Niemedyczne forum zdrowia
08-12-2021, 19:32 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Sklep Biosłone --> wejdź
 
   Strona główna   Pomoc Regulamin Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: 1 ... 53 54 [55] 56 57 ... 112   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Znów te szczepienia  (Przeczytany 882034 razy)
Iza38K
« Odpowiedz #1080 : 13-06-2011, 15:00 »

Ten lekarz to niezły demagog. Dobrze, że ja się uodporniłam na taki medyczny bełkot. Za bardzo nie rozumiem tego Pana. Wszyscy są szczepieni przeciwko gruźlicy, a jednak w Polsce odnotowano 20 000 zachorowań rocznie. W Szwecji nie szczepią i gruźlicy brak. Czy ten Pan siebie słyszy?
Zapisane
Machos
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 01-04-2007
Skąd: Skierniewice
Wiadomości: 2.301

WWW
« Odpowiedz #1081 : 13-06-2011, 20:08 »

Tak, ten wyrok z Poznania dotyczył mojej sprawy. Wygrałam. :-)
Tutaj link do w/w do programu: http://www.tvp.pl/styl-zycia/magazyny-sniadaniowe/pytanie-na-sniadanie/wideo/szczepic-dzieci-czy-nie-szczepic/4692298
Piękne zwieńczenie, podsumowanie rozmowy, po prostu... Łoj! Ideą jest pokazanie, żeby rodzice mieli wybór, żeby mogli się dowiedzieć, jakie są badania...

Przede wszystkim zabrakło pytań do pana dr, co to jest "GROŹNA" choroba zakaźna, którą się straszy, po co są szczepienia i dlaczego wytępiono higienistów, a później drugoplanowe pytania o te konserwanty, chemię w szczepionkach, tak na deser. Toż to można było nawet z wikipedii przygotować sobie - takie argumenty, poza tym jest trochę książek o zdrowiu napisanych róznież, nie tylko z Biosłone. To są argumenty! Gdyby doszło do takiego konfliktu argumentów, to z pożytkiem dla widza.

Dodam od siebie, od widza, że pan dr wypadł na eksperta, przy mamie, która nie wiedzieć czemu nie szczepi. Ktoś tutaj zamierzony cel osiągnął poprzez tv do widza. Szkoda.

I jeszcze szkoda, że zabrakło reklamy Biosłone, ale jak się nie jest Biosłonejką, to co tutaj wymagać, no chyba, że wycięli.  
« Ostatnia zmiana: 13-06-2011, 20:12 wysłane przez Machos » Zapisane

Zamiast się badać, lepiej wypić miksturę oczyszczającą, najlepsze świadectwo badania organizmu, które w przypadku istniejących chorób widać po objawach. Machos.
Kimg
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 60
MO: 05.01.2011+KB i DP.
Wiadomości: 71

« Odpowiedz #1082 : 13-06-2011, 20:49 »

http://www.mamowanie.pl/ - strona Pani Joanny Mendeckiej.
« Ostatnia zmiana: 13-06-2011, 20:55 wysłane przez Kimg » Zapisane
Machos
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 01-04-2007
Skąd: Skierniewice
Wiadomości: 2.301

WWW
« Odpowiedz #1083 : 13-06-2011, 21:05 »

http://www.mamowanie.pl/ - strona Pani Joanny Mendeckiej.
Taaa. Na pewno chodzi o zdrowie.

Cytat
3.Infekcja rozwija się w środowisku kwaśnym (chodzi o środowisko wewnątrz organizmu) oraz zakwasza organizm. Dlatego w okresach zwiększonego ryzyka zachorowań (jesień, pierwsze miesiące w przedszkolu itd) oraz w początkach infekcji musimy unikać wszystkiego, co dodatkowo zakwasza (przemęczenie, wymarznięcie, brak świeżego powietrza oraz produkty tzw zakwaszające, czyli surowe, mrożone, nabiał, cukier).

Cytat
•unikanie zakwaszających produktów spożywczych lub równoważenie ich produktami zasadowymi oraz rozgrzewającymi, tzn jeśli np nasze dziecko wymarznie, wróci od babci, gdzie dostawało dużo słodyczy, a my podamy mu na deser sałatkę z surowych owoców lub lody, to „otwieramy drzwi” dla infekcji.

Cytat
Natomiast, jeśli rozgrzejemy dziecko, podamy mu duszone jabłko z cynamonem i imbirem, położymy wcześniej spać, to dajemy układowi odpornościowemu szansę na wzmocnienie się i zwalczenie ewentualnych początków infekcji.

