Niemedyczne forum zdrowia
11-12-2019, 06:37 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Radiobiosłone --> www.radiobioslone.pl
 
   Strona główna   Pomoc Regulamin Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: 1 ... 4 5 [6] 7 8   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Nowotwór  (Przeczytany 134614 razy)
Kozaczek
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 9.01.2011
Wiedza:
Skąd: Szczecin
Wiadomości: 2.152

« Odpowiedz #100 : 05-05-2012, 14:43 »

Związek chemiczny zawarty w propolisie może pokonać nowotwór: - http://www.sfora.pl/Naukowcy-To-przelom-Tak-pokonamy-raka-a43140
Zapisane
Dandi
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
NIA: 18-04-2013 - 18-04-2014
Wiadomości: 333

« Odpowiedz #101 : 26-06-2012, 23:00 »

Stało się... Dzisiaj mojemu ojcu poprzez badanie kolonoskopii, zdiagnozowali raka jelita grubego. Objawy trwały 2-3 miesiące. Krew w stolcu, ciągnące się bezbarwne gluty, rozwolnienia. Mój ojciec od zawsze był okazem zdrowia, przynajmniej tak wyglądał z zewnątrz. Jedyne, na co chorował osatnimy czasy to niedoczynność tarczycy to jest choroba Hashimoto, cukrzyca, choroba Peyroniego i łagodny reumatyzm. Z tego, co pamiętam nigdy nie chorował i to jest pewnie jeden z powodów. Diet nie przestrzegał żadnych; jadł wszystko ze wszystkim. I to jest kolejny aspekt. Nie pali, alkoholu nie spożywa. Generalnie można rzecz, że jest przykładem "Homo Patiens". Wiem, że sam sobie zapracował na tego raka; musztarda po obiedzie. Nie wiem, co teraz zrobić... Ojciec zapisał się już na operacje w Centrum Onkologii w Bydgoszczy. Nie wiem, co o tym myśleć.

Wiem dwie rzeczy. Po pierwsze dbajcie o swoje zdrowie, bo macie jedno i to jest nasz największy skarb. Ja wiem, że o tym wiecie, ale gdybyście przez przypadek zapomnieli. A po drugie szanujcie swoich bliskich, rodzinę, przyjaciół, znajomych. Bo to może stać się w każdym momencie i może być już za późno na to by pokazać jak bardzo kochacie te osoby. Piszę to, ponieważ ja tego nie robiłem.
Zapisane
Poszukująca
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 35
MO: 15.02.2011-z przerwami, 04-07.2012; 01.01.2013, ostateczna rezygnacja ze względu na ciągle pogarszający się stan zdrowia
Wiedza:
Skąd: Ruda Śląska
Wiadomości: 546

« Odpowiedz #102 : 27-06-2012, 15:48 »

To masz jeszcze czas i wykorzystaj to. Mój ojciec odszedł bez ostrzeżenia...
Zapisane

Poszukująca
Dusiu70
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 01.09.2011 Niestety nieregularnie
Wiedza:
Skąd: Skątowni
Wiadomości: 940

« Odpowiedz #103 : 27-06-2012, 16:58 »

http://www.bioslone.pl/zdrowie-a-medycyna/nowotwor
Cytat
Choroby są procesem pozbywania się toksyn z organizmu. Symptomy są naturalną ochroną organizmu. Nazywamy je chorobami, lecz w rzeczywistości leczą choroby. Wszystkie choroby mają jedną przyczynę, choć objawiają się w różny sposób, w zależności od miejsca, w którym występują. Jasno z tego wynika, że nowotwór jest ostateczną katastrofą organizmu spowodowaną permanentnym blokowaniem objawów chorobowych, w wyniku czego ilość toksyn nagromadzonych w organizmie wzrasta do poziomu krytycznego, a objawem jest ta swoista choroba – nowotwór.


http://www.bioslone.pl/rak_czyli_nowotwor_zlosliwy
Cytat
Jak leczyć nowotwory
Tutaj narzuca się pytanie: co mają począć osoby, które tę wiedzę posiadły zbyt późno, w związku z czym na nowotwór zdążyły już zachorować? Czy w takich przypadkach wystarczy dbać o zdrowie, by je odzyskać? Odpowiedź brzmi: nie.

http://www.bioslone.pl/lekarstwo_na_raka
Cytat
Powszechnie stosowane w konwencjonalnej onkologii trujące substancje chemiczne eufemistycznie nazywane są lekami, co jest nieporozumieniem, wręcz nadużyciem.


