił mi tą rankę, bo ranka jest głęboka i mniejsza od milimetra, więc trzeba mieć taką specjalną łyżką i te toksyny wyskrobać. Pan dr zainteresował się obrzękiem stóp i podudzi, ocenił, że mam niewydolność żylną. Nie będę się rozpisywał, ale przypuszczam, że pan dr jest kontraktowy, bo jest tylko jeden raz w tygodniu, więc już nie będę korzystał z jego porady. Nie chodzi o to, że NEGATYWNIE oceniam jego wiedzę, ale wybitni profesorowie badali mnie przez 5 tygodni i nie widzieli możliwości leczenia dla mnie, a pan dr tylko spojrzał i już wiedział jak leczyć (KONTRAKTOWY). W ramach edukacyjnych pan dr powinien przeczytać ZE ZROZUMIENIEM pierwszy post na tej stronie.

W czwartek byłem ponownie na wizycie u pana dr z tą ranką.
Po pierwszej wizycie pan dr zlecił mnóstwo badań, oczywiście wyniki są złe, nie mogło być inaczej.
Ja miałem informację, że pan dr zajmie się tą ranką, a pan dr zalecił dalsze badania, ale powiedział, że najlepiej by było żebym położył się do szpitala i zrobią mi kompleksowe badania.
Nie wiem jaką wiedzę ma pan dr na temat mojej sytuacji zdrowotnej, ale przy mnie był informowany, że jestem pod opiekom paliatywną.

Mbogdan

Cytat: Mbogdan w 11-02-2026, 14:38
Cytat: Mbogdan w 26-04-2025, 14:09
Cytat: Mbogdan w 09-06-2023, 15:49W lutym zięć zjechał z Irlandii na stałe do Polski i córka mówi, że chciała by się ubiegać w MOPSIE o opiekę nade mną, pytała jak umotywować te starania, więc przedstawiłem fakty:



Byłem w trzech szpitalach i w każdym była inna diagnoza, ale w każdym wykryto duże uszkodzenia organizmu. Największe  uszkodzenia są w układzie nerwowym, czyli ośrodkowy układ nerwowy i obwodowy układ nerwowy, a te uszkodzenia powodują dysfunkcję całego organizmu i dlatego jest konieczna całodobowa opieka. Szpital kliniczny w Warszawie badał mnie dwa razy w sumie pięć tygodni i wydał diagnozę STWARGNIENIE ZANIKOWE BOCZNE.
Możesz zrobić kopie wypisów szpitalnych.
boguslaw@outlook.com

1. Trzeba pomagać jak się kładę spać i w nocy muszę 3 razy wstać trzeba pomagać.
Przed spaniem trzeba założyć pieluchę nocną.
2. Trzeba ubierać i rozbierać.
3. Jak jest fizjoterapeuta to trzeba pomagać ułożyć na łóżko i rozebrać, następnie  trzeba pomagać przewrócić z leżenia na plecach do leżenia na brzuch, po  masażu trzeba pomóc przewrócić na plecy i pomóc z łóżka siąść na wózek, i ubrać.
4. Trzeba wykąpać codziennie, w wannie nie może samodzielnie siedzieć, więc trzeba podtrzymywać.
5. Trzeba robić  inhalacje.
6. Trzeba blędować jedzenie.
7. Trzeba umyć buzię po każdym jedzeniu.
8.Trzeba zmieniać codziennie ubranie.
9. Trzeba ogolić i ostrzyc
..
Córka ma troje dzieci i męża, więc rozumiem, że nie ma czasu, ale za te pieniądze można komuś zapłacić za prostą czynność dla mnie np kąpanie, bo to jest dla mnie lekarstwo.