Jakie naturalne środki wspierania organizmu?
Cytat
jeżeli jednak dojdzie do zachorowania, zastosujmy najpierw wszelkie naturalne środki wspierania organizmu, dajmy mu szansę na zwalczenie infekcji bez użycia antybiotyków czy leków zbijających gorączkę

A oto środki naturalne stosowane przez "Mamowanie" w infekcji.
Cytat
•naturalna witamina C (citrosept – działa przeciwwirusowo oraz przeciwbakteryjnie – 1-2 lat – 3 krople, w trakcie infekcji 3xdzienniex3krople lub wyciąg z owoców dzikiej róży np Syrop witamina C bez cukru firmy Polska Róża – łyżeczkę do każdego napoju)

•inhalacje z szałwii i/lub rozgnieciony czosnek przy łóżeczku (dla niemowląt)

•nacieranie górnej części klatki piersiowej maścią pulmex baby

•Oscilococsinum 1/3 fiolki dla dzieci 1-3 lat, a ½ fiolki dla dzieci 3-6 lat przy infekcji wirusowej

•Engystol ½ tabletki przy infekcji wirusowej

•Notakehl (3-5 kropli na język) przy infekcjach bakteryjnych (czyli miejscowych)

•przy suchym kaszlu – syrop stodal, drozedux, krople pektosol na wodę

•na początku mokrego kaszlu – syrop malinowy i prawoślazowy

•przy uporczywym kaszlu – wydrążyć buraka, zasypać cukrem, włożyć do piekarnika, a kiedy zrobi się już syropem, rozcieńczyć go wodą i popijać

•przy dużej ilości wydzieliny herbatka z gotowanego korzenia lukrecji oraz tymianku
« Ostatnia zmiana: 13-06-2011, 21:12 wysłane przez Machos » Zapisane

Zamiast się badać, lepiej wypić miksturę oczyszczającą, najlepsze świadectwo badania organizmu, które w przypadku istniejących chorób widać po objawach. Machos.
Machos
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 01-04-2007
Skąd: Skierniewice
Wiadomości: 2.301

WWW
« Odpowiedz #1084 : 13-06-2011, 21:16 »

Żywienie dziecka według "Mamowanie"

Cytat
Przepis na idealne śniadanie zimowe:

OWSIANKA (od 12 mca – zawiera gluten)

Do rozgrzanego rondelka wsyp 2 duże garści płatków owsianych, chwilę podpraż, po czym zalej wrzątkiem. Dodaj dużą garść rodzynek, kilka pokrojonych daktyli, śliwek, moreli czy fig, łyżkę otrąb żytnich, cynamonu na czubku łyżeczki, szczyptę kardamonu i imbiru (startego świeżego korzenia – zwłaszcza jeśli dziecko jest podziębione), kurkumy na czubku łyżeczki, łyżeczkę amarantusa. Gotuj ok. 20 minut, co jakiś czas mieszając. W razie potrzeby dolewaj wody (wrzątku). Kiedy płatki są miękkie, odstaw do ostygnięcia i przed podaniem dorzuć łyżeczkę zmielonych nasion lnu oraz łyżkę oleju zimnotłoczonego (np. z pestek dyni). Warto też dodać mleczko migdałowe.

MLECZKO MIGDAŁOWE (od 6 mca)

5 migdałów namocz na noc, rano zmiksuj z dodatkiem świeżej wody.

Przepis na idealna kolację zimową:

BUDYŃ (od 7 mca)

1 szklanka kaszy jaglanej, 3/4-1 szklanka gorącego soku z owoców bzu czarnego lub z żurawiny, 1-2 syropu klonowego, 1/2 łyżeczki zmielonych pestek siemienia lnianego.

Ugotuj kaszę jaglaną ze szczyptą kurkumy oraz imbiru, oddzielnie podgrzej sok i dolej do kaszy – zmiksuj. Dodaj syrop klonowy oraz zmielone pestki – wymieszaj. Można odgrzewać w piekarniku z odrobiną masła.


