Niemedyczne forum zdrowia
29-11-2021, 12:17 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Wesprzyj Fundację Biosłone --> kliknij
 
   Strona główna   Pomoc Regulamin Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: 1 ... 43 44 [45] 46 47 ... 112   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Znów te szczepienia  (Przeczytany 879218 razy)
Mistrz
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 05.03.2000 – 2070
Skąd: Hogwart
Wiadomości: 10.604

WWW
« Odpowiedz #880 : 03-02-2011, 17:56 »

Jeżeli Pan wyczuwa różnicę między tymi dwoma słowami w kontekście zdrowia, to widać ma Pan inne "ucho" od mojego.
Tak, taka różnica jest właśnie w kontekście zdrowia (profilaktyka) i choroby (prewencja). Ucho w tym kontekście się nie mieści.
Zapisane

Jeśli nie wiesz nic, dasz sobie wmówić wszystko
Tomasz_Dangel
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 2008
Wiadomości: 1.079

« Odpowiedz #881 : 03-02-2011, 18:05 »

Dziękuję za wyjaśnienie. Będę się starał tego trzymać. A ucho przeczyszczę.
Zapisane
Machos
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 01-04-2007
Skąd: Skierniewice
Wiadomości: 2.301

WWW
« Odpowiedz #882 : 09-02-2011, 00:37 »

Ludzie ludziom zgotowali ten los? "Hiszpanka" nie daje mi spokoju.

Cytat
Podczas gdy w dzisiejszych czasach uważa się, że Hiszpanka była spowodowana wirusem grypy, to w roku 1918 masowo szczepiono na bakterie (Haemophilus influenzae) – ponoć z wielkim sukcesem.

Dużo osób widziało związek pomiędzy masowymi szczepieniami (szczególnie na ospę i tyfus) w tamtych czasach, a występującymi bezpośrednio potem falami chorób. Według świadków wydarzeń chorowali jedynie zaszczepieni.

Historycy dziwią się dzisiaj, że o okolicznościach Hiszpanki mniej lub bardziej się milczy w publikacjach lekarzy tamtego czasu.

Do dziś nie mówi się o masowych szczepieniach odbywających się w tamtym czasie (m.i. na grypę), nikt nie bada możliwego związku z Hiszpanką.

http://waldek1984.wordpress.com/2009/08/31/pandemia-grypy-w-latach-1918-1919-hiszpanka-i-masowe-szczepienia/
« Ostatnia zmiana: 09-02-2011, 00:39 wysłane przez Machos » Zapisane

Zamiast się badać, lepiej wypić miksturę oczyszczającą, najlepsze świadectwo badania organizmu, które w przypadku istniejących chorób widać po objawach. Machos.
Kaśka
« Odpowiedz #883 : 11-02-2011, 22:33 »

Mam syna, który ma rok i dwa miesiące i nie szczepiłam Go żadną szczepionką.
Muszę przyznać, że nie miałam problemów z napisaniem jakichś specjalnych pism. Sama obsługa (pielęgniarki) powiedziały mi dokładnie, co mam napisać i to wystarczyło. Mój syn dostał list z sanepidu i na tym się skończyło.
Problem stanowią sami lekarze, którzy nie potrafią się z tym pogodzić...smile
Po roku wciąż muszę potwierdzać w przychodni na badaniach kontrolnych, że jest nieszczepiony. Pielęgniarki nie wierzą własnym oczom..smile
Zachęcam do nieszczepienia i nie bania się. Mamy do tego pełne prawo. W Polsce te "przymusowe szczepienia" są tylko pod względem obowiązku obywatelskiego, nie prawnego. Nikt nie ma prawa karać za to. W Europie Zachodniej w ogóle jest to normalne, że ma się ten wybór.
« Ostatnia zmiana: 12-02-2011, 15:30 wysłane przez Lilijka » Zapisane
Machos
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 01-04-2007
Skąd: Skierniewice
Wiadomości: 2.301

WWW
« Odpowiedz #884 : 11-02-2011, 23:28 »

Brawo Kasiu!
Zapisane

Zamiast się badać, lepiej wypić miksturę oczyszczającą, najlepsze świadectwo badania organizmu, które w przypadku istniejących chorób widać po objawach. Machos.
Tomasz_Dangel
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 2008
Wiadomości: 1.079

« Odpowiedz #885 : 12-02-2011, 17:06 »

Otrzymałem dzisiaj od prof. Marii D. Majewskiej.

