Niemedyczne forum zdrowia
20-01-2020, 09:25 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Ramówka Radiabiosłone --> kliknij
 
   Strona główna   Pomoc Regulamin Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Bartonella - lista kontrolna symptomów  (Przeczytany 1409 razy)
Skorupion
*


Offline Offline

MO: nie stosuję
Wiadomości: 325

« : 03-02-2019, 23:09 »

Dla podejrzewających oraz mających długoletnie niezdiagnozowane dolegliwości zachwycające opracowanie: http://www.personalconsult.com/posts/pl-bartonella-checklist.html
« Ostatnia zmiana: 04-02-2019, 14:33 wysłane przez Kamil » Zapisane
Elizka
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: nie stosuję
Skąd: Śląsk
Wiadomości: 204

« Odpowiedz #1 : 04-02-2019, 10:55 »

Pytałam Wielkoszyńskiego (ILADS) czy objawy takie jak miałam kiedyś, czyli: nerwica, depresja, bezsenność, problemy z pamięcią mogą być objawem barto, napisał że jak najbardziej. Podejrzewam, że coś może być na rzeczy bo jak byłam mała i przeprowadziliśmy się na wieś mieliśmy koty, które mnie nieustannie drapały i gryzły. Co prawda robiłam badania na barto u Wielkosza ale w igm miał kilka miesięcy temu tylko dwa gatunki. W igg wyszła jedna graniczna, ale dr Trela wykluczył, że mogę mieć barto.
Zapisane
Skorupion
*


Offline Offline

MO: nie stosuję
Wiadomości: 325

« Odpowiedz #2 : 04-02-2019, 11:58 »

Mając taka listę można różnicować w przypadku zbyt długiego oczyszczania. Ze swej strony dodam, że najbardziej charakterystyczne ataki, po których łatwo można rozpoznać, następują na oczy, stopy, skórę i umysł. Nabieram też przekonania, że opuchlizny w większości są sprawką bartonelli.
Zapisane
Elizka
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: nie stosuję
Skąd: Śląsk
Wiadomości: 204

« Odpowiedz #3 : 04-02-2019, 12:25 »

No a ja od zawsze mam opuchnięte palce u rąk, ale to może być też od czegoś innego, może serca? Nie wiem bo mam coś z zastawką i wypadanie płatka
Zapisane
Skorupion
*


Offline Offline

MO: nie stosuję
Wiadomości: 325

« Odpowiedz #4 : 04-02-2019, 12:33 »

Paluchy będą sprawką barto. Zastawki uszkadza borelioza, ale po dłuższym czasie. Leczenie antybiotykiem te uszkodzenia potrafi cofnąć.
Zapisane
Brer
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 2012.01.23
Wiedza:
Skąd: Między stolicą a Mazurami
Wiadomości: 527

« Odpowiedz #5 : 15-08-2019, 22:43 »

Właśnie czytam tegoroczny sierpniowy numer "O czym lekarze ci nie powiedzą", artykuł pod tytułem "Czy zjedzą nas pluskwy?".
Cytat
W pewnym przeglądzie badań klinicznych i laboratoryjnych
(z lat 1990-2016) szukano danych potwierdzających chorobotwórczą rolę pluskwiaków. Oto, co wykazano.
Bartonella quintana
Mikroby te przez ponad 2 tygodnie pozostają żywe w organizmie stawonogów, które potem uwalniają je do kału. Naukowcy zaobserwowali także przenoszenie bakterii do jaj pluskiew oraz larw.

