Niemedyczne forum zdrowia
26-08-2019, 12:38 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Wesprzyj Fundację Biosłone --> kliknij
 
   Strona główna   Pomoc Regulamin Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: 1 ... 13 14 [15] 16   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Polemiki i antybiotyki - luźne uwagi na temat boreliozy  (Przeczytany 49961 razy)
Piotr
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: nie stosuję
Wiedza:
Wiadomości: 1.046

« Odpowiedz #280 : 28-03-2019, 12:58 »

W przypadku komarów może decydować zapach, a ten zależy od naszego pożywienia, ale też np. bakterii, które mamy na skórze, od zapachu potu. Komary gryzą chętniej dzieci, które jedzą dużo słodyczy, więc nie przekraślał bym znaczenia dobrego odżywiania.
Zapisane
Piotr
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: nie stosuję
Wiedza:
Wiadomości: 1.046

« Odpowiedz #281 : 28-03-2019, 13:02 »

Po przejściu kilkunastu metrów w zaroślach:

Czy to są kleszcze? Brak wypalania traw robi niestety swoje.
Zapisane
Skorupion
*


Offline Offline

MO: nie stosuję
Wiadomości: 252

« Odpowiedz #282 : 28-03-2019, 23:10 »

Kleszcze jak malowane.
Zapisane
Skorupion
*


Offline Offline

MO: nie stosuję
Wiadomości: 252

« Odpowiedz #283 : 29-03-2019, 10:03 »

Typowa historia, pod RZS możecie podstawić sobie dowolną chorobę przewlekłą:

Byłem źle zdiagnozowany. 24lata leczony na RZS bez skutecznie. Przypadkiem na biorezonansie wyszła borelioza I tego samego dnia potwierdziłem badaniami krwi i Elisa I WB. W 2 lata zaleczylem chorobę ziołami.
Jest o niebo lepiej ale 24lata nie leczonej boreliozy zniszczyło mi ciało, więc do zdrowia mi daleko, ale jestem zadowolony funkcjonuje prawie normalnie i jestem szczęśliwy.
Co do lekarzy to mam mieszane zdania, bo kasowali mnie na ogromne pieniądze a nie leczyli i to byli jedni z najlepszych reumatologow w Europie, z Polski, Anglii i Izraela, żaden nie zasugerował mi boreliozy. Gdybym zaczął leczenie wcześniej zniszczenia nie były tak wielkie.



Jako, że tytuł wątku dotyczy też antybiotyków coś spróbuję sprostować. Gada się namiętnie, że antybiotyki mają mnóstwo skutków ubocznych, stanowią zagrożenie dla zdrowia, natomiast zioła -  ho ho ho! Naturalne, przyjazne, skuteczne, bez skutków ubocznych, same dobro. Trele morele i lipa w jednym. Na ziołach można się równie dobrze przejechać, jak na antybiotykach.
Zapisane
Skorupion
*


Offline Offline

MO: nie stosuję
Wiadomości: 252

« Odpowiedz #284 : 30-03-2019, 11:46 »

Kolejne sprostowanie. Sporo osób twierdzi, że krętek nie może dawać aż tak rozległych objawów, że objawy ograniczają się załóżmy do neurologicznych czy skórnych. W pewnym sensie racja, poszczególny gatunek borelli tak działa. Ale ich jest wiele, nie wiadomo ile i każdy czepia się czego innego, więc od składu kleszczowego prezentu zależy przebieg choroby.


Mario coś się uspokoił, nie chce odpowiedzieć. A może ktoś wie jak wygląda odporność zdrowego organizmu w zetknięciu z krętkami kiły?
Zapisane
Skorupion
*


Offline Offline

MO: nie stosuję
Wiadomości: 252

« Odpowiedz #285 : 04-04-2019, 12:13 »

W Trójce leci audycja o boreliozie, ciekawe co nagadają.

Już troje nieprzytomnych ludzików zadzwoniło. Jedna ekspertka zaproponowała zamiast oprysków szczepienia
przeciwko boreliozie.
Następna mundra twierdzi, że jej syn choruje na boLeriozę, a nigdy nie miał kleszcza.
Prawie wszyscy mylą owady z pajęczakami, kleszcze to te drugie.

