Niemedyczne forum zdrowia
14-10-2019, 20:16 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Czwarty tom "Zdrowia na własne życzenie" --> kliknij
 
   Strona główna   Pomoc Regulamin Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: 1 [2] 3 4 ... 8   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Wegetarianizm  (Przeczytany 86098 razy)
Maja
« Odpowiedz #20 : 30-04-2008, 09:47 »

Cytat od: biedrona
Maja nie wie, jak szkodliwe są stwierdzenia, jakimi się posługuje pod względem wzbudzania winy i strachu.
Co masz na myśli?
Cytat od: biedrona
pójdzie na inne forum przekonywac ludzi, że wegetarianizm dla każdego jest świetnym wyjściem. Mówi co prawda, że tak nie robi, ale moim zdaniem tak własnie robi.
Na jakiej podstawie tak sadzisz?
Cytat od: biedrona
jesli chodzi o kwestie religijno-ideologiczne
Nie bardzo rozumiem o co Ci chodzi z tymi kwestiami religijnymi. Nie poruszałam tej kwestii w swoich postach. Jeśli chodzi o Pismo Swięte, to prawdę nie interesuje mnie to.
zibi
Dawniej postępowe hasła głosiły np "cukier krzepi", bo takie były "najnowsze doniesienia naukowców". Nawozy sztuczne też kiedyś były dziełem postępowych naukowców a eternit ich wspaniałym osiągnięciem. Do czasu. Najnowsze doniesienia naukowe wychwalają szczepienia na wszystko. Bezkrytyczny stosunek do owych "najnowszych badań naukowych" zgubiło już niejednego. Jeśli chcesz możesz cytować w nieskończoność swoją "biblię żywieniową" nie znaczy to jednak że właśnie Ty masz całkowitą rację. Do wszystkiego potrzebny jest zdrowy dystans.
W dzieciństwie też byłam odżywiania mlekiem, białą mąką, cukrem i innymi nieciekawymi produktami. Byłam chora na tak wiele różnych chorób, ze szkoda nawet pisać o tym. Odkąd wzięłam sprawy w swoje ręce wiele rzeczy się zmieniło. Z czasem nauczyłam się, ze pożywienie może być lekiem lub bardzo szkodzić. Wegetarianie czasami popełniają ten błąd, ze wpadają w przesadę z nabiałem, a na skutki nie trzeba długo czekać. W tej chwili od kilku lat w ogóle nie jem nabiału, nie piję mleka. Są za to w moim jadłospisie prze-różnorodne ekologiczne warzywa i owoce, strączki - ciecierzyca, fasole, grochy, pestki nasion oleistych, orzechy. Piekę sama chleb żytni na zakwasie, robię w domu ekologiczne tofu. Uprawiam biodynamiczny ogródek warzywny, mam sad. Nie bardzo rozumiem co widzisz w tym złego? Nie jem mięsa bo mam bardzo wiele powodów, żeby odpuścić sobie ten - moim zdaniem - szkodliwy produkt.
 Choćby dlatego, że gotowanie białka zwierzęcego prowadzi do powstawania amin heterocyklicznych. Powstają one w reakcji pomiędzy kreatyniną a aminokwasami w każdym mięsie.Są rakotwórcze, działają toksycznie na serce, wpływają mutagennie.
Choćby dlatego, że skoncentrowane białko uszkadza filtry nerek, wypłukuje wapń z kości, ma nieprawidłowy stosunek sodu i potasu, ma za wysoką zawartość prostaglandyn, jest masakrycznie konserwowane. Podczas obróbki cieplnej mięsa powstaje benzopiren, którego używa się do wywoływania raka u zwierząt laboratoryjnych. Mięso zawiera też hormony i antybiotyki, które za życia były podawane zwierzętom. Inną sprawą są pasożyty, którymi można zarazić się jedząc mięso
( http://www.igya.pl/ciekawostki_parazytologiczne/pasozyty_wewnatrz_nas.html )
W mięsie możemy znaleźć salmonellę, bakterie E.Coli, brucelozy, leptospirozy, gronkowca złocistego, ostatnio priony bse. Mięso powoduje w jelitach procesy gnilne - powstają indol, fenol, krezol, tyramina, tryptamina, które są źródłem cuchnącej "woni",
Osobiście nie znajduję wytłumaczenia dlaczego człowiek musiałby jeść mięso. Zrezygnowałam z niego z dużym pożytkiem dla mojego zdrowia.
 I nie chcę przyczyniać się do okrucieństwa z jakim wiąże się produkcja mięsa.
« Ostatnia zmiana: 04-05-2013, 20:53 wysłane przez Kamil_Niemcewicz » Zapisane
Loret
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 2007-2008. Obecnie nie stosuję.
Wiadomości: 414

