Niemedyczne forum zdrowia
20-08-2019, 12:34 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Radiobiosłone --> www.radiobioslone.pl
 
   Strona główna   Pomoc Regulamin Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: 1 ... 14 15 [16]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Polemiki i antybiotyki - luźne uwagi na temat boreliozy  (Przeczytany 49668 razy)
Skorupion
*


Offline Offline

MO: nie stosuję
Wiadomości: 252

« Odpowiedz #300 : 14-05-2019, 07:38 »

Daj spokój Adamowi, podejrzewa, że ma boreliozę, ale boi się sprawdzić.

Na stronie Nemecheka jest bardzo pięknie ujęty zestaw objawów, kogoś interesuje niech sobie przejrzy. Szczególnie ciekawy jest zespół, który on nazwał heartburn, a szczególnie ciekawym jego składową jest wilczy głód albo zupełny brak apetytu.
Leczenie przez niego stosowane nie zawsze przyniesie skutek z tego względu, że przyczyny uszkodzenia  nerwów bywają różne. Najczęściej są to toksyny obklejające nerw. Normalnie byłoby ich mniej, ale odnoszę wrażenie, że borelioza nasila i przyśpiesza proces odkładania. W takich wypadkach potrzebny jest masaż w połączeniu z antybiotykami. Dotyczy to też innych nerwów. A w ogóle antybiotyki działają nieco inaczej niż olejki i zioła, oddzielny temat. Zapalenia spowodowane przez same toksyny znikają po rozmasowaniu złogów. W przebiegu boreliozy znikją wolniej i szybko nawracają, dając specyficzne objawy, na przykład bartonella wywali w takich uciskanych miejscach swoje słynne rozstępy.
Borelioza potrafi uszkodzić osłonki mielinowe oraz utworzyć złogi toksyn gdzieś w miejscu przebiegu nerwu i wtedy też dochodzi do zapalenia i innych wariacji.
Zapisane
Asia61
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 58
MO: 06.03.2012 z przerwami na zdrowienie, KB od 01.05.2012, ZZO, bez glutenu!
Wiedza:
Skąd: łódzkie
Wiadomości: 2.344

« Odpowiedz #301 : 15-05-2019, 23:13 »

Podasz link?
Zapisane

Zdrowie fizyczne i stan psychiczny człowieka są ze sobą ściśle powiązane.

- Awicenna
Skorupion
*


Offline Offline

MO: nie stosuję
Wiadomości: 252

« Odpowiedz #302 : 17-05-2019, 09:33 »

Jest dwa posty nazad.
Zapisane
Skorupion
*


Offline Offline

MO: nie stosuję
Wiadomości: 252

« Odpowiedz #303 : 21-05-2019, 20:06 »

A to dobre hehehe. Polska służba zdrowia, niekumata, zapamiętale walące w klawiaturę, wykańczalnia kleszczobiorców.
https://youtu.be/3O91o0TAFEY
Zapisane
Skorupion
*


Offline Offline

MO: nie stosuję
Wiadomości: 252

« Odpowiedz #304 : 24-06-2019, 22:42 »

Ta historia działa na wyobraźnię, mam nadzieję, że również i na rozum: https://www.siepomaga.pl/michal-michalski?fbclid=IwAR0bZyhGQB04yKaPhhzuibPwseodeu0e4QfyUuz7QLnBsQ9Zh8s6cRCCl0g
Zapisane
Skorupion
*


Offline Offline

MO: nie stosuję
Wiadomości: 252

« Odpowiedz #305 : 26-06-2019, 09:07 »

W tym przypadku bardzo pięknie sprawdziły się moje wcześniejsze uwagi.
Ukąszenie zostawiło bolesny, czerwony ślad. Lekarz jednak zbagatelizował problem, powiedział, że to nic takiego, nie przepisał leków, odesłał Michała do domu. Zapomniał o sprawie. W 2013 roku Michał ledwo przeżył leczone operacyjnie ciężkie martwicze zapalenie trzustki,
Borelioza zaatakowała trzustkę, wcześniej musiał być zakłócony przepływ żółci. Oczywiście ciemnota medyczna dotycząca tej choroby doprowadziła do braku, a potem do wyboru fatalnego leczenia i w rezultacie do tragedii.
Zapisane
Piotr
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: nie stosuję
Wiedza:
Wiadomości: 1.046

« Odpowiedz #306 : 26-06-2019, 14:21 »

W jaki sposób borelioza może zakłócić przepływ żółci?
Zapisane
Skorupion
*


Offline Offline

MO: nie stosuję
Wiadomości: 252

« Odpowiedz #307 : 18-08-2019, 13:59 »

Babeszjoza.
Jako, że stary i głupi już jestem to nie pamiętam co pisałem o babeszjozie. Oddzielny temat dla kleszczobiorców, bo leczy się inaczej niż boreliozę. Dla orłów, sokołów zakaźników oczywiście nie istnieje, w rzeczywistości jak najbardziej. Zasadnicze objawy to zmęczenie, groźna głupawka encefalopatyczna, bardzo obfite nocne poty, kołysanie, utrata równowagi, ale bez zawrotów głowy, migreny, krótki oddech.
Może długo dawać nieznaczne objawy, żeby w którymś momencie dość ostro wybuchnąć. Badania trudne, lepiej kierować się objawami i reakcją na leczenie. Leczy się podobnie do malarii czyli na przykład malarone i artemizją. Przewlekłą postać trzeba ponad cztery miesiące. I znowu mamy podobną sytuację jak z Bartonellą – sama najczęściej zanika, wstrzyknięta przez szuję kleszcza z resztą boreliozowego towarzystwa bardzo mocno psoci.
Zapisane
Strony: 1 ... 14 15 [16]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2008, Simple Machines
Design by jpacs29 | Mapa strony
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!