Niemedyczne forum zdrowia
29-03-2020, 06:45 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Wesprzyj Fundację Biosłone --> kliknij
 
   Strona główna   Pomoc Regulamin Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1] 2 3 ... 6   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Na czym zdrowo jest spać  (Przeczytany 66711 razy)
KaZof
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 13-01-2007, pies: 08-11-2008
Wiadomości: 1.099

« : 05-04-2008, 21:44 »

W związku z koniecznością wymiany w domu mebla do spania, chciałam zapytać, czy możecie coś polecić w tym temacie?
Pozdrawiam serdecznie,  smile
« Ostatnia zmiana: 07-06-2009, 13:03 wysłane przez Rysiek » Zapisane

KaZof, "Wszystko, co mnie nie złamie, wzmocni mnie"
Zibi
« Odpowiedz #1 : 05-04-2008, 21:46 »

Ja bym spał, po wymianie na młodszy model-mebel.
Zapisane
Margoled
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 62
MO: 01.01.2008
Skąd: Warszawa
Wiadomości: 170

WWW
« Odpowiedz #2 : 05-04-2008, 22:19 »

Bardzo się kojarzy ta odpowiedź Zibiego. Ostatnio wymieniłam materac (i męża lol ) na nowy model z lateksu. Jest dużo twardszy i sprężysty.
Bez żartów uważam, że jest naprawdę ważne, na czym się śpi i radzę kupić solidny materac, bo szkoda kręgosłupa.
« Ostatnia zmiana: 22-06-2010, 09:47 wysłane przez Solan » Zapisane
KaZof
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 13-01-2007, pies: 08-11-2008
Wiadomości: 1.099

« Odpowiedz #3 : 05-04-2008, 22:21 »

...myślimy o duolateksie, ale nie mam dostępu do opinii użytkowników...
« Ostatnia zmiana: 22-06-2010, 09:48 wysłane przez Solan » Zapisane

KaZof, "Wszystko, co mnie nie złamie, wzmocni mnie"
KaZof
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 13-01-2007, pies: 08-11-2008
Wiadomości: 1.099

« Odpowiedz #4 : 05-04-2008, 22:23 »

Dziękiwanki,  smile
Zapisane

KaZof, "Wszystko, co mnie nie złamie, wzmocni mnie"
fiona50
« Odpowiedz #5 : 05-04-2008, 23:05 »

Margoled, napisz, jak sprawuje się wymieniony lateksowy mąż? Jeżeli jest taki sprężysty i twardy... to może i ja takiego sobie poszukam.    
« Ostatnia zmiana: 22-06-2010, 09:48 wysłane przez Solan » Zapisane
flamma
« Odpowiedz #6 : 05-04-2008, 23:22 »

Heh, fiona, ja też chętnie się zaopatrzę
« Ostatnia zmiana: 22-06-2010, 09:49 wysłane przez Solan » Zapisane
KaZof
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 13-01-2007, pies: 08-11-2008
Wiadomości: 1.099

« Odpowiedz #7 : 05-04-2008, 23:24 »

Tymczasem życzę wszystkim kolorowych snów... na starych "legowiskach"   msn-wink  biggrin
Dobranocka.
« Ostatnia zmiana: 22-06-2010, 09:49 wysłane przez Solan » Zapisane

KaZof, "Wszystko, co mnie nie złamie, wzmocni mnie"
Jurek56
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 04-04-2007
Skąd: Siedlce
Wiadomości: 67

« Odpowiedz #8 : 06-04-2008, 11:15 »

kazof Ja śpię w pościeli wełnianej i jestem z niej zadowolony.
Zapisane

Jurek
Evaa8
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 01-04-2004
Skąd: S.W.
Wiadomości: 315

« Odpowiedz #9 : 06-04-2008, 13:03 »