Jeśli to prawda, to przy wspomnianym w artykule tempie rozprzestrzeniania się populacji pluskwy domowej 100-500% rocznie i lawinowo rosnącej liczbie kleszczobiorców, cudem będzie niedługo uniknięcie zakażenia Bartonellą.
Zapisane
Skorupion
*


Offline Offline

MO: nie stosuję
Wiadomości: 325

« Odpowiedz #6 : 16-08-2019, 07:59 »

Jest znanych dwadzieścia kilka gatunków Bartonelli, część z nich przenoszą pchły kocie, wszy, też i pluskwy. Nic nadzwyczajnego. W przypadkach pogryzień przez te insekty, zarażenia ich odchodami, pogryzienia przez koty, psy, zarażenia ich śliną, choroba przebiega znacznie lżej, często sama zanika. Rozwija się ostro tylko w razie osłabionego organizmu.
Inna bajka gdy zostanie wstrzyknięta przez kleszcza wraz z pozostałymi patogenami, wtedy pokazuje co potrafi. A potrafi naprawdę dużo, nie leczona powoduje totalna demolkę.
Tu zdjęcie osoby leczonej antybiotykami od stycznia tego roku.



Takie ślady na skórze zostawia po kontakcie z wodą. W ogóle uaktywnia się po kąpielach. Przed leczeniem wyglądało to znacznie, znacznie gorzej. Ciężki temat do ogarnięcia.
Zapisane
Savage7
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 44
MO: 01.01.2007
Wiedza:
Skąd: Granica małopolski i śląska
Wiadomości: 937

« Odpowiedz #7 : 17-08-2019, 07:07 »

Takie coś znalazłem: https://www.odkrywamyzakryte.com/perukowiec-podolski/
Jest tam mowa także o Bartonelli.
Zapisane

Teoria jest wtedy, kiedy wiemy wszystko, a nic nie działa. Praktyka jest wtedy, kiedy wszystko działa, a nikt nie wie dlaczego.
Skorupion
*


Offline Offline

MO: nie stosuję
Wiadomości: 325

« Odpowiedz #8 : 18-08-2019, 08:31 »

Używa się, ale w lżejszych przypadkach. W ciężkich, a takich jest niemało, działają głównie antybiotyki.
Z tego co zdołałem zaobserwować to Bartonella trudniejsza jest do leczenia i daje więcej niebezpiecznych objawów niż Borella.
Zapisane
grazynakat
Początkujący
*

Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 30
MO: nie stosuję
Skąd: Gryfice
Wiadomości: 1

WWW
« Odpowiedz #9 : 22-12-2019, 23:31 »

A co jeżeli choroba jest przez dłuższy czas nie leczona? Jak długo może być nie zauważona?
« Ostatnia zmiana: 25-12-2019, 21:16 wysłane przez Skorupion » Zapisane
Jacek
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: lipiec 2007
Skąd: Antwerp
Wiadomości: 142

« Odpowiedz #10 : 30-12-2019, 23:36 »

Im dłużej nie leczona tym większe zniszczenia w organizmie. Niektórzy mają teorię, że na każdy rok chodzenia z infekcją potrzeba miesiąca leczenia.
Zapisane
Magnusone
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 47
MO: 2009
Skąd: Kraków
Wiadomości: 64

« Odpowiedz #11 : 31-12-2019, 00:01 »

Niektórzy mają teorię, że na każdy rok chodzenia z infekcją potrzeba miesiąca leczenia.
Niektórzy? Jakie leczenie?
Jak już coś piszesz to podaj źródło lub opisz swoje doświadczenia.
Chciałbym aby wypowiedział się ktoś, kto ma bartonellę a najlepiej ktoś, kto poradził sobie z tymi objawami.

Od siebie dodam, że lista, którą zalinkował Scorupion w części pasuje do moich objawów, szczególnie w obszarach: neurologicznych, dermatologicznych, ocznych a najbardziej w generalnych obszarach medycznych. Rok temu miałem pierwszych atak, który odpuścił po ok 2 tygodniach (być może zioła, być może sam organizm). Przed wigilią drugi atak, szybkie wprowadzenie ziół (powoli odpuszcza). Do dzisiaj zero antybiotyków. Borelka czy bartonnela u mnie już od 4 lat Smutny
« Ostatnia zmiana: 31-12-2019, 11:41 wysłane przez Skorupion » Zapisane
Skorupion
*


Offline Offline

MO: nie stosuję
Wiadomości: 325

« Odpowiedz #12 : 31-12-2019, 11:46 »

Bartonella sama odpuszcza, by za jakiś czas zaatakować ponownie. Z twojego opisu wynika, że choroba się rozwija, a bakterie zajmują kolejne tkanki.