Ok, dłużej nie słucham, bo takie pierdoły opowiadają, że strach, profesor również. Ciemnota w narodzie ma się doskonale.

« Ostatnia zmiana: 04-04-2019, 12:37 wysłane przez Skorupion » Zapisane
Skorupion
*


Offline Offline

MO: nie stosuję
Wiadomości: 252

« Odpowiedz #286 : 07-04-2019, 17:50 »

Orły, sokoły, bażanty czyli lekarze polscy Anno Domini 2019:

Właśnie mija rocznica zdiagnozowania mojego dziecka przez psychiatryk Smutny
Nie wstydzę się tego mówić ani przed bliższymi, ani dalszymi znajomymi.
Nie dajcie się wepchnąć tak, jak ja w barani, taki mocno zakręcony róg.
A diagnoza brzmiała: upośledzenie w stopniu lekkim i autyzm! Chłopak piętnaście lat biggrin
Kiedy po 4 miesiącach zgłaszam pani psychiatrze( prawdopodobnie jedna z lepszych) moją diagnozę ....neuroboreliozę i uboczne skutki jej cudownego i jak ona twierdziła" książkowego" leczenia, obśliniona rzekła: wszyscy tylko o boreliozie...niech pani przestanie pieprzyć, to nie ma nic do rzeczy!!! Ty tu chłopaku jeszcze wrócisz!!
Nie, nie wrócił, chociaż walka z chorobą trwa.
Gdyby wszyscy mnie posłuchali..
Pozdrawiam...musiałam...lżej na sercu, chociaż krwawi...
Zapisane
Skorupion
*


Offline Offline

MO: nie stosuję
Wiadomości: 252

« Odpowiedz #287 : 10-04-2019, 22:52 »

Dla tych co nie znają przypadków zaleczenia antybiotykami. Jest tego znacznie, znacznie więcej.

Z uwagi na to, że sama podczas leczenia szukałam informacji o osobach, które mimo zaawansowanego stanu choroby wyzdrowialy/zaleczyly się chciałabym podzielić się z Wami dobra wiadomością. Leczyłam się na boreliozę bartonelle i babesie i tak naprawdę sama nie wiem jak długo z tym żyłam. Objawy na poważnie rozkręciły się w 2013 roku i od razu zaatakowany został bardzo poważnie układ nerwowy. Miałam chyba wszystkie możliwe objawy jakie wywołuje boreliozę i te konfekcje od strony układu nerwowego, serca, mięśni, stawów, wzroku, słuchu.. wszystko. Rok po wystapieniu mocnych objawów trafiłam do lekarza ilads i leczyłam się łącznie 5 lat. Pierwsze 4 lata intensywna terapia antybiotykami + suplementy. Ostatni rok były to już głównie zioła z protokołu Buchnera i zioła liposomalne. Chciałabym podzielić się z Wami i dać wam nadzieję, że można to dziadostwo pokonać. Wczoraj odebrałam wyniki elispot ltt. Wyniki negatywne. Minął już ponad rok odkąd nie biorę antybiotyków , ani żadnych ziół. Wspomagam jedynie ogólna odporność organizmu probiotykami i witaminami. Było ciężko, ale jak widzicie nawet ciężkie przypadki, nawet zaawansowana (prawdopodobnie wieloletnia) borelioza jest do zaleczenia. Mam nadzieję, że dodam tym umęczonym trochę otuchy. Nie poddawajcie się smile !

Problemem po takim leczeniu może być sprzątanie po antybiotykach i groźne nawroty, trzeba się mocno pilnować i dbać o zdrowie.
Ukłony dla profesorów, orłów, sokołów i syndromu postboreliozowego hehehe.
Zapisane
Skorupion
*


Offline Offline

MO: nie stosuję
Wiadomości: 252

« Odpowiedz #288 : 11-04-2019, 19:29 »

Taka sobie tam internetowa borelioza.