Kiedyś czytałam (z naszej działki - zdrowotnej), że nie zaleca się jednak sprężynowych, najlepsze są pokryte włóknem kokosowym, nie za twarde. A kołdra wełniana lub jedwabna.
« Ostatnia zmiana: 22-06-2010, 09:50 wysłane przez Solan » Zapisane

evaa
"Wiedza jest skarbem, który możemy wszędzie ze sobą zabrać".
Zibi
« Odpowiedz #10 : 06-04-2008, 16:25 »

Mój kolega, niby eks-pies, ale jaki mądry, już od dawna śpi, prawdopodobnie - na słomie owsianej.
« Ostatnia zmiana: 03-11-2011, 15:35 wysłane przez Zibi » Zapisane
fiona50
« Odpowiedz #11 : 07-04-2008, 14:17 »

Witam
 Ja wychowywałam się w niezamożnej rodzinie i wszyscy u nas spali na siennikach wypchanych słomą. Spanie było zdrowe, nie było mowy o bezsenności, zmęczeniu po wstaniu z łóżka czy jakichkolwiek bólach głowy czy kręgosłupa. Pamiętam, jak po żniwach babcia szła do gospodarzy mieszkających na sąsiedniej posesji i kupowała (lub dostawała) 2 czy 3 snopki omłócone ze zboża i tą słomą napychało się sienniki. Młodzi dwudziestoletni to nie wiedzą, co to są sienniki. Są to takie współczesne "materace". Tkaniną była juta, taka na worki na ziemniaki, tylko trochę gęściejsza. Z tego się szyło na wymiar łóżka takie wory i wypełniało się je słomą. Z rozrzewnieniem wspominam te czasy.
« Ostatnia zmiana: 22-06-2010, 09:53 wysłane przez Solan » Zapisane
Artur
« Odpowiedz #12 : 07-04-2008, 18:50 »

Pod głowę polecam poduszkę (właściwie to niewielki jasiek) wypełniony otrębami gorczycy - przy spaniu na plecach dobrze dopasowuje się do krzywizny części szyjnej kręgosłupa, a do spania na boku można uzyskać uniesienie głowy wyżej, tak aby kręgosłup w części szyjnej nie wykrzywiał się. Polecił mi to specjalista od kręgosłupa i bardzo dobrze mi się na tym śpi. Poza tym przyjemnie chrzęści przy ruchach głowy msn-wink
Zapisane
Grażyna
« Odpowiedz #13 : 07-04-2008, 23:01 »

Cytat od: "fiona50"
snopki omlocone ze zboza i ta sloma napychalo sie sienniki. Mlodzi dwudziestoletni to nie wiedza co to sa sienniki.(...) Tkanina byla juta taka na worki na ziemniaki, tylko troche gesciejsza. Ztego sie szylo na wymiar lozka takie wory i wypelnialo sie je sloma.

Wiedzą ci, którzy mieszkali na wsiach lub w małych miejscowościach, ale także ci, którzy byli w prawdziwym harcerstwie - na obozach mieszkało się w dużych namiotach z pryczami i siennikami. Nie w hotelach, jak dzisiaj.

Podobnie, jak na gorczycy, sypia się na wałeczku z łuszczyny gryki. Są różne rozmiary i kształty. Ja sypiam na wałku długości 40 cm i średnicy 15. Wałek nie jest mocno nabity, więc - jak pisze Artur - przyjemnie przesypuje się i można sobie dowolnie ułożyć pod głową. W Bydgoszczy wyroby z łuszczyny gryki produkuje Sp-nia Inwalidów TWÓRCZOŚĆ www.sitpol.pl
Zapisane
Piotr
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: nie stosuję
Wiedza:
Wiadomości: 1.092

« Odpowiedz #14 : 02-09-2008, 11:42 »

Właśnie kupuję materac dziecku i też mam ten problem.
1. Czy dziecko może być uczulone na lateks, czy jest on szkodliwy? Naturalny składnik to na pewno nie jest.
2. Czy materac powinien być twardy czy raczej dostosowywać się do kształtu dziecka?
Zapisane
Zazula
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 22-08-2008
Skąd: Łódź
Wiadomości: 221

Myślę, więc jestem samotna...