Cytat: Mbogdan w 03-05-2025, 15:52Potrzebuję kilka rzeczy żebyś kupiła, później wytłumaczę dlaczego?
PO  tym okładzie trzeba dokładnie wytrzeć ręcznikiem frotowym, bo papierowy ręcznik tylko rozmazuje te toksyny i blokuje oddychanie przez skórę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
W poniedziałek napisałem do córki, że potrzebuję kilka rzeczy żeby kupiła: myjkę do ciała, taką rękawicę, bo obecnie żona używa plastikowej gąbki, znalazłem taką szczotkę z długim kijem, która umożliwia samodzielne mycie pleców. Wpisałem okłady z oleju rycynowego i pokazały się różne akcesoria, więc pomyślałem, że trzeba kupić taki profesjonalny materiał do okładu, wybrałem taki okład na połowę pleców, górną część. To  co ja opisuję może wydawać się dziwne, ale ja opisuję moje spostrzeżenia na podstawie FAKTÓW. Mam nogi tak jakby były posmarowane lakierem bezbarwnym, więc trzeba ten "lakier" szczotką wyszorować i intensywnym strumieniem wody wypłukać, bo u mnie organizm wypycha przez skórę tłuste szczątki patogenów.

Cytat: Mbogdan w 19-05-2025, 20:00
Cytat: Mbogdan w 06-01-2025, 16:11
CytatOdp: Chory układ nerwowy - przypadek szczególny
? Odpowiedz #294 : 03-06-2021, 19:55 ?
   Odpowiedz cytującCytat
Sylwia proszę żebyś poświęciła  chociaż jedną godzinkę i spróbuj zrozumieć o czym piszę, a jeżeli czegoś nie rozumiesz to pytaj. Tutaj jest napisane o co mi chodzi./

Po paru minutach mówi, że wie o co mi chodzi i żebym konkretnie powiedział jakie zabiegi są potrzebne.
Powiedziałem, że potrzebne są okłady z oleju rycynowego na podudzia trzy razy w tygodniu i inhalacje.
 W niedzielę były obydwie opiekunki i Sylwia im tłumaczyła o co mi chodzi.
W poniedziałek córek nie było i żona mi oznajmiła, że idzie dać ogłoszenie do gazety i sprzedaje swoją połowę mieszkania. Głupota bardzo mnie denerwuje, ale coś takiego nawet mnie nie zdenerwowało, przyjąłem to z obojętnością.

W pierwszym tygodniu zrobiliśmy dwa okłady z oleju i dwa razy parówkę na głowę, w ostatnią niedzielę zrobiliśmy parówkę i na tym się zakończyły zabiegi oczyszczające .
Tutaj jest napisane o co prosiłem.

Dla żony jest trudno zrobić jakikolwiek zabieg, ale to nie jest problem, bo można kogoś zaprosić do robienia okładów i kąpania. Ja mam opiekę paliatywną, bo służba zdrowia nie ma leczenia dla mnie, a dla żony leczenie polega na tym, że lekarz przepisze tabletkę i trzeba ją brać. Jaką tabletkę przepisał mi szpital uniwersytecki to podałem. Ten lek przedłużał życie o 3 miesiące, miałem stosować w 2014 r.

Ja od dawna opisywałem, że mój organizm jest jak Warszawa powojnie, więc najpierw trzeba usunąć gruzy i dopiero stopniowo odbudowywać. Sam  nie byłem świadomy jak to jest prawdziwe. Po przeczytaniu postów z ostatnich stron mojego wątku można trochę zrozumieć moją rzeczywistość.
Chcę zaznaczyć, że w 2006 r pani magister Urszula Kapała zaleciła smarowanie wszystkich kości jakąś miksturą, czyli te patogeny były rozpowszechnione w całym organiźmie. Po zabiegu udrożniającym nos i niewłaściwym wykonaniu szczepienia nie miałem własnej odporności i wtedy wszystkie patogeny ruszyły do szturmu w moim organiźmie.


Przypomniałem FAKTY, które obrazują moją sytuację zdrowotną i OPIEKUŃCZĄ, bo na dzisiejszej wizycie pani dr żona prosiła lek na spanie dla mnie żebym tak spał i nie wstawał w nocy. Od dłuższego czasu wstaję w nocy dwa razy ok 2 h i ok 5 h. Muszę wstawać bo mam zatkany nos i sztywne nogi. Ja rozumiem, że nie dla każdego jest zrozumiałe moje wstawanie w nocy, ale taka jest moja rzeczywistość.

