Niemedyczne forum zdrowia
24-02-2020, 23:11 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Wesprzyj Fundację Biosłone --> kliknij
 
   Strona główna   Pomoc Regulamin Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: 1 [2]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Dejmon - konsekwencje braku konsekwencji  (Przeczytany 10852 razy)
Dejmon
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 25
MO: 01.03.2011r.
Skąd: Wrocław
Wiadomości: 30

« Odpowiedz #20 : 17-01-2018, 21:01 »

Po śniadaniu dzisiejszym (jajecznica na boczku + pietruszka) czułem się dziwnie, niespokojnie. Później zluzowałem i w trakcie pracy do 13 czułem się naprawdę dobrze. Dawno się tak dobrze nie czułem. Psychiczny spokój, rozluźnienie, trzeźwe myśli. Czasem mnie głowa zabolała no i trochę słaby byłem.

Ten stan trwał do obiadu. Zjadłem gotowaną pierś z indyka wraz z lekko podgotowaną pietruszką i marchewką. Wtedy znowu miałem jazdy z sercem i uczucie niepokoju. Podejrzewam, że coś ta pietruszka na mnie źle działa, wykluczam ją z jadłospisu.
Zapisane
scorupion
« Odpowiedz #21 : 17-01-2018, 22:12 »

Na pewno pietruszka. Następnym razem będzie marchewka.
Zapisane
Dejmon
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 25
MO: 01.03.2011r.
Skąd: Wrocław
Wiadomości: 30

« Odpowiedz #22 : 18-01-2018, 09:42 »

Byłem dzisiaj rano na USG jamy brzusznej i otrzewnej. Wszystko w stanie podręcznikowym według dochtóra i do tego mam drugą śledzionę.

Przed spaniem miałem rozpalone uda i ramiona. Rano już tego nie było. Po wstaniu w głowie jakby kac i wędrujące bóle. Stres już znikł po badaniu, poczułem ulgę psychiczną. A organizm z jakimś syfem wciąż walczy.
Zapisane
Udana
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 54
MO: 01.01.2014
Wiedza:
Skąd: Wrocław
Wiadomości: 1.228

« Odpowiedz #23 : 18-01-2018, 12:29 »

Cytat
Przed spaniem miałem rozpalone uda i ramiona. Rano już tego nie było. Po wstaniu w głowie jakby kac i wędrujące bóle.
To wszystko opisuje Scorupion, jako sygnał ostrzegawczy.
Co ci zależy stosując zasady Biosłone (ale rzetelnie, nie tak byle jak i wybrane ELEMENTY), zastanowić się i zbadać w kierunku krętka?
Cytat
Stres już znikł po badaniu, poczułem ulgę psychiczną
Ale Ty naprawdę wierzysz w skuteczność diagnozy (potwierdzenia czy zaprzeczenia choroby) przez USG? Mogłabym tony o tym napisać gdyż pracowałam wiele lat niejako z ,,wynikami badań'' i napatrzyłam się. Jednej tylko lekarce wierzyłam, jednej jedynej, inne opisy to było jak wróżenie z fusów.Owszem coś oczywistego kamień, guz, nieprawidłowe ułożenie narządów itp. to dobry sprzęt i dobry lekarz zauważy, a resztę???
Zapisane

Nawet najdalsza podróż zaczyna się od pierwszego kroku...
Dejmon
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 25
MO: 01.03.2011r.
Skąd: Wrocław
Wiadomości: 30

« Odpowiedz #24 : 18-01-2018, 14:02 »

Cytat
Co ci zależy stosując zasady Biosłone (ale rzetelnie, nie tak byle jak i wybrane ELEMENTY), zastanowić się i zbadać w kierunku krętka?
Zbadam. Najpierw chcę, by Mistrz mnie obejrzał - a to już lada chwila.

Cytat
Ale Ty naprawdę wierzysz w skuteczność diagnozy (potwierdzenia czy zaprzeczenia choroby) przez USG? Mogłabym tony o tym napisać gdyż pracowałam wiele lat niejako z ,,wynikami badań'' i napatrzyłam się. Jednej tylko lekarce wierzyłam, jednej jedynej, inne opisy to było jak wróżenie z fusów.Owszem coś oczywistego kamień, guz, nieprawidłowe ułożenie narządów itp. to dobry sprzęt i dobry lekarz zauważy, a resztę???
Spokojnie. USG upewniło mnie, że nie mam strzaskanych (widocznie) narządów w tym obszarze. Doskonale zdaję sobie sprawę, że w ten sposób nie wykluczy się innych patologii.
Zapisane
Luciano
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 31
MO: Listopad 2013
Wiedza:
Wiadomości: 738

« Odpowiedz #25 : 18-01-2018, 20:32 »

Cytat
Odwrotna kolejność - krętek spowodował uszkodzenie jelit.
A to ciekawe.

Cytat
Ogólnoustrojowa czy miejscowa stanowi sporą różnicę.
No, dobra trochę to naciągnąłem, ale zasada pozostaje: grzybicę leczymy pozbawiając ją pożywki.