Ja się nie dziwię, że media to chwycą szybko i będzie pani zapraszana wszędzie.
http://www.mamowanie.pl/gotowanie-wedlug-pieciu-przemian/
http://www.mamowanie.pl/zupy-wzmacniajace-wedlug-pieciu-przemian/
http://www.mamowanie.pl/kuchnia-wegetarianska/
http://www.mamowanie.pl/praktyczne-gotowanie-wedlug-pieciu-przemian/

Tutaj o obniżaniu cholesterolu dzieciom.
http://www.mamowanie.pl/ach-ten-cholesterol/#more-367

Kasze i warzywa gotowane, przede wszystkim dla dziecka. A jak dziecko nie będzie chciało tego jeść? http://www.youtube.com/watch?v=TE-SH6us8jg&feature=player_embedded#at=20
« Ostatnia zmiana: 14-06-2011, 15:55 wysłane przez Heniek » Zapisane

Zamiast się badać, lepiej wypić miksturę oczyszczającą, najlepsze świadectwo badania organizmu, które w przypadku istniejących chorób widać po objawach. Machos.
Aggula
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 44
MO: 28-05-2009
Wiadomości: 465

« Odpowiedz #1085 : 14-06-2011, 15:11 »

Tak, ten wyrok z Poznania dotyczył mojej sprawy. Wygrałam. :-)
Gratulacje Elwiro, choć nie można otworzyć linków, czy może komuś się udało?
Zapisane
Elwira
Początkujący
*


Offline Offline

Wiadomości: 34

WWW
« Odpowiedz #1086 : 14-06-2011, 23:52 »

Aggula, podaję prawidłowy link, bo tamten już nieaktualny http://www.youtube.com/watch?v=5JJ1eKaBh8s&feature=youtu.be
Dziennikarka zaledwie wspomina o mojej sprawie z Poznania.

Co do analizowania kim są nieszczepiące mamy z programu to ułatwię sprawę. To jest strona drugiej z nich http://www.orkiszowepola.pl/cms/index.php
Zapisane

Machos
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 01-04-2007
Skąd: Skierniewice
Wiadomości: 2.301

WWW
« Odpowiedz #1087 : 15-06-2011, 00:48 »

Dziennikarka zaledwie wspomina o mojej sprawie z Poznania.
Program ma przekonać i niestety przekonuje widza do szczepień i pokazuje w tym podłym kłamstwie, w jakie rzekome niebezpieczeństwo, matki pchają nieszczepione dzieci. Ekspert doktor jest wodzirejem w audycji, a pani Mendecka statystką.

Rzeczywiście mamom nieszczepiącym wydaje się, że już zrobiły wszystko co najlepsze dla zdrowia własnego dziecka, a robią straszne błędy. Mendycyna może spokojnie mieć je za idiotki.

Sądząc po Twoim awatarze, niestosowania MO, tylko dołączasz do tych matek - nie szczepisz i co dalej, dopust Boży, jakoś to będzie? Jakże rozbawiła mnie Joanna Mendecka, kiedy powiedziała o holistycznym podejściu do zdrowia dziecka.
Zapisane

Zamiast się badać, lepiej wypić miksturę oczyszczającą, najlepsze świadectwo badania organizmu, które w przypadku istniejących chorób widać po objawach. Machos.
Syrenka
Częsty gość
**

Offline Offline

MO: 01.06.2010
Wiadomości: 102

« Odpowiedz #1088 : 15-06-2011, 00:56 »

Amelka z reportażu http://www.youtube.com/watch?v=5JJ1eKaBh8s&feature=youtu.be w scenie w kuchni ma czerwone place na policzkach.
Jest tam reklama którejś z firm oferujących szczepionki skojarzone po których Amelka nie ma żadnych działań ubocznych. Rodzice, którzy mają pod ręką te broszurki zaraz odnajdą która to firma. Szokujące, że używa się argumentu "jeżeli Panią stać". Tego samego argumentu użyła lekarka w reportażu z bliźniętami wcześniakami u których nastąpił regres w rozwoju po zaszczepieniu na pneumokoki, że te dzieci miały szczepionkę bezpłatnie (więc należy szczepić i nie zastanawiać się).  
Z tej matki nie szczepiącej dziecka zrobiono kosmitę. Ekspert jest tylko jeden, który podważa(ośmiesza) jej decyzję i generalnie reportaż w odbiorze ma wydźwięk pro-szczepionkowy.
Zapisane
Syrenka
Częsty gość
**

Offline Offline

MO: 01.06.2010
Wiadomości: 102

« Odpowiedz #1089 : 15-06-2011, 01:04 »

Ty tu Machosie wszystkich tu zagrzewasz do metod naturalnych dbania o zdrowie, ale nie wiesz, jak bardzo trzeba badań i edukacji rodziców-także zaangażowania się. Wiesz co robią przyszłe matki będąc w ciąży w szpitalu? Czekają na serial, oglądają serial, rozmawiają o serialu i tak w kółko.
« Ostatnia zmiana: 15-06-2011, 01:11 wysłane przez Syrenka » Zapisane
Machos
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 01-04-2007
Skąd: Skierniewice
Wiadomości: 2.301

WWW
« Odpowiedz #1090 : 15-06-2011, 13:03 »

Ty tu Machosie wszystkich tu zagrzewasz do metod naturalnych dbania o zdrowie,
A co, może nie da się?