Pan dr chirurg miał się zająć gojeniem ranki, a chce mnie kompleksowo badać i przepisać lek, który rozwiąże moje problemy zdrowotne. Po pierwsze to ja się nie nadaję do leżenia w szpitalu, po drugie to nie ma takiego leku, który może mnie leczyć, więc dalsze badanie jest zbędne, po trzecie jestem pod opiekom paliatywną, więc mam różne badania jak corocznie jadę do Warszawy do mojej przychodni w szpitalu uniwersyteckim, więc mam wystarczającą opiekę medyczną.
Mój największy problem to TOKSEMIE, spowodowana 40-sto letnią boreliozą, więc LECENIE to pomóc organizmowi usunąć ta toksyny, które są tak rozpowszechnione, że są we wszystkich moich kościaach.

Mbogdan

Cytat: Mbogdan w 04-08-2026, 11:58
Cytat: Mbogdan w 02-07-2026, 15:31
Cytat: Mbogdan w 18-02-2026, 11:42Dzień dobry pani psycholog. Jak mi się wydaje to praca psychologa polega na tym żeby wysłuchać pacjenta, bo samo wysłuchanie ZE ZROZUMIENIEM jest lekiem dala psychiki. Mój problem polega na tym, że jestem przypadkiem szczególnym i jest trudno zrozumieć moje dysfunkcje w układzie nerwowym. Szpital uniwersytecki postawił diagnozę SLA w 2014 r, piszę o tym nie po to żeby się żalić, albo chwalić tylko to jest MERYTORYCZNE uzasadnienie, że jestem przypadkiem szczególnym. Wybitni profesorowie zalecili lek, który przedłużał życie o 3 miesiące, ale jednocześnie niszczył wątrobę. Nie używałem tego leku, bo znałem przyczynę zniszczenia mojego organizmu. Teraz coraz bardziej rozumiem jakie zniszczenia dokonała BORELIOZA przez 40 lat i wiem jak poprzez proste zabiegi poprawić moją funkcjonalność, a to jest potrzebne mnie i opiekunowi, bo będę łatwiejszy w obsłudze.

To jest krótki i MERYTORYCZNY tekst, ale wydaje mi się, że nie jest dla wszystkich zrozumiany. W szkole jeżeli czegoś uczeń nie rozumiał to nauczyciel kazał przepisać 100 razy i to się utrwaliło już na zawsze, no ja nie mogę tego zrobić, ale zachęcam żeby każde zdanie przeczytać ze zrozumieniem.

Nie wiem jak mam pisać o moich problemach zdrowotny żeby mój opis był zrozumiały. To zrozumienie jest potrzebne, bo jestem niesamodzielny i wiem jak w prosty sposób można poprawić moją funkcjonalność.
To jest potrzebne mnie i OPIEKUNOWI!!!!!!!!!!!!
Miałem problemy zdrowotne przez prawie całe dorosłe życie.
Ponieważ służba zdrowia nie potrafiła mi pomóc to szukałem pomocy w medycynie alternatywnej, jednak to nie przynosiło pozytywnego efektu, bo głównym sprawcą niszczenia mojego organizmu była boreloaza.

Teraz rozumiem jakiego zniszczenia dokonała borelioza i wiem jak w PROSTY sposób poprawić moją funkcjonalność, a to jest potrzebne mnie i opiekunowi.

Mbogdan

Gdybym stosował lek przepisany przez wybitnych profesorów to już bym dawno nie żył. Ja nie krytykuję tylko przedstawiam FAKTY.