Mój ojciec od zawsze był okazem zdrowia, przynajmniej tak wyglądał z zewnątrz.
Mógłbym te same słowa napisać o swoim ojcu. Różnica jest jednak zasadnicza... mój już nie żyje. Dandi bierz ojca pod pachę, jedź w ustronne, ciche miejsce i wykładaj mu wszystko co wiesz. Nawet jak podda się operacji, to nie wszystko stracone. Ty musisz działać, nie masz nic do stracenia, on... wszystko. Poczytaj jeszcze o metodzie NIA http://forum.bioslone.pl/index.php?topic=9825.0 http://video.google.com/videoplay?docid=5079092686077030122#
http://www.lekarstwonaraka.com.pl/index.htm
Zapisane

(20)Gdzie jest mądry? Gdzie uczony? Gdzie badacz wieku tego? Czyż Bóg nie obrócił w głupstwo mądrości świata? (21) Skoro bowiem świat przez mądrość swoją nie poznał Boga w jego Bożej mądrości, przeto upodobało się Bogu zbawić wierzących przez głupie zwiastowanie. (1Kor)
Dandi
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
NIA: 18-04-2013 - 18-04-2014
Wiadomości: 333

« Odpowiedz #104 : 27-06-2012, 19:37 »

Dziekuje za pomoc. Od wczoraj wertuje ksiazki, portal i forum. Wiem już to i owo ale mam kilka pytań. Operacja w Centrum Onkologi w Bygdgoszczy go raczej nie ominie. Narośl w jelicie grubym utrudnia wypróźnianie, szczypie, krwawi. Problem zaszedł zbyt daleko. A dwa; ojciec nie zaufa mi aź tak bardzo zeby odstąpił od operacji. Przecież to rak...
Zapisane
Poszukująca
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 35
MO: 15.02.2011-z przerwami, 04-07.2012; 01.01.2013, ostateczna rezygnacja ze względu na ciągle pogarszający się stan zdrowia
Wiedza:
Skąd: Ruda Śląska
Wiadomości: 546

« Odpowiedz #105 : 27-06-2012, 21:26 »

Mojemu dziadkowi wykryto raka jelita grubego w wieku 80 lat (silne zaparcia miał już wcześniej, ale nie chciał się zbadać). Ze względu na wiek nie podano chemii, ale niestety wykonano stomię. Jednak po operacji wrócił jeszcze do formy na rok. Konieczna była kolejna operacja, po której już się nie pozbierał. Ale miał 80 lat! Myślę, że chemia by go zabiła raz dwa, ale operacja była konieczna i dała ulgę. Myślę, że jeśli ojciec podda się operacji, ale bez chemii, a potem zastosuje odpowiednią dietę to ma szansę. Chemia niszczy cały organizm i mogłaby go zrujnować.
Zapisane

Poszukująca
Kozaczek
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 9.01.2011
Wiedza:
Skąd: Szczecin
Wiadomości: 2.152

« Odpowiedz #106 : 25-08-2012, 11:41 »

Test na raka: - http://stopsyjonizmowi.wordpress.com/2012/08/25/jack-andraka-lat-15-wynalazl-test-na-raka-ktory-jest-168-razy-szybszy-2600-razy-tanszy-i-400-razy-bardziej-czuly-niz-aktualny-standard-3-centy-i-5-minut/
Zapisane
Abi
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 37
MO: 14.04.2008 cała rodzina
Wiedza:
Skąd: Lublin
Wiadomości: 753

WWW
« Odpowiedz #107 : 23-10-2012, 08:06 »