« Odpowiedz #21 : 30-04-2008, 10:34 »

Maju - jestem ciekawa co o tym sądzisz? Mam kolegę chirurga i kiedyś w rozmowie poruszyłam temat diety wegetariańskiej - jego stwierdzenie było jednoznaczne, cytuję: "jak operuję wegetarian to mi się wszystko w rekach rozlatuje". Wypowiedź w znacznym stopniu sugeruje, że to mięso spełnia jakąś rolę w organizmie msn-wink.
« Ostatnia zmiana: 04-05-2013, 20:51 wysłane przez Kamil_Niemcewicz » Zapisane

Zdrowie to nie egoizm, tylko mądrość.
Asicyna
« Odpowiedz #22 : 30-04-2008, 10:50 »

Maju, ja też nie pochwalam dręczenia zwierząt. Uważam, że mięso może być szkodliwe, jeżeli zwierzęta hodowane są w niewłaściwych, niehumanitarnych warunkach - bo, tak jak i w przypadku ludzi, także zwierzęta chorują z powodu stresu, braku ruchu, świeżego powietrza itd. Ale tak, jak pisałam powyżej, jedzenie mięsa zostało uwarunkowane przez warunki klimatyczne i genetykę.
Z naturą nie wygrasz.
Powiedzmy, że mieszkając tutaj, ze sklepami wegetariańskimi pod ręką, możesz sobie pozwolić na taką dietę. Ale jakbyś się przeprowadziła bardziej na północ, to szybko taka dieta by się na Tobie zemściła - niedobór światła i brak mięsa = co najmniej głęboka depresja. Poza tym, nie uważam, żeby dieta wegetariańska była zdrowa dla dzieci.

Chcesz przykład?
Oto przykład: Koleżanka mojej mamy ma dwoje dzieci - syna i córkę, także już dorosłych, pożenionych i z maleńkimi dziećmi. Syn tej pani przedszedł na wegetarianizm (wykluczający produkty odzwierzęce w ogóle) i tak postanowili od początku, od narodzin odżywiać swoje dziecko. I to nie jest jakaś bajka, do postraszenia niegrzecznych rodziców - ich dziecko rozwija się o wiele gorzej i słabiej od dziecka córki tej pani. Tamto już dawno nauczyło się siadać, gdy dziecko wegetarian - nie. Szybciej nauczyło się także chodzić i mówić. A dziecko wegetarian - ma mniejszą masę ciała, jest blade, chorowite i mówić nie chce, chociaż obydwoje dzieci jest w zbliżonym wieku.

Niestety, ale uważam rodziców wegetarian, odżywiających swoje dzieci na tą samą modłę, według jedynej słusznej według nich idei - za egoistów. Tak, EGOISTÓW! Bo takie małe dziecko jeszcze nie ma przekonań, nie ma własnej wiedzy i woli, żeby samemu ustalać, co jest dla niego ważne. Jest to narzucanie swojego światopoglądu i trybu życia istocie, która sama nie może jeszcze decydować o sobie. I to mi się nie podoba.
Zapisane
Editho
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 01-12-2007
Skąd: Kraków
Wiadomości: 454

« Odpowiedz #23 : 30-04-2008, 13:18 »

My matki musimy kombinować, żeby nasze dzieci nie dostawały szczepionek, które zagrażają ich zdrowiu, a czasem i życiu. Za to wegetarianie najzwyczajniej w świecie szkodzą swoim dzieciom i na to jakoś nie ma bata.
Ja się naoglądałam dzieci wegetarianek...to serce pęka.W ośrodku proadopcyjnym, w domu dziecka, i niestety u moich koleżanek, które nie mając nic mądrego do roboty rzuciły się na nową modę.
Ciąża na fasolce szparagowej mrożonej, dziecko urodzone z wadą serca, ale dalej wegetarianin jak mamusia, druga ciąża na fasolce i pasztecie sojowym, dziecko z wadą serca i spowolniony rozwój, ale dzieciak też wegetarianin.
A ile się człowiek nagadał, natłumaczył, naprosił...zupełnie jak z Mają. ..grochem o ścianę, a groch wraca...