Mbogdan

Cytat: Mbogdan w 15-06-2020, 16:20Ja porównałem stan mojego organizmu do ruin w Warszawie po wojnie i dlatego uważam, że trzeba usunąć gruzy i dopiero odbudowywać. Okłady z oleju rycynowego, okłady z kapusty, moczenie nóg w wodzie z solą, w wodzie mydlanej.Te zabiegi nie są tak efektywne, ale jak by było robione przez  5 lat to ja bym był w zupełnie innej sytuacji.
Jest mi trudno pisać, ale jest mi ciężko żyć w kłamstwie jakie rozpowszechnia moja żona, więc chciałby przedstawić trochę faktów.
Już tutaj pisałem jak dostałem opiekę paliatywną. Mówiłem żonie że ja umrę z powodu braku tlenu, bo mam ciągle zapchany nos a szczególnie w nocy bo nie mam jak oddychać.
Na zapchany nos najlepiej stosować aliocit, ale ja potrzebowałem całą butelkę 30 mil. Mogłem to stosować rano jak byłem jeszcze rozebrany. Kilka razy robiliśmy tak, że żona podawała napełniane miarki i ja przemywałem nos. Ja o 6 już nie mogłem spać bo nie miałem jak oddychać i miałem sztywne nogi. Kilka razy żona mi podawała, ale kiedyś zrobiła awanturę,że nie będzie podawać bo musi sobie poleżeć. To płukanie nosa trwało 5 min  i mogła iść do łóżka  bo byłem wtedy samoobsługowy.
Ja mam opiekę paliatywną i wstaję w nocy 7 razy, a opiekun nie może raz podać mi alocit, bo musi sobie poleżeć. To nie było zrozumiałe, ale ustąpiłem, bo uznałem, że to jest choroba.
Dzisiaj rano musiałem wstać bo nie mogłem oddychać, ale żona nie przyjdzie, a ja nie mogę samodzielnie wstać,  bo boli mnie to biodro.
Żona mnie nienawidzi i jest zainteresowana żebym szybko umarł i po mnie dostanie emeryturę.
Ja mam emeryturę 3000 zł netto więc by dostała 2500 zł, a teraz ma najniższą.
WIELOKROTNIE proponowałem jej rozwód, bo mnie nienawidzi i jest jej trudno mnie obsługiwać.
Dlatego prosiłem żeby dać ogłoszenie do sąsiedniego bloku.
Jestem właścicielem połowy mieszkania i dobra emerytura, więc nie jestem bez szans.
Jak teraz mi pomaga wstać to jest taka zła, że mówi jak ją jeszcze raz zawołam to udusi mnie poduszką.

Tutaj jest napisane jaki ma największy problem. NIEDOTLENIENIE organizmu szczególnie w nocy. Niedotlenie u osoby zdrowej nie powoduje takiego niszczenia jak niedotlenienie w moim przypadku, bo ja mam cały organizm zapchany toksynami spowodowanymi 40-sto letnią boreliozą.
Inhalacje poprawią dostępność tlenu i okłady z oleju rycynowego pomogą usunąć toksyny, właściwa dieta pomoże w odbudowie uszkodzeń w moim organizmie.
Mam dwa razy tygodniu fizjoterapeutę prywatnego i dwa razy w tygodniu fizjoterapeutkę z Siloe, staram się ćwiczyć codziennie, czasami mam takie hrksy, że nie jestem w stanie przełączyć pilotem, to wtedy nie ćwiczę.

Tutaj jest przedstawione jakie są dla mnie LEKARSTWA, nie przypuszczam żeby jakiekolwiek badanie mogło ustalić lek pomocny dla mnie.

Mbogdan

Każdy musi umrzeć, ale umierać w mękach z powodu łatwego do usunięcia to są TORTURY.

Mbogdan

[2.09.2026 11:59] Bogus: Justyna się pyta czy chcę dalsze badania, powiedz jej zeby przeczytała ze zrozumieniem ostatni post ZE ZROZUMIENIEM, jest napisane w prosty sposób czego ja potrzebuję, .
[3.09.2026 11:26] Bogus: Dzisiaj Marianna mówi do pielegniarki, że pani dr przepisał inne żelazo, ale mi niepasuje, to jest kłamstwo!!!!!!
[3.09.2026 11:31] Bogus: Na  opakowaniu jest napisane żeby podawać to żelazo bezpośrednio miarką do ust TYLKO W TAKI SPOSÓB.
[3.09.2026 11:36] Bogus: WYTŁUMACZ to Mariannie, bo takiej  prostej żeczy nie jestem w stanie wytłumaczyć.
[8.09.2026 14:25] Bogus: Dzisiaj była Justyna, pokazałem jej to nowe żelazo, ale przekaż jej żeby nauczył Mariannę jak stosować.