"Witam Państwa,

Podsyłam link do ważnego artykułu.  Jest po angielsku, wiec kto nie jest biegły  w tym jezyku, może go sobie przełożyć na polski w automatycznym tłumaczu google.  Anonimowy amerykański  nauczyciel(ka) pisze o lawinie dzieci uszkodzonych neurologicznie oraz majacych masę ciężkich, chronicznych chorób, które spotyka się obecnie w amerykańskich w szkołach.
 Establiszment brutalnie wycisza tych nauczycieli  grożąc im zwolnieniem z pracy,  jeśli będą opowiadać o tym co widzą.  Te trwale okaleczone dzieci to tragiczne ofiary szczepień, co do tego nikt nie ma watpliwości.  Wielu polskich nauczycieli mówiło mi, że w Polsce jest podobnie. (Przychodnie psychologiczne badające  zaburzenia rozwojowe dzieci w Polsce pekaja w szwach od nadmiaru pacjentów).

Nie należy się temu dziwić, skoro kalendarze szczepień są tworzone przez przedstawicieli koncernów farmaceutycznych wyłącznie dla maksymalizacji ich zysków (im wiecej  szczepień, tym dla nich  lepiej),  z całkowitym
pogwałceniem zdrowia i interesów dzieci oraz ich rodzin.   Dla dzieci, im
wiecej szczepień, tym zdecydowanie gorzej. (Zaobserowalismy to także w naszyzm badaniu). Jednym z głównych autorów amerykańskich kalendarzy szczepień (dziś 36 szczepień w ciagu 2 lat) jest dr. Offit, który zarobil miliony w firmie Merck na patentach za swoje szczepionki, i który zapowiada wprowadzenie do kalendarza 100 szczepionek do 2 r. życia dzieci.
 Dziś szczepionkami z rtęcią zatruwa się  dzieci już w łonie matki.
Trudno się oprzeć wrażeniu, że obecna polityka masowych szczepień, niesprawdzonymi toksycznymi szczepionkami  w USA, Polsce i w krajach III świata (mających obowiązkowe szczepienia) przypomina praktyki nazistowskie z obozów koncentracyjnych, gdzie rolę dra Mengele spełniają dziś producenci szczepionek, dokonujący  okaleczających i nierzadko zabójczych eksperymentów na bezbronnych dzieciach.

Równocześnie pojawił się art. w BBC.com,  który mowi, ze w UK połowa pięciolatków jest opóźniona w rozwoju, co się pokrywa z wcześniejszymi badaniami, które wykazały, że dzisiejsze 11 latki są cofnięte w rozwoju o
3 lata!
http://www.ageofautism.com/2011/02/attacks-on-teachers-who-express-concern-for-student-health.html

http://www.bbc.co.uk/news/health-12423543

Zachęcam też osoby, które znają angielski, do zaglądania na stronę http://www.ageofautism.com/,

Jest tam sporo nowości na temat autyzmu i powikłań poszczepiennych.  Mój ostatani art., który Państwu wysłałam, znajduje  się  na stronie autyzm-szczepienia.eu. W poniedziałek zostanie tam umieszczona nowa wersja, nieco zmodyfikowana i uzupełniona.  Anglojęzycznym rodzicom polecam też art. dr  Helen Ratajczak o autyzmie jego przyczynach, m.in. o szczepieniach i powikłaniach poszczepiennych, prowadzących do autyzmu.
http://www.rescuepost.com/files/theoretical-aspects-of-autism-causes-a-review1.pdf

Pozdrawiam
DM"

Zapisane
Tomasz_Dangel
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 2008
Wiadomości: 1.079

« Odpowiedz #886 : 19-02-2011, 12:33 »

Otrzymałem dzisiaj od prof. Marii D. Majewskiej.

Szanowni Panstwo,

Od jednej z mam otrzymalam wzor oswiadczenia do Sanepidu (napisanego przez jej meza prawnika), ktore okazalo sie bardzo przekonujace i skuteczne.
Zalaczam kopie,  moze sie komus przyda jako wzor.

W USA wlasnie ukazala sie ksiazka pt. "Szczepionkowa epidemia: jak pazernosc koncernow, zmanipulowana nauka, i wymuszajacy rzad zagrażają naszym prawom człowieka, naszemu zdrowiu, i naszyzm dzieciom". Edytorki:
Louise Kuo Habakus  i Mary Holland.  Napisana jest przez wielu autorow.
Najwazniejsze sa chyba dyskutowane tam aspekty historyczne i prawne przymusowych szczepien, jak i doniesienia rodzicow opisujace poszczepienne tragedie ich dzieci. Sa tam  tez 2 rozdzialy napisane przez dra.
Wakefielda. Ksiazka ta stala sie natychmiastowym bestsellerem w USA.
Polecam ja osobom, ktore dobrze znaja angielski.  Mozna zamowic w Amazon.com

Pozdrawiam,
DM

"Vaccine Epidemic: How Corporate Greed, Biased Science, and Coercive Government Threaten Our Human Rights, Our Health, and Our Children"
[Hardcover]
Louise Kuo Habakus,  Mary Holland
(Editors)