Tak więc niech każdy je co tam chce, ale nie można produkować kalek z własnych dzieci.
« Ostatnia zmiana: 04-05-2013, 20:54 wysłane przez Kamil_Niemcewicz » Zapisane

"Strach to grzech pierworodny i wszystko prawie zło na świecie wywodzi się z tego, że człowiek się czegoś boi,strach jest jak wąż, który oplata serce....."
Mistrz
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 05.03.2000 – 2070
Skąd: Hogwart
Wiadomości: 10.557

WWW
« Odpowiedz #24 : 30-04-2008, 13:45 »

To prawda! Niszczenie zdrowia swoim własnym dzieciom jest jest jakimś zwyrodnieniem! W imię czego? Gdyby odrzucić "zabijanie biednych zwierzątek" i zupełnie obcą nam kulturę Hindusów, to wegetarianie nie mają żadnych argumentów, prócz własnej próżności.
Zapisane

Jeśli nie wiesz nic, dasz sobie wmówić wszystko
Asicyna
« Odpowiedz #25 : 30-04-2008, 13:47 »

O to, to! Właśnie o to mi chodziło Editho.

Tamta pani starała się z nimi rozmawiać, porozmawiać z lekarzem dziecka, to szybko lekarza zmienili. Nawet już rozważała pozbawienie ich praw rodzicielskich, ale wiadomo - jak zrobić coś takiego swojemu dziecku.  confused
Zapisane
Maja
« Odpowiedz #26 : 30-04-2008, 21:02 »

Loretmam znajomą lekarkę wegetariankę, która twierdzi, że nic tak nie śmierdzi, jak jelita mięsożera! biggrin
Cytat od: "Asicyna"
mięso może być szkodliwe, jeżeli zwierzęta hodowane są w niewłaściwych, niehumanitarnych warunkach

Przemysłowy tucz zwierząt na rzeź odbywa się zawsze w niewłaściwych warunkach. Możesz być pewna, że to co kupujesz w sklepie pełne jest wszystkich tych świństw, o których pisałam we wcześniejszym poście.  Swoją drogą ciekawe, ze nikt się do tego w nie odniósł... Niektórzy wolą chyba nie wiedzieć, no cóż...
Cytat od: "Asicyna"
jedzenie mięsa zostało uwarunkowane przez warunki klimatyczne i genetykę

Szcególnie zainteresowało mnie to "przez genetykę" bo na odległośc mi to czuć jakimś pustosłowiem. Możesz to rozwinąć?
Cytat od: "Asicyna"
nie uważam, żeby dieta wegetariańska była zdrowa dla dzieci
No więc w tym się różnimy. Moje dziecko rozwija się wspaniale, nie ma alergii, azs,  astmy i tego wszystkiego, co tak często dotyka mięsożernych rówieśników. Jest bystre, pełne energii , mówi znacznie wcześniej inż inne dzieci. Wyniki badań krwi też są bardzo ok. Więc nie rozumiem o co Ci chodzi.
Cytat od: "Asicyna"
Jest to narzucanie swojego światopoglądu i trybu życia istocie, która sama nie może jeszcze decydować o sobie

Zastanów się chwilkę. A czyj światopogląd ma "narzucać " rodzic swojemu dziecku?  Twój? Cudzy? Czy ty wychowujesz swoje dziecko zgodnie z cudzymi przekonaniami? Każdy rodzic robi dla sojego dziecka to, co SAM uważa za słuszne( a nie to, co według Ciebie jest słuszne.) Ty robisz przecież dokładnie to samo.
Cytat od: "editho"
Ciąża na fasolce szparagowej mrożonej

No proszę Cię, przecież to jakaś patologia jest. Takie odżywianie nie ma nic wspólnego z wegetarianizmem. Jeśli bardzo chcesz, to też mogę ci opisać kilka patologicznych przykładów wziętych z życia jedzących pasztetową. I skutki też opłakane.
Cytat od: Mistrz
wegetarianie nie mają żadnych argumentów

Mają. Zdrowotne. Proszę przeczytać mój poprzedni post.
Cytat od: "editho"
więc niech każdy je co tam chce , ale nie można produkować kalek z własnych dzieci.