Wiesz co robią przyszłe matki będąc w ciąży w szpitalu? Czekają na serial, oglądają serial, rozmawiają o serialu i tak w kółko.
I zaraz po porodzie oddają własne dziecko konowałom do pobrania krwi, do szczepień. A jak matka nie ogląda seriali i chce mieć wybór między zdrowiem a wszczepianiem  chorób tuż po porodzie do organizmu jej dziecka? Edukujemy tutaj i zamiast biadolić, trzeba zbudować od podstaw alternatywę do mendycyny.

Taką podstawą mogłaby być pierwsza klinika Biosłone, dom zdrowia, zwał jak zwał, gdzie matka w ciąży już z dobrym stażem profilaktyki prozdrowotnej mogłaby przyjść urodzić i nie bać się, że mendy tuż po porodzie wyrwą jej dziecko, tylko dlatego, żeby kasa za wyszczepienie nie przepadła.

Myślicie, że chętnych by nie było? Rzesze ludzi, którzy nie chcą szczepić. A tak wykończona porodem matka musi jeszcze krzyczeć, wykłócać się z mendami, którzy wbrew jej woli zabierają jej ukochane dziecko. Trzech ku..a do jej łóżka przyszło i zabrali jej sukinsyny dziecko... Wiem, dowiedziałem się niestety...

A tak wyobraźcie sobie, że w tym domu, klinice matka przychodzi, rodzi, nikt jej nie wyrywa dziecka z rąk, a przy okazji pobytu dostaje ulotki i książki Bioslone, to jest edukacja od podstaw. A co robią w szpitalach od podstaw? Edukują, są ulotki z calym tym g..... i nie ma alternatywy. Myślicie, że nie jest możliwe powstanie takiej placówki, domu, kliniki? A kto tutaj czyta Biosłone. Tylko pacjenci?
« Ostatnia zmiana: 15-06-2011, 13:05 wysłane przez Machos » Zapisane

Zamiast się badać, lepiej wypić miksturę oczyszczającą, najlepsze świadectwo badania organizmu, które w przypadku istniejących chorób widać po objawach. Machos.
Kalina
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 08.03.2009
Wiedza:
Skąd: lubuskie
Wiadomości: 966

« Odpowiedz #1091 : 15-06-2011, 16:02 »

Myślicie, że nie jest możliwe powstanie takiej placówki, domu, kliniki?
Ja wierzę, że nasza zdolna młodzież zacznie zakładać przyjazne przedszkola, szkoły, placówki zajmujące się zdrowiem.
Zapisane
Elwira
Początkujący
*


Offline Offline

Wiadomości: 34

WWW
« Odpowiedz #1092 : 15-06-2011, 23:16 »

Dziennikarka zaledwie wspomina o mojej sprawie z Poznania.
Rzeczywiście mamom nieszczepiącym wydaje się, że już zrobiły wszystko co najlepsze dla zdrowia własnego dziecka, a robią straszne błędy. Mendycyna może spokojnie mieć je za idiotki.

Sądząc po Twoim awatarze, niestosowania MO, tylko dołączasz do tych matek - nie szczepisz i co dalej, dopust Boży, jakoś to będzie? Jakże rozbawiła mnie Joanna Mendecka, kiedy powiedziała o holistycznym podejściu do zdrowia dziecka.
Nic o mnie nie wiesz i nie masz wyłączności na jedynie słuszną receptę na zdrowie. Można to ocenić jedynie po owocach, a dróg do zdrowia jest wiele.
Nie mamy wpływu na to co z materiałem zrobią dziennikarze.

Kolejny link, "Przegrana sanepidu w sprawie szczepień": http://dziecisawazne.pl/przegrana-sanepidu-w-sprawie-szczepie/
Zapisane

Monique
« Odpowiedz #1093 : 16-06-2011, 09:02 »

A tak wykończona porodem matka musi jeszcze krzyczeć, wykłócać się z mendami, którzy wbrew jej woli zabierają jej ukochane dziecko. Trzech ku..a do jej łóżka przyszło i zabrali jej sukinsyny dziecko... Wiem, dowiedziałem się niestety...