Załącznik:

Miejscowosc, data

Oświadczenie woli

Będąc rodzicami i zarazem pełnoprawnymi opiekunami naszego syna Imię ur. xx.xx.200Xr, po zapoznaniu się z wykazem niepożądanych odczynów poszczepiennych zawartym w załączniku nr 1 do Rozporządzenia Ministra Zdrowia w sprawie niepożądanych odczynów poszczepiennych z dnia 23 grudnia 2002 r. (Dz. U. Nr 241, poz. 2097, z 2005 r. Nr 232, poz. 1973), będąc świadkami tragedii jaka spotkała naszych krewnych, których dziecko doznało powikłań poszczepiennych rzutujących na jego dalszy prawidłowy rozwój, powołując się na zapisy w Rozporządzeniu Ministra Zdrowia z dnia 19 grudnia 2002 r. w sprawie wykazu obowiązkowych szczepień ochronnych oraz zasad przeprowadzania i dokumentacji szczepień (Dz. U. Nr 237, poz. 2018, z 2004 r. Nr 51, poz. 513, z 2005 r. Nr 69, poz. 624, z 2006 r. Nr 36, poz. 254, z 2007 r. Nr 95, poz. 633) – w szczególności § 9.1 mówiący iż: „Kwalifikacyjne badanie lekarskie oraz wykonanie szczepienia u osoby, która nie ukończyła 6 roku życia lub osoby ubezwłasnowolnionej, można przeprowadzić tylko w obecności przedstawiciela ustawowego lub opiekuna faktycznego tej osoby.” – nie możemy zgodzić się na narażenie zdrowia i życia naszego dziecka, w związku z czym nie wyrażamy zgody na poddanie naszego dziecka szczepieniom przewidzianym w „kalendarzu szczepień”.

Zmiana powyższej decyzji jest możliwa tylko w formie pisemnej za podpisem
obojga rodziców.

Oświadczenie zostało sporządzone w dwóch jednobrzmiących egzemplarzach,
po jednym dla każdej ze stron.




Imię Nazwisko   Imię Nazwisko               Przyjmujący


.......................   ....................                  .....................
Zapisane
ebeata
« Odpowiedz #887 : 23-02-2011, 14:29 »

Bardzo dziękuję za dodanie do tego wątku oświadczenia do Sanepidu.
Zapisane
Tomasz_Dangel
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 2008
Wiadomości: 1.079

« Odpowiedz #888 : 23-02-2011, 16:54 »

Otrzymałem od prof. Marii D. Majewskiej:

Powoli ujawniane są kulisy akcji propagandowej promującej toksyczne i nieskuteczne szczepionki przeciw wirusowi HPV. Korporacyjni lobbyści i "eksperci", są instruowani przez koncerny, żeby nic nie wspominać o tragicznych powikłaniach poszczepiennych i zgonach dziewcząt po tych szczpionkach.

http://www.naturalnews.com/031410_HPV_vaccines_doctors.html
Zapisane
Tomasz_Dangel
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 2008
Wiadomości: 1.079

« Odpowiedz #889 : 23-02-2011, 16:59 »

Otrzymałem od prof. Marii D. Majewskiej:

Szanowni Państwo,

Jeden z ojców zapytał mnie o rutynowe iniekcje wit. K, które wszystkie noworodki dostają obecnie wkrótce po urodzeniu. Załączam krótką analizę tej procedury, która wcale nie jest obojętna i może u niektórych dzieci prowadzić do encefalopatii oraz ostatecznie autyzmu. (To w dodatku do toksycznych szczepionek). Pozdrawiam DM


Iniekcje witaminy K po urodzeniu.

Otrzymałam pytanie od oczekujacego ojca, czy zgadzać się, żeby noworodek w szpitalu otrzymał  iniekcję witaminy K, którą podaje się rutynowo w parę godzin po urodzeniu, żeby zapobiec chorobie krwotocznej noworodka. Choroba ta występuje w wersji bardzo wczesnej (< 24 h życia), klasycznej (między 3-5 dniem ż), lubi późnej (od 8 dnia ż).  Zapadalnośc noworodków na te choroby kształtuje się nastepująco: forma wczesna - poniżej 5% (a 6-12% w grupach wysokiego ryzyka u dzieci matek,  które w ostatnich tygodniach ciąży brały np. leki  zmniejszające krzepliwość takie jak leki przeciwpadaczkowe, antybiotyki,  paracetamol,  aspirynę, ibuprofen,  przeciwgruźlicze,  albo mają genetyczne zaburzenia krzepliwości), wersja klasyczna – u 0,01-1,5% dzieci karmionych wyłącznie piersią, wersja późna – u 4-10 noworodków na 100 000 urodzeń.  Te dane wskazują, że jest to choroba raczej rzadka, aczkolwiek, prowadząc do krwotoków (np. mózgu) może być śmiertelna w niektórych przypadkach (Sutor et al., 1999).