Wiesz co, ja myślę dokładnie to samo, kiedy widzę mamę z dzieckiem trzymającym parówkę.  

Ten akapit został usunięty jako niedozwolony chwyt poniżej pasa. I Czy Pani ma argumenty, czy mantry? // Mistrz

A na dzisiejszy wieczór polecam serdecznie film. Między innymi pasożyty od mięsa.
http://www.igya.pl/ciekawostki_parazytologiczne/pasozyty_wewnatrz_nas.html
Zapisane
Mistrz
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 05.03.2000 – 2070
Skąd: Hogwart
Wiadomości: 10.557

WWW
« Odpowiedz #27 : 30-04-2008, 21:25 »

Cytat od: "Maja"
Między innymi pasożyty od mięsa.
Ale większość od produktów roślinnych.

Czy to ma być argument, ten tendencyjny film, promujący sprzedaż leków przeciwgrzybiczych?

Dodano

Cytat od: "Maja"
Przemysłowy tucz zwierząt na rzeź odbywa się zawsze w niewłaściwych warunkach. Możesz być pewna, że to co kupujesz w sklepie pełne jest wszystkich tych świństw, o których pisałam we wcześniejszym poście.
Czy to znaczy, że mięso można jeść, ale tylko od zwierząt hodowanych w zdrowych warunkach u rolnika?
Zapisane

Jeśli nie wiesz nic, dasz sobie wmówić wszystko
fiona50
« Odpowiedz #28 : 30-04-2008, 21:34 »

Witam Cie Maju
Z tego co do tej pory przeczytałam w temacie na o wegetarianizmie mogę powiedzieć, że każdy ma prawo do samostanowienia co wcale nie znaczy, że ma racje. Popieram wszystkich, którzy są przeciwni diecie wegetariańskiej, bo okazami zdrowia to weganie nie są. Co z tego, ze nie są otyli, czuja się w miarę dobrze? To są tylko efekty tymczasowe. Człowiek jest niestety drapieżnikiem. Świadczą o tym żeby trojki i długość jelit. Nie jesteśmy tez, przeżuwaczami bo nie posiadamy przedzoladkow.
Córka mojej kuzynki w wieku dziesięciu lat zetknęła się z wegetarianizmem, który tak ją zafascynował, że przestała jeść mięso, jaja i ryby. Co z tego wynikło? Cały rozwój z dziecka i przeistaczanie się z małolaty w kobietę szlag trafił. W wieku lat dwudziestu trzech jeszcze nie miała miesiączki, rozwój fizyczny pozostawiał wiele do życzenia, żeby z przebarwieniami, włosy jak meszek. Czy zatem warto?
 Po długim leczeniu udało się zajść w ciąże, ale po nawróceniu się na normalne jedzenie, ma piękną córkę i jest szczęśliwa, ale twierdzi, ze drugi raz by nie dala się tak OTUMANIĆ.
 Pomyśl Maju na jakim paliwie szybciej pojedzie lokomotywa? Na węglu czy na drewnie? Drewno tak jak jarzynki, warzywka i owoce są dobre, ale jako dodatek a węgiel jako białko daje energie, parę czyli sile i długi czas trzyma ciepło, czyli odżywia każdą komórkę. Jeżeli zaś chodzi o długość trasy do pokonania, to na drewnie daleko nie zajedziesz na pewno, natomiast na węglu tak.
« Ostatnia zmiana: 04-05-2013, 21:00 wysłane przez Kamil_Niemcewicz » Zapisane
Mistrz
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 05.03.2000 – 2070
Skąd: Hogwart
Wiadomości: 10.557

WWW
« Odpowiedz #29 : 30-04-2008, 21:54 »

Cytat od: "Maja"
Szcególnie zainteresowało mnie to "przez genetykę" bo na odległośc mi to czuć jakimś pustosłowiem.
To nie jest żadne pustosłowie, lecz po prostu fakty. Otóż człowiek jest największym i najskuteczniejszym drapieżnikiem ze wszystkich. Gdziekolwiek by się nie pojawił, zaraz znikały wszystkie zwierzęta łowne. I to jest jedyny powód hodowli zwierząt rzeźnych.
Zapisane

Jeśli nie wiesz nic, dasz sobie wmówić wszystko
Maja
« Odpowiedz #30 : 30-04-2008, 23:25 »

Cytat od: Mistrz
Maja napisał/a:
Między innymi pasożyty od mięsa.
Ale większość od produktów roślinnych

Przynajmniej tych mięsnych można uniknąć.
Cytat od: Mistrz
Czy to znaczy, że mięso można jeść, ale tylko od zwierząt hodowanych w zdrowych warunkach u rolnika?