Po drugiej ciąży objawy nasiliły się i doszedł do tego stopniowo postępujący przez lata, na początku ledwo uchwytny paraliż połowy twarzy. Towarzyszyło mu tak ogromne zmęczenie, że Natalia potrafiła zasnąć za kierownicą, czekając na czerwonym świetle. Zmęczenie odbierało dużo radości macierzyństwu, bo każde działanie wymagało mobilizacji. A gdy zdarzały się chwile bez opieki nad dziećmi, mobilizacja puszczała i Natalię dopadało tak paraliżujące zmęczenie, że często potrafiła dojść jedynie do najbliższej ławki, by zasnąć na niej na godzinę czy dwie. Nieraz była budzona przez obcych ludzi z pytaniem, czy coś się stało.

Wewnątrz organizmu toczył się dramat, którego specjaliści zdawali się nie dostrzegać na początku. Najpierw, gdy lekarze niczego nie wykryli, uznawali, że to postępujący paraliż na tle psychosomatycznym (!).

Kolejne lata były nieustanną odyseją od kliniki do kliniki. Doszło do absurdalnej sytuacji, że Natalia zaczęła się cieszyć, że dziwna choroba postępuje i w końcu lekarze zaczynają ją zauważać. Bo kolejne lata przyniosły coraz większą gamę objawów. Doszło do dystrofii rogówki i do zajęcia nerwów okoruchowych, co zaowocowało podwójnym widzeniem, z którym Natalia nauczyła się funkcjonować; następnie zdiagnozowano zapalenie nerwu wzrokowego, potem nastąpił całkowity paraliż połowy twarzy, częściowo języka i mięśni odpowiedzialnych za przełykanie. Natalia na jedno oko nie mrugała. Szczęście, albo i pech chciał, że borelioza usadowiła się w kości skroniowej, przez która przechodzą nerwy czaszkowe, co było widać na rezonansie, a nie bezpośrednio w strukturach mózgu, które w badaniach były czyste. Stąd po czasie lekarze wycofali się z SM i SLA. Na ostatnim etapie „nieznana choroba” dobrała się do nerwów rąk i nóg, powodując znaczny zanik przewodzenia. Natalii groził wózek inwalidzki, bo zaczynała mieć już problem z chodzeniem. Takich objawów nie dało się już przypisać problemom psychiatrycznym.

Natalia odwiedziła 6 klinik i szpitali od Warszawy, przez Kraków po Śląsk. Bywała, jak mówi u tzw. "najlepszych" w kraju „specjalistów” i „diagnostów”. W ostatniej Klinice, do której trafiła, pierwszego dnia usłyszała od Pani ordynator, że skoro przez tyle lat pacjentki nie zdiagnozowano, to chyba nie liczy, że w tej klinice się uda


Uwaga! Powyższa moja porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem! Albo w razie internetowej boreliozy ze stu pięćdziesięcioma dwoma hehehe.

W końcu znalazła i leczy, jest postęp.
Zapisane
Skorupion
*


Offline Offline

MO: nie stosuję
Wiadomości: 252

« Odpowiedz #289 : 12-04-2019, 09:51 »

No dobra, ostatni post z tej serii. Myślę, że nieświadomych przekonałem, betonu nawet nie próbuję.

Ja trafilem doszpitala zakaźnego z rumieniem i wieloma objawami. Tydzien pobytu na obserwacji. Jdynym medykamentem byl espumisan. Badania krwi nie wykazaly boreliozy to jako zdrowy wypisany do domu. To było 2003 roku do 2016 chorowalem na wszystko i wtedy test Wb pokazał borelia Igg 240. 4 x szpital zakaźny niewiele pomogło a ja jestem jak wrak bo to wersja stawowa.