Przez Irlandię do drugiej opiekunki, żeby nauczyła pierwszą opiekunkę jak podawać nowe żelazo, trochę to jest niespotykane.

Mbogdan

12 produktów bogatych w żelazo

Żelazo należy do mikroelementów. Wchodzi w skład czerwonych krwinek i odpowiada za transport tlenu po organizmie. Pierwiastek ten musi być pozyskiwany wraz z pożywieniem. Zalecane dzienne spożycie żelaza wynosi 18 mg.

Z niedoborem żelaza mamy do czynienia, gdy ilość żelaza wchłanianego wraz z pożywieniem jest mniejsza niż ilość żelaza wykorzystywanego do procesów metabolicznych. Niedobór żelaza objawia się:

ogólnym zmęczeniem,
zawrotami głowy,
szybszym biciem serca
i może prowadzić do anemii. Na takie zaburzenie szczególnie narażone są kobiety w okresie menstruacji.

Każdy może znaleźć informację na tema, jaką dietę stosować żeby dostarczyć organizmowi odpowiednią ilość żelaza. Badania wykazują, że mam za niski poziom hemoglobiny, więc za niski poziom żelaza. W moim przypadku jest to szczególnie ważne, bo mam ograniczoną drożność nosa i ciągle zapchany nos GĘSTA flegmom. Żelazo dostarcza TLEN do każdej komórki, a moim przypadku jest to szczególnie ważne, bo mam MNÓSTWO toksyn w całym organizmie.

Czyli LECZENIE to właściwa dieta i pomóc organizmowi usunąć TOKSYNY poprzez okłady z oleju rycynowego.

Wdaje mi się, że żadne badania nie prowadzą do właściwego leczenia jakie zawarłem w poprzednim zdaniu.

Mbogdan

Cytat: Mbogdan w 16-01-2021, 11:38Działania krętka i jego kumpli w stopie było widoczne od wielu lat. Na początku lat 90-tych dostałem skierowanie do ortopedy, bo miałem na lewej stopie, na kostce taką narośl wielkości śliwki. Pani dr kazała kupić największą igłę i strzykawkę z tej narośli wyciągała ropę dwukrotnie. W tym okresie trafiłem do pani Kapały i zastosowałem jej kurację, ropa przestała wyciekać i bardzo się poprawiło moje zdrowie.
Cytat: Skorupion w 16-01-2021, 16:29Sam jesteś krętek. Zdemolowane stopy, podudzia, różnego rodzaju narośle w okolicy kostek, ale nie tylko kostek, to Bartonella.


Ja myślałem, że jeżeli zlikwiduję boreliozę to będę stopniowo zdrowiał, ale dopiero teraz rozumiem, że taka długa działalność boreliozy spowodowała MNÓSTWO USZKODZEŃ I MNÓSTWO TOKSYN.
Ja tutaj pisałem, że musiałem mieć buty o dwa numery większe i sznurowadła musiałem dwie dolne dziurki pozostawić wolne, bo grzbiet stopy był wypchnięty do góry.
To był efekt obumarłych bakterii i toksyn.
Tutaj są podane FAKTY  początku lat 90-tych.
Od tego czasu miałem mnóstwo zabiegów, ale nie było poprawy, bo bakterie dalej niszczyły mój organizm.

Mbogdan

Pan Józef mówił, że wszystkie choroby są spowodowane TOKSEMIĄ. Ja jestem dobitnym przykładem prawdziwości tej tezy.

Mbogdan

Cytat: Mbogdan w 23-03-2025, 16:01W 1973 r miałem pierwsze objawy zakażenia. Przedstawię tylko efekty tego zakażenia w obrębie głowy. Miałem zaćmę na prawym oku, całkowicie nie widziałem na prawe oko przez 5 lat. Zabieg na zaćmę przywrócił mi wzrok. Miałem bardzo duży niedosłuch (miałem słuchawki). Miałem nie drożny nos, całkowicie miałem zatkaną prawą dziurkę nosową. Miałem nadmiarową tkankę w jamie ustnej, co zostało ujawnione w badaniach w szpitalu na Banacha. Teraz potrzebuję inhalacje żeby poprawić drożność nosa, bo to stanowi dla mnie bardzo poważny problem, a szczególnie w nocy.