Akademie pediatrów uważają, że praktycznie wszystkie noworodki mają deficyty witaminy K,  (bo jej stężenia we krwi noworodków są niższe niż u dorosłych), lecz niektórzy naukowcy i lekarze  twierdzą, że niski poziom tej witaminy jest naturalny dla noworodków, bo przecież to co jest normą dla wszystkich, nie może być patologią.   Przez setki tysięcy lat ludzkie noworodki nie otrzymywały iniekcji wit. K po urodzeniu i przeżywały.  Istnieją też opinie,  że względny deficyt wit. K u noworodków może wynikać z tego, że pępowina jest często odcinana zbyt wcześnie, zanim przestanie pulsować i przekazywać noworodkom życiowe  składniki, hormony, witaminy etc.

Akademie pediatryczne wielu krajów zalecają podawanie iniekcji  wit. K1 (syntetycznej formy  phytonadionu) wszystkim noworodkom, ale istnieją głosy oporu przeciw tym praktykom. Po pierwsze, dawka  tej witaminy (na ogół podaje się 1 mg  w iniekcji),  jest  500-1000 razy większa niż dzienne zapotrzebowanie noworodka/niemowlęcia, które wynosi 1-2 mikrogramy  (http://lpi.oregonstate.edu/infocenter/vitamins/vitaminK/). Są doniesienia (także w ulotkach firmowych), że iniekcje wit. K mogą wywoływać u noworodków poważne komplikacje, m.in. anemię hemolityczną i  hiperbilirubinemię, która może powodować ostrą  encefalopatię bilirubinową, drgawki, obrzęki, zaburzenia oddychania, a nawet zgony. Załączony poniżej abstrakt pracy naukowej z Danii (Maimburg i wsp. 2008), wskazuje na czteroktronie zwiększone ryzyko autyzmu u dzieci, które w okresie nowororodkowym miały  silną hiperbilirubinemię.   

Problemy z iniekcyjną formą witaminy K wynikają także z tego, że zawiera ona dodatkowe toksyczne  substancje (alkohol benzylowy, fenol, glikol propylenowy etc), które mogą mieć niezależne szkodliwe działanie.  Niektóre preparaty tej witaminy zawierają też neurotoksyczne związki aluminium.  Jest prawdopodobne, że w połączeniu np. ze szczepionką przeciw żółtaczce B, może powstawać kombinacja, która wywołuje poważne uszkodzenie mózgu i ostatecznie autyzm. (Same szczepionki Wzw B mogą wywoływać trombocytopenię, a więc zwiększać ryzyko krwawień u noworodków).  Istnieją też podejrzenia, że podawane noworodkom megadawki wit. K mogą sprzyjać chorobom nowotworowym, a szczególnie leukemii.   Jedne badania wskazują, że tak jest, inne nie znajdują przekonujacych dowodów, jednak samo podejrzenie powinno być alarmem.   Faktem jest,   że od r. 1980 obserwuje się znaczny wzrost przypadków leukemii i innych chorób nowotworowych u dzieci. 

W świetle powyższych danych, wydaje się, że dla  noworodów zdrowych matek, które nie brały pod koniec ciąży leków zmniejszajacych krzepliwość  oraz nie mają obciążeń genetycznych, ryzyko krwawień noworodków jest niewielkie, więc bezpieczniej jest podawać im (jeśli to uzasadnione) niższe i bezpieczniejsze dawki wit. K doustnie (dziennie lub tygodniowo). Na pewno można to uzgodnić z prowadzacym lekarzem.  W niektórych krajach (np. Holandii) w ogóle nie stosuje się iniekcji wit. K, tylko formę doustną.   Ważne też, żeby matka karmiąca piersią  spożywała sporo produktów zawierajacych wit. K, albo brała suplementy tej witaminy i  dostarczała jej niemowlęciu wraz z mlekiem. Niemowlęta dokarmiane mlekiem sztucznym otrzymuja tę witamine w mieszance.   Ważne też, żeby ciężarne kobiety przed porodem spożywały dużo produktów bogatych w tę witaminę.   