W taki sposób uczona, oświecona medycyna XXI wieku, zgodnie z prawem i wszelkimi procedurami wykańcza kleszczobiorców.
Zapisane
Skorupion
*


Offline Offline

MO: nie stosuję
Wiadomości: 252

« Odpowiedz #290 : 05-05-2019, 09:24 »

W związku z tym, że spotykam się z niedowierzaniem dotyczącym, że tak powiem, szerokości i głębokości występowania objawów, które wywołuje borelioza, opiszę to na praktycznych przykładach.
Zapisane
Skorupion
*


Offline Offline

MO: nie stosuję
Wiadomości: 252

« Odpowiedz #291 : 10-05-2019, 08:55 »

Zobaczymy jak długo będzie mi się chciało, bo objawów jest milion albo dwa, a i nie specjalnie mi zależy, żeby kogokolwiek przekonywać.
Będę pisał tylko o przypadkach, które widziałem na własne kaprawe ślepia, czasami podeprę się innymi przykładami.

Cysta Bakera.
Często dotyka dzieci. W boreliozie znika po antybiotykach, ortopedzi bardzo fajnie i pociesznie błądzą. Tu opis przypadku w USA: http://danielcameronmd.com/lyme-pseudothrombophlebitis-in-a-young-child/
Zapisane
Udana
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 54
MO: 01.01.2014
Wiedza:
Skąd: Wrocław
Wiadomości: 1.223

« Odpowiedz #292 : 10-05-2019, 11:37 »

Niech Ci się chce jak najdłużej. Przekazałam już Twoje informacje, tym, którzy według mnie powinni się tym zainteresować. Ale nie wiem czy się zainteresują. Jednak trzeba zmieniać świadomość i podejście do boreliozy.
Zapisane

Nawet najdalsza podróż zaczyna się od pierwszego kroku...
BaMa
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 46
MO: 2015-09-05
Skąd: Knurów
Wiadomości: 49

« Odpowiedz #293 : 10-05-2019, 17:49 »

Do czego prowadzi brak świadomości choroby: https://www.fakt.pl/wydarzenia/umieram-przez-kleszcza/r2cxfb2
Skorupion chciej jak najdłużej. Jesteś głosem wołającym na pustkowiu.
Zapisane
Skorupion
*


Offline Offline

MO: nie stosuję
Wiadomości: 252

« Odpowiedz #294 : 10-05-2019, 18:58 »

Tak się kończy jak u tej kobitki. Oczywiście nie zawsze, choroba ma różnorodny przebieg, ale stosunkowo często i duże ryzyko istnieje. Nie wiem o jakim leczeniu za granicą piszą. Nie ma innego niż w Polsce. U niej jest jeszcze jakaś szansa, trzeba zrobić duży panel badań i zastosować ze trzy celowane antybiotyki, pewnie któryś wlewem oraz bardzo intensywny detoks.


Cytat
Ale nie wiem czy się zainteresują.

A to sparafrazowany cytat od kleszczobiorcy :
Wiadomo że zawsze łatwiej się leczyć jak borelioza doprowadzi nas do takiego stanu, że nie ma się żadnych wątpliwości, co do intensywnego leczenia. Jak ktoś się waha, to może niech lepiej spokojnie poczeka na rozwój wydarzeń, niż ma leczyć się z ciągłymi wyrzutami sumienia.
Ja poczekałem i teraz mam taki "komfort" że leczę się bez dylematów.

Mogą się zainteresować dopiero kiedy oślepną z bólu.
Zapisane
Spokoadam
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 43
MO: 07-04-2011 do 01-06-2013
NIA: 08.02.2013
Wiedza:
Skąd: Kędzierzyn Koźle
Wiadomości: 848

« Odpowiedz #295 : 10-05-2019, 20:30 »

Skorek, masz tą boleriozę?
Bo jak tak na to patrzę to widzę że kleszcze są najbardziej straszną, natarczywą oraz zdradziecką rasą insekta.
Jak tak sobie patrzę na Twoje wpisy, to myślę że jeszcze parę lat temu byś mi to wkręcił niczym kleszcz i uwierzyłbym że pokąsało mnie stado kleszczy, po czym uciekło siać zamęt w pobliskiej wiosce ale przez pomyłkę zdewastowali budkę z popkornem. Rozumiesz byku, sześciu nieżywych walczy o życie. smile A teraz czekam na wyciek jadu smile
« Ostatnia zmiana: 10-05-2019, 20:42 wysłane przez Spokoadam » Zapisane

Dopadło mnie zdrowie.
Skorupion
*


Offline Offline

MO: nie stosuję
Wiadomości: 252

« Odpowiedz #296 : 10-05-2019, 23:12 »

Cytat
widzę że kleszcze są najbardziej straszną, natarczywą oraz zdradziecką rasą insekta
Kleszcze to nie insekty, to pajęczaki tak samo jak skorpiony.