Ten post pisałem w piątek, bo miałem w sobotę jechać do dr Wandela, więc chciałem coś dopisać z mojej rzeczywistości, ale przyszła pielęgniarka i nie zdążyłem.



Tak kiedyś myślałem, że skutki zakażenia w obrębie głowy zostały usunięte zabiegami, ale to było błędne myślenie.
Patogeny nie był tylko w nosie i nie tylko były przyczyną zaćmy.
W 2006 r robiłem porządek z zębami miałem sztuczną szczękę, ale nie mogłem jej nosić przez nadmiarową tkankę.
Ta nadmiarowa tkanka jest wszędzie w całej jamie ustnej w podniebieniu, w początkowym przewodzie pokarmowym i oddechowym. Przez te toksyny mam problemy z połykaniem pokarmu, mam problemy z piciem płynów.
Przed śniadaniem piję 1/2 l wody i kubek ziół to zajmuje mi całą godzinę.


Mbogdan

Cytat: Mbogdan w 10-05-2018, 14:18TU muszę powiedzieć, że MO, moczenie stóp w aloesie, ssanie oleju zacząłem od 2007 r. Na ssanie oleju zużyłem 5 l oleju słonecznikowego. 

 Moja diagnoza jest taka, że te wszystkie patogeny mogłem mieć 40 lat, a stosowanie MO wyciągnęło te groźne patogeny z ukrycia i osłabienie układu odpornościowego poprzez niewłaściwe użycie szczepienia na WZW i antybiotyki osłabiło układ odpornościowy. Osłabiony organizm już nie był w stanie utrzymać w ryzach boreliozy, która była pochowana w całym organizmie. Borelioza zaatakowała, ale gronkowiec też, się rozszalał, no i oczywiście niewinny wirus EBV . SIŁA ZŁEGO NA JEDNEGO.

Zdiagnozowałem boreliozę i zacząłem ją wybijać najpierw zapperem, ale dowiedziałem się, ze to lipa to wziąłem antybiotyk i zacząłem wybijanie tego świństwa w Tychach biorezonansem. Wybijanie nigdy nie odbywa się bez szkody dla organizmu, bo wybija się wszystkie drobnoustroje i tym samym rujnuję się układ odpornościowy. 

Wbijałem ponad pół roku i antybiotyk, a mój stan się pogarszał więc pojechałem do zakaźnika w Warszawie, tam mi powiedzieli, że boreliozę mam, ale jeżeli po antybiotyku nie był poprawy to przyczyna moich problemów jest inna.

Jak wiadomo przyczyną wszystkich chorób jest toksemia, a ja tych toksyn miałem  mnóstwo, a wybijanie wszystkich patogenów i nie patogenów zwielokrotniło ilość toksyn. Organizm składa się z komórek, a między komórkami jest wolna przestrzeń i dlatego człowiek jest elastyczny. U mnie te wolne przestrzenie zostały zajmowane przez toksyny z wybijania biorezonansem (bombardowanie Warszawy w czasie powstania) i dlatego mój stan w czasie wybijania się ciągle pogarszał, bo ja sztywniałem tak jakby każda komórka była zespawana.

 Moim zdaniem to ta inna przyczynna moich problemów zdrowotnych to był wirus EBV. Wydaje mi się, że pomimo wybicia boreliozy to coś mnie atakowało. Jak mi się wydaje to wysoki wynik IgG wirusa EBV świadczy o tym, że organizm długo z nim walczył.   

Dowiedziałem się, że zielarka ma się zapoznać z moją sytuacją zdrowotną i postanowiłem coś dopisać.