Im dłużej nie leczona tym większe zniszczenia w organizmie.
Niektóre z tych zniszczeń po leczeniu cofają się całkowicie, inne w dużym stopniu, umożliwiając normalne funkcjonowanie.
Zapisane
Jacek
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: lipiec 2007
Skąd: Antwerp
Wiadomości: 142

« Odpowiedz #13 : 31-12-2019, 12:35 »

Jak już coś piszesz to podaj źródło lub opisz swoje doświadczenia.
Po pierwsze - nie wydawaj mi poleceń. Po drugie - jesteś leniem? Czytasz jakieś fora w tematyce, o którą pytasz czy oczekujesz, że rzucisz rozkaz na forum i słudzy przybiegną z gotowcami jakby leczyli cesarza? www.ncbi.nlm.nih.gov czy www.webmd.com powinny być w ciągłym użyciu. Ludzie po 20 latach łykania antybiotyków potrafią być symptomatyczni.

Cytat
Chciałbym aby wypowiedział się ktoś, kto ma bartonellę a najlepiej ktoś, kto poradził sobie z tymi objawami.
Bartonella to nie pryszcz na tyłku, że ktoś Ci powie jak wycisnąć i po 15 minutach masz spokój. To są miesiące leczenia (6-12?), na każdego działa co innego i też nie ma pewności, że się uda permanentnie tego pozbyć.

Cytat
Borelka czy bartonnela u mnie już od 4 lat Smutny
To Borelka czy Bartonella? Bo to jednak dwie różne bakterie i mają specyficzne dla siebie objawy. Robiłeś jakieś badania czy tak sobie wróżysz, że może jedno, może drugie i bierzesz ziółka "na oko" licząc, że parę tygodni stosowania załatwi sprawę na zawsze?

Poczytaj co to jest biofilm: http://www.discoverymedicine.com/Jie-Feng/2019/03/persister-biofilm-microcolony-borrelia-burgdorferi-causes-severe-lyme-arthritis-in-mouse-model/

Jak reagują krętki: https://parasitesandvectors.biomedcentral.com/articles/10.1186/s13071-019-3495-7

Tutaj masz zestawienie skuteczności Amoxycyliny vs Doxy, Ceftriaxone, Azi, Tini oraz dla porównania Artemisinin: https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4876775/

Rzadko jest tak, żeby ktoś miał tylko B. Burgdorferi (albo inną Boreliozę, a jest ich sporo). Z reguły to są kombinacje dwóch lub więcej bakterii np. biofilm Chlamydia + Borelia : https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC6563687/ [Borrelia and Chlamydia Can Form Mixed Biofilms in Infected Human Skin Tissues].

Nie ma jakiegoś jednego złotego środka, który łykasz i masz spokój.


Zapisane
Skorupion
*


Offline Offline

MO: nie stosuję
Wiadomości: 325

« Odpowiedz #14 : 01-01-2020, 21:16 »

Jest taki środek, a nawet jest ich sporo i święty spokój na zawsze hehehe.
Zapisane
Jacek
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: lipiec 2007
Skąd: Antwerp
Wiadomości: 142

« Odpowiedz #15 : 08-01-2020, 21:18 »

Jest taki środek, a nawet jest ich sporo i święty spokój na zawsze hehehe.
Fakt. Np. cyjanek ponoć załatwia Boreliozę, koinfekcje i wiele inny problemów!
Zapisane
Strony: [1]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2008, Simple Machines
Design by jpacs29 | Mapa strony
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!