Cytat
czywiście, a co robił Dejmon do tej pory? Otóż to:
Przecież napisał Dejmon, że:
Cytat
Nigdy nie obrałem do końca właściwej drogi - nie poświęciłem się w pełni. Zawsze półśrodki były stosowane.
Czyli nie siedem lat a kilka na pół gwizdka i bajlando.


Co się tyczy Lucjana, czyli mnie, to takiej pełni zdrowia jeszcze nie odzyskałem, ale czuję, że coraz bliżej. Wiele objawów odeszło do krainy zapomnienia (mam nadzieję) a niektóre wracają coraz rzadziej i coraz słabiej, zupełnie tak jak Mistrz to w książce opisał. Także cieszę się po prostu z tego, co udało się osiągnąć do tej pory.
Zapisane

Lepiej się z mądrym zgubić niż z głupim znaleźć.
scorupion
« Odpowiedz #26 : 18-01-2018, 21:28 »

No i git, to wszystko już wiemy, podobnie jak u Shadowa, o ile wiem nikt tego nie kwestionuje.


Cytat
Odwrotna kolejność - krętek spowodował uszkodzenie jelit.
A to ciekawe.
Ciekawe, że niespecjalnie wiesz coś na ten temat, a koniecznie chcesz dyskutować.
Zapisane
Luciano
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 31
MO: Listopad 2013
Wiedza:
Wiadomości: 738

« Odpowiedz #27 : 18-01-2018, 22:55 »

A jak tu kwestionować czyjeś samopoczucie?

Na jakiej zasadzie krętki uszkadzają jelita? Nie pytam złośliwie, chciałbym zrozumieć.
Zapisane

Lepiej się z mądrym zgubić niż z głupim znaleźć.
Dejmon
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 25
MO: 01.03.2011r.
Skąd: Wrocław
Wiadomości: 30

« Odpowiedz #28 : 22-01-2018, 22:49 »

Dowiedziałem się od babci, że jednak miałem kleszcza w wieku przedszkolnym na brzuchu, którego przyniosłem ze stadniny koni. Ale nie było po nim rumienia. To było z 18 lat temu.

Minęło już kilka dni od wizyty u Mistrza a moje plecy wciąż dochodzą do siebie po sali tortur. Polecam każdemu, kto jeszcze nie spróbował. smile

Natomiast serducho po zabiegu bioenergoterapeutycznym trochę dalej świruje, ale jest do wyprowadzenia w ciągu kilku wizyt. Do tego Mistrz znalazł zapalenie na śledzionie, które zogniskował.

Po dołożeniu moczenia nóg w wodzie z dodatkiem chlorku magnezu znacznie polepszył mi się sen, zasypiam i budzę się rano bez przebojów. W ciągu dnia nie mam już takich jazd z lękiem. Ten slow-mag to dla mnie nadaje się wyłącznie na przeczyszczenie.

Macie jakieś rady, jak nie skończyć z zaparciami na DP? 2 razy już kończyłem DP z powodu zaparć. Niestety nie pomagały koktajle i to nawet z podwojoną ilością siemienia oraz ze zmniejszoną ilością pestek dyni.
Zapisane
Piotr
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: nie stosuję
Wiedza:
Wiadomości: 1.060

« Odpowiedz #29 : 23-01-2018, 09:21 »

Dowiedziałem się od babci, że jednak miałem kleszcza w wieku przedszkolnym na brzuchu, którego przyniosłem ze stadniny koni. Ale nie było po nim rumienia. To było z 18 lat temu.

No to przepadłeś. Krętek już Cię na pewno dopadnie i się nie wywiniesz. smile


Macie jakieś rady, jak nie skończyć z zaparciami na DP? 2 razy już kończyłem DP z powodu zaparć. Niestety nie pomagały koktajle i to nawet z podwojoną ilością siemienia oraz ze zmniejszoną ilością pestek dyni.

Wystarczy jeść więcej warzyw.
« Ostatnia zmiana: 23-01-2018, 09:27 wysłane przez Piotr » Zapisane
Elizka
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: nie stosuję
Skąd: Śląsk
Wiadomości: 204

« Odpowiedz #30 : 23-01-2018, 09:51 »

Zwiększ ilość tłuszczu w diecie i powinno pomóc w zaparciach.
Zapisane
Robert17
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 26
MO: Obecnie nie piję
Wiedza:
Skąd: Warszawa
Wiadomości: 96

« Odpowiedz #31 : 23-01-2018, 15:00 »

Jakbyś chciał wygodniejszy sposób przyjmowania magnezu, to polecam cytrynian magnezu w czystej postaci, bez witaminy b6. Przy większych ilościach też będzie pewnie u Ciebie powodował przeczyszczenie, ale można metodą prób i błędów sobie dobrać dawkę.
Zapisane
Dejmon
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 25
MO: 01.03.2011r.
Skąd: Wrocław
Wiadomości: 30

« Odpowiedz #32 : 23-01-2018, 17:37 »

Wprowadzę więcej warzyw i tłuszczu (może przy okazji mniej wagi mi ubędzie).