A tak wyobraźcie sobie, że w tym domu, klinice matka przychodzi, rodzi, nikt jej nie wyrywa dziecka z rąk, a przy okazji pobytu dostaje ulotki i książki Bioslone, to jest edukacja od podstaw. A co robią w szpitalach od podstaw? Edukują, są ulotki z calym tym g..... i nie ma alternatywy. Myślicie, że nie jest możliwe powstanie takiej placówki, domu, kliniki? A kto tutaj czyta Biosłone. Tylko pacjenci?

Machos wykaż trochę szacunku dla ludzi, którzy siedzą za komputerem i czytają te wątki.
Ekspertowi nie przystoi wypowiadać się w ten sposób, sypiąc „takim” słownictwem na prawo i lewo.
Poza tym, człowieku otwórz się na świat – siedzisz w tym „biosłonejskim kieracie” i świata poza nim nie widzisz.
Biosłonejskie książki w szpitalach???? – to też jest narzucanie się z poglądami i stylem życia. Biosłonejski świat dla wszystkich? – toż to dziecięce mrzonki. A nawet gdyby te mrzonki się ziściły to media i „biosłonejscy lekarze” zrobiliby z tego użytek (czytaj: KASA). Bo taki już jest ten świat.

Ja uważam, że po porodzie lepiej odpuścić kobietom edukację medyczną, zamiast tego  - mogłyby w spokoju, bez strachu poświęcić się macierzyństwu. Te poradniki, czasopisma, programy TV to tylko mieszanie w głowach, medialna nagonka i manipulacja. A lekarz – jaka jego rola? Otóż lekarz stał się przyjacielem rodziny, na szczepionki składa się cała rodzina w ramach prezentu dla dziecka. A to też problem…

Z perspektywy czasu, mając własne macierzyńskie doświadczenia za sobą, uważam, że gdyby dano mi święty spokój, to miałabym czas na spokojne karminie tyle ile dziecko chciało (a nie co trzy godziny – jak przykazał lekarz), zastanowienie się nad zasadnością szczepień i „instynktowne” podejście do objawów „chorobowych”, a nie powierzanie swojego i dziecka losu w ręce lekarzy i mediów.
Zapisane
Machos
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 01-04-2007
Skąd: Skierniewice
Wiadomości: 2.301

WWW
« Odpowiedz #1094 : 16-06-2011, 10:18 »

Machos wykaż trochę szacunku dla ludzi, którzy siedzą za komputerem i czytają te wątki.
Ekspertowi nie przystoi wypowiadać się w ten sposób, sypiąc „takim” słownictwem na prawo i lewo.
Poza tym, człowieku otwórz się na świat – siedzisz w tym „biosłonejskim kieracie” i świata poza nim nie widzisz.
Oj, szkoda, że nie byłaś na miejscu tej matki.

Dla Ciebie "biosłonejski kierat", a dla mnie pasja, więc proszę mnie nie pouczać, co mam w życiu robić. Zrozumiano?

Biosłonejskie książki w szpitalach???? – to też jest narzucanie się z poglądami i stylem życia.
Pacjenci niech sobie korzystają ze szpitali, natomiast ja mówiłem o początku czegoś, co mogłoby zaistnieć za kilka lat i myślę, że zaistnieje. Chodzi o wybór, alternatywę do szpitali, przychodni chorób, a wtedy książki Biosłone, itd.

toż to dziecięce mrzonki. A nawet gdyby te mrzonki się ziściły to media i „biosłonejscy lekarze” zrobiliby z tego użytek (czytaj: KASA). Bo taki już jest ten świat.
Ale ja się nigdy nie sprzedam za miliony proponowane przez Big "Farmę". Rodzina powinna dziś palić mi świeczki na grobie. Dostałem drugie życie, a sięgałem dna, byłem wrakiem, a wokół lekarze.