Mądrości dietetyczki:
Cytat
W ciągu kilkunastu lat pracy widziałam niesamowite rzeczy. Mamy do czynienia z falą rozmaitych mód dietetycznych. Np. dieta Gersona, która polega głównie na spożywaniu ogromnej ilości soków warzywno-owocowych. Dieta polega na wypijaniu minimum 13 szklanek dziennie.
Nawet zdrowa osoba miałaby z tym kłopot, a co dopiero pacjent, który ma dolegliwości z przewodu pokarmowego w trakcie chemioterapii. W tej diecie występuje niedobór węglowodanów, białek, tłuszczy. Jest za to zalew mikroelementów, ale w takich ilościach, których organizm ani nie potrzebuje, ani nie jest w stanie przetworzyć.
http://www.rynekzdrowia.pl/Uslugi-medyczne/Ekstremalne-jadlospisy-czyli-jak-sami-zywia-sie-pacjenci-onkologiczni,123995,8.html#.UIW9Ptfs6bc.facebook
Zapisane

Mama Szymona i Krzysia (autyzm)
"Łatwiej jest oszukać człowieka niż przekonać go, że został oszukany." Mark Twain
Gibbon
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: Nie stosuję.
Wiedza:
Wiadomości: 1.168

« Odpowiedz #108 : 23-10-2012, 09:36 »

W Gersonie niedobór węglowodanów?
Zapisane
Kropka
Początkujący
*

Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 10.10.2012
Wiadomości: 42

sky is the limit

« Odpowiedz #109 : 23-10-2012, 10:28 »

Osobiście znałam osobę - dobra znajoma rodziców, która na tych sokach przeżyła 25 lat, po tym jak wyrok śmierci wystawiła jej medycyna konwencjonalna - dokładnie to były 3 miesiące życia.

Zaczęło się od raka śledziony - operacja- chemioterapia - kilka miesięcy - badania - przerzuty i ostateczna diagnoza o bezsilności medycyny - na własną rękę, mąż tej kobiety wyszukał dietę - dieta oparta głównie na soku z buraków (z tego co wiem, bo ja byłam wtedy dzieckiem) - kobieta zmarła dopiero w tym roku czyli soki podarowały jej jakieś 25 lat życia.

Gdybym zachorował na nowotwór, myślę, że spróbowałabym tego typu diety, szczególnie, że obecnie też często popijam soczek z buraczków (oczywiście w mniejszych ilościach) i bardzo mi służy.
Zapisane
Helusia
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: obecnie nie stosuję
Wiedza:
Skąd: Wielkopolska
Wiadomości: 749

« Odpowiedz #110 : 23-10-2012, 10:41 »

Cytat
szczególnie, że obecnie też często popijam soczek z buraczków (oczywiście w mniejszych ilościach) i bardzo mi służy.
A jak z Twoim moczem po soku z buraczków jest normalny czy różowy?
A tak w ogóle to jesteś kobietą czy mężczyzną? (piszesz gdybym zachorował)
Zapisane

Najcenniejsze, co możesz podarować innym, to mądrość
Opiotr
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 24.05.2012
Wiedza:
Wiadomości: 505

« Odpowiedz #111 : 23-10-2012, 10:43 »

No właśnie chyba dlatego stosuję się tą dietę ze względu na chory przewód pokarmowy bo wyciskanych soków organizm nie musi trawić.
Zapisane

"Czerwone mięso Ci nie zaszkodzi. Na pewno zaszkodzi Ci niebiesko-zielone" - Tommy Smothers
Kropka
Początkujący
*

Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 10.10.2012
Wiadomości: 42

sky is the limit

« Odpowiedz #112 : 23-10-2012, 11:04 »

Helusia, to literówka jest, często zjadam literki albo przestawiam, za co z góry przepraszam, taka moja wada msn-wink
Jestem kobietą, po 30, sok z buraczków nie robi na moim układzie wydalniczym "wrażenia", nie wiem tylko czy jest to efekt szczelności jelit czy przyzwyczajenia organizmu - wypijam od lat po dużej szklance ok 3x w tygodniu.
Zapisane
Helusia
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: obecnie nie stosuję
Wiedza:
Skąd: Wielkopolska
Wiadomości: 749

« Odpowiedz #113 : 23-10-2012, 11:50 »

Kropka, myślę że masz szczelne jelita. Zdrowy układ pokarmowy = zdrowie.
Ja po takim soku to mam różowawy mocz.
Zapisane

Najcenniejsze, co możesz podarować innym, to mądrość
Galapagos
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 35
MO: 11.08.2008; 15.01.2013
Skąd: okolice Łodzi
Wiadomości: 426

« Odpowiedz #114 : 23-10-2012, 12:07 »

Helusia, to literówka jest, często zjadam literki albo przestawiam, za co z góry przepraszam, taka moja wada msn-wink
Jestem kobietą, po 30, sok z buraczków nie robi na moim układzie wydalniczym "wrażenia", nie wiem tylko czy jest to efekt szczelności jelit czy przyzwyczajenia organizmu - wypijam od lat po dużej szklance ok 3x w tygodniu.