Cytat
Skorek, masz tą boleriozę?
Wyglądam na takiego? Ale ty tak, już ci kiedyś pisałem.

Cytat
Rozumiesz byku, sześciu nieżywych walczy o życie
Przyznam, że próbuję, niestety ciężko mi idzie.


Kolejne objawy.
Na chwilę wypadnę z przyjętej konwencji. Borelioza ma upodobanie do uszkadzania nerwu błędnego. Popatrzcie sobie na jego przebieg i funkcje, potem przemnóżcie jedno przez drugie. Zrobi się piękny, obszerny atlasik od upierdliwych do koszmarnych objawów. Stymulacja tego nerwu lub regeneracja wiele z tych objawów likwiduje lub zmniejsza.
« Ostatnia zmiana: 10-05-2019, 23:33 wysłane przez Skorupion » Zapisane
Skorupion
*


Offline Offline

MO: nie stosuję
Wiadomości: 252

« Odpowiedz #297 : 11-05-2019, 09:57 »

Do nerwów wrócimy.

Ból głowy.
Szczególnie taki poprzedzony różnymi zaburzeniami widzenia. Jest bardzo silny, powalający często występuje jako jeden z pierwszych objawów, ale też jako jeden z pierwszych ustępuje w czasie leczenia albo przynajmniej zmienia charakter na bardziej znośny.
Zapisane
Elizka
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: nie stosuję
Skąd: Śląsk
Wiadomości: 204

« Odpowiedz #298 : 13-05-2019, 08:18 »

Cytat
Borelioza ma upodobanie do uszkadzania nerwu błędnego
- Scorupion ona go kocha.
Pan Doktor Nemecheck leczy nerw błędny kwasami dha dla dorosłych w ilości 3000 mg i 2 łyżek oliwy z oliwek + ewentualnie xifaxan a dzieci inulina https://www.nemechekconsultativemedicine.com/. Ja na tym protokole jestem już ponad 4 miesiące ale na razie nie widzę spektakularnych efektów, jest mniejszy stan zapalny jelit ale jeszcze chcę coś uzyskać bo myślę, że pewien mój objaw może być od zepsutego nerwu błędnego.
Dr Nemecheck leczy tym protokołem dzieci autystyczne z całkiem dobrym skutkiem. Taka prosta kombinacja bo tylko 3 składniki a efekty czasami niesamowite. Jest też polska grupa na fb gdzie rodzice piszą o efektach jakie uzyskują za pomocą tego protokołu.
Zapisane
Udana
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 54
MO: 01.01.2014
Wiedza:
Skąd: Wrocław
Wiadomości: 1.223

« Odpowiedz #299 : 13-05-2019, 09:55 »

Skorek, masz tą boleriozę?
Bo jak tak na to patrzę to widzę że kleszcze są najbardziej straszną, natarczywą oraz zdradziecką rasą insekta.
Jak tak sobie patrzę na Twoje wpisy, to myślę że jeszcze parę lat temu byś mi to wkręcił niczym kleszcz i uwierzyłbym że pokąsało mnie stado kleszczy, po czym uciekło siać zamęt w pobliskiej wiosce ale przez pomyłkę zdewastowali budkę z popkornem. Rozumiesz byku, sześciu nieżywych walczy o życie. smile A teraz czekam na wyciek jadu smile
Nie interesuje Cię, to powiem krótko -spadaj. Nie zaśmiecaj wątku tym, kogo to interesuje.
Zapisane

Nawet najdalsza podróż zaczyna się od pierwszego kroku...
Strony: 1 ... 13 14 [15] 16   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2008, Simple Machines
Design by jpacs29 | Mapa strony
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!