Literatura:

Thromb Haemost. 1999 Mar;81(3):456-61.
Vitamin K deficiency bleeding (VKDB) in infancy. ISTH Pediatric/Perinatal Subcommittee. International Society on Thrombosis and Haemostasis.
Sutor AH, von Kries R, Cornelissen EA, McNinch AW, Andrew M.
Universitäts-Kinderklinik, Freiburg, Germany. sutor@kkl200.ukl.uni.freiburg.de
Abstract
TERMINOLOGY: Replace the term "Hemorrhagic Disease of the Newborn" (HDN) by "Vitamin K Deficiency Bleeding" (VKDB), as neonatal bleeding is often not due to VK-deficiency and VKDB may occur after the 4-week neonatal period.
DEFINITION: VKDB is bleeding due to inadequate activity of VK-dependent coagulation factors (II, VII, IX, X), correctable by VK replacement.
DIAGNOSIS: In a bleeding infant a prolonged PT together with a normal fibrinogen level and platelet count is almost diagnostic of VKDB; rapid correction of the PT and/or cessation of bleeding after VK administration are confirmative. WARNING SIGNS: The incidence of intracranial VKDB can be reduced by early recognition of the signs of predisposing conditions (prolonged jaundice, failure to thrive) and by prompt investigation of "warning bleeds". CLASSIFICATION: VKDB can be classified by age of onset into early (<24 h), classical (days 1-7) and late (>1 week <6 months), and by etiology into idiopathic and secondary. In secondary VKDB, in addition to breast feeding, other predisposing factors are apparent, such as poor intake or absorption of VK. VK-PROPHYLAXIS:
BENEFITS: Oral and intramuscular VK (one dose of 1 mg) protect equally well against classical VKDB but intramuscular VK is more effective in preventing late VKDB. The efficacy of oral prophylaxis is increased with a triple rather than single dose and by using doses of 2 mg vitamin K rather than 1 mg. Protection from oral doses repeated daily or weekly may be as high as from i.m. VK. VK-PROPHYLAXIS: RISKS: VK is involved in carboxylation of both the coagulation proteins and a variety of other proteins. Because of potential risks associated with extremely high levels of VK and the possibility of injection injury, intramuscular VK has been questioned as the routine prophylaxis of choice. Protection against bleeding should be achievable with lower peak VK levels by using repeated (daily or weekly) small oral doses rather than by using one i.m. dose. BREAST FEEDING MOTHERS TAKING COUMARINS: Breast feeding should not be denied. Supervision by pediatrician is prudent. Weekly oral supplement of 1 mg VK to the infant and occasional monitoring of PT are advisable.
CONCLUSION: VKDB as defined is a rare but serious bleeding disorder (high incidence of intracranial bleeding) which can be prevented by either one i.m. or multiple oral VK doses.

Paediatr Perinat Epidemiol. 2008 Nov;22(6):562-8.
Neonatal jaundice: a risk factor for infantile autism?
Maimburg RD, Vaeth M, Schendel DE, Bech BH, Olsen J, Thorsen P.
Department of Epidemiology, Institute of Public Health, University of Aarhus, Aarhus, Denmark. rmai@soci.au.dk
Abstract
In a previous study, we found that infants transferred to a neonatal ward after delivery had an almost twofold increased risk of being diagnosed with infantile autism later in childhood in spite of extensive controlling of obstetric risk factors. We therefore decided to investigate other reasons for transfer to a neonatal ward, in particular hyperbilirubinaemia and neurological abnormalities. We conducted a population-based matched case-control study of 473 children with autism and 473 matched controls born from 1990 to 1999 in Denmark. Cases were children reported with a diagnosis of infantile autism in the Danish Psychiatric Central Register. Conditional logistic regression was used to calculate odds ratios (OR) and 95% confidence intervals [CI] and likelihood ratio tests were used to test for effect modification. We found an almost fourfold risk for infantile autism in infants who had hyperbilirubinaemia after birth (OR 3.7 [95% CI 1.3, 10.5]). In stratified analysis, the association appeared limited to term infants (>or=37 weeks gestation). A strong association was also observed between abnormal neurological signs after birth and infantile autism, especially hypertonicity (OR 6.7 [95% CI 1.5, 29.7]). No associations were found between infantile autism and low Apgar scores, acidosis or hypoglycaemia. Our findings suggest that hyperbilirubinaemia and neurological abnormalities in the neonatal period are important factors to consider when studying causes of infantile autism.

Zapisane
Szpilka
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 6.06.2007
Wiadomości: 171

« Odpowiedz #890 : 23-02-2011, 18:31 »

W świetle powyższych danych, wydaje się, że dla  noworodów zdrowych matek, które nie brały pod koniec ciąży leków zmniejszajacych krzepliwość  oraz nie mają obciążeń genetycznych, ryzyko krwawień noworodków jest niewielkie, więc bezpieczniej jest podawać im (jeśli to uzasadnione) niższe i bezpieczniejsze dawki wit. K doustnie (dziennie lub tygodniowo).

Jeżeli matka i noworodek są zdrowi to jakie jest to owe "uzasadnione" podawanie "niższych i bezpieczniejszych" dawek wit. K?