Proszę sobie samemu odpowiedzieć co jest Pan w stanie zaakceptować a czego już nie. Dla mnie jakiekolwiek mięso nie jest do przyjęcia.

Cytat od: Mistrz
ten tendencyjny film

I do tego fotomontaż pewnie...  

Cytat od: "fiona50"
JESTES TYM CO JESZ

Wiesz co, bolę być jabłkiem, fasolą czy czymkolwiek byle nie gnijącym w jelitach mięsem.
Cytat od: "fiona50"
Czlowiek jest niestety drapieznikiem. Swiadcza o tym zeby trojki i dlugosc jelit.

Hmmm... zastanówmy się....
ZĘBY CZŁOWIEKA: dobrze rozwinięte siekacze. Trzonowce przystosowane do rozgniatania roślin. Samo posiadanie kłów o niczym nie świadczy, ponieważ mają je również typowo roślinożerne istoty jak np wielbłądy czy piżmowce.
ZĘBY ISTOT MIĘSOŻERNYCH: Słabo rozwinięte siekacze. Trzonowce ostre, długie i spiczaste, nieprzystosowane do rozcierania. Kły są dłuższe i kilkakrotnie twardsze niż u roślinożerców dzięki czterokrotnie większej zawartości fosforu i magnezu.
Jeśli masz kota to zajrzyj mu do "paszczy" a zobaczysz o co chodzi.

JELITA CZŁOWIEKA  są mniej więcej 12 razy dłuższe niż długość tułowia
JELITA ISTOTY MIĘSOŻERNEJ są około 3-4 razy dłuższe niż tułów.
Po porostu u istoty stworzonej do jedzenia mięsa cała zawartośc jelit nie gnije tak długo jak u człowieka.

Chcesz jeszcze porównać jakieś cechy roślino i mięsożerców?

Dodano

Mistrzu, dlaczego usuwa Pan części moich postów? Rozumiem, ze był to za silny jak dla Pana argument. Pan również nie odpowiedział na moje pytanie o to, czy wzbudza w Panu apetyt zapach i widok martwego lub żywego zwierzęcia z piórami, kopytami, sierścią?
 Prawda jest taka, ze to jest po prostu odrażające i nikt przy zdrowych zmysłach nie odczuwa takiego apetytu, bo jest on nienaturalny. Natomiast wilk z całąpewnością go odczuwa, bo to jest jego żywioł.
Cytat od: Mistrz
Otóż człowiek jest największym i najskuteczniejszym drapieżnikiem ze wszystkich

Popełnia Pan błąd generalizacji. Człowiek bezrozumnie przyczynił się do ograbienia i degradacji środowiska naturalnego. Całe szczęście nie wszystkie kultury mają taki rozpaczliwie krótkowzroczny stosunek do środowiska naturalnego.
Zapisane
Mistrz
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 05.03.2000 – 2070
Skąd: Hogwart
Wiadomości: 10.557

WWW
« Odpowiedz #31 : 01-05-2008, 00:00 »

Pani chyba nie chce dyskutować o faktach, bo są niewygodne. Nie chodzi o to, jaka jest moja generalizacja, ale jakie są fakty, a faktu, że człowiek od zarania swoich dziejów zabijał zwierzęta – nie da się podważyć, no bo niby jak? Można się oczywiście spierać, czy zabijał je dla pozyskania pożywienia, czy też ot tak sobie, dla przyjemności, bo mięsem się brzydził; jako roślinożerca. Zamiast argumentów posługuje się Pani wpływem na zwykłe ludzkie odruchy behawioralne:  
Cytat od: "Maja"
czy wzbudza w Panu apetyt zapach i widok martwego lub żywego zwierzęcia z piórami, kopytami, sierścią?
Nie wzbudza, ale też apetytu mojego nie wzbudza, gdy ktoś przy obiedzie mlaska, siorbie, beka, smarka, dłubie w nosie, puszcza bąki, wsadza mi palec do zupy, pluje do sałatki, z ust cieknie mu ślina, z głowy sypie mu się łupież i na dodatek śmierdzą mu skarpetki. No i jaki z tego wniosek?
Zapisane