Z magnezem na razie nie będę kombinował, skoro ten sposób na mnie działa.
« Ostatnia zmiana: 28-01-2018, 11:29 wysłane przez Gloria » Zapisane
Dejmon
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 25
MO: 01.03.2011r.
Skąd: Wrocław
Wiadomości: 30

« Odpowiedz #33 : 27-01-2018, 17:14 »

Minął ponad miesiąc od tego "ataku".

Jeszcze tydzień i przechodzę na DP2.

Dostosowałem się do Waszych rad i póki co zaparć nie mam.

Odezwały się zatoki, od 3 dni mnie pobolewają, więc odstawiłem krople do nosa.

Jadę z MO z 1/2 dawki.

Od 3 dni również popijam czystek wieczorem i od tego momentu dolegliwości się znacznie zaostrzyły, głównie ze strony serca. Dzisiaj odstawiam oraz obserwuję.

Wcześniej miewałem dni, że było mi lepiej, ale ostatnio mi się pogorszyło. Serce hula jak wtedy po ataku, jestem słaby oraz mam różne dolegliwości pojawiające się a następnie zanikające.

Oprócz serca, najczęściej to:
- cały czas lekko zaczerwienione oko;
- sztywność karku, szyi z lewej strony, jakby coś tam siedziało;
- "ciągnięcie" lewej ręki, pieczenie czasem nawet mrowienie w palcach;
- dziwne pulsowanie w brzuchu;
- pobolewanie w mostku, wędrujące bóle klatki piersiowej;
- rozgrzewające się do czerwoności stawy (zwykle jeden);
- swędzenie w różnych miejscach;
- pobolewanie prawego ucha;
- podnoszenie się temp ciała do max 37,5 stopni Celsjusza;
- bóle gardła;
- co jakiś czas pocę się w nocy;
- ogólne zamulenie, "nietrzeźwy" umysł.

Na szczęście stany lękowe są niewielkie, jakbym przyzwyczaił się psychicznie do tego niespotykanego wcześniej dla mnie stanu zdrowia.

Schudłem 5kg przez miesiąc, ale waga już się ustabilizowała i nie leci w dół.

Śmierdzi mi tu za bardzo boreliozą, dlatego będę badał ten temat bliżej.
Zapisane
scorupion
« Odpowiedz #34 : 28-01-2018, 09:04 »

Bo to są bardzo piękne objawy. Ale żeby się nie dać zwariować, trzeba mieć na uwadze, że borelioza imituje mnóstwo innych chorób, no i oczywiście działa to w drugą stronę, czyli inne choroby mogą imitować boreliozę. U Dejmona jednak powinna wzbudzić czujność szerokość objawów, bo dużo organów jest zajętych, pojawianie się i zniknie dolegliwości - kolejne rozgrzewanie stawów oraz współistnienie przy tym lekkiej gorączki i potów. No i przebieg w czasie. Ugryzienie wiele lat wcześniej, słabe zdrowie, brak kojarzenia tych faktów, a w którymś momencie eksplozja. Czy się to komuś podoba czy nie albo go bawi jak Piotra, to właśnie tak przebiega borelioza.
Co można teraz zrobić. Można wzorem Magnusona położyć laskę i liczyć, ze BPP załatwi sprawę. Akurat  jego podejście budzi u mnie zdumienie, bo sześć lat BPP nie wzmocniło słabego organizmu na tyle, żeby uchronić przed zakażenia, za to po zakażeniu ma wzmocnić na tyle, ze poradzi sobie z już rozwiniętą chorobą. No może i poradzi, każdy sam decyduje o sobie.
Można też zrobić badania i próbować się leczyć. Dobrze, że w ogóle jest wybór.
Zapisane
Dejmon
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 25
MO: 01.03.2011r.
Skąd: Wrocław
Wiadomości: 30

« Odpowiedz #35 : 28-01-2018, 10:45 »

Zapomniałem jeszcze dodać z objawów wyskakujące krostki lub bąble, które swędzą i po jakimś czasie (zwykle godzina) znikają.
Zapisane
Mistrz
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 05.03.2000 – 2070
Skąd: Hogwart
Wiadomości: 10.557

WWW
« Odpowiedz #36 : 28-01-2018, 11:33 »

Zapomniałem jeszcze dodać z objawów wyskakujące krostki lub bąble, które swędzą i po jakimś czasie (zwykle godzina) znikają.
No i co?
Zapisane

Jeśli nie wiesz nic, dasz sobie wmówić wszystko
scorupion
« Odpowiedz #37 : 28-01-2018, 11:41 »

No i nic, nic to nie zmienia hehehe. Dejmona nosi po prostu.
Zapisane
Strony: 1 [2]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2008, Simple Machines
Design by jpacs29 | Mapa strony
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!