W niektórych krajach (np. Holandii) w ogóle nie stosuje się iniekcji wit. K, tylko formę doustną.   Ważne też, żeby matka karmiąca piersią  spożywała sporo produktów zawierajacych wit. K, albo brała suplementy tej witaminy i  dostarczała jej niemowlęciu wraz z mlekiem. Niemowlęta dokarmiane mlekiem sztucznym otrzymuja tę witamine w mieszance.   Ważne też, żeby ciężarne kobiety przed porodem spożywały dużo produktów bogatych w tę witaminę.   
Ponownie: jakie jest uzasadnienie do brania suplementów skoro mamy do czynienia ze zdrowym organizmem?
Zapisane
Machos
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 01-04-2007
Skąd: Skierniewice
Wiadomości: 2.301

WWW
« Odpowiedz #891 : 23-02-2011, 19:26 »

W świetle powyższych danych, wydaje się, że dla  noworodów zdrowych matek, które nie brały pod koniec ciąży leków zmniejszajacych krzepliwość  oraz nie mają obciążeń genetycznych, ryzyko krwawień noworodków jest niewielkie, więc bezpieczniej jest podawać im (jeśli to uzasadnione) niższe i bezpieczniejsze dawki wit. K doustnie (dziennie lub tygodniowo). Na pewno można to uzgodnić z prowadzacym lekarzem.  W niektórych krajach (np. Holandii) w ogóle nie stosuje się iniekcji wit. K, tylko formę doustną.   Ważne też, żeby matka karmiąca piersią  spożywała sporo produktów zawierajacych wit. K, albo brała suplementy tej witaminy i  dostarczała jej niemowlęciu wraz z mlekiem. Niemowlęta dokarmiane mlekiem sztucznym otrzymuja tę witamine w mieszance.   Ważne też, żeby ciężarne kobiety przed porodem spożywały dużo produktów bogatych w tę witaminę.  
Najlepiej nie produkty, tylko witaminę K koniecznie jako suplement, dodaną w produktach.

O kurczę! Mistrzu, a przecież synowa i wnuczka nie biorą witaminy K.
Zapisane

Zamiast się badać, lepiej wypić miksturę oczyszczającą, najlepsze świadectwo badania organizmu, które w przypadku istniejących chorób widać po objawach. Machos.
Machos
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 01-04-2007
Skąd: Skierniewice
Wiadomości: 2.301

WWW
« Odpowiedz #892 : 23-02-2011, 20:23 »

Oto jak się robi pacjentów na Wirtualnej Polsce.

http://kobieta.wp.pl/gid,13159852,img,13159878,kat,26263,title,Klamstwa-w-ktore-wierzysz-Szczepienia-sa-niebezpieczne-dla-dzieci,galeriazdjecie.html
Zapisane

Zamiast się badać, lepiej wypić miksturę oczyszczającą, najlepsze świadectwo badania organizmu, które w przypadku istniejących chorób widać po objawach. Machos.
Aggula
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 44
MO: 28-05-2009
Wiadomości: 465

« Odpowiedz #893 : 24-02-2011, 14:43 »

Fajnie, ja też dziękuję za ten wzór pisma dla SANEPID'u. Rozmawiałam przed chwilą z rzecznikiem praw pacjenta w jednym ze szpitali ginekologiczno-położniczych, która po dokładnym sprawdzeniu poinformowała mnie, że w szpitalu nie ma problemu z odmową szczepienia, wystarczy przed porodem napisać odpowiednie oświadczenie, gorzej ponoć z SENEPID'em, który potem ściga rodziców, ale może takie pismo zamknie im usta? Oby.
Zapisane
Livia
Częsty gość
**

Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: lipiec 2008
Wiadomości: 100

« Odpowiedz #894 : 26-02-2011, 11:34 »

Mój syn ma alergię na jajko i nie szczepiliśmy go szczepionką MRI (odra, świnka, różyczka), ma 10 lat. Do 5 lat dostawaliśmy odroczenia i lekarze nie robili problemów. Ale później się przeprowadziliśmy i zaczęły się schody. Słyszeliśmy różne wersje - zaszczepić go w warunkach szpitalnych, grozi mu co najwyżej wstrząs (!), odroczenia niet. Podziękowaliśmy. Jakoś udawało nam się unikać lekarzy. Pielęgniarki co jakiś czas dzwoniły i przypominały o dostarczeniu odroczenia. My się do tego przyzwyczailiśmy, one chyba też. Ostatni przez ponad pół roku był spokój. Aż tu nagle zadzwoniła pielęgniarka do męża, żeby podpisać jakieś oświadczenie i będziemy mieli spokój. Zastanawiam się czy nie chodzi o to, żeby zamiast nich ścigał nas teraz sanepid. I czy to chodzi o nasz spokój czy o przychodni. Podpisywać, czy dalej unikać... Chociaż teraz gorzej, bo mam już dwójkę dzieci, no ale w przychodni nie bywam...
« Ostatnia zmiana: 26-02-2011, 12:55 wysłane przez Apollo » Zapisane
Edyta_dkm
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: marzec 2008
Skąd: świętokrzyskie
Wiadomości: 53