Ja uważam, że po porodzie lepiej odpuścić kobietom edukację medyczną, zamiast tego  - mogłyby w spokoju, bez strachu poświęcić się macierzyństwu. Te poradniki, czasopisma, programy TV to tylko mieszanie w głowach, medialna nagonka i manipulacja. A lekarz – jaka jego rola? Otóż lekarz stał się przyjacielem rodziny, na szczepionki składa się cała rodzina w ramach prezentu dla dziecka. A to też problem…
Moją bardzo dobrą znajomą edukowali ostatnio w szpitalu tuż po porodzie kilkoma ulotkami z preparatami i lekami dla "dobra" dopiero narodzonego dziecka. A czy ja mówię o mieszaniu w głowach matkom, które będą doskonale znały ideę Biosłone i przyjdą właśnie w spokoju urodzić? Jak będą chciały, to przy okazji będą mogły choćby skorzystać z jakiegoś kwartalnika Biosłone a nie z chamskiej, natarczywej nagonki na kupno preparatu.

Biosłonejski świat dla wszystkich? – toż to dziecięce mrzonki.
Nie wiem, co jeszcze robisz na tym forum? Dzięki takim jak Ty właśnie, biznes chorób ma się dobrze, a Ty być może kiedyś, albo Twoja córka, czy synowa będziecie mieć doświadczenia macierzyńskie bez świętego spokoju. Zatoczysz koło z własnego życia - pacjentko.
Zapisane

Zamiast się badać, lepiej wypić miksturę oczyszczającą, najlepsze świadectwo badania organizmu, które w przypadku istniejących chorób widać po objawach. Machos.
Monique
« Odpowiedz #1095 : 16-06-2011, 10:50 »

Dla Ciebie "biosłonejski kierat", a dla mnie pasja, więc proszę mnie nie pouczać, co mam w życiu robić. Zrozumiano?

Tylko, że każdy ma inną pasję (np. pacjentyzm to też pasja smile ) i trzeba to uszanować. Czy Ty czytasz swoje posty i nie widzisz, że atakujesz ludzi, używasz niecenzuralnych słów? Idiotka, skur…..y, itp…. no chyba, że ja mam omamy wzrokowe?


Ale ja się nigdy nie sprzedam za miliony proponowane przez Big "Farmę". Rodzina powinna dziś palić mi świeczki na grobie. Dostałem drugie życie, a sięgałem dna, byłem wrakiem, a wokół lekarze.

Absolutnie nie chodziło mi o sprzedawanie się Ciebie, ale o to, że im idea Biosłone byłaby popularniejsza, tym więcej osób upatrywałoby w tym możliwość zarobienia kasy, sprawa stałaby się sprawą medialną, dziennikarze, specjaliści, TV….. zaraz znalazłby się ktoś, kto chciałby tą wiedzę poszerzać, udoskonalać, wynaleziono by zamiast MO – „tabletkę MO”. Rozumiesz ten schemat? Tak działa ten świat…

Nie wiem, co jeszcze robisz na tym forum? Dzięki takim jak Ty właśnie, biznes chorób ma się dobrze, a Ty być może kiedyś, albo Twoja córka, czy synowa będziecie mieć doświadczenia macierzyńskie bez świętego spokoju. Zatoczysz koło z własnego życia - pacjentko.

Jak to co tu robię? Dokształcam się, rozwijam, wymieniam spostrzeżenia z forumowiczami, obserwuję „przypadki”, analizuję… Po to tu jesteśmy – żeby się uczyć, nabrać dystansu, pozbyć strachu, wziąć zdrowie w swoje ręce.

Nie nazywaj mnie pacjentką, bo do pacjentyzmu mi daleko, więc taka uwaga jest nie na miejscu. Najpierw sprawdź człowieka, a potem wydawaj takie opinie. Zresztą po co w ogóle tak ludziom dokuczasz? Irytuje Cię, że nie każdy ma takie same poglądy jak Ty, że nie każdy jest taki wyedukowany? No pewnie, że nie możemy być tak samo wyedukowani, bo wtedy Twoja pomoc nie byłaby taka przydatna jak jest w tej chwili. I mówię to całkiem poważnie!
Zapisane
Machos
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 01-04-2007
Skąd: Skierniewice
Wiadomości: 2.301

WWW
« Odpowiedz #1096 : 16-06-2011, 11:43 »

Nie nazywaj mnie pacjentką, bo do pacjentyzmu mi daleko, więc taka uwaga jest nie na miejscu. Najpierw sprawdź człowieka, a potem wydawaj takie opinie. Zresztą po co w ogóle tak ludziom dokuczasz? Irytuje Cię, że nie każdy ma takie same poglądy jak Ty, że nie każdy jest taki wyedukowany? No pewnie, że nie możemy być tak samo wyedukowani, bo wtedy Twoja pomoc nie byłaby taka przydatna jak jest w tej chwili. I mówię to całkiem poważnie!
Ja nie jestem tutaj od lubienia mnie, tylko stawiam sprawę jasno, albo zdrowie, albo takie gadanie (pieprzenie), o pozbyciu się strachu, nabieraniu dystansu. Zobacz, jak nabrała dystansu do lekarzy ta pani od mamowania, przecież siedzi w mamowaniu pewnie parę lat, a pan dr w kilku słowach, w tv, z uśmiechem na twarzy ją "pozamiatał', więc ile czasu można nabierać dystansu? A ile jest takich osób jak ona?