A czy może być tak, że po jakimś czasie picia KB i MO odsłonią się nadżerki na jelitach, etc. i wtedy będzie mocz różowy? Czy już te jelita są na tyle szczelne, że nic już się nie zmieni? Jak myślicie?
« Ostatnia zmiana: 23-10-2012, 13:58 wysłane przez Agata » Zapisane
Helusia
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: obecnie nie stosuję
Wiedza:
Skąd: Wielkopolska
Wiadomości: 749

« Odpowiedz #115 : 23-10-2012, 13:15 »

Każdy człowiek jest inny. Jeden ma lepsze zdrowie inny gorsze. Na pewno niejednemu z nas odsłoniły się nadżerki a innemu się nie odsłonią bo po prostu ich się nigdy wcześniej nie dorobił.
« Ostatnia zmiana: 23-10-2012, 15:47 wysłane przez Klara27 » Zapisane

Najcenniejsze, co możesz podarować innym, to mądrość
Lilly
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 43
MO: 01.07.2011+ DP+KB
NIA: 28.03.2013
Skąd: Poznań
Wiadomości: 196

« Odpowiedz #116 : 23-10-2012, 14:15 »

Ja po ponad roku zasad biosleńskich wciąż mam niezabarwiony mocz. Sądzę, że nie jestem ani tak zaśluzowana ani nie mam kamieni kałowych. Po prostu myślę, że akurat przewód pokarmowy mam zdrowy, bo nigdy też nie miałam z nim problemów. Toksyny niekoniecznie wnikają przez uszkodzony nabłonek jelit. Kiedyś ludzie mieli zdrowe przewody pokarmowe i też chorowali. Historia z nadżerkami jest naciągana.
No ale zobaczymy.
Zapisane
Kropka
Początkujący
*

Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 10.10.2012
Wiadomości: 42

sky is the limit

« Odpowiedz #117 : 23-10-2012, 16:13 »

Dam znać jak zacznę siusiać na różowo, a tak w ogóle to żeby nie robić offtopu tutaj, postaram się opisać swój przypadek w dziale dla początkujących.
Zapisane
Dusiu70
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 01.09.2011 Niestety nieregularnie
Wiedza:
Skąd: Skątowni
Wiadomości: 940

« Odpowiedz #118 : 23-10-2012, 18:52 »

...często zjadam literki...
...też często popijam soczek z buraczków...
Uważaj Kropka, bo literki mogą Ci uszkodzić nabłonek. msn-wink


Historia z nadżerkami jest naciągana.
Chodzi Tobie o to, że one nie istnieją, czy MO ich nie leczy?
Zapisane

(20)Gdzie jest mądry? Gdzie uczony? Gdzie badacz wieku tego? Czyż Bóg nie obrócił w głupstwo mądrości świata? (21) Skoro bowiem świat przez mądrość swoją nie poznał Boga w jego Bożej mądrości, przeto upodobało się Bogu zbawić wierzących przez głupie zwiastowanie. (1Kor)
Kropka
Początkujący
*

Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 10.10.2012
Wiadomości: 42

sky is the limit

« Odpowiedz #119 : 23-10-2012, 19:56 »

@Dusiu70 no tak, moje dziecko ogląda taka baję "Marta mówi" gdzie pies je zupę literakową, literki te wyglądają na rodzaj makaronu, więc pewnie zawierają gluten, który mógłby źle wpłynąć na nabłonek msn-wink uff jakie szczęście, że ja zjadam literki tylko wirtualnie.

Ach! Napisałam o swoim odżywianiu więcej tu: http://forum.bioslone.pl/index.php?topic=6117.msg169585#msg169585
« Ostatnia zmiana: 24-10-2012, 07:53 wysłane przez Klara27 » Zapisane
Strony: 1 ... 4 5 [6] 7 8   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2008, Simple Machines
Design by jpacs29 | Mapa strony
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!