Jeśli nie wiesz nic, dasz sobie wmówić wszystko
Maja
« Odpowiedz #32 : 01-05-2008, 16:45 »

Cytat od: Mistrz
Nie wzbudza, ale też apetytu mojego nie wzbudza, gdy ktoś przy obiedzie mlaska, siorbie, beka, smarka, dłubie w nosie, puszcza bąki, wsadza mi palec do zupy, pluje do sałatki, z ust cieknie mu ślina, z głowy sypie mu się łupież i na dodatek śmierdzą mu skarpetki. No i jaki z tego wniosek?

Może taki, że mięso jest równie apetyczne jak puszczanie bąków? biggrin
Cytat od: Mistrz
Pani chyba nie chce dyskutować o faktach

Kiedy podaję fakty takie jak anatomiczna róznica pomiędzy mięsożernymi a roślinożercami to nikt się do tego nie odnosi. Kiedy podaję fakty wyraźnie precyzując jakie toksyczne składniki zawiera mięso i jakie spustoszenia może czynić w organizmie człowieka, rówinież pomijacie je Państwo milczeniem.
Może wobec zaznaczę jeszcze kilka istotnych różnic:
ŻOŁĄDEK człowieka: ma podłużny kształt o złożonej strukturze, zwinięty, z dwunastnicą. Wydziela 10 razy mniej kwasu solnego niż zołądek zwierząt mięsożernych.
ŻOŁĄDEK istot mięsożernych:Okrągły, wydziela duzo kwasu solnego niezgędnego do trawienia mięśni i kości.

ŚLINA człowieka: Zasadowa, z dużą ilością ptialiny. Gruczoły ślinowe duże, niezbędne do wstępnego trawienia zbóż.
ŚLINA istot mięsożernych: O kwaśnym odczynie.Nie zawiera ptialiny - enzymu niezbędnego do trawienia skrobi z ziarna. Gruczoły ślinowe małe.

WĄTROBA człowieka:15 razy mniejsza zdolnośc usuwania z organizmu kwasu moczowego niżwątroba mięsożernych.
WĄTROBA mięsożernych: Duża zdolnośc usuwania z organizmu kwasu moczowego, którego duże ilości zawiera mięso.

SKÓRA człowieka: Ma ogromną ilośc porów, przez które odbywa się pocenie.
SKÓRA mięsożernych:Brak porów. Pocenie przez język.

JĘZYK człowieka: Gładki.
JĘZYK mięsożernych: Szorstki


Cytat od: Mistrz
człowiek od zarania swoich dziejów zabijał zwierzęta


Człowiek od zarania swoich dziejów również nie stronił od kanibalizmu.
Czy to oznacza, że jest to optymalny dla nas sposób odżywania?
Czy usprawiedliwieniem mordowania innych ludzi może być fakt, że przecież od zarania dziejów ludzie się mordowali?
Zapisane
Mistrz
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 05.03.2000 – 2070
Skąd: Hogwart
Wiadomości: 10.557

WWW
« Odpowiedz #33 : 01-05-2008, 17:14 »

Pani nadal stroni od faktów. Do czego Pani zmierza, bo już nie wiem. Czy ludzie odżywiający się jak ludzie, czyli niestroniący od mięsa powinni wymrzeć, bo odżywiają się niezgodnie z budową anatomiczną języka niezezwalającą na odżywianie się mięsem, czy mogą odżywiać się mięsem, ale powinni cierpieć w poczuciu winy, że odżywiają się mięsem? Na co się Pani decyduje? Bo taki przeplataniec wygląda mi na zwykłą demagogię, którą nie wiedzieć czemu nazywa Pani prezentowaniem faktów. Że ludzki organizm jest w stanie strawić i przyswoić mięso – to fakt czy fikcja? I tak powinna wyglądać polemika w oparciu o fakty.

