Niemedyczne forum zdrowia
15-12-2019, 03:33 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Sklep Biosłone --> wejdź
 
   Strona główna   Pomoc Regulamin Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Keloidy - po usunięciu pieprzyków  (Przeczytany 10255 razy)
lightrules
« : 20-04-2008, 12:41 »

Mam problem po usunięciu pieprzyków. Chirurg onkolog usunął mi laserem 3 brzydkie  wystające pieprzyki (miejsca, w których narażone one byly na ciągłe drażnienie - stąd decyzja usunięcia ich jak najszybciej w ten sposób).

Tylko ten na szyi zagoil sie zupelnie (od razu nie bylo po nim sladu).

Niestety 2 pozostale (ramię i między piersiami) nie mogą sie zagoic, wytworzyły sie przerosłe blizny (keloidy). Onkolog potraktował te blizny ciekłym azotem (jaaaki ból!). Niestety bliznowce wracają (najpierw 2-3 tygodnie strup, potem uwypuklenie).

Miałam juz 6 takich wymrożen w tych miejscach: po 5. ten miedzy piersiami w koncu sie spłaszczył, ale pozostała rozowa jasniejsza niż skóra plama. Za to zmiana na przedramieniu nie maleje.

Co moze byc tego przyczyną? Candida? słaba odporność? toksyny? pasozyty (leczę lambie, glistę, helikobakter- po miesięcznym przeleczeniu, pare dni temu wyszlo ze nie ma już lambii i glisty, zostal helikob. i ujawnił się nużeniec(!)

Rozmawiając z onkologiem, on uwaza, że wlasnie te odrastanie zgrubionych tkanek świadczy o mojej SILNEJ odporności (?!). Poza tym podobno górna częśc tułowia u kobiet (sporo tkanki tłuszczowej) to obszar gdzie często powstają takie przerosłe blizny..
Nie wiem co myślec, i czy poddawac sie wymrażaniu az do skutku? Troche zaczynam żałować, że wogle zaczęłam taką terapię..

Dodam, ze „spieprzenie” w mojej rodzinie jest bardzo duże, ja mam cały dekolt, brzuch i ramiona silnie usiane znamionami, także kilka na twarzy.

Będę wdzięczna za opinie.
Kasia, 27 lat
Zapisane
Margoled
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 61
MO: 01.01.2008
Skąd: Warszawa
Wiadomości: 170

WWW
« Odpowiedz #1 : 20-04-2008, 16:25 »

Ja mialam na brzuchu taki płaski,duzy pieprzyk, który najpierw lekarz mi traktował ciekłym azotem, potem róznymi masciami i nic...
Potem chirurg stwierdził, że trzeba wyciąć z azpasem, bo nie wiadomo co to jest.
W zeszłym roku, za kazdym razem idac na spacer, zrywałam łodyżkę jaskółczego ziela i smarowałam "pieprzyk".
Zniknał mi tak mniej, wiecej w połowie. Teraz juz wiosna i mam zamiar kontynuowac taką "terapię".Może to dla Ciebie tez jest sposób?
Zapisane
lightrules
« Odpowiedz #2 : 20-04-2008, 19:51 »

Margoled! piszesz, że po ciekłym azocie i maściach pieprzyk nie chciał zniknąć. Dziwne! Nie powstało żadne zgrubienie skóry/ blizna? (innymi słowy: co smarowalas tym ziolem- nadal pieprzyk czy juz tylko blizne po nim?)   confused  pytam, bo nie jestem pewna czy mogę tez potraktowac tym jaskółczym zielem te moje blizny?  Dzięki!!
Zapisane
Agna
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 17-07-2007
Wiedza:
Skąd: Mazowsze
Wiadomości: 290

« Odpowiedz #3 : 20-04-2008, 20:37 »

Lightrules piszesz, że te blizny są wypukłe, ale czy są czerwone tak jak tu jest napisane?
http://www.resmedica.pl/ffxart5004.html
Ja miałam na twarzy usuwane znamię ciekłym azotem (masz rację to boli), zostało tylko białe wgłębienie, natomiast tam gdzie było cięcie i szwy, są zgrubienia ale koloru skóry. Glistnik chyba raczej na to nie podziała
Zapisane
lightrules
« Odpowiedz #4 : 21-04-2008, 11:49 »

blizny te są wypukłe, twarde, ale nie ciemnoczerwone (jak w artykule) - raczej różowo-białe i błyszczące (perłowe?). Przy dotyku troche boli, nie jak zwykła skóra.
Nie wiem co z tym dalej robić?
Zapisane
Grażyna
« Odpowiedz #5 : 21-04-2008, 14:53 »

Spróbuj zażywać lek homeopatyczny Thuya occidentalis - zacznij od stosowania leku w potencji 9CH, dwa razy dziennie po 5 granulek pod język. Przeczytaj także http://mikstura.kei.pl/forum/1433.htm oraz wprowadź Thuya do wyszukiwarki. Nie blokuje oczyszczania, a pozwala na stopniowe pozbywanie się pieprzyków - zależy to oczywiście od wielkości toksemii.
Zapisane
lightrules
« Odpowiedz #6 : 21-04-2008, 16:57 »

Dziękuję Grażyna, ale nie stosuję homeopatii z pewnych ważnych dla mnie względów!
Zapisane
Margoled
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 61
MO: 01.01.2008
Skąd: Warszawa
Wiadomości: 170

WWW
« Odpowiedz #7 : 21-04-2008, 18:55 »

Nie sadzę,żeby jaskólcze ziele zaszkodziło , a mnie na pewno pomaga.Miałam tez taki "zwykły" wypukły pieprzyk, który traktowałam sokiem z jask.Ziela tak , żebyzobaczyć co sie dzieje i zniknął załkowicie.Została normalna skóra. Myślę, że eksperyment nie zawadzi, ale jak masz watpliwości to może lepiej zapytać Mistrza?
Zapisane
Rena26
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 7.01.2008
Skąd: Dąbrowa Górnicza
Wiadomości: 19

« Odpowiedz #8 : 26-05-2008, 21:15 »

Mam pytanko. Czy ten sok z jaskółczego ziela się samemu robi, czy kupuje. Chciałabym przetestować, bo też mam kilka pieprzyków, które mnie drażnią. Pozdrawiam
Zapisane

"Życie jest cudowne, wszystko w moim  świecie jest doskonałe, a ja zawsze zdążam w kierunku większego dobra"
Margoled
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 61
MO: 01.01.2008
Skąd: Warszawa
Wiadomości: 170

WWW
« Odpowiedz #9 : 26-05-2008, 21:38 »

Jaskółcze ziele rośnie dosłownie wszędzie, teraz kwitnie żółtymi kwiatkami. Trzeba urwać kawałek łodyżki i wypływa pomarańczowy sok,któtym smaruję zmiany na skórze.Naprawdę mnie pomaga.
Zapisane
Strony: [1]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2008, Simple Machines
Design by jpacs29 | Mapa strony
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!