Trochę czasu minęło od wizyty pani Dymowskiej, ale gdybym miał stosowaną dietę taką jak zaproponowała pani Beata to bym był w lepszej kondycji.
Pani BEATA nie potrzebowała żadnych badań i ustaliła dla mnie dietę po przeczytaniu pierwszego mojego postu.
Zalecenia były napisane pismem lekarski, więc trudno było odczytać, ale w aptece potrafią takie pismo odczytać.
Pani Beata mówiła: 0 cukrów prostych, 0 bananów, 0 masła ze względu na laktozę. Do każdego posiłku surówka, codziennie koktajl z zielonych liści.
Przez tydzin miałem koktajl, był kupiony specjalny mikser, surówkę mam tylko do obiadu.
Dalsze zalecenia w następnym poście.

Mbogdan

Cytat: Mbogdan w 14-03-2026, 12:41[3.11.2025 11:55] Bogus: Potrzebuję mikser, który mieli twarde pestki dyni, orzechy, nasiona goi
[5.11.2025 11:36] Sylwia Córka: Oki, poszukam czegos
[7.11.2025 15:20] Bogus: Staraj się szybko kupić żeby Justyna cię nie wyprzedziła, bo  ona kieruje się tylko  ceną, czyli najtańszy = najgorszy. Ma być najlepszy!!!!!!!!!!!
[9.11.2025 15:41] Bogus: Musimy wrócić do mielenia na śniadanie tych  pestek dyni, nasion goi, morwy białej, wiórków kokosowych,, nasion słonecznika, bo to jest na pracę trzustki i śledziony, a te dwa organy muszę wspomagać, bo one  odpowiadają za gospodarkę cukrową i produkcję krwi.
[9.11.2025 15:49] Bogus: Poprzednio zrezygnowałem, bo ręczny blender nie mielił dobrze, musi być całkowicie zmielone.
[9.11.2025 15:54] Bogus: Potrzebuję małą ściereczkę rano do gorącego garnuszka z jajkami żebym  mógł zalać zimną wodą.
[9.11.2025 16:00] Bogus: Ja mam niesprawne ręce, więc trudno  jest przeszukiwać
[9.11.2025 16:07] Bogus: Niech Marianna nie daje tego nowego prześcieradła, bo nie mogę się po nim przesuwać i urywa się pielucha.
[12.11.2025 14:43] Bogus: Mikser przyszedł w poniedziałek, a Marianna jeszcze go nie wypróbowała
[13.11.2025 18:01] Sylwia Córka: Tak, bo nie umieją otworzyc
[13.11.2025 18:01] Sylwia Córka: Mama mi mówiła i Justyna wzięła do domu, aby Sebastian otworzyl
[20.11.2025 15:19] Bogus: co jest z tym mikserem?
[23.11.2025 18:55] Sylwia Córka: Justyna podobno Ci kupiła, więc już nie szukałam, a chcesz jeszcze mikser?
[23.11.2025 18:55] Sylwia Córka: Jak tam to poszukam

Drugi mikser przyszedł po tygodniu od pierwszego, ale żona ani razu go nie użyła. Jest data mojej prośby, więc wydaje mi się, że wszystko jest czytelne.

Takie zalecenia podała pani Beata Dymowska.
Pani Beata była na każdym oczyszczaniu wątroby i miała wykłady na tema prawidłowego żywienia, ale problem jest taki, że dieta powinna być dostosowana do osoby, bo różne osoby mają różne dysfunkcje i trzeba je uzwględnić.
Pani Beata nie potrzebowała żadnych badań, przeczytała tylko mój pierwszy post.
Jest data kiedy był kupiony mikser, jest napisane dlaczego musiał być drugi mikser kupiony, nie jestem jasnowidzem, ale czasami udaje mi się przewidzieć przyszłość.
Tego NOWEGO miksera żona nigdy nie użyła, jakieś 3 miesiące temu było spotkanie rodzinne i widziałem ten mikser na komodzie, pomyślałem, że może będzie używany, ale tym razem pomyliłem się, bo chyba żona dała komuś.
Zalecenia pani Beaty były jeszcze ZERO ryżu oczyszczonego, tylko brązowy, czarny, soczewicę,ciecierzycę, ale to przekracza możliwości żony, chociaż z zawodu jest kucharką.