« Odpowiedz #895 : 26-02-2011, 13:32 »

Ja na jedno dziecko (4 lata - nie ma szczepienia, które dostaje dziecko na 1,5 roku Dtp + coś tam chyba) pisałam, że nie wyrażam zgody do czasu wizyty u specjalisty hematologa - miał swego czasu powiększone węzły chłonne.
Jak się im cierpliwość (6 - latka też nie dałam zaszczepić) skończyła, to w grudniu powiedziano mi, że wysyłają moje papiery do Sanepidu. Do tej pory cisza. Jeżeli coś przyjdzie, dam znać.
Jeżeli już będziesz pisać, to napisz, że np. zaszczepisz jak dziecku się zmniejszą objawy alergii czy coś podobnego.
« Ostatnia zmiana: 26-02-2011, 16:41 wysłane przez Apollo » Zapisane
eljot
« Odpowiedz #896 : 02-03-2011, 16:12 »

http://bede-miec-dziecko.blog.onet.pl/Niewygodny-NOP,2,ID422463102,n

http://bede-miec-dziecko.blog.onet.pl/Falszywe-przekonania-o-sluszno,2,ID417763774,DA2010-12-01,n

Jest o co walczyć.
« Ostatnia zmiana: 02-03-2011, 17:04 wysłane przez Solan » Zapisane
Tomasz_Dangel
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 2008
Wiadomości: 1.079

« Odpowiedz #897 : 03-03-2011, 07:58 »

I'm still alive.
Historia Alberto Tremante.
http://www.youtube.com/watch?v=pQK_qhOdUcI
(tekst po angielsku)
« Ostatnia zmiana: 03-03-2011, 08:32 wysłane przez Lilijka » Zapisane
Joker
***

Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 17-11-2005
Wiadomości: 436

WWW
« Odpowiedz #898 : 04-03-2011, 13:02 »


Już zawartość została usunięte z tej strony, ale jeszcze jest kopia:

Niewygodny NOP
Cytat
U mojego dziecka wystąpił NOP - niepożądany odczyn poszsczepienny, po szczepieniu trzecią dawką szczepionki 6w1 Inhanrix Hexa, dziecko było w wieku około 5 miesięcy. NOP polegał na tym, że dziecko darło się jak opętane przez kilka godzin z rzędu trzy dni po szczepieniu, które miało miejsce 6 października 2010 r. Po tym krzyku, który nazywa się krzyk mózgowy i świadczy o zapaleniu mózgu i uszkodzeniach układu neurologicznego nastąpiło wyłączanie poszczególnych nabytych umiejętności typu gaworzenie, reagowanie na imię lub po prostu na słyszany dźwięk, obojętność na otoczenie, zabawki, brak ruchliwości, unikanie kontaktu wzrokowego. Wiele tygodni dziecko było apatyczne, obojętne na świat, nie rozwijało się, to była lalka którą się ubierało i myło. Dodatkowym objawem były zaparcia, z którymi nieustannie walczymy. Te objawy są rozpisane w rozporządzeniu o chorobach zakaźnych do którego link jest parę postów wcześniej. Pediatra zdecydował się zgłosić NOPa do sanepidu. Już wiem, że lekarz ten na pewno nie zezwoli na dalsze szczepienia. Minęło już tyle czasu od tego strasznego dnia, a postęp w rozwoju dziecka jest niewielki. Na 9,5 miesiąca obraca się na boczki i brzuszka na plecy, a od 2-3 tygodni z pleców na brzuch, ale to dzięki rehabilitacji. Cały czas jest 3-miesięczne cofnięcie w rozwoju. Oprócz rehabilitacji trwa odtruwanie homeopatyczne. Jego efektem jest uspokojenie dziecka i uzyskanie rytmu dnia, czego wcześniej nie umieliśmy osiągnąć. Tu przygaszę przeciwników homeopatii, którzy chętnie zarzuciliby mi działanie placebo, ale to dziecko łyka kulki, a ja w to wierzę, dziecko raczej nie, a działa. Ciekawe dlaczego?

Żadnych kolejnych szczepień nie będzie. Walka z sanepidem nie będzie potrzebna. Po zgłoszeniu NOPa sanepid  przeprowadził ze mną szczegółowy wywiad i bardzo zdziwił się, że pomimo zdiagnozowanego napięcia mięśniowego dziecko zostało dopuszczone do szczepień. Także mogę czuć się spokojna. Żaden świński MMR nie będzie nam deptał po piętach.