Cytat od: Maja
Może taki, że mięso jest równie apetyczne jak puszczanie bąków?
To wegetarianie nie poszczają bąków? Mogłem się domyślić - to takie obrzydliwe, jak jedzenie mięsa...
« Ostatnia zmiana: 04-05-2013, 21:02 wysłane przez Kamil_Niemcewicz » Zapisane

Jeśli nie wiesz nic, dasz sobie wmówić wszystko
Sawyer
« Odpowiedz #34 : 01-05-2008, 20:04 »

Jeśli chodzi o mnie to patrzę na sposób odżywiania pod kątem odniesionych korzyści. A jest ich trochę. Odkąd zwiększyłem konsumpcję białka i tłuszczu a zmniejszyłem węglowodany przytyłem i czuję się trochę lepiej. Kiedy jadłem więcej węglowodanów i mniej białka byłem dosłownie jak warzywo i musiałem ciągle jeść, co przy moim metabolizmie (ektomorfik) jest zrozumiałe. Odżywiam się podobnie do Mistrza (mięso + warzywa). Jedyne "ale" mam do zapachu kału, który nie jest ciekawy  msn-wink Ale jest to żadna cena w porównaniu z tym jak się czuję teraz.

Aha - Zibi, Einstein - dzięki za pomoc w poradach żywieniowych  msn-wink
Zapisane
Andrzejkowy
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 79
MO: 01.03.2006
Wiedza:
Skąd: Warszawa
Wiadomości: 253

« Odpowiedz #35 : 01-05-2008, 22:24 »

Cytat od: zibi
Ojciec medycyny mawiał tak:" mieszkańcy mulistych, zyznych dolin mają charakter też miękki, mulisty

Ojciec ŻO pisze tak: "Przez 40 lat Żydzi byli wodzeni po pustyni tylko po to, aby musieli odżywiać się tylko manną, która była ściśle racjonowana i codziennie dostarczana. Manny nie jedli kapłani, bo rozumu przy nich by nie było i wojownicy, bo wojownikami być by nie mogli."

(Ks. Rodzaju 4:2, Biblia Tysiąclecia)

(4) zaś Abel składał również pierwociny ze swej trzody i z ich tłuszczu, Pan wejrzał na Abla i na jego ofiarę;

(3) Gdy po niejakim czasie Kain składał dla Pana w ofierze płody roli,

(5) na Kaina zaś i na jego ofiarę nie chciał patrzeć. Smuciło to Kaina bardzo i chodził z ponurą twarzą.
Jeżeli ktoś zrozumie dlaczego Kain zabił Abla zrozumie dlaczego jedni jedzą mięso a drudzy spożywają płody rolne.
« Ostatnia zmiana: 04-05-2013, 21:03 wysłane przez Kamil_Niemcewicz » Zapisane

pozdrowienia andrzejkowy
Mistrz
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 05.03.2000 – 2070
Skąd: Hogwart
Wiadomości: 10.557

WWW
« Odpowiedz #36 : 01-05-2008, 22:42 »

Jednym słowem, wegetarianizm jest dobrym sposobem pozyskania wygodnego dla władzy społeczeństwa niewolników, niezdolnych do samodzielnego myślenie, powolnych wszelkim sugestiom. I ten fakt powinni mieć na względzie rodzice, uprawiający swoje dzieci według wzorców zaczerpniętych z kraju, gdzie większość społeczeństwa to niewolnicy z urodzenia w niższej kaście.
Zapisane

Jeśli nie wiesz nic, dasz sobie wmówić wszystko
Maja
« Odpowiedz #37 : 01-05-2008, 22:44 »

Cytat od: Mistrz
ludzki organizm jest w stanie strawić i przyswoić mięso – to fakt czy fikcja?

No jakoś sobie ten organizm radzi z tym toksykiem. Dowodem tego są miliony jakoś żyjących ludzi. Przy czym JAKOŚ stoi w opozycji do słowa JAKOŚĆ. Ale ten nienaturalny pokarm nie pozostaje bez wpływu na zdrowie. To tylko kwestia czasu, kiedy się ten organizm posypie.
Cytat od: Mistrz
To wege nie poszczają bąków?