Ja się na to nie godzę! Nie godzę się na oszukaństwo, na teorię zarazka, której nie ma, a na której oparta jest mendycyna, a dalej szczepienia! Czy to tak trudno zrozumieć? To są mrzonki? To nie są moje poglądy, to nie jest moje widzimisię! Przeczytaj o Ignazie Semmelweisie, Pasteurze, któremu dorobili mordę, przeczytaj o nygusach, którzy łopierali się na teorii samorództwa (teraz zarazka) i wtedy się wypowiadaj.

Gdyby tak naprawdę doszło do takiej konfrontacji, załóżmy lekarza z Tobą na antenie tv, to (nie chcę oskarżać) ale po tym co napisałaś wyżej, przebąknęłabyś może o Biosłone, a może nie i przytakiwała panu doktorowi i to mnie boli, a dlaczego, bo znasz książki i co? Piszesz o mrzonkach, o jakiejś utopii, więc za jakiś czas pójdziesz do lekarza, a tam nawet się nie wychylisz. Mnóstwo osób z forum i spoza forum zna książki, idee, ale nie wierzy, nie może pojąć, a jak już pojmie, to znajdzie się taki troll od przekabacenia i znowu mnóstwo osób nie może pojąć i to są też pacjenci, bo dla nich Biosłone to taka terapia...

Kiedy przyszedłem tutaj, nie mazgaiłem, tylko czytałem, a im więcej czytałem, zacząłem bronić prawdy. Ja nie stękałem, tylko wziąłem zdrowie we własne ręce, bo przyszedł dzień, w którym zrozumiałem,  że medycyna naturalna, takie mamowanie, bezpieczne szczepionki, to kręcenie się wokół tego samego, a depresje miałem takie, że po ścianach chodziłem.

Możesz mnie wyzywać od najgorszych, ale na dzień dzisiejszy jesteś dla mnie PACJENTKĄ!


Zapisane

Zamiast się badać, lepiej wypić miksturę oczyszczającą, najlepsze świadectwo badania organizmu, które w przypadku istniejących chorób widać po objawach. Machos.
Galapagos
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 37
MO: 11.08.2008; 15.01.2013
Skąd: okolice Łodzi
Wiadomości: 426

« Odpowiedz #1097 : 16-06-2011, 12:06 »

Proszę jeszcze raz o wsparcie, że dobrze robię, nie szczepiąc synka na MMR II. Każdy mnie wokół atakuje, że robię źle swojemu dziecku, że może przez to umrzeć, jeśli zachoruje - i robi to najbliższa rodzina, ciągle miesza mi w głowie.

Poza tym niedługo rodzę lipiec/sierpień i zastanawiam się, jak tu zrobić, żeby nie zaszczepić dziecka - bo jeśli potrzebna będzie zgoda obojga rodziców, to mój mąż nie podpisze Smutny. On ma inny stosunek do szczepień niż ja i nie wiem jak mam mu to przetłumaczyć confused. Poza tym pamiętam, jak rodziłam pierwsze dziecko - że ciągle mnie upominali, żebym podała nazwę przychodni, do której chcę zapisać dziecko, bo tam wysyłają kartę szczepień. A jeśli bym powiedziała, że jeszcze nie wiem, gdzie zapiszę dziecko? Co by było?
« Ostatnia zmiana: 16-06-2011, 13:42 wysłane przez Solan » Zapisane
Aggula
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 44
MO: 28-05-2009
Wiadomości: 465

« Odpowiedz #1098 : 16-06-2011, 12:45 »

Proszę jeszcze raz o wsparcie, że dobrze robię, nie szczepiąc synka na MMR II. Każdy mnie wokół atakuje, że robię źle swojemu dziecku, że może przez to umrzeć, jeśli zachoruje - i robi to najbliższa rodzina, ciągle miesza mi w głowie.