« Odpowiedz #15 : 06-09-2008, 18:15 »

Najlepiej pomaga leżenie na brzuchu, bo wówczas cały kręgosłup jest odciążony i się rozluźnia. Można podłożyć poduszkę pod brzuch jeśli ktoś ma pogłębioną lordozę lędźwiową, tak jak ja, i nawet w tej pozycji boli go w okolicy krzyża.
Z powodu okropnego bólu kręgosłupa przez pół roku spałam na podłodze, bo nasze stare łóżko było dla mnie za miękkie i budziłam się jeszcze bardziej połamana niż byłam wieczorem.
Ostatnio nareszcie skończyliśmy remont sypialni i zakupiliśmy nowe mebelki  biggrin . Czekam już tylko na materac. Wybrałam twardy, bez sprężyn i z matą kokosową z obu stron, nawet nie był tak bardzo drogi.
Jak już trochę na nim pośpię, napiszę czy wygodny.
Zapisane

uśmiech to połowa pocałunku smile
Tobi
Początkujący
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 68
MO: 1.08.2008
Skąd: Zana
Wiadomości: 50

« Odpowiedz #16 : 06-09-2008, 20:46 »

Podobnie jak Fiona będąc dzieckiem spałem na tzw. kozetce zrobionej z desek sosnowych (żadnych srężyn) i sienniku wypchanym słomą owsianą, doskonale się wysypiałem choć było "twardawo",  zastanawiam się czy nie wrócić do tego starego zdrowego sposobu, na razie w klubie "owsianych" jestem ja i Fiona, Fiona pozdrawiam Cię. Kto jeszcze spał na takim sienniku?
Zapisane

MIŁOŚĆ jest najpiękniejszą wartością a WOLNOŚĆ najważniejszą...
fiona50
« Odpowiedz #17 : 06-09-2008, 22:42 »

Grażynka też pisała, jak to na obozie harcerskim spała na siennikach. To już jest nas cała trójca...
« Ostatnia zmiana: 22-06-2010, 09:55 wysłane przez Solan » Zapisane
Zibi
« Odpowiedz #18 : 07-09-2008, 15:58 »

Ja też spałem na sienniku, w latach młodszej młodości, przynajmniej przez okres wakacji, będąc z nieboszczką Babką u Ciotki, na wsi. Spałem jak zabity, a kiedyś ujawniłem pod poszewką siennika gniazdko z dwoma małymi myszkami, oczywiście, nieco spłaszczonymi jakby. Lubiłem też często sypiać w stodole, na sianie, ale wówczas zabierałem ze sobą kota, który robił za odpromiennik i za ochroniarza przed gryzoniami (jako prawdziwy mężczyzna "bałem" się/brzydziłem tych "sierści"; bałem się też wizyt u dentysty, fryzjera).
    Rano, po umyciu się w zimnej wodzie ze studni, do samego wieczora, tylko ubrany w slipki, na bosaka - koczowałem po okolicznych zagajnikach, po ściernisku, po żwirówce, po podwórku pełnym kurzych odchodów i krowich... W krowi kał wchodziłem celowo, żeby sobie ogrzać stopy, które mi trochę przymarzły, jak ciekałem po rannej rosie, żeby się odpromieniować/„uziemnić", kiedy nie spałem z kotem albo nie bawiłem się z psem.
To były czasy.
« Ostatnia zmiana: 03-11-2011, 15:39 wysłane przez Zibi » Zapisane
fiona50
« Odpowiedz #19 : 07-09-2008, 18:12 »

Tak... to były czasy. To se ne vrati pane Havranek.
 A jadłeś pieczone ziemniaki z ogniska podtrzymywanego żarem  krowiego lub końskiego nawozu? Jak one smakowały, a jak pachniały... I jaki człowiek był zadowolony... msn-wink
« Ostatnia zmiana: 22-06-2010, 09:56 wysłane przez Solan » Zapisane
Strony: [1] 2 3 ... 6   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2008, Simple Machines
Design by jpacs29 | Mapa strony
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!