Odnoszę wrażenie, że nie jest Pan w formie. Coraz mniej lotne te Pana posty.
Jesli już wkroczył Pan na takie niziny to możemy porozmawiać o bąkach. Co prawda nie podnosi to poziomu dyskusji, ale jeśli Panu zależy.....
Jak Pan doskonale wie, mięso gnije znacznie bardziej smrodliwie niz na przykład chleb czy jabłko. Proszę sobię wyobrazić co dzieje się z mięsem w temperaturze 36,6 stC przez dajmy na to- dobę, bo tyle mniej więcej przebywa w bardzo długich jelitach człowieka (jeśli jedzący je nieszczęśnik nie ma typowych dla takich osób zaparć - bo wtedy  jeszcze dłużej). Powstające gazy są straszliwie cuchnące. To jest ta różnica. (Zresztą podobnie śmierdzi pot osób zjadających dużo mięsa). Wegetarianie nie mają takich problemów.

Cytat od: "Sawyer"
Jedyne "ale" mam do zapachu kału, który nie jest ciekawy

Zapewniam Cię, ze również zapach Twojej skóry, Twój oddech też nie są za ciekawe. To produkty przemiany materii, z którymi nie radzą sobie narządy wewnętrzne. Oznaka rozpoczynającej się choroby.
Cuchnący oddech o zapachu acetonu to ketoza.
Mam  znajomego na takiej diecie. Raz na jakiś czas jestem zmuszona spędzić z nim pół godziny i nie jest to dla mnie przyjemne.Z gęby mu jedzie niemiłosiernie.

Ponieważ mój post został skasowany, więc nie mogę się odnieść do Twoich  akapitów, w których wysuwasz swoje argumenty p-ko moim. W tej sytuacji rozumiesz, że polemika byłaby w tych kwestiach dla mnie trudna, nie mając do wglądu całej treści postu. Dlatego też usunąłem treści Twoich kontrargumentów, dot.w części polemiki ze mną.//zibi
Zapisane
Mistrz
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 05.03.2000 – 2070
Skąd: Hogwart
Wiadomości: 10.557

WWW
« Odpowiedz #38 : 01-05-2008, 23:01 »

Cytat od: "Maja"
Jak Pan doskonale wie, mięso gnije znacznie bardziej smrodliwie niz na przykład chleb czy jabłko. Proszę sobię wyobrazić co dzieje się z mięsem w temperaturze 36,6 stC przez dajmy na to- dobę, bo tyle mniej więcej przebywa w bardzo długich jelitach człowieka (jeśli jedzący je nieszczęśnik nie ma typowych dla takich osób zaparć - bo wtedy jeszcze dłużej).

Pani widać nie rozumie fizjologii trawienia, które nie ma nic wspólnego z gniciem. Owszem, u osób mających problemy z wydzielaniem soków trawiennych i perystaltyką jelit mięso rzeczywiście będzie gniło w ich przewodzie pokarmowym. Ale to nie jest wina mięsa, lecz trapiącej ich choroby. Pani zaś, w sposób typowy dla badaczy współczesnej medycyny – myli skutek z przyczyną.

U osób odżywiających się wg zasad zdrowego odżywiania zdrowy przewód pokarmowy produkuje stolec wzorcowy:
Cytat
Prawidłowy stolec jest oddawany 1-2 razy dziennie (czasami – wyjątkowo – raz na dwa dni) w jednej porcji, w postaci jednolitego, zwięzłego walca. Na początku jest nieco grubszy i pofałdowany, w dalszej części gładki, zakończony regularnym, nieco spłaszczonym czubkiem. Prawidłowy stolec nie cuchnie, nie zanieczyszcza odbytu kałem, ponieważ powleczony jest śluzem, niewidocznym na pierwszy rzut oka. W tej sytuacji jeden listek papieru toaletowego starcza w zasadzie do wytarcia śluzu.
Zapisane

Jeśli nie wiesz nic, dasz sobie wmówić wszystko
Maja
« Odpowiedz #39 : 01-05-2008, 23:04 »

Cytat od: Mistrz
niezdolnych do samodzielnego myślenie, powolnych wszelkim sugestiom
Czytając Pański ostatni post, odnoszę wrażenie, że brał Pan lekcję spiskowej teorii dziejów u samego Ojca Rydzyka. Przynajmniej w Polsce przejście na wegetarianizm wymaga dużej niezależności i umiejętności przeciwstawiania się bezpodstawnym obiegowym opiniom.
« Ostatnia zmiana: 04-05-2013, 21:05 wysłane przez Kamil_Niemcewicz » Zapisane
Strony: 1 [2] 3 4 ... 8   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2008, Simple Machines
Design by jpacs29 | Mapa strony
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!