Poza tym niedługo rodzę lipiec/sierpień i zastanawiam się, jak tu zrobić, żeby nie zaszczepić dziecka - bo jeśli potrzebna będzie zgoda obojga rodziców, to mój mąż nie podpisze Smutny. On ma inny stosunek do szczepień niż ja i nie wiem jak mam mu to przetłumaczyć confused. Poza tym pamiętam, jak rodziłam pierwsze dziecko - że ciągle mnie upominali, żebym podała nazwę przychodni, do której chcę zapisać dziecko, bo tam wysyłają kartę szczepień. A jeśli bym powiedziała, że jeszcze nie wiem, gdzie zapiszę dziecko? Co by było?

Witaj, Fikusowo.
Ja też niedługo rodzę - jeszcze ze 2 tygodnie i wiem, że nie wszyscy w rodzinie się zgodzą z moją decyzją o nieszczepieniu, dlatego w ogóle nie poruszam tej sprawy. W końcu to ja będę mamą i ja poniosę odpowiedzialność za zdrowie naszej dzidzi. A inni niech pilnują własnych spraw. Oczywiście z mężem to już inna historia. Powinien znać i popierać wszelkie decyzje, bo tylko wtedy razem się obronicie. Mój mąż też jest sceptyczny (choć widzę przekonuje się), twierdzi, że inne dzieci są szczepione i jest ok, ale przez całą ciążę stopniowo "serwowałam" mu materiały na temat NOP'u i krótko, ale często i regularnie sugerowałam, że musi poszerzyć wiedzę na ten temat, aby podjąć świadomą decyzję, a nie ulegać propagandzie.
Nie zostało Ci już wiele czasu, ale spróbuj go zachęcić do poczytania i pooglądania materiałów na temat szkodliwości szczepień - masę linków znajdziesz choćby tu, na stronach forum, ale warto sięgać po materiały z różnych źródeł, żeby nie pomyślał, że czerpiesz przekonania z jakiejś, przepraszam wszystkich za wyrażenie "stronki dla nawiedzonych". Pokaż mu programy z tv na całym świecie na youtube, wywiady z prof. Majewską i innymi.
Ja nie chcę szczepić w ogóle, ale poprosiłam męża, żeby chociaż zgodził się odroczyć szczepienia, mam nadzieję, że to da mi czas na dalsze utwierdzanie go w nieszczepieniu i dowiedzie, pokaże mu na własne oczy, że dziecko nieszczepione będzie się rozwijało równie dobrze (ja wiem, że nawet lepiej) niż te poddane szczepieniom.
Spróbuj go oswajać małymi kroczkami, ze spokojem z nim rozmawiaj i przekonaj, że podejmie słuszną decyzję tylko wtedy, gdy będzie miał jakąś wiedzę, nie tylko tę ze strony świata medycyny.
A reszcie po prostu nic nie mów, przecież to Wasze dziecko i Wasze decyzje. Pamiętaj, oni myślą, że szczepienie jest słuszne, że to dla dobra dziecka - nie walczą z Tobą, chcą jak najlepiej, tyle, że nie wiedzą tyle co Ty. W tej sytuacji odpuść, nie poruszaj tematu, nie zaogniaj sprawy, żeby nie próbowali "na boku" wpływać na Twojego męża. Powodzenia!
« Ostatnia zmiana: 16-06-2011, 13:44 wysłane przez Solan » Zapisane
Eso75
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 01-05-2007
Wiedza:
Wiadomości: 678

« Odpowiedz #1099 : 16-06-2011, 12:52 »

Fikusowo ten wątek ma już 58 stron, a Tobie potrzeba jeszcze przytaknięcia czy robisz dobrze, czy źle?

Do szpitala weź oświadczenie podpisane tylko przez siebie, jeżeli męża nie uda się przekonać - może to wystarczy. Poza tym zawsze możesz męża przekonać, że chcesz to troszkę odsunąć w czasie, żeby maluszek od razu po porodzie nie był faszerowany, może wtedy podpisze oświadczenie. A tak nawiasem mówiąc sposób tłumaczenia wprost jest najlepszy, czyli strach o życie i prawidłowy rozwój malucha, bo potem pewnych konsekwencji nie da się już cofnąć. Wydaje mi się, że więcej podpowiedzieć Ci chyba nie można.
« Ostatnia zmiana: 16-06-2011, 13:44 wysłane przez Solan » Zapisane
Strony: 1 ... 53 54 [55] 56 57 ... 112   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2008, Simple Machines
Design by jpacs29 | Mapa strony
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!