Ale dlaczego lekarz po dziś dzień nie chce w książeczce zdrowia wypełni rubryki o NOP? Niech mi ktoś odpowie? Co mu szkodzi? Przecież zgłoszone do sanepidu. Formalności wypełnione. Dla bezpieczeństwa dziecka powinno to zostać wypełnione w książeczce zdrowia, bo może musielibyśmy zmieniać przychodnię, pediatrę, może miasto tudzież kraj, inny lekarz musi wiedzieć przez co przeszliśmy i że każde kolejne szczepienie wiążę się z poważnym ryzykiem.

I grochem o ścianę.

Już tyle razy o to prosiłam I NIC!!! Nie rozumiem tego!!

Czyżby tak bardzo skorumpowany był ten lekarz? Czy o co chodzi???

Fałszywe przekonania o słuszności szczepień
Cytat
Gdy przeglądam różne blogi młodych mam i czytam, że szczepią na wszystko co możliwe to oczom nie wierzę, że to się dzieje naprawdę. A to się dzieje przez wprowadzanie rodziców w błąd. Szczepienia są jedną z większych pomyłek ludzkości. Nie stanowią żadnego zabezpieczenia przed zachorowaniem. Mało tego, w ogóle nie przyczyniły się do spadku zachorowań. Są to informacje nie przedostające się do publicznych mediów. W momencie gdy zostały wprowadzone szczepienia przeciw gruźlicy, krztuściowi czy tężcowi był już spadek zachorowań. Samoistny. Tak się dzieje w przyrodzie. Przechodzą fale zachorowań, które mają gdzieś szczepienia. W momencie gdy wprowadzono szczepionkę na koklusz, to właśnie dzieci szczepione chorowały i to nie mniej niż te nieszczepione. I właśnie ta szczepionka przyczyniała się do problemów neurologicznych, uszkodzeń mózgu. O tym nie dowiecie się w przychodni. Tego nie powie Wam żaden lekarz. Sposób w jaki działa szczepionka jest sprzeczny z naturą. Wstrzykiwanie domięśniowo zarazków, czy to nawet osłabionych, że o hodowli wirusów na abortowanych dzieciach nie wspomnę (a tak się dzieje ze szczepionką MMR - odra świnka różyczka) nie powoduje uzyskania trwałej odporności. Dzieje się odwrotnie. System immunologiczny dziecka zostaje osłabiony. Gdy podaje się kolejne dawki, tak zwane przypominające, wtedy to dopiero robi się bałagan. Przeciwciała wariują, zaczynają się wzajemnie zwalczać. I wtedy rodzice zauważają właśnie, że po kolejnej serii z ich dzieckiem dzieje się coś złego. Alergie, AZS to tylko jedne z wielu powikłań. Wystarczy spojrzeć na Amiszów w Stanach Zjednoczonych. Ich dzieci nie są szczepione. W ich populacji nie istnieje przypadek autyzmu.

Gdybym ja mogła to wiedzieć wcześniej. Dlatego drogie Mamy. Nie dajcie się zwieźć podłym reklamom "Obejmij mnie szczepieniem" czy tej wstrętnej o rotawirusie. Nie pomożecie swoim dzieciom szczepiąc je na wszystko co popadnie. Jest się zwolennikiem szczepień do momentu, aż się na własne oczy nie zobaczy, jak nasze ukochane dziecko cofa się w rozwoju, jak nagle zanikają jego umiejętności, brak uśmiechu, nie ma już gaworzenia, obojętność na wszystkich wokół, apatia, dziecko zapada się... Jest to tak traumatyczne przeżycie dla matki, które stało się moim doświadczeniem, że naprawdę trudno teraz przejść obojętnie wobec fałszywego stwierdzenia o skuteczności szczepień. Już nigdy nie przestanę z tym walczyć.
« Ostatnia zmiana: 04-03-2011, 13:17 wysłane przez Joker » Zapisane

Pjack
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 2010-12-01, ZZO
Wiadomości: 113

« Odpowiedz #899 : 04-03-2011, 16:20 »

http://dzieci.pl/breedingAid,13179102,title,Rodzice-nie-szczepia-dzieci-bedzie-epidemia,wychowanie_artykul.html?smgputicaid=6be31
"... nie ma powodów, by nie szczepić nawet dzieci z grup tzw. podwyższonego ryzyka. Zaliczone są do nich maluchy cierpiące ma schorzenia kardiologiczne, choroby płuc oraz z osłabioną odpornością."

Same brednie - komentarz do artykułu każdy sobie dopowie.

Zapisane

Jacek
Strony: 1 ... 43 44 [45] 46 47 ... 112   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2008, Simple Machines
Design by jpacs29 | Mapa strony
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!